Jakoś od dłuższego czasu, zaczelem się zastanawiać co to ziewanie. Jeszcze bardziej interesującą sprawą jest to, że ziewanie jest jedyna bezbolesną, nie powodującą skutków ubocznych zaraźliwą "chorobą". Nie znam osobiście osoby która nie ziewa widząc ziewającą inną osobę. I teraz pytanie skąd to się bierze to ziewanie, dlaczego jest to tak zaraźliwe i czemu akurat ziewanie a nie kichanie ? xD
Ziewanie !
Kichanie to skutek raczej choroby lub zlego samopoczucia na skutek zarazenia jakims wirusem. Czyli skoro kichamy, to oznacza to, ze jestesmy przeziebieni i cos z nami jest nie tak.
Ziewanie natomiast to "standardowa" reakcja organizma na nasz stan psychiczny, czyli zmeczenie, brak odpoczynku itd. jest ona tak normalna i pospolita, jak chocby oddawanie moczu
DElaczego ziewamy? hehe tak to juz znami jest. Rownie dobrze mzoemy zadac pytanie: Dlaczego chodzimy do toalety? Albo: Dlaczego coedzinnie musimy cos jesc/pic??
A ostatnio ziewamy coraz czesciej, bo i zycie jest coraz szybsze.
Ziewanie natomiast to "standardowa" reakcja organizma na nasz stan psychiczny, czyli zmeczenie, brak odpoczynku itd. jest ona tak normalna i pospolita, jak chocby oddawanie moczu
DElaczego ziewamy? hehe tak to juz znami jest. Rownie dobrze mzoemy zadac pytanie: Dlaczego chodzimy do toalety? Albo: Dlaczego coedzinnie musimy cos jesc/pic??
A ostatnio ziewamy coraz czesciej, bo i zycie jest coraz szybsze.
Kichanie to jest gejzer wirusów. Nasz organizm stara się ze 1 zamachem pozbyć nadmiaru tego paskudztwa - dlatego trzeba bardzo uważać, żeby się nie zarazić.
Ziewanie to dotlenianie mózgu. To taki duży haust powietrza. Dotlenia komórki, krew, mózg. Samo zdrowie. Można samemu wymusić. Warto trochę poziewać na sprawdzianach
serio!
A dlaczego zaraźliwe? Pewnie mózg (przez oczy) patrzy i myśli sobie- te, on się dotlenił, ja też tak chcę
A tak na poważnie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ziewanie
Ziewanie to dotlenianie mózgu. To taki duży haust powietrza. Dotlenia komórki, krew, mózg. Samo zdrowie. Można samemu wymusić. Warto trochę poziewać na sprawdzianach
A dlaczego zaraźliwe? Pewnie mózg (przez oczy) patrzy i myśli sobie- te, on się dotlenił, ja też tak chcę
A tak na poważnie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ziewanie
| Quote: |
| Ziewanie - odruch polegający na wykonaniu głębokiego wdechu i wydechu związany ze zmęczeniem, brakiem pobudzenia lub potrzebą snu, jednak występuje także podczas niedotlenienia oraz przy wybudzaniu się[1]. Ziewanie jest silnym przekazem niewerbalnym. Może posiadać różne znaczenia w zależności od sytuacji, w jakiej wystąpi. Przyczyny ziewania nie są dokładnie poznane. Jedna z teorii głosi[1], że ziewanie poprawia przepływ krwi i chłodzi mózg.
"Zaraźliwość" [edytuj] Odruch ziewania jest często opisywany jako zaraźliwy: osoba ziewająca może wywołać podobny odruch u drugiej.[2] Jak jednak pokazały badania[1] nie dają się zarazić ziewaniem osoby, którym zostanie przyłożony do głowy zimny kompres (co wspiera teorię o chłodzeniu mózgu). Bezpośrednia przyczyna zaraźliwego ziewania może leżeć w neuronach lustrzanych, na przykład płata czołowego niektórych kręgowców, u których pod wpływem ekspozycji na bodziec od innych osobników tego samego gatunku i rzadko innych, dojdzie do aktywacji podobnych obszarów w mózgu[3]. Zaproponowano teorię, że neurony lustrzane są czynnikiem napędzającym naśladownictwo, które leży u podstaw uczenia się u człowieka na przykład przyswajania języka. Ziewanie stanowi być może odgałęzienie tego samego popędu naśladowniczego. Ciekawostki [edytuj] U około 5% pacjentów, klomipramina może spowodować przypadkowe wystąpienie orgazmu przy ziewaniu[4]. |
Czyli wszyscy nalogowo zaczynamy ziewac
??
| Nolt wrote: |
| interesującą sprawą jest to, że ziewanie jest jedyna bezbolesną, nie powodującą skutków ubocznych zaraźliwą "chorobą". |
Ja podczas ziewania zwichnąłem soibie kiedyś szczękę, zatem radzę uważać i przesadnie nie otwierać "japy"
Niemal przez 2 tygodnie nie byłem w stanie nic dobrze pogryźć, ponieważ za każdym razem czułem ból :/
JA tam zawsze najwiecej ziewałem na historii
I w kosciele w niedziele
A jak sie wieczorem troche poziewa to od razu jakis umysł jaśniejszy
Pozdro
Pozdro
| ebskryshak wrote: |
| Kichanie to skutek raczej choroby lub zlego samopoczucia na skutek zarazenia jakims wirusem. Czyli skoro kichamy, to oznacza to, ze jestesmy przeziebieni i cos z nami jest nie tak.
|
Taaak? Ja mam na przykład odruch kichania na słońce. Jak tylko wyjdę gdzieś na pełne słońce które świeci mi w twarz to nie ma opcji. I to niezależnie od pory roku. Znajomi aż się śmieją, ze jestem taka mroczna (no w sumie słucha się tego metalu i gotyku
A mój kumpel z ławki na matmie za ziewanie dostał kose ;p, więc też radzę uważać gdzie i przy kim się ziewa. Kurde - od samego czytania i pisania o tym ziewam.... dziwne.
ps. mam alergie i kichanie jest już dla mnie normalnością... i nie jest to tylko oznaką przeziębienia... zwykle gdy jestem przeziębiony czy już nawet chory to kaszlę, a nie kicham.... ale to może tylko ja tak mam ;p
@the_mariska: jak wychodzisz na słońce i chcę Ci się kichać, to spróbuj skupić wzrok na jakimś ciemnym miejscu, bądź po prostu zamknij oczy. U mnie kichanie zawsze występuje "intensywniej" gdy patrzę na jakieś jasne światło (słońce, żarówka, etc.).
ps. mam alergie i kichanie jest już dla mnie normalnością... i nie jest to tylko oznaką przeziębienia... zwykle gdy jestem przeziębiony czy już nawet chory to kaszlę, a nie kicham.... ale to może tylko ja tak mam ;p
@the_mariska: jak wychodzisz na słońce i chcę Ci się kichać, to spróbuj skupić wzrok na jakimś ciemnym miejscu, bądź po prostu zamknij oczy. U mnie kichanie zawsze występuje "intensywniej" gdy patrzę na jakieś jasne światło (słońce, żarówka, etc.).
Zjawisko ziewania, do tej pory nie jest wyjasnione w swiecie nauki, prawdopodobnie jest to jakas forma komunikacji.
Ja gdzieś wyczytałem że ziewanie jest to rozciąganie płuc, które przygotowuje organizm do łapania szybszego tempa oddechu. Jest to całkiem logiczne, zauważając że ziewamy po śnie (gdyż podczas snu oddychamy wolniej) lub przed snem (gdy płuca są zmęczone). Ziewa się zwykle wtedy kiedy mamy mało powietrza lub siedzimy w dusznym pomieszczeniu (no niby to samo, ale co innego).
Tak więc ziewanie jest po prostu kolejnym zjawiskiem przygotowującym organizm.
Tak więc ziewanie jest po prostu kolejnym zjawiskiem przygotowującym organizm.
Dwaj naukowcy z Uniwersytetu w Albany dowiedli, że mózg wydajniej i efektywniej pracuje kiedy ma niższą temperaturę (około 30% wyprodukowanej energii jest zużywana właśnie przez mózg). W związku z tym ziewanie uznali za mechanizm jego ochładzania w celu pobudzenia go do działania.
Co do "zaraźliwości ziewania": prawdopodobnie w przeszłości ziewanie miało pobudzić innych do gotowości w sytuacji zagrożenia lub nadchodzącego niebezpieczeństwa.
Co do "zaraźliwości ziewania": prawdopodobnie w przeszłości ziewanie miało pobudzić innych do gotowości w sytuacji zagrożenia lub nadchodzącego niebezpieczeństwa.
No jeżeli jest to rozciąganie płuc przed szybszym odychaniem, to w kościele powinienem zadyszki złapać

Ziewanie jest wtedy kiedy mózg jest niedotleniony... I po co snuć teorie? 
Nie zawsze..
Dlaczego ziewam np w kościele właśnie? Albo jak się nudzimy?
Dlaczego ziewam np w kościele właśnie? Albo jak się nudzimy?
Kościół - dużo ludzi...
Nuda - mózg szuka tlenu żeby wymyślić coś kreatywniejszego. Albo żeby się przespać.
Trzeba też zauważyć, że przy nudnościach czujemy stan emocjonalny zbliżony do nudzenia się (skąd wzięła się również nazwa), więc mózg interpretuje nudę jako zagrożenie i chce mieć jak najwięcej tlenu... Eh, sam te teorie snuję
Nuda - mózg szuka tlenu żeby wymyślić coś kreatywniejszego. Albo żeby się przespać.
Trzeba też zauważyć, że przy nudnościach czujemy stan emocjonalny zbliżony do nudzenia się (skąd wzięła się również nazwa), więc mózg interpretuje nudę jako zagrożenie i chce mieć jak najwięcej tlenu... Eh, sam te teorie snuję
Podobno ziewanie to objaw chwilowego niedotlenienia...
Ale sądząc po innych ludziach musieliby caly czas ziewać...
Heh
Ale sądząc po innych ludziach musieliby caly czas ziewać...
Heh
Ciekawe - czytając temat - zacząłem sam ziewać. Czyli najwyraźniej jestem zmęczony, niedotleniony itd i powinienem spać, co zaraz uczynię. 
Skoro ziewanie jest dotlenianiem tylko, to dlaczego jest zaraźliwe?
Skoro ziewanie jest dotlenianiem tylko, to dlaczego jest zaraźliwe?
| mtx wrote: |
| Skoro ziewanie jest dotlenianiem tylko, to dlaczego jest zaraźliwe? |
Nie jest zaraźliwe samo w sobie.
Po prostu wiele ludzi powtarza plotkę, że ziewanie jest zaraźliwe i zaczynają w to wierzyć. Widząc kogoś ziewającego podświadomie robią to samo gdyż w głowie mają zakodowane, że taka powinna być ich reakcja
Kiedyś chyba jeden odcinek Pogromców Mitów był w dużej części poświęcony ziewaniu. Z tego co pamiętam nie udało im się jednoznacznie stwierdzić, ze ziewanie jest zaraźliwe
Swoją drogą - podczas pisania tego postu ziewnęło mi się trzy razy
Kichnięcie to tak jak powiedziała mtx "gejzer wirusów" spowodowany chorobą albo... oddychając przez nos powietrze czyści się i zostawia wszelakie bakterie, pyłki itp w nosie. Powstaje śluz... jeśli jest on wilgotny mamy do czynienia z katarem... jeśli jest zaschnięty zaczyna nas to drażnić w nosie kręcić aż na końcu A ĆĆFFFUU i masz kichnięcie
Ziewanie to objaw nudy... lecz nie zawsze. W klasie jak ziewamy nauczyciel otwiera okno. Ktoś kiedyś zapytał dlaczego to określił to że ziewamy "walcząc o tlen". Po prostu w pomieszczeniu robi sie coraz mniej świeżego powietrza i mózg nie ma czym oddychać. To nie jest zaraźliwe ale jeśli ktoś ziewa (bo mało tlenu) to jasne że ty też będziesz...
Ziewanie to objaw nudy... lecz nie zawsze. W klasie jak ziewamy nauczyciel otwiera okno. Ktoś kiedyś zapytał dlaczego to określił to że ziewamy "walcząc o tlen". Po prostu w pomieszczeniu robi sie coraz mniej świeżego powietrza i mózg nie ma czym oddychać. To nie jest zaraźliwe ale jeśli ktoś ziewa (bo mało tlenu) to jasne że ty też będziesz...
Myślę, że kiedy widzimy, że ktoś ziewa, to pod progowo myślimy, że chce nam zabrać cały tlen, więc też zabieramy xD
Może to przez podprogową rywalizację i chęć władzy
Może to przez podprogową rywalizację i chęć władzy
