Witam
Ci co chodza do gimnazjum musza nosic mundurki
Co sadzicie o tym ? - Jakie macie swoje zdanie ...
Bardzo dobrze
Dla mnie gimnazjum i podstawówka sa na takim samym poziomie, a co gorsza do gimnazjum chodza dzieciaki w jeszcze ggorszym wieku, wiec mundurki sa jak bardziej na miejscu
Pomiejajac fakt ze nie jestem w ogóle za mundurkami 
Mnie to nie obowiązuję bo akurat kończę liceum, wkurzył mnie tylko jedne fakt strasznie że nie chca płacić pajacą z Łomzy za sprawdzanie matur próbnych i pozbawili nas możliwości pisania próbnej, na szczęscie moja szkoła coś tma kombpinuje żeby zrobić w szkole i nauczyciele sprawdza to za free, i dobrze że już amnestii nie ma w tym roku, bo nie chciał bym zdać matury na amnestii ^^
A u nas to i materiał do czterech liter, i krój. A mundurków uszyli na razie 15
EDIT: eh, jak mogłem zostawić błąd ortograficzny, to nie wiem...
Last edited by pawelabrams on Mon Sep 10, 2007 6:44 pm; edited 1 time in total
Dobrze, że gimnazjum mam za sobą. Sam jestem mocno przeciwny mundurkom, ale aby szcerze móc się wypowiedzieć o ich zaletach i wadach musiałbym sporo poczytać.
Może to pomoże jakoś zapanować nad młodzieżą? A może nie, jak widać w anglii to raczej nie pomaga, młodzież jest dalej tak samo zbójecka (tu zacząłem się śmiać bo gadam jak moher xD). Jak dla mnie mundurki raczej dużo nie pomogą, po prostu będzie łatwiej zidentyfikować akurat z której szkoły dzieci palą papierosy. Nie widzę czegoś takiego, że mundurki zniosą 'dyktaturę mody' w szkołach, że biedne dzieci w szmatach w końcu nie będą wyśmiewane. Dalej będą biedne, mundurek tego nie ukryje. Jednak ta uniformalizacja (istnieje takie słowo) mi się osobiście nie podoba, bardzo cenię swoją wolność wyrażania i myślę, że ubiór to także ważna forma wyrazu.
a ja w liceum jako mundurek mam krawat /płeć piękna apaszki/ na wyjątkowe okazje - 5 dni w roku i to mi w zupełności wystarczy...
a mi sie wydaje, ze za decyzją o mundurkach stoi lobby przemysłu włókieniczego /nie ważne, ze wnioskował to LPR/ - cóż rynek wart 400 milionów złotych rocznie piechotą nie chodzi...
Ja uważam że wystarczy sweter, bluza oczywiście bez kaptura, spodnie długie, krótkie 3/4 i jest git 
Fajna sprawa. W gimnazjum koło mnie pierwszy rocznik ma koszulki koloru żółtego(żółtodzioby), drugi niebieskie ( smerfy) a trzeci czerwone. Jak wyjdą na boisko fajnie to wygląda. 
To prawie jak u nas....
tylko że druga klasa ma czerwone, a trzecia zielone 
A ja na szczęście jestem już w liceum i mnie to nie dotyczy, ale bardzo współczuje tym, którzy muszą się z tym męczyć.
W mojej szkole(podstawówka i gimnazjum) dziewczęta chodzą w granatowych bluzkach, zaś chłopcy w bordowych.
Edit:
Serfując po necie znalazłem coś takiego http://serwisy.gazeta.pl/edukacja/5,51505,4460922.html?i=7 powiem tak: Kolekcja mundurków szkolnych sezon 2007/2008, projektant: Roman Giertych ^^
W pobliskim LO mundurkiem stał się kiczowaty, ochydny krawat (wg właścicieli gorszy nawet niż ten Samoobrony). Na szczęście u nas ten pomysł nie przeszedł i dobrze!
Zresztą - narzekam na krawaty a całe ubranie (mundurek) to już kosmos. Ani to wygodne, ani ładne (dla mnie), szkoła pełna niebiesko-białych ludzi wygląda jak reportaż ze szkoły w Chinach a argument "wszyscy po równo/tak samo" był dobry za komuny. Zamiast głupich mundurków trzeba było zwiększyć dopłaty dla rodzin ubogich - państwo ma się przecież opiekować zwłaszcza najmniejszymi.
Politycy kłócą się, obrzucają błotem; problem homoseksualismu czy rozmów pana K. wywyższają do spraw najwyższej wagi a prawdziwe problemy leżą nierozwiązane.
Co z Euro2012? Jestem optymistą, licze na kolejny cud nad Wisłą, ale oczekuje 110% pewności od rządu. Co z biednymi/bezrobotnymi/bezdomnymi? Z chorymi niemającymi na drogie operacje (bo ZUS jest tylko dla tych których na to stać)?
Nie jestem anarchistą, rewolucjonistą, lewicowcem, prawicowcem ani nawet w centrum. Ogólnie politykę mam głęboko w d*** ale jak widze co się dzieje w Polsce to mi się niedobrze robi...
(musiałem się gdzieś wyżyć. ale czy nie mam racji?)
Mundurki to śmieszny ale nieistotny pomysł. Dobry raczej na prima-aprilis
Jeju jak przegladałem te galerie to te wszystkie mundurki wygladaja okropnie! dziewczyny w kolorowych bluzeczkach a na nich szaro-bury fartuch... Jak mundurki to powinny byc jakies no ładnie wygladajace. Podobaja mi sie angielskie mundurki ale te polskie to ni w zab :/
Na angielskie to nas nie stać, nawet bym powiedział że co niektórych nawet na te polskie nie stać. Jeżeli uczniowie w szkole noszą jakiekolwiek oznakowanie napewno jest łatwiej rozpoznać daną gruoę i napewno jest to ukłon w stronę nauczycieli. Wynikło to za rządów romka i taki był jego cel, aby była większa kontrola nad uczniami, którzy coraz bardziej rozrabiają.
ale jak moze byc wieksza kontrola jak mudurek teraz to jest jakas bluzeczka. wystarczy ze jak ktos wyjdzie ze szkoły to zdejmie te bluze i juz nie wiadomo z jakiej jest to szkoły, wiec kontroli to nie daje żadnej. No moze nad uczniami podstawówki a przede wszystkim klas 1-3
Wiadomo , że każdy może zdjąć tą bluzeczkę po opuszczeniu szkoły. Ale głównie romkowi chodziło o kontrolę uczni w szkołach. Proponowałbym robienie tatuarzy z kodem kreskowym , wtedy napewno nie usuną.

a jak nie mieli mundurków w szkole to nauczyciele nie mieli nad nimi kontroli? I tak jak chodza na papierosy to chodza poza teren szkoły a jak pala w tolaletach to chyba obojetne czy w mundurku czy bez
No jesli przypala sobie mudurek popiołem to moze wtedy bedzie wiadomo co robili 
pamiętajmy, że szkoła bez mundurków to wymysł dość nowy i w pewnym sensie coś nienormalnego, więc tyle zamieszania wokół nich zdaje się zupełnie nieuzasadnione. Wracamy tylko do starej i w gruncie rzeczy dobrej tradycji. Uważam to za nieporównanie lepsze niż np. wprowadzony w niektórych szkołach obowiązek noszenia identyfikatorów.
Co do samych mundurków to przynajmniej te prezentowane w sieci przez gazetę wyborczą do urokliwych nie należą (co zresztą nie dziwi skoro sama gazeta zasłużyła sobie na już dawno na miano "wybiórczej"). Toteż skwitować mogę to:
mundurki - jak najbardziej tak, ale dobrze byłoby gdyby były gustowne. 
Ja bym proponował zamiast mundurków BANDANY ^^, bo niby jesli mundurki to czemu akurat nie bandany ?. Czy nie zauwazyliscie ze nasz kraj cofa sie w rozwoju i wracamy poniekąd do metod komunistycznych ? a moze "byl sobie romek kiedys w KGB" dopadl sie do wladzy i kreuje wszystko na swoj sposob a nie po to by bylo lepiej
Tak powaznie, to pomysl jest kompletnie idiotyczny, zmusza rodzicow dziecka na kolejne koszta (ktore jak wiemy sa i tak raczej duzej - kupic to wszystko dziecku, kredki mazaki, zeszyciki itp itd), a co jesli w rodzice maja kilkoro dzieci... Slyszalem w pewnym radiu, ze rodzice sa zmuszeni do kupna 2 sztuk mundurkow bo jak niby maja je prac, przeciez nie puszcza dziecka w brudnym albo bez.
Ja nie mam nic przeciwko zasadom ale czemu akurat mundurki. Czy nie lepiej było by wprowadzić zasady wg których miałby być ubrany uczeń, bez udziwnień. W moim technikum jest prosta zasada(pisałem wcześniej w temacie) i nikt nie ma nic przeciwko. Wszyscy się stosują do tej zasady, bo nie jest nawet głupia. Dlaczego nie można było właśnie w ten sposób wymyślić, na pewno byłoby dużo taniej i łatwiej. Ale pretensje proszę kierować do R Giertycha:/
PS Pytałem znajomej ile kosztuje taki mundurek ok. 150zl x 2 = 300zl 
Nie bardzo wiem czemu ma służyć ta strona
Reklama google-ads i to wszystko - jestem głęboko rozczarowany
http://www.spalmundurek.com/
to jest chyba glowna strona 
My będziemy musieli nosić je w liceum, ale jak narazie ani widu ani słychu. Ponoć mają być tylko kamizelki, to jeszcze pół biedy, a póki je wprowadzą to pewnie 3 lata miną lub wprowadzą jakąś nową ustawę o braku mundurków. Nie obchodzą mnie póki są jakieś ludzkie, jak dadzą jakieś obciachowe to wtedy mogiła, ale projekt prezentował się całkiem znośnie.
Ciekaw jestem czy uczniowie (albo rodzice) mieli jakiś wpływ na to jak mundurki będą wyglądać.
Czy krój, albo chociaż kolor był z Wami (którzy nosicie teraz mundurki) konsultowany?
Czy w liceach ktoś pytał uczniów czy chcą je nosić czy nie, czy to dyrekcja decydowała o wszystkim za Waszymi plecami?
U mojego Miśka w gimnazjum mundurkiem jest.. POLO. czyli g*, a nie mundurek. I co z tego? Ano NIC. nikogo to nie obchodzi w czym dzieci tak naprawdę przyłażą. I czy w ogóle jakieś polo mają. Każdy ubiera jaki chce kolor i jaki chce krój. a jak jeszcze zimno, to jak założy bluzę, to nic nie widać. I co z mundurka zostaje? G*.
Po kiego grzyba mundurek? Już słychać o tym, że dzieciaki z nielubianych szkół się napierdalają na ulicach, bo patrzą, o mundurek szkoły jakiejś - idziemy wpierdolić.
Co to za chlubna tradycja? tradycja komunizmu
za czasów szkół Jezuickich, a potem inszych (już nie będę wymieniać) nikt nie wpadał na pomysł żadnych mundurków.
Mundurek w szkole angielskiej to jest PRESTIŻ. a u nas? często wstyd!
to jest chore. jak dziecko chce, to i tak ma komórę za 1000 zł, zegarek za 500 zł, spodnie za 400, kurtkę za 800 a buty za 300. i co z tego? ano to, że równości i tak nigdy nie będzie. poza tym jedni będą mieć 5 mundurków, a drudzy 1 i to używany i zepsuty.
skoro nie prestiż, skoro nie równość, to co? bezpieczeństwo? bo na ulicy dziecko, które wam wpierdoli będzie miało różową bluzeczkę i zielone spodenki, a odznakę (o ile) będzie miało na brzuchu to szkoła xx, a jak fioletowa bluzka, pomarańczowe gatki i odznaka na plecach to szkoła x? a co jak więkość szkół ma podobne kolory i wzory, a niekoniecznie od razu widać odznakę (albo jej nie ma)?
Czyż 10000000000000000000000 razy mądrzejrzym pomysłem nie byłaby zwykła tarcza, jeśli koniecznie trzeba dzieci tak szykanować? tarcza vel identyfikator jakiś.. (chociaż to też g* da)
Eh, też byłbym za tarczą. A dali taką szmatę.... tzn. Materiał-(wielką literą
)-Który-Jest-Najbardziej-Odpowiedni-Bo-Sztruks-Odrzucili-Uczniowie-A-Jeans-Nie-Może-Być.
Proponuję zamknąć dyskusję, staje się mocno niemerytoryczna.
Chciałbym tylko usłyszeć (a właściwie przeczytać) odpowiedź na swoje pytanie jak duży wpływ mieli rodzice i uczniowie na wybór mundurków skoro w wielu szkołach zdecydowano się na tak fatalną stylistykę?
Loginos, przypuszczam że w wielu szkołach nie sugerowano sie stylistyką, ale kosztami. Wkońcu te mundurki to odgórny nakaz, a nie fanaberia rady rodziców.
Wybór był prosty, stylowe, modne mundurki (garnitury czy coś) po 200 zł za sztuke, (a trzeba kupic conajmniej 2-3 komplety), a zwykłym krawatem czy charakterystycznym podkoszulkiem. A koszty są kluczowe...
Zresztą nie wszedzie rada rodziców ma wpływ na to, jakie są mundurki... albo na odwrót, grupka rodziców zadecydowała za wszystkich... słowem mundurki poroniony pomysł...
| vrooth wrote: |
| słowem mundurki poroniony pomysł... |
...który się nie przyjął. myślałem że miasto zaleje parada "dzieci szczęścia" a tu prosze - ciągle dres, jeans i emo-gadżety...
ale i tak wole emo-wolność niż giertychowskie nakazy 
| mtx wrote: |
| dzieciaki z nielubianych szkół się napierdalają |
Mtx, na pewno nie było bardziej kulturalnego słowa? Ostatnio na tym forum robi się syf - krótkie posty, coraz częstsze bluzgi i ogólnie, coraz niższy poziom dyskusji. Gdzie Arin, gdzie the_mariska? :-/
@down:
Nie wiem, w sumie przestaje mnie to obchodzić. Pożegnałem się z tym forum, brakuje mu już klimatu rozbudowanych dyskusji a'la Tibia i Arin...
Last edited by Deathplanter on Sat Oct 06, 2007 1:27 pm; edited 1 time in total
jeśli idzie dziecko mające np 13 lat (gimanzjum) i spotyka kolegę, patrzy: o szkoła X. To znaczy, że jest dziany, że tam jest (albo cokolwiek innego) i zaczyna go bić, to słowo bić jest eufemizmem. Napierdalać jest wg mnie bardziej odpowiednie ponieważ jest to już nacechowane pejoratywnie tak samo jak czynność, które wykonuje.
Kiedy czepiałam się postów 1 linijkowych to było źle, bo się czepiam. To teraz się prawie nie czepiam i też jest źle? Poza tym sam zobacz ile osób pisze i jak często..
A wiecie co mi się podoba??????
HaHa nieraz skrócą nam lekcje i idę wcześniej do domciu. Wracając przechodze obok szkoły podstawowej. Za mundurki mają spodnie obojętne jedynie na wszystko kurtkę jeansową!
Z daleka, na przerwach wyglądają jak więźniowie z Prison Break 