FRIHOST • FORUMS • SEARCH • FAQ • TOS • BLOGS • DIRECTORY
You are invited to Log in or Register a Frihost Account!

Humor :)

 


brqsl
Możemy zapodawać tu różne dowcipy, kawały, linki do śmiesznych stron, flashow, filmików i takie tam Smile

Pozdrawiam i zaczne może od linku do troszku śmiesznej stronki która była kiedyś częścią mojej Website Smile

http://hotkot.boo.pl/smieszne/ - prawie wszystko na tej stronie można kliknąc więc życzę miłej zabawy Smile (na stronie są ostatnio jakieś błędy i nie wszystkie obrazki się wyświetlają...ale i tak polecam Smile)


a teraz dowcip ktory przeczytalem na forum mojego sojuszu (CT) na ogame Smile:

Trzech szefow najwiekszych polskich browarow (Zywiec, Okocim, EB)
spotkalo sie w knajpce na towarzyskiej pogawedce. Podchodzi do nich
kelnerka i zwraca sie do pierwszego (eb) co sobie zyczy do picia.
Koles oczywiscie zamawia duze EB. Kelnerka pyta drugiego (okocim) -
ten naturalnie zamawia duzy Okocim. Podchodzi do trzeciego (latwo
wydedukowac jaki browar), a ten ku zaskoczeniu towarzyszy zamawia
Coca-cole.
- No co Ty - pytaja dwaj koledzy - nie pijesz swojego?
- Jak wy nie pijecie piwa to ja tez nie bede...

i jeszcze jeden Smile

Ksiądz i rabin mieli zderzenie czołowe. Kiedy opadł pyl - masakra. Samochodów właściwie
nie ma... Z jednego wysiada rabin, lekko potłuczony. Z drugiego ksiądz - parę siniaków...
Patrzą na siebie - na samochody - niedowierzanie...
Rabin mówi do księdza: to niemożliwe, że żyjemy...
Ksiądz: no właśnie - to musi być znak od Szefa...
Rabin: tak, to znak od szefa, żebyśmy się wreszcie pogodzili.
Ksiądz: tak, koniec waśni między religiami...
Rabin (wyciąga piersiówkę): napijmy się, żeby to uczcić.
Ksiądz wziął butelkę, pociągnął parę łyków i oddal rabinowi.
Rabin zakręcił i schował.
Ksiądz: a ty
Rabin: a ja? ja poczekam, aż przyjedzie policja


Bawcie się dobrze i wrzucajcie sami jakieś śmieszne rzeczy

POZDRO
ibix
Zona wysyla męza - programistę do sklepu:
- Kup parówki, jeśli będa jajka, to kup 10.
Maz w sklepie:



- Sa jajka?

- Tak.

- To poproszę 10 parówek
brqsl
hie hie ...dobre...

tu jeszcze jeden link...same smieszne filmiki

http://www.maxior.pl/

sa tez filmiki dla doroslych wiec wejscie tylko po skonczenieu 18 roku zycia HIE HIE Twisted Evil Twisted Evil Twisted Evil
spider89
Na początku filmik który napewno ktoś już widział ale dam bo nie ma Very Happy :
Code:
http://granda.room-303.com/granda.swf


i "sprawdź czy jesteś wieśniakiem" Smile

JESTEŚ WIEŚNIAKIEM, JEŚLI KIEDYKOWIEK...

Ścinałeś swój trawnik i znalazłeś samochód.

Masz dom, który jeździ, i samochody, które nie ruszają się z miejsca.

Myślisz, że giełda papierów wartościowych otoczona jest płotem.

Twoje słuchawki należały kiedyś do kina samochodowego.

Twoja matka nie wyjmuje Malborasa z ust w chwili, gdy mówi gliniarzowi, by ją w tyłek pocałował.

Masz więcej niż trzy koszule, od których odciąłeś rękawy.

Napisałeś spray'em na wiadukcie imię swej dziewczyny.

Twoja łódź nie opuściła garażu od 15 lat.

Myślisz, że Volvo to pewna intymna część ciała kobiecego.

Posiadasz futro z łasiczek, które sam uszyłeś.

Jednym z Twoich największych problemów są robaki... i brudne paznokcie.

Raczej spalasz trawę na podwórku niż ją kosisz.

Twoja żona mawia "Chodź, pomachaj tą wajchą, chcę się wykąpać."

Armia Zbawienia oddała Ci materac.

Czasem grabisz liście w kuchni.

Siedziałeś kiedyś wraz z rodziną wokół telefonu i czekaliście aż zadzwoni prezydent. Mieliście nadzieję, że ogłosi wyrok ułaskawiający.

Twoją babcię wyrzucono z knajpy, bo używała zbyt obelżywych słów w towarzystwie barmana.

Gdy ktoś spyta "A gdzie twoja torba?", odpowiadasz, że została w domu z dziećmi.

W pracy żona musi nosić pomarańczową kamizelkę.

Z radości strzelałeś w niebo, gdy któreś z Twoich dzieci się narodziło.

W telefonie masz wklepany na stałe numer do wypychacza zwierząt.

Zderzyłeś się kiedyś z jeleniem... celowo.

Dostałeś kiedyś w prezencie pułapkę na szczury.

Czyścisz swe paznokcie patykiem.

Twój stolik do kawy służył kiedyś jako nawijarka od kabli.

Trzymasz Raid w spray'u na stole w kuchni.

Wbijasz kapsle od butelek po piwie we framugę drzwi wejściowych, by lepiej wyglądały.

Twoja żona włazi na drzewo szybciej niż Twój kot.

Twoja matka wpisała amunicję na listę prezentów od świętego Mikołaja.

Każde z gniazdek w Twoim mieszkaniu iskrzy.

Rozwaliłeś każdy samochód, jaki posiadałeś.

Na podłodze Twego samochodu znajduje się ponad pięć torebek z logiem McDonalds.

Telefonista "Telezakupów Mango" poznaje Cię po głosie.

Drzwi Twojej łazienki zostały kiedyś opieczętowane przez gliniarzy.

Zostałeś wywalony z ZOO za uporczywe zadawanie małpom trudnych pytań.

W czasie kąpieli używasz mydła przeciw pchłom i kleszczom.

Uważasz, że "wynoszenie śmieci" to innymi słowy wychodzenie z teściami do kina.

Nagrałeś sobie na video wszystkie odcinki "Złotopolskich".

Hycel dzwoni po wsparcie, gdy ma wejść na Twoją posiadłość. Kupiłeś kiedyś używaną czapkę.

Twoja antena od CB stanowi zagrożenie dla nisko przelatujących samochodów.

Swoje sztuczne zęby zamówiłeś przez firmę wysyłkową.

Strzeliłeś sobie tatuaż nad tyłkiem.

Kradłeś papier toaletowy.

Myślisz, że gorąca woda to woda, którą ktoś ukradł.

Ludzie najpierw słyszą Twój samochód, a potem dopiero go widzą.

[Bad Word] gazu w Twoim wozie ma kształt stopy.

Zabierasz wędkę do Wodnego Parku Rozrywki.

Wybierasz się na wyścigi samochodów używanych i nie potrzebujesz programu imprezy.

Twój papier toaletowy ma strony.

W pobliskim motelu gaszą światła, gdy się doń zbliżasz.

Twój scyzoryk ma ostrze długości dwóch szczoteczek do zębów.

Posiadasz dżinsową marynarkę.

Wiesz, ile kłębów siana zmieści się w Twoim samochodzie.

Twoje drzewo genealogiczne nie ma gałęzi.

Nie musisz zatrzymywać się na siusiu, bo masz słoik w samochodzie.

Aby udowodnić chłopakowi, że go kochasz, tatuujesz sobie jego imię na ramieniu.

Musiałeś kiedyś wycierać imię oraz numer do swojej siostry z ulotki "Jeśli chcesz się zabawić!"

Twój zięć jest też Twoim wujkiem.

Kupiłeś video, bo gdy leci wrestling, to siedzisz w robocie.

Gdy wracałeś ze studniówki, Twa panna rzucała butelkami po piwie w znaki, które mijaliście.

Byłeś kiedyś zbyt pijany, by łowić ryby.

Wycinałeś sobie paznokcie u nóg w kościele.

Aby porozmawiać z kobietą, musisz zadzwonić do swej matki.

Twoja żona ma brzuszek piwny i on Ci się podoba.

Autostopowicze nawet Ci nie machają.

W domu nie masz firanek, ale w samochodzie - owszem.

Dziwisz się, jakim cudem kible na stacjach benzynowych są takie czyste.

Plujesz bez otwierania ust.

"Cats" jest dla Ciebie zbyt poważną gazetą.

Masz tłuszcz pod paznokciami u nóg.

Twoim zdaniem Dom Perignon to mafiozo.

Wywalono Cię z budowy za wygląd.

Skrobałeś kiedyś ryby w saloniku.

Ojciec odprowadza Cię do szkoły, obaj uczycie się w tej samej klasie.

Twój dom ma kółka, a samochód nie.

Przynajmniej jedno z Twoich dzieci urodziło się na stole do snookera.

Lodówkę trzymasz na balkonie lub w piwnicy.

Dach Twojego samochodu pokryty jest taśmą klejącą.

Ktoś kiedyś zrobił sobie z Tobą zdjęcie, bo chciał mieć fotkę z dziwolągiem.

Uważasz, że francuska Riviera to jakaś pozycja miłosna.

Jedną z dekoracji w Twoim domu jest znak "Sarny - następne 3 kilometry."

Co najmniej dwóch Twoich krewnych ma ksywki Bubba lub Junior.

Wiesz, jaki rodzaj liści sprawuje się lepiej niż papier toaletowy.

Z obecną dziewczyną Twego ojca chodziłeś do jednej klasy.

W zeszłym roku na Wielkanoc ukryłeś prezenty od króliczka pod krowimi plackami w stodole.

Żeniłeś się już trzy razy i wciąż wżeniałeś się w tę samą rodzinę.

Szanujesz Jacka Danielsa za to, co zrobił.

Twoja siostra chodziła z gościem o imieniu Daryl.

Spotkania rodzinne są dla Ciebie świetną okazją na wyrwanie jakiejś laski.

Na Twoim balu maturalnym funkcjonowało przedszkole dla dzieci balowiczów.

Według Ciebie ostatnie słowa hymnu to "Panowie, odpalcie silniki".

Z reguły zabierasz kratę piwa na mszę.

Masz kartę stałego klienta u pobliskiego tatuażysty.

Do zdjęć weselnych wyjąłeś wykałaczkę z ust.

Cena Twojej ciężarówki koreluje z ilością benzyny w jej baku.

Halloweenowa dynia przed Twoim gankiem ma więcej zębów niż Twa kobieta.

Twoja 12-letnia córka pali fajki przy obiedzie, i to w obecności swoich dzieci.

Uważasz, że genitalia to jakaś włoska firma biotechnologiczna.
fallco
Dawno, dawno temu zły smok porwał księżniczkę. Król ogłosił, że odda pół królestwa i księżniczkę temu, kto pokona smoka. Zgłosiło się trzech śmiałków: Tatar, Polak i Francuz.
Jako pierwszy na wyprawę ruszył Tatar.
Idzie, patrzy a tu mrowisko.
- Nienawidzę mrówek! - rzekł i rozwalił mrowisko.
Idzie dalej, patrzy a tu żeremie.
- Nienawidzę bobrów! - rzekł i rozwalił żeremie.
Szedł dalej, a tu gniazdo orła.
- Ty kanalio! - rzekł do ptaka i zniszczył gniazdo.
Idzie dalej a tu ule.
- Nie cierpię pszczół! - rzekł i rozwalił ule.
W końcu doszedł do smoka. Stanął naprzeciwko niego i rzekł:
- Zginiesz gadzino!
W odpowiedzi smok mlasnął, beknął, zionął ogniem i zabił Tatara.
Następny ruszył Polak. Idzie, patrzy a tu rozwalone mrowisko.
- O, ktoś rozwalił mrowisko - rzekł i poszedł dalej.
Idzie dalej, patrzy a tu zniszczone żeremie.
- O, ktoś zniszczył głupim bobrom domek - rzekł i ruszył dalej.
Natknął się na zniszczone gniazdo orła. Przeszedł obojętnie, tak samo jak później obok zniszczonego ula...
W końcu dotarł do smoka. Stanął naprzeciwko niego i rzekł:
- Zginiesz gadzino!
A smok mlasnął, beknął, zionął ogniem i zabił Polaka.
Poszedł więc Francuz. Najpierw natknął się na zniszczone mrowisko.
Smutno mu się zrobiło, więc poświęcił cały dzień, aby je naprawić. Chciał wyruszyć w dalszą drogę, kiedy nagle usłyszał piskliwy głosik:
- Jestem królową mrówek. Za to, że nam pomogłeś, otrzymasz ode mnie czarodziejski gwizdek. Jak będziesz potrzebował pomocy, to zagwiżdż, a przybędziemy.
Idzie dalej, a tu zniszczone żeremie.
Wobec takiego widoku nie mógł przejść obojętnie, więc odbudował bobrom mieszkanie.
Już wyruszał w dalszą drogę, kiedy stanął przed nim stary bóbr.
- Jestem królem bobrów. Za to, że nam pomogłeś, otrzymasz ode mnie magiczny telefon. Będziesz potrzebował pomocy, to zadzwoń, a natychmiast przybędziemy.
Zadowolony Francuz idzie dalej, patrzy a tu całkowicie zdemolowane gniazdo orła.
Pomógł mu je naprawić, a ten w podzięce dał mu róg.
- Jak będziesz potrzebował pomocy zadmij, a przybędę.
To samo z pszczołami, które o dziwo też dały mu róg...
W końcu dotarł do smoka. Stanął naprzeciwko niego i rzekł:
- Zginiesz gadzino!
A smok mlasnął, beknął, zionął ogniem i zabił Francuza



Święty Piotr przychodzi do Boga, żeby zadać pytanie w kwestii techniczno - konstrukcyjnej:
- Witam, pracujemy nad tymi ludźmi i nie za bardzo wiemy, ile nerwów mamy włożyć w dłonie Ewy.
- A ile daliście Adamowi? - pyta Bóg.
- Jakieś dwieście - odpowiada Piotr.
- No to dajcie tyle samo kobiecie.
- Aha, no i jeszcze nie wiemy, ile im nawkładać tych nerwów w genitalia.
- A ile dostał Adam?
- Czterysta dwadzieścia.
- No i dobrze, dajcie tyle samo Ewie...
Po chwili Bóg krzyczy za Piotrem:
- Albo wiesz co, dajcie jej jakieś dziesięć tysięcy, niech wykrzykuje moje imię za każdym razem, jak pójdzie z facetem do łóżka.


30 powodów dla których piwo jest lepsze od mężczyzny
1. Piwo czyni życie łatwiejszym.
2. Piwo nigdy nie zostawia podniesionej klapy od sedesu.
3. Piwo pije się dłużej niż 8 sekund.
4. Piwo nigdy nie chce oglądać wrestlingu.
5. Piwo nie oczekuje, że ugotujesz obiad, jeśli nie jesteś głodna.
6. Piwo nie zostawia brudnych skarpetek na podłodze.
7. Piwa nie obchodzi to, że idziesz na zakupy.
8. Piwu nie przeszkadza wizyta twojej matki.
9. Piwo nie zostawi cię dla młodszej kobiety.
10. Piwo nie zostawi cię również dla młodszego mężczyzny.
11. Nie musisz się martwić, że zarazisz się AIDS od picia piwa.
12. Od picia piwa nie zajdziesz w ciążę.
13. Piwo nigdy nie śmierdzi tak jak mężczyzna.
14. Piwo nie wychodzi gdzieś z innymi piwami.
15. Piwo nie marnuje pieniędzy na magazyn PlayBeer.
16. Piwo nigdy nie chce zmieniać kanału w TV.
17. Piwo nie musi spać przy otwartym oknie.
18. Piwo nie chrapie.
19. Piwo nie może ci przerwać.
20. Piwo nie beka.
21. Piwu nie przeszkadzają suszące się w łazience pończochy.
22. Dobre piwo jest łatwo znaleźć.
23. Powszechne są wysokie, ciemne, dobrze wyglądające piwa.
24. Piwo nie ma matki.
25. Piwo nigdy nie narzeka na twoje gotowanie.
26. Piwo nie martwi się, że wypadają mu włosy.
27. Miło mieć duże, grube piwo.
28. Piwo nie ściąga ci kołdry.
29. Nie musisz się śmiać z dowcipów piwa.
30. Piwo nie ci za złe, jeśli nie jesteś w nastroju do picia piwa.

83 powody dla których piwo jest lepsze od kobiety
1. Piwem możesz się rozkoszować każdego dnia w miesiącu.
2. Piwem możesz się rozkoszować przez całą noc.
3. Plamy po piwie łatwo się zmywają
4. Piwa nie trzeba zapraszać na kolację.
5. Piwo zawsze będzie cierpliwie czekać w samochodzie, aż skończysz grać w piłkę.
6. Piwo nigdy się nie spóźnia.
7. Piwo nigdy nie jest zazdrosne, gdy weźmiesz inne.
8. Po piwie kac zawsze przechodzi.
9. Naklejki z piwa zdejmuje się bez walki.
10. Gdy idziesz do baru, masz zawsze gwarancję dostania piwa.
11. Piwo nigdy nie ma bólu głowy.
12. Gdy już wypijesz piwo, masz zawsze butelkę wartą, co najmniej 1 zł.
13. Piwo się nie zmartwi, gdy przyjdziesz do domu z innym piwem.
14. Piwo zawsze wchodzi gładko.
15. Możesz wypić więcej niż jedno piwo w ciągu nocy i nie czuć się winnym.
16. Piwem możesz się podzielić z przyjaciółmi.
17. Zawsze wiesz czy jesteś pierwszym, który otwiera butelkę.
18. Piwo jest zawsze wilgotne.
19. Piwo nie żąda równości.
20. Piwo możesz pić przy ludziach.
21. Piwa nie obchodzi pora, o której wracasz.
22. Za zmianę piwa nie trzeba płacić alimentów.
23. Chłodne piwo to dobre piwo.
24. Piwa nie trzeba myć, żeby dobrze smakowało.
25. Od piwa nie można się niczym zarazić.
26. Piwo zawsze cię zadowoli.
27. Im dłużej trzymasz piwo, tym staje się lżejsze.
28. Piwo nie mówi dla żartów, że jest w ciąży.
29. Piwo nie ma krewnych.
30. Niezależnie od opakowania, piwo zawsze dobrze wygląda.
31. Aby ochłodzić piwo, wystarczy wstawić je do lodówki.
32. Piwo nie narzeka na chrapanie.
33. Jedyną rzeczą, o jakiej mówi Ci piwo jest pora, kiedy musisz iść do WC.
34. Nie musisz wstydzić się piwa, z którym przyszedłeś na imprezę.
35. Z imprezy można wyjść z innym piwem niż to, z którym się przyszło.
36. Piwo nie ma włosów tam, gdzie nie trzeba.
37. Piwo nie zmusza cię do picia.
38. Piwo możesz zastrzelić.
39. Łatwiej złapać uciekające piwo.
40. Nie trzeba mieć zezwolenia, żeby mieszkać z piwem.
41. Drzewo jest wystarczająco dobrym miejscem dla piwa.
42. Piwa nie obchodzi, ile zarabiasz.
43. Piwo nie narzeka na wakacje, które wybrałeś.
44. Piwo nie będzie ci miało za złe, jeśli zaśniesz zaraz po jego wypiciu.
45. Piwo lubi jeździć w bagażniku.
46. Piwo nie zmusza cię do obietnic, że będziesz je szanował rano.
47. Piwo nie narzeka na plamy od potu.
48. Możesz trzymać wszystkie swoje piwa w jednym pokoju i nie będą się bić.
49. Możesz kupić całą skrzynkę piwa, jeśli masz na to ochotę.
50. Po wypiciu piwa nie jesteś zobowiązany do niczego poza wyrzuceniem pustej butelki.
51. Piwo nigdy nie kosztuje cię więcej niż 5 złotych i nigdy nie zostawia cię spragnionym.
52. Gdy twoje piwo znika, po prostu bierzesz kolejne.
53. Raczej rzadko (jeśli w ogóle) znajdujesz naklejki od piwa wiszące na zasłonce od prysznica.
54. Piwo rano wygląda tak samo.
55. Piwo nie sprawdza cię po miesiącu znajomości.
56. Piwo nie martwi się o to, czy obudzą się dzieci.
57. Piwo nie mieszka z matką.
58. Piwo nie ma moralnych oporów.
59. Piwo nie wariuje raz w miesiącu.
60. Piwo zawsze cię słucha i nigdy nie argumentuje.
61. Naklejki z piwa nie wychodzą z mody każdego roku.
62. Piwo nie ma zimnych stóp.
63. Piwo nie domaga się legalizacji waszego związku.
64. Piwo nigdy nie ma nadwagi.
65. Piwo nie znika z twoja kartą kredytową.
66. Piwo nie ma prawnika.
67. Piwo nie wymaga wielkiej łazienki.
68. Piwo nie skarży się na drogę, którą jedziesz.
69. Piwo nigdy nie zmienia zdania.
70. Piwo nigdy ci nie dokucza.
71. Piwo nigdy nie chce zmieniać kanału w TV.
72. Piwo nie zabiera cię na zakupy.
73. Piwo jest łatwe do wzięcia.
74. Miło mieć duże, grube piwo.
75. Piwo nigdy nie mówi nie.
76. Piwo nigdy się nie skarży, gdy je gdzieś zabierzesz.
77. Piwo nigdy nie wychodzi 'upudrować nosek'.
78. Piwo nie nosi stanika.
79. Piwo nie dba o to czy się ubrudzi.
80. Piwo nie zużywa twojego papieru toaletowego.
81. Piwa nie obchodzi to, ze nie masz kultury lub manier.
82. Piwo nie jest wiedźmą.
83. Piwo nigdy nie płacze.
brqsl
niezłe...ale mam coś lepszego Smile


Kobiety przekłuwają sobie uszy, nosy, brwi, brodawki, łechtaczki,
rodzą dzieci, często mają cesarskie cięcia, wszczepiają sobie
silikon w piersi, usta, policzki, pośladki, depilują sobie włosy na
nogach, pod nosem, golą się pod pachami, woskują wzgórki łonowe,
tatuują się, robią sobie lifting, odsysają tłuszcz, zmniejszają
żołądki, usuwają żebra, zmniejszają biusty, usuwają skórki na
palcach - ale nie wolno ich posuwać w dupę - BO TO BOLI!



i jeszcze piosenka pt. "AŚKA" Smile

Aśka miała fajną rzecz
Ala nos, a Gośka rzeczy obie
Ola odkurzała cudnie
Ale miała wstążki na głowie
Z Kryśką można było radia kraść
I w trabancie chciała przeżyć
Ze mną swój pierwszy raz
Majka - pstro, Ulka też
I na nogach miała sierść
A Aneta była jak zwierz

Piękne jak traktor
Z ogromnymi światłami
Jak słonie na niebie
Jak sernik z muchami

Och, Ewelina w Lądku Zdrój
Z Baśką wszystko zdawało się słodkie
Karolina zimna jak lód,
Więc na noc umówiłem się z Włodkiem
I Markowi wszystko mógłbym dać
- jak Tomkowi
Ale oni wolą pod klatką stać
Ciotka Wanda - jeden pies
Obojętne już mi jest
Stryj Mieczysław może być też

Piękne jak traktor
Pod Skierniewicami
Jak portki na chłopie
Jak śledź z rodzynkami
Bigrazer
Sex jest jak nokia (connecting people),
sex jest jak nike (just do it),
sex jest jak coca-cola (enjoy !)
Sex jest jak pepsi (ask for more)
sex jest jak samsung (everybody is invited)!!!
Sex jest jak peugeot (zaprojektowany by cieszyc)
sex jest jak tpsa (laczy nas coraz wiecej)
sex jest jak philips (lets make things better)
sex jest jak plus (zmieniamy swiat na plus)
sex jest jak era (taaaak, taaaaakkk......)
Sex jest jak jogobella (rozkosz extra dużego...)
Sex jest jak prusakolep (kusi, wabi, neci)
sex jest jak o.b. (ok)
sex jest jak redbull (dodaje skrzydeł)brsex jest jak milka (daj się skusić)
sex jest jak mars (krzepi)
sex jest jak snickers (na co czekasz?)
Sex jest jak guma orbit (zmniejsza ph w ustach Smile)
sex jest jak margaryna kasia (pieczenie to tyle radości Smile
sex jest jak bmw (radość z jazdy)brsex jest jak chupa chups (musisz je lizać!)
Sex jest jak kurs nurkowania jednego z poznańskich klubów nurkowych (wejdź głębiej)
spider89
Ktoś bardzo się śpieszył Razz


ziomy z super brykA Very Happy


świński żart:
ibix
Allah Akbar. Caly swiat sie o nas dowie. Dzis zamach na okupantów z Polski. Tym razem na ich ziemi. Cel - Okecie. Tradycyjnie porwiemy samoloty - cztery. Jeden spadnie od razu, trzy sparalizuja pozostale porty lotnicze. Zwyciestwo jest nasze!!!


Poniedzialek 17:00

Caly czas nie mozemy znalezc bagazy. Nici z ataku, na dodatek mozemy juz stad nie wyjechac... To nic - jutro atak na Balice - tam musi sie udac!


Wtorek 7:00

Dzis bracia wyjechali do Balic. Nie mamy bagazy, ale sterroryzujemy obsluge plastikowymi nozami i widelcami. Bedzie dobrze.


Wtorek 18:00

Bracia Talibowie wrócili - smierdzaca sprawa: kazano im zaplacic za autostrade, a jak byli przy lotnisku (15 minut pózniej) kazali im zaplacic znowu. Wycofalismy sie zeby nie budzic podejrzen. Zreszta podobno i tak w polskich samolotach nie daja sztucców, bo je sie tylko kanapki.
PS Jutro atakujemy siedzibe polskiego rzadu.


Sroda 8:00

Dzis atak na polski parlament - mamy juz dwa autobusy z przyczepami zaladowane karbidem. Trotyl ukradli nam w poniedzialek na lotnisku, nic innego nie dalo sie skombinowac. Autobusy wyjezdzaja o 8:30 - godziny wyjazdu przyczep jeszcze nie znamy - tajemnica. Plan jest prosty - przejezdzamy przez Warszawe i pierdut. Allach jest wielki!!!


Sroda 17:30

Znów cos poszlo nie tak. Bez problemów dotarlismy do celu, ale droga byla zablokowana przez samochody. Na wszystkich bialo-czerwone wstazki. W kazdym jeden kierowca-samobójca . Chyba przewidzieli nasz atak i wystawili swoich zolnierzy (prawie sami faceci, zadnych starców i dzieci - elita).
PS Te dziury po drodze to chyba tez nie przypadek - czyzby planowali zaminowac droge? Jutro zmiana planów - cel: Palac Kultury. Tymczasem wycofamy sie pod Warszawe...


Czwartek 7:00

Wstalismy rano bo plan wymaga szybkich posuniec, poza tym zadekowalismy sie pod Warszawa. Wyjazd o 7:10, prejazd przez Janki, Raszyn, wysadzamy Palac Kultury Nauki i (na) Sztuki, po czym pryskamy do Klewek, gdzie bracia Talibowie podstawia helikoptery. BULKA Z MASLEM.


Czwartek 17:30

Oddam zycie za bulke z maslem. Stoimy od rana w Raszynie. Jakies pacany w bialo-czerwonych krawatach w kólko chodza po pasach. Nie da sie przejechac - próbowalismy ich staranowac, na szczescie Ahmed zauwazyl lezace po drugiej stronie odwrócone brony. Dobrze ze nie szarzowalismy - nie byloby jak wrócic do Janek do McDonalda...
PS Tym razem rzucili przeciwko nam starców i baby - widocznie nas lekcewaza. Ale my mamy plan - wrócimy w nocy


Piatek 6:30

Wreszcie przechytrzylismy wroga - przyjechalismy w nocy. Siedzimy przed stadionem Legii (X-Lecia byl wiekszy, ale jakies mety sie krecily).


Piatek 7:30

Super wiadomosc - namówilismy na akcje jakas wycieczke - przyjechala autokarami i od razu zgodzila sie na akcje. Maja nawet wlasne siekiery, materialy wybuchowe i transparenty. Idzie nam jak z platka. Allach nam sprzyja.


Piatek 16:30

Nie, noooo. Co za ludzie - nie dosc, ze sami dostali palami, to jeszcze pobili naszych braci Talibów. LUDZIE JAK KTOS MA BRODE TO JESZCZE NIE ZNACZY ZE JEST ZYDEM. Zydzi maja PEJSY!!!!!
patrzcie troche uwazniej... Mam tego dosc. Kit z Polska. Jutro atakujemy SALWADOR!


Sobota 1:30

Jak podaje rzecznik Strazy Granicznej, niedaleko przejscia granicznego w Kolbaskowie zatrzymano grupe wychudzonych, obdartych i glodnych starców. Umyto ich i ubrano. Na migi prosili, zeby nie strzyc bród. Niestety - nawet tlumaczom z osrodka dla zbieglych Rumunów nie dalo sie ze starcami dogadac. Tyle tylko wiadomo, ze chcieli jechac do Ameryki z jakas "praca". Zapewne to kolejna grupa Pakistanczyków z jakiejs ubogiej wioski. Odsylamy ich dzis LOT-em. Wygladaja na wzruszonych
Very Happy
dPhoenix
ibix wrote:
Zona wysyla męza - programistę do sklepu:
- Kup parówki, jeśli będa jajka, to kup 10.
Maz w sklepie:
- Sa jajka?
- Tak.
- To poproszę 10 parówek


Rozpatrzmy inny przypadek:

Żona wysyła męża - programistę do sklepu:
- Kup parówki, jak będą jajka, to kup 10.

Mąż w sklepie:

- Są jajka?

- Nie ma.

- Internal error: exception thrown from the Programmer service
function(Kup_parowki): NullPointerException at Parowki.ilosc
ibix
hehe spoko... Smile

Alternatywne definicje:

Bankier
Ktoś, kto pożyczy ci swój parasol podczas pięknej pogody, natomiast kiedy zacnie padać, natychmiast go odbierze.

Harcerz
Dziecko ubrane jak kretyn pod przywództwem kretyna ubranego jak dziecko.


Dyplomata
Ktoś, kto potrafi powiedzieć "spierdalaj" w taki sposób, że poczujesz podniecenie w związku ze zbliżającą się wyprawą.

Ekonomista
Ekspert, który potrafi dokładnie wyjaśnić, czemu jego wczorajsza prognoza na dziś się nie sprawdziła.

Koleżanka
Osoba przeciwnej płci, która ma "to coś" co powoduje, że absolutnie nie masz ochoty się z nią przespać.

Pesymista
Optymista z bagażem doświadczeń.

Informatyk
Ktoś kto naprawi problem o którym nie wiedziałeś w sposób, którego nie rozumiesz.

Statystyk
Ktoś, kto jest niezły z liczbami, ale brakuje mu charakteru aby zostać inżynierem.

Ksiądz
Osoba, do której wszyscy ludzie zwracają się "ojcze" oprócz jego własnych dzieci, które używają zwrotu "wujku".

Ból głowy
Szeroko stosowana przez kobiety metoda antykoncepcji.

Monogamia
Zrepresjonowana poligamia.

Nanosekunda
Odcinek czasu jaki upływa pomiędzy zapaleniem się zielonego światła a facetem za tobą zaczynąjacym trąbić klaksonem.[/quote]
Galar
To teraz ja Very Happy

Wiersz o Kubusiu i Prosiaczku

Prosiak, Kubuś - dwa pijaki
Wpadli raz na pomysł taki:
Najebiemy się jak bela,
Będzie ubaw jak cholera.

Pomysł był to zakurwisty.
Poszli kupić wódy czystej.
Wódka droga, choć niezdrowa,
Trzeba kasę skombinować.

Poszli w bramę - prawda szczera
i czekają na frajera.
Ale w lesie cisza głucha
i cholerna zapiździucha.
Nagle Krzysio się pojawił
Prosiak w mordę go zaprawił
Kubuś z buta zapierdolił.
Prosiak podszedł - i ogolił.

Krwią ma ujebane ręce
Ale kasy jest już więcej
Za jebane złote cztery
Będzie chlania od cholery.

Jest tu w lesie stumilowym
Taki sklep monopolowy
Gdzie jest wóda za 2 zety.
Sklep daleko jest niestety...

Maja jednak łeb chopaki
Wpadli wiec na pomysł taki
Aby szybko, jednym susem
Przebyć trasę autobusem.

Jada sobie komfortowo
Myśląc, że jest młodzieżowo.
Nagle wpadka - nie do wiary!
W autobusie są kanary!

Wiedz, że nasi przyjaciele,
To nie lapsy są, nie cwele,
Nawet kanar - choć chuj duży,
nie zakłóci im podróży.

W mordę mu chlopaki dali,
Z laczka w oko dojebali,
Zakończywszy w brzuch fajfusa
Wyskoczyli z ikarusa.

Wnet dotarli do sklepiku.
Wtem miś mówi: "muszę siku".
Odlał się nie patrząc gdzie,
Nagle słyszy - ktoś się drze.

"Te, Puchatku! Pojebusie!
Co szczasz na mnie, ty fajfusie!
Przyjaciela nie poznajesz?
Na kolegę mocz oddajesz?"

Był to osioł Kłapouchy
Co to mimo zapiżdziuchy
Leczył kaca po libacji
I się ćwiczył w masturbacji.

""Kłapouchu, madafaku!
Co tu robisz, ty jebaku?"
"Właśnie ciągłem se ogóra,
Gdy poczułem - ktoś mi siura!"

Poszli do sklepiku gazem,
7 złotych mieli razem.
Wiec kupili dwie wódeczki,
I dwie wiśni buteleczki.

Obalili je szybciutko,
Poradzili se też z wódka.
Trunki szybka dają w glowę
I koncepty idą nowe:

Kubuś śpiewa jak w operze,
Prosiak beknał sobie szczerze,
Zaś Kłapouch - świntuch wielki,
Już przeleciał 2 wróbelki.

Na dupczenie się zebrało,
A ze panien w lesie mało
Trzeba było pieprzyć ptaki,
Psy, wiewiórki i ślimaki.

Właśnie kiedy przyszła pora
Jechać wspólnie wraz gąsiora
Posłyszeli wtem trzy słowa:
"Co jest, kurwa?" - rzekł Pan Sowa.

Gdy spojrzeli się do góry
Zobaczyli dziób ponury.
To Pan Sowa z kolesiami
Tak zwanymi "dresiarzami".

Trzeba wiedzieć, że Pan Sowa
To osoba jest nerwowa.
Gdy się wkurwi, daje słowo
- Wtedy całkiem jest chujowo.

Kubuś dostał pika z główki,
Wziął tez w brzuszek z bejsbolówki,
Gdy już leżał, goście w paskach
Kopli jeszcze z adidaska.

Sie wkurwili przyjaciele.
Prosiak krzyknął: "O wy cwele!"
Nagle poczuł ból pośladka
I podzielił los Puchatka.

Rzekł Kłapouch, kumpel trzeci:
"Mnie tak łatwo nie weźmiecie!"
Wyjął nóż z d... Prosiaka
I ugodził Sowę w... ptaka!

Co się dzieje! Krew sie leje!
Osioł się jak pojeb śmieje,
Sowa zdycha krwawiąc z kroku,
A koledzy śpią na boku.

"Na nich kurwa!" Sowa kwika
"Trzeba pomścić mego thingya!
Za me męki, za me bóle,
Niechaj zgina głupie chuje!"

Dresy Sowy to twardziele
I choć głupi są jak ciele,
To gdy trzeba komuś wjebać,
Oni wjebią komu trzeba.

To zbyt wiele dla osiołka.
"Znajdżcie se innego ciołka"
- wrzasnął tak do obu cweli,
Zwiał, i tyle go widzieli.

Dresy Sowy - to prostaki.
Sie musieli wyżyć na kimś
A najbliżej był ich szef,
No to bęc! szefowi w łeb.

Trzeba kończyć nasze story,
Kto nie zasnął do tej pory
Chyba jest z pojebów rasy,
Albo zażył jakieś kwasy.

Taki morał naszej bajki:
Nie pij wódy, nie rusz fajki,
Nie wal konia, nie pal skrętów,
Nie podrabiaj dokumentów...

Tak się kończy nasza bajka.
Myster Sowa stracił jajka,
Reszta, po porannym piwie,
żyła długo i szczęśliwie.


Głupie pytania i odpowiedzi

Co jest napisane na dnie puszki z Coca-Colą produkowanej w Rosji?
- Otwierać z drugiej strony.

Co to znaczy, gdy ktoś znajdzie cztery podkowy?
- To znaczy, że gdzieś koń biega na bosaka.

Co to jest miłość?
- Miłość to jest światło życia.


A co to jest małżeństwo?
- Rachunek za światło.

Jak się nazywał mały Niemiec po węgiersku ?
- Mikroszkop

Pytanie do radia Erewan:
- Czy można odbyć stosunek w biegu?
- Można, należy jednak wziąć pod uwagę, że kobieta z podniesioną spódnicą biega szybciej niż mężczyzna z opuszczonymi spodniami


Jaka jest różnica pomiędzy wróżką a czarownicą?
- Co najmniej 30 lat.

Co jest najczęstszą przyczyna śmierci wśród dzięciołów?
- Wstrząs mózgu.

Ilu prawdziwych mężczyzn potrzeba do wkręcenia żarówki.
- Ani jednego, prawdziwy mężczyzna nie boi się ciemności.

Jaki jest najlepszy środek antykoncepcyjny?
- Powiesić sobie nad łóżkiem hasło: I ty możesz spłodzić Leppera!.

Co robi blondynka jak wstaje rano?
- Przedstawia się, myje zęby i idzie do domu.

Jaka powinna być idealna kobieta?
- Jak szpital: czysta, ogólnodostępna, bezpłatna i czynna 24 godziny
na dobę...

Wiesz dlaczego Hitler się zastrzelił?
- Bo mu przysłali rachunek za gaz.

Co mają wspólnego smoki i siedemnastoletnie dziewice?
- Oba gatunki wymarły...

Co to jest: zarośnięte, spocone i lata miedzy majtkami...?
- Bosman!

Wiecie jaka jest różnica miedzy kobietą mającą okres, a terrorystą?
- Z terrorystą można negocjować

Wiecie jakie wino jest najmocniejsze?
- Mszalne a dlaczego?
- Bo jak jeden wypije, to wszyscy śpiewają.

Jaka jest różnica między dziewicą a rencistką?
- Żadna. Obie czekają na pierwszego.

Kto to jest ginekolog?
- To jest facet, który szuka problemów tam gdzie inni znajdują
radość.

Co to jest apatia?
- Stosunek do stosunku po stosunku!

Jaka jest różnica pomiędzy wrześniem a slipami?
- Żadna. I tu koniec lata i tam koniec lata.

Co musi zrobić łysy, aby się podrapać po włosach?
- Dziurę w kieszeni...

Czy Ewa zdradzała Adama?
- Tego dokładnie nikt nie stwierdził, ale niektórzy uczeni uważają, że człowiek pochodzi od małpy...

Co to są mieszane uczucia?
- Gdy teściowa spada w przepaść twoim samochodem.

Kiedy w Rumuni pies po raz ostatni widział kość?
- Jak miał otwarte złamanie!

Dlaczego orkiestra nie gra na moście?
- Bo most to nie instrument!

Czym się różni teściowa od Coca-Coli?
- Niczym! Jedno i drugie dobre jak zimne

Czy wiecie co to jest łóżko?
- Przedmiot do rozładowania energii jądrowej.

Dlaczego psy australijskie są najszybszymi psami na świecie?
- Ponieważ w Australii odległości miedzy drzewami są ogromne.

Czym się różni kobieta od słońca?
- Gdy słonce zachodzi to widać, a jak kobieta zachodzi to nie.

Najlepszy środek odchudzający dla kolorowych?
- AJAX. Usuwa tłuszcz, zachowuje kolory.

Czym się różni grzech od żalu?
- Grzech włożyć, a żal wyjąć

Jaki jest najniebezpieczniejszy pocisk na świecie?
- Kobieta: wpada w oko, rani serce, szarpie nerwy, dziurawi kieszeń i wychodzi bokiem.

Jak wygląda pozycja 'na żabę'?
- On leży, jemu leży, a ona rechocze...

Dlaczego Kinga została świętą?
- Bo Bolesław był Wstydliwy!

Z czego składa się węgiel?
- Z samochodu do piwnicy.

Wiecie dlaczego Bill Gates nazwał swoja firmę Microsoft?
- To wie tylko jego żona.

Jak się nazywa rosół z wielu kur?
- Rosół skur....wielu!

Jak nazywa się emeryt pod prysznicem?
- Wapno gaszone.

Papież tego nie używa, a mąż daje żonie?
- Nazwisko.

Co się stanie, jeżeli skrzyżujemy dżdżownicę z jeżem?
- Drut kolczasty.

Jaka jest różnica między pogodą a kelnerem?
- Pogoda nie zawsze dopisuje, a kelner - zawsze.

Kto powiedział: Ostrożności nigdy za wiele?
- Zięć, zamykając na kłódkę trumnę z teściową.

Dlaczego Ziemia jest rodzaju żeńskiego?
- Bo dokładnie nie wiadomo, ile ma lat.

Co to jest? Taniec bobrów.
- Boberek.

Kto mówi wszystkimi językami świata?
- Echo.

Dlaczego skarbonka jest ciągle wkurzona?
- Bo każdy jej wciska swoje trzy grosze

Co powiedział pocisk do lufy?
- Niby pasujemy do siebie jak ulał, a jest pani taka odrzucająca.

Ile możesz zjeść jajek na czczo?
- Jedno, bo drugie nie będzie już na czczo.

Jakiego środka antykoncepcyjnego używa młoda dziewczyna?
- Jeśli może, zaciska nogi, jeśli nie może, zaciska kciuki.

Czemu Adam był najszczęśliwszym mężczyzną?
-Bo nigdy nie miał teściowej.

Jaki jest szczyt namiętności?
- Tak popieścić słup telefoniczny, żeby wszystkie telefonistki zaszły w ciążę.

Dlaczego kogut pieje przez całe życie?
- Bo ma wiele żon i ani jednej teściowej.

Czym się rożni długopis od trumny?
- Wkładem.

Wiecie jaka jest różnica między kaczką a kobietą?
- Kaczka może Ci zafajdać całe podwórko, a kobieta całe życie

Dlaczego w maluchach nie montują wyciszaczy?
- Bo jak się wsiada to się kolanami uszy zatyka.

Jak działają najnowsze ruskie spadochrony?
- Otwierają się przy uderzeniu.

Co to jest: czarne i kopie?
- Cień koparki.

Czym się rożni wróbelek?
- Że ma jedną nóżkę bardziej . [ Smile ]

A po co myje się szklanki?
- Żeby się zmieściło więcej herbaty.

Jak się nazywa syn optyka?
- Synoptyk.

Dlaczego mrówki tak szybko się rozmnażają?
- Bo jeszcze nikt nie wymyślił takich małych prezerwatyw!

Czym się różnią szminki od inżynierów?
- Szminki mamy do ust, a inżynierów do dupy

Co to jest: wisi u sufitu i grozi?
- Żarówka firmy OSRAM!

Co to jest: leży w trawie, nie dycha i nie dwie dychy?
- Trzy dychy.

Dlaczego Rosjanie tak dobrze grają w hokeja?
- Bo po zwycięstwie rewolucji październikowej Lenin zostawił ich na lodzie!

Dlaczego Ala ma Kota?
- Bo Sierotka ma Rysia!

Wiecie czym się rożni seks od klocków Lego?
- Nie? To bawcie się dalej klockami!

Która laska jest najbardziej aerodynamiczna?
- Ta, która nie stawia żadnego oporu.

A czy akumulator może zabić człowieka? (napięcie 12V)
- Zależy z jakiej spadnie wysokości.

Co zrobił Sobieski po objęciu tronu?
- Usiadł na nim!

Co mówi dżem jak się go otwiera?
- "Dżem dobry".

Co wspólnego ze sobą mają pijana kobieta i Fiat 126p?
- I jedno i drugie wstyd prowadzić.

Jaka choroba jest najbardziej niebezpieczna?
- Miłość, bo od razu kładzie do łóżka...

Co powstanie z połączenia dwóch stonóg?
- Zamek błyskawiczny.

Jak można stracić na wadze?
- Kupić wagę za sto tysięcy, a sprzedać za pięćdziesiąt...

A co otrzymamy, gdy do wódki dodamy wody z ogórków?
- Wódkę i zagrychę w jednym!

Co otrzymamy, gdy dodamy do wódki czystej płynu KOP ULTRA?
- Wódkę ULTRA CZYSTĄ.

A wiesz kto wymyślił spodnie?
- Radziecki uczony Iwan Gołodupiec.

Z czego składa się łyżka?
- Z drążka prowadzącego i komory zupnej!

Czym się rożni słoń od parawanu?
- Parawanem można zasłonić, a słoniem nie można zaparawanić...

Co to jest "nic"?
- Pół litra na dwóch.

Jak się nazywa najnowszy gaz szlachetny?
- Dwupierdzian kapusty.

Wiecie, jak zaczynają się przepisy w szkockiej książce kucharskiej?
- Pożycz od sąsiada pól kilo mąki...

Po czym poznać rosyjskiego sportowca?
- Dłubie w nosie oszczepem...

Co można z jednej strony lizać, a z drugiej przyklepywać?
- Znaczek!

Wiecie co dostaje górnik po śmierci?
- 3 dni urlopu, a potem z powrotem pod ziemię...

Czym się rożni Syrenka od krowy?
- Jak Syrenka nawali to stoi, a jak krowa nawali to pójdzie.

Czym się rożnie węgiel kamienny od kamienia węgielnego?
- Tym samym co picie w Szczawnicy od szczania w piwnicy.

Co to jest: białe, pstryk, czerwone?
- Pudelek sąsiadki w sokowirówce.

Co należy zrobić, gdy gołąb napaskudzi na głowę?
- Podziękować Bogu, że nie dał skrzydeł krowom...

Jak się nazywa kobieta (sławna) tańcząca w balecie?
- Prima ballerina!
A facet?
- Prima baleron!

Czym się rożni ryba piła od człowieka?
- Tym, że ryba piła - a człowiek pił, pije i pić będzie!

Co to jest bigos na winie?
- Co się nawinie, to do bigosu!

Czy wiecie czym się rożni komunizm od kolejki linowej w górach?
- Niczym. I tu i tu widoki są piękne, rzygać się chce, a wysiąść nie można.

Jak długo żyje mysz?
- To zależy od kota.

Co to jest łopata?
- Ręczny przenośnik materiałów sypkich.

Państwo w Europie na K?
- Kowalscy.

Wiecie, jak się nazywa wynalazca pisuarów?
- Ley_na_mour!

Co to jest? Najpierw bierze się do ręki, a potem do buzi?
- Papieros.

Jaki okrzyk potrafi obudzić rekina z poobiedniej drzemki?
- Człowiek za burtą!

Jak poznać, czy pasztet zajęczy jest rzeczywiście z zająca?
- Dać komuś do spróbowania. Jak zajęczy, to nie zajęczy, a jak nie zajęczy, to zajęczy

Co powiedział jeż schodząc ze szczotki ryżowej?
- Pozory mylą...

Jaka jest definicja "wymiany opinii"?
- Kiedy idziesz do szefa ze swoją opinią, a wychodzisz z jego.

Kto jest najlepszym matematykiem na świecie?
- Kobieta: dodaje sobie urody, odejmuje lat, mnoży dzieci, dzieli
łoże.

Czy kobieta po 60-tce może mieć prostopadły do ciała biust?
- Tak, jak zmywa podłogę.

Jaka jest największa anomalia fizjologiczno-polityczna?
- Członek z ramienia.

Jak brzmiało AUTENTYCZNE hasło reklamowe polskich prezerwatyw przed wojną?
- Prędzej pęknie Ci serce!

Co robi szklarz, gdy nie ma szkła?
- Pije z gwinta...

Jakie ciastka jedzą hydraulicy?
- Rurki.
A stare dziadki?
- Pierniki.

Co to jest: zielone, czerwone, niebieski a jak podskoczy białe?
- Nie wiesz? Ja też nie ale fajnie zmienia kolory...

Co to jest kapitalizm?
- Wyzysk człowieka przez człowieka.
A co to jest komunizm?
- Na odwrót.

Dlaczego chirurg zawsze operuje w maseczce?
- Żeby nie oblizywał skalpela.

Dlaczego bocian ma czerwony dziób?
- Bo go krew zalewa jak mu się wymawia że przynosi dzieci.

Jaka jest różnica między koniem i koniakiem?
- Taka sama jak między rumem i rumakiem.

Co Miś Uszatek je na kolacje?
- Pora na dobranoc...

Gdzie są najtańsze dziewczyny?
- W Rosji. Co druga to Tania.

Co to jest: Ma 2 kilometry i sra po rowach ?
- Pielgrzymka.

Jakie jest lekarstwo na miłość od pierwszego wejrzenia?
- Spojrzeć drugi raz...

Jak się nazywa mały Turka?
- Miniaturka

Jaka jest najwyższa forma życia zwierzęcego?
- Żyrafa.
knieja
Ten slowniczek jest fajny SmileSmileSmile

Kobiecy slownik do uzytku meskiego:

1.Tak = Nie
2.Nie = Tak
3.Byc moze = Nie
4.Zaluje = Pozalujesz
5.Potrzebujemy = Chce miec
6.Rob jak chcesz = Kiedys mi za to zaplacisz
7.Musimy porozmawiac = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8.Jest mi wszystko jedno = oczywiscie ze mi to przeszkadza idioto
9.Jaki ty jestes meski = Lepiej zebys sie ogolil,umyl i popsikal dezodorantem
10.Ach, jakie piekne kwiaty = Czy ty myslisz wylacznie o seksie
11.Badz romantyczny i wylacz swiatlo = Oczko mi poszlo w ponczosze
12.Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chce sie przeprowadzic
13.Chcialabym kupic jakis drobiazg do domu==Nowe meble, tapety, boazerie...
14.Kochasz mnie = Zaraz cie poprosze o cos drogiego
15.Naprawde mnie kochasz = Dzis zrobilam cos co ci sie na pewno nie spodoba
16.Za minutke bede gotowa = Mozesz zalozyc kapcie, napic sie piwa i poszukac ciekawego programu w tv
17.Musisz sie nauczyc komunikowania = Masz sie po prostu ze mna zgadzac
18.Nic = Wszystko

Slownik meski dla kobiet:

1.Jestem glodny = Jestem glodny
2.Chce mi sie spac = Chce mi sie spac
3.Jestem zmeczony = Jestem zmeczony
4.Moze bys do mnie wpadla? = Kiedy pojdziemy do lozka?
5.Moze bysmy poszli razem do restauracji? = Kiedy pojdziemy do lozka?
6.Moge do ciebie zadzwonic? = Kiedy pojdziemy do lozka?
7.Zatanczymy? = Kiedy pojdziemy do lozka?
8.Nudzi mi sie = A moze poszlibysmy do lozka?
9.Kocham cie = A moze poszlibysmy do lozka juz teraz?
10.Ja tez cie kocham = No, skoro juz to powiedzialem to moze wreszcie poszlibysmy do lozka?
11.Taak, niezla fryzura = Przedtem bylo lepiej
12.Taak, niezla fryzura = I za to zaplacilas 150PLN?!?
13.(W czasie zakupow)Ta jest niezla = Wez wreszcie ktoras z tych kiecek i wracajmy wreszcie do domu.
L1nk
On: No to zacznijmy kochanie. Najpierw usiądźmy sobie wygodnie.
Ona: Dobrze. A teraz powiedz mi jak to się robi? Tyle o tym słyszałam od koleżanek.
On: Najpierw weź go do ręki.
Ona: ALE OBLEŚNE
On: Zapewniam cię, nie ma w tym nic obleśnego. Chwyć go za główkę jedną reką.
Ona: Tak? I co dalej?
On: Tak, a później pociągnij drugą reką.
Ona: Ach tak !?
On: No właśnie, widzisz jak dobrze idzie?
Ona: I co teraz?
On: Teraz possij.
Ona: NO Ty chyba żartujesz?
On: Nie, nie żartuję. Zacznij ssać.
Ona: Obleśne. Naprawdę ludzie tak robią?
On: Tak.
Ona: Jesteś pewny?
On: Tak, mówiłem ci że jestem doświadczony. Dla mnie to nie pierwszy raz. Uwierz mi. Possij chwilę.
Ona: (ssie) Hmmmmmmmm...
On: No i co ?
Ona: Słonawy w smaku.
On: No, to chyba dobre nie?
Ona: Nawet nie głupie. I co teraz?
On: Teraz rozsuwasz nóżki.
Ona: CO, co ty powiedziałeś?
On: Rozsuwasz nogi.
Ona: Tak miałeś na myśli?
On: Tak, tylko musisz bardziej odgiąć nogi bo będzie ciężko dojść. Pokażę ci.
Ona: A, rozumiem.
On: Wlaśnie. I znowu bierzesz go w rączkę.
Ona: Hmmm...
On: Jak go juz wyciagniesz to wsadzasz go do buzi.
Ona: Taaak.
On: Ooo, wlaśnie tak.
Ona: A co zrobic z tym żółtawym? To też się połyka?.
On: Zależy od upodobania. Można połknąć jak się chce.
Ona: Spróbuję....Hmmmm .... PYCHAAA... Sam spróbuj
On: Hmm, no nie głupie.
Ona: ---
On: Popatrz teraz na mnie. Spróbuję wyciągnąć to różowe palcami.
Ona: Ooooo?
On: Czasem są małe problemy. Można sobie wtedy pomóc ustami.
Ona: Hmmmmmmmm
On: Można też trochę possać, to czasami pomaga.
Ona: (ssie) Hmmmmmmmmmmmm
On: Aaa Teraz poszło
Ona: Taaak, czułam.
On: I jak? Smaczne było?
Ona: Muszę się przyznać, że nie głupie.
On: Chcesz więcej?
Ona: Tak, chętnie. Powiedz mi tylko czy to musi być tak cholernie skomplikowane?
On: No, kochanie, ja ci na to nic nie poradzę. Tak się je raki.
matir
Student przychodzi na egzamin z logiki i na bezczelnego pyta
profesora:
- Pan się łapie w tej logice panie Profesorze?
- Oczywiście, co za pytanie.
- To ja mam taką propozycję panie Profesorze, zadam panu pytanie i
jeśli pan nie odpowie stawia mi pan 5, a jeśli pan odpowie wywala mnie
pan na zbity pysk.
- OK. Niech pan pyta
- Co obecnie jest legalne, ale nie logiczne, logiczne ale nielegalne,
a co nie jest logiczne ani legalne?
Profesor nie znał odpowiedzi postawił studentowi 5 i woła swojego
najlepszego studenta i pyta go o odpowiedź Ten mu natychmiast
odpowiada:
- Ma pan 65 lat i jest pan żonaty z 25 letnia kobieta, co jest
legalne, ale nie logiczne.
- Pana żona ma 20 letniego kochanka, co jest logiczne ale nie legalne.
- Pan stawia kochankowi swojej żony 5 chociaż powinien go pan wywalić
na zbity pysk i to nie jest ani logiczne ani legalne

SPRZEDAM FACETA:

Data pierwszej rejestracji: luty 1972r.
Egzemplarz okazowy, duże gabarty, tył lekko zgarbiony, poduszka powietrzna z przodu, ropniak, możliwość jazdy na gazie (zalecane), wrażliwy na pedały, drążek ergonomiczny położony centralnie - prawie niewidoczny, najlepiej posuwa na obwodnicach, na trasie bierze wszystko jak leci.
UWAGA: porządnie stuknięty, dużo pali, problemy z wtryskiem,
niemiłosiernie smrodzi z tylnej rury (Zepsuty Katalizator?),
ZAPAS GUM GRATIS

Pewne małżeństwo zaprosiło na kolację najlepszą przyjaciółke żony. Kolacja udała się znakomicie, śmiali się i rozmawiali we trójke do pózna. Gdy przyjaciółka wychodziła gospodarz zaoferował, ze ją odwiezie do domu. W samochodzie dalej rozmawiali i robiło sie coraz milej. Gdy byli już na miejscu przyjaciółka zaprosiła go na lampkę wina. Wypili całe wino i koniec konców wylądowali w lóżku. O trzeciej nad ranem niewierny mąż mówi:
- O rany! Muszę iść do domu! Żona mnie zabije!
- Masz rację. Kiepska sytuacja - twoja żona to moja najlepsza przyjaciółka... Ale jak ty się jej wytłumaczysz?
- Nie martw się, pożycz mi tylko trochę talku.
- ???
- O nic nie pytaj. Zobaczysz - będzie dobrze.
Przyjeżdża po chwili do domu i drzwi otwiera mu wściekła żona
- Gdzie byłeś !!!
- Kochanie. Bardzo Cię przepraszam. Twoja przyjaciółka jest bardzo miła i bardzo atrakcyjna. Zdradziłem cię z nią. Przepraszam.
Żona patrzy na niego i po chwili wykrzykuje:
- Pokaż ręce! (ręce są całe w talku)
- Nie kłam ŚWINIO! Znowu grałeś z kolegami w kręgle!!!!!

Gość hotelowy schodzi do recepcji i mówi:
- Zasłałem łóżko.
- W porządku - odpowiada recepcjonistka.
A gość:
- Nie bałdzo.

Jak długo należy patrzeć na teściową jednym okiem?
-Tak długo aż się muszka ze szczerbinką zgra.

żona mówi do męża.
Kochanie, co kupimy matce na urodziny?
Wiem, że chciała co coś na prąd. Może krzesło?

Dzwoni telefon, odbiera mąż, chwilę słucha i w końcu zirytowanym głosem mówi:
A skąd ja mam to wiedzieć?? Dzwoń pan do drogówki !
Żona pyta:
Kto dzwonił ??
Nie wiem, chyba jakiś kierowca, pytał, czy droga wolna..



Studenci medycyny mają wykład o rozmnażaniu. Profesor stwierdza:
- Dla przykładu taki byk może odbyć stosunek trzydzieści razy dziennie.
Z pierwszego rzędu odzywa sie studentka:
- Trzydzieści razy dziennie?!
Panie Profesorze mógłby pan powtórzyć głośniej żeby mogli to usłyszec nasi koledzy z ostatnich rzędów?
- Powtórze to jeszcze raz BYK MOżE ODBYć STOSUNEK TRZYDZIEśCI RAZY DZIENNIE !!!
Z ostatniego rzędu odzywa sie student:
- Panie Profesorze,a tego byka dopuszczają cały czas do tej samej samicy?
- Nie, oczywiście, że nie, za każdym razem do innej.
- A mógłby to prof powtórzyc żeby usłyszały to studentki z pierwszego rzędu?!

Ksiądz umówił się z ekstra laską, ale pech chciał, że akurat przypadło mu odprawiać droge krzyżową. Prosi więc wikarego, aby ten go zastąpił.
- Zgoda! Zabaw sie przyjacielu - odpowiada tamten.
- Ale pamiętaj - dodaje pierwszy - abyś nie kończył mszy, zanim ja nie wrócę!
Ksiądz zabawił ponad czas, spóźniony biegiem wraca do kościoła i zdziwiony widzi, że droga krzyżowa jeszcze trwa. Wchodzi do kościoła i słyszy:
- Stacja 158 - Jezus wzięty do wojska. Śpiewamy "Przyjedź
mamo na przysięgę"....

Trzy przyjaciółki spotkały się w knajpie i jak to w knajpie popiły sobie ostro...wracając do domu poczuły mocna potrzeba zrobienia siusiu więc zaszły na pobliski cmantarz. Coś je jednak przestraszyło i na gwałtu rety przez krzaki i groby zaczeły uciekać.
Po tygodniu ich mężowie spotykają się w pubie i po kilku piwach jeden zaczyna się żalić:
- Sluchajcie moja żona mnie zdradza, tydzień temu wróciła do domu w porwanej sukience i bez majtek.
Na co drugi mówi:
- To jeszcze nic, moja nie dość że wróciła w porwanej sukience to bez majtek i bez stanika.
Na co trzeci odpowiada. - Ja to już wogóle mam doła, moja wróciła w porwanej sukience bez majtek bez biustonosza a na szyi miała szarfe z napisem nigdy cię nie zapomnimy... chłopaki z Radomia....

Agent James Bond spotyka się z sexowną agentką Alexią.
- Panie Bond ma pan jakieś nowe gadżety?
- Ależ oczywiście pani Alexio. Oto mój najnowszy zegarek Timemaster 2004. Powie mi o każdym wszystko!
-Tak?? Hahaha nie wierzę!! Niech pan mi to udowodni.
- Jak pani chce, proszę bardzo, właśnie mi pokazuje że pani Alexia nie ma na sobie majteczek!
- Ooo...widzę że się zegarek nie sprawdza panie Bond, mam majtki, mogę nawet je panu pokazać!
- Oj przepraszam, zegarek spieszy się o pół godziny....

Murzyn na kontrakcie w Polsce stracil palec wskazujacy u jednej
reki..(wypadek przy pracy).
Poszedl wiec do zakladowego chirurga z prosba o pomoc. Chirurg
oczywiscie przyjal pacjenta, zbadal miejace po palcu i stwierdzil ze mozliwe jest
przyszycie innego palca. W magazynie jednak byly tylko biale palce...
Murzyn ze rasista nie byl, chetnie zgodzil sie i na bialego paluszka,
wiec chirurg szybko i sprawnie przyszyl go Murzynowi...
Palec blyskawicznie odzyskal sprawnooec, a zadowolony wlasciciel udal
sie w strone domu...
Jadac tramwajem nie mogl sie nadziwic jak szybko i skutecznie palec
zostal mu przyszyty - przygladal nu sie wiec cala droge.
Stojacy obok lekko wstawiony koles widzac to mowi:
- Oho! widze ze Pan kominiarz od dziewczyny wraca...

Do coreczki przyszedl wieczorem kolega w celu nadrabiania
zaleglolci w
biologii, natychmiast zajeli sie nauka w pokoiku na gorze.
Rodzice dziewczyny
ogladali TV na parterze. Po pewnym czasie mama do tatusia:
- "Sprawdz no stary, co te dzieciaki tak cicho tam siedza."
Tatus po chwili podpatrywania przez dziurke od klucza wraca i
mowi:
- "Ucza sie grzecznie."
Po nastepnej godzinie matka znow nalega:
- "Sprawdz no co tam sie dzieje?!"
Tatus po chwili wraca:
- "Ucza sie grzecznie."
Polno w nocy kolega wcia? siedzi u coreczki, mamusia nie mogac
usnac szturcha starego:
- "Stary, ...stary idz sprawdz, bo boje sie o nasza Kasie..."
Ojciec dla swietego spokoju idzie na gore i kuka przez dziurke,
kuka i kuka?! A? w koncu wpada wywalajac drzwi, lapie golego kolesia
za morde i tlucze bez opamietania, krzyczac:
- "Nic matce nie mowilem jak calowales moja corke, nic jej nie
powiedzialem jak ja bzykles, ale teraz, sukinsynu, to mnie
*** - penisa w firanke wycierasz?!"

Jezus zaprasza do gry mojzesza.. gra sie rozpoczyna pierwszy dolek oddalony o 200 yardow zaczyna jezus.. uderza pileczke ciach.. pilka wpada do jeziorka.. mojzesz smieje sie z jezusa ze jest fajtlapa.. na co jezus bierze swoje sandalki idzie po wodzie wyciaga swoja moca pileczke zeby dryfowala uderza drugiego hita z wody pileczka laduje w dolku.. mojzesz niedowierza.. ale czas na jego kolej.. uderza pileczka ta sama sytuacja.. mocne uderzenie pilka leci ale niestety.. pilka wpada do wody.. tym razem to jezus sie cieszy ze wygral ze mojrzesz nie ma szans.. na co mojrzesz bierze laseczzke.. rozstepuje jeziorko wchodzi jak gdyby nigdy nic.. drugi hit i pileczka w dolku.. mija chwilka slysza jakis glos.. patrza a to jakis biedny dziadzius mowi ze wy chlopcy niewygracie ze mna nigdy.. oni na niego patrza jak na cieniasa no coz.. mysla niech sobie dziadek sproboje.. i tak przegra.. dziadek odbija pileczke bardzo lekko bo nie ma sily.. pileczka wrecz wturlala sie do jeziorka.. jezus z mojrzeszem smieja sie do rozpuku z dziadka.. dziadek tez wydaje sie byc zmieszany.. mija 5 min a jezus z mojrzeszem turlaja sie ze smiechu.. nagle plynie ryba zjada pileczke kolejna ryba zjada mala rybe ta duza ryba wyskakuje ponad wode nadlatujacy pelikan zjada rybe leci z nia wysoko .. jakis strzelniczy go w powietrzu stracil.. pelikan spada na ziemi wylatuje mu ryba z dzioba z duzej ryby mala ryba z mordy malej ryby wylatuje pileczka i leciutenko wpada do dolka... dziadek usmiecha sie szyderczo.. a jezus z mojrzeszem patrza jak wryci i niedowierzaja.. nagle mojzesz do jezusa.. ty jezus ja juz kurna z Twoim Ojcem niegram.

Podczas wizyty w Angli Aleksander Kwaśniewski został zaproszony na herbatę do Królowej. Kiedy rozmawiali zapytał ją jaka jest mocna strona jej władzy. Królowa odpowiedziała, iż otacza się inteligentnymi ludźmi.-Po czym rozpoznajesz że są inteligentni? spytał Kwaśniewski.-Cóż, po prostu zadaje im odpowiednie pytanie, odpowiedziała Królowa. Pozwól mi zademonstrować. W tym momencie Królowa bierze słuchawkę i dzwoni do Tony’ego Blaira.-Panie ministrze proszę odpowiedzieć na następujące pytanie. Pańska matka ma dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono pańskim bratem ani siostrą. Kto to jest?-Oczywiście to ja nim jestem, Madam.-Doskonale, odpowiada Królowa, dziękuje bardzo i dobranoc.Odkłada słuchawkę i mówi:- Czy teraz już Pan rozumie, Panie Prezydencie ?? Tak Madam, jestem niezmiernie wdzięczny. Nie mogę się doczekać by zastosować ten sposób. Po powrocie do Warszawy, Kwaśniewski decyduje poddać testowi premiera Leszka Millera. Wzywa go do Pałacu Prezydenckiego i pyta:-Leszku, chciałbym Ci zadać jedno pytanie - Ależ oczywiście, nie krępuj się, jestem gotów Odpowiada Premier.-Posłuchaj twoja matka ma dziecko i twój ojciec ma dziecko, ale nie jest ono twoim bratem ani ssiostrą. Kto to jest ??- Czy mógłbym się zastanowić i wrócić z odpowiedzią ?? Kwaśniewski zgadza się i Miller wychodzi. Natychmiast zwołuje zebranie klubu parlamentarnego SLD, po czym głowią się nad zagadką przez kilkanaście godzin, ale nikt nie wpada na rozwiązanie. W końcu, w akcie desperacji, Miller dzwoni do Janusza Korwina – Mikke i przedstawia mu problem:-Niech pan posłucha, jak to może być: pańska matka ma dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono pańskim bratem ani siostrą. Kto to jest ?? (łebski z niego facet, myśli Miller. Studiował cybernetykę, na pewno znajdzie odpowiedź...). Mikke odpowiada bez zastanowienia:-To ja, oczywiście. Uradowany Miller wraca biegiem do Pałacu Prezydenckiego, odnajduje Kwaśniewskiego i krzyczy:-Mam, mam !! Wiem kto to jest !! To Janusz Korwin – Mikke !!.Źle idioto !!........ to Tony Blair!

Pozdro ... hehehe
knieja
Oficjalna Lista Kup:

64. - Zmaza nocna
Słodko śpisz.
Nagle budzisz się i czujesz, że skręca Ci kichy.
Nieprzytomny szybko lecisz do kibla, zdejmujesz nachy, patrzysz a tu kleks...

63. - Kredka
Warunki:
1) kibel z tak zwaną półką;
2) minimalna długość kupy 150mm;

Wsparta o półkę osuwa się po pośladku rysując na nim kreskę...

62. - Szach Mat
Zdarza się w toaletach publicznych. Wchodzisz do kabiny, podnosisz klapę, patrzysz - a tu Szach (czyli kupa). Sięgasz do spłuczki, ciągniesz, a tu Mat (czyli nie chce spłynąć...)

61. - Osama Bin Laden (sabotażysta)
Zdarza się w toaletach publicznych. Wchodzisz do kabiny, podnosisz klapę, patrzysz - pusto. Siadasz, zaczynasz wyciskać a gdy klocek jest już w połowie, nagle pojawia się On - Bin Laden (nagle coś wypływa z wody...).

60. - Bomba atomowa
Wyskakuje wraz z pierdnięciem tak potężnym,że trzeba zbierać szczątki klopa i myć brązową podłogę.

59. - Intercity
Klocek naładowany owsikami.

58. - Nawałnica
nie powstrzymany atak srania, często poprzedzony silnym, nagłym bólem brzucha i nieprzyjemnym wierceniem w okolicach zwieracza. Objawia się skondensowanym i połączonym działaniem trzech czynników : małej gęstości materiału, silnych i szybkich wybuchów gazów oraz ogólnym porażeniem układu nerwowego (dreszcze, nie kontrolowane mrużenie powiek, silny zacisk dłoni i stające dęba włosy)

57. - Piegus
Kiedy puszczasz serię kilku dużych bąków podczas rozwolnienia, wstajesz i widzisz, że klozet jest cały w malutkich kropkach.

56. - Marzyciel
Kloc, po którym popadasz w stan błogości tak wielki, iż nawet nie masz ochoty się podcierać.

55. - Surfer
Dowolny rodzaj stałego stolca wypuszczony podczas spuszczania wody.

54. - Wind Surfer
Zwykły Surfer natychmiast poparty wielkim, długim bąkiem.

53. - Pan Kleks
Nagła salwa niepowstrzymanego śmiechu i Pan Kleks rozmazuje ci się po gaciach. Innymi słowy popuściłeś.

52. - Nocny Marek
Cóż 2.30 w nocy, biały klozet, przymrużone od światła powieki, ogromny wysiłek i efekt pozostawiający na ogół wiele do życzenia.

51. - Jaś Fasola
Jeden lekki bobek, za którym spada wielki olbrzym.

50. - Kingkong
Jest tak olbrzymie, że aż wyłazi z muszli, uciekasz w popłochu z kibla bez podcierania się i ze spuszczonymi gaciami.

49. - Bez wyjścia
Właściwie jedyny efekt godzinnego siedzenia na kiblu to przeczytanie kilka razy tej samej gazety, oczywiście jeśli umiesz czytać.

48. - W potrzasku
Wychodzi tylko do połowy i nie chce się ani cofnąć, ani nie chce iść dalej.

47. - Brunet wieczorową porą
Robione przed snem, tak czarne jak górnik po całym dniu pracy pod ziemią, że zastanawiasz się co jadłeś w trakcie dnia (w ostateczności idziesz do Cyganki, żeby ci to powiedziała).

46. - Tequila Sanrise
Kiedy siadasz na kiblu, po powrocie o wschodzie słońca do domu, po zakrapianej alkoholem imprezie.

45. - Klejnot
Jak już skończysz i spojrzysz, wpadasz w taki zachwyt, że aż żal Ci je spuścić.

44. - Mumia
Oklejone niestrawionym makaronem lub wrzucone do muszli zawinięte w papier toaletowy to co się przykleiło do tyłka.

43. - Speed
Lecisz do kibla w stylu Bena Johnsona i równie szybko pozbywasz się z siebie wszystkiego.

42. - Piękna i Bestia
Pierwsza seria idzie tak gładko, że jesteś pod wrażeniem, ale już w następnej serii zalewasz to odrażającą mazią.

41. - Coś
Po zrobieniu i przyjrzeniu się, stwierdzasz, że nie jest nawet podobne do kupy.

40. - Flip i Flap
Pierwsze po tygodniu abstynencji klozetowej, które rozmiarami zajmuje pół muszli, a drugie cienkie jak makaron po dzisiejszym obiedzie.

39. - Quo vadis? (Dokąd idziesz?)
Kiedy po wstaniu z sedesu widzisz jak spływa po zewnętrznej warstwie muszli, lub w ogóle znajduje się już poza nią.

38. - Ptaki ciernistych krzewów
Masz wrażenie, że wytoczyłeś kaktusa o czym świadczą również ślady krwi na papierze toaletowym.

37. - 101 Dalmateńczyków
Seria "kozich bobków" po zjedzeniu zbyt dużej ilości makowca.

36. - Psy
Robisz, wstajesz, spoglądasz do muszli na to co zrobiłeś i jedyne na co cię stać to wykrztuszenie z siebie "O kurwa!".

35. - Rambo (vel Tora! Tora! Tora!)
Walisz taką serię małymi kulkami, że zabijasz nawet zarazki.

34. - Wysłannik przyszłości
Świeżo zjedzony obiad. Jeszcze nawet nie zdarzyłeś go przetrawić, a ono uparło się żeby wyjść.

33. - Płonący wieżowiec
Walisz tyle, że aż czujesz jak dotyka twoich pośladków, przy tym pali cię w tyłek tak, jakby w muszli eksplodowała cysterna z benzyną.

32. - Egzorcysta
Odrażająca ciecz, która paskudzi całą muszlę i wręcz się z niej wylewa. Ściekając po jej ściankach układa się w szyderczy uśmiech szatana oznajmiający, że to jeszcze nie koniec. Pozostaje modlitwa, żebyś to przeżył.

31. - Trzy kolory
Wielobarwne w jednym kawałku.

30. - Milczenie owiec
Siadasz na kiblu i stać Cię jedynie na stękanie przypominające zarzynanie owiec, a efektów brak.

29. - Niesforna Zuzia
Prosisz, błagasz, krzyczysz, a ono i tak nie chce wyjść

28. - Rocky 5
Zanim zdążysz jeszcze przykucnąć, jednym potężnym uderzeniem - jak mistrzowski prawy prosty - powalasz kupę na deskę, ale klozetową.

27. - Nigdy niekończąca się opowieść
Siedzisz na muszli cały dzień i masz wrażenie, że nigdy się to nie skończy.

26. - Titanik
Siadasz na muszli, nawet nie zdążysz się napiąć, a już słyszysz plusk wody i wszystko ginie w otchłani.

25. - Polowanie na Czerwony październik
Rozrywa dupsko, że aż leje się krew, leży na dnie muszli i nie chce ani wypłynąć, ani spłynąć dalej, a Ty za wszelką cenę chcesz je zatopić szczotką klozetową.

24. - Przeminęło z wiatrem
Poprzedzone potężnym pierdnięciem, a reszta tak błyskawiczna jak zupki Knorra.

23. - Kursk
Twarde i ciężkie, błyskawicznie idzie na dno kibla.

22. - Przylgnięte
Kiedy chcesz się podetrzeć, ono czeka na brzegu...

21. - Sen
Kiedy nie byłeś w kiblu przez dwa tygodnie, to jest to kupa, o którym dosłownie śnisz

20. - Kackupa
Następuje rankiem po pijackiej nocy. Najbardziej zauważalne są znaki ześlizgiwania się po dnie muszli.

19. - Wybuch
Poprzedzone puszczeniem bąka tak potężnym, że po wypróżnieniu sprawdzasz, czy na muszli nie ma pęknięć.

18. - Anal intruder
Wychodzi do połowy, wraca, wychodzi, wraca...

17. - Och, jak chciałbym się załatwić
Kiedy chcesz, ale wszystko, co możesz, to puścić bąka kilka razy.

16. - Szampańskie
Masz takie zatwardzenie, że kiedy korek się odblokuje, wypływa gazowana ciecz.

15. - Pochodnia
Tak pali dupsko, że przysiągłbyś, że jest łatwopalne (zazwyczaj zdarza się rankiem po zjedzeniu ostrej potrawy.

14. - Zasadzka
Nigdy nie zdarza się w domu, lecz zazwyczaj na imprezie, lub w czasie jazdy na snowboardzie. Jest rezultatem próby puszczenia bąka, ale ostatecznie kończy się zabrudzeniem majtek.

13. - Kozie bobki
Wychodzi w zgrabnych, okrągłych porcjach. Właściwie nigdy się nie kończy, a człowiek sam przestaje z nudów.

12. - S-klasa
Nie śmierdzi.

11. - Mokry pośladek (vel Uderzenie mocy)
Wychodzi tak szybko, że spadając do wody ochlapuje ci dupsko.

10. - Płynne (vel Egzorcysta)
Żółto-brązowa ciecz wystrzeliwuje i opryskuje całą muszlę.

9. - Boa (vel Kłoda)
Tak długie, że boisz się spłukać bez wcześniejszej fragmentacji za pomocą szczotki.

8. - Gołota
Wypada zanim jeszcze dobiegniesz do kibla.

7. - Spławik
Kiedy jesteś w kiblu publicznym, w kolejce czekają dwie osoby, spuszczasz wodę dwa razy, ale batonik nadal pływa po powierzchni.

6. - Betonowe
Zostawiasz po dwóch tygodniach niechodzenia do kibla.

5. - Powracająca fala
Kiedy się załatwisz i podciągniesz spodnie, zdajesz sobie sprawę, że musisz jeszcze raz...

4. - Gazowe
Jest głośne i każdy w zasięgu słuchu śmieje się z Ciebie.

3. - Duch
Mógłbyś przysiąc, że wyszło, ale nie ma go w kiblu.

2. - Czyścioch
Czujesz, że wyszło, widzisz je w kiblu, ale nie zostawia śladów na papierze toaletowym.

1. - Mokre
Podcierasz się 50 razy, ale wciąż czujesz, że trzeba jeszcze raz, więc musisz włożyć trochę papieru do majtek, żeby się nie pobrudziły.
ibix
Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Bank z torbą pełną pieniędzy. Podeszła do stanowiska i poprosiła o prywatną rozmowę z prezesem banku, gdyż chciała otworzyć konto, a "proszę zrozumieć, chodzi o wielką sumę pieniędzy". Po długotrwałych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkać się z prezesem, bo w końcu nasz klient - nasz pan. Prezes spytał o kwotę, jaką starsza pani zamierzała wpłacić. Ona zaś odpowiedziała, że chodzi o 50 milionów EUR. Po czym otworzyła torbę, żeby go przekonać, iż tak jest w rzeczywistości. Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniędzy.
- Szanowna pani, jestem zaskoczony ilością pieniędzy, jaką ma pani przy sobie! Jak pani tego dokonała?
- Całkiem prosto. Zakładam się.
- Zakłada się pani? - pyta prezes - Ale o co?
- Cóż, o wszystko co możliwe. Na przykład mogę się z panem założyć o 25.000 EUR, że pańskie jaja są kwadratowe! Prezes zaśmiał się głośno i powiedział:
- Przecież to śmieszne! W ten sposób nie mogłaby pani nigdy tak dużo zarobić.
- Cóż, przecież powiedziałam, że w ten sposób zarobiłam moje pieniądze. Byłby pan gotowy założyć się ze mną?
- Ależ oczywiście! - odpowiedział prezes (w końcu szło o kupę pieniędzy) - zakładam się, o 25.000 EUR, że moje jaja nie są kwadratowe.
Starsza pani odpowiada:
- Zakład stoi, ale ponieważ stawką są duże pieniądze, czy mogę przyjść jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, żeby sprawdzić naocznie i przy świadku?
- Jasne - prezes wykazał zrozumienie.


Całą noc był prezes niesamowicie nerwowy i spędził wiele godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajdują się w swojej dotychczasowej formie. Z jednej i drugiej strony. W końcu przy pomocy głupiego testu osiągnął 100-procentową pewność. Wygra ten zakład.


Następnego ranka o 10.00 przyszła starsza dama ze swoim prawnikiem do banku. Przedstawiła sobie obu panów i powtórzyła, iż chodzi o zakład, którego stawką jest 25.000 EUR. Prezes zaakceptował zakład, iż jego jaja nie są kwadratowe. W celu przekonania się o tym fakcie, poprosiła go dama o opuszczenie spodni. Prezes opuścił spodnie. Starsza pani nachyliła się, spojrzała uważnie i spytała ostrożnie, czy może dotknąć jaj.
- No dobrze - odpowiedział prezes - 25.000 EUR są tego warte i mogę zrozumieć, że chce się pani do końca przekonać. Starsza pani ponownie się nachyliła i wzięła "piłeczki" w swoje dłonie. Wtedy zauważa prezes, że prawnik zaczyna uderzać głową w ścianę.
Prezes pyta więc kobietę:
- Co się stało z tym pani prawnikiem?
- Nic, założyłam się z nim tylko o 100.000 EUR, że dzisiaj o godz. 10.00 będę trzymała w dłoniach jaja prezesa Deutsche Bank...
Pavcio
Pare fajnych fotek z politykami:







knieja
Między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim miał się rozegrać turniej bokserski. Jednak dzieć przed turniejem zawodnik radziecki złamał sobie rękę podczas treningu. Na to jego trenerzy sobie myslą:
- "Jeśli nikogo nie postawimy na ringu, to co sobie pomyślą o nas Amerykanie! Musimy kogoś niezwłocznie znaleźć!".
I poszli szukać. Patrzą, a tu Iwan orze pole. Trenerzy podeszli do niego i mówią:
- Iwan, jak wytrzymasz jedną rundę na ringu bokserskim, to dostaniesz 100 dolarów.
- Ano, wytrzymam... - odparł Iwan.
Nadszedł dzień rozgrywki. Trenerzy radzieccy ustawili Iwana na ringu i obserwują. Walka się rozpoczęła. Iwan stoi pośrodku i rozgląda się, bo przecież tu tak kolorowo, światełka, kamery, pełno ludzi, wszyscy patrzą się na niego. Tylko jakis facet lata dookoła niego i bije go po twarzy.
Koniec rundy pierwszej. Trenerzy radzieccy podbiegli do Iwana i mówią:
- Iwan, jak wytrzymasz drugą rundę, to dostaniesz 200 dolarów!
- Ano, wytrzymam.
Rozpoczęła się runda druga. Iwan znowu się rozgląda dookoła, bo nigdy w życiu nie był na zawodach bokserskich. I znowu jakis facet lata i bije go po twarzy.
Koniec rundy drugiej. Radzieccy trenerzy podbiegają do Iwana i mówią: - Iwan, jak wytrzymasz trzecią rundę, to dostaniesz 500 dolarów!
- Wytrzymam, wytrzymam.
Runda trzecia. Iwan znowu się rozgląda i znowu jakis facet biega dookoła niego i bije go po twarzy.
Koniec rundy trzeciej. Bardzo podekscytowani trenerzy podbiegają do Iwana i z entuzjazmem i proponują: - Iwan, jak wytrzymasz czwartą rundę, to dostaniesz 1000 dolarów!
- Teraz, k**** nie wytrzymam! Teraz mu wpier****! - odpowiada Iwan.
skoczek_2002
1.Siedzi Baca na drzewie.
Piłuje sobie gałąź na której siedzi.
Idzie Turysta.
-Baco nie piłuj bo spadniesz - mówi.
-Nie nie spadne- odpowiada Baca.
Turysta odszedł. Kiedy był już na horyzoncie baca spiłował gałąź.
Spadł na ziemię.
-Co to prorok czy coś ??

2.Bace oskarżono o nielegalne posiadanie broni.
Sędzia w sądzie pyta bacę.
-Co ma baca na obronę ??
-Czołg w stodole
knieja
Dyrektor pyta nową sekretarkę:
- Czy w poprzedniej pracy spotkało panią coś strasznego?
- Nie. A dlaczego pan pyta?
- Bo zauważyłem, że pani się strasznie boi pracy.

***

- Co słychać u twojej żony?
- Uczę ją chodzić.
- A cóż jej się stało?
- Odkąd sprzedałem samochód stwierdziłem, że zapomniała, biedaczka, jak się chodzi...

***

Chłopak z miasta ożenił się z dziewczyną ze wsi, lecz bardzo wstydził się jej wiejskiej wymowy. Postanowił wysłać ją do Ameryki, aby tam nabyła manier, a przede wszystkim nauczyła się po "miejsku" mówić.
Po kilku tygodniach dziewczyna wraca. Wychodzi z samolotu i woła do męża:
- Heloł bejbi! Heloł bejbi!
- O, proszę, jak ładnie! - myśli mąż.
A ona krzyczy dalej:
- Heloł bejbi! Juści jezdem nazad!

***

W gospodzie Jasiek pije z kumplami wódkę. W pewnej chwili pryknął! Wie, że to nie wypada, więc wstaje i mówi:
- Wyjdę na chwilę na dwór, bo mi od tego siedzenia noga zdrętwiała.
- No, no - przytakują kumple. - Aż se musiała od tego siedzenia pierdnąć!
jasiek
Caryca Katarzyna szukała wytrawnego kochanka, lecz żaden z kandydatów nie wytrwał dłużej niż 50 orgazmów. Katarzyna była niepocieszona. Wkrótce jednak dowiedziała się ze w dalekiej syberyjskiej puszczy mieszka młody drwal, który może zaspokoić każda kobietę. Udała się Katarzyna do owego drwala i mówi:
- Albo zaspokoisz mnie 100 razy, albo mój kat zetnie ci głowę.
Drwal się zgodził i wspólnie z caryca odliczali kolejne orgazmy drwala:
- 1, 2, 3, ..50, ........,90, ..... Katarzyna już nie wytrzymuje, ale drwal mówi miało być 100, to będzie 100, i liczą dalej. Gdy doszło do 99 orgazmu Katarzyna kłamiąc krzyczy:
- 100!
- Nie, 99 mówi drwal.
- 100, według moich rachunków jest już setny raz.
- Caryco, mówi drwal, ja jestem człowiek prosty, ale uczciwy, pogubiliśmy się w rachunkach więc zaczynamy od nowa!

************

Maryśka pisze list do przyjaciółki:
"...Mój Stasiek, to chyba jakiś zboczeniec. Ciągle chce mnie pieprzyć! Wystarczy, że się schylę, on mnie bierze od tyłu. Zaczynam prać - bierze mnie od tyłu, zamiatam podłogę - bierze mnie od tyłu, zmywam naczynia - bierze mnie od tyłu! Mówię ci, koszmar. Całuję - Maryśka.
P.S. Przepraszam za niewyraźne pismo, bo Stasiek..."

************

Pewna kobieta przechodziła obok domu publicznego, gdzie odbywała się wyprzedaż sprzętów. Kupiła papugę w klatce, przyniosła ją do domu. Klatka była przykryta płachtą, którą kobieta podniosła.
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama - odzywa się papuga.
Kobieta szybko zakryła z powrotem klatkę płachtą. Po jakimś czasie ze szkoły przychodzą córki i dopominają się, aby im pokazać papugę. Matka postanawia zaryzykować i odkrywa klatkę:
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama i nowe panienki...
Klatka zostaje z powrotem zakryta. Przychodzi z pracy mąż i też chce widzieć papugę. Kobieta postanawia dąć jej ostatnia szansę i odkrywa klatkę:
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama, nowe panienki, tylko Zygmuś ten sam stary, wierny klient...
skoczek_2002
Jasiu mówi do taty:
-Tatusiu chyba musze iść do okulisty.
-Dlaczego synku ?- zapytał zdziwiony tata.
-Bo od roku nie widziałem swojego kieszonkowego!!!!!
katarn
Zajrzyjcie na www.hss.pl
Rejestracja płatna (SMS), ale warto.
skoczek_2002
Ja wolę darmowe !!!!!!!!!!!!!!
jasiek
chyba darmowo... nabijac posty :]


Na egzamin z logiki studentka przyszła bardzo wydekoltowana i w mini. Myślała, że pójdzie jej jak z płatka. Weszła do sali, profesor zadał jej kolejno trzy pytania, na które nie znała oczywiście odpowiedzi. Wdzięczyła się za to strasznie, więc w końcu zdenerwowany profesor wpisał jej dwóję i wywalił za drzwi.
Na korytarzu kumple od razu pytają jak poszło. Ona na to:
- Ten alfons wpisał mi dwóję!!!
Profesor usłyszał to przez uchylone drzwi, wybiegł na korytarz i poprosił ją o indeks. Przepisał ocenę na trzy i powiedział:
- Może i ja jestem alfons, ale o swoje dziwki dbam.

******

Studenci wybrali się na egzamin. Czekają pod drzwiami sali, nudziło im się więc zaczęli się bawić indeksami - czyj indeks zatrzyma się bliżej ściany. Tylko że jednemu to nie wyszło zbyt dobrze, bo zamiast w ścianę trafił indeksem pod drzwi, i do sali w której siedział egzaminator. Przeraził się okrutnie, ale za chwilę indeks wyleciał z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4.0 Ucieszył się, no więc koledzy postanowili wrzucać dalej. Kolejny dostał 3.5, następny 3.0. W tym momencie zaczęli się zastanawiać... Kolejna ocena wydawała się dosyć jednoznaczna (2.5 nie wchodziło w grę). Wreszcie jeden postanowił zaryzykować. Wrzuca indeks... Czeka... Nagle otwierają się drzwi, staje w nich egzaminator:
- Piątka za odwagę!

******

Egzamin z medycyny z rozpoznawania narządów. Na stole przed egzaminatorami skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wkłada rękę, rozpoznaje nerkę, wyjmuje ją, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w końcu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie może nic rozpoznać, w końcu mówi:
- Kiełbasa!
- Panie jaka kiełbasa, czyś pan zwariował?!
- No przecież mówię, że kiełbasa.
- Proszę wyjąć.
Student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawiają dać mu w końcu 5, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego:
- Panie docencie, czym myśmy wczoraj tą wódkę zagryzali?!
elektronik
Zatrzymuje się samochód na sejmowym parkingu. Wychodzi facet. Podchodzi ochroniarz.
- Co pan tu parkuje?! Nie wolno!
- Dlaczego?!!
- Tu kurna sejm... tylko ministrowie, politycy, posłowie.
- Nie szkodzi włączyłem alarm. Very Happy
skoczek_2002
Nauczycielka w wywiadzie dla pisma o nauczycielach.
-Co pani sądzi o swojej klasie ? - zapytała dziennikarka.
-Bardzo dobra - odpowiedziała nauczycielka.
-Mają jakieś uzdolnienia ? - zadała kolejne pytanie dziennikarka.
-Tak. Są bardzo muzykalne. Strasznie grają mi na nerwach - odrzekła nauczycielka...
Galar
Nauczycielka przedstawia nowego ucznia w Amerykańskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii
Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historia. Kto mi powie czyje to słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"?
W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Suzuki podnosi rękę i mówi:
- Patrick henry, 1775 w Filadelfii.
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedział: "Państwo to ludzie, ludzie nie powinni ginąc"?
Znowu Suzuki:
- Abraham Lincoln, 1863 w Waszyngtonie.
Nauczycielka patrzy na uczniów z wyrzutem:
- Wstydźcie się. Suzuki jest Japończykiem zna amerykańska historie lepiej niż wy!
Nagle słychać czyjś głośny szept:
- Pocałuj mnie w dupę, pieprzony Japończyku.
- Kto to powiedział!? - Krzyknęła nauczycielka.
Na to Suzuki podnosi rękę i recytuje:
- Generał mac Artur, 1942 w Guadalcanal, oraz Li Lacocca, 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze.
- Suzuki to kupa gówna! - słychać głośny krzyk sali.
Na co Suzuki:
- Valenino Rossi w Riona Grand Prix Brazili, 2002 roku.
Klasa szaleje nauczycielka mdleje. Nagle otwierają się drzwi i wchodzi dyrektor:
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem.
Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budżetowej w Warszawie w 2003 roku.
jasiek
Za krzakami na autostradzie skrył się patrol policji. Wszyscy jadą bardzo szybko i po kolei płacą mandaty. W pewnej chwili przejechała wolno syrenka i policjanci postanowili dać jej kierowcy nagrodę okrągłą stówkę.
- Co pan zrobi z tą nagrodą? - spytali.
- Wreszcie zrobię prawo jazdy - odpowiedział.
- Niech pan go nie słucha, on jak sobie mocno popije zawsze gada od rzeczy - wtrąciła żona.
Babcia:
- A mówiłam ci Stasiu, że kradzionym autem daleko nie zajedziesz!
Na to dziadek wychodzi z bagażnika:
- Czy to już Austria?!


***


Pewien facet pierwszy raz miał trafić za kratki i miał wielkiego stracha przed więziennym życiem i obyczajami. Poradził się więc adwokata, jak ma się zachować w kiciu. Adwokat doradza:
- Wejdziesz śmiało do celi, popatrzysz odważnie i powiesz: "Kopsnij szluga dla pasera, bo cię paser sponiewiera". Wtedy od razu wszyscy nabiorą respektu i będą wiedzieli, że jesteś gość.
Facet postanowił posłuchać adwokata, bo co innego mu pozostało. Wchodzi do celi, strażnik rygluje drzwi, a na pryczach banda oprychów patrzy na niego groźnym wzrokiem. Na to facet rzuca tekst:
- Kopsnąć szluga dla pasera, bo was paser sponiewiera!
Chwila napięcia, po chwili ze wszystkich prycz wyciągają się łapska, a w każdej paczka fajek. Tylko w kącie siedzi jakaś postać i nie zwraca na nowego lokatora celi uwagi. Na to facet już pewny siebie i rozluźniony ciągnie dalej:
- A ty gnojku nie częstujesz? Coś ci nie pasuje?!
- Ja nie częstuję, bo ja tutaj jestem cwelem.
- Taaa?! To zapamiętaj sobie cwaniaczku - od dzisiaj JA tutaj jestem cwelem!
brqsl
Wiosenna piosenka polityczna

Wiosna rozpanoszyła się na dobre i pewnie wkrótce rozpocznie się
poświąteczne grillowanie. A przy grillu - wiadomo - piwko i polityka.
Panowie! A może by tak połączyć przyjemne z pożytecznym i trochę pośpiewać?

ENDRIU: (na melodię `Autobiografii' Perfectu)
Miałem sporo lat gdy usłyszał o mnie świat
W Parlamencie jest nasz klub
Ktoś megafon wniósł
Wymyśliłem kupę bzdur
I mówiłem to, com chciał
Powiedzieli mi, że kłopoty mogą być
Ja im że poparcie mam
A w sobotnią noc jest blokada, brona, szkło
Jakże się chciało żyć

THE PLATFORMERS:
Było nas trzech, w każdym z nas inna krew
Ale jeden przyświecał nam cel:
Za kilka lat mieć u stóp cały świat
Wszystkiego w bród
Alpagi łyk i dyskusje po świt
Niecierpliwy w nas ściskał się duch
Ktoś dostał głos, z partii wyleciał ktoś
Coś działo się

UNIA WOLNOŚCI: (próbują coś zaśpiewać, ale nic nie słychać)

GIERTYCH (na melodię `Słodycze' Golców):
Gdy widzę lewicę to kwiczę
A oczy mi świecą jak znicze

GIERTYCH BOYS:
Gromnice! Gromnice!

GIERTYCH:
I dobrze o tym wiesz
Wrażliwość mam jak zwierz
Obrażę się, gdy tylko tylko chcesz

Nie jem Rydzy, bo boję się strucia
Religijnego uczucia
To moje lapidarium:
Bóg, Ojczyzna... Honorarium

CZARNY RYDZ: (na melodię `Rudy rydz' sł. Bocheński, muz. Klimczuk)
Rudy rudy rudy rydz
Taka piękna sztuka
Rudy rudy rudy rydz
Ciągle Żydów szukam
Rudy rudy rudy rydz
Tracę popularność
Rudy rudy rudy rydz
Marność wszystko marność

UNIA WOLNOŚCI: (próbują coś zaśpiewać, ale nic nie słychać)

BYŁY CZŁONEK SLD WYRZUCONY Z PARTII PO WYBORACH:
(na melodię `Jak zapomnieć` Jeden OsiemL)

Ile dałbym by zapomnieć cię
Wszystkie głosowania które są na `nie' bo chcę
Nie myśleć o tym już, zdmuchnąć wspomnienia
Niczym zaległy kurz, tak już

Znowu widzę partię przed swoimi oczami
Znowu zasnąć nie mogę owładnięty marzeniami
Wszystko poświęcam myśli, że byliście kiedyś blisko
Kiedy czułem was obok wtedy czułem że mam wszystko
Tyle zostało po mnie tylko wy i setki wspomnień
Ile dałbym za to by móc o tym już zapomnieć
Patrzycie jak odchodzę chociaż chciałbym się odwrócić
Będę myślał ile dałbym komuś kto by czas zawrócił

BYŁY WYBORCA SLD DO MILLERA: (na melodię`Żałuję,że cię znałam' Flinty)
Żałuję, że cię znałam
I że głosowałam
Bo nie wart jesteś żadnej łzy, nie chciałeś wierzyć mi
Żałuję, że cię znałam
I że głosowałam
I powiem to, choć szkoda słów, że będziesz kiedyś sam
Całkiem sam i bez żadnych szans

BMW[1] SLD: (skandują)
Dać mu szansę!
Dać mu szansę!

MILLER DO SWOJEGO ŚMIGŁOWCA: (na melodię `Lepszy model' K.Klich)
Znów się zepsułeś i wiem co zrobię
Zamienię cię na lepszy model
Nie pozostawiasz mi wyboru
Na lepszy model zmienię cię
Pożytku z ciebie nie ma tu żadnego
Dłużej nie

WYBORCA:
Widzę tu pewną analogię :>

BMW SLD DO WODZA: (na melodię `Acidland' Myslovitz)
Nie poddaj się
Bierz stołek jaki jest
I pomyśl że
Na drugi nie masz szans

UNIA WOLNOŚCI: (próbują coś zaśpiewać, ale nic nie słychać)

ENDRJU PONOWNIE ŁAPIE MIKROFON: (na melodię `Ziomal's Attack')
Yo, yo, to moja nawijka
To moje życie, moje problemy

Balcerowicz musi odejść
Tam gdzie słońce nie dochodzi
Problemów to nie rozwiąże
Ale życie nam osłodzi
Mam w kieszeni więcej blantów
Niż w Parlamencie jest palantów
Przegraliśmy ostatnią głosowania turę
Bo pół partii poszło zdawać maturę
Jak nie zdadzą bez dania racji
Wyleję gnojówkę pod Ministerstwem Edukacji
Przy naszych członkach konkurencja blednie
Wkrótce wszyscy będziemy mieli średnie
Mamy władzę w rękach kiedy jesteśmy w kupie
W oczach mamy kurwiki a społeczeństwo w d...

TYMCHOWICZ:
Ciiii!

PRZEDSIĘBIORCA: (na melodię `Nie płacz, kiedy odjadę' Marino Mariniego)
Nie płacz kiedy odjadę
Płacić gdzie indziej podatki
Zostawię wam dług publiczny
Spakuję swoje manatki

OLECHOWSKI:
Stój!

THE PLATFORMERS: (na melodię `Stokrotka')
Gdzie strumyk płynie z wolna
Rozsiewa zioła Wink maj
Platforma rosła wolna
A z nimi istny raj
Platforma rosła wolna
A z nimi istny raj
Ach, istny raj

"W tym raju wkrótce będziesz
Jeśli wybierzesz mnie
Reformy liberalne
Chętne wdrożymy je"

CHÓR POLITOLOGÓW: (ze śmiechu nie mogą śpiewać)

PSL: (na melodię `Uciekła mi przepióreczka')
Uciekła nam popularność w proso
A my za nią nieboraczki boso
Trzeba by się socjologa spytać
Czy pozwoli popularność schwytać

CHÓR: (na melodię `Szła dzieweczka')
Szła Rywinka do Michnińka
Od czerwonego
A ha ha
Od czerwonego
A ha ha
Od czerwonego

Napotkała mikrofona
Bardzo czułego
A ha ha
Bardzo czułego
A ha ha
Bardzo czułego

Gdzie jest ten korytarz, co leci w pionie?
O czym rozmawia władza na stronie?
Znalazłem sensację o grubej mamonie
Grupę co władzę ma na swoim łonie

ZŁOŚLIWY:
A ludzi po drugiej stronie :>

MILLER:
To prowokacja!
Nie czujecie nosem pisma?

JAKUBOWSKA:
Lub czasopisma?

UNIA WOLNOŚCI: (próbują coś zaśpiewać, ale nic nie słychać)

POL: (na melodię `Gdybym miał gitarę')
Gdybym miał wyborców
To bym na nich lał
Za te piękne naiwne duszyczki
Korale, paciorki bym dał

Winiety nie przeszły
Skuteczność dobra rzecz
Zwłaszcza gdyby choć raz w życiu
Odrobinę jej mieć

POLSKA KLASA POLITYCZNA: (na melodię `O mój rozmarynie')
O elektoracie, rozwijaj się
O elektoracie, rozwijaj się
Pójdziesz znów do urny
Przecież jesteś durny
Zagłosujesz

A kiedy ci powiem `pocałuj mnie'
A kiedy ci powiem `pocałuj mnie'
Pójdziesz topić smutki
W półlitrówce wódki
Nie obalisz mnie

A gdy z opozycją zmienię się miejscami
A gdy z opozycją zmienię się miejscami
Zapomnisz mi grzechy
Dasz powód do uciechy
Pośmiejemy się

ELEKTORAT: (nie skomentował, bo akurat oglądał serial w telewizji)

SMUTNY FILOZOF: (na melodię `Odpowie ci wiatr')
Przez ile lat ludzie giąć będą kark
Nie wiedząc, że niebo jest tuż
Przez ile łez, ile bólu i skarg
Przejść trzeba i przeszło się już
Jak blisko śmierć musi przejść obok nas
By człowiek zrozumiał swój los?

Odpowie ci wiatr wiejący przez świat
I ty swą odpowiedź rzuć na wiatr



konkretne... i czas taki w sam raz Smile
Laughing Laughing Laughing Laughing Laughing Laughing Laughing Laughing Laughing Laughing Laughing Laughing Laughing Laughing Laughing Laughing Laughing Laughing
pokemon
Są sobie dwa koty, jeden stary drugi młody. No i stary lubi sobie od czasu do czasu na kotki pochodzić. Młody też by chciał, ale stary go zbywa, że wpierw musi dorosnąć. Ale młody nudzi i nudzi, aż w końcu stary zgodził się wziąć go ze sobą na ruchanie kotek. Idą sobie po dachu i widzą, że niedaleko na balkonie seksowna kotka się wygrzewa. Stary mówi do młodego:
- Rób to co ja.
Bierze rozbieg i skacze. Niestety rozbieg był za krótki, i stary kot zawisł łapkami na krawędzi balkonu. Młody stwierdził, że widocznie tak trzeba i tez skoczył i zawisł obok starego. Wiszą i wiszą i wiszą... W końcu stary mówi:
- Ja juz dłużej nie mogę. Spadam!
I spada. A młody na to:
- A ja jeszcze sobie trochę porucham.

*************************************************************

Młody hipis wsiada do autobusu i zauważa młodą i bardzo ładną zakonnicę. Siada więc koło niej i pyta czy nie chciała by z nim uprawiać seksu.
- Nie! - odpowiada zakonnica. - Jestem poślubiona Bogu. - Wstaje i zmieszana wysiada na następnym przystanku.
Kierowca autobusu, który słyszał całe zamieszanie odwraca się i mówi:
- Jeśli naprawdę chcesz się z nią przespać to mogę ci powiedzieć jak.
- Nawijaj! - odpowiada hipis.
- Ona codziennie chodzi o północy na cmentarz na nocne modlitwy. Wystarczy, że ubierzesz się w białą szatę z kapturem, obsypiesz brodę świecącym (fluorescencyjnym) proszkiem, wyskoczysz znienacka i powiesz, że jesteś Bogiem!.
Tak też hipis zrobił. Przebrał się, wyskoczył zza na nagrobka i powiedział, że jest Bogiem i chce się przespać z zakonnicą.
Zakonnica zgodziła się bez gadania ale poprosiła żeby był to stosunek analny bo musi ona pozostać dziewicą. Hipis zgodził się a gdy skończył zrzucił kaptur i krzyknął:
- Ha, ha, jestem hipisem!
- Ha ha! krzyknęła zakonnica. Jestem kierowcą autobusu!

*************************************************************

Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty".
Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek.

- Dzień dobry, madame, ja jestem...
- Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka.
- Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuję się w dzieciach...
- Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
- No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę można się wyluzować...
"Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i Harry'emu nic nie wychodziło..."

- Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu...

Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija dalej:

- Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...

Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...

- Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!
Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy współpracy...

- Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta
Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...

- Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..?

- Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal...

No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do roboty.

- STATYW ?

- No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale nosić... Proszę pani! Proszę pani!
Jasna cholera, ZEMDLAŁA

*************************************************************

http://www.funny-games.biz/smoke-kills.html

*************************************************************

http://www.funny-games.biz/sunshiny-day.html
jasiek
- Jasio spóźniłeś się na lekcję, co masz na usprawiedliwienie?
- Pewna pani zgubiła sto złotych.
- I co, pomogłeś jej je znaleźć?
- Nie stałem i trzymałem je pod nogą, czekając, aż odjedzie!!

************************************************************

Jasio miał już 5 lat, a jeszcze nic nie mówił. Pewnego dnia mama podaje mu obiad, a Jasiu wrzeszczy:
- A gdzie kompot?!!!
Mama zdziwiona:
- Jasiu, to ty umiesz mówić.
- Umiem - odpowiada Jasio.
Mama:
- To dlaczego dotąd nic nie mówiłeś.
- Bo zawsze był kompot!

************************************************************
Jasio zza drzwi łazienki woła do mamy:
- Mamo! Jaką koszulkę mam dzisiaj ubrać?
- Z krótkim rękawkiem, a czemu pytasz?
- Bo nie wiem dokąd mam umyć ręce...

************************************************************
Pani w szkole pyta Jasia:
- Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki i Norwid?
- Nie wiem. A czy pani wie kto to był: Zyga, Chudy i Kazek?
- Nie wiem - odpowiada nauczycielka.
- To co mnie pani swoją bandą straszy?

************************************************************
- Jasiu dlaczego spóźniłeś się na lekcję?
- Bo użądliła mnie pszczoła.
- Pokaż!
- Nie mogę!
- Usiądź!
- Też nie mogę!

************************************************************
pokemon
Pan Bóg rozdawał długość życia... Na początku przyszedł człowiek. Bóg dał mu 20 lat. Człowiek oczywiście się obruszył, co tak mało, on chce więcej, ale Bóg był nieugięty. Następnie przyszedł koń. Bóg dał mu 40 lat. Na to koń: "Boże, na co mi 40 lat? Ciągle haruję w pocie czoła, nie mam chwili wytchnienia... daj mi 20 lat, a resztę dołóż człowiekowi". Bóg chwilę pomyślał i dodał człowiekowi 20 lat... Następnie przyszła krowa. Bóg dał jej 40 lat. Na to krowa: "Boże, nie znasz mojego losu? Ciągle tylko mnie gnają na pastwisko i doją mleko. Skróć mi cierpienie do 20 lat, a resztę dołóż człowiekowi". Bóg ponownie przychylił się do prośby i dodał kolejne 20 lat człowiekowi. Następnie był pies. Bóg także chciał mu dać 40 lat, ale słysząc narzekania psa, jak to on ma źle, w budzie zimno, mało karmią... dał mu 20 lat a pozostałe dodał człowiekowi. I tak: Przez pierwsze 20 lat człowiek żyje jak człowiek Przez następne 20(20-40) haruje jak koń Następnie(40-60) doją go jak krowę I w końcu 60-80 jest niepotrzebny jak pies..

************************************************************

Samolotem lecą Polak, Rusek i Niemiec.
Rusek wystawia rękę przez okno i mówi:
- Jesteśmy we Francji bo dotknąłem czubka wieży Aifla.
Następnie rękę wystawia Niemiec i mówi:
- Jesteśmy w Polsce, bo dotknąłem czubka Pałacu Kultury i Nauki.
Po pewnym czasie rękę wystawia Polak i mówi:
- Jesteśmy w Rumunii, bo ktoś zachrzanił mi zegarek.
Kudlaty
Amerykańskie sondy potwierdziły istnienie prymitywnej cywilizacji na Marsie, więc jankesi postanowili wysłać ekspedycję powitalną. Zabrali ze sobą cukierki, batony, gumy do żucia, czekoladę i broń z demobilu. Gdy rakieta wylądowała pośród tłumu nieufnie spoglądających zielonych tubylców, z megafonu popłynęły słowa prezydenta USA skierowane do bratniej ludności Czerwonej Planety obiecujące przyjaźń, współpracę, profity i sojusz wojskowy. Po przemówieniu załoga stanęła przed drzwiami gotowa otworzyć je i wpaść w ramiona Marsjan. Okazało się jednak, że delegacja zielonych zaspawała im właz. Kosmici rozeszli się, zostawiając rakietę na pastwę losu.
Na trzeci dzień przechodzący Marsjanin zastukał w rakietę:
- Jest tam kto?
- Taaaaak! - zakrzyknęli gromko astronauci.
- Czemu tam siedzicie?
- Przecież nas zaspawaliście, a my mamy dla was prezenty. Każdy z was coś dostanie, wypuść nas - błagał kapitan wyprawy.
- He, he, to spawanie to taki nasz zwyczaj. Ale jak byli tu Polacy, to poradzili sobie z włazem w pięć minut.
- Co? Polacy już tu byli?
- Byli i tak jak wy mieli dla nas prezenty.
- Co takiego oni mogli wam dać?
- Nie wiem dokładnie, co to było, bo akurat byłem w pracy, ale nazywało się to "wpi**dol'' i wszyscy to dostali.
pokemon
Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podać bilet do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego zwrócić - "Ty", czy "Pan"? Autobus jest ekspresowy. Jeśli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, że jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety - moja żona i moja kochanka. Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jadę. Znaczy, że jedzie do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków - Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz w delegacji...
- Panie Piotrze, mógłby mi pan skasować bilet?

************************************************************

Facet kupił domek jednorodzinny i z tej okazji postanowił urządzić impreze. Przyszło sporo ludzi, większość zabrała ze sobą swoje psy. Wpuścili je do ogrodu. Po jakimś czasie jak juz wszyscy byli nieźle pijani, wyszli sobie do ogródka żeby się przewietrzyć. Nagle doberman jednego z gości przybiega i trzyma w pysku małego białego pudelka, całego w piachu. Facet patrzy przerażony na tego psa i mówi:
-Boże, co ja teraz zrobię !? Przecież to jest pudel mojego sąsiada, on go niedawno kupił, to jeszcze szczeniak był...
Jeden z gości wpada na pomysł:
-To możemy zrobić tak: my tego psa umyjemy, wysuszymy, postawimy do budy i wyjdzie, że niby pies mu zdechł.
Jak pomyśleli tak zrobili. Następnego dnia do faceta przychodzi jego sąsiad i mówi:
-Panie, ale tu się dziwne rzeczy dzieją! Pies mi zdechł, ja go zakopałem, a teraz patrzę- czysty w budzie siedzi...
spider89
O Jasiu i Małgosi

Jaś mówi do Małgosi:
Wejdź na krzaczek to ci dam lizaka!!
-Mama nie pozwala.
-Proszę.
- No dobrze.
W domu.
-Mamo Jaś mi dał lizaka za to że weszłam na krzaczek.
-Małgosiu Jaś widział twoje majteczki!!
Znowu.
-Małgosiu wejdż na krzaczek to dam ci 2 lizaki!!
-Mama nie pozwala.
-Proszę!!
-Dobrze.
I weszła.
-Małgosiu Jaś znowu widział twoje majteczki!!
Znowu.
-Małgosiu wejdż na krzaczek!!
-Mama nie pozwala!!
-Proszę!! Dam ci za to lizaki i to 3!!
-Dobrze.
W domu.
-Małgosiu Jaś widział twoje majteczki!!
- Ale mamo ja wykiwałam Jasia. W ogóle nie założylam majteczek!!

Tata, Jaś i Malgosia pojechali na wakacje. kiedy dojechali na miejsce i weszli do pokoju w ktorym mieli mieszkac, okazalo sie, ze jest tylko 1 lozko piertowe. Tatus wiec powiedzial ze dzieci beda spac na gorze, a on na dole. Kiedy nadszedl wieczor Jas spytal Malgosie:
-Malgosiu zrobimy to dzisiaj w nocy???
Malgosia odpowiedziala:
-tak!!tak!!
na to Jas jej powiedzial:
-OK! Malgosiu to zrobimy tak: jak cie bedzie bolalo to bedziesz mowila pączek to tatus sie nie kapnie o co chodzi
-Dobrze Jasiu.
Kiedy nadeszla noc i tata juz zasnal Jas zabral sie do rzeczy:
-Pączek
-Pączek, pączek
-Pączek, pączek, pączek
-Pączek, pączek, pączek, pączek
Nagle tata sie obudzil:
-E, wy sku*wysyny, jedzcie tam szybciej te pączki bo mi lukier na glowę kapie!

Przybiega Jasio na stacje benzynową i mówi:

-Do pełna karnister poprosze!!

Na to sprzedawca odpowiada:

-A po co ci to??

-Bo moja szkoła już przygasa!!!

Na przyjęciu Jasio krzyczy do mamy:
-Mamo sikać mi sie chce!!!!
Mama na to
-Jasiu nie mów tak brzydko przy gościach od tej pory mów gwizdać!
Po przyjęciu Jasio spał z ciocią. Budzi się i krzyczy
-Ciociu gwizdać mi sie chce!
Na to ciocia
-nie gwiżdż bo wszystkich pobudzisz
-Ale mi sie tak bardzo, ale to bardzo chce!
-Nie gwiżdż bo wszystkich pobudzisz
-Ale mi sie tak bardzo, ale to bardzo, ale to bardzo chce sie gwizdać!
-no dobrze, gwizdnij mi do ucha...

Jasio wraca ze szkoły, taki zadowolony!
I spotkał pare zakochany na ławce którzy się całowali!
Jasio krzyczy:
Tak nie ładnie!
Chłopak go zlał
Jasio wraca do domu z płacze i mama się pyta co się stało:
Jasio na to:
spotkałem pare zakochanych i krzyczałem tak nie ładnie!
Mama na to:
Mogłeś powiedziec że do siebie pasują!
Jasio na drugi dzień wraca ze szkoły i widzi faceta który idzie ze świnią i krzyczy:
Jesteście do siebie podobni!
Facet go zlał!
Jasio wraca do domu z płaczem, a mama się pyrta co się stało
Jasio na to:
Spotkałem faceta ze świnią i krzyczałem: jesteście do siebie podobni!
Mama na to: Mogłeś powiedzieć czy panu pomuc!
Jasio wraca na trzeci dzień ze szkoły i widzi jak facet sra w krzakach i mówi:
Może panu pomóc!?

-Jasiu dostal od mamy 50 zl. z ktorych musial zrobic zakupy i reszte pieniedzy oddac na stol...
-W drodze do slepu zobaczyl cudownego misia za 50 zl.
-Kupil tego misia i wrocil do domu...
-Mama widzac zakup Jasia zdenerwowala sie i kazala mu go sprzedac...
-Jas poszedl do sasiadki,wszedl do domu i zobaczyl ja w lozku z obcym facetem...
-Nagle zabrzmial dzwonek do drzwi..
-Zaskoczona sasiadka wrzucila Jasia razem z kochankiem do szafy
-Jasio powiedzial:
-Kup pan misia...
-Kochanek:
-Nie kupie...
-Jasio:
-Kup pan misia bo bede krzyczal...
-Kochanek kupil misia i sytuacja powtorzyla sie kilka razy...
-Jasio zadowolony wrocil do domu z zakupami na caly tydzien,misiem i wysoka reszta...
-Mama zdziwiona stwierdzila,ze chlopak bank obrabowal i kazala mu sie wyspowiadac...
-Jasio poszedl do kosciola,wszedl do konfesionalu i mowi:
-Dzien dobry.Ja w sprawie misia...
-Spierdalaj.Juz nie mam pieniedzy!

Wink
pokemon
Zajączka i Niedźwiedzia powołali do wojska.
Czekają na rozmowe kwalifikacyjną.
Wreszcie kolej zajączka.
Niedźwiedź mówi:zajączek, zapamiętaj sobie pytania i odpowiedzi, to mi później je powiesz, ja je później powiem i pójdziemy do tego samego oddziału.
Zajączek Wchodzi, siada i go pytają o różne rzeczy. Zajączek zawsze odpowiada NIE WIEM. Aż na końcu, wyciągają z lewej górnej szuflady cegłe i pytają co to jest. No to zajączek na to CEGŁA. Zajączek wychodzi i mówi: do piechoty sie dostałem. Mówi misiowi wszystkie pytania i mówi że w lewej górnej szufladzie jest cegła. No to mis wchodzi, zawsze odpowiada NIE WIEM. No to pytają: A co ty misiu wogóle wiesz ???
Na to misiu: Że w lewej górnej szufladzie jest cegła.
Misiu wychodzi. Na to zajączek:
-I co, i co ???
-lipa, wzieli mnie do wywiadu.

************************************************************

Jadą zakonnice na rowerach po wybojach. W pewnym momencie przełożona mówi:
- Dość luksusów! Zakładać siodełka!

************************************************************

Przychodzi chłopak do spowiedzi:
-Proszę księdza upawiałem sex oralny.
-O ciężki grzech. A z kim?
-Nie mogę księdzu powiedzieć.
-Może z Kryśką od Zarębów?
-Nie
-A może z Kaśką od Kowali?
-Nie
-Powiedz bo rozgrzeszenia nie dostaniesz!
-No naprawdę nie mogę proszę księdza.
-To może z Zośką od Graboszy?
-Nie
-Idź nie dam Ci rozgrzeszenia.
Wychodzi chłopak z kościoła czekają na niego kumple:
-I co? Dostałeś rozgrzeszenie?
-Nie. Ale namiarów parę mam
jasiek
Rozmawiają dwie serdeczne przyjaciółki:
- Jak ci się podobało moje zdjęcie?
- Świetnie. Właśnie tak powinnaś wyglądać.
- Na tym zdjęciu jetem zupełnie niepodobna do siebie!
- Więc powinaś być wdzięczna fotografowi!

***************************************************
Dyrektor pyta nową sekretarkę:
- Czy w poprzedniej pracy spotkało panią coś strasznego?
- Nie. A dlaczego pan pyta?
- Bo zauważyłem, że pani się strasznie boi pracy.

***************************************************
Czemu ten pluton tak krzywo stoi?!? - pieni się kapral.
- Bo ziemia jest okrągła - mówi jeden z żołnierzy.
- Kto to powiedział?!?!
- Kopernik.
- Kopernik wystąp!
- Przecież umarł.
- Czemu nikt mi o tym nie zameldował?

***************************************************
Na zajęciach z balistyki major oblicza wartość sinusa kata nachylenia działa, otrzymując 2.5. Zaintrygowany szeregowy protestuje - major po krótkim namyśle odpowiada:
- Sinus kata w warunkach bojowych osiąga wyższe wartości!

***************************************************

Profesor mówi do studenta:
- Nie zaliczę panu roku. Ani razu nie był pan na zajęciach.
- Niech da mi pan szansę!
- Przykro mi.
- A gdybym tak wszedł na ścianę, przespacerował się po niej i zszedł spowrotem na ziemię, da mi pan 3?
- Co pan wygaduje, przecież to niemożliwe!!!
Jednak po dłgich namowach profesor zgadza się. Student, ku ździwieniu profesora, wchodzi na ścianę i spaceruje po niej tak, jakby chodził po ziemi. Profesor kiwa z niedowierzaniem głową, jednak obietnicy zamierza dotrzymać i bierze do ręki indeks. Uczeń jednak mówi:
- A gdybym wszedł na sufit, zrobił na nim parę fikołków, "spadając" spowrotem na sufit, dostanę 4?
Profesor nadal nie wierzy w możliwości studenta, jednak i teraz dał się przekonać. Student zrobił co mówił, a profesor nadal mocno ździwiony bierze się za wpisywanie oceny.
- A jeśli wejdę teraz na stół i obsiusiam pana, a pan pozostanie mimo wszystko suchy, postawi mi pan piątkę?
Profesor jest już wyraźnie zaciekawiony wyczynami studenta, więc się zgadza. Student wchodzi na stół, wyjmuje małego, po czym sika na profesora. Jednak tym razem nic nadzwyczajnego się nie stało i profesor jest cały mokry. Uczeń na to:
- Nooooo, niech zostanie czwórka.
pokemon
- Muszę zwolnić swoją sekretarkę...
- Czemu?
- Jest strasznie głupia i nic nie wie!
- Ja niestety nie mogę zwolnić swojej. Ta z kolei wie za dużo...

************************************************************

http://techno.pl/forum/viewtopic.php?p=37766#37766

************************************************************

Był Polak, Niemiec, Rusek. Diabeł mówi:
Kto skłoni słonia Bombaja żeby powiedział "nie" ten będzie nieśmiertelny.
Poszedł Niemiec: Słoniu słoniu powiedz nie. Słoń milczy.
Poszedł Rusek: Słoniu słoniu powiedz nie. Słoń milczy.
Poszedł Polak i mówi:
E, słoniu Bombaju chcesz dostać dechą po lewym jaju?
-Nie!!!
Bluszczyk
Hrabia tańczy z hrabiną. nagle w czasie tańca hrabina pierdnęła. Chcąc zatuszować sprawę, przytula się do chrabiego i mówi:
- drogi harbio, to co się przed chwilą stało niech zostanie między nami.
Na to hrabia:
- fuj, niech to sie lepiej w cholerę rozejdzie.


Ten sam starszy hrabia mówi do Jana:
- Janie, będę się kochał z hrabina. Ty będziesz trzymał świece i nam przyświecał.
Zatem hrabia zaczął się dobierać do hrabiny, ale nie te lata i już nie bardzo wychodzi. Mówi wiec do Jana.
- Janie, ty zadowolisz hrabinę, a ja teraz będę trzymał świece.
Zatem Jan kocha hrabinę, a ze jest rzęski i młody, hrabina jest wniebowzięta.
Nagle hrabia wali Jana świeca przez łeb:
- Widzisz tępaku, tak się świece trzyma!!!


Leży hrabia z hrabina w łóżku. Nagle dzwoni na Jana:
- Janie, podaj mi prezerwatywę!
Jan przynosi prezerwatywę na złotej tacy i podaje hrabiemu. Ten:
- Nie te, durrrniu! Te z herbem!
Kudlaty
Studentki medycyny zdawały egzamin. Profesor je odpytujący z wiedzy mówi do pierwszej:
- Proszę pani. Pani wiedza właściwie się nie liczy, mnie interesuję czy umie pani logicznie myśleć. Zadam więc pani zagadkę, jeśli pani zgadnie to pani zdała, a jeśli pani nie zgadnie to przykro mi, bez względu na pani wiedze będzie 2.
- Słucham zagadki panie profesorze
- Co to jest. To co ma pani między nogami plus 4 litery i ma z tego wyjść ziele.
Studentka po chwili namysłu:
- Nie wiem. Naprawdę nie wiem.
- Nie zdała pani.
- A co to było? Niech pan chociaż zdradzi tajemnicę.
- Dziurawiec. Wchodzi druga studentka. Słyszy te sama gadkę i wreszcie zagadkę:
- Co to jest. To co ma pani między nogami plus 2 litery i ma z tego wyjść potrawa.
- Studentka po chwili namysłu:
- Nie wiem. Naprawdę nie wiem.
- Nie zdała pani.
- A co to było? Niech pan chociaż zdradzi tajemnice.
- Szparagi.
Wchodzi trzecia studentka. Słyszy te sama gadkę i wreszcie zagadkę:
- Co to jest. To co ma pani miedzy nogami plus 2 litery i ma z tego wyjść kwiatek.
- Studentka po chwili namysłu:
- Nie wiem. Naprawdę nie wiem.
- Nie zdała pani.
- A co to było? Niech pan chociaż zdradzi tajemnice.
- Krokus.
- Wie pan co? Wobec powyższego ja mam dla pana propozycję. Teraz ja zadam panu zagadkę. Jeśli pan zgadnie to ja rzeczywiście nie zdałam, ale jeśli pan nie zgadnie to wpisuje mi pan piątkę.
Profesor kochał zagadki i przystał na to. Studentka więc pyta:
- Co to jest. To co ma pan między nogami plus 2 litery i ma z tego wyjść naczynie na ten kwiatek
Profesor po chwili namysłu:
- Nie wiem. Naprawdę nie wiem. Gratuluję piątka, ale błagam niech pani powie co to takiego?
- Flakon.



Przychodzi biedak to domu Bacy i jego małżonki,którzy właśnie leżą na łóżku i wydają się spać i głośno pyta:
-czy moge tutaj zjeść,wypić i przespać się
ale niestety biedak nie usłyszał odpowiedzi i powtórzył głoscniej
-czy moge tutaj zjeść,wypić i przespać się
mimo głosnego tonu nadal nikt mu nie odpowiadał a że stół w domu był bogato obstawiony biedak zjadł wszystko i zadaje pytanie
-czy moge sie jeszcze napoić i przespać ?
ale odpowiedzi nie usłyszał wiec sam pozwolił sobie na napojenie
jednak zachciało mu się spać i niemal krzkiem mówi
-czy moge się u was przespać
ale odpowiedzi nie słyszy
w tym momencie kładzie się do łóżka w którym lezy baca z żona a jak wiadomo biedak śmierdzi i żona na zapach odoru kicha
baca:
- hehehe..przegrałaś zakład ty gasisz światło


Idzie dwóch dziadków po schodach na 9 pietro: Franek i Józef.
Są na ósmym piętrze. Józef mówi do Franka, ze ma dwie wiadomosci: dobrą i złą. Franek stwierdził, że ma zacząć od dobrej. Więc Józef mówi " Jesteśmy już na ósmym piętrze. Franek pyta:"A ta zła?" Józef odpowiada: " Pomyliliśmy bloki !!!

Bajka o Wielkanocy: Miałam Ci ja męża. Ale luja!!!

Bajka o dźwigu: Zamknij drzwi guwniarzu !!!

Bajka o selerze: Se leżę i se pierdzę !!!

Bajka o komiku: Oko mi kurwa wydłubali !!!

Pedałzgwałcił zakonnice. Na posterunku ( już po całym dniu) policjant mówi: " Ja już bym Pana puścił, ale niech Pan mi jedno powie. Dlaczego Pedał gwałci Zakonnice?" A pedał na to: " Panie władzo. Ja myślałem, że to Zorro!"

Idzie babka od koleżanki w nocy przez cmentarz. Wystraszona jest już w połowie cmentarza. Nagle zauważa faceta w kapeluszu. Pyta go: " Mógłby mnie Pan przeprowadzić przez cmentarz?" A on na to:"Nie ma sprawy". Idą już idą. A kobieta się pyta: "A PAn się tak w nocy nie boi chodzić po cmentarzu". A on odpowiada: "Jak żyłem, to się bałem."

Umarła facetowi teściowa i chciał kupić trumne. Poszedł do sklepu i poprosił o najtańszą trumnę. Sprzedawca powiedzał mu cenę a gosciu: " Panie zmarła mi teściowa, proszę coś tańszego" Sprzedawca zaoferował mu trumne bez malowania. "To jeszcze za drogo mówi gostek" W pewnym momencie sprzedawca się wkurzył i powiedział: " To proszę przywież teściową, to dorobimy uchwyty..."
pokemon
Na swiatlach zatrzymuje sie nowiutki Mercedes i prykoczaca Syrenka.
Kierowcasyrenki opuszcza szybe (uik,uik,uik) i puka w szybe
merca(puk,puk).
Kierowca merca opuszcza szybe (bzzzzzzzt) i pyta:
- Czego?
- No nie ma pan moze jakis kaset video, bo bym se cos obejrzal na
satelicie
leca same smieci...?
- Nie mam. [skad ten ma wideo w syrence???]
Nastepnego dnia sytuacja sie powtarza. (uik,uik,uik) (puk,puk,puk)
(bzzzzzzzt)
- Czego tym razem?
- A ma pan moze jakies kielbaski? Grilla robie z przyjaciólmi i
wyczyscilismy juz lodówki...?
- Nie mam. [jaki kurwa grill w syrence???]
Kierowca Mercedesa ciezko ugodzony w swoje ego postanowil rozbudowal
samochód o bajery z Syrenki.
Spotykaja sie na swiatlach.
(bzzzzzzt)
(puk,puk,puk) (uik,uik,uik).
Kierowca merca pyta:
- No moze pan chce kielbaski, chlebek na grilla. Mam cala najlepsza
kolekcje wideo i inne rzeczy,
co tylko panu trzeba.
- Kurwa, to po takie gówno mnie pan z wanny wyciagal???

************************************************************

Jedzie facet BMW i złapał gumę.
Zatrzymał się na poboczu i zmienia koło.
Podjeżdża mercedes wysiada gościu i się pyta: - Co pan robi?
- Odkręcam koło - odpowiada facet.
Ten z mercedesa bierze kamień wali w szybę i mówi:
-To ja wezmę radio.

************************************************************

Pewien dżentelmen biegnie co tchu do toalety, czuje,że za chwilę zrobi w spodnie...
Gdy dociera na miejsce oczom jego ukazuje się najgorszy z możliwych w takiej
sytuacji koszmar: Przed męskim WC kolejka na 30 metrów.Długo się nie zastanawiając
pędzi do damskiej toalety: -Błagam niech mnie pani wpuści, bo zaraz będzie bardzo źle!!
- prosi pisuardessę.
Babcia klozetowa ulitowała się, ale ostrzega: -Niech pan pod żadnym
pozorem nie naciska czerwonego guzika!! Szczęśliwy facet ląduje w kabinie i z
wielką ulgą załatwia swój interes. Siedzi sobie, spogląda rozanielony
przed siebie i widzi trzy przyciski - niebieski, zielony i czerwony.
Zaciekawiony naciska niebieski i czuje przyjemne łaskotanie i delikatne
pocieranie a za chwilę głos z głośnika informuje:

- Pupa umyta....

Super!- myśli facet. Ale te babeczki mają tutaj bajer, muszę wypróbować
zielony i bez namysłu naciska zielony guzik. Rozlega się cichy szum,
czuje ciepłe powietrze owiewające pośladki a głos informuje:

- Pupa wysuszona.....

Ej! To fantastyczne!- myśli sobie. Co jest ukryte pod
czerwonym guzikiem? Na pewno ukoronowanie tych przyjemności!
Naciska więc uśmiechnięty czerwony guzik i nagle czuje nieprawdopodobny
ból, a głos informuje:

- Tampon wyjęty!!!
- Thank you.
Bluszczyk
W domu na wsi, o 6 rano budzi sie matka, bierze wiadro i idzie wydoic krowe. Wchodzi do stodoly a tam: krowa rozjebana, krew, flaki itd.
Krowa - zywicielka rodziny nie zyje, wiec matka sie powiesila.
Budzi sie corka, widzi - nie ma wiadra, matka pewnie doi krowe.
Wchodzi do stodoly, a tam krowa rozjebana, krew, flaki i matka wisi.
Wiec ona nabija sie na widly.
Budzi sie ojciec, nie ma wiadra pewnie zona doi krowe. Wchodzi do stodoly, a tam krowa rozjebana, krew flaki, zona wisi, corka nabila sie na widly, wzial wiec wedke i idzie na ryby.
Zlowil zlota rybke i ona mowi do nie:
-Spelnie twoje 3 zyczenia, ale musisz mnie przedtem 50 razy przeleciec.
Wiec ojciec zaczyna. Po jakims czasie i pokilkunastu "razach" serce nie wytrzymuje i ojciec umiera.
Budzi sie syn, widzi wiadra nie ma - matka pewnie doi krowe. Wchodzi do stodoly, a tam krowa rozjebana, krew flaki, matka wisi, siostra nabila sie widly, nie ma wedki - ojciec poszedl na ryby. Idzie wiec nad rzeke.
Widzi martwego ojca i zlota rybke, ona do niego:
-Przelec mnie 50 razy, a spelnie twoje 3 zyczenia.
-To moze 100 razy?
-Moze byc.
-Albo 150?
-Nie ma sprawy.
-A moze 200 razy?
-Prosze bardzo
-A nie pekniesz jak krowa?
Kudlaty
Jest dwóch kolesi w knajpie, piją piwo i gawędzą. Mówi jeden do drógiego:
- Stary, widzisz te laskę pod oknem?
- Taaa.. Fajna dupa! Zagadaj do niej!
- niee, co ty, oleje mnie.

tak go namawiał i namawiał. Wreszcie laska poszła do kibla. Na to ten drógi mówi do pierwszego:
- Teraz, poszła do kibla, idź i jak wyjdzie, to zagadaj!
- nooo... doobra!

Poszedł w kierunku kibla, aż nagle wychodzi laska... Ziom podchodzi do niej:
- Yyy... Cześć... -Srałaś?
knieja
A teraz pare dowcipow o Faffarze:

Fąfara spotyka na ulicy kolegę z pracy idącego pod rękę z jakąś kobietą.
- Czy możesz mi przedstawić tę damę?
- To Kinga, moja druga żona!

- A co się stało z pierwszą?
- Została w domu!

Fąfara wraca do domu pijany. Żona wrzeszczy:
- Codziennie wieczorem wracasz pijany!
- Jesteś niesprawiedliwa! Ciągle ganisz mnie za to, że przychodzę do domu pijany, a jeszcze nigdy nie pochwaliłaś mnie za to, że wychodzę trzeźwy!

Fąfara przychodzi do fryzjera i siada w fotelu. Podchodzi do niego mały Jasio z brzytwą w ręku. Przerażony Fąfara krzyczy do kierowniczki:
- Proszę pani! Nie życzę sobie, aby ten maluch mnie golił!
- Niech mu pan pozwoli! Tak mnie prosił... Przecież dziś jest Dzień Dziecka!

Fąfara spotyka na ulicy kolegę i mówi:
- Ładny garnitur! Nieźle wyglądasz!
- Prowadzę sporą agencję towarzyską.
- To pewnie nieźle ci się powodzi?
- Tak, ale początki były ciężkie. Zaczynaliśmy bardzo skromnie: moja żona, moja córka i teściowa...

Fąfarowa pyta córkę:
- Czy chłopcu, z którym byłaś dziś na randce cały czas mówiłaś "nie", jak ci kazałam?
- Tak, mamo.
- A co on ci proponował?
- Pytał na przykład: "Czy nie przeszkadza ci, że cię tutaj dotknę?", albo: "Czy nie przeszkadza ci, że tutaj cię pocałuję?".

I jeszcze kilka o fryzjerach:

Kowalski pyta kolegę:
- Czy twoja żona jest brunetką, czy blondynką?
- Trudno powiedzieć. Dwie godziny temu poszła do fryzjera i jeszcze nie wróciła.

- Jaka jest różnica między Urzędem Skarbowym a zakładem fryzjerskim?
- W Urzędzie Skarbowym golą dokładniej.

Po ogoleniu klienta fryzjer mówi:
- Gotowe. Płaci pan 8 złotych.
- Jak to? Przed goleniem mówił pan, że będzie kosztować 5 złotych!
- Tak, mówiłem, ale musi pan dopłacić za trzy opatrunki, które panu założyłem na rany.
pokemon
Przy barze spotkali się Francuz, Niemiec, Amerykanin i Polak. Dyskusja
zeszła na temat patriotyzmu i padło pytanie, z czego każdy jest dumny.
Francuz mówi:
- Ja jestem dumny z naszych kobiet - są symbolem seksu i elegancji na
całym świecie.
Na to Niemiec:
- Ja jestem dumny z naszych rzemieślników, a zwłaszcza stolarzy - robią
najlepsze meble na całym świecie.
Amerykanin:
- Ja jestem dumny z CIA - wie co, gdzie, kiedy i z kim na całym świecie.
Wreszcie Polak:
- A ja jestem dumny z siebie - dziesieć lat temu kochałem się z jedną
Francuzką na niemieckim stole, a CIA nie wie o tym do dzisiaj!
krzychu
nie umiem opowiadać kawałów ale spóbuje Smile taki co ostatnio słyszałem :]

Do pewnego chłopaka przychodzi list od firmy Durex.
Treść listu:
"Szanowny Panie Piotrze,
Doszliśmy do wniosku że Pana życie jest błędem w naszym produkcie. Chcemy wyeliminować wszelkie błędy i przepraszamy za kłopoty. Prosimy o wstawienie się do naszej firmy w celu uśpienia"

:]
krzychu
Spotykają się dwie blondynki, Jedna mówi:
- Jaka jest twoja ulubiona pozycja?
- Na pieska!-Odpowiada druga.- A twoja?
- Na rodeo
- A co to za pozycja?
- Jadę faceta, nagle mówię mu mu że mam AIDS i liczę ile się utrzymam!


Wiocha, zacofanie, Jasiu chcial bzyknąć Małogosie, ta sploszona pobiegla do matki i opowiedziala wszystko.
-Stara załamana mysli "trzeba ja jakos zabezpieczyć"
Upierdolila ucho od świni i włozyla Małogosi w cipe.
-Ta od razu pobiegla do Jasia na ruchanie, gdy juz bylo po wszystkim Malogosia wyszla a Jasiu patrzy, ze ma cos na chuju. Otwiera okno wyrzuca to i krzyczy:
-Małogosia, jak bedziesz chciała sie odlać to pizda leży na oborze!


Mowi maly Jasiu:
-Mamo wujek jest chyba pedalem
-Dlaczego tak sadzisz?
-Bo jak mu bralem do buzi to mu gówno spod skóry wystawało.

Kocha się brat z siostrą. Ona mówi:
- jesteś lepszy od taty.
Na to on:
- wiem, mama mi mówiła.


Przychodzi facet do burdelu i mówi:
-Poproszę "najszerszą" prostytutkę
I dostał taką jaka chciał.Penetruje partnerkę ale ten był za mały i wpadł,póżniej ręką i ta tez za mała wpadła,próbuje gaśnicą i ta też wpadła do środka,włożył głowę i wpadł cały.Chodzi tak i szuka tej gaśnicy nagle spotyka dwóch rusków i pyta:
-Panowie nie widzieliście tu może gaśnicy?
Na co oni:
-Panie my tu od dwóch lat czołgu szukamy i nic


Dlaczego każdy facet ma dwa jaja ?
Bo z trzeciego wykluł się ptaszek...


Trzech kolesi stoi pod barem i chce wynajac panienki. Dwóch mialo kase, a jeden pieniedzy nie posiadal. Tych dwóch, co mialo forse, zlozylo sie i kupilo dmuchana lale temu bez kasy. Pózniej zabieraja swe panienki do pokoju. Nazajutrz zdaja relacje.
-Zajebiscie!- mówi jeden
-Fajnie bylo! Jazda!-mówi drugi
-Kurde.-mówi trzeci- Moja to byla jakas taka dziwna. Pocalowalem ja, ugryzlem w cyca, a ona PSSSSS!
przeleciala sie dwa razy po pokoju i spieprzyla przez okno.


Jedzie kobieta taksówką, po dojechaniu na miejsce przeznaczenia mówi kierowcy, że nie ma pieniędzy. Kierowca spokojnie rusza, jedzie za miasto i zatrzymuje się na małej polance. Wysiada z samochodu, podchodzi do bagażnika i wyciąga wielki koc. Przestraszona kobieta mówi:
- Proszę pana, niech pan mi nic nie robi, ja mam męża i dzieci!
A kierowca spokojnie odpowiada:
- A ja 40 królików, rwij trawę.


Przychodzi facet do burdelu i prosi burdel mamę o laskę w ciąży.
Dostał jak chciał, ona się rozebrała a on jej wkłada ręce w cipkę i grzebie.
Ona na to:
- Co ty robisz?!
A on na to:
- Ustawiam dupcie Smile


Kłóci się dwóch pedałów:
- Chuj Ci w dupę!
- To już zgoda?


Po imprezie trzy laski wracały do domu, lecz po drodze zachciało im się siku. Z braku lepszego miejsca udały się na cmentarz i tam załatwiły. Następnego dnia w ich mężowie w pracy:
- Ty Jacek jak tam twoja żona wróciła po imprezie??
- Daj spokój była tak pijana, że musiałem ją przynieść z trawnika do domu.
- Moja nie dość że była pijana to jeszcze wróciła bez majtek. Zdzisiek a twoja??
- Panowie szkoda gadać. Nie dość że była pijana i bez majtek, to jeszcze w dupie miała wstążkę z napisem "My chłopcy z Sosnowa nigdy cię nie zapomnimy".


Jasiu pyta się taty
-tato jak się robi dzieci
-no wiesz synku tak to jest na tym świecie że jeden drugiego gniecie i czasem powstaje trzecie.
Chemik
lipca 1410 roku. Wstaje świt. W lesie budzi się polski obóz.
Poranny posiłek, modlitwa. Jagiełło staje przed namiotem, powiadomiony o
przybyciu posłów krzyżackich.
- Panie, Wielki Mistrz, Ulrik von Jungingen, proponuje, by zamiast
toczyć tu krwawą bitwę i stracić kwiat rycerstwa, wyznaczyć jednego z każdej
ze stron. Niech oni stoczą pojednek, a który z nich zwycięży, tego
strona uznana zostanie za zwycięską w całej bitwie.
Po chwili namysłu Jagiełło się zgodził. Posłowie odjechali, a Jagiełło
podążył do namiotów rycerzy.
- Słuchaj Zawisza, zamiast bitwy będzie pojedynek - pójdziesz walczyć
o wygraną bitwę ?
- No wiesz Władek, pojutrze tak. No może jutro... Ale dziś nie dam
rady.
Rozumiesz, imprezka była, daliśmy czadu no i ... Po prostu nie dam
rady...
Król udał się więc do kolejnego rycerza:
- Powała, pójdziesz walczyć w pojedynku o wygraną bitwę ?
- Sorki Władek, wczoraj byla imprezka u Zawiszy. Daliśmy czadu no i
wiesz.... Pojutrze spoko, dziś nie dam po prostu rady....
Udał się więc Jagiełło do kolejnego namiotu:
- Zbyszko, pójdziesz walczyć o wygraną bitwę ?
- Królu złoty, nie dam rady. Była imprezka ...
- Tak, tak, wiem - u Zawiszy. Kto jeszcze tam był ?
- No chyba wszyscy...
- Zwołaj wojska, niech się ustawią w szeregu pod lasem..
Stanęło więc polskie wojsko pod lasem, naprzeciw król.
- Słuchajcie, bedzie pojedynek o wygraną bitwę. Czy ktoś z was jest w
stanie stanać do niego ?
Siedzą rycerze w kulbakach, każdy łypie na drugiego, głowy pospuszczali.
Nikt nie chce ... Nagle slychać:
- Ja ! Ja ! Ja chce !!! Ja pójde !!!
Rozglądają się i widzą - stary dziad z brodą do pasa, ubrany w jakiś
taki jutowy worek, łachmany.
- Rany Boskie, nie ma nikogo innego ????
No i nikogo innego nie bylo. Dali więc dziadkowi długi dwuręczny miecz
Idzie dziadek przez pole, miecza nie dał rady dźwignać więc ciagnie go
za sobą .... Patrzą Polacy, a z przeciwnej strony wyjeżdża na koniu
wielkim jak stodoła zakuty cały w lśniącą zbroję wielki jak dąb rycerz.
Jagiełło
Jagiełło chwyta się za głowę i jęczy, a Polacy wrzeszczą:
- Dziaaaadeeeeek !!! W nooooogiiiiii !!! W noooooogggiiiiiiiiiiiiiii
!!!
Rycerz niemiecki jednak juz ruszyl, dopadl dziadka który wogóle nie
zamierzal uciekać, podniósl sie tuman kurzu. Nic nie widać tylko
jakieś
takie jeki slychać. Po chwili wiatr oczyscil pole z pylu. Patrza
Polacy,
a tam koń bez nóg, krzyzak bez nóg, a dziadek stoi i trzesaca sie reka
trzyma miecz na gardle niemca. I mówi:
- Masz szczescie ch***, ze krzyczeli "w nogi", bo bym ci leb
upi****!!!
Kudlaty
Sopot. Śpiewa Mandaryna.
Gdy skończyła, publiczność wstała z miejsc:
-Biiiis!! Biis!!
Mandaryna bisuje
-Jeszcze raz! - skanduje publiczność.
Mandarna śpiewa jeszcze raz, drugi, trzeci. Po dziesiątym bisie mówi rozradowana do pobliczności:
- Dziękuję, kochani, ale nie mam już siły!
Ale publicznośc nie chce jej wypuscic ze sceny.
- Śpiewaj! Śpiewaj! Aż się nauczysz!

ludzie którzy piją są dla mnie niczym....
...niczym bracia.
pokemon
Do samochodu wsiada dwóch podpitych osobników. Samochód ostro rusza z
miejsca. Kawalerska jazda trwa już dobry kwadrans. Wóz zarzuca.
- Te, jak jedziesz? - mówi jeden z pijanych.
- Ja? Przez cały czas byłem przekonany, że to ty prowadzisz...



- Wiesz, wprowadzają nam nowy plan pracy w firmie.
- Tak? Jaki?
- Darmowe wieczory i weekendy - juz od 18-tej...



Dziki Zachód swiat rewolwerowców i oczywiscie saloon...
Nagle do owego baru wchodzi koń, przechodzi po scianie, następnie po
suficie, podchodzi do lady i mówi:
- Szkocka proszę
Wypija i rusza do wyjscia na dwóch tylnych kopytach.
Nagle jeden z kowbojów siedzacych przy barze mówi do drugiego:
- Ty widziales to co ja? To niewiarygodne!
A drugi na to:
- Masz rację, zawsze brał czysta!
skoczek_2002
To teraz może je...
Dwóch wariatów ucieka z zakładu psychiatrycznego. Idą koło budki strażnika. Pierwszy przebiega i potyka się o butelkę. Straznik słyszy hałas i nasłuchuje.
-Co to ?? - pyta się sam siebie.
-Kot - mówi mu wariat.
Strażnik daje sobie spokój.
Z drugim wariatem sytuacja się powtórzyła.
-Kto to ?? - pyta się strażnik.
-Drugi kot - odpowiada wariat.
pokemon
skoczek_2002 wrote:
To teraz może je...
Dwóch wariatów ucieka z zakładu psychiatrycznego. Idą koło budki strażnika. Pierwszy przebiega i potyka się o butelkę. Straznik słyszy hałas i nasłuchuje.
-Co to ?? - pyta się sam siebie.
-Kot - mówi mu wariat.
Strażnik daje sobie spokój.
Z drugim wariatem sytuacja się powtórzyła.
-Kto to ?? - pyta się strażnik.
-Drugi kot - odpowiada wariat.



lol i to wszystko ?? troche niesmieszne Evil or Very Mad Evil or Very Mad
skoczek_2002
A co ci do tego??
Z resztą tyle, bo mi się nie chce...

Ty zaś pewnie Pokemonie z kolegami śpiewasz :
Tik Tiki Taka
Urwę Ci Ptaka.
Hę ??
Kudlaty
- Halo...- Cześć maleńka, tu tatuś, daj mi mamusię.
- Tatusiu... ale ona jest na górze, w sypialni, z wujkiem Frankiem!
(po dłuższej chwili milczenia) :
- Ależ córeczko, nie masz żadnego wujka Franka !
- Nieprawda! Mam! I jest teraz z mamusi± w sypialni !
- Ok, no cóż....posłuchaj uważnie, chcę, żebyś coś dla mnie zrobiła. Dobrze?
- Dobrze, tatusiu.
- Idź teraz na górę do sypialni, zapukaj do drzwi i powiedz, że tata właśnie
parkuje przed domem..........
Kilka minut później :
- Już zrobiłam, o co prosiłeś.
- I co się stało?
- Mama bardzo się przestraszyła, wyskoczyła z łóżka bez ubrania i zaczęła
biegać po pokoju i krzyczeć, a potem potknęła się o dywan i wypadła przez
okno i leży nieżywa.
- O Boże!, a wujek Franek?
- On też wyskoczył z łóżka bez ubrania i krzyczał, i w końcu wyskoczył przez
okno, to z drugiej strony i wskoczył do basenu.
Ale tatusiu, tam nie było wody... miałeś napełnić go w zeszłym tygodniu i
zapomniałeś. No i wujek upadł na dno i też jest nieżywy.
Bardzo długa chwila ciszy, aż wreszcie :
- Hmmmm... basen mówisz? A czy to numer 555-6789?
skoczek_2002
Niezłe...
Teraz ja coś opowiem... Hmm...
Co by tu opowiedzieć...

Dwóch wariatów przegląda libretto opery.
Jeden mówi do drugiego :
-Wiesz, że drugi akt rozgrywa się dwa lata później niż pierwszy...
-A bilety zachowują ważność - upewnia się drugi.
Kudlaty
Facet poderwał na dyskotece fajną dziewczynę. Pobawili się, popili i wylądowali u niego w domu. Tu znowu trochę alkoholu, trochę tańca, rozebrali się i.. dziewczyna zasnęła. Gość postanowił jednak, że i tak ją "skonsumuje". Rozłożył jej delikatnie nogi i w tym momencie rozległ się śpiew "To nie ja byłam Ewą ...". Facet zerwał się z łóżka, śpiew ucichł. Rozejrzał się po pokoju. Nikogo nie ma. Więc robi drugie podejście. Rozchyla dziewczynie nogi i znowu "To nie ja byłam Ewą, to nie ja..."
-O, żesz ty! - pomyślał - przecież śpiew dochodzi z warg sromowych. Kurcze, zadzwonię do Ryśka i mu zademonstruję. Rysiek odbiera telefon i mówi sennym głosem:
- Słucham
- Rysiek? Tu Józek, ale jajca posłuchaj
Tutaj rozchyla znowu dziewczynie nogi i przystawia słuchawkę. Rozlega się śpiew "To nie ja byłam Ewą, to nie ja skradłam niebo... la, la, la, la …."
- Słyszałeś ?
- Józek - mówi zły Rysiek - Jest godzina druga w nocy a ty mnie budzisz, żebym posłuchał jak jakaś głupia piz*a śpiewa "To nie ja byłam Ewą..."?
krzychu
szkole nauczycielka zadaje dzieciom pytanie:
- Drogie dzieci, powiedzcie mi proszę, kim chciałybyście być w przyszłości?
- Ja chcę być handlowcem - odpowiada Michał
- A co robi handlowiec? - pyta się nauczycielka.
- Sprzedaje towary.
- No dobrze, a inne dzieci..
- Ja chcę być pielęgniarką, bo ona opiekuje się chorymi ludźmi - odpowiada Marysia.
- Ja chcę być stewardessą, bo ona lata po całym świecie - mówi Ania.
- Ja chcę być kucharzem, bo on gotuje pyszne jedzenie - mówi Andrzejek.
- A ty Jasiu, kim chcesz być? - pyta się nauczycielka.
- Ja chcę być seksuologiem - odpowiada Jaś.
- O, to bardzo interesujące. A czy wiesz co on robi?
- Rozwiązuje problemy seksualne.
- Czy możesz to nam wyjaśnić? Chyba nie rozumiesz, co to znaczy.
- Oczywiście, że mogę. Po prostu proszę odpowiedzieć na moje pytanie. Idą trzy kobiety ulicą i mają lody. Jedna z nich liże, druga gryzie, a trzecia ssie. Która jest mężatką?
- Myślę... może... ta, która ssie - odpowiada nauczycielka.
- Źle! Ta, która ma obrączkę. A to, co pani odpowiedziała to jest właśnie seksualny problem.


Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta, jak zwierzęta się nazywają.
- To jest kot - mówi Małgosia.
- Bardzo dobrze. A to?
- To jest piesek - odpowiada Krzyś.
- Świetnie. A to? - pyta nauczyciel prezentujac zdjęcie jelenia. Po kilku minutach, jako że nikt nie zgłasza się z odpowiedzią, postanawia zażartować.
- Być może mamusia tak czasem nazywa tatusia.
- Nienasycony buhaj? - pyta nieśmialo Jaś.


- Jasiu - mówi mama przy śniadaniu - zjedz chlebek.
- Ale, ja nie lubię chlebka!
- Musisz jeść chlebek, żebyś był duży i silny.
- A po co mam być duży i silny?
- Żebyś mógł pracować i zarabiać na chlebek.
- Ale, ja nie lubię chlebka!

Przychodzi Małgosia do babci z pytaniem:
- Babciu skad się biorą dzieci ?
Babcia zakłopotana :
- Małgosiu, Pan Bóg ma skrzyneczkę i kluczyk. Jeżeli rodzice chcą mieć dzieci to Bóg otwiera skrzyneczkę tym kluczykiem i wychodzą dzieci.
Za jakiś czas Małgosia zadowolona dzieli się sekretem:
- Babciu będę miała dzieci!
Na to babcia oburzona :
- Małgosiu tylko Pan Bóg ma kluczyk!
- Ale Jaś ma wytrych!

Jasio został dyscyplinarnie wyrzucony z przedszkola.
Trafił do innego. Pyta się tam znajomego:
- Można palić?
- Da się.
- Można pić wódkę ?
- Jak się podzielisz z wychowawcą to on nawet da szkło.
- A dziewice są ?
- Czyś ty zgłupiał? Co Ty, W żłobku jesteś ?
Kudlaty
Alternatywna skala siły wiatru
0. (cisza) - Żagle zwisają swobodnie. Ster radzi sobie sam.
1. (słaby powiew) - Żagle zaczynają ciągnąć. Jeśli zluzujemy wszystkie szoty, ster w dalszym ciągu da sobie rade sam.
2. (słaby wiatr) - Żagle żywo łopoczą i łódka dryfuje bokiem na zawietrzną. Szoty trzeba niestety wybrać i złapać za ster. Wypełnienie się żagli powoduje przechyl lodki. Skrzynkę z piwem należy zestawić do kokpitu.
3. (łagodny wiatr) - Piwo nie chce już stać samodzielnie, należy je podeprzeć lub trzymać w ręku.
4. (umiarkowany wiatr) - Puste butelki taczają się w kokpicie, należy zablokować pod jedna z burt.
5. (żywszy wiatr) - Wszystkie piwa chłodzone za burta należy wybrać na pokład.
6. (silny wiatr) - Nikt nie powinien być odpowiedzialny za więcej niż jedno piwo (jednocześnie).
7. (bardzo silny wiatr) - Skrzynka z piwem nabiera tendencji do skakania po kokpicie. Należy oddelegować osobnika do siedzenia na niej.
8. (gwałtowny wiatr) - W dalszym ciągu butelkę może otworzyć pojedyncza osoba. Początkowe trudności z trafieniem do ust.
9. (wichura) - Butelkę należy trzymać obiema rękami. Tylko wyćwiczone osobniki potrafią samodzielnie zdjąć kapsel.
10. (silna wichura) - Do odkapslowania niezbędne są dwie osoby. Puste opakowania można wyrzucać jedynie na zawietrzną. Ciężko trafić do ust. Przypadki wybijania pojedynczych zębów.
11. (gwałtowna wichura) - Piwo ma tendencje do wypieniania się z butelki. Bardzo trudno pić. Wargi łopoczą i zęby wypadają.
12. (huragan) - Wszystkie otwarte butelki wypieniają się. Picie niemożliwe. Zakaz otwierania (tymczasowy).
WMP
Kudlaty wrote:
Alternatywna skala siły wiatru
0. (cisza) - Żagle zwisają swobodnie. Ster radzi sobie sam.
1. (słaby powiew) - Żagle zaczynają ciągnąć. Jeśli zluzujemy wszystkie szoty, ster w dalszym ciągu da sobie rade sam.
2. (słaby wiatr) - Żagle żywo łopoczą i łódka dryfuje bokiem na zawietrzną. Szoty trzeba niestety wybrać i złapać za ster. Wypełnienie się żagli powoduje przechyl lodki. Skrzynkę z piwem należy zestawić do kokpitu.
3. (łagodny wiatr) - Piwo nie chce już stać samodzielnie, należy je podeprzeć lub trzymać w ręku.
4. (umiarkowany wiatr) - Puste butelki taczają się w kokpicie, należy zablokować pod jedna z burt.
5. (żywszy wiatr) - Wszystkie piwa chłodzone za burta należy wybrać na pokład.
6. (silny wiatr) - Nikt nie powinien być odpowiedzialny za więcej niż jedno piwo (jednocześnie).
7. (bardzo silny wiatr) - Skrzynka z piwem nabiera tendencji do skakania po kokpicie. Należy oddelegować osobnika do siedzenia na niej.
8. (gwałtowny wiatr) - W dalszym ciągu butelkę może otworzyć pojedyncza osoba. Początkowe trudności z trafieniem do ust.
9. (wichura) - Butelkę należy trzymać obiema rękami. Tylko wyćwiczone osobniki potrafią samodzielnie zdjąć kapsel.
10. (silna wichura) - Do odkapslowania niezbędne są dwie osoby. Puste opakowania można wyrzucać jedynie na zawietrzną. Ciężko trafić do ust. Przypadki wybijania pojedynczych zębów.
11. (gwałtowna wichura) - Piwo ma tendencje do wypieniania się z butelki. Bardzo trudno pić. Wargi łopoczą i zęby wypadają.
12. (huragan) - Wszystkie otwarte butelki wypieniają się. Picie niemożliwe. Zakaz otwierania (tymczasowy).


Dobre!
skoczek_2002
Czym różni się kobieta przed miesiączką od terorysty ??
Bo z terorystą da się negocjować...
WMP
Tutaj coś o nas(mężczyznach)

Corobi kobieta imezczyzna gdy złapią gumę ?


Kobieta

1. Poczuć szarpnięcie

2. Zatrzymać się na poboczu, włączyć awaryjne

3. Wyjrzeć przez okno

4. Zauważyć przebite koło

5. Wyjąć z torebki komórkę

6. Zadzwonić po męża, przyjaciela albo po pomoc drogową.





Mężczyzna

1. Poczuć szarpnięcie

2. Przejechać jeszcze około 1 km nasłuchując i obserwując przejeżdżające samochody, czy któryś nie złapał gumy

3. Zatrzymać się na środku jezdni, wysiąść i obejrzeć wszystkie koła

4. Zakląć i pokazać palec omijającym i trąbiącym kierowcom

5. Zjechać na pobocze i wysiąść

6. Wsiąść z powrotem do odjeżdżającego samochodu

7. Zaciągnąć ręczny i włączyć światła awaryjne

8. Wysiąść wprost w głęboką kałużę

9. Zakląć i pokazać palec przejeżdżającym samochodom

10. Wyjąć z bagażnika skrzynkę z narzędziami, teczkę, zakupy, jakieś papiery, szmaty, blachy, kawałek deski i inne śmieci

11. Wyjąć lewarek, klucz do kół i zapasowe koło

12.Zakląć na bud i smary, pokazać palec przejeżdżającej i trąbiącej ciężarówce

13. Zdjąć marynarkę, założyć rękawice

14. Wyjaśnić kierowcy ciężarówki, że to nie było do niego i że może schować swoją wielką łyżkę do opon i jechać dalej.

15. Podłożyć lewarek ukradkiem pokazując palec odjeżdżającej ciężarówce

16. Zacząć podnosić samochód

17. Zakląć na wgnieciony próg

18. Opuścić samochód, ustawić lewarek poprawnie

19. Podnieść samochód

20. Spróbować odkręcić koło

21. Zakląć i pokazać palec przejeżdżającym samochodom

22. Opuścić samochód

23. Poluzować śruby trzymające koło

24. Podnieść samochód

25. Odkręcić koło i zrzucić je na jezdnię

26. Dogonić toczące się koło i przewrócić je na pobocze

27. Zakląć i pokazać palec przejeżdżającym samochodom

28. Spróbować założyć zapasówkę

29. Rzucić wiązankę na pęknięte spodnie i pokazać palec przejeżdżającym samochodom

30. Założyć zapasówkę, przykręcić śruby

31. Wrzucić lewarek, klucz do kół, teczkę, narzędzia, rękawice i resztę śmieci do bagażnika

32. Z triumfem na twarzy pomachać przejeżdżającym samochodom, a potem i tak pokazać im palec

33. Wsiąść do samochodu, zwolnić ręczny, wyłączyć awaryjne, ruszyć

34. Przejechać 200 m, zatrzymać się, cofnąć

35. Wrzucić przebite koło do bagażnika

36. Zakląć na brak rękawic na rękach, pokazać palec przejeżdżającym samochodom

37. Wsiąść, ruszyć, po 5 km usłyszeć dziwny dźwięk, zatrzymać się

38. Wysiąść, przejść z powrotem ok. 500 m

39. Znaleźć odkręconą śrubę

40. Wrócić do samochodu, dokręcić wszystkie śruby we wszystkich kołach

41. Zakląć i pokazać palec przejeżdżającym samochodom

42. Wsiąść, ruszyć, przejechać 10 km, złapać następną gumę.
WMP
...gdy zatną się w palec?


KOBIETA



1. myśli "au!"

2. wkłada palec do buzi, aby krew nie kąpała na dywan

3. druga ręką sięga po plaster, przykleja

4. idzie dalej




MĘŻCZYZNA



1. wrzeszczy "k...a j....a mać!"

2. odsuwa rękę jak najdalej, bo nie może znieść widoku krwi

3. wola o pomoc

4. (w tym czasie tworzy się na dywanie plama krwi)

5. musi usiąść, bo nagle dziwnie się poczuł (w tym czasie nadchodzi pomoc, czyli ONA)

6. łamiącym się głosem wyjaśnia, ze o mało nie stracili ręki

7. odmawia przyklejenia plastra, bo "na taka ranę jest stanowczo za mały"

8. potajemnie sprawdza w Encyklopedii Zdrowia, ile krwi może stracić dorosły człowiek, a mimo to przeżyć (w tym czasie ONA leci do apteki po większy plaster)

9. z mężną mina znosi naklejanie plastra

10. prosi o duży stek na kolacje, aby przyśpieszyć tworzenie się czerwonych ciałek krwi

11. ostrożnie kładzie nogi na stoliku (w tym czasie ONA smazy stek)

12. stwierdza, ze przydało by się kilka piw, aby uśmierzyć ból

13. odkleja plaster, by zobaczyć, czy rana jeszcze krwawi (w tym czasie ONA jedzie na stacje benzynowa po piwo)

14. tak długo kombinuje przy plastrze, ze znowu zaczyna lecieć krew

15. zarzuca jej, ze nie umie opatrzyć rany

16. wzdycha i jęczy, kiedy ona odkleja stary i nakleja nowy plaster

17. stwierdza, ze dziś wieczorem musza zrezygnować z tenisa, ale za to całkiem przypadkiem w TV leci mecz Pucharu Europy w piłce nożnej (w tym czasie ONA trze plamę na dywanie)

18. w nocy kilka razy wstaje do łazienki, aby sprawdzić, czy nie tworzy się wokół rany zakażenie

19. z tego powodu następnego dnia jest zmęczony i rozdrażniony

20. zwalnia się z pracy dwie godziny wcześniej do lekarza, aby potwierdzić, ze nie wdało się zakażenie

21. w pracy kradnie potajemnie temblak z apteczki w pokoju sanitarnym

22. prosi mila koleżankę o zabandażowanie i napawa się jej współczuciem

23. podniesiony na duchu idzie z kolegami do knajpy wieczorem i napytania opowiada: "DROBIAZG, NIE MA O CZYM MÓWIĆ!"
Kudlaty
Mały chłopiec wchodzi do sypialni rodziców i widzi, że jego matka siedzi na jego ojcu i podskakuje. Matka zauważyła swego syna, gdy wyszedł zsiadła szybko z ojca, ubrała się i zaniepokojona tym, co mógł zobaczyć, poszła się dowiedzieć, co naprawdę widział. Syn spytał: "Co robiłaś tatusiowi, mamusiu?" Mamusia odparła "Wiesz, jaki twój tata ma wielki brzuch?" Chłopczyk odpowiedział: "tak, rzeczywiście ma". "Widzisz, wiec czasami pomagam mu go spłaszczyć", wyjaśniła mamusia. Chłopczyk na to:"Tylko marnujesz czas, to nigdy nie zadziała" Mamusia, skonfundowana, spytała "Dlaczego tak uważasz, synku?" "Bo za każdym razem, jak idziesz na zakupy, ta pani z drugiej strony ulicy przychodzi, klęka w sypialni przed tatusiem i pompuje go znowu!"

Facet podczas podróży samochodem poczuł, że chce mu się siu-siu. Przy drodze nie było żadnego parkingu i po dłuższym czasie gdy nacisk na ścianki pęcherza się zwiększał postanowił zatrzymać się przy drodze. Tak zrobił, wyszedł z samochodu i poszedł do lasu. Rozpiął rozporek i z ulgą zaczął siusiać. Po kilku chwilach mówi do swojego penisa "No widzisz kiedy ty chcesz to ja zawsze staję".

W starej wiezy na pustkowiu siedza sobie noca trzy wampiry i graja w karty.
Graja graja, noc mija i zrobili sie glodni.
Jeden mówi - Grajcie we dwóch, ja ide cos wrzucic na ruszt.
Dlugo nie trwalo i wrócil. Usta umazane krwia...
- Znacie te wioske na poludnie stad?
- Tak
- No to juz jej nie ma. Wyssalem ich co do jednego...
Drugi wampir wstaje - Dobra, teraz wy grajcie a ja napelnie zoladek.
Dlugo nie trwalo i wrócil. Usta umazane krwia...
- Znacie to miasteczko na zachód stad?
- No...
- Nikt juz tam nie mieszka, he,he..., be-ek!
Trzeci wampir wychodzi, rzucajac w drzwiach - Teraz ja, niedlugo wracam.
Wraca jeszcze szybciej niz tamci. Ociezale wchodzi do komnaty. Twarz cala we krwi.
- A ty gdzie byles?
- Nigdzie. W*******m sie na schodach.
Postman
Teksty z GG:
Allegro:
<LuTeK> A wlasnie.. nie kupujcie alufelg na allegro!
<LuTeK> Wygralem licytacje, i koles mi napisal, ze musze poczekac tydzien, bo musi zlokalizowac samochod z takimi alusami w w-wie.

Dać foto ??
<Kamil> Po pierwsze - bo Cię nie znam. Po drugie - nie mam zwyczaju kliakć z jakimiś durnymi dupami przez Gadu Gadu, których w życiu nie widziałem.
<5XX2X4X> dać foto ???????

Haker
<tEs-> wczoraj zhakowalem konto mailowe mojej matki
<tEs-> miala pytanie: "imie mojego syna"
<tEs-> wystarczylo troche pomyslec i pyk HACKED

Kto jej załaduje ?
<Myshon> Mój znajomy pracuje w salonie Plusa i pewnego dnia przychodzi młoda, ładna pani i mówi do niego:
<Myshon> - Potrzebuje pomocy: mój mąż wyjechał, okres mi się skończył i nie ma mi kto załadować.
<Myshon> No i po chwili wyciągnęła swój telefon, a personel w śmiech.
<Myshon> yay ^^

Nie mam prawka
<pawlik> ale nie mam prawka jeszcze, więc mama daje mi tylko w lesie
<pawlik> i na mało uczęszczanych drogach
Kudlaty
a egzaminie z chemii profesor pyta studenta:
- Może opisze mi pan rtęć?
- Rtęć ogrzewana do wysokich temperatur rozkłada się. Z Hg powstaje atomowy wodór H, który jako bardzo lekki i unosi się do wyższych partii atmosfery...
- A co w takim razie pozostaje?
- A... a pozostaje 'g' i 'g' to jest... eeee... Wiem! Stała grawitacji i wynosi ona około 9.8...


Wykoleił się pociąg wiozący posłów.
Na miejsce pędzą ekipy ratownicze, karetki,
smigłowce.
Gdy przybyli na miejsce, nie znaleźli żadnych ciał.
Szef ratowników pyta miejscowych:
Gdzie sie podziali ci wszyscy z tego pociągu?
- Ano wzielim i pochowalim.
- Wszyscy zginęli, co do jednego?
- No, niektórzy mówili że jeszcze zyją, ale kto by tam politykom wierzył...
Xaros
Jak zrobić z Murzyna kwiatek?
Obciąć mu c...lika i będzie czarny bez. Laughing

Oczywiście bez obrazy dla Murzynów. Smile
mtx
http://happy.hoomor.pl/ cudowne linki do happy tree friends, których całość znajdziecie: http://mondo.happytreefriends.com/ - dla małych sadystów Twisted Evil

Pan w szkole pyta sıe dzıecı:
-Co to jest rarytas?
Na to Jasıu sıe glosı:
-Rarytas to jest dupa szesnastolatkı!!!
-Jasıu, pakuj torbe ı do domu! Jutro
przyjdz do szkoly z tata!
Następny dzien- Jasiu siada nagle w ostatniej ławce:
-Jasıu, gdzıe twoj tata?! I co Tty robisz? Czemu siadasz tak daleko?
-Tata powıedzıa, ze mam usiąść daleko od pana, bo jak dla pana dupa
szesnastolatkı nıe jest rarytasem, to
jest pan pedalem!!!!!!!!

W przedszkolu bawia sie dwa chlopczyki i jeden mowi do drugiego
-wiesz co? Wczoraj pod kalolyfelem widzialem prezerwatywe
a ten drugi mowi do pierwszego
-a co to takiego kalolyfel? Smile

Tacie zachciało się sexu, więc idzie do syna i mu mówi:
-Idź synu do lekarza i poproś o tabletki, ale wiesz na co?
Syn odpowiada:
-Wiem
Syn jets u lekarz i mówi:
-Panie doktorze tata chciał tabletki, żeby mógł coś jeszcze z mamą porobić?
Lekarz odpowiada:
-Proszę, ale 1 niebieska tabletka dziennie.Dobrze.
-Dobrze panie doktorze.
Idzie syn chodnikiem i mówi:
-1 tabletka dziennie,1 tabletka dziennie,1 tabletka dziennie...
Wchodzi do domu i tata sie pyta:
-Masz te tabletki?
-mam tato.
-Ile tabletek dziennie?
Syn odpowiada że 2.
Tata odpowiada:
-Dwie to dwie.
Mija tydzień,dwa,trzy,a nagle lekarz spotyka tego dzieciaka i się pyta:
-I co pomogło tacie?
Dzieciak na to:
-Panie doktorze lepiej nie mówić?
-A co?
-Matka w ciąży, siostra w ciąży,a krowa jaktate widzi to na dupe siada.

Młoda para zabiera się do kochania, ale wstydliwa pani młoda mówi mężowi że wstydzi się to robić przy papudze. Mąż wstał otworzył klatkę obrócił papuge i przyczasną jej ogon drzwiczkami tak że nie mogła sie obrócić. Ponawia próbe ale żonka znowu wymyśla, zjadła bym coś. Mąż wstaje idzie do lodówki bierze kiełbaske, serek, jogurcik a żona krzyczy weź jeszcze coś do picia. Po chwili mąż mówi: nie mogę zamknąć, na to żona mówi to pchnij nogą. Na to papuga się odzywa: k*rrrrrrrrr*a niech dupe strrrrrace ale ten numerrrr z nogą muszę zobaczyć
alanex
Policjant zatrzymuje bacę jadącego furmanką.
- Baco, co wieziecie?
Baca nachyla się i szepcze:
- Siano.
- Czemu tak cicho mówicie?
- Żeby koń nie usłyszał!
================================
Wchodzi Baca do sklepu i nie patrząc na ludzi stojących w kolejce podchodzi do lady! Wtem odzywa się baba:
- Ej Baco - stońcie se na końcu! A Baca na to - jakzeście som tacy mądrzy Gaździno to stońcie se na cyckach!
================================
Góral przyprowadził swoja żonę będącą w ciąży na badania okresowe. Lekarz
zbadał gaździnę, przyjął honorarium, pożegnał. Do gabinetu wchodzi mąż i pyta
o zdrowie żony. Lekarz odpowiada:
- No cóż, u waszej żony jest ciąża pozamaciczna.
Chłop zbladł i nerwowo sięga po portfel.
- Nie trzeba, gazdo, żona już płaciła.
- Panie doktorze, macie tu 100 tysięcy, i nie mówcie nikomu, że pozamaciczna,
bo jeszcze chłopy mnie wyśmieją, żem nie trafił tam, gdzie trzeba.
================================
Nad Morskim okiem siedzi baca. Przechodzący turyści pozdrawiają go i pytają:
- Co tu robicie?
- Łowie pstrągi.
- Przecież nie macie wędki.
- Pstrągi łowi się na lusterko.
- W jaki sposób?
- To moja tajemnica. Ale jeśli dostane flaszke, to ją wam zdradze. Turyści wrócili do schroniska, kupili butelke wódki i zanieśli ją bacy. On tłumaczy...
- Wkładam lusterko do wody, a kiedy pstrąg podpływa i zaczyna się przeglądać to ja go kamieniem i już jest mój...
- Ciekawe... A ile już tych pstrągów złowiliście?
- Jeszcze ani jednego, ale mam z pięć flaszek dziennie...
================================
Jedzie gazda z gaździną furmanką. Nagle niebo się zachmurzyło, rozszalała
się burza. Znienacka 20 metrów przed furmanką uderzył piorun. A gazda
patrzy w niebo, palec podnosi i mówi:
- Nooooooo...
Jada dalej. Po chwili następny piorun uderzył 5 metrów za furmanką. Gazda
znów podnosi palec i mówi:
- Noooooooooooooo...
Znowu jadą dalej. Nagle kolejny piorun uderza w gaździnę jadącą na
furmance, a gazda zadowolony:
- No!!!
Related topics

Nuevo buscador de Internet: Ask Jesus (Humor)
No points inthe humor forum...?
Survey: Which type of advertisements are you interested in?
Vuelve humor amarillo
[humor]Problema com o WordPerfect

Sense of humor
Secrets of the good relationships
WILL universe ever end?
Topic De Humor: Psicologo Betto Almirante
Humor in a serious situation

[HUMOR] Piadas
[HUMOR] Piadas sobre Tecnologia / Informatica
New forums?
some humor stories.
a fun wmv

Lawyers and Blondes, oh my!
This topic is locked: you cannot edit posts or make replies.    Frihost Forum Index -> Language Forums -> Polish

FRIHOST HOME | FAQ | TOS | ABOUT US | CONTACT US | SITE MAP
© 2005-2007 Frihost, forums powered by phpBB.