Witam!
Ostatnio nęka mnie to pytanie i zastanawiałem się, gdzie je zadać: czy prezerwatywy przechowywane w portfelu tudzież odpowiednio w tym celu stworzonej kieszonce w jeansach uszkadzają się pod wpływem znajdujących się tam warunków (np temperatura)? Jeśli tak, czy jest jakiś sposób na bezpieczne przechowywanie gumek zawsze przy sobie?
Mam nadzieję, że dorośliście do tematu i zostanę potraktowany na poważnie...
Pzdr,
Deathplanter
Osobiście ja mam zawsze w portfelu gumki i nie zauważyłem, aby kiedykolwiek były zniszczone z tego powodu. Nie widzę problemu w noszeniu prezerwatyw w portfelu. Jak coś to prędzej mogą się niszczyć w kieszeni, ale to chyba wiadomo. Mam w portfelu taką mniejszą kieszonkę i zawsze mam właśnie w niej gumkę, tak na wszelki wypadek 
Zawsze można przy sobie mieć lodówkę turystyczną
.
Jeżeli prezerwatywy są dobrej firmy to nie powinno im się nic złego stać w wyższej od normalnej temperaturze, dlatego w tym wypadku radzę zapłacić więcej, żeby mieć "pewność".
PS. Mam 16 lat
.
| Genome wrote: |
PS. Mam 16 lat . |
Furory nie zrobiłeś, ja też mam i myślę że to chyba normalne 
A ja 17. Fajnie, jakby to nie był kolejny temat "ile masz lat" - tak czy siak, prosiłbym dla odmiany kogoś DOŚWIADCZONEGO o zdanie. Z góry dzięki
.
Może doświadczenia nie mam xD, ale wiem że Durex, a pewnie i inne szanujące się firmy, przeprowadzają testy jakości każdej partii. (temperatura chyba do 40 stopni, szorowanie po materiale itp...) Ale lepiej zawsze nosić w jakimś gładkim opakowaniu 
Ej to, że mam 16 lat nie oznacza, że nie jestem doświadczony
.
http://www.nauka.pl/index.php/id=index/dept=37/cath=53/news=1243/view=1
| Quote: |
Gdzie przechowywać?
Prezerwatywę należy przechowywać w temperaturze pokojowej, tak aby nie była wystawiona na działanie promieni słonecznych ani ciepła. Przechowywana na mrozie lub w za wysokiej temperaturze (np. przy kaloryferze) stanie się krucha i może pęknąć, delikatnie mówiąc, w najmniej odpowiednim momencie. Nie noś jej w kieszeni w pobliżu ciała, gdyż jego temperatura także wpływa na nią negatywnie. |
A teraz po suchych faktach przydałby się jakiś praktyczny pomysł. Dystrybutor z kondomami na plecy przed wyjściem na jakąkolwiek imprezę?
Praktyka? Plecak, samochód, szufladka w domu, portfel, ale taki, co się nie nagrzewa. Skąd ja mam wiedzieć jako kobieta i do tego lesbijka??
Spoko, nie musisz nam obnażać swoich tajemnic
(ale nie żebym był przeciwko lesbijkom)
ojojj toście na temat wpadli
Gumki preferuję trzymać w kieszeni na tyle (4 literach), podczas gdy znajdziemy się już w innym miejscu np samochód czy dom schować je gdzieś gdzie słońce nie dociera. POd wpływem słońca one się psują. W keiszni nie powinno się nic stać jeśli prezerwatywa jest dobrze uszczelniona. (gdy naciśniemy jest poduszka z jednej i z drugiej strony). W kioskach RUCHU są najtańsze i narażone na promienie słoneczne więc się tam nie kupuje
PS. Po co wam prezerwatywy ZAWSZE PRZY SOBIE...? Co wy się... na ulicy chcecie?
No, XXI wiek mamy. Od siedmiu lat już bodajże... A to, że chcę je mieć zawsze przy sobie wynika z tego prostego faktu, że 99% imprez, na których bywam NIE jest organizowana w mojej chacie, a człowiek po prostu nie ma ochoty pytać wszystkich dookoła "masz gumki?". Jestem zapominalski i pomysł z portfelem wydaje się mieć sens, dopóki się człowiek dłużej nie zastanowi ^.^
jak nie portfel, to o czym my mówimy. przecież do komórki nie wsadzisz. możesz do kieszeni, ale licz się z tym, że możesz wpaść. i kropka.
Lol, a czemu nie do komórki? Właściwie, całkiem ciekawy patent ^.^
A komóreczka się nie nagrzewa? Nie trzymasz jej w kieszące spodenków
i jak upchasz kondomika do komóreczki to gratuluję 
Moja 6300 ma silikonowy futerał i metalową blaszkę z tyłu, więc raczej nieźle izoluje termicznie. Ale fakt, kondomik nie ma szans się tam upchnąć, nie w mojej. Ale widziałem takie, gdzie za baterią spokojnie by wszedł.
Prezerwatywa jak zwykła guma gdy bedzie w złych warunkach przechowywana struchleje, to chyba logiczne. I jesli chcesz przechowywac w portfelu to ok ale to zalezy gdzie ten porfel nosisz. Jezeli nosisz go w kieszeni od spodni to logiczne ze jest tam ciasno, i ciepło i czasem wilgotno (niestety taka jest prawda) i pomimo hermetycznego zamkniecia moze sie prezerwatywa uszkodzic. No i prezerwatywa tez nie powinna byc długo przechowywana, uwazam ze lepiej zawsze miec świerza
Ale po co cały czas nosic przy sobie gumki? Nie lepiej w drodze do dziewczyny kupic "swierza", a potem sie nie martwic czy oby gumka sie nie popsułą od przecjhowywania 
Latex w temperaturze nawet kilkudziesięciu stopni nie straci szybko swoich właściwości, szczególnie gdy przechowywany w szczelnym opakowaniu. Największe zagrożenie istnieje raczej z powodu uszkodzeń mechanicznych. Przechowywany w portfelu jest w związku z tym bardziej bezpieczny. W kieszeni podczas ruchu teoretycznie mogłoby dojść do uszkodzeń skutkujących zwiększeniem populacji Polaków (i nie tylko) ale też prawdopodobieństwo nie jest duże.
Tego towaru nie kupujemy też z zapasem na lata, więc jeśli nie widać zewnętrznych oznak uszkodzenia - nie ma się co martwić.
Poza tym dobrej klasy gumki - choć drożej kosztują - dają wyższy poziom bezpieczeństwa.
POdsunołes mi bardzo dobry pomysł... Niech rzad polski zorganizuje kampanie "Noszenia gumek w kieszeni od spodni" , i zeby zabronił sprzedawania innych prezerwatyw niz te wyprodukowane w chinach... rezultat byłby lepszy od całej dzisiajszej polityki prorodzinnej
Pozdro!
Po co komu gumki?! w tym zero przyjemnosci tak jak dotykac sie w rekawiczkach... Namowice dziewczyne na tabletki dopochwowe
Wiesz.. znam takie różne fajne przypadki..
no nie będę opowiadać, ale jeśli nie chcecie zostać tatusiami za wczasu warto żebyście OBOJE się zabezpieczali.
Ona tabletkami, ty gumkami. Szanse, że oba sposoby zawiodą są bardzo małe..
A gumki są tak cienkie, że nawet większość facetów ich nie czuje i nawet mi tu nie wymyślajcie
nie mówiąc o ochronie przeciwko różnym fajnym chorobom. Który z was ma 100%, że dziewczyna nie jest na nic chora? To, że ona zapewnia to jest nic 
Jak narazie wystarczy, że każdy ma gumki u siebie w domu, nie naszło nas na małe conieco np. w parku, albo w sklepie albo u kolegi, więc problem noszenia gumek odpada. Poza tym wystarczy wpaść do najbliższego, porządnego, sklepu albo apteki i po sprawie. Jeśli już gdzieś nas ciągnie poza dom (ach, już tak mało czasu do wspaniałej wiosny) to myślę, że wystarczy wziąć gumki do plecaka czy coś w tym stylu, najlepiej w oryginalnym pudełku to dodatkowo zabezpieczy przez przypadkowym zupełnie podarciem.
Chwilowo to tylko ja się zabezpieczam gumką, ale myślę, że niedługo przyjdzie, czas abym namówił dziewczynę na tabletki albo inne środki. Ma problemy z wątrobą, więc wszystko będzie trzeba uzgodnić z lekarzem, coby potem nie było jakichś uczuleń i wysypek (może ktoś w temacie mi coś doradzi?
). I póki co, mimo małego doświadczenia, nie było problemów z pękniętą gumką, może ze zsuwaniem się, ale to po hm, bardzo długiej chwili kiedy już człowiekowi kręci się głowie od wysiłku, braku snu i jedzenia, a ukochana dalej nie zaspokojona
. No, i chyba nie muszę mówić, że poważnie zastanowiłbym się nad wyborem gumek innej firmy niż durex, wolę wydać te 6-8zł (pleasuremax'y nie są tanie xP) ale mieć spokój.
no to gumki masz w opakowaniu
nie zauwazylem zeby w portfelu mi sie uszkodzily kiedykolwiek:D