Czym według was jest miłość ? Czy jest to uczucie bezinteresowne, opierające się na altruizmie i duchowej więzi, często motywowanej religijnie. Czy to miłość wolna od seksu i zmysłowości, przyjacielska, lojalna i wierna. Czy też może miłość twórcza, kreatywna lub romantyczna, w której dominującą rolę odgrywa sentyment, tęsknota, oczarowanie, pragnienie coraz większej pełni. A może miłość zmysłowa, realizująca się w zbliżeniach płciowych, miłość oparta na wzajemnym pożądaniu bądź też miłość do samego siebie ?
Uzasadnijcie swoją wypowiedź w tym temacie... 
Przez pierwsze 3-4 lata to chemia (min feromony) po tym czasie chemia sie wyczerpuje i zostaje "zgodność charakterów". Dawno temu coś o tym czytałem i tyle zapamiętałem 
A to co, jakis temat typu matura.
Milosc to po prostu milosc, bez sensu jest jej kategoryzowanine, bo to wszystko w jednym. Co za roznica czy to milosc do matki, sexu czy samego siebie. Efekt zawsze jest taki sam, cos sie dzieje w umysle - cos waznego, istotnego zyciowo i tyle. To tak samo jak pytanie - czym dla ciebie jest niebo? - Bo kazdy ma swoj obraz w wyobrazni i wizja jednego czlowieka moze byc nieporownywalnie oddmienna od wyobrazni drugiej osoby. Wlasnie dlatego definicja nieba mowi ze nie jest to miejsce tylko STAN. Z miloscia podobnie, jest to stan niezdefiniowany, tajemniczy, mozna powiedziec "Boski"
heh... to jest cos takiego jak miłość??
bo jakos tego jeszcze nie widziałem...
choc moze widzialem ale zawiodłem się...
nie wiem w kazdym razie wiem jedno czego (nie) jestem pewien.:
nie chce juz znac milosci jesli ona jest... 
nie da sie dokładnie powiedzieć, co to jest miłość... jest ona tak złożona, że nie potrafimy jednoznacznie określić, z czego sie składa...
pozatym dla każdego to sprawa osobista, wystarczy porozmawiać z przyjaciółmi, ze znajomymi i każdy powie Ci inaczej...
Ja bym proponował od teorii przejść do praktyki
Łatwiejsze i o wiele przyjemniejsze
Teorii od wieków było wiele co to jest miłość jak ją zdefiniować, co najdziwniejsze ona zawsze byłą jest i będzie
Więc dlaczego nie zacząć spędzać nieco więcej czasu z pewną dziewczyną/chłopakiem.
Nawet te największe uczucia muszą sie od czegoś zacząć, a potem to już każdy sam poczuje włąśnie to "coś".
Hehe czym jest milosc??
Dla kazdego czyms innym, zalezy do kogo skierowana itp itd.
Na taki temat mozna referaty pisac, prace magisterskie itp itd.
Dla mnie osobiscie jest czyms pieknym, czyms bez czego nie da sie zyc, a na pewno jest trudno.
Pozdrawiam.
Na takie pytanie głównie odpowiada się tak: "Miłość jest to uczucie, które odczuwają dwie osoby w stosunku do siebie." Miłość można moim zdaniem nazwać też [b]wysoce[b] rozwiniętą przyjaźnią. Miłość wolna od sexu i temu podobnych (czyli bez "pierwiastka" cielesnego) to miłość platoniczna jak dobrze pamiętam. Sądze, że jeśli miłość jest naprawdę dobra (można nazwac miłość dobrą?) do w.w. sprawy s jakby dodatkiem do wspólnego życia.
Według mojej babci: "Miłość to uczucie głupie, zaczyna się w głowie, a kończy się w d..pie"
.
A tak na serio... kazdy człowiek na pewno przeżywa to na swój sposób, jeden jako tylko pożądanie, inny nieszczęśliwe romantyczne wzdychanie do ukochanego [
], jeszcze inny powie że to wyłącznie troska o drugą osobę, albo radość z bycia razem. Co ciekawsze, każdy bedzie uważał to co czuje za prawdziwą miłość a całej reszcie bedzie wmawiał że się na tym nie znają... Bo to tak jest, że dopóki się samemu nie przeżyje, to się tego nie rozumie, a jak już się przeżyje, to trudno to ubrać w słowa.
Dla mnie miłość to coś najpiękniejszego na świecie, to radość, kiedy widzę że ten ktoś jest szczęśliwy. To tych kilka wspólnie spędzonych chwil, ale czasami też tęsknota i smutek. To ten niesamowity blask w czyimś oku, dzięki któremu życie nabiera sensu. Ale też umiejętność przepraszania i wybaczania, zanim jeszcze powstanie jakś problem. To pragnienie dobra i szczęścia drugiej osoby, nawet jeżeli to oznacza pozwolić mu odejść. Według mnie, Bóg jest miłością w czystej postaci, i tylko to nadaje sens temu naszemu życiu 
Heh, takie rzeczy co ludzie se wbijaja w glowe, jak: miec piekna rzone, drojke dzieci, ladny domek, drzewo oraz prace i zyc dlugo i szczesliwie. A jak jets naprawde? Piekna moze i jest, ale czy wierna? Pomyscie, taka laska moze miec kazdego. Pewnego dnia pomysli ze nalezy jej sie lepszy i fuuu, ty juz nie istwniejesz... Ja tak niedawno zostalem potraktowany przezmoja dziewczyne, bylismy 4 miechy a ona pod koniec od tygodnia miala i zabawiala sie z innym, a w sms'ach pisala mi ze mnie Kocha... Miłość i wierność jest slepa i nieprawdziwa, ci co twierdza inaczej zpewne sa oszukiwani i mysla ze zyja w szczesciu... Zaledwie pare procet to ma szczescie i szyje w milosci i obustronnej wiernosci, ale dla ludzi z szarego chodnika bloku jest inaczej...
Pozdrawiam, Xaros
Dobra co by dużo tu nie gadac dziewczyny są rózne wierne niewiene, mądre, mniej mądre, ładne, mniej ładne itp plus wiele kombinacji tych cech.
Ale jest jedna cecha która łączy je wszystkie (bez wyjątku!) one poprostu niewiedzą czego chcą.
Sorry ale jak byś nie zauważył ja nie zadałem pytania jakie są kobiety tylko prosto z mostu co sądzisz o miłości? a Ty mi tu z jakimiś głupimi tekstami wyskakujesz... Czytaj a nie obrażaj kobiet...
Miłość to milion uczuć i tych dobrych (jak radość, szczęście) jak i tych złych (jak smutek, tęsknota, zdrada) w jednym!
A tutaj ciekawa historyjka rozwijająca ten wątek!
http://www.nastolatek.pl/pokaz.php?a=art&ida=2535
widząc ten adresik to śmiać mi sie chce.
Tyle teorii, oj dzieci dzieci
ładna pogoda jest, wyjśc z jakąś dziewyną/chłopakiem popalać sie, pograć w siatkówke. Dobrze bawić sie, a te wasze teorie sam wynikną w praniu i w tedy przekonacie sie czym jest miłość
Czytając to wszystko nie wiem dlaczego jakoś mam wrażenie żę to kawał o ojcach którzy mają wyjaśnić "jasiowi" skąd sie biorą dzieci, identycznie nie poradnie 
Czyli w ten prosty sposób widać że dla fofoo miłość w prostej i bardzo krótkiej lini sprowadza się do kobiety. My tu o miłości jako o czymś głębszym mówimy (tak mi sie przynajmniej zdaje), a nie o ........
Widać nie każdy potrafi zobaczyć tą głębie, co nie oznacza że jest nie zdolny do zobaczenia jej.
Być może albo nie dorósł do tego jeszcze, albo został zraniony,a ból nie pozwala widzieć tego co tak naprawdę jest ważne.
Tego się nie spodziewałem na podstawie mojego jednego (lub niewiele wiecej) zdania tworzycie mój szczegółowy portret psychologiczny, powodzenia i miłej zabawy. Pozdrawiam panów i panie psychologów.
Rzeczywiście napisałem poprzednio nie na temat, mój błąd. To że tak mysle... no cóż róznie w zyciu bywa i rózne się z tego wyciąga wnioski, to ze akurat moje są takie nic na to nie poradze nie muszą sie one Wam podobac. Niewykluczone że to się jeszcze zmieni, wszystko się może zdarzyc.
@venom6:
Nie wiem w którym momecie obraziłem kobiety. Jeśli stwierdzenie ze 'one niewiedza czego chcą' jest obrazliwe, to ja juz boje sie tu wypowiadac. Jesli bym napisał że w wiekszosci kobiety są słabsdze fizycznie od mezczyzn to tez byłoby obrazliwe? Moje spostrzezenia są jakie są, nie muszą się zgadzać z Waszymi. Każdy widzi swiat troche inaczej (i dlatego takie dyskusje mają sens) nierozumiem tylko dlaczego niektórzy są tak nietolerancyjni na poglądy innych, myśle inaczej o czymś/kimś/jakimś zjawisku niz Ty to odrazu rózwnoznaczene to jest z obrażaniem tego ?