Co sadzicie o skteboardingu (desce, deskrolce decku i jka tam kto to nazywa). Jesli jezdzicie to ile co uiecie itd itp....
Ja jedze 3 miechy. Umiem stanardowo Ollie
(przez decka), kickflip wychodzi ale nie zawsze, ucze sie frontside i backside ollie oraz heelflipa
. To na tyle o mnie wypowiaajcie sie i piszcie o waszej karieze
...
Moj idol: Rodney Mullen
(za freestyle)
Podoba mi się to ale mnie osobiście nic w tym nie bawi.
Popatrzeć na skateboarderów mogę, czemu nie i nawet nieźle i efektownie to wygląda.
Samemu raz próbowałem, zdąrzyłem nauczyć się ollie i kickflipa bo to podstawa i mi się znudziło 
mam kolege w klasie, który uwielbia jeżdzić na desce. To jest poprostu jego powołanie. A co do mnie to ja nawet posiadam deskę
. Tata mi ja kupił kiedy miałem około 6-7 lat dokładnie niepamiętam, ale co najważniejsze ta deska jest cały czas na chodzie. Próbowałem na niej jeżdzić (a raczej nauczyć się jeżdzić) przez około rok, a potem (aż do tej pory) służy mi jako wózek i spisuje sie dioskonale. Przewoziłem na niej nawet 150 kg kejzergę (chyba tak to sie pisze), i sie nie złamała
. Wnioskuje że jest zrobiona z porządnej sklejki
.
A mnie z kolei to wciagnelo na dobre... Codziennie po 1 do 6 godzin
Jescze troche i bedziemy sobie robic zdjatka 
To mój kumperl zklasy (pisałem o nim wyżej) robi już filmiki podczas jego jazdy. Mówię wam filmiki mniodzio (zajebiste).
Nie zamiesciliscie moze tych filmikow w necie... chetnie bym poogladal...
Nie wiem czy już nie zamieścił
. Ja nie ściągałem tylko mi dał na płytce, jak będzie na gg tio sie doqwiem i dam linka do filmów
.
heh też mam znajomego deskorolkarza. zdążył nawet rzucić szkołe przez swe hobby. kiedy nie pada jeździ, kiedy pada jeździ w garażach podziemnych, kiedy nie jeździ gra w tonego hawka pro skatera lub ogląda filmy z jazdą mullena (to ten od streetu?)
Jeździ całkiem przyzwoicie i jakieś 2 lata temu zdobył sponsora, co mu się bardzo przydało, bo łamał deski w tempie zastraszającym.
A dobra odzież nie jest zła.
ja nie przepadam za tym, ani mnie to nie bawi, ani nie fascynuje. Podchodze do tego obojętnie
Proszę obiecany filmik http://www.megaupload.com/?d=32NEK1T4 To jest jeden z wielu jakie on zrobił, ale ten jest najnowszy.
fajna sprawa... ale jak dla mnie to tylko na monitorku... TONY wymiata 
Tony wymiata, ja też próbowałem ale zamiatać....
Mnie zawsze fascynowalo jezdzenie na desce ale mi cos nie wychodzilo i zaczalem grac w THPS 2, potem 3, 4 az po Undergrounda.
Gram bardzo czesto, przechodze te gry kilkoma zawodnikami (przewaznie wszystkimi), ale talentu w prawdziwym swiecie nie dostalem 
mi się podoba to... kiedys nawet uczyłem sie jeździć... ale to bylem mlooooodyyyy.... teraz juz zapomnialem co i jak... nawet chyba dobrze nie ustoje na desce... ale kiedys umialem kickflip, backflip, pogo(to chyba kazdy umie zrobic... ale bardzo malo znany "trick"...), 50/50...
ogólnie podoba mi się to... nie ma w tym nic złego...
Mi sie bardzo podoba ale... też nie mam talentu. Kupiłem sobie nawet najtańszą deske i próbowałem sie nauczyć... Nic z tego
Ale popatrzyć lubie (i to nawet bardzo).
No ja się uczyłem i nie zamierzam, bo po co. Nie mam talentu.
racja... bez talentu lepiej nie robic tego bo mozna sie polamac i wogóle może byc niebezpiecznie...
Deska fajna sprawa. Ja trochę próbuję, ale zwykle czasu brak... i tak od ponad roku umiem tylko ollie... Może jak będę miał czasu więcej to konkretnie potrenuję... A THPS jakoś mnie nie kręci, wolę na żywo się poturlać..
Chyba, że lubisz rachowanie samemu sobie kości...
A ja od następnego tygodnia zabieram sie za ćwiczenie Le Parkour.
bardzo ciekawy sport. no i bardzo czasem przydatny
moze Ci sie nie przydaje ale dla kondychy choćby warto
Kondycje uzyskam choćby łażąc bo wysokich górach... Kilkadziesiąt kilometrów doskanale wpływa na kondycję...
hmmm... łażenie po górach... tez moze być dobre na wykorzystanie umiejętności nabranych w parkour
Według mnie nie...
Wolę zresztą rower od deski i to zdecydowanie...
ale psrkour to nie na desce... to jest sztuka freerun...
Uważaj, a ci uwieże, ktoś wcześniej mówił, że to trik na desce...
jeśli nie wierzysz to masz tu linka... to sobie pooglądaj filmiki jak wygląda ten parkour... http://perso.wanadoo.fr/le.parkour/movie/page2.html
No rzeczywiście... Ale ma coś wspólnego z życiem Skate...
nie powiedziałbym... Skate sie w takie cos nie bawi... ma niewygodne spodnie i wogóle... mało jest Skate'ów którzy sie w to bawią... 
Ale jednak parkour ROX!!!
ja jezdziłem rok temu to robiłem na 98% kikflipa a variala 60% ale miałem skręconą żepke to już nie jerzdze ale tak to lubilem jezdzic na desce
to zajmij sie czymś innym... coś trenować trzeba...
mówiłem ze Parkour Rox, to nikt nie chciał słuchać...

Ja nie jeździłem i nei planuję. Deska i ja to jak woda i ogień. Jedyne corobiłem na tej desce to przewosciłem cement
Spodobało mi się... Fajosko się trenuje choć mam problem ze znaleźieniem miejsca do treningu...
trenować można dosłownie wszędzie... 
A co myslicie o ekstremalnej jezdzie na rowerze?
Bunny hop, pedal kick, side hop, pedal up, abubace? Orientuje sie ktos o co chodzi? Ja jestem tym zafascynowany. Chcialbym sobie zlozyc taki rowerek, ale niestety nie mam na to funduszy.. Caly rower na dobrych czesciach moze kosztowac okolo 2000 zl. Ale stopniowo bede zmienial czesci.
mój rower kosztował 1000 zł
...
orientuje sie.... ale na to sie nie porwe... to dla mnie trochu zbyt niebezpieczne... 