Siedemnaście śląskich miast chce połączyć się i utworzyć jedną wielką metropolię. Podobne plany snują m.in. Trójmiasto i Wrocław. Chcą w ten sposób przyspieszyć swój rozwój.
O planach utworzenia wielkiej metropolii na Śląsku głośno od piątku, gdy opisał je "Dziennik Zachodni":
2,2 miliona mieszkańców, budżet roczny na poziomie 14 miliardów złotych i powierzchnię porównywalną z Londynem może mieć już w niedługim czasie największy obszar miejski w naszym kraju. Grupa wybitnych autorytetów samorządowych i naukowych województwa śląskiego rozpoczęła prace nad projektem ustawy o ustroju aglomeracji śląskiej. Z 17 miast od Dąbrowy Górniczej po Gliwice ma docelowo powstać wielki organizm administracyjny, który będzie większy od Warszawy.
Gazeta wylicza plusy takiej metropolii:
a) tańsze (bo kupowane hurtowo) woda, energia i ciepło;
b) łatwiejsze zarządzanie wspólnymi inwestycjami miast, które i tak pod wieloma względami tworzą jedną całość;
c) mocniejsza pozycja w ubieganiu się o prestiżowe imprezy (taki np. Chorzów przegrał niedawno bój o to, by ewentualne Mistrzostwa Europy w piłce nożnej w Polsce i Ukrainie były rozgrywane także w tym mieście).
Połączenie miast w metropolię wymaga jednak kilku zabiegów. Po pierwsze - przyjęcia ustawy, która to umożliwi. "Rozpoczęcie prac nad taką ustawą przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zapowiedział niedawno w Katowicach stojący na jego czele wicepremier Ludwik Dorn" - pisze "Dziennik Zachodni". Po drugie - metropolia potrzebuje nowego modelu zarządzania. Być może docelowo, od 2010 r. jej organem zarządzającym będzie nadburmistrz, wybierany w powszechnych wyborach. Po trzecie - taki nowy organizm miejski musi mieć nazwę. I tu jest spór. Acz najciekawiej, najbardziej chwytliwie brzmi Silesia.
Od piątku "Dziennik Zachodni" zbiera opinie na temat tego pomysłu. Jak się okazuje, jego zwolennikami są nie tylko miejscowi politycy PiS, ale i ci z PO i SLD.
"Gazeta Wyborcza Katowice" podkreśla, że pomysł jest autorstwa PiS, zaś jego podstawowym elementem będzie obowiązkowe wcielenie wszystkich siedemnastu miast do nowej metropolii.
mtx:quote
Wygląda to ciekawie. Tylko jak daleko od pomysłu do jego realizacji? To niestety zależy tylko od polityków
Napewno takie miast będzie się opłacać, bo to przecież 17 razy mniej urzędów itp. Problemem może być komunikacja; na pewno będą korki. Prawdopodobnie trzeba będzie wybudować metro.
| olek_k94 wrote: |
Wygląda to ciekawie. Tylko jak daleko od pomysłu do jego realizacji? To niestety zależy tylko od polityków Napewno takie miast będzie się opłacać, bo to przecież 17 razy mniej urzędów itp. Problemem może być komunikacja; na pewno będą korki. Prawdopodobnie trzeba będzie wybudować metro. |
Metro? Śnisz... to jest typowo zachodnie podejście, w najlepszym wypadku za dziesięć lat zrobią obwodnicę...
Ja uważam, że na planach to się skończy. Słyszałem w wiadomościach jak mówili zwykli ludzie, że nie będą się z innymi bratać. Zresztą jak by to miało być(jak się dogadają) to nie prędzej jak za 15 lat. Pieniędzy nie ma, a planują zrobić tak wielką iwestycje.
Więc tak...
metra nie będzie
NIGDY
wiecie co to kopalnia? a szkody górnicze? U nas nie ma możliwości i nigdy nie będzie...
Obwodnicy nie trzeba. Mamy kilka autostrad + DTŚ (drogowa trasa średnicowa) od Katowic prawie do Gliwic. Infrastrukturę mamy najlepszą w Polsce.
Więc to nie jest problem
wola polityków jest..
a urzędów 17 zostanie. będzie nawet więcej (ja tak mówię).
| olek_k94 wrote: |
Napewno takie miast będzie się opłacać, bo to przecież 17 razy mniej urzędów itp. |
W warszawie np. jest jedno miasto, ale każda dzielnica ma swoje urzędy, burmistrzów, rady - jeśli na Śląsku miałoby sie powielić takie rozwiązanie to bardzo dziękuje.
Jak na moj gust to bardzo dobry pomysl, wieksze inwestycje, oraz luksus, po polaczeniu bedzie to prawie najwieksze miasto Polski, bo jak narazie wygrywa Chicago
Ale jak zwykle beda problemy w rzadzeniu takim miastem, gdyz kazdy ma inna koncepcje na kontrolowanie miastem. To ja czekam az polacza Opole - Brzeg itp
Pozdrawiam, Xaros
niewiele mam do powiedzenia w tym temacie bo nie jestem ze Śląska... ale:
- animozje pomiędzy mieszkańcami niktórych miast to drobna przeszkoda...
- komunikacja juz jakos działa więc co za różnica czy 17 miast czy jedno...
- koszty zwiazane z zmianą nazwy lokalizacji, firmy, urzedu - wszystkie pieczątki, dowody osobiste, legitki, pisma, tablice informacyjne... to troche! kosztuje...
- liczba urzedników sie drastycznie nie zmieni, bo zamiast miast powstaną dzielnice...
to chyba wystarczające argumenty, ze raczej nigdy nie połaczą Silesi 
Witam.
Ja jestem ze śląska i podoba mi sie ten pomysł.
Wiem jednak że dużych szans na jego zrealizowanie nie ma :/
@UP
Faktycznie z tymi dokumentami był by problem..
Dziękuję,
Pozdrawiam,
Merth Jebeises.
Wszystko ma swoje zle i dobre strony. Powstanie takiego miasta na pewno zwiekszylo by sile przekonywania regionu w sejmie i senacie. Niestety z drugiej strony ciezej by sie dzielilo pieniazki, bo kazdy by ta kordelke w swoja strone ciagnal, a kolderka jak zwykle zbyt kusa
Co do komunikacji, to rzeczywiscie na slasku jest z tym calkiem dobrze, zwlaszcza jezeli chodzi o komunikacje, chociaz z drugiej strony stan np. torowisk tramwajowych jest fatalny (tu bryluje Krakow, ktory ma najlepsze torowiska w Polsce).
Co do metra, to ak jak zauwazyla MTX szkody gornicze nie pozwalaja na budowe, wystarczy popatrzec jak wygladaja torowiska tramwajowe - az strach pomyslec co by bylo, gdyby tak wygladaly pod ziemia.
moim zdaniem pomysl jest dobry ale na pomysle niestety sie skonczy :/
a z drugiej strony to czy polska nie ma innych wydatkow? co z bezdomnymi, glodujacymi chorymi itd.? zamiast wydawac kase na jakies aglomeracje to mogliby sie zainteresowac przytulkami, szpitalami i schroniskami 
Szczerze powiedziawszy wątpie żeby do takiego połączenia doszło, w końcu to bardzo wielkie przedsięwzięcie, a jak wiadomo do takiego projektu potrzeba bardzo wielu różnych planów, projektów, itp. I nie chodzi tu tylko o urzędy czy komunikacje.
Moim skromnym zdaniem trudne by było nawet kierowanie takim wielkim ośrodkiem - weźmy pod uwagę różnice kulturowe niektórych regionów, czy reszte nierówności społecznych.
Poza tym tworząc takie wielkie miasta jednostki tracą na znaczeniu - ludzie pozostają w komunikacji formalnej, itp. Fakt, że w Polsce możliwa jest mobilność społeczna, ale szczerze powiedziawszy tylko zdeterminowani dostają się do celu... a reszta? W takim wielkim społeczeństwie będą się jeszcze częściej czuć "zagubieni".
Ale cóż... kto sie nie rozwija ten się cofa.
No polaczenie dolnego slaska bedzie dosc klopotliwe choc nie niemozliwe. Np. od kiedy studiuje w Gdansku spotykam sie z tym ze ludzie pochodza z Wrzeszcza, Zaspy , Przymorza...etc a nie z Gdanska....jednak nie przeszkadza im to zyciu. Pozatym Trojmiasto ma takze plany polaczenia sie i niesadze zeby drobne roznice kulturowo-lokacyjne mialt jakis glebszy sen...mimo to pozyjemy zobaczymy.
Nie przesadzajmy. Miasta śląskie po połączeniu utworzyłyby największe miasto w Polsce, ale nie znowu taki olbrzym, którego nie da się opanować.
Są na świecie większe miasta i jakoś sobie radzą, myślę, że można na nich się wzorować.
Różnice kulturowe, czy inne wśród mieszkańców mogą pozostać i nic nie stoi temu na przeszkodzie.
he he he
bo Ty nie wiesz co to jest wojna między Katowicami a Sosnowcem..
po prostu sobie tego nie wyobrażam. Nie mam nic przeciwko ludziom z Sosnowca, bo prawie żadnych nie znam, a jeśli znam, to są ok, ale wielu, wielu moich znajomych z Katowic, Chorzowa, Bytomia, uważa Sosnowiczan za gorszy gatunek.
To nie przejdzie...
no a ja sie zgadzam w 100% z Webkiem
nie ma szans na takie połączenie...
a jeśli nawet to na krutko..
mtx:ort!
| mtx wrote: |
he he he
bo Ty nie wiesz co to jest wojna między Katowicami a Sosnowcem..
|
Owsze4m nie miałem okazji doświadczyć jej na własnej skórze
Z tego co wiem uważa się, że Sosnowiec to Zagłębie a więc już zupełnie inna kraina i stąd pochodzą animozje.
Jednak podobna sytuacja jest np. w Warszawie. Warszawiacy z lewego brzegu Wisły nie przepadają za tymi z prawego i vice versa. (przynajmniej oficjalnie, bo nie sądzę aby poważni ludzie dyskryminowali innych wg. miejsca zamieszkania). Te ,,kłótnie'' nie przeszkadzają Warszawie normalnie funkcjonować. No prawie normalnie
.
Przypuszczam, że na Śląsku też by sobie z tym poradzili. Wszystko zależy od dobrej woli mieszkańców.
heh ktos pamieta film z S. Stalone, "Czlowiek Demolka" ? hehe
za niedlugo na slasku beda chodzic ludzie w smiesznych strojach i zamiast papieru toaletowego uzywac muszelek lol. Aczkolwiek pomysl calkiem nieglupi lecz jesli sie to stanie czy na prawde cos sie polepszy ? 
Widzisz.. ja mieszkam w Wwa od października i znam ludzi z obu brzegów z różnych innych miast PL i wszystko jest ok. Może i brzegowi się nie lubią, ale tego nie widać..
na to miast w Kcach normalnie jak widzisz kolesia z sosnowca, to albo go objeżdżasz słownie, albo od razu mu napierdalasz, bo nie "swój". oczywiście i odwrotnie..
W sumie to ciekawa koncepcja. Jeden fakt mnie zastanawia, czy w takim razie wszystkie te miasteczka będą miały jeden wspólny urząd miasta? Bo jeśli wraz z takim kolosem administracyjnym pójdzie kolos biurokratyczny to ja nie wróżę nic dobrego dla petentów tego urzędu.
Inna sprawa jeśli same urzędy zostaną w miejscach gdzie były jako delegatury głównego urzędu miasta. Wtedy w sensie administracyjnym takie połączenie wywarło by najmniejszy dyskomfort dla mieszkańców.
Takie coś nie ma szans na powstanie, choć pomysł dobry...
Ale nigdy, przenigdy ludzie się nie zgodzą!
Wyobrażacie sobie, żeby katowiczanie chcieli się bratać z Sosnowcem? Przecież to jest niemożliwe! Hanysy VS gorole
Po drugie - co z klubami sportowymi? Czy wszystkie by się połączyły? To by było dość dobre, bo najlepsi sportowcy połączyliby się w jeden świetny team, np. Górnik Zabrze+Ruch Chorzów+GKS Katowice+Zagłębie Sosnowiec = FC Silesia
Po trzecie - nikogo nie stać wyłożyć tak dużych kosztów - trzeba by zmieniać wszystkie adresy itp...
IT'S IMPOSSIBLE but NICE
kluby a instytucje (nie)użyteczności publicznej to zupełnie rózna sprawa... no ale fakt, ze takie połaczenie przyniosło by spore koszty, ale pewnie też miało by swoje plusy... np. łatwiej by było pozyskiwać fundusze unijne... tak mi sie chyba wydaje
A po czym tak właściwie poznaje sie że ktoś jest z Sosnowca?
Rozumiecie, jak kiedyś będę w Katowicach to nie chciałbym zostać napadnięty przez grupę tubylców tylko dlatego, że wyglądam czy zachowuję się jak ktoś z Sosnowca
PS.
Nie jestem z Sosnowca, tak dla informacji 
Nie jesteś- to się nie martw
kwestia zaciągania, języka, słów, zachowania.. odróżnisz kaszuba ( typowego, górala itd.- tak my sosnowiczanina).
Podkreślę, jeśli ktoś nie zauważył- ja lubię ludzi z Sosnowca i nie uznaję takich podziałów.
No masz racje troche o tym było głośno, lecz ostatnio jakoś cała sprawa ucichła.
Rozwiązanie to ma swoje plusy i minusy.
A co do klubów sportowych
to można by było utworzyc np. taka FC Silesia, drużyna wojewódzka. W Polsce mogłyby się odbywac rózne mistrzastwa jakies Ligi mistrzów. Każde wojewodztwo kibicowałoby swoim drużynom. To by było fajne.