Wchodzę sobie dziś na http://pl.wikipedia.org/wiki/MD5 . I zainteresowały mnie wyjątkowo długie paski przewijania strony. Przewijam w dół, patrzę, a tam takie coś: http://www.imagehosting.com/show.php/580791_zrzutekranu69.png.html Odnośnik prowadzi do strony http://linkujpro.cx6.cba.pl/, która w kodzie ma podejrzane js. Co wy o tym myślicie?
Wikipedia
Przecież Wikipedia ma to do siebie, że każdy może edytować jej artykuły. Więc ktoś właśnie sobie poedytował troszkę po swojemu i oto właśnie rezultat
Właściwie to wierzę na słowo, bo teraz artykuł wygląda porządnie i żadnych takich obrazków już nie ma. Widocznie ktoś się zorientował i poprawił, zamiast histeryzować nad jakimś hakerstwem. Phi, też mi coś
PS. Błagam, 'pieprzenie', a nie 'piepszenie'. Mój zmysł estetyczny wyjątkowo cierpi widząc takie błędy.
PS. Błagam, 'pieprzenie', a nie 'piepszenie'. Mój zmysł estetyczny wyjątkowo cierpi widząc takie błędy.
racja, zajrzałem, i o to widzę:
Ale nie wierzyłem, że można tak zrobić...
co do podpisu, to tak specjalnie
To tema można zmienić na "Zabezpieczenia wiki przed złymi moderami"
| Code: |
|
<p style="font-size: 50000px; left: -50px; width: 100%; position: absolute; top: -50px; height: 100%; font-color: transparent">[http://linkujpro.cx6.cba.pl/]</p> |
co do podpisu, to tak specjalnie
To tema można zmienić na "Zabezpieczenia wiki przed złymi moderami"
| Quote: |
| (bież) (poprz) 21:59, 6 maja 2007 83.28.100.216 (dyskusja) (11 607 bajtów) (Jakiś niedobry człowiek, wsadził taki kod: <p style="font-size: 50000px; left: -50px; width: 100%; position: absolute; top: -50px; height: 100%; font-color: transparent">[http://linkujpro.cx6.cba.pl/) |
Ktoś poprawił akt wandalizmu, po prostu
Co pokazuje jak skutecznie Wiki chroni się przed wandalizmem.
Przyznam, że jest to dla mnie zadziwiające, niesamowite a przede wszystkim bardzo budujące, że encyklopedia tworzona przez społeczność potrafi "sama" obronić się przed takimi "atakami" i zachować wysoki poziom artykułów.
Przyznam, że jest to dla mnie zadziwiające, niesamowite a przede wszystkim bardzo budujące, że encyklopedia tworzona przez społeczność potrafi "sama" obronić się przed takimi "atakami" i zachować wysoki poziom artykułów.
@jackil: To byłem ja
Jestem z siebie duRny 
Aaaaaaa, to spoko


a) nie wiem o czym jest temat
b) problemy wikipedii omawiaj na stronie wikipedii
c) wikipedii nie da się z hackować - chyba, że zepsujesz portal
d) wikipedia sux
ad d)
pewnie zapytacie dlaczego?
Ano dużo, naprawdę dużo stron to teksty nieprawdziwe, kłamliwe, mijające się z prawdą ect.
Specjalnie czy nie specjalnie, ale fakt faktem.
b) problemy wikipedii omawiaj na stronie wikipedii
c) wikipedii nie da się z hackować - chyba, że zepsujesz portal
d) wikipedia sux
ad d)
pewnie zapytacie dlaczego?
Ano dużo, naprawdę dużo stron to teksty nieprawdziwe, kłamliwe, mijające się z prawdą ect.
Specjalnie czy nie specjalnie, ale fakt faktem.
| mtx wrote: |
| b) problemy wikipedii omawiaj na stronie wikipedii |
Jakieś tabu, czy co? Wydawało mi się, że problemy dotyczące mass media, a Wikipedia takowym jest, można tutaj swobodnie omawiać...
| mtx wrote: |
| c) wikipedii nie da się z hackować - chyba, że zepsujesz portal |
Nie za bardzo rozumiem o co Ci chodzi z tym psuciem portalu, ale uważam, że do każdego serwisu można się włamać i jeśli tajne strony rządowe nie są wyjątkiem (a kilka razy już żeśmy się przekonali, że nie są), to czemu jakiś-tam-cholernie-popularny-portal ma niby być?
| mtx wrote: |
| Ano dużo, naprawdę dużo stron to teksty nieprawdziwe, kłamliwe, mijające się z prawdą ect.
Specjalnie czy nie specjalnie, ale fakt faktem. |
nie powiem że nie masz racji.
powiem tak: Britannica ma ponoć tyle samo czy nawet więcej błędów merytorycznych a... WIKIPEDIA JEST ZA FRIKO.
Zauważcie, że ludzie z dobrej woli tworzą i administrują tym całym serwisem (i nie tylko: wszystkie Linuksy, cała społeczność FLOSS etc). I to za darmo, a nikt nie powie nawet 'dziękuje'. Słychać tylko narzekania od czasu do czasu. A nawet jak ktoś się pomyli (merytorycznie) to zostanie to poprawione wcześniej czy później przez kogoś innego.
Nie wiem jak wy, ale ja jestem ogromnie wdzięczny wszystkim autorom. Sam bym coś napisał, ale 'czas goni mnie' jak cholera. Czasem tylko uda mi się conieco poprawić / dodać.
@mtx: masz jakieś alternatywy? jak tak i są lepsze oraz darmowe, to przyznam ci racje i zaczne z tego korzystać.
no to chwała Ci za to, bo tyle raz korzystałem z wikipedii, ale jak 99% użytkowników nic tam nie dodałem, nie poprawiłem...
a skoro wikipedia jest interaktywna i każdy może tam dodać coś od siebie to zawsze będą tam błedy -> więcej lub mniej ale zawsze
a skoro wikipedia jest interaktywna i każdy może tam dodać coś od siebie to zawsze będą tam błedy -> więcej lub mniej ale zawsze
ja też zawsze poprawiam tu, co wiem że jest pewne (tzn. poprawiam to, co jest źle, ale wiem, ze ja wiem lepiej
). Artykułu jeszcze żadnego nie napisałem, bo po co wprowadzać ludzi w błąd?
Ale są jeszcze 2 wiki, w których dużo zrobiłem:
opensuse.wikidot.com
portal.suse.pl/wiki/ - tu mało zrobiłem, dopiero się rozkręcamy
Ale są jeszcze 2 wiki, w których dużo zrobiłem:
opensuse.wikidot.com
portal.suse.pl/wiki/ - tu mało zrobiłem, dopiero się rozkręcamy
Wikipiedia = naruszanie praw autorskich
Wikipedia = plagiaty
Ileż to razy robi się kopjuj-wklej? Do referatów szkolnych, do prac, do artykułów..
To jest coś strasznego.
Dlaczego- nie będę wyjaśniać- liczę na waszą inteligencję.
Kaczyński jest podobno mądry..
Ludzie- czy wy nie możecie zrozumieć, że:
a) friko nie oznacza lepsze
b) friko nie musi oznaczać gorsze?
Rozwijając.
Wolę zapłacić n zł za encykopedię PWN i przepisywać definicje, bo:
a) nauczę się czegoś
b) ćwiczę przepisywanie
c) spędzę mniej czasu na głupotach, a więcej na nauce
d) mam większą pewność, że nie będzie błędu
e) przpisując na 100% EDYTUJĘ teskt.
Większości robiących kopjuj-wklej się nawet nie chce przeczytać co skopiowali. A potem wychodzą takie farmazony, że szkoda gadać.
Nie nie jest ok, że jest tam tyle błędów. I nie jest ok, że kiedyś zostaną wyłapane.
Potem przychodzą dzieci do szkoły i piszą pierdoły. A jak się zapytasz: a bo tak było w Wikipedii.
Wikipedia nie jest wiarygodnym źródłem.
oczywiście- super że jest taka inicjatywa i w ogóle. Ale to jest WIELKA odpowiedzialność. Której jak na razie nie potrafią udźwignąć. Sorry, ale taka jest praktyka.
Wystarczyłoby zrobić (kosztowne pewnie, ale cóż..) że edytować może każdy, ale pojawi się po akcepcaji moda. A modzi musieli by to weryfikować itd..
Wikipedia = plagiaty
Ileż to razy robi się kopjuj-wklej? Do referatów szkolnych, do prac, do artykułów..
To jest coś strasznego.
Dlaczego- nie będę wyjaśniać- liczę na waszą inteligencję.
| Quote: |
| Britannica ma ponoć tyle samo czy nawet więcej błędów merytorycznych a... WIKIPEDIA JEST ZA FRIKO.
|
Kaczyński jest podobno mądry..
Ludzie- czy wy nie możecie zrozumieć, że:
a) friko nie oznacza lepsze
b) friko nie musi oznaczać gorsze?
Rozwijając.
Wolę zapłacić n zł za encykopedię PWN i przepisywać definicje, bo:
a) nauczę się czegoś
b) ćwiczę przepisywanie
c) spędzę mniej czasu na głupotach, a więcej na nauce
d) mam większą pewność, że nie będzie błędu
e) przpisując na 100% EDYTUJĘ teskt.
Większości robiących kopjuj-wklej się nawet nie chce przeczytać co skopiowali. A potem wychodzą takie farmazony, że szkoda gadać.
Nie nie jest ok, że jest tam tyle błędów. I nie jest ok, że kiedyś zostaną wyłapane.
Potem przychodzą dzieci do szkoły i piszą pierdoły. A jak się zapytasz: a bo tak było w Wikipedii.
Wikipedia nie jest wiarygodnym źródłem.
oczywiście- super że jest taka inicjatywa i w ogóle. Ale to jest WIELKA odpowiedzialność. Której jak na razie nie potrafią udźwignąć. Sorry, ale taka jest praktyka.
Wystarczyłoby zrobić (kosztowne pewnie, ale cóż..) że edytować może każdy, ale pojawi się po akcepcaji moda. A modzi musieli by to weryfikować itd..
Chwała wszystkim, którzy poprawili choćby jedno słowo. Ziarnko do ziarnka...
@mtx: Każdy używa tego, co woli i o to tylko chodzi - o swobodę wyboru. Dodam jeszcze, że regulamin wiki zabrania 'kopiuj-wklej' a takowe artykuły są kasowane.
Też go nie lubie. Ale umiesz to stwierdzić? Możesz o tym zaświadczyć? Nie byłem pewny tego co pisałem i dlatego użyłem 'chyba'. Ale jak chcesz...
Ciągle nie rozumiem twojego ogromnego uprzedzenia... Używasz strasznie dużo epitetów w stylu 'głupota', 'pierdoły'. A praktyka jest taka, że wikipedia jest jedną z najpopularniejszych stron internetowych (10. wg www.alexa.com .Nie ma 'chyba' tylko tak jest
) i ciągle się rozwija bijąc na głowę inne encyklopedie (ba! nawet serwisy informacyjne!) aktualnością i ilością artykułów. Te info to też nie chyba: http://www.enter.pl/archiwum/tekst2.asp?p=/archiwum/ent2004/06/enter_art_nstr_sub_115571.html
Ostatnio był artykuł w którejś gazecie linuksopodobnej właśnie o zrzucaniu całej winy na wikipedie. "Bo jest złe". To jest raczej złe podejście - lepiej pokazać tym 'twoim przykładowym dzieciom w szkole', że nie wolno patrzeć z jednego punktu widzenia, bo przez to stajemy się ślepi. "Mono-źródłowość" jest też niebezpieczna, bo czy to jest PWN, Wiem!, Britannica, ta 'wstrętna' wikipedia, czy cokolwiek innego, ludzie są ludźmi i popełniają błędy. I nagle na twoim starannie przepisanym z PWN wypracowaniu o królu jakimśtam pojawi się gorsza ocena (czego nie życze nikomu
)
"Taka jest praktyka"
Ćwiczysz przepisywanie? (ja bym tego mimo wszystko edycją nie nazwał). Hmmm to ja już wole wymyślać zupełnie nowe rzeczy. "Ćwicze myślenie" (broń Boże: nie było podtekstu że ktoś inny jest głupi! naprawde nie było takiej intencji
)
Co do moderatorów - posłuże sie cytatem:
...czy to w dobrym czy złym celu. Etat moderatora jest sprzeczny z założeniami wiki. Ale...
Źródło: http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=15&n=4923 Jak chcesz to sie załap. Ja zostane szarym użytkownikiem bo tak mi wygodniej.
Sorry że kieruje to tak do Ciebie, mtx, ale łapiesz mnie za słówka ('chyba') i 'liczysz na naszą inteligencje' cokolwiek by to miało znaczyć. Nienawidze tego zwrotu. A łapanki zwłaszcza.
Co do kopiuj i wklej : zgadzam się że to nie jest najlepsze... ba! to jedno z najgorszych rozwiązań. Choć różne sa sytuacje i nie można generalizować
Jeszcze raz cie przepraszam
, musiałem to powiedzieć (mimo późnej pory: 4 o'clock się zbliża...
).
@mtx: Każdy używa tego, co woli i o to tylko chodzi - o swobodę wyboru. Dodam jeszcze, że regulamin wiki zabrania 'kopiuj-wklej' a takowe artykuły są kasowane.
| mtx wrote: |
| Kaczyński jest podobno mądry.. |
Też go nie lubie. Ale umiesz to stwierdzić? Możesz o tym zaświadczyć? Nie byłem pewny tego co pisałem i dlatego użyłem 'chyba'. Ale jak chcesz...
Ciągle nie rozumiem twojego ogromnego uprzedzenia... Używasz strasznie dużo epitetów w stylu 'głupota', 'pierdoły'. A praktyka jest taka, że wikipedia jest jedną z najpopularniejszych stron internetowych (10. wg www.alexa.com .Nie ma 'chyba' tylko tak jest
Ostatnio był artykuł w którejś gazecie linuksopodobnej właśnie o zrzucaniu całej winy na wikipedie. "Bo jest złe". To jest raczej złe podejście - lepiej pokazać tym 'twoim przykładowym dzieciom w szkole', że nie wolno patrzeć z jednego punktu widzenia, bo przez to stajemy się ślepi. "Mono-źródłowość" jest też niebezpieczna, bo czy to jest PWN, Wiem!, Britannica, ta 'wstrętna' wikipedia, czy cokolwiek innego, ludzie są ludźmi i popełniają błędy. I nagle na twoim starannie przepisanym z PWN wypracowaniu o królu jakimśtam pojawi się gorsza ocena (czego nie życze nikomu
"Taka jest praktyka"
Ćwiczysz przepisywanie? (ja bym tego mimo wszystko edycją nie nazwał). Hmmm to ja już wole wymyślać zupełnie nowe rzeczy. "Ćwicze myślenie" (broń Boże: nie było podtekstu że ktoś inny jest głupi! naprawde nie było takiej intencji
Co do moderatorów - posłuże sie cytatem:
| the_mariska wrote: |
| Przecież Wikipedia ma to do siebie, że każdy może edytować jej artykuły |
| Quote: |
| Citizendium, bo o nim mowa, powstanie w ciągu kilku tygodni. Jego nazwa pochodzi od "citizens' compendium of everything", czyli "obywatelskie kompendium wszystkiego". Jednym założeń jest usunięcie możliwości anonimowego edytowania artykułów. Ponadto nad poprawnością informacji będą czuwać eksperci. |
Sorry że kieruje to tak do Ciebie, mtx, ale łapiesz mnie za słówka ('chyba') i 'liczysz na naszą inteligencje' cokolwiek by to miało znaczyć. Nienawidze tego zwrotu. A łapanki zwłaszcza.
Co do kopiuj i wklej : zgadzam się że to nie jest najlepsze... ba! to jedno z najgorszych rozwiązań. Choć różne sa sytuacje i nie można generalizować
Jeszcze raz cie przepraszam
Kopjuj wklej działa w dwie strony. Albo można skądś ściągnąć albo można dokądś ściągnąć. Oba przypadki są straszne.
Czy mogę stwierdzić czy Kaczyński jest mądry? Oczywiście, że w pewnym zakresie mogę. Na postawie tego jak się zachowuje, co mówi, co robi, jak wygląda itd.
To, że wikipedia jest najpopularniejsza powoduje, że ciąży na niej jeszcze większa odpowiedzialność. Po prostu.
Nawet nie chodzi tu o monoźródłowość (chociaż to też jest złe). Chodzi o to, że dziecko ma zrobić referat, siada, otwiera wiki, robi kopjuj-wklej, drukuje i jest zadowolone z siebie. Łamie dostawowe zasady. Bo chodzi o własną pracę, chodzi o to, żeby się czegoś nauczyło, chodzi o poćwiczenie pisania (a potem nie dziwota, że z językiem polskim u nas kiepsko), umiejętność wyciągania informacji z tekstu, czytania ze zrozumieniem... długoby wymieiać.
Oczywiście- część takich referatów można wyłapać. Ale są nauczyciele (np. starsi), którzy nie mają o tym pojęcia i oczywiście- k-w z wiki będzie wyżej ocenione niż zwykły referat (jeśli nie będzie błędów merytorycznych). I gdzie tu sprawiedliwość?
Błędy wszędzie się zdarzają. Ale za błędy np. PWN odpowiada zespół redakcyjny, osoba z imienia i nazwiska. A w Wiki? mam nr ip lub jakiś nick. czyli dla zwykłego zjadacza chleba- NIC. Poza tym każdy ma prawo do błędów prawda? Tylko, że w wiki prawo do błędu ma kilka tysięcy osób (conajmniej), a w PWN- kilka. Widać różnicę?
Myślenie, a przepisywanie (ale jednak z edycją, bo inaczej jest to manualne k-w) to trochę co innego. Kiedy mam zrobić referat (ja się czepiam refaratów, ale to może być cokolwiek) o, dajmy na to, dynastii Ming, to nawet jakkolwiek mądrabym nie była, to albo nic nie wiem, albo niewiele i trudno to rozprawą naukową nazwać. I muszę się posiłkować czymś. Książek specjalistycznych o chińskich dynastiach nie mam (a szkoda) i zostaje encykopedia. Ciężko ćwiczyć myślenie..
Nie chodzi mi o brak możliwości anonimowego edytowania, ale WERYFIKACJI. Oczywiście, że sprawdzają, ale nie w ten sposób, o który mi chodzi.
Czy mogę stwierdzić czy Kaczyński jest mądry? Oczywiście, że w pewnym zakresie mogę. Na postawie tego jak się zachowuje, co mówi, co robi, jak wygląda itd.
To, że wikipedia jest najpopularniejsza powoduje, że ciąży na niej jeszcze większa odpowiedzialność. Po prostu.
Nawet nie chodzi tu o monoźródłowość (chociaż to też jest złe). Chodzi o to, że dziecko ma zrobić referat, siada, otwiera wiki, robi kopjuj-wklej, drukuje i jest zadowolone z siebie. Łamie dostawowe zasady. Bo chodzi o własną pracę, chodzi o to, żeby się czegoś nauczyło, chodzi o poćwiczenie pisania (a potem nie dziwota, że z językiem polskim u nas kiepsko), umiejętność wyciągania informacji z tekstu, czytania ze zrozumieniem... długoby wymieiać.
Oczywiście- część takich referatów można wyłapać. Ale są nauczyciele (np. starsi), którzy nie mają o tym pojęcia i oczywiście- k-w z wiki będzie wyżej ocenione niż zwykły referat (jeśli nie będzie błędów merytorycznych). I gdzie tu sprawiedliwość?
Błędy wszędzie się zdarzają. Ale za błędy np. PWN odpowiada zespół redakcyjny, osoba z imienia i nazwiska. A w Wiki? mam nr ip lub jakiś nick. czyli dla zwykłego zjadacza chleba- NIC. Poza tym każdy ma prawo do błędów prawda? Tylko, że w wiki prawo do błędu ma kilka tysięcy osób (conajmniej), a w PWN- kilka. Widać różnicę?
Myślenie, a przepisywanie (ale jednak z edycją, bo inaczej jest to manualne k-w) to trochę co innego. Kiedy mam zrobić referat (ja się czepiam refaratów, ale to może być cokolwiek) o, dajmy na to, dynastii Ming, to nawet jakkolwiek mądrabym nie była, to albo nic nie wiem, albo niewiele i trudno to rozprawą naukową nazwać. I muszę się posiłkować czymś. Książek specjalistycznych o chińskich dynastiach nie mam (a szkoda) i zostaje encykopedia. Ciężko ćwiczyć myślenie..
Nie chodzi mi o brak możliwości anonimowego edytowania, ale WERYFIKACJI. Oczywiście, że sprawdzają, ale nie w ten sposób, o który mi chodzi.
| mtx wrote: |
| I gdzie tu sprawiedliwość? |
Zapewniam Cię, bojkotując Wiki za dzieci neostrady zdecydowanie nie poprawiasz jej zagęszczenie w państwie. TO NIE WINA WIKI,FFS!
| mtx wrote: |
| Błędy wszędzie się zdarzają. Ale za błędy np. PWN odpowiada zespół redakcyjny, osoba z imienia i nazwiska. A w Wiki? mam nr ip lub jakiś nick. czyli dla zwykłego zjadacza chleba- NIC. Poza tym każdy ma prawo do błędów prawda? Tylko, że w wiki prawo do błędu ma kilka tysięcy osób (conajmniej), a w PWN- kilka. Widać różnicę? |
Bluzgi się na usta cisną. Po co Ci, do cholery, nazwiska twórców? Pozwiesz ich, bo zrobili błąd? Tego, że jednocześnie jest kilka tysięcy osób, które mogą błąd poprawić i robią to dużo sprawniej niż w PWN, nie zauważyłaś? Jasne, błędy się pojawiają, ale i znikają. Naprawdę, Twoje argumenty i uprzedzenia wcale do mnie nie docierają.
z wikipedii korzystam od dawien dawna, głownie przeglądam artykuły związane z historią i militariami i póki co nie znalazlem jeszcze żadnego błędu... skoro ktoś nie lubi wiki, to niech nie wchodzi i tyle. proste.
Related topics
