Ma je każdy, sny, jedni więcej inni mniej.
Od wieków próbuje sie ustalić czym tak właściwie są, czy projekcją przyszłości, czy może odwzorowaniem przeszłości.
Prorocze, czy nie istotne?
Ja osobiście ostatnio odnoszę wrażenie że jednak sny to projekcja tego co sie zdarzyło, co nas trapi, co nas spotyka w życiu.
Ja mam jeszcze tak że sny śnią mi sie dopiero gdy jestem wypoczęty i stres już opadnie, gdy mam nawał pracy, stres to nigdy mi sie nic nie śni.
Zawsze w tedy mam tak że idę spać i budzę sie z myślą "dlaczego ten budzik już dzwoni, przecież dopiero co szlem spać"
A wy co myślicie o snach?
Czekałem aż ktoś znowu założy taki temat...
Do czasu gdy odkryłem LD (aktualnie dopiero trenuję,bez rezultatów) myślałem,że sny to po prostu reakcja psychiki na odpoczynek: przecież gdy starasz się odpoczywać na jawie,często też ma się różne projekcje,przemyślenia...
Aktualnie,zlinczujcie mnie za to,ale uważam sny za element parapsychiczny. Tak,coś nadludzkiego. Tyle się naczytałem o LD i OBE (polecam google dla niesiedzących w temacie),że mam wrażenie,że sny to coś więcej niż mechanizm. Co Wy na to? Doświadczył któryś(aś? ;P) LD/OBE? Może ktoś już to zjawisko kontroluje? ^.^
ała, poczytałem sobie i jakoś mnie ciarki przeszły po plecach.
Nie no para normlane to chyba nie.
Bo w takim wypadku świadczyło by to raczej o tym żę ludzie sami siebie nie są wstanie kontrolować.
Dobrze ze ja mam sny tylko jak jestem wypoczęty, więc za dużo ich nie mam.
Aż tak do tego to nigdy nie podchodziłem.
LD zdarzyło mi się tak naprawdę tylko raz. Niesamowite uczucie. Normalnie gdy uświadamiam sobie że to tylko sen, natychmiast się budzę i cała zabawa na nic
LD same w sobie są bardzo fajne, tylko tak sobie myślę że człowiek który w tym bardzo mocno siedzi na dłuższą metę zacznie żyć w swoim własnym świecie, a zapomni zupełnie o tym że wokól niego też jest piekny świat
W OBE się nie bawię, bo to naprawdę za duże ryzyko. Mam paru znajomych, którzy się w to bawili i naprawdę wolę się uczyć na ich błędach zamiast na swoich. Mieli kłopoty z powrotem, mieli ataki ze storny złych duchów i pare innych nieprzyjemnych spraw. Jeden robił to nawet po LSD - tak mu jedno z drugim zryło psychikę że nie funkcjonuje normalnie. Chociaż twierdzi że już nie ćpa. Może mu uwierzę.
A wracając do tematu.. sen jak dla mnie są to podświadome reakcje naszej psychiki na to co się dzieje w naszym życiu. [pomijam hardkory typu LD, bo to już inna kategoria
]. Często jest tak że nie zdajemy sobie sprawy z niektórych naszych uczuć, albo celowo staramy się ich pozbyć. Zdarza się też, że nieświadomie faszerujemy się jakimiś treściami [i to nie muszą być płyty z satanistycznymi tekstami od tyłu
] i nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Jednak w snach wychodzi na wierzch cały nasz stan psychiczny, zwłaszcza to, co tak bardzo chcielibyśmy stłumić. Zaleciało trochę Freudem, ale niezupełnie o to mi chodziło.
Podam może przykład na nieświadome nastawianie swojej psychiki. Moj kochany braciszek przechodzi trudny okres dojrzewania, parę miesięcy temu przejawiało się to u niego tak, że słuchał non stop płyty Kill em All Metalliki. Kiedyś przyznał mi się, że codziennie śni mu się że kogoś brutalnie morduje, albo że ktoś morduje jego
Jako kochana siostra pożyczyłam mu płytę Mozarta, trochę pomarudził, ale po krótkim czasie przestały go dręczyć tego typu sny. Zbieg okoliczności? Nie sądzę 
Sen to raczej efekt uboczny procesu zapisywania informacji przez nasz Mózg. w czasie spania
powtarzają się trzy fazy w czasie jednej z nich następuje zapis do pamięci trwałej. Według mnie wtedy śnimy gdy informacje nie są zapisywane tak jak się odbywały w ciągu dnia to znaczy śnimy np. Płyniesz łódką po jeziorze ognia. a w rzeczywistości oglądałeś film o rzeglowaniu lub miałeś doczynienia z łódkami
poczym urządziłeś sobie ognisko
. Zauważ że sen pokazuje się tylko w jednym z cykli prosta sytuacja: śpisz sobie spokojnie całą noc poczym budzisz się rano i nic ci się nie śniło ale spoglądasz na zegarek i jeszcze wcześnie to sobie troszku więcej pośpisz i budzisz się za godzinke poczym rozmyślasz "jaki miałem fajny sen".
Inny aspekt snu to patrzenie w przyszłość
ja bym sobie to tak opisał nasza podświadomość podczasz przeglądania zapisywanych informacji wyciąga logiczny wniosek następnego zdażenia np. oglądasz serial
w którym ktoś kogoś ma poślubić i widzisz napis "ciąg dalszy nastąpi" podświadomość może sprubować sama "dopisać" ciąg dalszy na podstawie wielu wcześniejszych odcinków 
No tak ale gdyby to chodziło jedynie o takie toki myślowe to od razu był bym wstanie rozszyfrować o co chodzi.
A jak nie miałem do czynienia z lwami nic, ani z uciekaniem, to dlaczego śmiła mi sie lwica która mnie goniła i ugryzła? (ugryzienie było inne niżeli od komara, co i tak miało miejsce tydzień temu, a sen pojawił sie przedwczoraj).
Nie no to co piszesz jest logiczne tylko że ni jak ma sie do moich doświadczeń sennych :/
w LD się trochę bawiłem... i bawie się ndal. bardzo fajna sprawa. Nawet z kumplem napisaliśmy taki mały poradnik do tego, przy pomocy internetu ale przedewszystkim doświadczenia.
Oto nasz poradnik:
| Quote: |
Świadomy sen (ang. Lucid Dreaming lub jako akronim LD), zwany też jasnym snem, jest to stan podobny do zwykłego snu, jednak osoba śniąca zachowuje pełną świadomość i w ten sposób może kontrolować swoje sny.
Uzyskanie świadomości we śnie pozwala kontrolować bieg wydarzeń. Może to służyć do przerwania powtarzających się koszmarów sennych lub zwykłej rozrywce - w takim kontrolowanym śnie można odwiedzić dalekie miejsce, spotkać kogoś czy sprawdzić się w sytuacji trudnej do uzyskania w rzeczywistości - śpiew przed dużą publicznością, skok ze spadochronem (lub nawet bez), nurkowanie, czy (dosyć popularne) przygody seksualne.
Spontaniczne i chwilowe uzyskanie stanu świadomego snu może nastąpić bez szczególnego wysiłku, jest jednak zjawiskiem stosunkowo rzadkim. Spontaniczny świadomy sen zdarza się dzieciom, sprzyja mu też popołudniowa drzemka i wczesne położenie się spać wieczorem. Czasem samo czytanie czy rozmowa o tym zjawisku indukuje świadomy sen. Wiele technik medytacyjnych kładący nacisk na rozwój wewnętrzny wspomina o możliwości utrzymania świadomości także we śnie.
Zazwyczaj o świadomych snach rozmawia się w kontekście wywołanej celowo świadomości. Dzięki specjalnym technikom osoba w pewnym momencie snu orientuje się, że otaczająca rzeczywistość jest wyimaginowana. Towarzyszy temu zazwyczaj niezwykły szok (niegroźny), który zazwyczaj prowadzi do przebudzenia się, lub fałszywej pobudki.
Zagadnienie świadomego snu poruszone było także w kinematografii: Vanilla Sky, Waking Life i inne.
Techniki
Aby wywołać i utrzymać stan świadomości we śnie stosuje się liczne techniki.
Zapamiętywanie snów
Każdy człowiek ma co noc sny, nie każdy je zapamiętuje. Pamięć snów i zdawanie sobie sprawy z ich istnienia jest kluczowe do uzyskania świadomości we śnie.
Jedna z metod poprawiania sennej pamięci to prowadzenie dziennika snów: do trzymanego przy łóżku zeszytu codziennie rano zapisujemy wspomnienia z minionej nocy. Na początku wymaga to wysiłku i chwili zastanowienia - z czasem pamięć staje się coraz lepsza, przypominamy sobie więcej szczegółów i więcej snów.
Kontrola rzeczywistości
Kluczowym dla osiągnięcia świadomego snu jest zdanie sobie sprawy z nierealności otaczającego sennego świata. Czasem dzieje się to spontanicznie ("to nie może być prawda"), zazwyczaj potrzeba dodatkowego treningu.
Jedną z technik jest kontrola rzeczywistości. W ciągu dnia możliwie jak najczęściej sprawdza się, czy otaczająca rzeczywistość nie jest aby snem. Na przykład spogląda się na zegar lub czyta się pobliski napis. Jeśli wskazywana godzina, czy przeczytany napis ma sens - wskazówka zegara nie przeskakuje między godzinami, a napis jest na miejscu, np "Wyjście", a nie "Czyżyk" nad drzwiami, jesteśmy na jawie. Taki trening w ciągu dnia ma na celu wywołanie nawyku, który pozostaje w stanie snu. Pewnego razu odkrywamy ze zgrozą, że coś nie gra - zaczyna się świadomy sen.
Technika rąk
Metoda polegająca na ustanowieniu kotwicy, czyli warunkowej reakcji organizmu. Wskutek tej metody za każdym razem gdy ją stosujący spojrzy na swoje ręce - będzie odruchowo uzyskiwać świadomość. Pewnego razu spojrzy na swoje ręce we śnie i technika zadziała.
Usiądz na krześle, odpręż się, uspokój i zrelaksuj umysł. Staraj się nie myśleć o niczym. Wyciągnij ręce przed siebie, popatrz na nie, skupiając uwagę na wrażeniach wizualnych. Powiedz do siebie poważnym głosem: Widzę swoje ręce we śnie - wiem, że teraz śnię. Powtórz to zdanie kilka razy, przenieś wzrok na dalszy plan, zwolnij napięcie oczu, zapatrz się w przestrzeń. Po kilku chwilach ponownie spójrz na ręce i wyobraź sobie, że śnisz. Całe ćwiczenie powtórz 5-6 razy. Zakończ spokojnym siedzeniem przez parę minut. Powtarzaj je codziennie 4-6 razy w ciągu dnia oraz przed zaśnięciem w łóżku. Patrzenie na dłonie możesz po jakimś czasie przepleść wywoływaniem ich obrazu w wyobraźni.
Technika dra Stephena LaBerge
Wcześnie rano obudź się spontanicznie ze snu. Po zanotowaniu snu, zaangażuj się przez 10 - 15 minut w czytanie albo jakąś inna aktywność wymagającą pełnej przytomności. Po ponownym położeniu się do łóżka skup uwagę na myśli: Następnym razem gdy będę śnił(a), będę pamiętać, aby rozpoznać że śnię. W czasie gdy powtarzasz swoje postanowienie rozpoznania stanu snu, wizualizuj jak stajesz się świadomy(a) we śnie, z którego się przebudziłeś(aś). Umieść tam jakiś znak snu i wyobraź sobie, ze powoduje to u ciebie rozpoznanie, ze śnisz. Poczuj podniecenie, które w tobie się pojawia, gdy uświadamiasz sobie sen i wyobraź sobie to, co będziesz robić w świadomym śnie. Znakiem snu może być dowolne wydarzenie, sytuacja, przedmiot lub osoba, która pozwoli nam zdać sobie sprawę z tego, że śnimy (np. umiejętność latania albo oddychania pod woda). Powtarzaj punkt 3 i 4 dopóki nie poczujesz, ze twoje postanowienie jest wyraźnie utrwalone lub nie zaśniesz. Jeżeli potrwa to dłużej niż 20 minut i zaczniesz się nudzić, rozluźnij się i przestań wizualizować. Uważaj jednak by twoją ostatnią myślą przed zaśnięciem była intencja pamiętania by uświadomić sobie sen.
Pozostałe techniki
Wielokrotne budzenie się w nocy z próbą kontynuacji przerwanego snu, wizualizacja momentu uświadomienia sobie snu i inne.
Prowadzone są kursy świadomego snu.
Świat snu
Realność świata
Osoby doświadczające świadomych snów opowiadają o niezwykłej realności doznań, czasem wręcz stwierdzają, że rzeczywistość senna wygląda na bardziej rzeczywistą niż ta prawdziwa.
Zdecydowanie należy odróżnić świadome sny, następujące w fazie REM, po około 1,5h godziny snu, od wizualizacji i lekkiego snu początkowego. W prawdziwym śnie rzeczywistym nie czuje się swego rzeczywistego ciała - można kontrolować senne ciało, ale nie fizyczne.
Cechy wspólne
Istnieją pewne szczególne cechy, które występują w snach wszystkich ludzi.
Nie działają wyłączniki światła - przełączenie wyłącznika nie wiąże się z zapaleniem/zgaszeniem światła.
Występują problemy z czytaniem tekstu - większa ilość tekstu jest niestabilna i niespójna, tekst bezustannie się zmienia.
Zegary (w szczególności cyfrowe) działają chaotycznie - po odwróceniu wzroku na chwilę zegar wskazuje inną godzinę.
Te wspólne dla wszystkich snów cechy są wykorzystywane przy testach rzeczywistości - jeśli jesteś w stanie zapalić światło w pokoju, to znaczy, że nie śpisz.
Fałszywe pobudki
Zjawisko związane blisko ze świadomym snem. Szok, który powstaje w momencie uzyskania świadomości, oraz początkowy brak kontroli powodują, że człowiek budzi się. Otwiera oczy, rozgląda po pokoju, czasem zaczyna swoje poranne czynności. Po chwili orientuje się, że to wszystko wciąż jest snem - bardzo rzeczywistym snem. Prawdziwa pobudka następuje kilka chwil później.
Związek z religią
Techniki świadomego snu stosowane są przez grupy religijne i ruch New Age. Niektórzy uważają, że w świecie świadomego snu znajdują się poza ciałem lub mają dostęp do nieograniczonej wiedzy, z możliwością kontaktów ze zmarłymi osobami czy przewidywania przyszłych wydarzeń.
Wpływ na zdrowie
Celowo uzyskany świadomy sen nie różni się znacznie od naturalnie występującego spontanicznego uzyskania świadomości we śnie, nie odnotowano przypadków chorób psychicznych czy problemów zdrowotnych wywołanych świadomym snem. Osoby ze słabym sercem powinny jednak uważać na wywoływanie we śnie sytuacji, które mogą spowodować atak serca - wzmożonego wysiłku, czy niebezpiecznych sytuacji.
Przy wyborze techniki nauki świadomego śnienia warto pamiętać o tym, że częste pobudki nocne mogą powodować niewyspanie. Bezpieczne metody, czyli dziennik snów i testy rzeczywistości nie powodują takich efektów.
|
by Lothar & Kudlaty
Słyszałem o LD ale nie próbowałem. A słyszałem o tym od kumpli... którzy się bardzo tym "fazowali".
Myślę że nie wszyscy są w stanie zapaść w LD. Niektórzy potrafią po kilku razach a inni trenują wiele lat i nic im nie wychodzi. Jednak trening czyni mistrza. Takie LD to się przydaje - skoczyć sobie we śnie, sprawdzić co słychać w Tybecie czy gdzieśtam 
Gadamy o snach, czy konkretnie o LD?
Sny podzieliłabym na 3 rodzaje:
- prorocze
- podświadome
- relaksujące
prorocze, to te, które mogą opowiedzieć nam przyszłość- raczej nie zdarzają się przeciętnemu człowiekowi
relaksujące, to te bez znaczenia, czasem bez sensu, urywane itd. są pewnym sposobem naszego mózgu na wyładowanie się.
podświadome, to te, które mówią o nas najwięcej. mogą pokazywać przeszłość. mogą zdradzać nasze potrzeby. np. mojej koleżance śniło się, że się opiekowała dzieckiem znajomych i nagle sobie uświadomiła w realu, że bardzo pragnie dziecka.
podswiadome podzieliłbym na 2 jeszcze...
ponieważ mogą to być sny kontrolowane (czasem nawet nie wiemy ze kontrolujemy nasz sen) i właśnie te które pokazują przeszłość bądź naszą potrzebę... :]
Co do proroczych snów... mogą się zdarzyc kazdemu.. i wcale to nie jest tak ze nie zdazaja sie przecietnej osobie... to zalezy czy taka osoba której sie zdazy kilka takich snow bedzie w nie wierzyc czy tez je sobie odpusci, jesli bedzie wierzyc to w jakim celu wykorzysta...
np. ja jestem calkiem przecietnym czlowiekiem a nie raz zdarzylo mi sie miec proroczy sen...
ale to mam chyba po tacie... bo jemu to zawsze sie cos sni ale tylko jak ma byc cos nie tak... :]
@mtx:
Wielkie sorki,po prostu spróbowałem naprowadzić dyskusję na dużo ciekawszy tok
Sny owszem są ciekawym tematem,ale i tak zaczęlibyśmy zmierzać ku LD przy okazji wspominania o podświadomości... Tak właściwie,nie rozumiem Twojego podziału.
Jak sny mogą być prorocze? Ustalmy fakty. Człowiek to zbiór narządów,które składają się z tkanek,te z kolei z komórek,dalej są atomy,elektrony i dalsze fragmenty tego łańcucha,które zostaną odkryte za kilkadziesiąt,góra sto-dwieście (kilkaset? ;p) lat (dowód? a pamiętacie,jak uważano,że atom jest najmniejszą cząstką materii?). Tak czy siak,jak wynik oddziaływań tych atomów i impulsów elektrycznych może przewidywać przyszłość? Jestem swego rodzaju scientystą i nie potrafię sobie czegoś takiego wyobrazić. Od razu się usprawiedliwiam- o OBE wspominam tylko przy okazji LD,nie jestem pewien czy to w ogóle możliwe.
Naprawdę sądzicie,że ludzka psychika jest na tyle skomplikowana,że aż "dwuwarstwowa" (podświadomość)? LD to przecież nic innego jak kontrolowanie podświadomości...
nie wiem co o tym myśleć.
sny i LD to tak szerokie tematy, że łączenie ich jest grzechem 
Pora może założyc oddzielny temat o LD i OBE.
Ja sam próbowałem LD, kilka pierwszych razy budziłem się w momencie uświadomienia sobie że śnie. Potem było już ławtwiej.
Sama rzecz jest dość ciekawa, ale nawet w książkach na ten temat piszą żeby nie kontrolaowac każdego snu, żeby robić to raz na jakiś czas. Powolic snić bezwiednia.
Co do OBE, to akurat jest dla mnie sprawa sporna. Sam osobiście uważam że to czegoś takiego nie powininny podchodzć osoby które przeczytały cienką ksążkę na ten temat, albo znalażły coś w internecie. Bo owszem, po intensywnym treningu dość łwatwo jest wyjść... Za to diabelnie tródno potem wrócić.
Dla mnie sny byly tylko realistyczna wizualizacja naszych mysli przed zasnieciem. Do czasu gdy przez 5 dni snij mi sie ten sam sen. Pozniej juz bylo oki, ale po 2 tygodniach on sie zdarzyl i to nie bylo przyjemne....
A ja zauważyłem jeszcze jedną prawidłowość, mi sie sny śnią tylko i wyłącznie gdy jestem wypoczęty.
Obojętnie czy chodzi o koszmary czy te miłe sny.
Czyli to chyba nic nad przyrodzonego, to raczej mój umysł.
Jakub nie do końca masz rację.. :]
Naukowcy jakos to udowadniali, tylko nie pamiętam jak... :]
W każdym razie. Sny mamy za każdym razem gdy śpimy dłużej niż 10 min. A nie wiemy o tym że śnimy bo poprostu nie pamiętamy... przy czym masz trochę racji bo jak jesteśmy zmęczeni psychicznie to żadkością jest pamietanie snu... :]
Tak sie zastanawiam, i czasami nie pamietam nic z nocy, zdarza sie, ze mam wrazenie ze budze sie i dopiero co zasnalem, tylko ze jest te kilka(nascie) godzin pozniej. Ale rzadko jest cos takiego, czesto pamietam, ze cos mi sie snilo, ale nie wiem co, choc zdarza mi sie pamietac tresc snu.
A co do kontrolowania snu czy opuszczania ciala - zawsze interesowalem sie tego typu zagadnieniami, a jako ze teraz sa wakacje, to mam troche czasu zeby sprawdzic, czy to dziala.
Jak dla mnie sen jest to pewien stopien podswiadomości który tak jakby urealnia choć nie na jawie nasze marzenia lub obawy. Czesto równierz mam taki sen ze spadam z jakiegos mejsca i nagle sie budze i zauwarzylem ze tego typu sny są po dniu obfitym w stres i wysiłek.
nie zebym robił jakąs kryptoreklame
ale zainteresowanych odsyłam do lektóry poradnika "PIERWSZE KROKI W ŚWIADOMY SEN"
autor :Jędrzejczyk Janusz Konrad
osobiscie nigdy nie przyklaam wiekszej wagi do snow... jesli uda mi sie juz jakis sen zapamietac to zazwyczaj są one paranormalne i trudno odczytac z nich jakiegolwiek znaczenie
Wiem tyle ze w 50% jesli uda nam sie stworzyc sen to bedziemy w nim uczestniczyc swiadomie, ale po przebydzeniu go nie bedizmey pamietac. Sprawdzalem to z bratem bo on mowi przez sen i mozna bylo sie wielu rzeczy dowiedziec co sie dzieje w snie...
Swego czasu na http://gw.7d.pl/ przeglądałem działy o magii,ezoteryce i dalece kontrolowanym śnie i niedawno przypomniało mi się o czymś takim jak "sen grupowy". Słyszał ktoś więcej na ten temat?
Jeżeli ktoś miał dzisiaj sen zę prowadzi samochód a jakaś dziewczyna z którą spał wcześniej, jest zadowolona i rozmawia z nim a na dworze jest ulewa i pozalewane drogi, to tak słyszałem o takim śnie
Nie no a tak na serio to coś słyszałem ale skąd to sie niby ma brać i tak dalej nie wiem.
Mi sie jednak zdaje że chyba te teorie są lipne, bo ja mam po prostu jutro egzamin na prawko 
Moje sny sa badzo dziwne...
To znaczy :
Załużmy w śnie jest normalne to, że np. Prom jedzie po szynach
ale jak się obudze... ale wtedy jest śmiesznie
Opowiadam je i sie wszyscy smieja
Mam też taki sen, który się powtarza już którys raz, ale
w śnie jako takim to nie wiem co sie stanie
A czasami w życiu zdarzaja się chwile, że zdaje mi sie
że już ten obiekt widziałem, lecz jestem tam dopiero 1 raz
Może kiedyś miałem to w śnie...kto wie ?
Pozdrawiam, ppp2
Takie uczucie to "deza vu" - znane od wieków, a teorii o nim jest wiele, na dobrą sprawę nikt jeszcze nie udowodnił co tak właściwie powoduje deza vu.
Ja mialem naprawdę pare razy takie uczucie, nie dokońca byłem pewien, a uparty jestem z natury
żę to już kiedyś gdzieś było, chodź niemożliwym było abym to widział czy był w danym miejscu.
Nie lubię czegoś takiego.
Déją vu,nie deza.
| Quote: |
Robert Efron w 1963 roku prowadził badania nad zdolnością określania następstwa czasowego zdarzeń. Ustalił, że kluczowym obszarem mózgu dla rozróżniania następstwa wydarzeń jest płat skroniowy półkuli dominującej. Uważa on, że w sytuacji uszkodzeń pewnych okolic mózgu, informacje odbierane przez jedną półkulę dostarczane są do drugiej z opóźnieniem, jednakże na tyle małym, że poprzednia percepcja nie została włączona do pamięci i osoba nie jest w stanie odnieść się do niej aby stwierdzić kiedy było wydarzenie odbierane przez nią po raz drugi.
|
http://pl.wikipedia.org/wiki/D%C3%A9j%C3%A0_vu
Offtopujemy,proponuję zmienić temat na "zdolności parapsychiczne" 
Chyba po raz pierwszy
w cytacie chyba jest bląd logiczny albo ja nie zjażyłem
To normalne żę temat "skręca" po praunastu wypowiedziach 
To czemu w temacie o mundialu nie gadali o lodach?
Streszczając cytat: Déją vu jest według pana Roberta Efrona wynikiem chwilowych uszkodzeń mózgu,powodujących "nie nadążanie" drugiej półkuli mózgu za pierwszą. W takiej sytuacji pierwsza nie zdążyła zapisać w pamięci sygnałów z bodźców.
cyt.
Marzenia senne to zjawiska zbliżone do halucynacyjnych pojawiające się w czasie snu. Są one tworami fizjologicznymi. Ich wizualny charakter jest zazwyczaj najbardziej wyrazisty. Zdarzają się jednak marzenia senne o przewadze doznań słuchowych. Człowiek, który ich doświadczył opisuje je jako bardzo realistyczne, dotyczące życia i problemów codziennych. U każdego mogą się pojawiać wątki całkowicie fantastyczne a nawet surrealistyczne.
Badania przeprowadzone w XIX wieku wykazały, że przyczyną marzeń sennych może być błędna interpretacja doznawanego w czasie snu wrażenia zmysłowego. Przykładem może być hałas, który dochodzi do śpiącego może pojawić się w śnie jako burza z piorunami lub ucisk kołdry jako dusząca zmora. W wieku XX ustalono zależność między fizjologicznym elementem snu (nazywanym fazą REM) a przeżywaniem w tym czasie marzenia sennego. Pokazano, że charakter snów jest znacznie częściej nieprzyjemny i związany z sytuacją życiową osoby śniącej.
Brak logicznej całości i ciągłości snów sprawia wrażenie, że są one niekiedy odbierane jako dziwne. Ciekawe jest to, że w czasie snu często zdarza nam sie rozwiązać problem z jakim się borykamy. Zachodzące w czasie snu procesy syntetyzujące mogą wpomagać niekiedy świadome myślenie.
Ten ostatni przypadek jest swoją droga bardzo ciekawy.. był czas że zajmowałam się bardzo intensywnie olimpiadą matematyczną i utknęłam nad jednym zadaniem. Spędzilam nad nim dobrych parę dni i raz, kiedy usnęłam nad obliczeniami przyśniło mi się kompletne rozwiązanie
Niestety po obudzeniu pamiętałam tylko kilka wskazówek, ale wykorzystując je udało mi się uzupelnić resztę rozwiązania. Wychodzi na to że mój mózg stanowczo lepiej pracuje kiedy nie jest przemęczony 
też kilka razy miałem "Déją vu". Ale za każdym razem za chiny nie mogłem sobie przypomnieć, gdzie już widziałem
A co do tematu snów, to jakoś nigdy jakoś nie przyśnił mi się jakiś "normalny" sen (no chyba, ze takowego nie pamiętam). Tylko jakieś same absurdalne rzeczy
Jak kiedyśbędzie mi się nudziło to może postudiuje te LD 
| oxwood wrote: |
Jak kiedyśbędzie mi się nudziło to może postudiuje te LD  |
jak chcesz zeby to dzialalo to musisz to codziennie ćwiczyć dopuki się nie nauczysz... jak się nauczysz to wtedy mozesz sie bawic kiedy chcesz... ale nie kazdy sen powinienes brac w LD... :]
tak jak tu niektórzy też kilka razy miałem "Déjŕ vu". I także nie mogłem se przypomnieć gdzie widziałem kogoś lub coś. Moje sny tez raczej są takie z elementami gier Fantazy. Że mam super zdolności i takie inne szczegóły. Często też moge kontrolować sen, ustanawiać co sie w nim dzieje. CZasami w śnie zapętla mi się jakieś wydarzenie.
Ja mam zawsze dobre i fajne sny.. czasami az sie nie moge doczekac tego momentu kiedy bede snił... wszystkie swoje sny pamiętam bardzo dokładnie ... ( te ostatnie i te ważniejsze raczej,, ;P ) lubie od czasu do czasu postarac sie o swiadomy sen i zawsze go mam... o oobe nie bede wspominać bo to strasznie nie mile przezycie.
A co do tego sposobu ze spaniem... ciekawe będzie trzeba wypróbować 
ja natomiast rzadko kiedy mam jakiekolwiek sny - czy to dobrze, źle, nie wiem...
a nawet jesli już mam to są zupełnie bezsensowne, idiotyczne i tutaj można podac jeszcze całą gamę odpowiednich określeń... i mało tego, pamiętam je tylko rano, a potem zupełnie nie moge ich sobie przypomnieć...
mało snów, więcej marzeń na jawie 
Ja niestety także mam problem braku snów, które pojawiaja sie u mnie bardzo żadko
poprostu kłade sie wtulam sie w podusie... a tu już budzik dzwoni że trzeba wstawać 
Jak byłem młodszy to często miałem deja vu, teraz już nigdy. Sny pamiętam bardzo rzadko, chyba, że są one jakoś specjalne, czasem budzę się i jeszcze myślę, że śnię...
Albo ostatnio miałem sen, w którym rownież śniłem (tzw. śniło mi się, że śniłem), i wstałem w drugi sen... dopiero potem jak ocknąłem się naprawdę obczaiłem, że tym razem na pewno już wstałem.
BTW, czy ktoś miał coś takie jak "sleep paralasys"? Miałem dwa razy... w skrócie to jest wtedy gdy mózg się obudzi częściowo, ponieważ na czas snu mózg podświadomie "włącza" paraliż, abyś podczas snu o bieganiu na serio nie wybiegł. Obudziłem się i nie mogę się ruszyć, nawet okiem. Wiecie, nagły strach i panika, do tego takie bardzo dziwne przeczucie wielkiego zła, jakby jakiś potwór czaił się tuż tuż... poczytajcie sobie o tym, bo trochę śmiesznie to brzmi lecz przypadki tego notowane były już w średniowieczu. Ogólnie przeżycie fajne jak się dowiesz o co chodzi, tak to budzisz się z koszamru w następny koszmar 
| c'tair wrote: |
BTW, czy ktoś miał coś takie jak "sleep paralasys"? Miałem dwa razy... w skrócie to jest wtedy gdy mózg się obudzi częściowo, ponieważ na czas snu mózg podświadomie "włącza" paraliż, abyś podczas snu o bieganiu na serio nie wybiegł. Obudziłem się i nie mogę się ruszyć, nawet okiem. Wiecie, nagły strach i panika, do tego takie bardzo dziwne przeczucie wielkiego zła, jakby jakiś potwór czaił się tuż tuż... poczytajcie sobie o tym, bo trochę śmiesznie to brzmi lecz przypadki tego notowane były już w średniowieczu. Ogólnie przeżycie fajne jak się dowiesz o co chodzi, tak to budzisz się z koszamru w następny koszmar  |
Cholera,ta dzisiejsza psychologia naprawdę mnie zaskakuje... faktycznie,raz tak miałem,niesamowicie przerażające. Zdarzyło się jakiś rok temu,ale ciągle pamiętam ten stan ze szczegółami... brrr,ciarki mnie przechodzą na samą myśl. Nagłe przebudzenie,otworzyłem oczy,a widok diody pod włącznikiem światła,do tej pory całkowicie normalny,nagle wydawał się taki złowieszczy. Niby brzmi komicznie,ale przebiło wszystkie koszmary które do tej pory mi się przyśniły. Po pewnym momencie,sam nie wiem czy zemdlałem czy zasnąłem z powrotem-tak czy siak po obudzeniu nie byłem do końca pewien,czy mi się to przyśniło,czy było na jawie.
Przypuszczam że lunatykom to się nie zdarza 
Hmm o ile pamietam to tylko raz zdarzylo mi sie miec kontrolowany sen
Dzialo sie to tak:
Mialem sen ze sobie plywam wszystko bylo calkiem normalne mialem mokre wlosy itp wszystko co sie dzieje pod woda. Az nagle poprostu zapomnialem oddychac i strasznie sie zdziwilem. Pomyslalem sobie ze skoro nie musze oddychac to moze to jest sen ?
i w tej chwili juz bylem przekonany ze to sen bo wyszedlem z wody i moglem zmieniac krajobraz, robilem co chcialem ze swiatem otaczajacym. A najelpsze bylo to ze wiedzialem ze moge sie w kazdej chwili obudzic i moglem kontrolowac dlugosc mojego snu!!!!!!!!!!!!!!!!
Tematyka snów jest bardzo interesująca, a pojawiających się przy okazji różnych zagadnień jest tak dużo, że nie da się ująć tego wszystkiego w krótkiej wypowiedzi. Przede wszystkim każdemu zdrowemu człowiekowi sen jest potrzebny, a skutki braku snu są bardzo negatywne i w krótkim okresie czasu osobnik pozbawiony możliwości snu zaczyna przypominać schizofrenika.
Można by przyrównać proces snu do porządkowania twardego dysku, pozyskane nowe informacje są zapamiętywane a zbędne usuwane. Brak możliwości usuwania zbędnych informacji prowadzi do szumu informacyjnego i zaburzenia koordynacji organizmu.
Zbiór pozyskanych informacji może prowadzić do rozwiązania problemu nad którym od dawna intensywnie pracujemy - przykładów wiele - np. tablica układu okresowego pierwiastków, która przyśniła się Mendelejewowi.
Świadome śnienie może wg mnie naruszać naturalne potrzeby organizmu i powodować negatywne następstwa.
Sny prorocze, o jakich tu wspominano należą jednak do innej kategorii. Odnoszą się do zjawisk przyszłych, w szczególności zawierających fakty, o których śniący nie mógł wiedzieć. Można się odwoływać do zjawisk ezoterycznych, duchowości lub parapsychologii, ale dla sceptyków istnieje próba naukowej hipotezy zakładającej przenikanie się wymiarów wyższym niż nasze 3D, więc teoretycznie możliwe jest przenikanie się przeszłości i przyszłości i wyjaśnienie bez takich zjawisk (co nie oznacza że ich nie ma).
Co do mnie najciekawsze zjawisko z jakim się spotkałem, to w różnych okresach życia śnienie tego samego snu (przerwy kilkuletnie). Za każdym kolejnym razem uświadamiałem sobie że śnię, ale mając już tę wiedzę wędrowałem sobie po okolicy przyglądając się dokładniej i zyskując nowe spostrzeżenia.
ja nie pamiętam swoich snów ale to chyba nie oznacza że jestem bez wybraźni... ja mam czasem gorsze zjawiska że gdy się położę i tak powoli usypiam to mi się coś wyobraża że naprzykład gram w piłkę i w pewnym momencie piłka zostaje kopnięta tak ze leci prosto w moją twarz i jak każdy cżłowiek ma odruch się schować żeby uniknąć ,,tragedi
,, i wtedy mnie tak momentalnie całego z łóżka zrywa... jest toi niebezpieczne bo czsem przy takim zerwaniu można w coś uderzyć tak jak ja w ramę od łózka :pp
Czytam tak i czytam i mi się odechciało ^^ Duuużo tego ale ukryc się nie da że temat ciekawy. OBE nie jest rzeczą normalną
Jest to wymuszanie. Sam bawię się w LD, nieraz zdarzało mi się śnić o czymś kontrolować sen, podnieść głowę poprawić poduszkę, położyć się zamknąć oczy i kontynuować sen. Może i jest to trudne do uwierzenia ale mi tutaj nikt wierzyć nie musi. Po prostu nieświadomie zacząłem się tym bawić a teraz samo z siebie wychodzi. Biłem się już z nauczycielem, szedłem na spacer z psem i żartowałem z kumplami przy ognisku
Może pomyślicie że to źle bo kiedyś zapomnę się w życiu realnym i pomyślę że to sen... hehe, otóż nie, bo podczas trwania ja doskonale wiem że to sen chociażby po uczuciu chłodu. Np jak zawieje wiatr z okna lub zmienię pozycje nogi na miejsce w łóżku które zdążyło się ochłodzić.
Ja miewam takie sny, że widzę to co się stanie w przyszłości. Nie widzę tego co chcę tylko to jak bym ogladal film. Nie sa to jakies wazne rzeczy, często zwykłe i nie wiem kiedy sie to stanie. Wiem ze bedzie. Śniło mi się raz ze idę z kolegą. Odwrocilem się i nagle 2 auta się zderzyły ze 3 metry od nas. Z 2 miesiace później dzialo sie to samo. Tylko wtedy bylo to naprawde i od razu pobiegłem do auta a koledze kazalem dzwonic na pogotowie.
Co o tym sądzicie?
Czy ktos moze mi powiedziec co to jest LD i OBE ?
Z góry dzieki.
http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiadomy_sen - LD
http://pl.wikipedia.org/wiki/OOBE - OBE
A co do twojej historii z przewidywaniem przyszłości to trochę przekolorowałeś
Możesz mieć dejavu (czy jak to sie tam pisze), że jesteś w danym miejscu i wydaje ci się że kiedyś działo się podobnie. Każdy tak ma czasem. Gdybyś miał na tym forum 300 postów to bym ci uwierzył. To twój 1 post i mam wrażenie że po prostu kłamiesz
Bez urazy.
nie klamie. nudzilo mi sie. jakos znalazlem to forum i ten temat. napisalem, zeby zobaczyc czy ktos mi odpisze co to jest. nie kolorowalem, naprawde tak bylo, ale to twoja sprawa czy mi uwierzysz. dzieki za linki na wikipedie.
niczym oszukać przeznaczenie 
Właśnie! Czyja teraz kolej? 
Panowie!
przychodzi ktoś obcy, a wy od razu, że kłamie? Nie ładnie... i proszę nie spamować krótkimi wypowiedziami słabo na temat..
Przepraszam za swoją poprzednią wypowiedź, ale wydało mi się to zabawne
Tak na prawdę w to przepowiadanie przyszłości przez sen nie wierze, ale co do "Déjŕ vu" to pamiętam tylko jedno wydarzenie bardzo dokładnie, ponieważ bardzo się przeraziłem.
Jak byłem mały, przypuszczam koło 6-7 lat, wszedłem do sklepu (chyba księgarnia), moja matka zaczęła coś kupować, a w pewnym momencie zauważyłem kobietę która stała za mną i uświadomiłem sobie że ją już widziałem. W tym momencie coś mnie tknęło i zaczęło mi się wszystko przypominać, nie wiem skąd, wiedziałem wszystko co się wydarzyło w tym sklepie przed wydarzeniem się tego. Wiedziałem jak mniej więcej będzie wyglądała kobieta która zaraz weszła. Ciekawe było to że myślałem że już to przeżywałem, że już byłem w tym miejscu, wszystko stało się jaśniejsze, dostrzegłem wiele szczegółów. Wydarzyło mi się to kilka razy, ale już teraz raczej nie.
Może to dzieci mają na tyle otwarty umysł na bodźce inne niż te do których przywykliśmy. Może to one potrafią odczuwać, przeczuwać więcej niż dorośli. Osobiście czekam na następne "Déjŕ vu", ponieważ chcę opisać wszystkie szczegóły i sprawdzić kiedy i w jakim momencie się dowiedziałem że coś się zdarzy.
Nie jestem w stanie oczywiście zweryfikować czyichś wypowiedzi i wiedzieć czy fantazjuje, kłamie, czy koloryzuje, czy też pisze prawdę, jednak wierzę, że to możliwe.
Zjawiska deja vu sam doświadczyłem wielokrotnie w swoim życiu i (informacja dla sceptyków) tylko w kilku przypadkach można to wytłumaczyć racjonalnie.
Zdarzały mi się także przypadki przewidywania pewnych wydarzeń i zwykle odbywało się to spontanicznie, gdy byłem w dobrym nastroju, wypoczęty, a jednocześnie skoncentrowany na problemie.
Czasem były to nawet śmieszne, gdy czekając na koleżankę, kumpel zaproponował grę w karty, a ja żartując mówię, że sprawdzę czy uda mi się wyciągnąć króla karo (zaznaczam, że nigdy nie miałem tej talii kart w rękach) po zastanowieniu się wskazałem jedną kartę, odwróciłem ją i gdy kolega zobaczył że to właśnie król karo nie mógł ukryć zaskoczenia i pytał jak to zrobiłem (jego mina - bezcenne...).
Oczywiście nie ma to nic wspólnego ze snami (jeśli już to raczej ze zjawiskiem dermoskopii), ale istnieją zjawiska, których znaczenia nie rozumiemy, a świat nie ma tylko 3 wymiarów...
szkoda że nie ma sposobu badania tych zjawisk, żeby było wiadome w jaki sposób takie informacje docierają do danego człowieka, albo jak odbiera takie informacje. W tej chwili badania opierają się na przypuszczaniu że takie zjawisko istnieje, potrafią powiedzmy w miarę możliwości udowodnić że istnieją, ale na tym się kończy, bo nie idzie udowodnić jak to się dzieje.
Ja LD raczej nie miewam i nie chce mi się w to szczerze mówiąc bawić. Żeby śnić, potrzebuję być raczej wypoczęty, a niestety zbyt często się to nie zdarza, nie potrafię też znaleźć motywacji, żeby codziennie rano notować nocne "rozkminy". Trzeba przyznać, że ludzkie sny są według mnie czymś dosyć zagadkowym, nieodkrytym...
Na temat OOBE trochę czytałem i jestem niemalże w szoku... Eksterioryzacja może z pewnością doprowadzić człowieka do jakiegoś obłędu, tym bardziej, gdy łączy on ją z LSD (jak to jeden z forumowiczów przytoczył).
Wiem że jestem trochę spóźniony bo post został napisany w 2006 roku. Ale ja ostatnio przeżywam coś dziwnego bo prawie codziennie ma deja vu. zaczyna mnie to troche przerazać, tym bardziej że coraz częściej mam sny świadome.
Gdy śnie jest w porzo czuje widze nie wiem ze to sen dzieje sie to co sie dzieje prawie w jak normalnym świecie seź, jakieś wydażenia , koszmary ale wkoncu jest momęt w którym moj mózg jakby mówił cżłowieku to tylko sen i widze juz różnice, w śnie obraz nie jest do konca ostry wszystko o czym pomyśle zaraz zaczyna sie dziać. to akórat jest fajne tylko czasem boje sie ze moze wywołać jakieś uboczne efekty ze wkoncu bede wolał zostać w świecie snu zamiast wracać do rzeczywistości.jeśli chodzi o ld czy obee , to spotkała mnie coś podobnego czułem ze leze w łużku czułem na sobie pościel ale stałem obok chodziłem od tak sobie po domu na dole byli goscie wrzawa wygladało to zupełnie innaczej niż sen obraz był ostry czułem wszystko czego dotknełem tak jak bym sterował dwoma ciałamina raz ale to trudne stan do utrzymanai bo jesli sie na czyms skupiłem zaraz ruszyłęm jakaś częścią ciała w łóżku i budziłem sie nie pamietam dokładnie jak wracałem ale takie cos przydazylo sie mi pierwszy raz bylo to jakies 2 lata temu teraz mam 17 lat. uzywania lsd odradzam sam chcialem ale wolalem sie najpierw zapoznac z opinią ekspertów i po lsd nie jestes w stanie kontrolować swojego umysłu wystarczy 5 sekundowa myśle ze mas zpod skurą robaki taki głupi wkret zebys za kolejne 5 sekund cioł sie rzyletkami i wyciągął je. jedyne co mnie nie pokoi to jak pisałem wyzej częste deja vu mam je prawie codziennie troche sie tego boje bo mysle ze moze to być zwiazane z jakąś chorobą psychiczną . sorka za błędy nie chciało mi sie korekt wprowadzać
Kiedyś tłumaczono nam [mojej klasie w szkole], że warto wpajać sobie wiedzę w drobnych ilościach a nie całymi działami. Dlatego, że mózg potrzebuje czasu na "posprzątanie" nowych wiadomości. Podano za przykład naukę wiersza, gdzie wieczorem się uczymy uczymy - wiersz nam się myli. Po dłuższej drzemce czy też śnie wszystko się "układa" i nie mamy problemu z powtórzeniem wiersza z pamięci.
Zatem może podczas snu, mózg się nie wyłącza? Wyłącza się tylko ciało fizyczne, dlatego czujemy się wypoczęci. We śnie być może, gdy ciało odpoczywa, mózg porządkuje sobie wszystkie dane. To nasze zwykłe myśli, tyle że nie świadome. Tak jak teraz myślimy np o wakacjach na Hawajach, tak samo możemy myśleć o tym we śnie. Gdy jesteśmy wypoczęci fizycznie, mamy chęci do pracy umysłowej np przy biurku, dlatego, że nasz mózg poukładał sobie w tym czasie całość.
Mam nadzieje, że pojmujecie o co mi chodzi ^^
| smok1082 wrote: |
w porzo
wydażenia
wkoncu
momęt
akórat
dotknełem
przydazylo
skurą
cioł
rzyletkami
sorka za błędy nie chciało mi sie korekt wprowadzać |
W nowej Operze 10 Beta jest sprawdzanie pisowni wbudowane, w starszych też jest tylko trzeba kliknąć ,,Check spelling".
W Firefoxie - z tego co wiem - też jest wbudowany słownik.
Nie chcę się wymądrzać - nic z tych rzeczy. Chciałbym po prostu czasem zadbać o język polski... Tak więc no offence
@Tomaszydlo: | Quote: |
| Faza REM jest specjalnym stadium snu. To właśnie w tym stadium pojawiają się marzenia senne. Śnimy wtedy żywe i kolorowe sny. Umysł jest skierowany na odbieranie świata wewnętrznego, wirtualnego. Bodźce z zewnątrz co prawda dochodzą, lecz są zazwyczaj ignorowane. |
http://ldmasta.w.interia.pl/Teoria/Fazy.html jak ktoś jest zainteresowany to odsyłam 
Sny są jak narkotyk, jeżeli mózg ich ie ma zaczyna tworzyć je na jawie. Ponoć ktoś kiedyś sprawdzał, czy można mieć telepatyczne sny, tzn., że ktoś wysyła jakiś obraz, podczas gdy ty śpisz. Rezultat, sprawdziło się. Jeśli śpisz, można wtedy zobaczyć, co się z tobą dzieje. Np. pewna kobieta w ciąży miała sen. Śniło jej się, ze jej matka wkłada nowo narodzone dziecko tej kobiety do lodówki. Okazało się, że dziecko jest martwe.
Mózg ponad to próbuje we śnie rozwiązywać problemy. Pewna kobieta była zgwałcona. Jej sny były tylko o jej zgwałceniu. Mózg za Chiny nie rozwiązał problemu. Po kontakcie z psychologiem przeszło. Każdy ma sny, tylko nie zawsze je zapamiętujemy. Jest podobno na to jakiś sposób, tylko zapomniałem jaki.