|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Wakacyjny wyjazd?
No więc, jak sam topic mówi, wyjeżdżacie gdzieś w tym roku? Gdzie? Jak długo? Pobyczyć się czy zarobić? No ogólnie, jakie macie plany i jak wam idzie ich ziszczenie?
U mnie wygląda to tak: na początku roku miałem 18 więc już jestem niby-dorosły itp. tzw. prawnie odpowiadam za siebie. Padła więc decyzja na wyjazd zarobkowy do Szkocji na 1-1.5 miesiąca. Kompletuje dokumenty (paszport, dowód itp.). Mimo, że zwlekałem z kupnem biletu od lutego, gdzie ceny były jeszcze niskie (ok. 100-200zl) to wczoraj udało mi się dostać w łapki bilet za 237zł, gdzie oczekiwałem, że zapłacę w sumie jakieś 400zł z hakiem, ale głupi zawsze masz szczęście jak widać
.
Problem u mnie jest z tym, że znajomości się wykruszyły i zawiodły, innymi słowami mam bilet, ale nie mam tam ani pracy ani dachu nad głową... i mam bilet w jedną stronę. Planuję zatem już teraz poszukiwać pracy i accomodations i próbować coś skombinować, żeby mieć pracę jak najszybciej od przyjazdu. Jedynym moim prawdziwym atutem w takiej sytuacji jest to, że szprecham po angielsku bardzo dobrze i z tym nie będę miał żadnego problemu, tylko praca i mieszkanie, ale myślę, że te dwie kwestie się rozwiążą niedługo.
A wy?
U mnie wygląda to tak: na początku roku miałem 18 więc już jestem niby-dorosły itp. tzw. prawnie odpowiadam za siebie. Padła więc decyzja na wyjazd zarobkowy do Szkocji na 1-1.5 miesiąca. Kompletuje dokumenty (paszport, dowód itp.). Mimo, że zwlekałem z kupnem biletu od lutego, gdzie ceny były jeszcze niskie (ok. 100-200zl) to wczoraj udało mi się dostać w łapki bilet za 237zł, gdzie oczekiwałem, że zapłacę w sumie jakieś 400zł z hakiem, ale głupi zawsze masz szczęście jak widać
Problem u mnie jest z tym, że znajomości się wykruszyły i zawiodły, innymi słowami mam bilet, ale nie mam tam ani pracy ani dachu nad głową... i mam bilet w jedną stronę. Planuję zatem już teraz poszukiwać pracy i accomodations i próbować coś skombinować, żeby mieć pracę jak najszybciej od przyjazdu. Jedynym moim prawdziwym atutem w takiej sytuacji jest to, że szprecham po angielsku bardzo dobrze i z tym nie będę miał żadnego problemu, tylko praca i mieszkanie, ale myślę, że te dwie kwestie się rozwiążą niedługo.
A wy?
Te wakacje południowa Fr
Ja zaliczę Hiszpanię ale na krótko i to tylko w celach poznawczo-rozrywkowych. Jeśli chodzi o pracę, to pewnie coś się dla mnie znajdzie ale w Polsce - wyjazd + wszystko z tym związane to zbyt wielki chaos jak dla mnie
Poza tym potrzebuje tylko dorobić do tego, co mam, więc nie musi być tego jakoś strasznie dużo.
Ubolewam, że nie ma w tym pytaniu wakacji w Polsce
. Otóż, ja w wakacje podróżuję najczęściej według zasady "cudze chwalicie, swojego nie znacie"
, zatem i te wakacje spędzę w naszym pięknym kraju. Kocham góry, więc w sierpniu czekają na mnie Stołowe
.
Z krajów zagranicznych najczęściej zaliczam skandynawskie i naszych sąsiadów - zarówno zachodnich, południowych, jak i wschodnich. Ukraina jest wspaniała!
A w przyszłym roku MUSZĘ zwiedzić Japonię.
Z krajów zagranicznych najczęściej zaliczam skandynawskie i naszych sąsiadów - zarówno zachodnich, południowych, jak i wschodnich. Ukraina jest wspaniała!
A w przyszłym roku MUSZĘ zwiedzić Japonię.
Szczerze to też bardzo chętnie spędziłbym te wakacje w Polsce, te jeziorka, góry i lasy, kocham to. Szczególnie wycieczki rowerowe i piesze. Kiełbaska, grill, piwko, jezioro... To jest naprawdę piękne i cholernie mi szkoda z jednej strony, że muszę jechać do szkocji na zarobek aniżeli pozostać w kraju.
Chociaż mam nadzieję, że tam też pozwiedzam sobie trochę i popykam fajnych zdjęć, zobaczymy.
Chociaż mam nadzieję, że tam też pozwiedzam sobie trochę i popykam fajnych zdjęć, zobaczymy.
Za granicę Polski nie jadę, co najwyżej nad morze. ; p
Ja jadę do Jastarnii
Ale jeżeli ktoś lubi polecam Budapeszt. Jeżeli ktoś lubi spędzać wakacje turystycznie (nie byczyć się
) to jest tam coś pozwiedzać.
I można tam sobie kupić bilety na pociąg do Wiednia. 2 godziny podróży.
Ale jeżeli ktoś lubi polecam Budapeszt. Jeżeli ktoś lubi spędzać wakacje turystycznie (nie byczyć się
I można tam sobie kupić bilety na pociąg do Wiednia. 2 godziny podróży.
Ja większość wakacji spędzę w Polsce, jeszcze nie mam zaplanowanych wszystkich wyjazdów, ale z pewnie będę parę dni nad Bałtkiem, więcej jeszcze nie wiem.
Z wymienionych w ankiecie wyjazdów zagranicznych wybieram oczywiście ciepłe egzotyczne kraje.
Swoja droga nie wiem dlaczego autor tematu zaliczył Grecję, czy Afrykę (jeśli chodzi a Afrykę północna - Tunezję czy Egipt) do krajów egzotycznych. Pod takim określeniem spodziewałbym sie Dalekiego Wschodu lub Ameryki Południowej.
Z wymienionych w ankiecie wyjazdów zagranicznych wybieram oczywiście ciepłe egzotyczne kraje.
Swoja droga nie wiem dlaczego autor tematu zaliczył Grecję, czy Afrykę (jeśli chodzi a Afrykę północna - Tunezję czy Egipt) do krajów egzotycznych. Pod takim określeniem spodziewałbym sie Dalekiego Wschodu lub Ameryki Południowej.
Ja bardzo lubię wyjeżdżać w góry polskie, w sumie nie ma różnicy w które, i tak jest pięknie. A jeżeli nie mam okazji jechać w góry, to piwko z kolegami też jest miłe. 
| loginos wrote: |
|
Swoja droga nie wiem dlaczego autor tematu zaliczył Grecję, czy Afrykę (jeśli chodzi a Afrykę północna - Tunezję czy Egipt) do krajów egzotycznych. Pod takim określeniem spodziewałbym sie Dalekiego Wschodu lub Ameryki Południowej. |
Hm, bo strasznie kojarzą mi się z ciepłem, ciemnoskórymi opalonymi ludźmi, palmami, i ogólnie jest to zupełnie co innego niż wyjazd do USA, Niemiec czy Czech. Chociaż biorąc pod uwagę tanie loty i to wszystko to te kraje nie są aż tak egzotyczne jak kiedyś (tak mi się wydaje przynajmniej).
W Grecji są ludzie "odmiany" ('rasa' się źle kojarzy
) białej, może tylko bardziej opaleni 
Konstruując sondę nie należy narzucać własnych rozwiązań tylko umożliwić odpowiedzi respondentom zgodnie z prawdą. Przynajmniej jedna z odpowiedzi powinna "załatwić" sprawę możliwych innych odpowiedzi niż oczekiwał twórca ankiety.
Wg moich obserwacji większość ludzi wakacje spędza w kraju, a takiej odpowiedzi nie zauważyłem.
Wg moich obserwacji większość ludzi wakacje spędza w kraju, a takiej odpowiedzi nie zauważyłem.
Pytanie: "Gdzie wyjezdzasz za granice?" nie może zawierać odpowiedzi "zostaję w kraju" bo niezależnie od kraju pobytu pytanie jest wtedy nielogiczne. Pytane jest "gdzie" a nie "czy".
Oczywiście chętnie poczytam o wyjazdach po Polsce, sam bym to wolał niż tułać się po Szkocji, ale nie dane mi to jest w tym roku.
Oczywiście chętnie poczytam o wyjazdach po Polsce, sam bym to wolał niż tułać się po Szkocji, ale nie dane mi to jest w tym roku.
| abikor wrote: |
| Wg moich obserwacji większość ludzi wakacje spędza w kraju, a takiej odpowiedzi nie zauważyłem. |
Roczniki statystyczne też tak mówią (miałem ostatnio przygotować referat m.in. o turystyce... masakra)
Poza tym nie ma Szwajcarii na liście
Byłem nie dawno w Anglii na trzy tygodnie, fajnie było.
A na wakacje to zostanę niestety w kraju, jak dobrze pójdzie to wpadnę nad polskie morze.
Last edited by spooki86 on Sat Jun 14, 2008 11:28 pm; edited 1 time in total
A na wakacje to zostanę niestety w kraju, jak dobrze pójdzie to wpadnę nad polskie morze.
Last edited by spooki86 on Sat Jun 14, 2008 11:28 pm; edited 1 time in total
Przypominam sobie wakacje zagraniczne i też są to miłe chwile - nie tylko z powodu ciepłego klimatu kraju, w którym byłem, ale przede wszystkim z powodu odseparowania się od spraw bieżących, zawodowych, a skupieniu się na odpoczynku relaksie, zwiedzaniu innych miejsc, odrębnej kultury, czegoś nowego.
W tym roku niestety to raczej nie będzie możliwe. Life is brutal...
W tym roku niestety to raczej nie będzie możliwe. Life is brutal...
Cóż jak kolega wyżej napisał, life is brutal i dzięki temu ze byłem chory dość poważnie jeszcze niedawno temu (sic!) to nigdzie się nie wybiorę prawdopodobnie. Cóż może się coś uda w sierpniu ale to niedaleko + na krótko ;(
Ja zamierzam wyjechać do Anglii, tzn dokładnie Londyn w celu zwiedzenia i zarobienia xD, Wiem że trudno będzie to pogodzić ale jakoś da radę. W sumie też wątpie czy "zarobię" bo wydam wszystko tam, ale plan mam taki pojechać, zarobić, wydać na zwiedzanie i wrócić xD
Po prosty wyszaleć się...
Po prosty wyszaleć się...
To życzę wspaniałej pogody - nie takiej "anglijskiej" co na filmach pokazują, tylko taką jaką np. ja miałem - przez całe dwa tygodnie było słonecznie, ciepło, i dzięki Tamizie nie upał
"angielską pogodę" poczuliśmy dopiero w dzień... wylotu 
Jutro wylot, mieszkanie mam załatwione, o prace postaram się już na miejscu, jeszcze tylko chce poprawić dziś swoje CV i wydrukować parę kopii. Zapowiada się nieźle, wziąłem mały zapas pieniędzy, powinien starczyć na jakiś czas. O jedzenie się nie boje, 3 dni na pudełku ryżu, 2 paprykarzach, bochenku chleba i 6 kanapkach wytrzymałem, ale dłużej mi to nie wyjdzie na dobre. Miesiąc poza domem, pierwszy taki skok na głęboką wodę, wszakże nowonabyta pełnoletność zoobowiązuje, szczególnie jeśli ktoś już nie ma siły liczyć każdy wydany grosz przez okrąglutki rok.
Dobra, o 4 trza wstać, żeby dotrzeć na lotnisko
.
Dobra, o 4 trza wstać, żeby dotrzeć na lotnisko
A ja zaś planuję wyjazd poza granicę kraju w te wakacje. Moim celem jest Holandia. Oczywiście nie jadę w celach wypoczynkowych, tylko do pracy. Pracę mam zapewnioną przez znajomego, jest ona w miarę dobrze płatna, polega na zbieraniu pomidorów. Trzeba jakoś dorobić sobie, chciałem kupić jakiś lepszy samochód. W Polsce długo trzeba pracować żeby dorobić się czegoś dobrego, no chyba, że ma się jakiś dobry interes. Jak na razie przez poprzednie wakacje pracowałem w Polsce i dorobiłem się aż Poloneza 
Ja mam trzy wyjazdy
Na początku na około tydzień do ojca. Pracuje za granicą w Niemczech.
Potem z powrotem do Polski razem z nim jak będzie na urlop zjeżdżał, kilka dni w domu i nad morze z całą familią. Chyba 3 samochodami xD
Potem wujek z pracy dostał jakąś wycieczkę do Turcji i chyba się z nim zabiorę (on za free a ja płacić muszę :/ Ale najważniejsze że jest dojazd. Może się więcej ta okazja nie powtórzyć). W tamtym roku był w Grecji i ponoć wypas ^^
Czy wszystko wypali to nie wiem... się okaże :]
Na początku na około tydzień do ojca. Pracuje za granicą w Niemczech.
Potem z powrotem do Polski razem z nim jak będzie na urlop zjeżdżał, kilka dni w domu i nad morze z całą familią. Chyba 3 samochodami xD
Potem wujek z pracy dostał jakąś wycieczkę do Turcji i chyba się z nim zabiorę (on za free a ja płacić muszę :/ Ale najważniejsze że jest dojazd. Może się więcej ta okazja nie powtórzyć). W tamtym roku był w Grecji i ponoć wypas ^^
Czy wszystko wypali to nie wiem... się okaże :]
Related topics
