| Quote: |
No i proszę. Włam. Wychodzą niedostatki mojej informatycznej samoedukacji. Nic w tym dziwnego. Większość kobiet na hasło "informatyka" dostaje gęsiej skórki. Ja też. Zaledwie kilka lat temu odkryłam, że tworzenie stron i programowanie nie jest straszne, niedostępne i tajemnicze, choć nie uczyłam się tego w szkołach. Ale to prawda, że kobiety są w tej branży mniejszością.
Z dostępnych danych wynika, że średni udział kobiet wśród absolwentów kierunków informatycznych w UE spadł z 25 proc. w 1998 roku do 22 proc. w 2006. W poszczególnych krajach różnice bywają znaczne (Luksemburg - 6 proc., Litwa 41 proc.). W Wielkiej Brytanii procent kobiet w branży IT spadł ostatnio do 19 proc., z 24 proc. w 2001 r. W Kanadzie odsetek ten wynosi 27 proc., w USA 28 proc. a w Korei Południowej 38 proc.
"Więcej kobiet w branży IT będzie znaczącym impulsem dla tego kluczowego sektora naszej gospodarki" - mówiła Viviane Reding, Unijna Komisarz ds. Społeczeństwa Informacyjnego i Mediów, podczas tegorocznych obchodów Dnia Kobiet rozpoczynając tym samym wspólny program Unii Europejskiej BT, Cisco, Infineona, Motoroli oraz Nokii. Celem programu jest zachęcanie kobiet do studiowania na kierunkach informatycznych.
Więc już niedługo będzie nas znaczenie więcej. Mam nadzieję. Zresztą coraz więcej kobiet korzysta z internetu. Dawniej feminizm opierał się o fizyczne spotkania kobiet - w kościołach, organizacjach, na ulicach. Spotykały się, by opracować swoją polityczną kampanię, następnie wychodziły razem w przestrzeń publiczną, zaznaczały swoją obecność i torowały sobie drogę do terytoriów tradycyjnie im niedostępnych. Coraz więcej inicjatyw ma swój początek właśnie w Internecie. Chociażby nasz blog jest tego doskonałym przykładem. Co roku ósmomarcowa Manifa powstaje dzięki dyskusyjnej liście, na której dopracowywane są szczegóły akcji. Wiele organizacji i grup ma swoją siedzibę tylko wirtuanie, jak np. Fundacja MaMa czy Ulica Siostrzana. I mają się świetnie, działają skutecznie.
Tak więc wszystko przed nami. Przecież to właśnie kobieta - Ada Lovelace - była pierwszą w świecie programistką komputerów, a cyberfeministyczne pionierki z VNS Matrix w latach 90. włamywały sie na strony porno z nastolatkami, by je blokować. Ich hasłem było: „the clitoris is a direct line to the matrix” (łechtaczka jest bezpośrednim połączeniem z matrycą). Inspiracją do tych działań była wypowiedź cyberfeministycznej teoretyczki Sadie Plant, która przekonywała, że technika jest zasadniczo rodzaju żeńskiego — nie zaś męskiego i że w wyniku wspólnego działania kobiet i inteligentnych maszyn przeciwko patriarchatowi powstanie nowy kobiecy gatunek, "emergent". Będzie to "samoorganizująca się technologia" , w skład której wejdą "kobiety połączone ze sobą, kobiety połączone z komputerami, łącza komputerowe i telekomunikacyjne, złącza i sieci".
Coś czuje, że powoli ten czas się zbliża. Kobiety! Do sieci! Łączmy się!
|
| Quote: |
| Więcej kobiet w branży IT będzie znaczącym impulsem dla tego kluczowego sektora naszej gospodarki |
zgodzicie się z tym zdaniem?
i co w ogóle uważacie o tym tekście. Trzeba więcej kobiet w IT? I proszę się bardzo nie angażować w krytykowanie pomysłu emergentów 
Zgadzam się z tym że kobiety powinny też do tej branży wstępować, ale z doświadczenia wiem, że większość z nich się poprostu tym nie lubi zajmować. Jeszcze się w życiu nie spotkałem z dziewczyną, która ze swojej własnej nie przymuszonej woli uczyła się php, czy może składać komputer od podstaw. Znam wiele dziewczyn, ale każda z nich umie tylko włączyć wyłączyć, obsługa GG, word w stopniu mniej niż początkujący. Może ty MTX wyjaśnisz mi dlaczego tak jest??
Im wiecej dziewczyn w tej branzy tym lepiej
Ja sam wybieram sie na studia informatyczne i przebywając na dniach otwartych na róznych uczelniach widziałem tylko pojedyncze dziewczyny
Jak mozna wytrzymac w towarzystwie samych chłopów :/ To jak w seminarium
| Quote: |
| eszcze się w życiu nie spotkałem z dziewczyną, która ze swojej własnej nie przymuszonej woli uczyła się php, czy może składać komputer od podstaw. |
Ja podobnie
Znam wiele dziewczyn ale żadna z nich nie interesuje sie informatyką. Ich jedyna stycznosc z kompem to gg lub grono. A szkoda...
| bpit22 wrote: |
| Jeszcze się w życiu nie spotkałem z dziewczyną, która ze swojej własnej nie przymuszonej woli uczyła się php, czy może składać komputer od podstaw. |
No to ja jestem widać wyjątkiem bo chodzę z taką do klasy. Tzn fakt, że jestem w mat-fizie...
Ale racja - strasznie mało takich. Nie wiem właśnie czemu tak jest, że kobiety w ogóle nie interesują się techniką ani nic. Z naszego (męskiego) punktu widzenia nie widzę przeciwwskazań.
Któraś dziewczyna jest w stanie wyjaśnić? 
Ciekawe,czemu Maryśka się do dyskusji nie włączyła
A ten temat to celowo taki prowokacyjny? Wydaje mi się, że łechtaczka mało ma akurat wspólnego z brakiem pociągu kobiet do komputerów. Ja powiem tyle: moim zdaniem, kobiety wcale nie byłyby w IT gorsze od facetów. A imho laska,która interesuje się komputerami jest duużo bardziej sexy ;>
| Deathplanter wrote: |
| Ja powiem tyle: moim zdaniem, kobiety wcale nie byłyby w IT gorsze od facetów. A imho laska,która interesuje się komputerami jest duużo bardziej sexy ;> |
Zgadzam się.
A właśnie i niech któraś wytłumaczy nam dlaczego tak jest?
Bo kobiety mają ciekasze rzeczy do roboty. A wszystko za nie mogą zrobić faceci. Poza tym wymaga to odpowiedniego trybu myślenia, którego kobiety raczej nie mają (widzę to np. po statystyce) i kobiety zajęte są bardziej spotykaniem ze znajomymi niż kompem.. po prostu.. kobiety są.. inne
Coraz więcej kobiet podejmuje prace, które kiedyś głównie wykonywali mężczyźni. I bardzo dobrze. Ponieważ do odważnych świat należy, pozatym kobiety nie są gorszymi fachowcami od mężczyzn. Bardzo wiele kobiet stara się odróżniać od innych wykonując właśnie takie nietypowe dla płci pięknej prace. Czy ktokolwiek pomyślalby, że kobieta mogłaby naprawiać jego auto ? Dzisiaj już nawet gdzieniegdzie kobiety nauczają jeździć samochodem i fakt, że jest coraz więcej kobiet informatyków równiez nie powinno dziwić. Dlatego uważam, że powinno się coś wkońcu ruszyć na rynku informatycznym w tym własnie kierunku.
Pozdrawiam
| Xaros wrote: |
Coraz więcej kobiet podejmuje prace, które kiedyś głównie wykonywali mężczyźni. I bardzo dobrze. Ponieważ do odważnych świat należy, pozatym kobiety nie są gorszymi fachowcami od mężczyzn. Bardzo wiele kobiet stara się odróżniać od innych wykonując właśnie takie nietypowe dla płci pięknej prace. Czy ktokolwiek pomyślalby, że kobieta mogłaby naprawiać jego auto ? Dzisiaj już nawet gdzieniegdzie kobiety nauczają jeździć samochodem i fakt, że jest coraz więcej kobiet informatyków równiez nie powinno dziwić. Dlatego uważam, że powinno się coś wkońcu ruszyć na rynku informatycznym w tym własnie kierunku.
Pozdrawiam |
Już dawno udowodniono, że kobiecy mózg radzi sobie lepiej na przykład z zawodami wymagającymi podzielności uwagi a mężczyźni są obdarzeni potężniejszą wyobraźnią przestrzenną. To by wyjaśniało, czemu w rzeszy wybitnych fizyków tak niewielki odsetek to kobiety,nieprawdaż? Jasne, bądźmy nowocześni, ale i tak to męski organizm był kiedyś łowcą a kobiecy wychowywał dzieci. Jednym pokoleniem nie przekreślimy czterech milionów lat ewolucji...
No ale od każdej reguły są też odstępstwa. Bo rzeczywiście już pare kobiet pracuje w tej branży, ale nie mogę stwierdzić czy są lepsze od męszczyzn.
| mtx wrote: |
zgodzicie się z tym zdaniem?
|
Nie.
Widzę kobiety bardziej jako artystki (grafika komputerowa, projektowanie czy nawet DTP - vide http://www.womaninaction.net/ ).
A ich szczyt programistycznych możliwości to wg. mnie... pralka z mozliwoscia ustawienia programu;)
Skoro moja nauczycielka od fizyki jest kobietą, to w czym problem?
Pamięć mamy praktycznie tą samą, a po opanowaniu wszystkich dyrektyw C++ jedynym problemem tylko prawidłowe sformułowanie algorytmu. A to, że tego się trzeba długo uczyć...
| Code: |
| No ale od każdej reguły są też odstępstwa. Bo rzeczywiście już pare kobiet pracuje w tej branży, ale nie mogę stwierdzić czy są lepsze od męszczyzn. |
Niektóre są. Mamy Viedzme, Neutrinke i Platyne, ktore bardzo dobrze znaja sie na komputerach. Jest jeszcze pani od luki w windowsie, nazwiska nie pamietam. Kobiety znaja sie na komputerach, po prostu wiekszosc z nich sie tym nie interesuje 
Myślę że coraz więcej kobiet powinno się zajmować IT. Przy coraz liczniejszym gronie informatyków na kuli ziemskiej kobiety znalazłyby w końcu temat z facetami. Poza tym teraz dużo jest zawodów w których kobiety przejmują funkcje mężczyzn więc czemu nie informatyka? 
Konkurs KrakOpen (programowanie zespołowe)
Ilość ludzi: 28 zespołów po 3 osoby = 84 osoby
W tym 1 kobieta.
ech...
szkoda
| Deathplanter wrote: |
Ciekawe,czemu Maryśka się do dyskusji nie włączyła |
A tak jakoś nie zauważyłam tego tematu do tej pory. Obiecuję poprawę
Faktycznie z kobietami u nas nie jest za dobrze - na 100 osób na roku jest nas 12 a to i tak najbardziej sfeminizowany rocznik od niepamiętnych czasów. Kiedyś u nas na wydziale krążyło, że grupa mieszana jest to grupa w której jest dokładnie jedna kobieta, a żeńska, gdzie są dwie lub więcej
W naszym roczniku mamy same 'żeńskie' grupy, co jest niepojęte dla starszych. Dlatego panowie, nie wygląda to wszystko tak źle - z roku na rok ilość kobiet które się decydują na tak absurdalny dla kierunek studiów i miejmy nadzieję to się utrzyma.
Aha, jeszcze jedna ważna rzecz - sporo z kobiet u nas na polibudzie nie do końca wygląda jak kobiety. Ale z facetami nie jest lepiej bo te flanelowe koszule kręcące się wszędzie dookoła też nie wyglądają zbyt atrakcyjnie
| Quote: |
| A ich szczyt programistycznych możliwości to wg. mnie... pralka z mozliwoscia ustawienia programu;) |
Oj, żebyś się nie zdziwił... wbrew pozorom to ja pomagam kumplom pisać projekty z programowania, a nie odwrotnie
| Quote: |
| Jak mozna wytrzymac w towarzystwie samych chłopów :/ To jak w seminarium Smile |
Dlatego niektórym odbija i przy dziewczynie kompletnie nie wiedzą jak się zachować. Ale to chyba nie dlatego że zawsze przebywają w towarzystwie samych chłopów, tylko raczej że w życiu nie znali dziewczyny której nazwisko nie kończy się na .jpg... Chociaż ja teraz jak jestem na jakiejś mocno sfeminizowanej imprezie to też się czuję nieswojo. A do seminarium to jeszcze trochę brakuje.
| Quote: |
Ale racja - strasznie mało takich. Nie wiem właśnie czemu tak jest, że kobiety w ogóle nie interesują się techniką ani nic. Z naszego (męskiego) punktu widzenia nie widzę przeciwwskazań.
Któraś dziewczyna jest w stanie wyjaśnić? Smile |
Bo przeciętna kobieta ma wiele dużo 'ciekawszych' zainteresowań: plotki z życia gwiazd, moda, kosmetyki, muzyka, odchudzanie, sztuka uwodzenia... Takie wzorce są podstawiane dziewczynkom w wieku dojrzewania, i zapewniam że panna która chce być na topie absolutnie nie ma czasu na myślenie o takich głupotach jak komputery. A właściwie to sama nie wiem dlaczego... Mi się pomysł, żeby iść na informatykę, urodził już na początku gimnazjum, chociaż potem miałam dużo innych planów na życie. Mam wrażenie że takie zainteresowania na całe życie kształtują się właśnie w tym okresie. A panienki w tym wieku raczej nie zastanawiają się nad tym jak są zbudowane strony internetowe.
| Quote: |
| Jeszcze się w życiu nie spotkałem z dziewczyną, która ze swojej własnej nie przymuszonej woli uczyła się php, czy może składać komputer od podstaw. |
Ha, też nie umiem php, więc żeby postawić stronę ściągnęłam po prostu gotowy skrypt. Za to na szczęscie dzięki temu że znam C++ nie jest problemem dokonanie w tym skrypce małych poprawek. Zresztą, i tak w przyszłym semestrze czeka mnie wnikanie we wszystkie zawiłości składniowe tego języka, nawet takie których nikt nigdy nie używa, więc na razie sobie dam spokój. A składania komputera też się bałam, dopóki mój były mi nie pokazał jakie to banalnie proste
Jak ktoś jeszcze ma jakieś pytania do kobiety - [przyszłego] informatyka, dawać śmiało
Po tych waszych wszystkich wypowiedziach dochodzę do wniosku, że mogę czuć się wyjątkowa.
PS. A tymczasem spadam pisać szablon klasy implementującej stos. 
| the_mariska wrote: |
PS. A tymczasem spadam pisać szablon klasy implementującej stos.  |
Pfft! Tylko szablon? Rozpieszcza Was ten profesor ;P
[myślałem, że celowo unikasz tego tematu xP]
| the_mariska wrote: |
| Aha, jeszcze jedna ważna rzecz - sporo z kobiet u nas na polibudzie nie do końca wygląda jak kobiety. |
Co masz na myśli? To, że żadnych "lasek" wśród C-female-geeków nie da rady znaleźć?