|
|
Jakie oprogramowanie wolicie używać? Otwarte czy zamknięte(płatne)? Ja przedstawię kilka argumentów przemawiających za OpenSource. Oto one:
Otwarte oprogramowanie jak sama nazwa wskazuje ma otwarte źródła, to oznacza że każdy kto ma internet może sobie popatrzeć w kod programu, i np wyłapać buga.
Jest darmowe
Używanie przez równie dużą liczbę użytkowników którzy są raczej skłonni pomagać.
Nie trzeba latać do sklepu żeby je posiadać, wystarczy pobrać
Darmowe oprogramowanie jest często na wyższym poziomie niż płatne, oznacz to że nie ma co się bać jakiś błędów, ma też więcej możliwości
Można dokonywać zmian, jest to zgodne z licencją w przeciwieństwie do zamkniętych programów.
Patrząc w kod mamy pewność że program nie wykrada naszych prywatnych danych.
Nie ma możliwości posiadania nielegalnej wersji takiego programu, nie trzeba go crakowac itp :d
Program na licencji opensource nie ma prawa stać sie programem komercyjnym, zapewnia mu to tak licencja.
Najlepszy przykładem takiego oprogramowania jest Linux. Ja używam Linuksa Suse 10.1 i o wiele lepiej chodzi niż jakiś Windows.
Teraz jestem ciekaw argumentów użytkowników którzy wolą komerche.
również wole używać programów open source i mieć czyste sumienie... jednak nie zawsze darmowe odpowiedniki dorównują komercyjnym.... np. program antywirusowy ... NOD32 jest przez wielu ludzi uważany za najlepszy program tego typu potrzebuje około 12MB pamieci operacyjnej a taki np. darmowy Avast zabiera nam już około 40MB Ramu,
Opera pod względem funkcjonalności niewątpliwie jest i byla najlepsza przeglądarką , (niestety nie zawsze prawidlowo wyswietla strony ktore za optymalizowane pod IE)
Przez długi okres czasu była to komercyjna aplikacja.
Dopiero po premierze Firefoksa , norweska firma musiała zmienić politykę
Open Office praktycznie nie ustępuje płatnemu Office'owi jednak to co odstrasza to ten czas potrzebny na załadowanie programu...
co do zestawienia Gimp vs. Photoshop czy tam Corel... to polityka zmusza nas do zakupu drogiego programu (gdy firma zatrudnia grafika wymaga zazwyczaj znajomości tych dwóch komercyjnych programow)
Rownież literatura potraktowala Gimpa po macoszemu porównując ilości napisanych pozycji ksiazkowych pod dany program
osobiście jak najbardziej popieram OpenSource , jednak nie zawsze znajdziemy godny zaśmiecenia rejestru darmowy odpowiednik 
Jak dla mnie darmowe programy są dobre bo za nie się nie płaci. Czasami są gorsze, a czasami lepsze lun równe programie komercyjnemu. Według tego czasami biorę uwage czy kupić program czy pobrac darmowy. Znając ludzi to jak mamją do wyboru darmowy kontra płatny crackowany to biorą ten drugi. Taka systucja jest już globalna i pewnie każdy już próbował coś takiego robić. No chyba, że są to takie aniołki, które wydają kase by mieć orginalkę.
Tutaj moge powiedziec, ze uzywam jednoczesnie oprogramowania darmowego jak i platnego. Jako system mam Windows (oryginalny), nie ma z nim wielu problemow... Ale np. w tej chwili pakiet biurowy ktorego uzywam (bardzo rzadko, ale czasem jednak), to OpenOffice... W zasadzie nie moge stwierdzic, ze uzywam ktorejs ze stron - komercyjne i open source - korzystam i z jednego, i z drugiego. Zazwyczaj wybieram ten produkt, ktory wedlug mnie jest najlatwiejszy w obsludze, etc.
Każdy powie, że OS jest lepszy, bo darmowy i do przeróbek. Używam windowsa, offica, i wiele innych płatnych programów. ale OS też lubię i jak sie nadarzy to uzywam.
Ale wiadomo, że większość ludzi jak coś stworzy to woli na tym zarobić, niż napracowac się i nie miec z tego nic. Dlatego to jest dyskusja o wyższości jajka nad kurą. Zawsze będa i 1 i 2. Prawie każdy woli darmowe pobierac, ale komercyjne napisać (jeśli może) i tyle..
To nie Opera źle wyświetla strony tylko strony nie są napisane pod Operę. Gdyby się tylko dało z chęcią używałabym wyłącznie darmowego softu i Linuxa, ale brakuje mi w tym paru narzędzi , np. świetnego programu do tłumaczenia zawartości .html jakim jest CatsCradle.
Poza tym na uczelni np. mamy edycję grafiki i video w oparciu o pakiet Adobe, a nie widziałam jeszcze ogłoszenia o pracy dla grafika, w którym nie znalazły się takie pozycje jak właśnie Adobe Photoshop, czy Dreamweaver i inne fajerwerki.
Właśnie najgorsze jest to, że rzadko kto próbuje kształcić w oparciu o open source, a potem taka super wiedza przenosi się na wymagania pracodawców.
Ja osobiscie wole darmowe programy i nie dlatego ze nie trzeba za nie placic ale za to ze sa ogólno dostępne
Choć uźywam wiele płatnych programów, to jednak wolę programy typu OS bo można się w znacznym stopniu przyczynic do łatania dziur w nim
o ile ma się dobre chęci i zna się na tym 
Nawet jeżeli nie potrafisz, to i tak szybciej ktoś inny załata dziury w OS i udostępni łatkę, niż producent komercyjnego oprogramowania, który nieraz wyda ją dopiero w nowszej wersji produktu 
Otoż to oxwood, to jest jedna z głównych zalet OS. Łatki są wydawane o wiele szybciej niz w płatnych programach, bo zanim oni tam znajda betatesterów troche mija a potem same łatanie też troche trwa a w OS'ach można powiedzieć że są robione na żywo i każdy może mieć jakis wkład w to jak już wspominalem w poprzednim poscie.
Juz kiedys poruszalem ten temat i do dzisiaj zdania nie zmienilem. Generalnie preferuje darmowe oprogramowanie i takiego uzywam. Niestety, nie zawsze moge znalezc odpowiednie darmowe pozycje i musze uzywac komercyjnych, co wiecej nie moge z tego powodu zrezygnowac z windowsa na rzecz linuxa. Zaraz pewnie podniosa sie krzyki, ze do kazdego programu sa darmowe odpowiedniki - otoz niestety nie. Nie ma darmowego programu do kosztorysowania - a niestety tym tez sie zajmuje. Moja zona rysuje projekty w CAD i nie ma dobrego jego zamiennika (no chyba, ze microstation, ale to tez komercja). No i jeszcze MS Office - co by nie mowic o Open Office (ktorego zreszta sam uzywam) nie radzi sobie do konca z bardziej zlozonymi dokumentami - to znaczy on sobie radzi, ale pozniej w MS Office nie da sie tego poprawnie otworzyc (zagniezdzone komorki Excela w Wordzie otwarte w OO i tak otwieraja sie w Excelu, itp.). Poza tymi przypadkami uzywam oprogramowania OpenSource i jestem z niego zadowolony (nie zamienie FF na nic innego )
to ja trochę namiezam w temacie.
Mówimy o kilku różnych rzeczach wolne oprgogramowanie (Free Software) i Opern Source (obecnie to już nie to samo) to jedno.
Wcale nie musi być darmowe i jest wiele komercyjnych programów należących do tej grupy.
Zupełnie inna sprawa to darmowe oprogramowanie (freeware) bez dostępu do kodu źródłowego. Niektórzy uznają je za przeciwieństwo wolnego oprogramowania.
Trzecią grupę mogą stanowić programy niewolne i płatne. Sytuacja jest tu badzo podobna do grupy drugiej a różnicą jest jedynie cena.
powtórze to co poprzednicy ale cóż... po prostu mają racje
Jeśli jest taka możliwość to korzystam z OpenSource. Potem Freeware. Shareware niby też... ale tylko jedną aplikacje - TotalCommandera, który naprawde jest najlepszy. Czasem jednak komercja nie daje szans
Tak jak napisał Seba222, OpenOffice jest dobry do pisania prostych dokumentów i nic więcej. Office jest obecnie jednym z najlepszych (i najbardziej wkurzających) programów biurowych i minie dużo czasu aż taki OO.org go dogoni
Poza tym gdyby wszystkie OpenSource były tak samo dobre/lepsze od komercji, to by znaczyło że mamy utopię. Bo nad komerc. pracują ludzie, którym płacą za jakość (i szybkość) wykonania. Natomiast nad OpenSource pracują ochotnicy więc nie zawsze tak samo dobrze i z takim "poświęceniem" Bo co sie stanie jak nie napisze? Albo jak napisze ale nieco gorsze? nic A w pracy by mnie zwolnili...
Fakt, że taki Firefox jest dużo lepszy od IE świadczy o tym, że są ludzie którzy poświęcają naprawde dużo czasu i pracy w coś, co nie przynosi zysku. Ale takich ludzi jest, niestety, niewielu... 
Hmmm, ja używam openoffisa i mi isę dobrze sprawuje lecz nie pisąłem tak bardzo skopmlikowanych dokumentów. Moze niech ktoś napisze co zorbic i go przetestuje. Seba pisął wyżej z czym oo sobei nie radiza ale za bardzo nie rozumiem.
To taki mały offtop (nigdy OO nie używałem w domu, miałem okazje robić pare testów u znajomych) : Czy jest tam coś takiego jak makra w Wordzie/Excelu?
A i jeszcze jeden dobry przykład - Foobar2000. Nie jest to wprawdzie całkowicie OpenSource ("jądro" programu jest zamknięte) ale jednak, dzięki wtyczkom i ulepszeniom, jest jednym z najlepszych programów tego typu (IMHO najlepszym ). Tak więc jak sie chce to można Tylko trzeba chcieć
"Żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce" 
Ja osobiście używam płatnego.
Żaden darmowy nie spełnia moich oczekiwań.
Open office żądzi
o Jesu.. popraw tego posta...
Ja ze względu na "prace" muszę korzystać z offica. Kiedyś próbowałem przejść na OO ale jakoś mi od początku nie szło więc zrezygnowałem i już więcej nie próbowałem. Znalezienie niektórych opcji graniczyło z cudem. Piszę specjalistyczne dokumenty jak protokoły i wyceny więc różne dziwne narzędzia są mi potrzebne. Dlatego też OO dla mnie się jak na razie nie nadaje. (taka dygresja, OO o wiele lepiej pracuje przy dużej ilości stron dokumentu.)
Drugim komercyjnym programem jaki używam jest winda. Powody wszystkim chyba znane.
Kolejnymi programami są tak zwane OEM'y. Używam ich bo są ok i nie potrzebuje freewarowych zamienników. (Nero, PowerDVD itp)
Reszta to oprogramowanie bez płatne.
Winamp <-- Jest ok i spełnia moje oczekiwania (choć foobar jest świetny)
Firefox and thunderbird <-- to chyba oczywiste dlaczego.(ten drugi prosty w obsłudze i w zupełności starczy mi dla moich potrzeb choć The bat jest lepszy)
FoxitReader <-- Lepszy w moim mniemaniu od Adobe (mniej pamięci potrzebuje i szybciej obsługuje duże pliki)
Kerio Persolanal firewall <--- jest ok i spełnia swoje zadanie...
Irfanview <--- Jak wyżej
Itd
Jak widać darmowe oprogramowanie jest bardzo dobre ale nie zawsze jest w stanie zastąpić to płatne. Niestety jest to spowodowane w 90% przez nas ludzi.
mtx:piszę
No powtórze zdanie przedmówców [albo przedpiszców ], open source jest świetne, ale nie zawsze adekwatne do wymagań użytkowników. No, a komercha to komercha - aplikacje takie wyglądają ładniej, lepiej działają, łatki są rzadziej wydawane, kosztują - no ale nie da się jechac tylko na OSach. A takie np. gry to w większości komercha... no i nic na to nie poradzimy.
| Quote: | | aplikacje takie wyglądają ładniej, |
99% komercyjnych programów pod Winzgrozę wygląda tak jak przewiduje to API-w Linuxie w pewnym sensie też,ale ze względu na dwa równie popularne API (GTK i QT) nie ma tej jednolitości.
Pewnie. WMP vs. Foobar,na przykład? Jeśli chodzi o wydajność i prędkość, nierzadko komercha jest fatalna.Po co w końcu dbać o kod,jeśli nie będzie on pokazywany publice?
| Quote: | | łatki są rzadziej wydawane, |
Czysta przyjemność,jak w Winie dostajesz patcha ładnych kilkadziesiąt godzin po wykryciu usterki. Sasser fajna rzecz, jakby przeczyścił wszystkim dyski, podejrzewam, że siedziałbyś teraz cicho. I nie mówcie mi że nie mógł,to była tylko kwestia woli pierwotnego autora... (fakt,wyszły groźniejsze odmiany,ale już po fakcie)
I to rozumiem,jest zaleta? ;P
| Quote: | | no ale nie da się jechac tylko na OSach. |
Jakieś aluzje? Dzisiaj miałem konieczność znalezienia OCR'a pod winzgrozę-skończyło się zainstalowaniem cygwina. Pod Wina zacznie niedługo brakować softu.
| Quote: | | A takie np. gry to w większości komercha... no i nic na to nie poradzimy. |
Niejeden freeware jest warty zagrania...
moim zdaniem jest jeszcze jeden malutki problem, format materiałów jakimi raczą nas klienci,,,, np.
1) tłumaczysz helpa do aplikacji, której nie wydano na systemy unixowe, a wine nie bardzo działa (+ dostajesz teksty np. w .doc)
2) przychodzi do obróbki plików graficznych,,,, sorry , ale jak dostaniesz .cdr'a (bleeeee) to nie idzie się obejść bez corel draw, albo .psd to ,że gimp je otwiera .... nie wystarcza
i klient ma w nosie preferencje wykonawcy jeśli idzie o formaty, a skoro jest tyle zamkniętych formatów to zawsze będą się pojawiały związane z nimi "jedynie słuszne" aplikacje.
owaszem ale zwróć uwagę, że w drugą stronę to w ogóle nie działa, fotoszkop o ile mi wiadomo nie potrafi obsłużyć formtu gimpowego mimo iż jest on otwary i nawet jakoś udokumnetowany, to samo z open document w M$ office.
Twórcy otwartego oprogramowania stają na uszach, żeby pozwolić użytkownikom na samodzielny wybór aplikacji i systemu z którym pracują.
W przypadku zamnkniętych, komercyjnych aplikacji jest dokładnie odwrotnie - używają zamkniętych formatów, dziwacznych protokołów aby jak najbardziej użytkownika od siebie uzależnić.
a moze tez dlatego ze jak cos sie popsuje to ludzie beda psioczyc na tworce zamknietego oprogramowania, firmy moga zadac odszkodowania za np utrate jakis danych... a tworcow darmowego oprogramowania nikt nie bedzie scigal, zazwyczaj nawet nie da sie ustalic kto je robi, nie biora oni zadnej odpowiedzialnosci za dzialanie swoich tworow...
Oczywiście że darmowe, bo darmowe i niekiedy nawet lepsze niż te płatne. Pozatym co najważniejsze legalne . A jak ktoś szuka wersji darmowej oprogramowania komercyjnego to istnieje duża szansa że znajdzie je tu:
www.sourceforge.net
Pozdro
Programy typu OpenSource są lepsze moim zdaniem dlatego że jak dostajesz wersję binarną , to możesz też pobrać źródła tegoż progamiku i samemu spróbowac coś do niego dołożyć, albo zmienić. Po drugie programy Open Source są pisane przez zapaleńców, którzy może nie zajmują się tym zawodowo, ale wiedzą co i jak trzeba napisac aby to użytkownik umiał się tym posługiwac, a nie jak większośc ( podkreslam większośc NIE wszystkie) komercyjnych programów jest pisana przez zawodowców dla zawodowców.
Jest tylko czasem jedna wada OpenSourca - pisany przez nie-zawodowców czesto ma pewne błędy.
Pozdrawiam
Veroz
szybkosc reakcji developerów OS na zgłaszane błędy to mit
z mojego doswiadczenia, jest wrecz odwrotnie
uzywam w pracy kilku duzych pakietow OS
są niezłe, ale na poprawienie zgloszonych bugów czeka sie czasami wieki. zadana komercyjna firma nie pozwolilaby sobie na takie podejscie, po po pierwsze nie wypuscilaby softu z dziurami, po drugie, dzieki temu ze klient płaci - więc wymaga, szybko podalaby rozwiazanie lub przynajmniej workaround.
cenię OS, ale gdybym mieszkał w normalnym kraju i zarabial normalne pieniadze, korzstalbym z softu komercyjnego
| cambridge wrote: | szybkosc reakcji developerów OS na zgłaszane błędy to mit
z mojego doswiadczenia, jest wrecz odwrotnie
uzywam w pracy kilku duzych pakietow OS
są niezłe, ale na poprawienie zgloszonych bugów czeka sie czasami wieki. zadana komercyjna firma nie pozwolilaby sobie na takie podejscie, po po pierwsze nie wypuscilaby softu z dziurami, po drugie, dzieki temu ze klient płaci - więc wymaga, szybko podalaby rozwiazanie lub przynajmniej workaround.
cenię OS, ale gdybym mieszkał w normalnym kraju i zarabial normalne pieniadze, korzstalbym z softu komercyjnego |
wolne oprogramowanie bywa czasem lepsze niz komercyjne i osobiscie uzywam duzo os oprogramowania. poza tym cambridge to nie w kazdym wypadku developerzy reaguja wolno na latanie dziur itp itd, wszystko zalezy od programu i checi jego rozwijania przez jego tworce i uzytkownikow. I co do twojego ostatniego zdania to nie zgadzam sie z nim bo gdybym nawet mial mozliwosc kupna i uzytkowania programu komercyjnego po co mi on jesli moge uzywac x razy lepszego programu open source ktory dziala tak samo lub o wiele lepiej 
| cambridge wrote: | szybkosc reakcji developerów OS na zgłaszane błędy to mit
z mojego doswiadczenia, jest wrecz odwrotnie
uzywam w pracy kilku duzych pakietow OS
są niezłe, ale na poprawienie zgloszonych bugów czeka sie czasami wieki. zadana komercyjna firma nie pozwolilaby sobie na takie podejscie, po po pierwsze nie wypuscilaby softu z dziurami, po drugie, dzieki temu ze klient płaci - więc wymaga, szybko podalaby rozwiazanie lub przynajmniej workaround.
cenię OS, ale gdybym mieszkał w normalnym kraju i zarabial normalne pieniadze, korzstalbym z softu komercyjnego |
Nie pozwolila by? Microsoft, firma, ktorej produkty maja tyle bledow ze nie nadarza z ich naprawianiem ,a niektore w ogole ignoruje.
Text, ze zadna firma nie wypuscila by softu z bledami, jest mocno przesadzony.
POpatrzmy ile mamy uaktualnien do windowsa, servicepacks, hotfix, i roznego rodzaju bajery.
Jesli mowisz o zgalaszaniu bledow, np. do developoerow jakis duzych projektow, openoffice,kde,kernel to nie wpoiesz mize czeka sie wiek chyba.... Jesli mowisz o jakims programiscie pasjonacie ktory zajmuje sie prowadzeniem jakiegos malego projektu to mozliwe ze jest inaczej.
Tak jeszcze odnoszac sie do tematu, ile ludzi tyle opini, ja wole opensource, jak inni wola placic za komercyjne pudelka z pomoca techniczna o ich sprawa. (Istnieje tez pomoc techniczna za oplata dla produktow opensource.) Nie zamierzam nikogo przekonywac do swoich racji, kazdy ma prawo wyboru, ja wybralem opensource.
A najlepszym sposobem jest po prostu sprobowac innego wyjscia nie ma.
cambridge moge sie mylic, ale wydaje mi sie ze niektore czescie np. windowsa sa na licencji opensource, jakies czesci kodu sa zaczerpniete np. z linuxa. Nie moge sobie przypomniec gdzie to czytalem. Wiec po niekad kazdy z nas uzywa opensource 
Hmm... Teoretycznie OpenSource stanowi konkurencję dla oprogramowań płatnych więc cena tych drugich musi się utrzymywać na realnym poziomie aby komercyjni producenci otrzymywali jakiś zarobek... Mnogość wercji OpenSource, która istnieje przez publiczną licencję powoduje że każdy użytkownik może dobrać własności oprogramowania do własnych potrzeb... Jednak ten sam czynnik może decydować o wielu błędach takich programów... Osobiście jestem jednak zwolennikiem płatnego oprogramowania, gdyż ja stawiam na jakość a cena... hmm wszystko da się załatwić 
dokładnie; chodzi o jakosc.
w zastosowaniach produkcyjnych nei mozna sobie pozwolic, aby soft generowal bledy, albo wrecz byl zaprojektowany jak jeden wielki bład
jest np moduł do vtigera (niektorzy mogą wiedziec, co to za program - zreszta naprawde niezły), ktorego autor zaplanowal przechowywanie danych kart kredytowych w bazie.
jesli istnieje na swiecie osoba, ktora odpowiada za wdrozenie duzego crm-a w powaznej firmie i ktora uruchomila ten moduł, powinna zostac natychmiast zwolniona z pracy z dozywotnim zakazem zajmoeania stanowisk kierownivczych. a jej dotychczasowy pracodawca powinien podac ja do sądu;-)
podam kolejny przykład przewagi wolnego oprogramowania nad zamkniętym.
Od pewnego czasu jestem szczęśliwym posiadaczem procesora amd64, nie jest to jeszcze bardzo popularna architektura, ale nie brakuje na nią programów.
Lwia część oprogramowania, którego używam to wolne oprogramowanie i z nim nie ma najmnijeszego problemu - kompiluję sobie z optymalizacją na mój procesor.
Gdybym chciał używać programów zamkniętych, które nie wydały wersji na amd64 musiałbym używać emulatora procesora 32 bitowego - niezła paranoja - nie dość że nie wykorzystywałbym możliwości moejgo sprzętu to jeszcze obciążałbym go jakimś emulatorem.
| loginos wrote: | podam kolejny przykład przewagi wolnego oprogramowania nad zamkniętym.
Od pewnego czasu jestem szczęśliwym posiadaczem procesora amd64, nie jest to jeszcze bardzo popularna architektura, ale nie brakuje na nią programów.
Lwia część oprogramowania, którego używam to wolne oprogramowanie i z nim nie ma najmnijeszego problemu - kompiluję sobie z optymalizacją na mój procesor.
Gdybym chciał używać programów zamkniętych, które nie wydały wersji na amd64 musiałbym używać emulatora procesora 32 bitowego - niezła paranoja - nie dość że nie wykorzystywałbym możliwości moejgo sprzętu to jeszcze obciążałbym go jakimś emulatorem. |
Ale to chyba też zależy od programów jakich będziesz używał i od firmy która je wydaje... Myślę że aplikacje pod tego typu procesory niedługo pojawią się jak grzyby po deszczu ^^
Emulacja 64to32 nie jest tak wydajna jak kompilowanie ze źródeł pod standardy 64bit.
A emulacja nie "leci na żywca"? Z tego co wiem (tzn tak mi się wydaje) oprogramowanie 32bit jest normalnie uruchamiane na 64bit bez żadnych emulacji ani w ogóle. Poza tym bez przesady - AMD 64 to nie Sparc albo inne "cudo" tylko normalny procesor kompatybilny wstecz z oprogramowaniem 32 bitowym. A AMD zdaje sobie sprawę z przewagi ilości programów 32bit nad 64bit
Ja nie widze problemu...
IMHO na razie Linux nie zwycięży z Windowsem, bo jest za mało programów na Linuksa. Gdyby były odpowiedniki programów na Linuksa np. MS Office, Photoshop oczywiście ludzie korzystaliby z Linuksa. Bo po co płacić 
| olek_k94 wrote: | IMHO na razie Linux nie zwycięży z Windowsem, bo jest za mało programów na Linuksa. Gdyby były odpowiedniki programów na Linuksa np. MS Office, Photoshop oczywiście ludzie korzystaliby z Linuksa. Bo po co płacić  |
A Gimp, a OpenOffice? Proszę Cię, wypowiadaj się tylko kiedy faktycznie wiesz o czym mówisz...
| Deathplanter wrote: | | olek_k94 wrote: | IMHO na razie Linux nie zwycięży z Windowsem, bo jest za mało programów na Linuksa. Gdyby były odpowiedniki programów na Linuksa np. MS Office, Photoshop oczywiście ludzie korzystaliby z Linuksa. Bo po co płacić  |
A Gimp, a OpenOffice? Proszę Cię, wypowiadaj się tylko kiedy faktycznie wiesz o czym mówisz... |
olek_k94: chodziło ci pewnie o możliwość uruchomienia tych programów (bo, jak napisał Deathplaner, odpowiedniki są). Jest to możliwe (acz lekko kłopotliwe) poprzez wine. Ale to, na razie, tylko emulacja zatem zwłaszcza programy wymagające pokroju PS mogą być lekko "czasowstrzymywane"...
Co do GIMPa - nie lubię. Nie wiem czemu. Wole jechać na anofiszalach niż na nim. A OO.org? No cóż... siła przyzwyczajenia. No i co z tego że się przesiądę, skoro będę musiał coś zrobić "na łOfisie" (np na informatykę)?
A i dodam że jestem (byłem? ) zapaleńcem Linuksa. Ale obiektywność albo raczej pesymizm nikogo nie zabił 
| gecko wrote: | Co do GIMPa - nie lubię. Nie wiem czemu. Wole jechać na anofiszalach niż na nim. A OO.org? No cóż... siła przyzwyczajenia. No i co z tego że się przesiądę, skoro będę musiał coś zrobić "na łOfisie" (np na informatykę)?
A i dodam że jestem (byłem? ) zapaleńcem Linuksa. Ale obiektywność albo raczej pesymizm nikogo nie zabił  |
Do GIMP'a faktycznie można się przyczepić. Nie jest tak dobrą aplikacja jak Corel czy photoshop. Tylko pamiętajmy Gimp nic nie kosztuje a taki photoshop kosztuje łohoho i jeszcze trochę.
Co do OO.org to muszę przyznać że sam go cały czas używam i nie widzę żeby był jakoś gorszy od Offica... Pamiętaj o tym że przyzwyczajenia są złe (z reguły).
A co do Wine no to pamiętaj o tym że niektóre programy on zamuli ale niektóre będą chodziły nawet o 50% szybciej niż na windowsie.... Daje to do myślenia...
Mojkolega kiedys sie zastanawial, czy sa tacy ludzie, ktorzy uzywaja wine do odpalenia IE pod Linuxem 
| jackill wrote: | Mojkolega kiedys sie zastanawial, czy sa tacy ludzie, ktorzy uzywaja wine do odpalenia IE pod Linuxem  |
Próbować każdy prawie próbował, ale Wine to jeszcze za młody projekt, żeby potrafił emulować aż tak skomplikowane elementy systemu jak zintegrowana (chociażby z powłoką systemową) przeglądarka internetowa.
moze i za mlody projekt, ale widzialem gdzies porownania, czy moze to byl artykul, o predkosci dzialania aplikacji(ktore da sie odpalic na wine), i w niektorych prowadzil wine nad zwyklym windows sick! Ale jak to mowie wine is not emulator
Zawsze mozna uzywac notepada zamiast vim czy emacs ale po co Choc nie powiem czasem sie przydaje.
Wine ma dosc duze problemy z dx, choc wszyscy zapewne bysmy chcieli moc uruchamiac roznego rodzaju gireki ktore zostaly napisane tylko na windows. POzostaje nam grac teraz tylko w Quake 
Oprócz tego, że Wine ma problemy z DirectX nie obsługuje także połączeń poprzez porty COM i USB w wypadku jeśli program pod windows wymaga takiego połączenia, sam program jak najbardziej pracuje, ale łączyć się już nie łączy
| olek_k94 wrote: | IMHO na razie Linux nie zwycięży z Windowsem, bo jest za mało programów na Linuksa. Gdyby były odpowiedniki programów na Linuksa np. MS Office, Photoshop oczywiście ludzie korzystaliby z Linuksa. Bo po co płacić  |
No, żes dowalił. Na linuxa nei ma programów????????
Listing ze strony linuxsoft.cz
Są tu tylko oficjalne programy. Napewno jest ich więcje i to o wiele wiecej. Chcesz zamienników? Rzucam pomocą http://www.rwo.pl/zamienniki.html#1
Następny post:
| Balcard wrote: | Do GIMP'a faktycznie można się przyczepić. Nie jest tak dobrą aplikacja jak Corel czy photoshop. Tylko pamiętajmy Gimp nic nie kosztuje a taki photoshop kosztuje łohoho i jeszcze trochę.
Co do OO.org to muszę przyznać że sam go cały czas używam i nie widzę żeby był jakoś gorszy od Offica... Pamiętaj o tym że przyzwyczajenia są złe (z reguły). |
Tak, ja teś gimpa nie lubię. ALE NEI JEST GORSYZ OD PS. Niewierzysz?
http://gnome-look.org/content/show.php?content=42811
http://gnome-look.org/content/show.php?content=46687
http://gnome-look.org/content/show.php?content=47478 nice;)
http://gnome-look.org/content/show.php?content=30724
http://gnome-look.org/content/show.php?content=35587
http://gnome-look.org/index.php?xcontentmode=170x171x172x173x174
...
Możesz się przyczepić ze nie jest tu napisane że zorbione w Gimpie. Racja, niepodważalny powód. Ale co to jets Gnome? Gnome jets to środowisko graficze pisane pod Gimpa. A ci któryz używają gnome używjaą go właśnie dla tego. Oczywiście Gimpa mozna uruchomić a KDE, ale ten kto kocha GIMPa napewno używa GNOME.
| jackill wrote: | | Mojkolega kiedys sie zastanawial, czy sa tacy ludzie, ktorzy uzywaja wine do odpalenia IE pod Linuxem |
Są tacy ludzie, nie iwem dlaczgeo to robia, ale robią. Nie wiem również cyz udało im się uruchomić IE.
| Deathplanter wrote: | | Próbować każdy prawie próbował, ale Wine to jeszcze za młody projekt, żeby potrafił emulować aż tak skomplikowane elementy systemu jak zintegrowana (chociażby z powłoką systemową) przeglądarka internetowa. |
Mała poprawka: skomplikowane zamieniamy na zjeb***
| v3nd0r wrote: | | moze i za mlody projekt, ale widzialem gdzies porownania, czy moze to byl artykul, o predkosci dzialania aplikacji(ktore da sie odpalic na wine), i w niektorych prowadzil wine nad zwyklym windows sick! |
Dla przykładu ja uruchomiełm Photoshop Cs na linuxie. Są problemy, oczywiście ale działać, działa!
Uruchomiłem również Max Payne 1. Dziwna sprawa. Aby poszedł(miałem oryginalną cd) musiałem mu posłodzić(zamienić exe, inaczej scraakowac). Oprócz tego działa bez zarzutów.
Ahhhh, ale ja żem się rozpisał. 
Wiecie co? Linux Linuksem, a co z MacOS? Bo:
Photoshop - jest
MS Office - (o dziwo) jest
to, co potrzeba - (chyba i właściwie) jest
Fakt, że nie jest za friko nie przeszkadza mu być niezłym UNIXem Miałem okazje testować Mac'a w sklepie i przyznam że jestem mile zaskoczony 
| gecko wrote: | Wiecie co? Linux Linuksem, a co z MacOS? Bo:
Photoshop - jest
MS Office - (o dziwo) jest
to, co potrzeba - (chyba i właściwie) jest
Fakt, że nie jest za friko nie przeszkadza mu być niezłym UNIXem Miałem okazje testować Mac'a w sklepie i przyznam że jestem mile zaskoczony  |
A ja nie. W sumie podczas tych kilku godzin, kiedy miałem okazję na wykładach z flasha poznać nieco Maka, stwierdziłem, że system wcale nie jest taki rewelacyjny. Wcale nie jest aż tak za-stabilny, źle współpracuje z Windowsami (przykład? podłączcie MP3'kę z partycją sformatowaną pod FAT do huba na klawiaturze, nie zadziała) a tego Unixa po prostu się nie odczuwa... IMHO najlepsza kombinacja to MacBook+Linux. Mało że efektywny to jeszcze wydajny i nie aż taki drogi...
@edit: BTW, jest w MacOS'ie jakakolwiek możliwość zmiany dekoracji okien? Nigdzie nie mogłem tego znaleźć a na każdym screenie tudzież scenie w filmie maki mają standardowe przyciski zamknij/maksymalizuj/minimalizuj.
| Deathplanter wrote: | | A ja nie. W sumie podczas tych kilku godzin, kiedy miałem okazję na wykładach z flasha poznać nieco Maka | No ja niestety ( a może stety? ) nie miałem okazji się pobawić Makiem na dłużej. | Deathplanter wrote: | | IMHO najlepsza kombinacja to MacBook+Linux. Mało że efektywny to jeszcze wydajny i nie aż taki drogi... | Nooo tu się zgadzam A jakby komuś czegoś brakowało, to na nowych makach można nawet Windowsa instalować (sic!). Tylko wtedy po co mak?
Ja osobiście wole darmowe oprogramowanie ;p
Ale jak prawie każdy mam troche płatnych programów...
np. NOD32 jest najlepszym antywirusem i nie muli pc.
a PANDA muli jak niewiem, że wytrzymać nie można (jest płatna i darmowa na 90dni)
a AVAST z kolei nie łapie wielu wirusów...
Najlepszym rozwiązaniem co do Antywirusów jest kupienie... Lecz do tanich nie należa... Sam używam skanerów online co kilka dni bo nie mam dobrego antywirusa...
Nie które rzeczy są na odwrót ;p
np. Windows a Ubuntu...
Używam Windowsa choć wole od niego darmowego linuxa, którego mam na 2 dysku ;p
| KacperOo wrote: | Ja osobiście wole darmowe oprogramowanie ;p
Ale jak prawie każdy mam troche płatnych programów...
|
No nie wiem...ja jakos obylem sie bez platnych programow.
Co do rozmic...za jakosc sie placi...choc nie zawsze ta jakosc jest taka jakiej oczekujemy. Dla ludzi ktorzy nie sa zmuszeni do uzywania platnych programow (np. w szkolach[MS Office, Windows...etc.]) spokojnie mozna przezyc na ich darmowych odpowiednikach...wystarcza tylko checi do wprowadzenia zmian 
Niestety dzisiaj odemnie z dysku wylecial Ubuntu linux. Wszystko bylo pieknie, ladnie i wspaniale, do czasu wlozenia karty sieciowej WiFi. Najpierw ubuntu zaczal sie dziwnie zachowywac, pozniej przestal sie uruchamiac. Nic nie pomoglo niestety, a ja nie moge sobie pozwolic na to, zeby codziennie "walczyc" z komputerem.
Moze i windows nie jest najlepszym na swiecie systemem, ale mnie wystarczy i przy nim pozostane.
|