Był ktoś? Byłam.
300 - komercha + uwzniaślanie morodobicia (sceny typu zachód słońca, spowolniony lot włóczni, a potem trzask, rozjebane pół czaszki)
A jakie wasze odczucia?
"Veni, vedi, vici" i choć to nie Leonidas rzekł, to jednak pozostawia to w mojej opini taką satysfakcję, jaką odczuł Cezar wyrażając w liscię do swojego przyjaciela w Rzymie. Frank Miller stał się znany szerszemu gronu dzięki ekranizacji (pierwszej z trzech planowanych) komiksu "Sin City", który był wiele razy nagradzany. Tak samo miała się sytuacja z "300" - odnośnie ekranizacji i nagród. Komiks czerpie pełnymi garściami z tła historycznego starożytnej Grecji (vel Sparty), urozmaicony lekko fantastnycznym charakterem. Mówiąc jednak jedynie o erkanizacji, mogę stwierdzić (zaznaczając ad acta, że komiks czytałem i bardzo mnie zafascynował), że jest wirnym oddaniem rycin z weń wziętych. Komiksy Millera same w sobie są swietnym scenopisem do filmu! Z tego też skorzystał Rodriguez ("Sin City") oraz Snyder ("300"). Ci którzy oczekują filmu historycznego, albo emanującego unikatową fabułą, przeliczą się. Jest to film lekki i przede wszystkim efektowy (na modłę "Sin City" prawie cały film, każda jego scena była robiona komputerowo), wykorzystujący techniki 'slow-' oraz 'fast-moition'. Jedynę czego mogę się przyczepić to drobne różnice pomiędzy ekranizacją a komiksem. Pomijam nadanie większego charakteru żonie Leonidasa, ale lekko irytujący jest epos "wolnego człowieka". I jakkolwiek w tym była rzecz całej historii, tak w komiksie nie było to ujawniane. Na duży plus zasługuje również porywająca muzyka. Są filmy, które rozbrzmiewają w nas za sprawą pociągającej i unikatowej fabuły, a i są zrazem filmy, które lekko podane potrafią zafascynować nas obrazem, który zarazem nie odbiega daleko od jakości fabularnej. Summa summarum - komiks był świetny, a film - jeszcze lepszy, ponieważ był żywy i efektowy. I jakkolwiek mam słuchać kolejnych ewentualnych komentarzy, zrównujących mnie do widza liczącego tylko na efekty specjalne - mam do tegło głęboko analny stosunek. Gusta gustami - sami oceńcie.
| mtx wrote: |
Był ktoś? Byłam.
300 - komercha + uwzniaślanie morodobicia (sceny typu zachód słońca, spowolniony lot włóczni, a potem trzask, rozjebane pół czaszki)
A jakie wasze odczucia? |
Widać mtx że nie lubisz filmów gdzie spadają głowy, łamią się czaszki i krew się leje
Wiadomo jesteś kobietą (słabe nerwy
).
Mii się podobał
2 razy oglądałem go, może nie jest to majstersztyk kina, ale jest dość dobry.
Trzeba przyznać, że film ma niesamowity klimat.
Nie widziałem komiksu Millera, ale jestem przekonany, że ekranizacja wiernie odzwierciedla oryginał przynajmniej pod tym względem.
Kolorystyka jest cały czas czarno-czerwono-brązowo-bura nie ma monumentalnych scen bitewnych których możnaby się spodziewać po takim filmie.
Postacie są bardzo proste, wyraziste od razu widać kto jest dobry a kto zły
.
Muzyka jak wspomniano wcześniej bardzo trafnie wkomponowana.
Ja po cichu liczyłem, że może twórcy podejmą próbę odtworzenia realiów historycznych, niestety niczego takiego nie było.
Podsumowałbym, że film jest "inny", bardzo specyficzny i chociażby z tego powodu warto go obejrzeć, ale nie należy do takich które coś po sobie pozostawiają.
Osobiście mam problem z odpowiedzią na pytanie co wnosi ten film, zwłaszcza w Europie gdzie wszyscy tę historię znają.
Ależ oczywiście, że lubię. Ale jak krew ma się lać, to jakoś.. ładnie
Tak jak w Mad Max albo w Resident
sami przyznacie, ze mordosieczki mało, mało, mało..
fajny fragmencik ostatnio był w Aviatorze: leci samolot, kosi kilka budynków
Leo Di się wala w środku samolotu, próbuje się wydostać z samolotu, miażdży sobie nogę (i ten słodki zgrzyt gruchotanych kości), potem parzy sobie ręce gorącym włazem (czy co to tam kolwiek jest nad pilotem- to okienko), a potem wybucha na niego jakiś płomień i Leo zaczyna się palić. 78% ciała poparzonego, 9 żeber wyłamanych, zapadnięte płuco powodujące przeniesienie się serca na prawą stronę, ileś tam szwów itd. bardzo fajnie zrobione.
Zauważyłam tendencję, że film się strasznie podoba facetom.. nie rozumiem..
Sin City też był bardzo fajny i przyjemny... (szkoda, że nie ma wersji nie czarno-białej
)
A ja mam siusiaka i film jest...taki sobie.
Niby "coś" się dzieje, niby ktoś kogoś leje niby....
Właśnie, takiej komerchy już dawno nie widziałem, film nakręcony "na siłę"
, nie ma w nim żadnej sceny, którą już by nas nie karmiono wcześniej...
Wpadł mi ostatnio komiks 300 - tam sprawa ma się lepiej, wszystko jest "z myśłunkiem"....
Zamiast na film 300 polecam pójść na "V jak Vendetta" w któym gra aktorów (zwłaszcza głównego bohatera) stoi na naprawdę wysokim poziomie...podobnie jak jego kostium - nie wiem dlaczego bracia Wahowscy rozkochali się w ubieranie głównych bohaterów "luźno, byle z pelerynką" ale mi osobiście przypada to do gustu
Zatem komiks fajny, film na podstawie komiksu im raczej nie wyszedł...
OT:
Osobiście zacieram moje zgrabiałe ręce na kontynuację "Sin City" :] Marv w jedynce rządził...
Filmu jeszcze nie ogladalem ale mam taki zamiar. Czytając recenzje slysze ze film jest slaby dlatego chyba sie wybiore do kina i sam to ocenie. Lubie klimaty wojny, mam nadzieje ze pomimo slabych ocen recenzentow sie nie zawiode. Komiks jest niezly ^^
Jezeli chodzi o mnie to mi rownierz film sie strasznie podobal =] Mimo iz 3/4 to robota komputera to uwazam ze film jest swietny. I nawet mojej kobiecie ktora nie przepada za takimi produkcjami (only milosne - bleee) film bardzo sie spodobal. Sadze ze mozna go spokojnie polecic =]
@ Mojego wcześniejszego postu:
Film jako całość jest bardzo kiebski, nie wiem skąd oni wzieli te "mutanty"
No chyba, że 3 metrowe olbrzymy w czasach starożytncyh były na porządku dziennym...ale w takim przypadku ok.
Jednak ujęcia podczas walk, te zwolnienia robią całkiem piorunujące wrażenia, tak samo jak "rozkadrowanie" niektórych scen, dzięki czemu wiemy, że świat przedstawiony w filmie nie jest ograniczony kadrem, że coś się dzieje poza nim...
ehh...chyba się rozmarzyłem, mamo gdzie są te pomarańczowe grzybki ?? 
| gandalfini wrote: |
@ Mojego wcześniejszego postu:
Film jako całość jest bardzo kiebski, nie wiem skąd oni wzieli te "mutanty" No chyba, że 3 metrowe olbrzymy w czasach starożytncyh były na porządku dziennym...ale w takim przypadku ok.
Jednak ujęcia podczas walk, te zwolnienia robią całkiem piorunujące wrażenia, tak samo jak "rozkadrowanie" niektórych scen, dzięki czemu wiemy, że świat przedstawiony w filmie nie jest ograniczony kadrem, że coś się dzieje poza nim...
ehh...chyba się rozmarzyłem, mamo gdzie są te pomarańczowe grzybki ??  |
Oj , oj sam nie wiesz co mówisz i chyba sam w to nie wieżysz. Kilka postów wcześniej napisałeś , iż film jest krecony na podstawie komiksu więc co się czepiasz czasów starożytnych. Film ma bawić ifascynować aby nie był nudny wprowadzili właśnie takich mutantów i inne seceny. Ja ogładając ten film się dobrze bawiłem. I takie było moto reżysera. Nie przekazanie wiernego obrazu spod Termopili.
Jeszcze ni widziałem tego filmu, ale mam nadzieję, że nie okaże się on koejną "lipą" z hollyłód jak to już bywało z kilkoma filmami o podobnej tematyce. Czytając Wasze recenzje zachęciłem się do obejżenia tej produkcji i miejmy nadzieję, że nie będę tego żałował.
Pozdrawiam 
| Postman wrote: |
| Oj , oj sam nie wiesz co mówisz i chyba sam w to nie wieżysz. Kilka postów wcześniej napisałeś , iż film jest krecony na podstawie komiksu więc co się czepiasz czasów starożytnych. Film ma bawić ifascynować aby nie był nudny wprowadzili właśnie takich mutantów i inne seceny. Ja ogładając ten film się dobrze bawiłem. I takie było moto reżysera. Nie przekazanie wiernego obrazu spod Termopili. |
Heh, jestem Polakiem to i ponarzekać sobie lubię 
Hah ogladalem film i mysle ze jest swietny. Efekty walk sa po prostu piekne. Fabula takze nienajgorsza. Tworcom naleza sie brawa. Gdyby nie komputer pewnie nie wygladalby tak swietnie.
PS. Skad oni wzieli tylu wypakowanych gosci? Chodzaca silownia ^^
Eh skoro większość tak na ten film wrzuca to chyba nie wybiorę się do kina. A lubię filmy które ze względu na efekty powinno się oglądać tylko w kinie (ewentualnie w domu dolby surround 5.1 ale na to mnie nie stać
). Poza tym lubię krwawe filmy (niekoniecznie amerykańskie horrory
).
Ostatnio właśnie byłem na nim i opiszę swoje przeżycia krótko: zajebisty film
Koleżanka mówiła mi, że jest beznadzejny, ale ja i tak musiałem go zobaczyć.
Ogólnie warty obejrzenia chociaż są pewne niedociągnięcia no, ale nie ma filmu idealnego.
Jeśli ktoś lubi filmy wojenne to i ten napewno też przypadnie mu do gustu.
Ja co do tego filmu mam mieszane uczucia, bo pomysł całkiem fajny, efekty też mnie urzekły, ale dlaczego wogóle Ci spartiaci się ani razu nie urąbali w krwii jak wyrznęli tylu gości!! WRRR A to całe eksponowanie ciał spartiatów to już mnie tak denerwowało - nie wiem czemu, ale odebrałem to jak jakieś kino dla pedziów. Sorki jeśli kogoś uraziłem, ale takie mam odczucia. Gdyby nie te dwa czynniki to film byłby dla mnie bardzo dobry, a tak to zasługuje na 3+.
| webek wrote: |
| Ja co do tego filmu mam mieszane uczucia, bo pomysł całkiem fajny, efekty też mnie urzekły, ale dlaczego wogóle Ci spartiaci się ani razu nie urąbali w krwii jak wyrznęli tylu gości!! WRRR A to całe eksponowanie ciał spartiatów to już mnie tak denerwowało - nie wiem czemu, ale odebrałem to jak jakieś kino dla pedziów. Sorki jeśli kogoś uraziłem, ale takie mam odczucia. Gdyby nie te dwa czynniki to film byłby dla mnie bardzo dobry, a tak to zasługuje na 3+. |
@webek to jest film, i jak patrząc tylko i wyłącznie film . Nie każdy odzwierciedla rzeczywistość. Gdyby to robił byłby nudny i tak byś się nie podniecał . Całkowicie nie rozumiem Twoich słów cytat " ale odebrałem to jak jakieś kino dla pedziów" . Co Ty k...wa widzisz , chyba nic nie widzisz. twój światopogląd jest do d..py. Musisz się chłopaku jeszcze dużo nauczyć a przede wszystkim jeszcze trochę pożyć i nie pisać takich bredni. To jużzakrawa na paranoję. Makabra. jestem wku..ny. Amen.
Film mi się bardzo podobał, a poza tym najbardziej mnie rozbawiło to jak przeczytałem w gazecie kto był na tym filmie.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,4037068.html
Jak widać Pan minister edukacji narodowej Roman Giertych też lubi tego typu filmy 
Szczerze, jakbym zobaczyła czarną limuzynę zaparkowaną na miejscu dla inwalidów, to chyba bym się przewróciła ze śmiechu.
Zwykle jestem w opozycji do wice premiera, ale tym razem jestem gdzieś nie daleko.
Tzn- na pewno nie potępiam filmu i komuś się może podobać, ale dla mnie jest całe gro bardziej wartościowych dzieł..
Postman.. wiesz.. jesli nie rozumiesz czegos z tego co napisal Webek to proponuję słownik albo niech Ci ktos wytlumaczy...
Wiesz to są jego odczucia co do filmu więc nic Ci do nich... wiec zastanów sie nad tym co piszesz... :] Wiesz obrzanie innych userów za ich poglądy nie jest na miejscu... szczerze to dalbym Ci ostrzezenie za taki post.. :]
co do filmu.. podobał mi się.. ale to co napisał Webek to racja...
może i gdyby odgrywac realnie sceny to byloby nudne.. ale takie cos jak krew na nich po wyrznieciu tylu luda to bylo by na miejcu... a nawet mogliby spotęgować wizje tej krwi... a nie ze czyscioszki... no chyba ze jestem tak bardzo do tylu a tacy ludzie moze mieli przezroczysta krew.. nie wiem..
to z tą włócznią też przesadzone... moze jak walnąłbym z procy to tez by pół czaszki rowalilo.. 
| webek wrote: |
| nie wiem czemu, ale odebrałem to jak jakieś kino dla pedziów. |
@Kudłaty zastanów się kto kogo obraża lub czytaj ze zrozumieniem post @webka a poźniej pisz takie posty. Jak narazie nie jesteś moderatorem i nie dasz mi ostrzerzenia ale pomarzyć możesz.
Heh, jak dla mmnie był to zbajerzony film
i bardzo przypadł mi do gustu, a dlatego że nie ma za wiele wspólnego z prawdziwą walką(a wiem coś na temat, bo należę do bractwa rycerskiego) i mimo wszystko wytwarzał we mnie to wspaniałe uczucie pomocy i bycia z głównymi bohaterami. Sceny walki przekombinowane, ale czyż nie chodziło o pokazanie heroizmu? Ogólnie zaliczam na plus tę produkcję, jednak jak już ktoś wspomniał wolę inne produkcje i wcale nie takie rzeźnickie
V jak Vendetta widziałem i przyznam że bardziej mi się podobał, ale wg mnie cienko znowóż wygląda przy Upiorze w Operze, gdyby tego znów do czegoś porównać to pewnie też by wypadł kiepsko, tak można w kółko
ale wracając do 300 miło było go obejrzeć 
Błagam, tylko nie 300! W moim akademiku się wręcz potworzyły stronnictwa zwolenników i przeciwników tego filmu!
To, że w starożytnej Grecji padał śnieg, rosły sosny i ogólnie klimat full syberia jakoś przeżyłam. Ale jak Persowie zaczęli wypuszczać na pole walki różnego rodzaju dziwne kreatury to się poważnie zaczęłam zastanawiać, czy ja przypadkiem nie posżłam na jakąś nową część X-menów, a nie film o starożytnej Grecji. Pomyślałam sobie, okej, podejdę do tego jak do jakiejś bajki czy fantastyki, ale ten napuszono-nadęty patetyczny styl narratora był po prostu dobijający. Trzystu mówimy stanowcze nie.
Swoją drogą dawno nie widziałam filmu który wzbudzał w ludziach tak skrajnie różne uczucia. Dwa dni temu na imprezie kumpel nawet się zadeklarował że wp%^&*li każdemu, komu się podobał
Są tu tacy? 
hmmm.. mi ten film się nie podobał.. był taki pospolity. Bo powiedzcie teraz każdy film jest prawie o tym samym.. Odrużnia je tylko obsada i miejsce.. 300 w moje skali ma 3/10. Polecam film "Szalony weekend" co prawda wogóle nie ma nic z filmem w stylu 300, ale jest to super komedia, przy której się nie nudzimy
Pzdr.
mtx:odróżnia
Powiem wam, że nie oglądałem jeszcze ów filmu. Ale wasze komentarze skłaniają mnie do tego żebym go obejrzał. Szczerze mówiąc nie bawią mnie takie filmy, ale zrobię wyjątek i go obejrzę. Jeżeli was zaciekawił...