FRIHOSTFORUMSFAQTOSBLOGSDIRECTORY
You are invited to Log in or Register a Frihost Account!

Pana Magorium cudowne Emporium - Wasze sugestie!

 


Alanu
Pana Magorium cudowne Emporium
Mr. Magorium's Wonder Emporium




Więcej info na: http://www.filmweb.pl/Film?id=229551





Dustin Hoffman : Pan Edward Magorium
Natalie Portman : Molly Mahoney
Jason Bateman : Henry Weston
Zach Mills : Eric Applebaum
Ted Ludzik : Bellini
Eric Applebaum : Dr Sage
Marcia Bennett : Babcia
Rebecca Northa : Nancy
Beatriz Yuste : Lora
Dash Grundy : Ari
Daniella Tokic : Pielęgniarz
David Rendall : Tim
Matt Baram : Dr Papadapolous











Już Georges Melies pokazał, że kino ma niezwykłą umiejętność przenoszenia widza w bajkowy świat, rządzący się innymi prawami niż szara rzeczywistość, pozwalający zapomnieć o tym, co się dzieje wokół i poczuć się uczestnikiem magicznych wydarzeń. A my, widzowie, lubimy, kiedy jesteśmy w kinie „oszukiwani”, a w konsekwencji teleportowani do różnego rodzaju niestworzonych krain. Przygotowanie takiego „oszustwa” to jednak rzecz niełatwa – wymaga bowiem wyobraźni, oryginalnych pomysłów i talentu, aby udało się oddać tę magię na ekranie. Niestety, tego właśnie zabrakło twórcy „Pana Magorium...”

Tytułowy bohater jest właścicielem sklepu z zabawkami. Oczywiście, nie mamy tu do czynienia z przybytkiem zwyczajnym – wszystkie przedmioty są w nim żywe, zmieniają pozycje, bawią się z klientami. Pan Magorium, w nieco moim zdaniem przerysowanej kreacji Dustina Hoffmana, jest więc swego rodzaju czarodziejem. Jego kolorowy sklep wyraźnie odróżnia się od królujących wokoło bezdusznych i chłodnych budowli. Emporium, bo taką też owo miejsce nosi nazwę, to swoista enklawa fantazji w silnie zracjonalizowanym świecie. Ostoja energii, pozytywnych emocji, autentycznych, pełnych pasji przeżyć. Czyli niby wszystko pięknie. Problem polega jednak na tym, że lepiej to wygląda w tekście niż na ekranie, ponieważ film Zacha Helma jest niemiłosiernie schematyczny i anachroniczny.

Dlaczego schematyczny? Przyjrzyjmy się poszczególnym postaciom: oto asystentką pana Magorium jest Mahoney – dziewczyna, w której pokładano ogromne nadzieje związane z jej talentem muzycznym – jak dotąd niespełnione, w związku z czym Molly zaczyna w siebie wątpić (niesłusznie!); drugą bliską mu osobą jest chłopiec o imieniu Eric – trzymający się na uboczu, uznawany przez rówieśników za dziwnego, podczas gdy – a jakże! - jest on od nich bardziej wartościowy; w pewnym momencie pojawia się również księgowy, przedstawiciel „obcego świata”, w swej kompletnej ignorancji nie przyjmujący do wiadomości istnienia cudów, który w końcu jednak zostanie przyjacielem Erika i Molly, a przede wszystkim się „nawróci” (proszę mi wierzyć – niczego wielkiego tu nie zdradzam). No i wreszcie sam pan Magorium – zdziwaczały staruszek, taka bardziej infantylna i mniej niepokojąca wersja Willy’ego Wonki. Musicie przyznać – niezbyt oryginalna to galeria postaci.

A z czego wynika anachronizm obrazu Helma? Z ewolucji kina familijnego. Od czasu „Shreka” można zaobserwować rozwój charakterystycznego modelu filmu, na który (przynajmniej z definicji) chodzą całe rodziny – model to wielopoziomowy, łączący inteligentny humor pełen popkulturowych aluzji z walorami dydaktycznymi, acz nie podawanymi nachalnie. Innymi słowy, autorzy utworów w rodzaju „Shreka” przekazują pozytywne wartości w sposób przystępny dla dzieci, a jednocześnie mrugają okiem do widza nieco starszego, zapraszając go do swoistej intertekstualnej gry. Tymczasem „Pana Magorium cudowne Emporium” posiada, owszem, całkiem zacne przesłanie (nie przestawaj wierzyć w swoją wyjątkowość!), ale wykłada je w sposób natrętny. Tego typu kino familijne, jednoznaczne i łopatologiczne, bardzo już trąci myszką. Wydaje się więc, że na filmie Helma dobrze bawić mogą się tylko najmłodsi (widok tych wszystkich ruszających się zabawek może być dla dzieciaka frajdą). Rodzicom, bądź też szeroko pojętej „młodzieży” film ten raczej do gustu nie przypadnie.

Warto jeszcze poświęcić chwilę uwagi twórcy. Zach Helm debiutuje tym filmem jako reżyser. Wcześniej napisał scenariusz do „Przypadku Harolda Cricka”, co czyni schematyczność „Pana Magorium...” dosyć zaskakującą. Może jednak po prostu to nie jest jego terytorium, zwłaszcza że – pomijając sztampowość scenariusza - swój obraz Helm prowadzi dość ciężką ręką, a rozwiązania wizualne na pewno nie zwalają z nóg nowatorstwem, czy choćby nawet estetyką. Trudno pod tym względem prześcignąć Tima Burtona, który w „Dużej rybie” dał prawdziwy popis kreowania baśniowego świata z godną podziwu swobodą, inwencją, wyczuciem i niesamowitą wyobraźnią. Zatem chyba lepiej będzie, jeżeli Zach Helm powróci do tematyki, w której czuje się najlepiej. Bo Emporium nie okazało się niestety cudowne, lecz nudnawe.




Jakie są Wasze opinie na temat tego ,,Magicznego" filmu Zacha Helma? Smile
Reply to topic    Frihost Forum Index -> Language Forums -> Polish

FRIHOST HOME | FAQ | TOS | ABOUT US | CONTACT US | SITE MAP
© 2005-2007 Frihost, forums powered by phpBB.