Oto co nam zaproponuje teraz LPR...
| Quote: |
LPR chce zmienić przepisy aborcyjne. Chce wykreślić z ustawy możliwość przerywania ciąży w sytuacji, gdy badania wykazują, że płód jest ciężko i trwale uszkodzony, a także jeżeli ciąża jest wynikiem gwałtu - informuje "Dziennik".
"Osobiście uważam, że tylko w jednym przypadku aborcja powinna być dozwolona - gdy zagrożone jest życie matki" - powiedział poseł Wojciech Wierzejski w rozmowie z "Dziennikiem".
Dziennikarka Eliza Olczyk zapytała się posła, czy zaakceptowałby cudze dziecko, gdyby jego żona została zgwałcona. Wierzejski odpowiedział twierdząco. "Nie podniesiemy ręki na dziecko poczęte, niezależnie od okoliczności jego poczęcia. - powiedział poseł Wierzejski. - Ale nie śmiałbym przymuszać innych do tego, by wychowywali dziecko, którego nie chcą. Zawsze mogą je oddać państwu" - dodał.
Na razie koalicjanci LPR oficjalnie nic nie wiedzą o planach zmian w ustawie aborcyjnej - czytamy w "Dzienniku". |
http://wiadomosci.onet.pl/1372059,11,item.html
Wg. mnie i jak przypuszczam duzej częsci naszego społeczeństwa prawo do aborcji dziecka poczętego w wyniku gwaltu lub płodu w przypadku ktorego istnieje 100% prawdobodobieństwo trwalego upośledzenia, jest czymś normalnym. Takie działanie ma na celu w przyszlości oszczędzenie temu dziecku i jego rodzicom wielu cierpień. Pan poseł Wierzejski zapomina również, ze cierpieniem jest dla dziecka dzieciństwo w sierocińcu, bo przecież niezmiernie waznym elementem wychowania dzieci jest ich kontakt z rodzicami. Tutaj też wspomne, iż jeżeli taki zapis był by wprowadzony, część takich rodzin nie podolała by finansowo temu wyzwaniu jakim jest opieka nad nieuleczlnie chorym dzieckiem i wzrosly by koszty dla państwa (opiekę socjalną trzeba przecież takim dzieciom zapewnić). Kwestie moralne oczywiście są dla róznych środowisk odmienne i to jes jasne...
Uważam, że ten kolejny pomysł posła Wierzejskiego jest zrobiony pod wybory samorządowe, żeby zdobyć elektorat osób wybitnie konserwatywnych... niestety
A Wy co myślicie o tym moim zdaniem bardzo głupim pomyśle LPR??
oto polska właśnie!
Przeciązą domy dizecka i dzieci będą głodować, bo nie bedize kasy, więc zaczną uciekać i kraść, potem pozamykaja ich w więzieniach i będą mieli znajomosci potem pujdą do gangów i będą przestępczością zorganizowaną. Ehhh
a słyszeliście kiedyś o dobrym pomyśle LPR-u?? Bo ja nie
A co do tematu, to moim zdaniem taka regulacja nie pominna miećmiejsca. O tym czy ciąże przerwać, czy nie powinni decydowac tylko rodzice po konsultacji z lekarzem
A ja sie z wami niezgadzam. Moim zdaniem każde dziecko ma prawo do zycia! Jezeli wy bylibyscie na miejscy tego dziecka to byście chcieli pójśc do szamba zamiast zyć? Mamy w polsce niz demograficzny wiec dzieci z domu dziecka napewno głodowac niebedą i niegłodują. Polityka w polsce jest nazywana "prorodzinną", dają becikowe... a co to da jeżeli bedziemy zabijac dzieci?
Ten pomysł LPR jak najbardziej popieram.
| Bigrazer wrote: |
| ...dzieci z domu dziecka napewno głodowac niebedą i niegłodują... |
a skad mozesz wiedziec co sie dzieje w domach dzieckach ? sytuacja wcale nie jest taka piekna...
co do aborcji to raczej jestem za, niech matka decyduje o tym. po gwalcie uwazam, ze kobieta powinna miec prawo do aborcji, zwlaszcza ze nawet urodzone dziecko bedzie zapewne wzbudzalo nieprzyjemne wspomnienia...
a jezeli pan Wierzejski uwaza ze takie dzieci powinny sie rodzic to moze niech przygarnie je wszystkie do swojej rodziny...
troche to dziwne kiedy LPR nawoluje do polityki prorodzinnej i mowi ze mozna przeciez oddac niechciane dziecko na utrzymanie Panstwu... a sierocince i domy dziecka to nie jest najlepsza z mozliwych rodzin...
btw: czemu sie nie zajma kwestia ulatwienia i uproszczenia adopcji, a nie chwytliwymi wyborczymi haslami... niestety boli ze duza czesc spoleczenstwa sie latwo nabierze na te czcze gadanie...
wg. mnie aborcja powinna byc legalna... kobieta ktora zgwalcono i nie chce miec dziecka moze przerwac ciaze lub tak jak to jest napisane w pierwszym poscie plod jest poprostu chory itp. szczerze co z takiego czlowieka gdy sie urodzi... tylko sie meczy i moge sie zalozyc ze codziennie mysli o tym jakby mogl skonczyc z soba bo nie chce tak zyc choc nawet nie moze tego zrobic bo sytuacja w ktorej sie znajduje nie pozwala na to bo np jest calkowicie sparalizowany... poprostu zal mi jest takich ludzi i bardzo im wspolczuje ze matka postapila tak bo nie mogla... no nie zawsze bo wiadomo jest zapewne kobiecie ciezko ale jesli jest taka sytuacja, przyszla matka powinna pomyslec o przyszlym zyciu takiego czlowieka ktorym, po jej smierci czeka co ? jakis dom opieki w ktorym spedzi reszte zycia ? bezsens...
A ja Wam powiem tak, wyobraźcie sobie że jesteś tak sparaliżowani że nie możecie ruszyć nawet głową oraz nie potraficie mówić, jednak jesteście w 100% świadomi umysłowo, znałem taką osobe, żona mojego dalekiego wujka, męczyła się tak przez 10 lat aż umarła.
Dla mnie to jest coś strasznego, i jedynym ukojeniem jest chyba śmierć, która powinna zostać wykonana podczas ciąży, zawsze można urodzić drugie dziecko które będzie zdrowe itp.
Kazdy powinien miec wybor dlatego jestem za tym aby kobieta po rozmowach z psychologami oraz rodzina zdecydowala czy chce posiadac to dziecko czy tez nie...pozatym nie zapominajcie o podziemiu aborcyjnym...zakaz nie powstrzyma zjawiska aborcji tylko zrobi z niej dobry interes w tak zwanej "szarej strefie"
| Adi666 wrote: |
| Kazdy powinien miec wybor |
ale dopuszczając się aborcji pozbawiamy wyboru dziecko.
Czy dlatego, że ma trwały uszczerbek na zdrowiu nie ma prawa żyć?!
Przecież stąd już tylko krok do eutanazji ludzi starych i chorych, "bo nieiwelki z nich pożytek a utrzymanie dużo kosztuje".
Osobiście nie jestem entuzjastycznym zwolennikiem tego typu regulacji prawnych i wprowadzania kar - przecież każdy ma własne sumienie - ale niekiedy sumienie zawodzi i trzeba sięgnąć do prawa.
Bardzo drazliwy temat, ktory zawsze wzbudza duze zainteresowanie.
Kiedys byl poruszany u mnie na studiach na etyce i jak zawsze czesc byla za czesc przeciw.
Sam uwazam ze aborcja nie powinna byc legalna, poza kilkoma przypadkami:
-kobieta zostala zgwalcona i zaszla w ciaze
-plod jest uszkodzony
-ciaza zagraza matce
czyli tak jak jest w tej chwili o ile sie nie myle.
Pomysl LPR uwazam za troch chory i niepowazny.
No ale miejmy nadzieje ze nie wejdzie w zycie.
Pozdrawiam.
Zgodzę sie z tym jeżeli płód jest chory, ale czy po kazdym zgwałceniu płód jest chory? to jest troche przesadzone.
nie ale o ile wiem w wyniku gwałtu dziecko nie jest pożądane przez matke - nie chce go i jest mozliwosc ze nie bedzie sie nim normalnie opiekowac, bo moze jej przypominac o tej upokarzającej chwili, o swim cierpieniu...
| Bigrazer wrote: |
| Zgodzę sie z tym jeżeli płód jest chory, ale czy po kazdym zgwałceniu płód jest chory? to jest troche przesadzone. |
A chciałbyś mieć ojca-gwałciciela? Taki człowiek nie może zapewnić wsparcia na poziomie przeciętnego ojca z tego prostego powodu,że nic nie płaci-zapyla i ucieka,niejednego jeszcze policja nie znalazła. A nuż niech urodzą się trojaczki,wiesz ile wtedy rząd płaci? Za mało. Zwykły,pracujący ojciec może potrafiłby to utrzymać,ale matka zarabiająca osiemset złotych miesięcznie (wliczając to od rządu!)...nie.
Denerwuje mnie,szczerze mówiąc,stwierdzenie,że każdy płód ma prawo do życia. Mamy dwudziesty pierwszy wiek,to nie średniowiecze... W dzisiejszych czasach seks jest uprawiany dużo częściej i z pewnością głównie nie w celu poszerzenia rodziny,ale jako sport. Uważam,że i tak aktualne prawo aborcyjne jest sporo *zbyt* rygorystyczne,kobieta powinna mieć prawo się wycofać.
Pamiętacie cokolwiek z pierwszego roku życia? Bo ja nie... Człowiek po prostu nie ma wtedy świadomości...
| Deathplanter wrote: |
Pamiętacie cokolwiek z pierwszego roku życia? Bo ja nie... Człowiek po prostu nie ma wtedy świadomości... |
Mocno przesadzasz Death - jeśli to że nic nie pamiętasz jest argumentem żeby Cię zabić to w żaden sposób nie mogę się z tobą zgodzić.
Jak człowiek się upije to też nie ma świadomości i nic nie pamięta.
Czy powinien dlatego zostać zabity
Rozumiem, że masz swoje zdanie z którym niekoniecznie się zgadzam, ale nie pojmuję jak możesz wysuwać argumenty ekonomiczne.
Abstrahując od etyki chceścijańskiej, która ma jednoznacze zdanie na ten temat możnaby wg. mnie zastanawiać się nad aborcją nie gdy istnieje niezerowe prawdopodobieństwo, że dziecko będzie chore, lub rodziców może nie będzie stać na wychowanie, ale gdy mamy PEWNOŚĆ, że rodzice nie będą dziecka kochać.
Wegług mnie aborcja powinna być dozwolona do 4 miesiąca dla wszystkich kobiet.
I to by było na tyle.
| spooki86 wrote: |
Wegług mnie aborcja powinna być dozwolona do 4 miesiąca dla wszystkich kobiet.
I to by było na tyle. |
A dlaczego od 4 misiąca? Możesz mi to wyjaśnić? przeciez to jest nadal płód czy 3 miesieczny czy 4 miesiećzny praktycznie mało sie od siebie różni. Przeciez płód staje sie płodem w czasie gdy komórka jajowa zaczyna sie dzielić (jak dobrze pamietam z biologii to 10 dzień) i od tej pory jest juz płód. wiec od 10 dnia jest juz czlowiek.
| Bigrazer wrote: |
| spooki86 wrote: | Wegług mnie aborcja powinna być dozwolona do 4 miesiąca dla wszystkich kobiet.
I to by było na tyle. |
A dlaczego od 4 misiąca? Możesz mi to wyjaśnić? przeciez to jest nadal płód czy 3 miesieczny czy 4 miesiećzny praktycznie mało sie od siebie różni. Przeciez płód staje sie płodem w czasie gdy komórka jajowa zaczyna sie dzielić (jak dobrze pamietam z biologii to 10 dzień) i od tej pory jest juz płód. wiec od 10 dnia jest juz czlowiek. |
Dla mnie płód to nie jest jeszcze człowiek. A cztaery miesiące poto żeby do tego czasu kobieta wachająca się, mogła dobrze się zasatanowić czy chce te dziecko urodzić czy nie. A po 4 miesiącach powinno się zabronić usuwania bo tak i tyle, bo musi być jakaś rozsądna granica.
Tylko czy po czterech miesiach nie bedzie ryzyka uszczerbku na zdrowiu psychicznym i fizycznym niedoszlej matki.
miałem okazję słyszeć kazanie człowieka tzn. zakonnika-oblata, który będąc na misjach w Saharze Zachodniej (dla mniej zorientowanych płn-zach Afryka)
rozmawiał z pewnym Arabem, który od urodzenia nie chodził ---> tzn. przemieszczał się w miarę możliwości na wózku
ten mówił, że przez całe życie modlił się do Boga, aby ten dał mu łaskę odzyskania możliwości chodzenia; wtedy ten misjonarz patrząc na niego w wózku powiedział : "i co nie wysłuchał Ciebie?"
wtedy ten Arab powiedział: "nie wręcz przeciwnie, tylko powiedział: "nie" "
także ludzie niepełnosprawni są potrzebni na tym świecie, może także dlatego aby obudzić nasze uczucia wobec innych
w dodatku nie wiemy jak oni (niepełnosprawni umysłowo) się czują, może ich świat jest piękniejszy od naszego ---> tego nikt nie wie a wszyscy chcą od nich tego aby jak najszybciej zniknęli z tego świata i nam i sobie nie przeszkadzali
to nie człowiek sam siebie stworzył, więc nie rozsądzajmy kto ma żyć a kto nie
niepełnosprawni to tez ludzie, natomiast myślący inaczej okazuja brak człowieczeństwa...
nie wiem, czy Cię dobrze zrozumiałem... to że osoby niepełnosprawne pod jakimś wzglądem sprawiają ze świat jest piękniejszy?? owszem moze bardziej eee jak to powiedzieć zróżnicowany...
każdy ma prawo żyć, ale też kazdy ma prawo decytowac, czy daje to zycie innej osobie (matka i dziecko)
no właśnie czy "daje to życie" ale nie czy je zabiera
jeśli jestes człowiekiem (to ogólnie do wszystkich) to myśl i potem rób
a nie odwrotnie
A w którym momencie człowiek to życie daje? Według tego mówicie,każdy mililitr nasienia który nie doprowadził do zapłodnienia kobiety,to potencjalnie zabite dziecko. Moim zdaniem powinniśmy wyrosnąć z takiego myślenia-a kobiety powinny rodzić dzieci tylko wtedy,kiedy tego naprawdę chcą...
andy89 i vrooth mylicie pojęcia, aborcja to nie to samo co eutanazja.
heh... wiem jaka jest różnica pomiedzy aborcja i eutanazją...
dyskusja o aborcji tak czy tak zawsze sprowadzi sie do pytania od kiedy płód jest człowiekiem...
To trudny temat, jednak moje podejście do niego jest proste: rób co uważasz za właściwe. Jeśli istnieje taka potrzeba, aborcję należy dokonać jak najwcześniej, zanim przywiąże się do nienarodzonego dziecka, jednakże aborcję powinno stosować się po poważnym zastanowieniu się nad tym. Jeśli można utrzymać dziecko (środki, czas itp) to jestem przeciw aborcji, ale jeśli rodzina ma poważne kłopoty to takie dziecko byłoby ciężarem przez conajmniej 5-8 lat swojego życia zanim nauczyłoby się chociaż zbierać porzeczki albo pomagać w domu. Jeśli dziecko ma urodzić się z wadą genetyczną, lub ciężko chore na niewyleczalną lub trudno wyleczalną chorobę to IMHO powinno skorzystać się z aborcji. I nie obchodzi mnie czas kiedy płód jest człowiekiem, ponieważ płód od chwili zapłodnienia jest człowiekiem, jest to jemu przeznaczone i aborcja to po prostu zabicie potencjalnego geniusza/złoczyńcy, gdzie szanse są cały czas zmienne i chyba nie obliczalne za pomocą matematyki. Jest to po prostu zabójstwo, jednak to akurat może być choć częściowo usprawiedliwione.
| spooki86 wrote: |
| Bigrazer wrote: | | spooki86 wrote: | Wegług mnie aborcja powinna być dozwolona do 4 miesiąca dla wszystkich kobiet.
I to by było na tyle. |
A dlaczego od 4 misiąca? Możesz mi to wyjaśnić? przeciez to jest nadal płód czy 3 miesieczny czy 4 miesiećzny praktycznie mało sie od siebie różni. Przeciez płód staje sie płodem w czasie gdy komórka jajowa zaczyna sie dzielić (jak dobrze pamietam z biologii to 10 dzień) i od tej pory jest juz płód. wiec od 10 dnia jest juz czlowiek. |
Dla mnie płód to nie jest jeszcze człowiek. A cztaery miesiące poto żeby do tego czasu kobieta wachająca się, mogła dobrze się zasatanowić czy chce te dziecko urodzić czy nie. A po 4 miesiącach powinno się zabronić usuwania bo tak i tyle, bo musi być jakaś rozsądna granica. |

To czy to już nie jest człowiek? To sa zdjęcia płody 4 miesiecznego pierwszy już po aborcji a drugi w łonie matki.
ehh... co do przepisów z aborcja to dobre sa takie jakie są...
tylko mozna by obraniczyc ze aborcje mozna dokonac tylko w pierwszym miesiacu ciazy...
co prawda od samego momentu zaplodnienia jest to jakieś życie...
ale myślę że jeszcze w pierwszym miesiacu mozna je uśmiercić... choc to nie będzie bez grzechu... ale... nie wiem.. trudno mi to wytlumaczyc...
Mnie takie zdjęcia nie ruszają, może gdybym był przy tym "na żywo" to mdliłby mnie zapach, ale nic poza tym. Trzeba jednak liczyć się z tym, że czasem zabójstwo jest naturalną koleją rzeczy. Śmieszne, że my tu gadu gadu, w ciepłym domciu, obiadek mi się grzeje, a parę (set?) tysięcy ludzi głoduje lub moknie na deszczu. My, wiedząc o ich cierpieniu i nic nie robiąc, skazujemy ich na śmierć... wolną, głodową i chorobliwą, ale śmierć. I taki człowiek umierając wie co traci, pożył już trochę. A taki płód nie "widział" (chodzi również o resztę zmysłów), świata, jego wspaniałości i okropności, zna tylko boskie uczucie bycia bezpiecznym w łonie matki...
Żyjemy w XXI wieku i nie wystarczy urodzić, trzeba jeszcze to dziecko wychować do co najmiej 20 roku życia. Jeżeli matka lub rodzice nie mają środków na jego wychowanie a w naszym kraju jest coraz gorzej, chociażby brak pracy. Prawo wyboru powinno pozostawić się rodzicom, którzy zdecydują czy wychowają dziecko ponieważ państwo nic nie robi w tym kierunku. Ogranicza tylko to co do tej pory polityka rodzinna osiągnęła. Hm a te 1000 becikowego zaproponował facet co nigdy dzieci nie wychowywał.
| WMP wrote: |
oto polska właśnie!
Przeciązą domy dizecka i dzieci będą głodować, bo nie bedize kasy, więc zaczną uciekać i kraść, potem pozamykaja ich w więzieniach i będą mieli znajomosci potem pujdą do gangów i będą przestępczością zorganizowaną. Ehhh |
Domy dziecka już są przepełnione. Miałem raz nieprzyjemność być w domu dziecka (nie jako wychowanek). Sprawa ma się okropnie. przepełnione pokoje. Brakuje pieniędzy na wszystko ogrzewanie, jedzenie, przybory szkolne. Każde dodatkowe dziecko dla domu dziecka jest tak wielkim obciążeniem, a "Państwo" i tak nic nie robi. Domy dziecka ledwie przędzą
dokonanie aborcji jesli sie wie ze nie potrafiłoby sie zapewnic takiemu dziecku odpowiedzniego wychowania pod wzgledem materialnym czy emocjonalnym to nic innego jak zaoszczędzenie mu cierpienia
pozatym dom dziecka nie zapewnia pożadnego wychowania...
Aborcja legalna jestem za. Kazda kobieta powinna sama decydowac czy cche, jest w stanie i ma mozliwosci wychowac dziecko. Bo panowie i panie samo urodzic to nie sztuka. Trzeba jeszcze wykształcic, nauczyc szacunku i mase innych rzeczy bez ktorych dziecko pozniej ma wypaczony charakter i raczej dobra droga przez zycie to ono nie pojdzie.
Czytając od poczatku ten temat można podzielić wszystkich na 3 grupy. jedna to zwolennicy (jak mój przedmówca) czyli uwazaja że matki powinny decydowac czy chcą urodzić dziecko czy nie (czyli za tym bym matki decydowały o życiu i śmierci), na tych co sa zwolennikami pod pewnymi warunkami (czyli po gwałcie i zagrożenie zycia matki) i przez całkowitymi przeciwnikami do których nalezę i ja
.
I myśle że każdy ma w pewnien sposób troche racji i też nie. I że ta dyskusja może trwac w niskończonośc.
Ale moim skromnym zdaniem tylk c'tair napisal cos naprawde sensownego: najpierw zadbajmy o prawa zywych,potem zajmijmy sie nieurodzonymi...
zdarzyło mi się oglądać jakiś program na TVN, a tak rozmowy w toku
i był tam pewien człowiek, który miał bodajże 8 rodzeństwa i wcale nie zamożnych rodziców
teraz koleś ma dużą firmę, dobrze prosperuje i jest kulturalnym, dobrym człowiekiem, który pomaga także innym
i wcale bieda nie równa się zacofaniu, brak wychowania, kultury itd.
to zależy od rodziców; a zobaczmy jaka hołota przychodzi obecnie do szkół, na kulturę ludzi na przystankach, słownictwo jakim się wyrażają i to wcale nie jest tak, że są to tylko i wyłącznie dzieci lumpów i pijaków
możliwości wychowania ma każda kobieta, tylko to zależy kto co rozumie pod słowem wychowania; bo dobrej kultury to może nauczyć każdy i to każdego, tylko nie każdemu się chce
a jak często można zobaczyć np. młode matki, które zrozpaczone nagłym i niespodziewanym zajściem w ciąże chcą ją jak najszybiej usunąć, po tym jak ktoś przekona je do zmiany decyzji i po urodzeniu tego dziecka nie żałują tego; zbyt pochopnie ludzie podejmują decyzje i wydają sądy!
może powiedzmy otwarcie, że ludzie nie chcą mieć dzieci bo to "same problemy" ?
Ja jestem owszem za aborcją ale kontrolowaną.
Znaczy przykładowo jako egzekwowaną wyrokiem sądu czy innej instytucji państwowej.
Broblem obecnie w Polsce polega na tym że nawet przy wydaniu jednoznaczej decyzji o usunięciu ciąży (przykładowo ofiara gwałtu) nie może raczej liczyć na pomoc lekarzy, którzy najzwyczajniej w świecie boją się wykonywać takich zabiegów.
A taki strach powoduje tragedie. Trzeba zmianić mentalność Poalaków, trzeba dać sobie spokój z bajdurzeniami dotyczącymi życia już w pierwszym tygodniu/miesiącu od zapłodnienia.
Co z tego że matka straci jedno dziecko bo została zgwałcona / dziecko może być kaleką? Przecież zawsze może zajść ponownie w ciąże! Czy w tym jest jakiś problem? nie sądze...
I darujcie sobie komentarze typu " a ty być chciał żeby ciebie zabili gdy byłeś w brzuchu?" ponieważ są one co najmniej głupie.
ChesterB to tak samo mozna powiedziec "Chodzmy zabijmy Kaczora i tak bedzie drugi". Czyli mozna zabijac bo i tak ktoś bedzie na to miejsce?
Bigazer,przeginasz. Antykoncepcja to już też morderstwo?
Antykoncepcja jest Ok. chodziło mi o te wypowiedz
| Quote: |
| Co z tego że matka straci jedno dziecko bo została zgwałcona / dziecko może być kaleką? Przecież zawsze może zajść ponownie w ciąże! Czy w tym jest jakiś problem? nie sądze... |
Chociaż kościół jest przeciwko antykoncepcji to ja sie z tym niezgadzam. Chyba lepiej sie zabezpieczyć niz potem usuwać ciąże.
Co to za różnica,czy skazujemy na śmierć miliony plemników,czy jeszcze nic nie czujący płód? To przecież tylko różne stadia rozwoju tego samego organizmu...
no ale chyba jest różnica jeżeli zlepek komórek jest tylko zlepkiem komórek niz nie czującym, a zlepkiem komórek które już odczuwa ból?
ja jestem za, bo czasami lepiej żeby dziecka nie było, niż żeby miało cierpieć i odrazu iśc do jakiejśrodziny zastępczej, a w najgorszym wypadku do sierocińca. Jestem też za, gdy zagrożone jest życie matki, lub kobieta zaszłą w ciąże w wyniku gwałtu - w każdym innym przypadku jestem przeciwko.
Poza tym dokonanie takiego czynu zawsze jakoś odbije się na psychice matki i w przyszłości (jeśli zrobiła to bezmyślnie) bedzie z tego powodu poważnie cierpieć....
więc wg. mnie aborcja wcale nie jest taka zła.
Bigrazer, wszystko fajnie, zgadzam sie, tylko jedno ale...
jak określic, kiedy płod zaczyna odczuwać ból, zaczyna wogole czuc... to jest na takiej samej zasadzie jak kiedy płód zaczyna być czlowiekiem...
obecnie przepisy aborcyjne są najlepiej dostosowane do realiów, w jakich zyjemy i jak najbardziej je popieram
jeżeli chodzi kiedy płód zaczyna odczywac ból to naukowcy to odkryli... jak dobrze pamietam to okolice 4 tygodnia... a jeżeli chodzi o sprawe kiedy płod zaczyna być człowiekiem to każdy ma własne zndanie na ten temat i własnie dlatego sa rózne zdania na temat aborcji.
nie wnikając w to od kiedy płód jest człowiekiemczy nie, uważam ze w skrajnych przypadkach (tak jak jest dotychczas) powino sie zezwalac na aborcjie... LPR oczywiście musi być bardziej papieskie jak sam papiez i na sile szuka dziury w całym...
No cóz Papiez jako głowa kościoła broni życia. Jemu dziwić sie niemożna chcociaz kościół i tak zaczyna w pewnych sprawach ustepowac (np. prezerwatywy dla chorych na aids).
dorzucę kamyczek:
w sprawach aborcji powinny się wypowiadać tylko i wyłącznie kobiety (i stanowić prawo w tym zakresie)
najgłośniejsi aktywiści pro-life to faceci
a ich działalnośc, moim zdaniem, ma bardzo wiele wspólnego z opresyjnym dla kobiet charakterem kultury patriarchalnej, w jakiej mamy nieszczęście żyć od pewnego czasu
I moje "5 groszy" w tej dyskusji.
Popieram przedmówcę - o prawie do aborcji niech decydują kobiety. To one rodzą dzieci i to na nie spada odpowiedzialność za dziecko jak trafią na nieodpowiedzialnego partnera (bo na nasze państwo za bardzo nie ma co liczyć).
Druga sprawa - dziwię się, że niektórzy uważają ZBIÓR KOMÓREK, który nie ma wykształconych układów pozwalających na życie, za człowieka.
Ponieważ jestem chrześcijaninem, mówię dla aborcji nie, ponieważ te nienarodzone dziecko przecież też jest istnieniem, też żyje i też czuje.
Moim zdaniem jest to całkowicie niemoralne zabijać nienarodzone dziecko. To jak zbrodnia. Jeśli chodzi o prawo - jest OK, ale jeśli chodzi o Boga to już nie. Jeśli ten ktoś chce żyć w zgodzie z kościołem - niech nie dokonuje aborcji, a jeśli nie, to wedle uznania.
Według mnie aborcja powinna być cząstkowo wprowadzona, ale w skrajnych przypadkach, np. gwałtu czy np. molestowania. Ale wtedy też ból matki pozostaje na całe życie.
Ten temat jest bardzo sporny, nie jestem w stanie odpowiedzieć Tak czy Nie, ale pozostaję przy tym co powiedziałem. Tak naprawdę to matka chcąca dokonać aborcji jest w stanie odpowiedzieć na te pytanie...
"trafią na nieodpowiedzialnego partnera..."
to nie najpierw myślą, a potem robią !!!! taka jest kolej rzeczy
Hehe, bawi mnie zawsze jak widze sinego ze złości feceta który wypowiada się przeciwko aborcji, złego że ktokowiek kwestionuje jego przekonania, przekonania niezgodmne z jego wyznaniem, partią, obyczajami.
I tak jak kilka tematów wyżej - kto daje prawo secydowania o aborcji mężczyznom którzy raczej nie mają pojęcia o samej ciąży.
Ciekaw jestem czy gdyby dyskucje dotyczyły np. kastracji to czy mężczyźni byl by tak aktywni jak np. kobiety... W sumie sposobem zapobiegania niewłaściwych urodzeń po badaniu genetycznym stwierdzającym skaze w materiale genetycznym mężczycny właściwie by było kastrowanie takiego osobnika żeby nie rozprzestrzeniał "złych komórek".
Wiem że kilka osób oburzy się na taki przykład ale sens jest podobny jak w przypadku aborcji...
Zresztą ja osobiście nie jestem jakimś tam zwolennikiem aborcji bez żadnych granic. Owszem powinna być stosowana w przypadkach gwałtów, zagrożenia życia matki czy innych groźnych powikłać (również płodu).
Szkoda tylko że pomimo tego że w świetle prawa aborcja jest dostępna (orzeczenie sądu) to i tak mało lekarzy wykonuje legalnie takie zabiegi, co bardzo często powoduje przekroczenie czasu kiedy ciąże można usunąć i w efekcie mimo przwolenia na aborcje prze Państwo, kobieta zostaje z dzieckiem które urodzić się nie miało. No zawsze może liczyć na becikowe... ale przecież nie o to tutaj chodzi.
Aktualny temat. Polecam http://stopfanatykom.blox.pl/html
Nie pytam czy jesteście za czy przeciw. Nie pytam kiedy uważacie za dziecko płód, a kiedy nie.
Czy macie pomysły jak ograniczyć liczbę aborcji...
Dla kobiet co potrzebują pomocy :
http://www.womenonwaves.org/set-1020.628-pl.html
Wchodzac dalej, na strone :
http://www.womenonweb.org/index.php?lang=pl
mozna uzyskac dostep do aborcji za pomoca medykamentow.
Kosztuje to 70EUR, po konsulatcji on line, wplacie i podaniu adresu w ciagu max 10dni, kurier dostarczy wszytsko co potrzebne do przeprawadzenia aborcji plodu niestarszego niz trzy miesiace.
Zawsze to jakas alteratywna opcja dla potrzebujacych.
Jestem za aborcja. I jedyne co mnie wkurwia, to ci *jeb**** politycy, ksieza itp. Ok np. urodzi moja kobieta dziecko, coz, wpadka, i teraz wiemy, iz nie damy rady utrzymac tego dziecka i siebie. Rodzina takze jest biedna, i nie da rady nam pomoc. Idziemy do ksiedza co powie ? idzcie do Opieki Spolecznej. Tam nam powiedza, iz maja mnostwo takich ludzi, a jak pomoga, to dadza 100 zl, ktore wydamy na pieluchy i ciuszki. Do politykow nie da rady sie zblizyc, a jak wyslesz list to przeczyta go sekretarka, otrzymacie odpowiedz wydrukowana, jakis standart "Przykro nam, lecz...". A dziecko bedzie klepalo biede. I nie daj Boze za rok lub dwa sytuacja sie powtarza...Co wtedy ? Powtarzam - aborcja powinna byc legalna, ale POPARTA silnymi argumentami. Niemcy przyjezdzaja do naszych dentystow, a Polacy do niemieckich ginekologow.
| Postman wrote: |
| Ok np. urodzi moja kobieta dziecko, coz, wpadka, i teraz wiemy, iz nie damy rady utrzymac tego dziecka i siebie. |
IMHO lepiej zapobiegać niż leczyć czyli lepiej pomyśleć niż pie***** bez opamiętania. Poza tym jest coś takiego jak prezerwatywa/tabl. antykoncepcyjne.
Aborcji mówię nie, natomiast warto rozbudować edukacje seksualną. Żeby takie przypadki nie miały miejsca.
Obalić to stare hasło "mądry Polak po szkodzie"! 
'od poczęcia do naturalnej smierci'...
dobrze Tomasz Lis w swoim programie zapytał ministra Orzechowskiego, tego od poronionych pomysłów LPRu, co by zrobił, gdyby miał do wyboru zycie żony a życie dziecka... nie udzielił jasnej odpowiedzi na pytanie i szybko zmienił temat...
osobiscie uważam że człowiekowi przysługuje jakaś mozliwość wyboru, czy chce, aby jego dziecko cierpiało czy nie, czy chce cierpiec przez sowje dziecko czy nie...
dlatego myśle, ze obecne przepisy zawarte w konstytucji są najlepszym możliwym kompromisem i nie powinny być zmieniane, natomiast można udoskonalić ustawę aborcyjną odnośnie tego, kto ma to prawo respektować, jakie podmioty itd...
Kiedyś ktośmi powiedział, że dorosłym staje się wtedy, gdy umiem być odpowiedzialny za siebie i moich bliskich. Teraz jak sie nad tym zastanawiam, do dochodze do wniosku, że jest w tym dużo prawdy. ktoś niestety był nie dorosły i zrobił sobie niechciane dziecko?? Ok. wiec może czas na to, żeby sie zmienić?? Pozatym, jak przeczytałem powyżej, nawet jesli masz bardzo chcice, to przecież jest coś takiego jak antykoncepcja. Stanowczo mówie NIE aborcji. Uważam, że jest to nadzwyczajne w świecie morderstwo. Jeśli nawet dziecko ma sie urodzić chore, to mysle też, że należy je urodzić i dać mu tyle ciepła, na ile zasługuje.
| Savitri wrote: |
| Stanowczo mówie NIE aborcji. Uważam, że jest to nadzwyczajne w świecie morderstwo. Jeśli nawet dziecko ma sie urodzić chore, to mysle też, że należy je urodzić i dać mu tyle ciepła, na ile zasługuje. |
Ja tez jestem przeciwnikiem aborcji ale jesli chodzi o takowy przypadek to nie do końca jestem przeciw...
Kiedys chore dzieci były od razu zegregowane tj. medycyna nie stała na takim poziomie na jakim stoi dzisiaj wiec chore i słabe dzieci umierały po urodzeniu albo w ciagu kilku lat po przyjsciu na swiat. Teraz niestety ratuje sie wiekszosc mnoworatków i nawet te które musza byc utrzymywane sztucnznie przy życiu... Tak kazdy ma mrawo do życia... ale tez kazdy ma prawo do godnego zycia.
Dlatego jesli chodzi o chore płody to mam rozdzielone zdanie
Pozdro.
| Bigrazer wrote: |
Teraz niestety ratuje sie wiekszosc mnoworatków i nawet te które musza byc utrzymywane sztucnznie przy życiu... Tak kazdy ma mrawo do życia... ale tez kazdy ma prawo do godnego zycia.
Dlatego jesli chodzi o chore płody to mam rozdzielone zdanie
Pozdro. |
dlaczego niestety?? to chyba dobrze że sie ratuje życie ludzkie, nie??
natomiast matka powinna mieć wybór, czy chce skazać swoje dziecko na życie pełne cierpień, a nie powinno robić tego wobec wszystkich prawo... to samo z ciążami po gwałtach...
obecnie jest dobry kompromis odnośnie aborcji i nie powinno sie go zmieniać...
| vrooth wrote: |
| dlaczego niestety?? to chyba dobrze że sie ratuje życie ludzkie, nie?? |
No chodzi mi o takie dzieci które przez całe zycie musze oddychac przez respiratą, lub sa w duzym stopniu niepełnosprawne. Jesli takie dziecko sie wyleczy to ok. Jesli nie bedzie chodzić to ok. Ale jesli przez całe zycie bedzie potrzebowało ciagłej opieki to tylko bedzie cały czas cierpiec. Takie jest moje zdanie.
A teraz z innej beczki: Moge sie teraz posmać LPR w twarza modyfikacja konstytucji została odrzucona i bardzo dobrze
Ale niestety nasz kochany minister edukacji i jednoczesnie przywódca LPR wymyslił zabronienie eutanazji... ale czy w naszym kraju jest ona dozwolona?
A ja jestem za aborcją - ale tylko w przypadkach, które przewiduje ustawa. Stanowisko kościoła odrzucam.
A jeśli chodzi o "chore płody" to myśle, że lepiej żeby odrazu usunięto, a nie żeby dziecko potem mialo całe zycie byc do respiratora podpiete - dzialalo jak warzywko. Bo to nie jest zycie, tylko wegetowanie.