1. jak sprawić, żeby bateria w telefonie komórkowym wylała
2. czy jest ktoś chętny do zrobienia prostego fotomontażu? dam frih, jakąś przysługę - coś tam innego (może oprócz kasy).
wylała tzn. elektrolit? przekłuć ją. Walnąć o ścianę. Położyć na chodniku i upuścić przypadkiem cegłę. Jeśli telefon jest niepotrzebny to razem z nim. Lepszy efekt. Przynajmniej wzrokowy.
A o jaki fotomontaż chodzi

mam zdjęcia (do wyboru do koloru pewnego faceta). Trzeba znaleźć odpowiednio pasującą kobietę i machnąć perfektycny fotomontaż zdrady 
podgrzej ją trochę, ale nie radze stać w pobliżu 
Zwykłe baterie wylewaja gdy sie je kompletnie wyładuje (czyli cały czas sa podłaczone do np zarówki). A baterie w telefonie mozna podgrzewajac (na kazdej pisze przeciez "nie wrzucac do ognia"), albo mozna cały czas ja ładujac
A jak ten fotomontarz ma wygladac? wklejenie samej twarzy? czy całej postury?
zdjęcie może być jakiekolwiek.byle nie pozostawiało za wiele do domysłów jeśli chodzi o zdradę.
mtx, co za perfidną intrygę knujesz ;P
co do komórki, to hmm... 5 minut w mikrofalówce, spadek swobodny z wieżowca lub użytek z bardzo ostrego narzędzia 
jaaaa?? intrygę.. oj.. takie tam
mikrofalówki brak, a telefonu nie mogę zniszczyć. chyba, ze spuszczę samą baterię..
Tylko pamiętaj, że będziesz musiała wszystkie odpady z baterii zebrać i przekazać do utylizacji, aby nie spowodowały skażenia środowiska. 
ah, te normy unijne... jakie dzieki nim życie jest prostsze ;p
| mtx wrote: |
jaaaa?? intrygę.. oj.. takie tam
mikrofalówki brak, a telefonu nie mogę zniszczyć. chyba, ze spuszczę samą baterię.. |
mtx chce chyba swojemu facetowi niespodzianke zrobic ;> ;>
raczej dziewczynie 
Ciekawe, czy przypadkiem ze względu na Wasze rady mtx kiedyś nie będzie w stanie korzystać z forum... proponuję Ci najpierw zerknąć na opakowanie baterii - takich rzeczy celowo się NIE ROBI, bo jest to skrajnie NIEBEZPIECZNE. Grozi wybuchem, włożenie jej do mikrofalówki to chyba najbardziej chory pomysł, jaki tutaj wyczytałem.
Spokojnie, to, że ktoś napisze, żeby włożyć do mikrofalówki nie znaczy, że to zrobię
i mam nadzieję, że inni też to wiedzą. Chodzi mi o to, że generalnie trzeba mechanicznego zniszczenia. I teraz moja w tym głowa, żeby było dla mnie bezpieczne.
Bardziej czekam na chętnych do fotomontażu.
Przedstawiam schemat prostej instalacji elektrycznej wymuszającej dość niedelikatne ale ładnie wyglądające spalenie akumulatorka od środka.
Potrzebny będzie dwużyłowy kabel z wtyczką do gniazdka, oprawka do żarówki, żarówka 100W 220V, drugi jednożyłowy kabel bez wtyczki
1. jedną żyłe z kabla z wtyczką przykręcamy do oprawki
2. jedną żyłę z drugiego kabla przykręcamy do oprawki
3. końcówke drugiej żyły z kabla z wtyczką formujemy aby przypominałą jeden styk do baterii
4. drugi koniec drugiego kabla formujemy na drugi styk do baterii
5. uformowane kabelki umieszczamy na stykach baterii, mozna je przykleic taśmą izolacyjną
6. baterie z przyklejonymi kabelkami umieszczamy na niepalnym podłożu, najlepiej w wykopanym dole który obkładamy stertą cegieł i zasypujemy
(oczywiście żarówka w oprawce i koniec kabla z wtyczką nie zostają zasypane)
7. ukrywamy się w schronie/wykopie i wkładamy wtyczkę do gniazdka 230V
8. obserwujemy jak żarówka próbuje się zaświecić, troszkę przygasa, czasem mocniej zaświeci
9. kiedy już nam się znudzi wyjmujemy wtyczkę z gniazdka i odkopujemy baterię (jeśli była za długo smażona może jej już nie być)
- ewentualnie można zamontować przełącznik na kablu żeby nie bawić się z wtyczką
- jeżeli podłaczymy baterie bezpośrednio do sieci bez pośrednictwa żarówki, to po prostu wywali korki
- jeżeli żarówka nie świeci to znaczy że styki musiały się poluzować albo bateria już się rozleciała, więc lepiej umieścic styki i baterie np miedzy zeglami tak zeby nie trzeba bylo polegac na tasmie izolacyjnej
polecam sposób walnięcia o ścianę z impetem. Dobre jest też podgrzanie jak to mówił kolega parę postów wyżej. Podłącz do ładowarki i ładuj aż się nie wyleje. Tylko nie stój nad tym cały czas bo to trochę może potrwać 