FRIHOSTFORUMSFAQTOSBLOGSDIRECTORY
You are invited to Log in or Register a Frihost Account!

izolacja geniuszy -> za czy przeciw

 


vrooth
http://wiadomosci.onet.pl/1377407,2678,kioskart.html

widziałem gdzieś już sporą (po dwóch dniach) dyskusje na ten temat...

czy warto tworzyć specjalne szkoły dla wybitnie uzdolnionych?? a raczej dla tych, którzy uczą sie z własnej woli bo lubią i nie sprawia im to trudności, a nie są zmuszani przez rodziców i szkołę...

czy dostosowywać w normalnych klasach poziom nauczania (nie lubie tego wyrazenia bo w praktyce to nic nie oznacza) do osoby najlepszej czy do większości a moze najgorszej?

czy ten 'wybitnie uzdolniony' jest taki genialny, czy czuje na sobie presje rodziców??
Deathplanter
vrooth wrote:
http://wiadomosci.onet.pl/1377407,2678,kioskart.html

widziałem gdzieś już sporą (po dwóch dniach) dyskusje na ten temat...

czy warto tworzyć specjalne szkoły dla wybitnie uzdolnionych?? a raczej dla tych, którzy uczą sie z własnej woli bo lubią i nie sprawia im to trudności, a nie są zmuszani przez rodziców i szkołę...

czy dostosowywać w normalnych klasach poziom nauczania (nie lubie tego wyrazenia bo w praktyce to nic nie oznacza) do osoby najlepszej czy do większości a moze najgorszej?

czy ten 'wybitnie uzdolniony' jest taki genialny, czy czuje na sobie presje rodziców??

Do najlepszych/najgorszych byłoby krzywdzące. Moim zdaniem lepiej dopasować się do większości: jeśli na 30 osób w klasie 5 dostało ze sprawdzianu ocenę pozytywną, to moim zdaniem lekcje które na te tematy zostały przeznaczone zostały zmarnowane.
Co do artykułu,co pierwsze mi się rzuciło w oczy:
Quote:

A jednak nasz rozmówca, chłopiec o wyjątkowo wysokim ilorazie inteligencji, został niedawno oskarżony przez swoich nauczycieli o oszustwo, ponieważ zawsze kończył pisać klasówki z matematyki dużo wcześniej od pozostałych uczniów, nie popełniając w dodatku najmniejszego błędu. "Niektóre dzieci, jakie do nas trafiają, są naprawdę zestresowane" – informuje mnie była dyrektorka Sophie Cote, która uruchomiła pierwsze klasy dla dzieci wybitnie uzdolnionych w 1992 roku.

Czasami mam wrażenie,że powinienem żałować, że totalnie "przebimbałem" podstawówkę. W sumie materiał był piekielnie łatwy do przyswojenia a przez te dziesięć lat nauki wytrenowałem już wkuwanie Wink Tak btw: niedawno za, podobno według większości niesamowicie trudny sprawdzian z chemii dostałem 29/30 pkt. W moim liceum takie sytuacje zdarzają się często i gdyby na sprawdzianie z historii gdzie było siedem ocen pozytywnych na 36 osób jeszcze zawyżono poziom, mało kto miałby szanse w ogóle zdać...
votd
Oczywiście, że poziom nauczania powinien być dostosowany do większości, a nie do najlepszych czy najgorszych. Zadałeś bardzo trudne pytanie, ponieważ w klasie może być 5 geniuszy, a reszta jest średnia. Niektórzy uczniowie są z pewnością słabsi. Moim zdaniem powinien być odpowiedni balans, tak żeby wszyscy mieli średnio z nauką (nie że wszystko mają zawsze dobrze itd.). Natomiast geniuszy wywalić na prywatne nauczanie, skoro nie podoba im się w szkole (przecież to bzdura, w Polsce takie dzeci zdarzają się raz na 1000 a może i więcej, no i nie są bezbłędne). Sam chciałbym mieć taką łatwość w szkole.

Nasze społeczeństwo nie jest przygotowane do takich zmian. Zamiast wydawać kasę na szkoły dla geniuszów, powinniśmy się raczej zająć restrukturyzacją polskich gimnazjów, których stan jest tragiczny. Postulowałbym nawet o ich usunięcie i wprowadzenie ponownie starej 8-klasowej podstawówki, a następnie ogólniaka 4-klasowego.

Uważam, że wprowadzenie gimnazjum to już wystarczająco wielki błąd, kolejnym byłoby izolowanie "geniuszy", którzy tak naprawdę są dziećmi.

Zresztą w tych szkołach nie panowałaby raczej przyjazna atmosfera. Popatrzcie co się dzieje w Gimnazjum, gdzie uczniowie aż tak nie rywalizują o oceny (bez przesady), a co by się działo tam? Ręka noga mózg na ścianie?
sl4sh
Hm... socjologicznie trudne pytanie.
1. Gdyby tak zrobić : w szkole, w której wyniki uzyskiwane przez dzieciaki były by wysokie z pewnością panowałby klimat sprzyjający nauce i zdrowej rywalizacji. Z pewnością bardziej zdolne dzieci uniknęłyby kontaktu z wieloma bardzo niekrzystnymi czynnikami tj. np. palenie papierosów za namową grupy lub robienie tego dlatego, że inni to robią. Wydaje mi się (oczywiście to tylko moje zdanie) że w takich szkołach byłoby poprostu lepiej.

2. Szkoła gorsza / zła : no... tak jak w poście powyżej, można z góry stwierdzić, że tam była by dosłownie masakra. Dzieciaki niezbyt zdolne, w patologicznych rodzin, nie widzące perspektywy na lepsze życie - olewałyby całą szkołę, naukę itd. Z pewnościa szerzyło by się picie alkoholu, palenie (nie tylko papierosow), być może narkotyki. Wydaje mi się, że izolacja owych ludzi potęgowała by poczucie niższości, uświadamianie im wprost, że są gorsi od innych.

3. TERAZ : powiedzmy, że teraźniejszy podział nie jest zbyt dobry, nie jest też aż tak zły. Dzieciaki probują dorównać lepszym od siebie (ze mną tak było, i dzięki temu teraz studiuje zamiast pić piwo w bramie). Poziom nauczania ..... hm.... faktycznie trzeba go dostosować do całości, mimo iż moim zdaniem nie jest to do końca sprawiedliwe. Gorszy uczeń będzie musiał więcej pracować żeby zaliczyć materiał i na odwrót, lepszy spokojnie zda materiał teoretycznie trudny dla ogółu.

Można by polemizować na ten temat, ale nie znajdziemy tu złotego środka bo jak na razie nie jest to możliwe. W Polsce panuje za duża bieda, zbyt duże poczucie tego, że państwo musi nam pomóc. Jest zbyt wiele problemów bezpośrednio wpływających na to ci dzieje się w szkołach. Sądzę, że jeszcze dzieci naszych dzieci będą uczęszczały do szkół o poziomie nauczania średnim. Choć musze przyznać ze jaki jest taki jest minister Romek Giertych wpadł na dobry pomysł z tymi mundurkami.

Mam nadzieje, że ktoś to chociaż przeczyta Razz Bo nie planowałem się tak rozpisać =]
Camel
Ja sam wybitnie uzdolniony nie jestem, nie wiem czy chciał bym być nawet.

Co do szkół, czy specjalnych ośrodków - z jednej strony wiadomo że ludzie uzdolnieni mają mniejsze problemy w swojej dziedzinie, łatwiej przyswajają wiedze, myślą inaczej. Z punktu widzenia rozwoju intelektualnego mógł bym przyznać racje i przychylić się do idei stworzenia takiego ośrodka. Z drugiej jednak strony izolacja nawet w dobrej wierze nigdy nie byłą dobrą rzeczą, szczególnie na osób w młodym wieku. Potem rosły by z takich dzieci egoistyczne typy przekonane o swojej wyższości, tylko dlatego że chodziły do innej, lepszej szkoły. Alienacja i selektywne traktowanie osób uzdolnionych może prowadzić do skutków dośc przykrych dla nich samych.

Nasuwa mi się od razu pomysł Giertycha na zamknięte ośrodki dla trudnej młodzieży... Coś jak w tym temacie tylko w drugą stronę.
vrooth
no może specjalne szkoły dla geniuszy to przesada, ale myśle ze szkoły o wysokim poziomie (limity punktowe przy przyjeciu) to jest dobre rozwiązanie... wprawdzie nie do końca, bo dostają sie osoby o najwyższych ocenach ze wszystkich przedmiotów, a nie Ci najzdolniejsi

ja akurat ciesze sie z tego, że miałem okazje chodzic do gimnazjum... po beznajdziejnej podstawówce, gdzie miałem jeszcze gorszą klasę udało mi się dostać wspaniałego gimnazjum, gdzie się właściwie wszystkiego nauczyłem... na a po gimnazjum równie dobre liceum Smile jesli pomyśle, ze miałbym 8 lat spedzić w tamtej podstawówce to mie ciarki przechodzą...

ok, rozumiemem ze takich przypadków jak ja jest mało, ale są... wszystko zależy od szkoły
v3nd0r
nikt nikogo jeszcze nieczego nie nauczyl

to ze ktos jest wybitnie uzdolniony, czy po prostu wiedza przychdozi mu latwiej, nie oznacza ze trzeba odrazu budowac 'inne' szkoly.
Jesli naprawde bedzie chcial to nauczy sie i bez tego, a napewno bedzie mial wiecej z tego korzysci i zadowolenia, bo bedzie mial swiadomosc ze doszedl do tego sam, ciezka praca, a inni wskazali mu tylko droge.

Swiat zna wiele przypadkow geniuszy ktorzy nie skonczyli zadnych 'wilekich' uczelni, a jednak cos osiagneli.

Albert Einsten, jak chodzi do szkoly sredniej, nie lubil fizyki i mial z nia problemy. A czego dokonal sami wiemy. Jesli ktos ma zostac dobrym w jakiejs dziedzinie to i tak zostanie.

Fakt ze zanizanie poziomu moze wplynac nie korzystnie, ale ... od tego jest wolny czas w domu aby zajac sie tym co sie lubi. Szkola ma to do siebie ze nie uczy niczego nowego, tylko powtarza jakies schematy, toki nauczania..

Nie wprowadzajmy zbednych podzialow.
Bigrazer
Moim zdaniem nie powinno sie robic podziałów poniewaz w kazdej klasie sa lepi i gorsi i sredni. Ci najlepsi powinni mobilizowac cała grupe/klase do bardziej efektywnej nauki i pomagac im. Jezeli ktos jest wybitnie uzolniony to istnieje mozliwosc przezucenia o klase wyzej ale robienie podziałów... Mysle ze segregacja na lepszych i gorszych nie powinna miec miejsca.
sl4sh
"pomagać im" no chyba zartujesz Neutral Takie przypadki bezinteresownej pomocy zdarzają się na prawde żadko :] no ale to juz temat na inną dyskusję.
Bigrazer
sl4sh wrote:
"pomagać im" no chyba zartujesz Neutral Takie przypadki bezinteresownej pomocy zdarzają się na prawde żadko :]


wyobraź sobie klase z samymi głabami... czy w takiej klasie ktos czegokolwiek sie nauczy? Wątpie. Pomoc niemusi byc pomoca typu korki lub tego typu. Wystarczy ze ktos w klasie bedzie przykładem i bedzie tym mobilizował reszte klasy do pracy. I to chyba jest pomoc.
mtx
1. Takie coś jest nie realne.
2. Takie coś jest nie potrzebne: to tak jakby oddzielać dobrych pracowników od złych...
3. Zawsze są lepsi i gorsi - i tego się nie wyeliminuje
4. Trzeba o naszych geniuszy zadbać i już
5. Trzeba zlikwidować gimnazja
6. Trzeba kochać wszystkie dzieci Smile

(mnie też... ;( )
Deathplanter
mtx wrote:
6. Trzeba kochać wszystkie dzieci Smile

Tych debilnych gówniarzy z Twojego podpisu rozumiem też kochasz? ^^
spooki86
Myślę że geniusze powinni chodzić do jakiś elitarnych szkół, do których oprucz geniuszy chodzili by przeciętni uczniowie ale dobrze wychowani.
Joker
W demokratycznym państwie segregacja? Czy nawet wolny wybór odizolowania...?

To nonsens... Osobiście widzę na jakich ludzi wyrastają uczniowie szkół zawodowych... Ja jestem za wymieszaniem, ale kulturalnej młodzieży...
loginos
Dobrze byłoby dodać ankietę do tematu - wtedy byłoby widać, która opcja cieszy się większą popularnością.
Choć pewnie wiele osób miałoby problem ze zdecydowaniem się jednoznaczne na którąś opcję.

Ja powiem tak - jeśli zależy nam na wychowaniu "sper mózgu" to izolowanie jest wskazane.
Pododno tak szkolono łyżwiarzy figurowych w ZSRR - małe dziecko gdy miało odpowidnie predyspozycje było zabierane od rodziców i zmuszane do całodniowych treningów.
Nie wiem ile w tym prawy, ale faktem jest, że sowieci mieli przez lata najlepszych łyżwiarzy figurowych na świecie.

Takie rozwiązanie nie jest jednak dobre dla dziecka - moim zdaniem.
vrooth
Bigrazer wrote:
Moim zdaniem nie powinno sie robic podziałów poniewaz w kazdej klasie sa lepi i gorsi i sredni. Ci najlepsi powinni mobilizowac cała grupe/klase do bardziej efektywnej nauki i pomagac im. Jezeli ktos jest wybitnie uzolniony to istnieje mozliwosc przezucenia o klase wyzej ale robienie podziałów... Mysle ze segregacja na lepszych i gorszych nie powinna miec miejsca.


w zwyklych szkołach, jakich jest 95%, ci lepsi (w przyswajaniu wiedzy) nie mobilizują reszty, tylko są gnojeni, zastraszani i doprowadzani na straj wytrzymałości nerwowej i fizycznej... np. moja podstawówka :/

jest też 5% szkół na wysokim poziomie, gdzie uczniowie są podobnie ambitni, każdy ma jakies talenty, uzdolnienia, kazdy siebie i innych szanuje, nie ma agresji... np. moje gimnazjum i liceum...

nie szkoły tworzone specjalnie dla geniuszów, ale te z wysokim progiem punktowym przy rekrutacji tak jak jest teraz... segregacja punktowa Smile

Bigrazer nie mów prosze ze takiej segregacji też nie powinno miec miejsca, bo nie wyobrazam sobie uzdolninego matematyka (nawet olimpijczyka) w zwykłym technikum... żeby pomóc tamtejszym uczniom w majcy ;] bo to by była paranoja...
Reply to topic    Frihost Forum Index -> Language Forums -> Polish

FRIHOST HOME | FAQ | TOS | ABOUT US | CONTACT US | SITE MAP
© 2005-2007 Frihost, forums powered by phpBB.