Ostatnio zacząłem się interesować psychologią, a dokładnie psychoanalizą, analizą osobowości etc. Jest tu ktoś kto jeszcze się tym interesuje i może ma jakieś ciekawe linki do stron z tekstami do poczytania tudzież coś w ten deseń!?
Psychologia
W takim razie zinterpretuj osobowosc goscia ktory dokonal ponizszego czynu.
Gosc poklocil sie z zona. Ona aby przestac go wysluchiwac wyszla z domu zostawiajac z nim dwojke malych dzieci. On tymczasem wzial spiace dzieci na rece wyszedl na balkon i wyskoczyl. Zgineli wszyscy na miejscu.
Czy taki facet odpowiada jakiejkolwiek osobowosci?
Gosc poklocil sie z zona. Ona aby przestac go wysluchiwac wyszla z domu zostawiajac z nim dwojke malych dzieci. On tymczasem wzial spiace dzieci na rece wyszedl na balkon i wyskoczyl. Zgineli wszyscy na miejscu.
Czy taki facet odpowiada jakiejkolwiek osobowosci?
| kla_bor wrote: |
| W takim razie zinterpretuj osobowosc goscia ktory dokonal ponizszego czynu.
Gosc poklocil sie z zona. Ona aby przestac go wysluchiwac wyszla z domu zostawiajac z nim dwojke malych dzieci. On tymczasem wzial spiace dzieci na rece wyszedl na balkon i wyskoczyl. Zgineli wszyscy na miejscu. Czy taki facet odpowiada jakiejkolwiek osobowosci? |
Nie no wiesz to że się interesuje to nie znaczy że się na tym znam
Ale mimo to spróbóję, pomijając fakt że nie podałeś żadnych szczegółów. Mniemam że gość był słaby psychicznie i nie powstrzymał emocji, nie wiem czy był pod wpływem jakiś wspomagaczy. Jeśli tak to może miał zachwianie osobowości i pomyślał że może jest supermanem.
| kla_bor wrote: |
| W takim razie zinterpretuj osobowosc goscia ktory dokonal ponizszego czynu.
Gosc poklocil sie z zona. Ona aby przestac go wysluchiwac wyszla z domu zostawiajac z nim dwojke malych dzieci. On tymczasem wzial spiace dzieci na rece wyszedl na balkon i wyskoczyl. Zgineli wszyscy na miejscu. Czy taki facet odpowiada jakiejkolwiek osobowosci? |
To w ogóle miało miejsce? Poza tym,w kontekście tego postu to nie tyle ojciec co "ojciec"...
| kla_bor wrote: |
| W takim razie zinterpretuj osobowosc goscia ktory dokonal ponizszego czynu.
Gosc poklocil sie z zona. Ona aby przestac go wysluchiwac wyszla z domu zostawiajac z nim dwojke malych dzieci. On tymczasem wzial spiace dzieci na rece wyszedl na balkon i wyskoczyl. Zgineli wszyscy na miejscu. Czy taki facet odpowiada jakiejkolwiek osobowosci? |
Ja sróbuje to rozwikłać.
Facet w wyniku załamania nerwowego postaniawia skończyć ze sobą, pozostawiając żadnego śaldu za sobą - zabijając dzieci jak i również robiąc na złość żonie ( pomyślał sobie ja się zabije a ona znajdzie sobie nowego kóry będzie się MOIMI dziecmi opiekował.
czy coś w tym stylu
hmm to zalezy jaki mial charakter i takie tam...
ale z samego tego co napisales to tak jak spooki86 napisał.. :]
ale z samego tego co napisales to tak jak spooki86 napisał.. :]
Nie tylko zależy to od charakteru. Zależy o co się pokłucili i w jaki sposób. W psychologi liczy się każdy szczegół psychyki. Równie dobrze mógł być chory psychicznie. Mógł tłamsić w sobie skok z balkonu od dawna
| hyhy wrote: |
| Ostatnio zacząłem się interesować psychologią, a dokładnie psychoanalizą, analizą osobowości etc. Jest tu ktoś kto jeszcze się tym interesuje i może ma jakieś ciekawe linki do stron z tekstami do poczytania tudzież coś w ten deseń!? |
jesli naprawde ci na tym zalezy moge ci podac caly spis ksiazek i tematów mam zone ktora całe zycie to studiuje:)
| Szem Ha wrote: | ||
jesli naprawde ci na tym zalezy moge ci podac caly spis ksiazek i tematów mam zone ktora całe zycie to studiuje:) |
Nono w końcu ktoś stricte odpowiedział na mój temat.
Tylko że nie chodzi mi o książki, bo narazie nie chce mi się odwiedzać bibliotek, ani kupować nowych książek, a bardziej jakieś darmowe linki do stron z artykułami, a może z książkami. Jeżeli żona studiuje, to może jakieś zna, byłbym wdzięczny
To jest dość grząski grunt... Od Platona i Arystotelesa przez Pawłowa, Skinnera, do psychoanalizy Freuda... Dalej Maslow i jego słynna piramida potrzeb...
Sama psychologia jest nauką tak rozległą obejmującą wszystkie dziedziny naszego życia że nie sposób ją pominąć...
Co do ów zagadki, ja bym powiedzuał że Ojciec był neurotykiem ze wskazaniem na przejawy schizorfremii. Zapewne silna nerwica, spodowana odejściem żony (co było zaledwie akumulatorem do dalszych działań) spowodowała kryzys i tak radykalne działania w stosunku do swojej osoby i samych dzieci. To co zrobił, uczynił właśnie dla nich. Chciał ich uchronić od takiego losu jaki jego spotrał, od okucieństw tego świata.
Stąd moja diagnoza jeśli chodzi o schizofremie.
Sama psychologia jest nauką tak rozległą obejmującą wszystkie dziedziny naszego życia że nie sposób ją pominąć...
Co do ów zagadki, ja bym powiedzuał że Ojciec był neurotykiem ze wskazaniem na przejawy schizorfremii. Zapewne silna nerwica, spodowana odejściem żony (co było zaledwie akumulatorem do dalszych działań) spowodowała kryzys i tak radykalne działania w stosunku do swojej osoby i samych dzieci. To co zrobił, uczynił właśnie dla nich. Chciał ich uchronić od takiego losu jaki jego spotrał, od okucieństw tego świata.
Stąd moja diagnoza jeśli chodzi o schizofremie.
