Minął już ... jakiś czas odkąd szefuje nam PO. Co sądzicie o tym wszystkim? Jak wam się podoba? Co byście zmienili?
Rozczarowani czy zadowoleni?
Macie pomysł na jakieś inne rozwiązanie?
Mi się wydaje że jest dobrze, w sejmie się nie kłócą, dużych afer nie ma, czego chcieć więcej.
Moim zdaniem jest bardzo kiepsko, rzekłbym fatalnie gdybym nie był przyzwyczajony do złych rządów.
Ciągłe kłótnie "na górze", co gorsza przede wszystkim w sprawach polityki zagranicznej, które wcześniej zazwyczaj jednoczyły polityków. To fatalnie wpływa na wizerunek Polski za granicą. Sytuacja wewnętrzna jest jeszcze gorsza, niektórzy zaczęli nawet mówić o kryzysie gospodarczym (co miejmy nadzieje jest nieuzasadnione). Policja zatrzymuje niewinnych obywateli jakby byli groźnymi przestępcami, przesłuchuje ich po nocy i wypuszcza nad ranem nie przedstawiwszy dowodów. I pomyśleć, że za rządów pisu niektórzy mówili o państwie policyjnym.
Kolejny "znakomity" pomysł to zniszczenie mediów publicznych, które zachowują jeszcze resztki niezależności, następny temat to edukacja, ale to już chyba na następny wątek.
Mam nadzieję, że kiedyś dożyjemy rządu, który będzie zajmował się czymś innym niż zwalczanie opozycji i będzie pamiętał coś ze swoich obietnic przedwyborczych i opozycji, która będzie potrafiła coś więcej niż wieczne niekonstruktywne krytykowanie rządu.
Nie ukrywam, że źle czuję się w państwie rządzonym przez prawicę, niezależnie czy przez prawicę konserwatywną, czy prawicę liberalną. Przez cały okres rządów Platformy Obywatelskiej mógłbym znaleźć wieeeele błędów i kwestii, których zaakceptować nie mogłem, jednak potrzebowałbym dużo więcej czasu, by je wszystkie omówić. Ale skrytykuję chociażby niedawne kwestie.
Ostatnia propozycja zlikwidowania abonamentu radiowo-telewizyjnego jest chora, ponieważ abonament jest najlepszą formą finansowania mediów publicznych, dającej społeczeństwu możliwość uczestniczenia w spełnianiu przez publiczne media swojej misji oraz zaangażowania w szerzenie kultury czy choćby zwyczajne udostępnianie innym rozrywki.
Problemem nie jest abonament sam w sobie, tylko jego ściągalność, która jest bardzo mała. Ale wpływa na to wiele czynników. Jednym z nich jest nadmierne upolitycznienie mediów publicznych, a wręcz używanie ich do walki między politycznej. Ludziom nie podobają się również gaże dziennikarzy i publicystów pracujących w mediach publicznych oraz ich gigantyczne odprawy. Kolejną przyczyną jest niska jakość i zbyt mała różnorodność tematyczna emitowanych programów (czasami nawet ich stronniczość). Od wielu osób słyszałem również komentarze dotyczące bezzasadności płacenia abonamentu ze względu na emitowane bloki reklamowe.
Moim zdaniem powinno się problem zacząć rozwiązywać u podstaw. Media publiczne wymagają rekonstrukcji i reformy. Ludzie poczują współodpowiedzialność za Telewizję Polską i Polskie Radio, jeśli poczują, że mają wpływ na współtworzenie programu i jego misyjność. Czy likwidacja abonamentu przyniosłaby pożądany skutek? Szczerze wątpię.