FRIHOSTFORUMSFAQTOSBLOGSDIRECTORY
You are invited to Log in or Register a Frihost Account!

Wpadki kuchenne

 


mtx
Zdarzają się wam pewnie wpadki kuchenne. Pochwalcie się nimi.

Ja kiedyś zrobiłam rosołek (tak dla urozmaicenia od tych mocy warzyw i innych proszków) i postanowiłam go od fufać (z tych paskudztw) i chciałam go przez sitko. Ale nie podstawiłam garnka pod spód. I.. zlew się najadł..
Postman
Może opowiem o nie swojej wpadce ale o zdolnościach kulinarnych mojej siostry. Gotowała zupę owocową na kosciach Laughing Szwagier stwierdził , że i owszem dobra tylko skąd te oczka tłuszczu na powierzchni pływają. Laughing Do moich wpadek mogę się zaliczyć to jak robiłem kiełbasę słoikową i przesadziłem z majerankiem. Lubię majeranek ale wtedy przesadziłem z ilością. Była bardzo gorzka. Myślałem że przyprawy nigdy dość. Cóż człowiek uczy się na błędach.
Shadowpl
ugotowalem kiedys ryż w kisielu;d
c'tair
Dużo eksperymentów z przesoleniem, albo ogólnie przedobrzeniem, czasem jakieś dziwne kształty wychodziły, szczególnie naleśników.
Ogólnie od gotowania trzymam się na bezpieczną odległość, jak muszę coś sobie zrobić to zwykle jest to albo jajecznica, kanapki albo zupki chińskie.
eddy007
Najlepiej z wszystkich moich znajomych robię potrawy z jajkami. Sadzone, omlet.. bardzo dobre. Mam tylko problem z jajecznicą. Kiedyś próbowałem robić właśnie ów jajecznicę, oczywiście mi się skawaliła jak zwykle, ale nieważne. Gdy zdjąłem jajecznicę z patelni na talerzyk nie zgasiłem ognia i pozostały kawałek z jajecznicy odskoczył i spadł mi prosto na rękę. Trzymałem w tym czasie gorącą patelnie, na skórze przypieka mi się jajecznica. Nie ciekawie. Do dzisiaj mam ślad.
gandalfini
Ja gotowałem kotu mleczko....3 godziny, bo zapomniałęm o nim i wyleciałem na dwór Embarassed W życiu nie widziałem bardziej czarnego mleka Very Happy

A tak przeważnie wszystko przepalam, "wykipuje" a jedyna potrawa jaka mi wychodzi to zupka z torebki...

No cóz, jestem facetem Twisted Evil
Xaros
Chodź jetstem facetem to muszę powiedzieć, że potrafię gotować Cool Very Happy .
Gdy zaczynałem swoją przygodę w kuchni to pamiętam, ze kiedyś niedość , że przesoliłem ryż to jeszcze go przypaliłem. Ogólnie rzecz biorac to aktualnie nie mam problemów w kuchni i potrafie zroić coś z niczego Very Happy.

Pozdrawiam
ASzynka
Zostawiłem mleko pod gazem na 1H, garnka do tej pory nie da się wyczyścić...
Deathplanter
Wczoraj do mnie wpadł kumpel na weekend, jako, że u mnie śniadanie i kolacja z reguły tak samo wyglądają, zgodnie z rytuałem, ugotowałem parówki. Problem w tym, że pieczywa brakło. Postanowiliśmy wpaść do Stokrotki, bo o 20:10 żadna piekarnia w okolicy otwarta nie jest. Po półgodzinnym staniu w kolejce (dwukrotnym, bo za pierwszym razem okazało się, że chleb tostowy który chcieliśmy kupić nie jest w bazie produktów-zorientowali się po 10 minutach stania pod ladą) wróciłem do domu i zobaczyłem... smażone parówki. Moja półinteligentna siostra nie zauważyła, że w tym samym pokoju (mam połączony salon z kuchnią), co ona ogląda swoje badziewne filmy, cokolwiek się gotuje. Cieszę się, że szorować nie musiałem, bo by mnie szlag trafił... ;d
XKaktusX
Witam !

Hmmm ja miałem kiedyś ochotę po eksperymentować przy jajecznicy więc dodałem trochę musztardy na patelnię.Dymu miałem w domu więcej niż w nie jednym dobrym klubie Very Happy
A co wyszło z jajecznicy wolę nie wspominać Razz
Lemike
Kiedyś chciałem sobie coś kulturalnie wszamać, tyle że goście byli w salonie wiec nie chciałem hałasować w kuchni. Wziąłem nóż i chcąc ukroić sobie jedną kromkę chleba, obróciłem się, gdyż kot hałasował... Gdy odwróciłem głowę z powrotem zobaczyłem naciętego kciuka, który zakrwawił cały chleb... jednym słowem trzeba mieć szczęście Laughing
gildiaonline
Laughing Kiedyś znajomy podpowiedzial mi ze smaczny jest popcorn z mikrofali. Nie powiedzial oczywiscie, ze kupuje sie specjalny w torebkach. Ja głupi wsadziłem tależ a na nim wysypałem popcorn. Jak sami sie domyslacie efekt nie był najlepszy.
Method
Prawdopodobnie największą wpadką byłoby wejście jej ojca i zastania was na stole Wink

Hmm moja największa wpadka to zostawianie burdelu [i braku chęci zmywania] po moim gotowaniu Very Happy Choć, przynajmniej co nieco ugotować umiem Smile
the_mariska
Kiedyś, kiedy jeszcze miałam dużo entuzjazmu i chęci do robienia czegokolwiek, zamarzyłam sobie upiec sernik. Ale nie taki na zimno, bo to każdy potrafi, tylko taki prawdziwy rasowy sernik, jak od babci. O dziwo nawet nic nie schrzaniłam po drodze, serniczek już siedział w piekarniku, kiedy nagle przeczytałam, że najlepiej go przykryć papierem do pieczenia, zeby się nie przypalił. Niestety pomimo tego, że jestem z polibudy [ Twisted Evil ] nie wpadłam na to, że piekarnik rozgrzany do 200 stopni + świezy tlen + papier, o o temperaturze zapłonu 170 = tragedia. W efekcie następną godzinę próbowałam zagasić ten cholerny piekarnik i sprzątałam resztki spopielonego papieru, które rozsypały się po całej kuchni. Serniczek mi się co prawda nie przypalił, był za to cały wybrudzony popiołem ale moi wspaniali bracia na szczęście są wszystkożerni Very Happy
vrooth
w wieku 8 lat chcąc sobie zrobic zupe mleczną odkryłem ze nie ma mleka... inteligentne gdziecko, niezrazone przeciwnosciami losu czekoladowego nesquik'a zalało coca-colą...

zaręczam, nie próbujcie tego powtarzać...
gandalfini
Jeszcze świeżutki "skwar" z dzisiejszego dnia. Mój kot Ferdek z rana i wieczorem zajada się gotowanym filetem z mintaja. Jak zwykle gdy zbliza się 20 on już się o rybkę dopomina (kotci arystokrata Laughing ) więc wstawiłem ją na ogień...a przypomniałem o niej sobie dopiero po 21...
Cała woda wyparowała, kuchnia zadymiona, zaś zryby zrobiło się "coś" co po pierwsze brzydko pachniue, a po drugie już chyba nie nadaje się do jedzenia Twisted Evil .
No cóż, pora kupić sobie nakręcany minutkic, może wtedy nie zapomnę, że coś stoi na kuchni Sad
venom6
Co do wypadków kuchennych to nie raz mi się zdarzył jakiś, ale ten co tutaj opiszę był najlepszy, mianowicie chciałem upiec jakieś ciasto na dzień matki zanim moja mama wróci z pracy i zrobić jej niespodziankę jak wróci z pracy, ulepiłem ciasto itd. włożyłem do piekarnika no i poszedłem na chwilę odpocząć i jak się możecie zapewne co niektórzy domyśleć zasnąłem...
Po kilku godzinach moja mama wróciła do domu i do mnie z krzykiem, że w kuchni jest pełno dymu, bała się tam wejść bo myślała, że w kuchni się coś się pali... No i moja niespodzianka niestety nie wypaliła, za to się spaliła Razz
Bigrazer
Będac na działce w mierzwicach w domku mojego kolegi posłodziłem herbate mojej kolezance... solą Wink
webek
Ostatnio robiłem sobię zapiekanki na patelni na "za-dużym" ogniu - a, że grałem akurat w jakąś grę zostawiłem je na troszkę dłużej. Jednak z powodu braku alternatywy (i lenistwa - nie chcialo mi się skoczyc do sklepu) zjadłem te zapiekanki.

Raz też miałem gotować sobie mleko w jakimś garnku, więc postawiłem garnek na kuchence, odpaliłem gaz i poszedłem po mleko. Tego jednak nie było, więc wróciłem do komputera. Po chwili poczułem jakiś dziwny zapach dobiegający z kuchnii - garnek nie nadawał się już do ponownego użytku ;p
danisz
Spaliłem 2 czajniki, Garnek, no i patelnia xD Twisted Evil
Reply to topic    Frihost Forum Index -> Language Forums -> Polish

FRIHOST HOME | FAQ | TOS | ABOUT US | CONTACT US | SITE MAP
© 2005-2007 Frihost, forums powered by phpBB.