Ostatnio (czyli od wczoraj) wiele sie mowi na temat meczu Polska-Niemcy, który niestety przegraliśmy, a tym który się do tego przyczynił jest Polak - Podolski...
W sumie ja sam nie wiem co o tym myśleć, z jednej strony uważam go za zdrajcę i antypatriote, ale z drugiej strony nie chełpił się tym zwycięstwem. Na dodatek chciał grać dla Polski, ale nasz kraj mu takiej okazji nie dał...
Wczoraj po meczu miałem go za zdrajcę, konfidenta i okropnego człowieka, ale dzisiaj jak już emocje opadły i jak się dowiaduje o tym wszystkim z wiadomości to już nie wiem co myśleć...
Co wy sądzicie o meczu Polska-Niemcy i Polaku z Niemiec, który "zabił" swój własny kraj?
| Keran wrote: |
| W sumie ja sam nie wiem co o tym myśleć, z jednej strony uważam go za zdrajcę i antypatriote, ale z drugiej strony nie chełpił się tym zwycięstwem. Na dodatek chciał grać dla Polski, ale nasz kraj mu takiej okazji nie dał... |
Zdrada? Nie. To Polska nie dała mu (i jego rodzinie) szansy, której musi szukać za granicą. Popatrz na to tak: doskonały pracownik nie ma szans rozwoju w firmie A (np McDonalds) i przechodzi do konkurencyjnej firmy B (np KFC). Widzisz tu zdradę? Ja nie.
Poza tym on już mieszka za granicą więc z Polską łączy go pewnie mgliste wspomnienie z dzieciństwa i rodzice, wychował się natomiast w Niemczech (nie znam jego biografii, jeśli się mylę - poprawcie mnie).
Polak który zabił swój własny kraj? To brzmi jak tytuł z SuperEkspressu/Faktu...
W sumie to moja opinia jest właśnie głównie bazowana na tym co mi powiedzą media, ciężko mi powiedziec samodzielnie bo nie znam Podolskiego ani jego przeszlosci...
Pozatym teraz coś mówili, że chcą mu odebrac obywatelstwo Polskie, nie wiem czy to prawda bo nie oglądałem do konca wiadomosci.
Podolski, nie śpiewał (i ogólnie nie śpiewa?) hymnu niemieckiego przed meczem Polska - niemcy. Czuję się człowiekiem o dwóch narodowościach, jest z tego dumny. I tylko on ze wszystkich wymienił się koszulka z polakiem po meczu.
Nie interesuje się piłką ale strasznym debilizmem jest teraz to co usłyszałem w TV, chcą mu zabrać obywatelstwo polskie pod pretekstem że reprezentuje barwy innego narodu...
A to tylko dlatego że Niemcy wygrali...
A co do samej sytuacji, uważam gra jak gra, ktoś grać musi a że polaka wzięli do siebie Niemcy no trudno, miał grać, grął i strzelił gole. Co w tym dziwnego ?
Ale knocicie!
To Klose wyjechał w dzieciństwie. Podolski całkiem niedawno.
Chciał bardzo grać w reprezentacji Polski, ale PZPN się nie zgodziło.
Nie śpiewał hymnu niemieckiego, nie cieszył się z bramek.
Ma obywatelstwo niemieckie - nie może mieć polskiego.
A jak Roger będzie strzelał Brazylii (gdyby kiedyś do tego doszło
) to co? też zdrajca?
Bo widzicie, z niemieckimi piłkarzami jest jak z niemieckim jedzeniem - żeby było dobre musi być z Polski
.
Uważam, że nie należy podchodzić do tej sprawy w kategoriach zdrady, patriotyzmu itd. To pogrywanie na uprzedzeniach i nieprzemyślanych reakcjach tłumu.
Piłkarz stwierdził, że w reprezentacji Niemiec może sie najlepeij rozwijać i powinniśmy sie cieszyć, że mu to dobrze wychodzi. Znacznie gorzej byłoby gdyby Podolski grał kiepsko i musielibyśmy się za niego wstydzić.
Moim zdaniem facet nie wyrządził Polsce żadnej krzywdy strzelając bramki, może rozwiał nadzieje kibiców liczących na zwycięstwo nad Niemcami, ale to wszystko.
Można się zastanawiać, co by było gdyby nie zgodził się na grę w Niemczech i czekał na powołanie z PZPN, albo gdyby odmówił gry przeciwko reprezentacji Polski, ale to czysto teoretyczne rozważania i naprawdę niewielu piłkarzy by tak postąpiło.
przy okazji tematu: piłka nożna
mój tekst o piłce nożnej
Próba nazywania Podolskiego czy Klose zdrajcą jest jedynie wyrażeniem frustracji z powodu porażki w meczu. Po wielokroć w historii Polacy szukali przyczyn porażki u innych, zamiast zabrać się do roboty i być lepszym, a lepszym być potrafimy - sławne nazwiska jak Edmund Strzelecki, Ernest Malinowski, Maria Skłodowska-Curie i dziesiątki innych wskazują na możliwości jakie w nas drzemią - wymagają tylko odpowiedniego otoczenia, a sukcesy same przyjdą. Dziś patrzymy na Euro i widzimy naszych rodaków świetnie prezentujących się w innej drużynie, więc powinniśmy być dumni, a tu co - zdrajaca??? Identycznie zdrajcą należałoby nazwać Brazylijczyka Rogera Guerreiro, a przecież nie mamy do niego żadnych uwag - ba cieszymy się, że jest...
Nasze szanse na wyjście z grupy zrobiły się minimalne, ale to niestety nie przez naszych piłkarzy, którzy nie licząc początku meczu zagrali dobrze. Decyzja, którą podją sędzia była moim zdaniem skandaliczna. Co najgorsze prawdopodobnie sędzia nie zostanie za nią ukarany, gdyż tam doszło do faulu na zawodniku Austrii, lecz zdarza się tak przy okazji każdego rzutu rożnego. Przepychanki w tym momencie są już czymś rutynowym za co sędziowie w więkoszości przypadków nie odgwizdują fauli, no ale na nasze nieszczęście trafił sędzia, który jest w tej mniejszości.
A poseł Kurski w swoich wypowiedziach na temat meczu mówił, że sędzia podyktuje lewego karnego Austrii, bo gospodarzom trzeba pomóc. Prezydent także nam nie pomógł, jedynie wydał kolejne pieniądze z naszej kieszeni.
Edit: Kibicie nie potrzebowali dużo czasu i już się pojawiły pierwsze dowcipy z sędziego.
http://bi.gazeta.pl/im/5/5308/z5308875X.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/2/5308/z5308902X.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/3/5308/z5308993X.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/5/5308/z5308995X.jpg
To Guerreiro nie może mieć podwójnego - to jest debilne prawo które nad nami stanowi.
To jest tak:
Jak ktoś jest Polakiem i wyjeżdża np. do USA gdzie można mieć dwa obywatelstwa i zdobędzie obyw. USA, to ma dwa - USA i Polskie.
Jak ktoś jest np. Brazylijczykiem i przyjeżdża do Polski i chce mieć tu obywatelstwo, to automatycznie traci to poprzednie. Co za d... pisał nam Konstytucję i/lub prawo stanowiące o przyznawaniu obywatelstwa 
Jak dla mnie wszystkie te grania Niemcow w reprezentacji Chorwacji i Polakow w reprezentacji Niemiec sa chore. Powinny byc zaostrzone przepisy a nie Roger w ciagu paru dni dostaje obywatelstwo i gra w reprezentacji. W takim razie to jest reprezentacja czy w jakims sensie klub ktory moze pozyskiwac graczy zza granicy ?
| selevan wrote: |
| W takim razie to jest reprezentacja czy w jakims sensie klub ktory moze pozyskiwac graczy zza granicy ? |
Zmiana reprezentacji <=> zmiana narodowości. A to JEST już duża zmiana: jeśli ktoś miałby grać dla reprezentacji musi się "spolszczyć", przyjąć (w pewnym stopniu) kulturę, etc. Przy zmianie klubu tego nie ma.
BTW: haha! 1000 FRIH$

Nie zawsze - można być polakiem a obywatelstwo mieć USA i mieć nadal poczucie, że jest się związanym z ojczyzną - chodzić na wybory (jeśli ma sie podwójne obyw.), oglądać TVP Polonia i Polsat 2
No i żyć w "polskiej" dzielnicy lub miasteczku... ile to Warszaw jest w USA... a i nawet Lublin jeden się znalazł 
Moim zdaniem niech sobie Podolski gra gdzie gra. Dla mnie nie jest zdrajcą - po prostu mieszkał w Niemczech, uznał, że chce grać w ich reprezentacji, więc siłą rzeczy gole strzelać musi.
PZPN go olał, więc wybrał drugi kraj.
Potraktujcie to jak pracę w firmie. Pracujesz w jakiejś firmie, nie do końca jesteś doceniany, płacą Ci marnie ... dostajesz ofertę pracy w lepszej firmie, za lepsze pieniądze, służbowy samochód i własne biuro - kierujesz się sentymentem i trzymasz się starego miejsca pracy? Wątpię ...
Na takiej właśnie zasadzie grają Polacy w kadrze Niemiec. Na podobnej zasadzie Roger gra w Polsce - owszem, mógłby zostać Brazylijczykiem, cieszyć się tym, ale do reprezentacji nie zostałby powołany nigdy ... za to Polska zaoferowała mu możliwość grania na Euro, pokazania się, do tego w perspektywie jest Euro 2012, a kto wie, może i WC 2010
Po prostu trzeba umieć kalkulować, a nazywać kogoś zdrajcą za to, że dobrze pracuje dla swojej "firmy" - nieporozumienie 
Podolski dla nikogo nie jest zdrajca prócz polityków i ignorantów, rasistów itp xD
I dla tych co nie wiedzą nic o jego przeszłości albo sami odczuli straty bo im "Niemiec chałupę wziął" np. Powiernictwo Pruskie 
http://www.me2008.pl/artykul/1598/glosujcie-na-boruca-wybieramy-najlepszego-bramkarza-euro
Trzeba zagłosować, bo jak napisał autor tamtego artykułu, że gdyby nie Boruc to byłaby totalna klęska. Ciekawe jest, że Boruc jest jedynym bramkarzem, który nie grał w ćwierćfinale, a jednak jest w ankiecie.
Polacy już nie raz pokazali, że mogą się postarać i głosować, więc pewnie i tym razem wygramy.
Moim zdaniem Podolski marnowałby się tylko w naszej reprezentacji... Gdyby PZPN nie zrąbał sprawy to byśmy go mieli po swojej stronie. Nie można tu mówić o Podolskim jako o osobie, która zdradza swój kraj tylko dlatego, że gra dla reprezentacji niemieckiej. Równie dobrze Brazylia też może uważać Rogera, który gra dla naszej reprezentacji za zdrajcę. Nie możemy mieć pretensji do Podolskiego, ja się cieszę bo to Polak jest jednym z najlepszy, tak samo jak Kubica. Co prawda zniemczony Polak, ale Polak
Bardziej wkurzył mnie mecz Polska - Austria, a dokładnie to niesprawiedliwe sędziowanie Howarda Webba 
| b4r4t wrote: |
Potraktujcie to jak pracę w firmie. Pracujesz w jakiejś firmie, nie do końca jesteś doceniany, płacą Ci marnie ... dostajesz ofertę pracy w lepszej firmie, za lepsze pieniądze, służbowy samochód i własne biuro - kierujesz się sentymentem i trzymasz się starego miejsca pracy? Wątpię ...
|
Wydaje mi się jednak, że porównanie zmiany obywatelstwa do zmiany firmy, bo gdzie indziej lepiej płacą jest mocną przesadą.
"Zostałem Niemcem bo mi lepiej zapłacili, jakby Francuzi zaoferowali większą sumę to byłbym Francuzem" - ktoś kto tak uważa nie jest lepszy od sędziego Łba.
| loginos wrote: |
| b4r4t wrote: | Potraktujcie to jak pracę w firmie. Pracujesz w jakiejś firmie, nie do końca jesteś doceniany, płacą Ci marnie ... dostajesz ofertę pracy w lepszej firmie, za lepsze pieniądze, służbowy samochód i własne biuro - kierujesz się sentymentem i trzymasz się starego miejsca pracy? Wątpię ...
|
Wydaje mi się jednak, że porównanie zmiany obywatelstwa do zmiany firmy, bo gdzie indziej lepiej płacą jest mocną przesadą.
"Zostałem Niemcem bo mi lepiej zapłacili, jakby Francuzi zaoferowali większą sumę to byłbym Francuzem" - ktoś kto tak uważa nie jest lepszy od sędziego Łba. |
To nie do końca jest tak ... Podolski mieszkał w dojczlandzie, miał dwa obywatelstwa ... a reprezentacje potraktował jako firmy ... wolał wiec pracować tam niż u Nas ... oba kraje są dla niego równie ważne, ale jeden zaoferował więcej 
Jak to mówią: a must see! http://www.youtube.com/watch?v=Uv-3UdG-Z4I&feature=user
| Quote: |
Graj, graj, za swój niemiecki kraj.
Choć Cię skręca - graj dla niemca, czy to wrzesień czy maj.
PZPN nie będzie robił se jaj.
Z bólem serca bramki strzelaj... Z bólem serca bramki strzelaj... |
On walczył dla Niemiec bo musiał... tez bym grał
Z bramek w głębi duszy się cieszył to ejst pewne w 99%. W końcu dawał kolegom z drużyny zwycięstwo ale zachował się moim zdaniem bardzo dobrze nie skacząc z radości. Wiedział że Polacy będą mu to mieli za złe... to jest Polska! Mnie bardziej interesowało co myśli jego rodzina... w końcu oni kibicowali polakom ale ich syn grał w kraju przeciwnym. Jak to ładnie komentator określił:
"Serce Podolskiego będzie mieć tego wieczoru spory dylemat"