FRIHOSTFORUMSSEARCHFAQTOSBLOGSCOMPETITIONS
You are invited to Log in or Register a free Frihost Account!


Co sadzicie? SEX ponizej 17 lat ?





scorpiOOn
Więc co sądzicie o osobach które mają mniej niż 17 lat, a uprawiały sex ?
Jak wy to sobie wyobrażacie ?
Piszcie śmiało Smile Może dla niektórych to dziwne, ale cóż ?

Moja opinia na ten temat jest taka:
SEX poniżej 17wieku to troszkę przesada...co robią to po to żeby się pochwalić ? Czy co....
Nie znają się na życiu :/
Np. Kiedyś widziałem w TV jak gdzieś w jakimś państwie chłopak 14 letni był ojcem :O więc to według mnie to trochę dziwne !

Dlatego chcę znać wasze zdanie !

Śmiało Smile
mtx
uważam, że każdy powinien znaleźć własny wiek i nie od wieku to zależy.
Tomaszydlo
bycie ojcem w wieku 14 lat a seks w wieku 17 lat to dwie różne rzeczy... nie widzę powiązania :/

Jeśli chodzi o 17latka/e to dla mnie chyba normalka. Dane osoby sa już dojrzałe pod tym względem. Poza tym to sprawa każdego z osobna i ich decyzja czy seks uprawiać będą czy też nie. Jest antykoncepcja więc problemu nie widzę.

A jeśli chodzi o tego 14latka co ojcem był to koleś przewrażliwiony na punkcie seksu był. Jego partnerka nasłuchała się od starszych jak to fajnie jest seks uprawiać no i trafiła dójka na siebie. Emocje wzięły górę i bahh....
gandalfini
"Seks to zdrowie póki mama się nie dowie"

Prawda jest taka, że dzisiejsze realia różnią się od tych znanych mi z mojego dzieciństwa ( z drugiej strony aż tak stary to jeszcze nie jestem) młodzież jest rozpuszczona, arogancka itd. owszem zdarzają się wyjątki chwała im za to.

W dzisiejszych czasach sex poniżej 17 roku życia (IMO prawnie jest chyba od 16..) to jawna głupota, gdyż w tym wieku kształtuje się właśnie osobowość młodego człowieka (która zazwyczaj i tak już jest wypaczona przez THC i alkohol)
Pewnie zaraz będzie na mnie najazd, że jestem "moherowym obrońcą moralności" Twisted Evil
mtx
pytanie brzmi - ile z deklaracji, że sex przed 18 jest bezsensu zostanie, kiedy wszyscy w klasie będą po, i zostaniesz sam jeden rodzynek; albo kiedy spotkasz na wakacjach dziewczynę, która Ci się będzie podobać, gorąco, piasek, morze, fajna dziewczyna.. zaczynacie się całować.. i co? powiesz jej: "sorry, za rok"?
c'tair
Ja nie widzę powiązania wieku/pierwszego razu. Dla jednych będzie to pewnym zwięczeniem miłości, tak samo jak całownanie, dla innych będzie to tylko i wyłącznie przyjemność i tylko tyle. Dla mnie? Raczej to pierwsze, chociaż szczerze to wszędzie wkoło widzę, że jednak ludziom zależy tylko na rozrywce i tyle. A nastepnęgo dnia już nie pamiętają co się działo i czas na kolejnego partnera.
gandalfini
mtx wrote:
pytanie brzmi - ile z deklaracji, że sex przed 18 jest bezsensu zostanie, kiedy wszyscy w klasie będą po, i zostaniesz sam jeden rodzynek; albo kiedy spotkasz na wakacjach dziewczynę, która Ci się będzie podobać, gorąco, piasek, morze, fajna dziewczyna.. zaczynacie się całować.. i co? powiesz jej: "sorry, za rok"?


Mi to nie grozi, już jestem po edukacji...w każdym razie jeszcze studia mi się marzą Wink

Co do postawionego przez Ciebie pytania to sama sobie odpowiedziałaś jakbym zrobił Wink Wiem, że jest to trochę niedorzeczne ale ja tak działam i to przynosi dla mnie same profity (nie chodiz tylko o seks poniżej...)

Co do kolegi powyżej - kiedyś kolega miał wiele ubawy z tego, że wyrwał jakąś panienkę na dyskotece, spedzili ze sobą noc a ta nad ranem zapytała się jego jak ma na imię, to jest dopiero absurd Wink
c'tair
No wiesz, nie mam nic przeciwko używaniu sobie życia, ale przynajmniej dla mnie są pewne granice. Jak mieć dziewczyne, to ją kochać, nie po to żeby sobie szpanować albo poruchać. Nie jestem pewien, ale nie wydaje mi się, abym mógł egzystować w związku bez... uczuć. A to, że sex jest częścią tych uczuć, tak samo jak całowanie to inna sprawa Smile. Grunt to zadowolić drugiego partnera, wtedy człowiek czuję się naprawdę dobrze, bo wie, że bez kitu zrobił coś prawie bezinteresownego dla kogoś kogo kocha.
Bigrazer
Witam po mojej krótkiej nieobecnosci, ale przynajmniej sa tematy w których mozna popisac Wink

Po pierwsze moim zdaniem wiek w którym rozpoczyna sie współzycie to osobista sprawa. NIektóre osoby maja wyzszy temperamet i nie potrafia wytrzymac bez inicjacji seksualnej i dla nich mastrurbacja juz nie wystarcza.

No ale jesli coraz wiecej osób rozpoczyna współzycie sexualne bardzo wczesnie to powinna byc edukacja seksualna na wyzszym poziomie oraz dostepnosc strodków antykoncepcyjnych lepsza. Z tego co sie orientuje to zeby przepisac tabletki antykoncepcyjne trzeba przepisac je u lekarza prawda? A do lekarza rodzinnego osoby niepełnoletnie musza chodzic z rodzicami...
abikor
Sex poniżej 17 lat wynika najczęściej z niepełnego uświadomienia - i tu rzeczywiście kłaniają się braki w edukacji. Wpływ osób, które zbyt doktrynalnie podchodzą do tematu, a przez ostatnie lata mieli w tej sprawie decydującą rolę negatywnie (wg mnie) odcisnął się na zakresie wiedzy przekazywanej w szkole.
Drugą przyczyną najczęściej to brak zainteresowania rodziców swoimi dziećmi z różnych przyczyn (albo za dużo alkoholu w rodzinie - tzw. margines społeczny), albo odwrotnie wysoki poziom dochodów ale praca zawodowa przesłania wszystko.
Młodzież chce mieć jakąś rozrywkę, przypadkowe kontakty lub inne osoby z podobnymi doświadczeniami mogą być zachętą do "spróbowania".
Osobiście uważam, że to powinna być świadoma decyzja zainteresowanych, a wiek ma mniejsze znaczenie - dla jednego będzie to 16 lat dla innego 28.
SoFly
ja sie troche nie zgadzam z moim przedmowca :p jestem ciekaw w jakim wieku Ty zaczeles :> ja zaczelem w wieku 16-17 lat, a z moja partenrka bylem juz pol roku wiec co zaszkodzilo sprobowac :> wiek nie ma znaczenia, tylko gorzej jak sie wpadnie w tym wieku :p bo roznie to potem bywa:p 16-17 lat to wg mnie jeszcze jako tako normalne ale nie normalne to w wieku do 15 lat ^^
Bigrazer
Według polskiego prawa to normalne w wieku 15 lat. Ponizej 15 roku prawo zabrania, jesli jeden z partnerów jest starszy niz 15 a drugi młodszy. Mówisz ze zeczełes w wieku 16-17 lat i mówisz ze to ok a w 15 latach to juz nie? To chyba mała róznica w wieku?
Tranceshine
tak to się przyjęło że chłopak w młodym wieku - ok (czadem nawet mówi się ogier bo ile on juz ich nie miał i się tym przecież faceci chwalą - zwłaszcza młodzi) a dziewczyna młoda i miała wielu... - kur**, szm***, nie szanuje sie itp Smile głównie to alkohol robi swoje u płci przeciwnej Smile ale z resztą...czy u nas nie? heh pozdrawiam Smile
Bigrazer
Tranceshine wrote:
tak to się przyjęło że chłopak w młodym wieku - ok (czadem nawet mówi się ogier bo ile on juz ich nie miał i się tym przecież faceci chwalą - zwłaszcza młodzi) a dziewczyna młoda i miała wielu... - kur**, szm***, nie szanuje sie itp Smile głównie to alkohol robi swoje u płci przeciwnej Smile ale z resztą...czy u nas nie? heh pozdrawiam Smile


Co fakt to fakt jexeli chłopak jest bardzo pobudliwy to o nim sie nie mówi zbytnio za wiele, ale jexeli dziewczyna towarzyszy wielu chłopakom to owe przydomki czesto słuza do okreslania takich osób. Ale ja nie zetknałem sie zeby przezywac dziewczyne która cały czas spotyka sie z jednym chłopakiem i uprawia z nim seks od pan lekkich obyczajów.
gecko
Hmm a jednak jest coś takiego. Chłopak zalicza a dziewczyna "daje się zaliczyć". Wg mnie wielu facetów można by nazwać "lekkich obyczajów" a dziewczyn "ogrami"... Laughing

Wracając do tematu: hmm nie mam zdania, bo niby w średniowieczu 18 lat to już stara panna ale... wszystko zależy od sytuacji, a wiek to tylko jeden z czynników.
scorpiOOn
@Bigrazer
Miło że się cieszysz Smile

@ALL
A co do odpowiedzi to np. z mtx sie zgadzam Smile co do plaży Razz nie Wypada powiedzieć "Sorry za rok..." xD hehe ....
Ale reszta również ma mądre odpowiedzi Smile
ZenonZzaRzecza
Sam w wieku 15 lat robiłem to z koleżanką więc moim zdaniem to wszystko zależy od tego jak szybko ktoś dorasta
BLAK
Dokladnie! Tak jak poprzednicy mowia, na kazdego przychodzi ta pora. Ale szczerze mowiac nie ma co sie z tym tak spieszyc. Smile
hack3r
jeden ma 16 i uprawia sex a drugi 20
to zalezy od tego kogos i partnera/partnerki
wedlug mnie ten temat nie ma sensu troche
to indywidualna sprawa a nie do rozciagania na forum
smspno
Moim zdaniem na seks powinny decydować się wyłącznie osoby dojrzałe psychicznie i prawdziwie świadome tego, co robią. Wiek z reguły nie jest wyznacznikiem dojrzałości, dlatego jeśli dwoje szesnastolatków chce pójść razem do łóżka - to czemu nie?
Kocur14
Seks przed siedemnastką to albo patologia, albo pedofilia i zależy głównie od różnicy wieku pomiędzy osobami uprawiającymi seks.
Jeśli patologia, to trzeba leczyć, jeśli zaś pedofilia, to niestety, ale tylko sznur...
c'tair
Jeszcze ileśtam lat temu, a w wielu miejscach na świecie, śluby, zaręczyny i seks zaczynał się w wieku dojrzałości kobiety, czyli jakieś 12-13 lat... a 17 latka była uważana za dobrą matkę i gospodynię, lecz czasy się zmieniły, wiek poszedł trochę w górę, rola kobiet w społeczeństwie się zmieniła (imho na lepszą, bardziej dowartościowaną, co nie zmienia faktu ze krzywo patrzę na zbyt fanatyczne feministki).

I tak jak ktoś powiedział, dojrzałość prawna nie wiąże się z dojrzałością psychiczną, więc czyjś wiek prawie o niczym nie świadczy. I właśnie tak jak smspno napisał, skoro ktoś jest prawdziwie świadomy tego co robi, niech to robi, skoro wie czym to mu grozi, jakie mogą być tego konsekwencje.
pawelabrams
Teraz "feminizm" po wyrównaniu wchodzi na połowę meżczyzn... Niektóre "feministki" (same się tak tylko nazywają) nie dość, że chcą równouprawnienia, to chcą zachować tylko te zwyczaje, które chcą (np. Jak ktoś chciałby robić szkołę tylko dla dziewcząt to protestowałyby jak ekolodzy nad Rospudą, ale jak jakiś chłopak wejdzie pierwszy do autobusu to od razu awantura "A to nie wiesz że kobiety się przodem puszcza?!")...
maspl
ja miałem swój pierwszy raz w wieku lat 16 Razz
teraz jestem nie dużo starszy ale dojrzalszy i wiem że bez miłości nie można Razz
kogoot
Wg mnie, wiek inicjacji seksualnej to osobista sprawa każdego człowieka i kwestia jego poczucia dojrzałości do tego... Chociaż jak wszyscy wiemy, coraz częściej do seksu popycha nastolatków wszechobecny alkohol
deery
Dzieciaki, które mają mniej niż 17 lat nie powinny uprawiać seksu. Ich małe, niedojrzałe móżdżki nie są w stanie przetworzyć emocji z tym związanych. Inna sprawa, że mózgi wielu ludzi nawet po 30-tce również nie są w stanie tego zrobić, ale statystycznie mniej krzywdzących zmian zachodzi w starszych ludziach - przeważnie 20-latkowie są bardziej dojrzali niż 15-latkowie (chociaż to znowu nie jest zasada Wink ). Zatem powinno się zakazać. Wink Dla dobra narodu, świata i przyszłości matki ziemii.
gecko
deery wrote:
Ich małe, niedojrzałe móżdżki nie są w stanie przetworzyć emocji z tym związanych.

Mała rada: na tym forum jest wiele osób w tym wieku i właśnie ich obraziłeś. Ja już wyrosłem z tego pięknego wieku ale mimo wszystko mile go wspominam.

Generalnie się nie zgadzam - niektórzy w wieku 15 lat są bardziej dojrzali niż inni w wieku 25 lat. Jak większość osób wcześniej stwierdziła: każdy przypadek jest inny i nie ma idealnego wieku.

Ech jeszcze wspomnę tylko jedną, starą i (niestety) zapomnianą szkołę: cnota aż do ślubu. To BYŁO dobre porównując do tego, co się teraz dzieje (dzieci z dziećmi etc). Ech... Ale MTV miało rację: to wszystko ich wina.
loginos
Nie stawiałbym takiej granicy 17 lat źle, 18 lat dobrze. siedemnastolatkowie są już zazwyczaj fizycznie dojrzali (szczególnie dziewczyny). Pamiętajmy, że kiedyś małżeństwa w wieku kilkunastu lat nie były taką rzadkością. np. Julia u Szekspira nie skończyła jeszcze 14 lat, a Romeo był niewiele starszy.
Jednak teraz młodzież znacznie później dojrzewa. Tak naprawdę po skończeniu szkół, czyli dopiero pod trzydziestkę (sic!). W takiej sytuacji seks poniżej 17 jest zjawiskiem negatywnym a może i patologicznym.
Tomaszydlo
Ten temat nadal funkcjonuje? łał xD

Ja już pisałem Razz Państwo jest podzielone na takie coś co się zwie - województwa. Wszystko zależy w jakiej "strefie klimatycznej" (^^) mieszkamy... Podam przykład: Mam kuzyna gdzieś tam na mazurach... praktycznie go nie znam. Mamy kontakt tylko przez gg, no i on się chwali jak to sobie palił ziółko z kumplami i jak to wyrywał laski na ulicy... Dla mnie to wydaje się dziwne bo w WLKP nikt sobie tak O nie mówi o paleniu zioła. Tam palą non stop i jest to na porządku dziennym, a u nas nie.
Tak samo jest z seksem... w jednym województwie może to byćna porządku dziennym że tacy młodzi chodzą i się puszczają po parkowych krzakach, a komuś innemu może się to wydać dziwne bo mieszka gdzie indziej, gdzieś gdzie takei rzeczy są "paranormalne".
gecko
Wg mnie nie można aż tak uogólniać - to wszystko zależy od grupy, środowiska w jakim się ktoś obraca. Trawa jest wszędzie, od północy na południe.

Fakt - w średniowieczu żeniły się 14-letnie dziewoje z 30-letnimi facetami. A czy było to dobre? Hmm z tego, co wiem, to jednak dużo kobiet umierało w czasie porodów. Czy z powodu młodego wieku to nie wiem.

Zwróć jednak uwagę, że czasy się zmieniły. Wtedy, pomijając to, czy to było dobre czy nie, kobiety były od małego wychowywane do tego, by się dobrze ożenić, spłodzić potomków etc. Teraz - tak jak faceci - muszą się także rozwijać, pracować etc. Ew wpadka w wieku 16 lat to tragedia przekreślająca wiele szans.

Powtórzę jeszcze raz - seks nie jest zły sam w sobie, złe jest kochanie się na prawo i lewo w młodym (nieodpowiedzialnym?) wieku. I podtrzymuję swoją opinię - jak dla mnie z seksem to należy poczekać do slubu. Bo jaki miałoby sens małżeństwo, jeśli związek zostanie skonsumowany wcześniej?

PS. Sens samego małżeństwa to już inny wątek. Tu przyjąłem, że taki sens jak najbardziej istnieje.
Subaru
Między dorosłością w papierach a w umyśle jest przepaść niczym kanion...
Prawnie nie można poniżej wieku 15 lat, więc około lat 17 jeśli osoba poczuwa się odpowiedzialną aby przykładowo odbyć stosunek płciowy ale w dni niepłodne partnerki to nie widzę przeciwskazań...wiadomo, że jeśli partnerka około lat 17 zaszłaby w ciążę to większość rodziców zachowałaby się jak skończeni hipokryci i albo by jej kazali usunąć ciążę pod groźbą wyrzucenia z domu...albo i tak by wyrzucili...a jak jeszcze nie daj Boże partner ją zostawi...poprostu no...stosunek płciowy nie powinno się stawiać wg, mnie na pierwszym miejscu...najpierw trzeba się poznać, zaprzyjaźnić itd, chodzić ze sobą jakiś czas by mieć mniejszą lub większą pewność, że to jest ta jedyna...może gadam wg. was jak jakiś filozof no ale każdy ma inne poglądy Wink
Ogółem rzecz biorąc wg. mnie stosunek płciowy to nie jest coś zakazanego czy nie wiem...nadzwyczajnego...to też jest okazywanie sobie uczucia, poprostu troszkę inną metodą Wink
...Tak już koniec wykładu Very Happy
loginos
Quote:

o większość rodziców zachowałaby się jak skończeni hipokryci i albo by jej kazali usunąć ciążę pod groźbą wyrzucenia z domu...albo i tak by wyrzucili..


Nie jest zbyt dobrym pomysłem, zakładać, że nieodpowiedzialne dzieci mają jeszcze bardziej nieodpowiedzialnych rodziców. W każdym razie nie jest to zbyt optymistyczne założenie.
Przypuszczam, że w większości tego typu przypadków takie dziecko znacznie łatwiej znalazłoby pomoc i oparcie u rodziców niż u swojego"partnera".[/quote]
kogoot
Ja bym się jednak z loginosem zgodził - rodzice z pewnością okazaliby córce wsparcie, ale na pewno też nie byliby zadowoleni tkim obrotem sprawy.
Subaru
Prawda może deczko przegiąłem, napewno prędzej rodzice pomogą niż partner, który zwiał za granicę... ja bym mojego skarba nie opuścił nawet przy wpadce choć pewnie ze 3 dni miałbym szok, że będę wcześniej ojcem T_T jednak nie opuściłbym jej chodźby nie wiem co...zresztą my i tak preferujemy słodkie romantyczne chwile niż erotyczne Wink
bpit22
Sex jest fajny i nie ma problemu jak zabezpieczasz się.
Jeżeli koś czuję się na tyle poważny i jest, że potrafi zadbać o bezpieczeństwo, żeby nie było wpadki to oczywiście chyba nie ma problemu. Nie trzeba się tym chwalić, tylko czerpać przyjemność i ją dawać.
gecko
bpit22 wrote:
Sex jest fajny i nie ma problemu jak zabezpieczasz się.
Jeżeli koś czuję się na tyle poważny i jest, że potrafi zadbać o bezpieczeństwo, żeby nie było wpadki to oczywiście chyba nie ma problemu. Nie trzeba się tym chwalić, tylko czerpać przyjemność i ją dawać.

Hmm ok, masz rację ale patrzysz na to tylko ze strony fizycznej. Zauważ, że wczesny seks może wywoływać negatywne skutki psychologiczne (co jest właściwie cały czas tematem tej dyskusji).

A ryzyko zawsze jest i żadna gumka pogrubiana z dodatkami plemnikobójczymi nie zredukuje go do zera.

Jak już mówiłem - wg mnie seks to poważna decyzja i jeśli już to z partnerem, z którym się jest duuuuuużo czasu (bo w związku chodzi o bliskość, nie tylko fizyczność choć oczywiście to też jest ważne) a najlepiej już po ślubie (bo po co ślub skoro związek został "skonsumowany" wcześniej?).
bpit22
gecko wrote:
Jak już mówiłem - wg mnie seks to poważna decyzja i jeśli już to z partnerem, z którym się jest duuuuuużo czasu (bo w związku chodzi o bliskość, nie tylko fizyczność choć oczywiście to też jest ważne) a najlepiej już po ślubie (bo po co ślub skoro związek został "skonsumowany" wcześniej?).


Ogólnie ok zgadzam się z Tobą, bo seks powinien być wyrazem miłości jaką się darzy człowieka którego się na prawdę kocha. Bo seks z osobą którą się spotkało na imprezie i od razu do łóżka, to jest porażka. Bo większość takich "związków" nie udaje się, bo to jest tylko jednorazowe. Nie łączy takie dwie osoby żadna więź...

Dlatego zgadzam się z kolegą gecko
mtx
ale sex to także przyjemność. To endorfina... nie warto trochę dać upustu hormonom?
bpit22
ok jeżeli bierzesz to w ten sposób, to musiał bym co chwilę lecieć do jakieś dziewczyny by sobie upuścić trochę Twisted Evil
qiubus
temat rzeka Smile

zasadniczo prawda jest taka, że granicą jest niby 18 lat. ... ale nie można tego tak twardo traktować tym bardziej uogólniać pewnych kwestii...

to zależy ...

czym jest dojrzałość ? dowodem osobistym? skończeniem 18 roku życia ? a może staje się dorosłym gdy pierwszy raz uprawia się sex ? a może nigdy ?

to zależy

każdy człowiek jest indywidualną jednostką na która ma wpływ wiele rzeczy i wydarzeń, także miejsce i czas wychowania ... mmożna rozwazyć wiele przypadków: okres wojny, problemy rodzinne, śmierć...

znam parę osób które użyły sobie przed 17 - no może jakoś w okolicach wieku i widac tego efekty - czyli dzidzi ... czy tego żałują ? niektórzy tak, ale zdecydowana większośc nie - kochają dzieci i są szczęśliwi ..
ale to niejest tematem...

uważam że o rozpoczęciu "aktywności seksualnej" powinna decydowac para ludzi - i tutaj ocenić czy są gotowi, ale także czy dana osoba jest gotowa i czy partner jest gotowy ....

a ważne w tym także jest wychowanie - szkolenie, edukacja

bo jeżeli zabroni się to tym bardziej szybciej dojdzie do tego, z nudów też może dojśc...

zależy także od rozpatrywania tej kwestii: czy to tylko przyjemność, czy to jest cos więcej...


wiec odpowiedź:

TO ZALEŻY
Tomaszydlo
czy te entery powyżej są potrzebne? Widocznie więcej fisha leci...
Ponoć seks poniżej 18 lat jest zabroniony ale jak to mówią "jeżeli się czegoś zabroni to potem się tego jeszcze bardziej chce" ^^
Dobro
Tranceshine wrote:
tak to się przyjęło że chłopak w młodym wieku - ok (czadem nawet mówi się ogier bo ile on juz ich nie miał i się tym przecież faceci chwalą - zwłaszcza młodzi) a dziewczyna młoda i miała wielu... - kur**, szm***, nie szanuje sie itp Smile głównie to alkohol robi swoje u płci przeciwnej Smile ale z resztą...czy u nas nie? heh pozdrawiam Smile


Jestem facetem ale z tym co Napisałaś się zgodzę tak to się właśnie przyjęło dziewczyna daje na prawo i lewo to kur... ale facet to wszystko ok i nie rozumiem tego wkurza mnie to.Nie jestem żadną pipką bo i tak pewnie niektórzy będą sobie myśleć jest wolność słowa i z tego korzystam.. Piszę co myślę i jak uważam ale oczywiście Ci wszyscy "prawdziwi faceci, gieroje, lowelasy którzy nie wiadomo co nie robili z iloma i w ogóle tak będą sobie mówić "co to za piz.. napisała. Ale z jednej strony powiem coś takiego Napisałaś
Quote:
głównie to alkohol robi swoje u płci przeciwnej
z tym się nie do końca nie zgodzę ponieważ jest jednak tak że "jak suka nie da to pies nie weźmie" Więc wina jest po obu stronach.


A ja na to leje. A co do wieku w dzisiejszych czasach to jest bardziej wywierane przez społeczeństwo przez kolegów, koleżanki, media też maja w tym swoją winę no i oczywiście pedagodzy(czyli szkoła) ale powiedzmy sobie szczerze wszystko też zależy od samej osoby. Ja na przykład byłem prawiczkiem do 21 roku życia ale nic przez to nie straciłem teraz jestem szczęśliwy. A dlaczego tak się stało wiele powodów bylo
Calemb
Troszq odpuściłem czytanie całego tematu, ale sądzę, że jakby na to nie patrzeć i jakich użyć argumentów jest to głupota! Czysta gówniarska zachcianka i nic więcej. Rzadko się słyszy o porzuconych dzieciach? A co ma taka 17 i w dół dziewczyna zrobić z takim małym dzieckiem. Jak ma u kogo zostawiać (np: u dziadków) to w porzadku, ale kto w takiej sytuacji jest bardziej matką i ojcem dziecku ? Poza tym czego może nauczyć taki nastolatek dziecko? Co mu zagwarantować i jak zabezpieczyć jego przyszłość? Może zdarzy się taka rodzina która sobie poradzi, ale ludzie Mózgi ON!
c'tair
Jeśli to tylko gówniarska zachcianka to antykoncepcja jest zatem gównem. Czyli sex w wieku 25 lat to już nie zachcianka? To obowiązek? Ludzie dorośli też się pieprzą bo mają taką zachciankę, jedyna różnica jest taka, że w razie czego mają ciut większe możliwości utrzymania wpadki. I są może trochę mniej podatni na wpływ otoczenia.

Ja dalej uważam, że seks=dobry jeśli wie się czego się chce. Niech się pieprzą 15sto latki nawet, jeśli wiedzą jak się zabezpieczyć i są świadomi konsekwencji. Problem w tym, że jeszcze w tym wieku ciężko o takie myślenie, chociaż z doświadczenia wiem, że wiek nie oznacza dorosłości. Wszystko się właśnie tu rozchodzi, ktoś może mieć 15 lat i być dorosłym a ktoś może mieć 35 lat i dalej być gówniarzem.

Myślę, że zbyt wielki nacisk popkulturowy kładziony jest na seks i przez to są wszystkie te niechciane ciąże. No i równie ważna jest edukacja seksualna. Przykro stwierdzić, miałem ja ci ją w gimnazjum i w liceum i gówno się dowiedziałem. Od roku się seksię i dalej dowiaduję się i prostuje pewne informację i dziękuję bogu/om, za dar internetu, gdzie mogę się doszukać prawdziwych informacji po odcedzeniu bzdur. Tylko, że wiem, że jestem jeden na 100 albo 1000 osób, którym się chce to robić, bo łatwiej jest zakładać, że robi się to dobrze, że nic się nie stanie... Jak była szansa wpadki to z dziewczyną załatwiliśmy tabletkę po i było wporządku. Myślę, że większość innych osób zignorowałaby wpadkę.
gecko
c'tair wrote:
Jeśli to tylko gówniarska zachcianka to antykoncepcja jest zatem gównem.
Jak mi wyjaśnisz jak doszedłeś do tego wniosku/porównania to Ci podziękuję Smile Serio mówię - nie dopatrzyłem się logiki w tym, co właśnie powiedziałeś (wybacz) bo uważam, że antykoncepcja służy z założenia innym celom...
c'tair wrote:
Czyli sex w wieku 25 lat to już nie zachcianka? To obowiązek? Ludzie dorośli też się pieprzą bo mają taką zachciankę, jedyna różnica jest taka, że w razie czego mają ciut większe możliwości utrzymania wpadki. I są może trochę mniej podatni na wpływ otoczenia.
I są może trochę bardziej odpowiedzialni, przewidujący, bardziej doświadczeni życiowo...
c'tair wrote:
(...) Niech się pieprzą 15sto latki nawet, jeśli wiedzą jak się zabezpieczyć i są świadomi konsekwencji.
Nie bądźmy tacy konserwatywni... Myślę, że seks w wieku 7 lat już będzie ok.
(btw - seks pisze się "po polskiemu" przez ks)
c'tair wrote:
Problem w tym, że jeszcze w tym wieku ciężko o takie myślenie, chociaż z doświadczenia wiem, że wiek nie oznacza dorosłości. Wszystko się właśnie tu rozchodzi, ktoś może mieć 15 lat i być dorosłym a ktoś może mieć 35 lat i dalej być gówniarzem.
Ale w wieku 15 lat nie ma się środków na utrzymanie rodziny. Nie mówiąc o tym, że dziecko tak jakby trochę utrudnia naukę w szkole czy ew początek kariery czyli metody na zdobycie tych środków.
c'tair wrote:
Myślę, że zbyt wielki nacisk popkulturowy kładziony jest na seks i przez to są wszystkie te niechciane ciąże. No i równie ważna jest edukacja seksualna.
To mówić o tym seksie czy nie?
c'tair wrote:
(...) Od roku się seksię i dalej dowiaduję się i prostuje pewne informację i dziękuję bogu/om, za dar internetu, gdzie mogę się doszukać prawdziwych informacji po odcedzeniu bzdur.
A ja piłem piwo i - MuFfFiE WaM SzZcZzeRze - piłem wódkę... Wink
Różni ludzie robią różne rzeczy i nie zawsze trzeba się tym chwalić. Zwłaszcza, jak nie ma czym... -.-
Poza tym uważaj na Internet - jeśli bierzesz informacje tylko z Internetu to... Cóż, są różne rzeczy w sieci Wink
c'tair wrote:
Tylko, że wiem, że jestem jeden na 100 albo 1000 osób
A w Dużego Totka grałeś? Ostatnio była jakaś kumulacja.
c'tair wrote:
(...) Jak była szansa wpadki to z dziewczyną załatwiliśmy tabletkę po i było wporządku.
Nie wziąłeś pod uwagę, że tabletki nie są aż tak obojętne dla zdrowia. Nie mówiąc już o tym, że niektórym religia/wewnętrzna moralność zabrania korzystania z takich wynalazków.
c'tair wrote:
Myślę, że większość innych osób zignorowałaby wpadkę.
Ostatnio zignorowałem jadącego tira.

Ryzyko zawsze istnieje. Poza tym co jest lepsze - wychowywanie w seksie ("pieprzcie się ile chcecie") czy raczej "szanujcie się". Nie wiem w jakiego Boga/ów (jak to sam odmieniłeś) wierzysz, ale niektórzy księża katoliccy mają rację. Jaki to będzie związek, jeśli seks będzie czymś codziennym, nie wynikającym ze związku tylko z założenia? A jak go zabraknie? Rozstanie? W porządku, o ile pamiętali o tych Twoich pigułkach...

Uprawiasz seks? Robisz to "z głową"? Chwała Ci za to. Ale to Ty sam powiedziałeś, że jesteś jeden na 100 czy 1000. Czyli sam właściwie stwierdziłeś, że trzeba tego zabronić... Laughing
Calemb
c'tair wrote:

Problem w tym, że jeszcze w tym wieku ciężko o takie myślenie, chociaż z doświadczenia wiem, że wiek nie oznacza dorosłości. Wszystko się właśnie tu rozchodzi, ktoś może mieć 15 lat i być dorosłym a ktoś może mieć 35 lat i dalej być gówniarzem.


Tu się muszę z Tobą zgodzić, ale mimo wszystko nie widze 15 latka/latki w roli dorosłego. Nawet jeśli jest po trudnym dzieciństwie itd. na na głowie co sie tylko da i wydaje się być odpowiedzialny to dla mnie to wciaz jest 15 lat. I fakt Moze być ktoś 35 latni ze zwykłym sianem w głowie.

Ktoś próbował popatrzeć na temat pod kątem religii? Chrześcijańskiej na przykład - dominująca religia w Polsce i również moja religia tak więc argumentami, żadnymi do mnie nie przemówisz Wink
c'tair
gecko wrote:
c'tair wrote:
Jeśli to tylko gówniarska zachcianka to antykoncepcja jest zatem gównem.
Jak mi wyjaśnisz jak doszedłeś do tego wniosku/porównania to Ci podziękuję Smile Serio mówię - nie dopatrzyłem się logiki w tym, co właśnie powiedziałeś (wybacz) bo uważam, że antykoncepcja służy z założenia innym celom...

Była to odpowiedź na post Calemba, dokładnie na to, że seks poniżej 17 lat to głupota, gówniarska zachcianka. Chodziło, że nagle dobijasz tych x-naście lat, wróżka przylatuje i zamienia seks w mądrą, zupełnie niegówniarską zachciankę. Ot tak.
gecko wrote:

c'tair wrote:
Czyli sex w wieku 25 lat to już nie zachcianka? To obowiązek? Ludzie dorośli też się pieprzą bo mają taką zachciankę, jedyna różnica jest taka, że w razie czego mają ciut większe możliwości utrzymania wpadki. I są może trochę mniej podatni na wpływ otoczenia.
I są może trochę bardziej odpowiedzialni, przewidujący, bardziej doświadczeni życiowo...

Są także większi, lepsi, szybsi, twardsi... Tak. Każdy rok wg. Ciebie to jakby level? Sorry, życie to nie rpg. Myślałem, że w tej dyskusji doszliśmy, że wiek ma małe znaczenie jeśli chodzi o dojrzałość (tylko nie popadajmy w ektremum bo zaraz mi sypniesz, że ooo, to niech się 7mio latkowie pieprzą). Grunt, że są ludzie po 30, którzy zachowują sie gorzej niż gówniarze poniżej 13 lat jak i ludzie, którzy w wieku 14 lat prezentuja sobą zadziwiający poziom.
gecko wrote:

c'tair wrote:
(...) Niech się pieprzą 15sto latki nawet, jeśli wiedzą jak się zabezpieczyć i są świadomi konsekwencji.
Nie bądźmy tacy konserwatywni... Myślę, że seks w wieku 7 lat już będzie ok.
Myślę, że w wieku 7 lat nie czuje się aż takiego podniecenia seksualnego i pociągu do płci pięknej. Wtedy to raczej jest, że my 'chołpacy' jesteśmy lepsi niż wy, dziewuchy bo mamy samochody a wy lalki.
gecko wrote:

(btw - seks pisze się "po polskiemu" przez ks)

Aż tak Cię to boli? Rozpocznij akcję, żeby Coca-Cola pisało się przez "k", będzie bardziej polsko. Nie chcę mi się rozwodzić nad polszczyzną teraz, d0puKi niE piSzE o tAk o t0 hybcio nIE mA pRoBlEmU?
gecko wrote:

c'tair wrote:
Problem w tym, że jeszcze w tym wieku ciężko o takie myślenie, chociaż z doświadczenia wiem, że wiek nie oznacza dorosłości. Wszystko się właśnie tu rozchodzi, ktoś może mieć 15 lat i być dorosłym a ktoś może mieć 35 lat i dalej być gówniarzem.
Ale w wieku 15 lat nie ma się środków na utrzymanie rodziny. Nie mówiąc o tym, że dziecko tak jakby trochę utrudnia naukę w szkole czy ew początek kariery czyli metody na zdobycie tych środków.

Czyli seks w wieku 15 lat = dziecko w wieku 15 lat? Ryzyko zawsze będzie, ale jakie? Przecież to nie znaczy, że taki 15 latek zacznie sie bzykać ze wszystkim co się da, 5 razy na dzień bez zabezpieczeń. Sądzisz, że tak będzie? Jeśli jest choć trochę dojrzały to będzie inwestował w gumki. Ale przyznam, że jest to przypał niemiłosierny, bo w razie wpadki nie może nawet pójść do ginekologa po tabletke po, ponieważ zaraz będzie dzwonienie po rodziców i przypał dla niego. No, ale to ich, młodych, decyzja przecież.
gecko wrote:

c'tair wrote:
Myślę, że zbyt wielki nacisk popkulturowy kładziony jest na seks i przez to są wszystkie te niechciane ciąże. No i równie ważna jest edukacja seksualna.
To mówić o tym seksie czy nie?
Przeczytaj uważnie cały mój post. Wiem, czytanie boli, ale MOIM zdaniem istneije różnica w popularyzacji seksu w różnych programach, muzyce i ubarwianiem go jak tylko się da a przekazaniem w końcu prawdziwych informacji. Zauważ, że nie mówię o samym mówieniu o seksie wszędzie tylko o sposobie i samej treści tych przekazów. Myślałem, że moja krytyka jest jasna, jeśli o to chodzi, ale widać czasem trudno do kogoś dotrzeć.
gecko wrote:

c'tair wrote:
(...) Od roku się seksię i dalej dowiaduję się i prostuje pewne informację i dziękuję bogu/om, za dar internetu, gdzie mogę się doszukać prawdziwych informacji po odcedzeniu bzdur.
A ja piłem piwo i - MuFfFiE WaM SzZcZzeRze - piłem wódkę... Wink
Różni ludzie robią różne rzeczy i nie zawsze trzeba się tym chwalić. Zwłaszcza, jak nie ma czym... -.-
Poza tym uważaj na Internet - jeśli bierzesz informacje tylko z Internetu to... Cóż, są różne rzeczy w sieci Wink
Eh. Jeśli nie rozumiesz, że jest to opis własnej sytuacji, aby uargumentować opinię (znaczy seksię się, staram się o bezpieczeństwo, ale jest z informacjami na tyle ciężko, ze wciąż dowiaduję się nowych rzeczy - wiesz, że sterylizacja męska nie jest 100% zabezpieczeniem? Ha, mnie to zaskoczyło, niewiem jak Ciebie). Dziękuję także Ojcze za rady, albowiem mój mały i młody móżdżek nigdy by sam nie wpadł, że internet może kłamać. Viva la Neozdrada!
gecko wrote:

c'tair wrote:
Tylko, że wiem, że jestem jeden na 100 albo 1000 osób
A w Dużego Totka grałeś? Ostatnio była jakaś kumulacja.

Wskazałem na te liczby, ponieważ po znajomych w moim wieku widzę czasem kompletny brak informacji. Jedna koleżanka jak obawiała się ciąży to przez 2 tygodnie się głodziła. Inna wyśmiała kalendarzyk. Inny myślał, że seks z dziewicą nie może poskutkować dzieckiem (Oo!). I to pomimo zajeć biologii oraz wychowania do życia w rodzienie. Chodzi, że nie pojmuję czemu ludzie nie szukają informacji na tak delikatny temat - wpadka i jest DUŻY problem, tylko zdają się na jakieś domysły, urban legends i inne.
gecko wrote:

c'tair wrote:
(...) Jak była szansa wpadki to z dziewczyną załatwiliśmy tabletkę po i było wporządku.
Nie wziąłeś pod uwagę, że tabletki nie są aż tak obojętne dla zdrowia. Nie mówiąc już o tym, że niektórym religia/wewnętrzna moralność zabrania korzystania z takich wynalazków.

Wiem, że nie są, ale są mniej obciążające dla obydwojga ludzi niż dziecko. Poza tym myślę, że mało jest religii/moralności wewnętrznej, która dozwalałby nieletnim seks ALE zabraniałaby tabletki po. Tu już Ciebie nie rozumiem. Religia: Idźcie się seksić młodzi, ale nie ruszać mi tu gumek ani tabletek no no!
Chyba wiadomo, że osoba religijna nie weźmie tabletki po bo to prawie aborcja... ale ta sama osoba nie będzie uprawiała seksu przed małżeńskiego.
gecko wrote:

c'tair wrote:
Myślę, że większość innych osób zignorowałaby wpadkę.
Ostatnio zignorowałem jadącego tira.

Masz 16 lat, gówno wiesz o antykoncepcji, doszedłeś w dziewczynie, co robisz? Niewiesz...
Owszem, niektórzy wiedzą. Ale niektórzy nie. Niektórzy nawet na dużo wyższym levelu (czyt. wieku) podchodzą do tego, że 'eeee, nic nie będzie, nie martw się...'. A tu za chwile duży brzuch i... problemy, bo póki kobieta się daję to spoko, ale jak dziecko, obowiązku to chryste, uciekaj! Rzadko to jest jak ktoś zostawia nawet 20 latkę z dzieckiem, bo się boi odpowiedzialności?
gecko wrote:

Ryzyko zawsze istnieje. Poza tym co jest lepsze - wychowywanie w seksie ("pieprzcie się ile chcecie") czy raczej "szanujcie się". Nie wiem w jakiego Boga/ów (jak to sam odmieniłeś) wierzysz, ale niektórzy księża katoliccy mają rację. Jaki to będzie związek, jeśli seks będzie czymś codziennym, nie wynikającym ze związku tylko z założenia? A jak go zabraknie? Rozstanie? W porządku, o ile pamiętali o tych Twoich pigułkach...

Akurat w nic nie wierzę. Wręcz powiem więcej: nie lubię wszelkich religii, ponieważ myślę, że można szanować siebie oraz ludzi bez wiary, a wiara jest świetnym pretekstem żeby kogoś nienawidzić, ale to temat na inny topic. Owszem, mają rację, nawet fajnie, że to płynie z ich religii, ale mi wcale nie potrzeba nieba, piekła, Boga, że kochać, szanować, adorować i czcić moją dziewczynę.

Moim zdaniem podałeś znowu dwie skrajności z tym wychowaniem w seksie oraz z szanowaniem się. Lepiej chyba tak naprawdę doedukować ludzi o seksie, żeby wiedzieli co i jak działa, jakie zabezpieczenia niż pozostawić do kolegom, koleżankom oraz mediom, które raczej marnie to robią.
A fakt, że ktoś będzie z szacunkiem podchodził do drugiej osoby, że będzie ją kochał to zależy ... niewiem od czego. Widzę zupełnie rozbieżne przykłady, ja z rozbitej rodziny i bez Boga naprawdę kocham oraz szanuję moją dziewczynę, jej zdanie, poglądy i w końcu jej ciało czy znajoma wychowana w kochającej rodzinie, bardzo religijnej i ma dokładnie takie samo podejście do swojego chłopaka. Niewiem skąd się zatem bierze takie a nie inne podejście do szacunku czy miłości drugiego człowieka.

A jeżeli ktoś opiera swój związek na seksie to jego sprawa, mi ich po prostu będzie trochę szkoda, że zaprzepaszczają szansę na coś naprawdę pięknego. A co do piguł to do wyboru do koloru, plastry, zastrzyki, pigułki, wkładki podskórne. Możę być bez. Nikt nikogo nie zmusza do stosowania tego.
gecko wrote:

Uprawiasz seks? Robisz to "z głową"? Chwała Ci za to. Ale to Ty sam powiedziałeś, że jesteś jeden na 100 czy 1000. Czyli sam właściwie stwierdziłeś, że trzeba tego zabronić... Laughing

Nie, ja powiedziałem, że należy to zmienić. Uświadomić ludzie w wieku od hm, <13 (niewiem ile dokładnie, wiem, ze jak ja miałem 13 lat to się raczej zajmowałem grami a nie dziewczynami, ale możnaby nawet w tym wieku ostrzec na przyszłość) do nawet 30 lat, że to odpowiedzialność, ryzyko... a nie sama przyjemność. Wtedy myślę, że ludzie by się podzielili. Jedni by używali więcej zabezpieczeń - mniej wpadek a drudzy by zrezygnowali - mniej wpadek. A teraz to ludzie się za mało zabezpieczają bo nie wiedzą jak, ale też się nie boją bo myślą, że im się to nie stanie...

Mam nadzieję, że wyjaśniłem mój pogląd, w razie czego to pytaj dalej. A i przepraszam za literówki, ale jest późno i padam z nóg.

Calemb wrote:

Tu się muszę z Tobą zgodzić, ale mimo wszystko nie widze 15 latka/latki w roli dorosłego. Nawet jeśli jest po trudnym dzieciństwie itd. na na głowie co sie tylko da i wydaje się być odpowiedzialny to dla mnie to wciaz jest 15 lat. I fakt Moze być ktoś 35 latni ze zwykłym sianem w głowie.

Ktoś próbował popatrzeć na temat pod kątem religii? Chrześcijańskiej na przykład - dominująca religia w Polsce i również moja religia tak więc argumentami, żadnymi do mnie nie przemówisz Wink


No tak, ja tylko odpowiadałem na topic "Co sadzicie? SEX ponizej 17 lat", nie próbuję Cię przekonywać do czegoś. Chrześcijanie, czy raczej katolicy, bo nie chcę się zagłębiać w inne nurty Chrześcijaństwa, to akurat chyba problemu nie mają. Zakaz seksu przedmałżeńskiego, no a poniżej 17 roku życia bardzo rzadko się ktoś wiąże na dobre i na złe. No i nie ma problemu z antykoncepcją, bo to też zakazane, oprócz kalendarzyka bodajże.

Tylko jest jedno ale... jeśli już ktoś olewa tą wiarę na tyle aby uprawiać seks to niech robi to z głową. Myślę, że to się tyczy każdego, nieważne czy katolik czy nie. Jak raz się wierzącemu 'wypsnęło', to niech chociaż zrobi tak, żeby nie było wpadki, niech się zlituje nad swoim związkiem i dzieckiem.
Calemb
c'tair wrote:

Tylko jest jedno ale... jeśli już ktoś olewa tą wiarę na tyle aby uprawiać seks to niech robi to z głową.

Ot i myślę że to najlepsze podsumowanie całego tematu.
Deathplanter
Tak tylko chciałem wspomnieć, że w Polsce granica legalnego seksu to 15 lat... Rolling Eyes

Dla wypowiadających się o takich ekscesach jak o najgorszym źle, polecam obejrzenie filmu Lolita. Dzisiaj z moją cztery lata młodszą dziewczyną mieliśmy okazję obejrzeć, naprawdę ciekawe... I zmusza do refleksji.
Sachi
Gecko, dawno tak się nie uśmiałam podczas czytania czyichś ripost. To było mistrzowskie Very Happy Pełne sarkazmu... Po prostu miodzio Wink
C'tair, myślę, że razem z gecko jesteście w podobnym wieku, a jego post był bardziej żartobliwie-doradzający niż atakująco-bezmózgi, więc "chill out" i trochę więcej dystansu. Myślałam, że ludzie, którzy "się seksią" są trochę bardziej wyluzowani Wink

c'tair wrote:
gecko wrote:
I są może trochę bardziej odpowiedzialni, przewidujący, bardziej doświadczeni życiowo...

Są także większi, lepsi, szybsi, twardsi... Tak. Każdy rok wg. Ciebie to jakby level? Sorry, życie to nie rpg. Myślałem, że w tej dyskusji doszliśmy, że wiek ma małe znaczenie jeśli chodzi o dojrzałość (tylko nie popadajmy w ektremum bo zaraz mi sypniesz, że ooo, to niech się 7mio latkowie pieprzą). Grunt, że są ludzie po 30, którzy zachowują sie gorzej niż gówniarze poniżej 13 lat jak i ludzie, którzy w wieku 14 lat prezentuja sobą zadziwiający poziom.

W odpowiedzi gecko nigdzie nie dopatrzyłam się nawiązania do rpg, ani użycia określeń związanych z tego typu grami, no chyba, że "doświadczeni" samo przez się nasuwa Ci na myśl "expienie"? Confused
Jakkolwiek psychicznie dojrzały by młody człowiek nie był, tak wydaje mi się, że jednak posiadanie dziecka w tym wieku nie jest ich marzeniem. Seks jest ryzykiem, które się podejmuje. Jesteś gotów na bycie ojcem? Jeśli nie, to nie powinieneś się imho "seksić".


c'tair wrote:
Myślę, że w wieku 7 lat nie czuje się aż takiego podniecenia seksualnego i pociągu do płci pięknej. Wtedy to raczej jest, że my 'chołpacy' jesteśmy lepsi niż wy, dziewuchy bo mamy samochody a wy lalki.

Występuje jednak silne zainteresowanie otaczającym nas światem, w tym także "dlaczego dziewczynka jest dziewczynką, a chłopczyk chłopczykiem". A nie daj Boże jak takie coś znajdzie jakieś materiały "prokreacyjne" (nie musi to być pornografia) i się zainteresuje. Ja spotkałam takiego chłopczyka, miał chyba coś koło 7-dmiu lat, może mniej. Dobrze, że nie wiedział o co dokładniej chodzi w seksie, bo jeszcze by spróbował.

c'tair wrote:

Czyli seks w wieku 15 lat = dziecko w wieku 15 lat? Ryzyko zawsze będzie, ale jakie? Przecież to nie znaczy, że taki 15 latek zacznie sie bzykać ze wszystkim co się da, 5 razy na dzień bez zabezpieczeń. Sądzisz, że tak będzie? Jeśli jest choć trochę dojrzały to będzie inwestował w gumki. Ale przyznam, że jest to przypał niemiłosierny, bo w razie wpadki nie może nawet pójść do ginekologa po tabletke po, ponieważ zaraz będzie dzwonienie po rodziców i przypał dla niego. No, ale to ich, młodych, decyzja przecież.

Jeżeli będzie miał pieniądze, jeżeli nie zapomni, jeżeli nie będzie miał problemów z "nagłymi chcicami"... Z moich obserwacji (cudzych błędów)to wynika tak:
Zacząłem. Uprawiałem seks już kilka-naście/dziesiąt razy. Fajna sprawa.
a) Zerwaliśmy. Nie mogę się z tym pogodzić i zacząłem dmuchać, co się nawinie. Muszę to sobie jakoś przecież wynagrodzić, nie? Zacząłem zapominać o zabezpieczeniach, ale co z tego? Jak narazie nic się nie stało, więc nie ma problemu.
b) Uważaliśmy zazwyczaj i... nie wiem jak to się stało Sad Kiedy jest się z ukochaną osobą, czasem wszystko dzieje się tak szybko...
Niespodzianka w wieku 19 lat - ma się chociaż to średnie wykształcenie. A wcześniej co?

c'tair wrote:
po znajomych w moim wieku widzę czasem kompletny brak informacji. Jedna koleżanka jak obawiała się ciąży to przez 2 tygodnie się głodziła. Inna wyśmiała kalendarzyk. Inny myślał, że seks z dziewicą nie może poskutkować dzieckiem (Oo!). I to pomimo zajeć biologii oraz wychowania do życia w rodzienie. Chodzi, że nie pojmuję czemu ludzie nie szukają informacji na tak delikatny temat - wpadka i jest DUŻY problem, tylko zdają się na jakieś domysły, urban legends i inne.

No to skoro wbrew "szkolnym wiadomościom" tak myślą to są chyba troszkę... niedojrzali? Ja w podstawówce dość jasno zrozumiałam, że seks prowadzi do rozmnażania się ludzi, a na biologii nawet mi to dokładniej przedstawili na obrazkach w książce.
Zacznijmy od tego, czemu młodzi ludzie często nie chodzą na takie zajęcia jak wychowanie do życia w rodzinie nawet jeśli mają taką możliwość? Bo uważają je za zbędne? Ja chodziłam (32 osoby w klasie były na nie, więc jakże ja nie miałabym być na tak? Very Happy) i choć były one nudne, przyznaję, to mimowolnie sporo informacji z nich wyniosłam i nie żałuję tych dziesięciu godzin... A najważniejsze (dla młodych seksoholików) jest to, że analizowanych jest podczas nich naprawdę sporo metod antykoncepcji i chorób przenoszonych drogą płciową, więc wzrasta nasza "świadomość".

c'tair wrote:
Poza tym myślę, że mało jest religii/moralności wewnętrznej, która dozwalałby nieletnim seks ALE zabraniałaby tabletki po. Tu już Ciebie nie rozumiem. Religia: Idźcie się seksić młodzi, ale nie ruszać mi tu gumek ani tabletek no no!
Chyba wiadomo, że osoba religijna nie weźmie tabletki po bo to prawie aborcja... ale ta sama osoba nie będzie uprawiała seksu przed małżeńskiego.

Jak dla mnie "niechrześcijańska antykoncepcja", to tylko dodatkowy argument, żeby jednak poczekać.


c'tair wrote:
Rzadko to jest jak ktoś zostawia nawet 20 latkę z dzieckiem, bo się boi odpowiedzialności?

Moja przyjaciółka sama zwiała od faceta w 6 tygodni po ślubie.
Chce się żenić, twierdzi, że mnie kocha, czuje się odpowiedzialny za zmajstrowanie dziecka - super. Tylko czemu po ślubie taki z niego skur***? To może ja jednak za ślub podziękuję...
A nie chciałabym z nim siedzieć do końca życia "na kocią łapę" z dzieckiem.


c'tair wrote:
Akurat w nic nie wierzę. Wręcz powiem więcej: nie lubię wszelkich religii, ponieważ myślę, że można szanować siebie oraz ludzi bez wiary, a wiara jest świetnym pretekstem żeby kogoś nienawidzić, ale to temat na inny topic. Owszem, mają rację, nawet fajnie, że to płynie z ich religii, ale mi wcale nie potrzeba nieba, piekła, Boga, że kochać, szanować, adorować i czcić moją dziewczynę.

Trochę prawda, ale jednak jeśli wmówią Ci, że ciągle jesteś obserwowany przez kogoś tam w górze i on patrzy na Twoje dobre i złe uczynki, to trochę częściej zastanawiasz się nad własnym zachowaniem. Religia ma pomóc w kształtowaniu moralności i akurat w moim przypadku odnosi skutek. Nie jestem super chrześcijanką i myślę, że niewierzący ludzie potrafiliby się często zachować lepiej ode mnie, co nie zmienia faktu, że czasami to właśnie myśl "o Nim" powstrzymuje mnie od przekraczania pewnych granic i pozwala na wyciszenie się.

c'tair wrote:
Lepiej chyba tak naprawdę doedukować ludzi o seksie, żeby wiedzieli co i jak działa, jakie zabezpieczenia niż pozostawić do kolegom, koleżankom oraz mediom, które raczej marnie to robią. (...)

A jeżeli ktoś opiera swój związek na seksie to jego sprawa, mi ich po prostu będzie trochę szkoda, że zaprzepaszczają szansę na coś naprawdę pięknego.

Podpisuję się pod tym.
gecko
Uff... Sachi, wykopałaś temat - rzekę. Cóż, zakasać rękawy i do czytania/odpisywania.

c'tair wrote:
Jeśli to tylko gówniarska zachcianka to antykoncepcja jest zatem gównem.
c'tair wrote:
Chodziło, że nagle dobijasz tych x-naście lat, wróżka przylatuje i zamienia seks w mądrą, zupełnie niegówniarską zachciankę. Ot tak.
A mi chodzi o to, że w wieku < 18 (załóżmy taką granicę, później do tego wrócę) **nie można** stworzyć pełnego związku. Bo ludzie w tym wieku mają zwykle siano w głowie. Mówisz, że to są wyjątki? A ja powiem tak, to są wyjątki. Dokładnie wyjątki i nic więcej. A te wyjątki zwykle są na tyle inteligentne, by umieć żyć z kobietą/mężczyzną i stworzyć coś więcej ponad fizyczność. Są wyjątki od tego? Tak, no ale to są przypadki skrajne. A takie już odrzuciliśmy, czyż nie? (pamiętasz jak wspomniałem o seksie w wieku 7 lat?)

c'tair wrote:
Każdy rok wg. Ciebie to jakby level? Sorry, życie to nie rpg.
Mhm. Powiedz to smokowi wawelskiemu. Pewnie znasz go na tibii pod nickiem ,,k1ll_dr4thewqa".

c'tair wrote:
Grunt, że są ludzie po 30, którzy zachowują sie gorzej niż gówniarze poniżej 13 lat jak i ludzie, którzy w wieku 14 lat prezentuja sobą zadziwiający poziom.
Podkreślam, bo to jest coś, czego widać nie rozumiesz. Są tacy ludzie, ale to są wyjątki. A wyjątki wymykają się pod uogólnienia opisywane przez wszystkich w tym temacie, więc ich zostawmy.

c'tair wrote:
gecko wrote:
(btw - seks pisze się "po polskiemu" przez ks)
Aż tak Cię to boli? Rozpocznij akcję, żeby Coca-Cola pisało się przez "k", będzie bardziej polsko. Nie chcę mi się rozwodzić nad polszczyzną teraz, d0puKi niE piSzE o tAk o t0 hybcio nIE mA pRoBlEmU?
Nie zrozumiałem połowy trzeciego zdania... Razz Nie no, po prostu uważam, że człowiek powinien szanować to, co ma. I zachowywać poziom. Zwrócenie uwagi nie miało na celu ataku ad personam. Choć w sumie teraz mi tak wyszło. Wybacz Razz
(a i nie ma słowa ,,seksić się" a ,,nie wiesz" pisze się osobno)

c'tair wrote:
Czyli seks w wieku 15 lat = dziecko w wieku 15 lat? Ryzyko zawsze będzie, ale jakie? Przecież to nie znaczy, że taki 15 latek zacznie sie bzykać ze wszystkim co się da, 5 razy na dzień bez zabezpieczeń. Sądzisz, że tak będzie? Jeśli jest choć trochę dojrzały to będzie inwestował w gumki.
Ryzyko jest. Zgaduję, że w okolicach 1%, może mniej. Pomnóż to przez ilość dzieciaków, którym pozwoliłbyś (moralnie/prawnie) uprawiać seks i pomnóż przez 3 (mama+tata+dziecko przy założeniu, że nie rodzą się bliźniaki), a otrzymasz ilość tragedii życiowych.

Sachi wrote:
Jakkolwiek psychicznie dojrzały by młody człowiek nie był, tak wydaje mi się, że jednak posiadanie dziecka w tym wieku nie jest ich marzeniem. Seks jest ryzykiem, które się podejmuje. Jesteś gotów na bycie ojcem? Jeśli nie, to nie powinieneś się imho "seksić".
Nic dodać...

c'tair wrote:
Ale przyznam, że jest to przypał niemiłosierny, bo w razie wpadki nie może nawet pójść do ginekologa po tabletke po, ponieważ zaraz będzie dzwonienie po rodziców i przypał dla niego. No, ale to ich, młodych, decyzja przecież.
Wiesz co? Uważam, że przypał to najmniejszy problem.

Może wyjaśnię jeszcze raz. Problem polega na dwóch rzeczach:
1) świadomość, rozgarnięcie, odpowiedzialność
2) wykształcenie, możliwości
Ad 1. Są wyjątki. Ale oprócz wyjątków, większość to matoły myślące co najwyżej o jutrze, ew popojutrzejszej imprezie.
Ad 2. Jak trafnie zauważyła Sachi
Sachi wrote:
Niespodzianka w wieku 19 lat - ma się chociaż to średnie wykształcenie. A wcześniej co?
W wieku 19 lat ma się przynajmniej skończoną szkołę. Można iść do pracy. Bo o co chodzi? Dzidzi wymaga dachu nad głową, jedzenia, pieluch, czasu, etc. Jeśli nie rodzice to rodzice rodziców (tj. rodzice wpadkowiczów). No ale i tak prowadzi to do problemów wychowawczych (mała różnica wieku między rodzicem a dzieckiem), rozwaleniem (ew. opóźnieniem) kariery (bo co można ze średnim wykształceniem?).

Mówię o Kinder Niespodziankach? Tak, już wskazałem jak obliczyć ilość takich prezentów.

Poza tym uprawiając seks w takim wieku człowiek traci szansę, na nauczenie się/doświadczenie prawdziwej, niefizycznej miłości.

Są wyjątki? No ale to już...

c'tair wrote:
Eh. Jeśli nie rozumiesz, że jest to opis własnej sytuacji, aby uargumentować opinię
Sugerujesz, że nie piłem wódki?

c'tair wrote:
Dziękuję także Ojcze za rady, albowiem mój mały i młody móżdżek nigdy by sam nie wpadł, że internet może kłamać. Viva la Neozdrada!
Who's your daddy?

c'tair wrote:
Poza tym myślę, że mało jest religii/moralności wewnętrznej, która dozwalałby nieletnim seks ALE zabraniałaby tabletki po.
Powiem tak: chodzi właśnie o własną moralność, czasami wykraczającą poza religię. Seks? No przecież nikogo nie zabijemy... Tabletki? No przecież nikogo... Eeee... Cholera.

I tym sposobem moralność eksploduje w wypadku wpadki.

c'tair wrote:
gecko wrote:
c'tair wrote:
Myślę, że większość innych osób zignorowałaby wpadkę.
Ostatnio zignorowałem jadącego tira.
Masz 16 lat, gówno wiesz o antykoncepcji, doszedłeś w dziewczynie, co robisz? Niewiesz...
Masz 12 lat, gówno wiesz o przepisach drogowych, wszedłeś na ulicę, co robisz? Nie wiesz...

c'tair wrote:
A jeżeli ktoś opiera swój związek na seksie to jego sprawa, mi ich po prostu będzie trochę szkoda, że zaprzepaszczają szansę na coś naprawdę pięknego.
Mi też byłoby szkoda. Na tyle, by powiedzieć ,,przestańcie to robić, zacznijcie się kochać miłością a nie penisem".

c'tair wrote:
Wtedy myślę, że ludzie by się podzielili. Jedni by używali więcej zabezpieczeń - mniej wpadek a drudzy by zrezygnowali - mniej wpadek.
Ostatnio jakaś dziewczyna zaszła w ciążę w basenie.

Sachi wrote:
c'tair wrote:
po znajomych w moim wieku widzę czasem kompletny brak informacji. Jedna koleżanka jak obawiała się ciąży to przez 2 tygodnie się głodziła. Inna wyśmiała kalendarzyk. Inny myślał, że seks z dziewicą nie może poskutkować dzieckiem (Oo!). I to pomimo zajeć biologii oraz wychowania do życia w rodzienie.
No to skoro wbrew "szkolnym wiadomościom" tak myślą to są chyba troszkę... niedojrzali?
Rany, jest ktoś, kto myśli dokładnie jak ja Very Happy Very Happy Very Happy

Sachi wrote:
Nie jestem super chrześcijanką i myślę, że niewierzący ludzie potrafiliby się często zachować lepiej ode mnie, co nie zmienia faktu, że czasami to właśnie myśl "o Nim" powstrzymuje mnie od przekraczania pewnych granic i pozwala na wyciszenie się.
Dlatego uważam, że silna moralność jest kluczem do życia. W każdej jak i żadnej religii. Ale to już - jak wspomniał c'tair - temat na inny wątek...
Nolt
Temat rzeka Razz Nie bierzemy pod uwagę jednej rzeczy typu .... galerianki dzieci w wieku 15-17lat (może i starsze - nie wiem nigdy żadnej nie spotkałem) które dają d**** z ciuszki i gadżety. Dodatkowo dziewczyny w tym wieku oczywiście że naturalnie wykluczając agencje towarzyskie ale jak bardzo i chętnie świadczą usługi bzyku bzyk za $$$. Tak, tak wiem że prostytucja to najstarszy zawód świata... lecz ostatnio wiek od którego zaczynają dziewczyny zarabiać na swoich tyłkach się zaniża.... czemu nie wiem.

Trochę zszedłem z tematu więc... sex poniżej 17 ? ok 16-17 ale nie niżej przynajmniej wg. mnie. Co do samych osób to jak @gecko wcześniej napisał... siano w głowach a nie rozum. Jak takie dzieci będą potrafiły wychować malucha bez jakiejkolwiek pomocy? Odpowiedź jest prosta... to jest niemożliwe, czyli skazują siebie i dziecko na shit a nie normalne życie.
mtx
ale czy koniecznie jak się ma 17 lat to się jest niedojrzałym? Ja to zrobiłam w tym wieku i nie żałuję..

ważne, żeby dzieci miały odpowiednią edukację seksualną - jak się zabezpieczać, jak to robić, żeby nie zrobić krzywdy itd.
to nie jest takie łatwe jak się wydaje..
splitu007
Dużo osób już tutaj okresliło zdanie z którym się zgadzam. To jest temat rzeka Smile
Liczy się edukacja oraz rozwój umysłowy dzieci Smile Jak dla mnie to przynajmniej 15 lat to wiek na te pierwszy raz :>
kubacz
co tu duzo pisac.. sex to tylko po slubie! Very Happy
Sachi
kubacz wrote:
co tu duzo pisac.. sex to tylko po slubie! Very Happy


No, no, że i tacy Panowie jeszcze istnieją Very Happy

Jak to moi koledzy mawiają: dobrze mówi! polać mu Razz

W głębi duszy się z tym zgadzam, no bo... Jeśli się zacznie uprawiać sex przed ślubem, to po co właściwie brać ślub? Dla nazwiska? Przecież można żyć bez tego...

(nie twierdzę, że nie można żyć bez seksu - nie zrozumcie mnie źle)
mtx
Jeżeli was trzeba "motywować" do ślubu i to motywować brakiem seksu, to ja się nie dziwię, że laski są często na kolesiów wkurwione Wink
abikor
Trzynastolatka zabawiała się z Polańskim w jego willi, a teraz nawet po 30 latach nadal się tego wstydzi, martwiąc się co pomyślą o tym jej własne dzieci.
Lepiej tego nie robić za wcześnie...
Related topics
To wlasnie my - Polacy
Co sadzicie o naszym obecnym rzadzie?
Witaj wsrod nas :)
egzamin na prawo jazdy (pytanie)
Alkohol i dzieci
Sny
Nasze kochane rzady...
*Bravo Girl - Best of da Best*
Play - co sadzicie o tej sieci?
Listy do bravo- &#347;miech na sali!
ubezpieczenie euro26 - jest jakis sens?
Pomysly na rozruszanie forum
Moralnosc czy religia?
Co sadzicie o sprawie dopalaczy?
Reply to topic    Frihost Forum Index -> Language Forums -> Polish

FRIHOST HOME | FAQ | TOS | ABOUT US | CONTACT US | SITE MAP
© 2005-2011 Frihost, forums powered by phpBB.