Ostatnio w kilku laptopach w supermarkecie widziałem laptopy z czytnikiem linii papilarnych. Zastanawiam się jakie jest praktyczne jego wykorzystanie i jak oceniacie taką funkcjonalność komputera. Czy ktoś korzysta z takich laptopów?
Czytnik linii papilarnych
Taka funkcjonalność jest nie tylko wskazana, lecz również powinna być pożądana przez wszystkich, którym zależy na zwiększeniu bezpieczeństwa ich danych. Wiem, że jest możliwa opcja wykorzystania skanu zamiast hasła w systemie operacyjnym, ale najczęściej spotykałem się z skanem podczas logu kompa tzn przed POST'em i Os'em tak jak to miało miejsce w biznesowych laptopach Fujitsu Siemens za pomocą osobnej klawiaturki numerycznej. Chodzi o to, iż hasło podczas logu windows'a można bezproblemowo uzyskać w 2-3 minuty. Wykorzystanie czytnika, bądź klawiaturki eliminuje tą metodę.
Taki czytnik to świetna sprawa jeśli chodzi o ochronę danych, natomiast z upływem czasu jakby się "zużywa" - trzeba mocniej dociskać palec, czasem nawet tę czynność powtarzać. Tak przynajmniej dzieje się w przypadku tabletu IBM.
Korzystałem z czytnika w thinkpadach IBM'a a później lenovo.
To zdecydowanie bardzo fajny bajer. Bardzo wygodnie się tego używa. Zamiast wpisywać hasło możesz przeciągnąć palec nad czytnikiem.
Możesz się także logować w sposób tradycyjny więc jeśli używasz słabych haseł to czytnik nie zwiększy w żaden sposób Twojego bezpieczeństwa.
Podsumowując, nie jest to coś za co dołożyłbym tysiąc złotych do ceny laptopa (na szczęscie teraz takie bajery są sporo tańsze), ale to praktyczny dodatek i przy odpowiednim użytkowaniu zwiększa bezpieczeństwo twoich danych.
PS
Co prawda jak ktoś Ci laptopa ukradnie to żaden czytnik linii papilarnych, skaner siatkówki oka itd nie pomoże. Lepszym zabezpieczeniem jest np. szyfrowany dysk, ale to już temat na osobny wątek.
To zdecydowanie bardzo fajny bajer. Bardzo wygodnie się tego używa. Zamiast wpisywać hasło możesz przeciągnąć palec nad czytnikiem.
Możesz się także logować w sposób tradycyjny więc jeśli używasz słabych haseł to czytnik nie zwiększy w żaden sposób Twojego bezpieczeństwa.
Podsumowując, nie jest to coś za co dołożyłbym tysiąc złotych do ceny laptopa (na szczęscie teraz takie bajery są sporo tańsze), ale to praktyczny dodatek i przy odpowiednim użytkowaniu zwiększa bezpieczeństwo twoich danych.
PS
Co prawda jak ktoś Ci laptopa ukradnie to żaden czytnik linii papilarnych, skaner siatkówki oka itd nie pomoże. Lepszym zabezpieczeniem jest np. szyfrowany dysk, ale to już temat na osobny wątek.
w pendrivie jeszcze rozumiem, ale w laptopie już nie bardzo.. mnie się wydaje to średnio wygodne, ale co kto lubi...
| mtx wrote: |
| mnie się wydaje to średnio wygodne, ale co kto lubi... |
wręcz przeciwnie, zamiast wpisywać hasło tylko przeciągasz palec nad czytnikiem. Nikt nie podejrzy twojego hasła, nie musisz mieć w zasięgu całej klawiatury wystarczy sam czytnik itd.
Ale pewnie jest to nowy produkt więc będą błędy, podłożysz marchewkę, czy coś i też przeczyta, najlepiej żeby to ktoś przetestował. Chociaż z drugiej strony niby bezpieczniej, ale co jak sie czytnik zepsuje ?
| InsanePL wrote: |
| Ale pewnie jest to nowy produkt więc będą błędy, podłożysz marchewkę, czy coś i też przeczyta, najlepiej żeby to ktoś przetestował. Chociaż z drugiej strony niby bezpieczniej, ale co jak sie czytnik zepsuje ? |
Produkt jest nowy? Nie bardzo... Czytniki są na rynku już dłuższy czas.
Marchewek nie czyta - wierz mi. I działa dobrze, nie zdarzyło mi się, żeby błędnie kogoś zidentyfikował. I to jest wygodne, 1 sek na podniesienie ręki, przeciągnięcie palca, zweryfikowanie wyniku zamiast kilku na wpisanie hasła (no chyba, że ktoś ma puste hasło ale przecież nie o to tu chodzi).
Zabezpieczenie? No cóż, jeśli by wyłączyć zwykły tryb logowania to czemu nie? Ale jeśli mamy 2 systemy logowania (user+pass , biometrycznie) zamiast jednego to oczywiście zwiększamy też potencjalną podatność na włamanie. Jak już wspomniałem - należałoby pozostawić jeden z nich.
A faktyczne bezpieczeństwo gwarantuje tak naprawdę... nic
...co i tak nie zmieni faktu, że wystarczy włamać się na kompa przez neta i poczekać, aż juzer odszyfruje dane. Rada? OpenBSD? Linux? Tak, ale samo posiadanie *NIXa nie jest zabezpieczeniem samym w sobie, należy jeszcze go skonfigurować.
Warto też poczytać o StegFS (http://en.wikipedia.org/wiki/StegFS), byłem kiedyś na wykładzie o nim i ... no chyba warto
Jak się zepsuje to masz jeszcze logowanie przy pomocy hasła (jeśli się o to boisz) co było zresztą wspomniane parę razy powyżej...
Wracając do czytników: polecam o ile nie trzeba dopłacać >60zł
Wg mnie przydatny bajer - który uprzykrzy życie komuś, kto od nas owego lapka "porzyczy na wieczne oddanie" - co prawda nie uniemożliwi dostania się na HDD ale to zawsze cierń w oku ;D
Oprócz tego każdy dysk w lapku (i niektóre stacjonarki) mają wbudowane szyfrowanie w taki sposób że zmieniając komputer dysk się blokuje i uniemożliwia dostanie się do partycji - ciekawostka - tak zablokowanego dysku nie idzie sformatować/złamać etc. Wiem, bo sam zablokowałem sobie w ten sposób dysk i cudem go odblokowałem
Najlepsze jest to że w serwisie nie słyszeli o blokowaniu dysków- niedzielni specjaliści 
Oprócz tego każdy dysk w lapku (i niektóre stacjonarki) mają wbudowane szyfrowanie w taki sposób że zmieniając komputer dysk się blokuje i uniemożliwia dostanie się do partycji - ciekawostka - tak zablokowanego dysku nie idzie sformatować/złamać etc. Wiem, bo sam zablokowałem sobie w ten sposób dysk i cudem go odblokowałem
Dziękuję wszystkim za cenne uwagi dotyczące takiego czytnika. Zapewne jak każdy element funkcjonowania komputera tak i skaner biometryczny będzie ewoluował, ale skoro już istnieje i wasze opinie nie są negatywne, wezmę to pod uwagę przy wyborze modelu przy najbliższym zakupie. W końcu trzeba iść z duchem czasu.
| abikor wrote: |
| Ostatnio w kilku laptopach w supermarkecie |
I jednak nie polecam kupowania laptopów w supermarkecie. Może to tylko przesąd, ale nie mają dobrej opinii - niby, jak wybierzesz konkretny model to wszystkie powinny być takie same, ale w supermarketach towar jest transportowany i przechowywany w gorszych warunkach. Poza tym sklep robi wszystko by obniżyć cenę więc może są to egzemplarze gorszego sortu itd.
Jeśli cena nie jest kluczowym czynnikiem to proponowałbym jednak kupno od dealera najlepiej autoryzowanego.
Widziałem parę takich czytników, te lepsze z gwarancją na 3 lata, nie pamiętam niestety który to był
Wygodne i bardziej bezpieczne, chociaż po obejrzeniu paru filmów w typie "Skarbu Narodów" można zwątpić w siłę takich zabezpieczeń. Ale ogólnie bezpieczne w domowych i firmowych zastosowaniach.
| loginos wrote: |
| Jeśli cena nie jest kluczowym czynnikiem to proponowałbym jednak kupno od dealera najlepiej autoryzowanego. |
Jeśli cena jest kluczowa to i tak u mniejszego dealera będzie najprawdopodobniej taniej (nie licząc promocji jak w Media Markcie dot. 5 pozostałych egzemplarzy
@pawelabrams: uważasz, że film przygodowy i sci-fi z wątkami political-fiction może być jakimkolwiek wyznacznikiem bezpieczeństwa?
Pół biedy, że nie wyciągnął takich wniosków, po obejrzeniu Hakerów 
jak ktos ma ci sie wlamac do kompa to i tak ci sie wlamie, z tego co slyszalem to psuja sie one i jest problem z dostepem ...
za niedługo będę mieć USB na papilarne, to powiem wam jak się tego praktycznie używa..
jak dla mnie te czytnika sa bez sensu bawilem sie takimi laptopami i wcale nie jest trudno obejsc taki czytnik
on tylko blokuje system nic wiecej po formacie nie dziala czy cos taki troche bez sens jak by byl programowany na wlaczenie laptopa to rozumiem
Tyle, że włamanie polega na tym by nie zostawić śladów a format to już i niewidomy zauważy...po za tem może kwestia BIOS'u by go przystosować do takiego czegoś??? Jak dla mnie to jest to programowo wykonalne
Czasem można zostawiać ślady
liczy się efekt włamania..
| GabrielMint wrote: |
| jak dla mnie te czytnika sa bez sensu bawilem sie takimi laptopami i wcale nie jest trudno obejsc taki czytnik |
Czytnik w żadne sposób nie ochroni cię przed kradzieżą laptopa, Chodzi o to, żeby złodziej nie uzyskał ostępu do twoich cennych danych jeśli uda mu się ukraść, lub w inny sposób uzyskać fizyczny dostęp do komputera.
OK, przypuśćmy że jest taka sytuacja:
1. Masz kompa, masz na nim dane firmy, których wykradnięcie spowodowało by upadek jej.
2. W XP masz włączone szyfrowanie plików
3. Jeżeli nie zalogujesz się w XP nie ma szans na wykradnięcie danych, ponieważ dalej będą szyfrowane przez klucz, którego bodajrze trudno złamać (128bitów) powodzenia
4. Jedyne co masz na takim dysku, powiedzmy ze bootujesz z płytki jakiś manager plików to ciąg dziwnych znaków, który jest tak nie zrozumiały że nie da rady żeby nawet dowiedzieć się nazwy pliku
5. Jedyne wyjście format, ale nie wykradniesz danych firmy
Jakieś wyjście:
- jeżeli jest jakieś alternatywne hasło wpisywane pod windowsem to OPH Crack i po sprawie
- jeżeli tylko odcisk palca, to proponuje napisać program pod linuksa który zabootowany rozszyfruje to
----
Chyba prosto.
PS. pod windowsa jest wbudowane szyfrowanie dysków, tylko trzeba je włączyć.
1. Masz kompa, masz na nim dane firmy, których wykradnięcie spowodowało by upadek jej.
2. W XP masz włączone szyfrowanie plików
3. Jeżeli nie zalogujesz się w XP nie ma szans na wykradnięcie danych, ponieważ dalej będą szyfrowane przez klucz, którego bodajrze trudno złamać (128bitów) powodzenia
4. Jedyne co masz na takim dysku, powiedzmy ze bootujesz z płytki jakiś manager plików to ciąg dziwnych znaków, który jest tak nie zrozumiały że nie da rady żeby nawet dowiedzieć się nazwy pliku
5. Jedyne wyjście format, ale nie wykradniesz danych firmy
Jakieś wyjście:
- jeżeli jest jakieś alternatywne hasło wpisywane pod windowsem to OPH Crack i po sprawie
- jeżeli tylko odcisk palca, to proponuje napisać program pod linuksa który zabootowany rozszyfruje to
----
Chyba prosto.
PS. pod windowsa jest wbudowane szyfrowanie dysków, tylko trzeba je włączyć.
Jeśli chodzi o większe bezpieczeństwo to najlepsze będzie "low-level encryption" (czy jakkolwiek to się może nazywać) dysku. Chodzi mi o szyfrowanie na poziomie BIOS-u.
Wygląda to tak, że komp, nim się zacznie bootować, pyta o hasło. Jest - super. Nie - nie ma startu kompa. Dysk jest zaszyfrowany zatem bezużyteczny. Odcisk palca służy jako dodatkowe zabezpieczenie dostępu do Windowsa.
Wygląda to tak, że komp, nim się zacznie bootować, pyta o hasło. Jest - super. Nie - nie ma startu kompa. Dysk jest zaszyfrowany zatem bezużyteczny. Odcisk palca służy jako dodatkowe zabezpieczenie dostępu do Windowsa.
| gecko wrote: |
| Jeśli chodzi o większe bezpieczeństwo to najlepsze będzie "low-level encryption" (czy jakkolwiek to się może nazywać) dysku. Chodzi mi o szyfrowanie na poziomie BIOS-u. |
No w sumie to będzie takie samo rozwiązanie jak w XP, bo i tak jak nie wpiszesz hasła to nie będzie partycja rozszyfrowana i w tym i w tym przypadku.
Chociaż jeżeli taka funkcja jest, to czemu nie wykorzystać.
Aha, tylko jeden problem w wypadku zresetwania cmosu komputera, te pliki już by nie były do rozszyfrowania. A restart cmosu może sie wydarzyć w każdej chwili, jeżeli padnie bateria zasilania cmosu. A wtedy shit.
Osobiście nie słyszałem o funkcji szyfrowania dysku pod biosem, daj jakies informacje jeżeli coś masz na ten temat. Pewnie płytki intela to mają, bo ostatnio się bawiłem IPAT'em i ogólnie sporo funkcji jest
ekhm.. dyskutujecie o szyfrowaniu danych zupełnie jakbyście mieli tajne dane, od których miałby upaść świat
a zwykle mamy trochę gier, programów i wypracowania do szkoły
a zwykle mamy trochę gier, programów i wypracowania do szkoły
czysto teoretycznie przypuszczamy że nasze dane są tak ważne że bez nich ludzkość będzie rasą wymarłą.
A tak na marginesie, to w wielu firmach dane są bardzo ważne, a jeden nieupoważniony użytkownik nie może wynieść ich, a bez szyfrowania i z włączonym bootowaniem z CD to jest bardzo proste.
A tak na marginesie, to w wielu firmach dane są bardzo ważne, a jeden nieupoważniony użytkownik nie może wynieść ich, a bez szyfrowania i z włączonym bootowaniem z CD to jest bardzo proste.
