FRIHOSTFORUMSFAQTOSBLOGSDIRECTORY
You are invited to Log in or Register a Frihost Account!

Ludzkie klopoty

 


Jakub
Rozmawialem sobie tak dzisiaj z kumplem, i po moich ostanich doswiadczeniach dochodze do wniosku ze problemy ma sie tak wlasciwie dla innych.

Ze swoimi problemami nie obnosimy sie tak do konca.
Ciezko jest dotrzec, awlasciwie samemu wyzucic to co dla nas samych jest problemem, za to w zyciu co dziennym lubimy troche podramatyzowac. niekturzy robia to bezwladnie nawet.

Aby zainteresowac, pokazac sie, zwrucic uwage innych.
Jedno mnie zastanawia gdzie jest mechanizm obronny a gdzie podswiadome robienie z siebie ofiary.

Ile jestesmy w stanie zniesc, a na ile jest nam wygodnie pouzalac sie i miec problem.

To taki troszke filozoficzny temacik sobie bedzie. Nie cos o kompach, ani o systemach. To raczej o nas samych, bardziej obchodzi mnie to co pomyslicie czytajac to nizeli odpiszecie.

No i tutaj juz jest sama idea zawarta.
Nie mieliscie wrazenia nigdy ze ktos poprostu uzala sie nad jakimis pierdolami? jakies blachostki a on przezywa to niesamowicie, az czasem wydaje sie to nienaturalne, badz chore?

Albo omijamy albo myslimy takich ludzi. W kazdym z tych przypadkow jest nasza reakcja.
Na ile taka osoba nie chciala przewidziec naszej reakcji a na ile selekcjonuje sobie osoby z porzadanymi dla niej reakcjami.
Metoda kopa w dupe, czasem zadziala, a czasem ktos ma do nas pretensje ze my go dolujemy a tak wlasciwie to on chcial wsparcia.
Mowi tak bo nieumiejetnie to zrobilismy czy raczej on nie chcia naszej reakcji lecz wymusza na nas okreslone zachowanie, takie jakie on sobie zyczy.

Wydaje mi sie ze jezeli ktos tak robi od czasu do czasu to pardoksalnie jest zdrowy.

Wnioskuje tak dla tego ze w calym siwecie, bardzo duznorodnym w ktorym sie znalazlem jest to prawidlo. Ludzie robiacy tak przynajmniej raz do roku sa calkowcie zdrowi i bardzo dobrze funkcjonuja w spoleczenstwie. Mimo ze ich dzialanie jest pardidalne.

Dlaczego to wszystko pisze?
Dla tego ze czuje ze to teraz ja powinnem sie zachowayc jak osoba z problemem i wymuszac na innych wspolczucie, glaskanie, opiekunczosc. Tylko chyba za duzo nie spie i mysle i wiem co bede robil.

To znaczy ze rostanie z dziewczyna nie dalo mi tak w "dupe" aby robic cos podswiadomie, robie to swiadomie, znaczy sie chel bym to zrobic swiadomie, ale nie umie.

To juz taka dygresja na sam koniec, nie umie byc zimnym draniem.
To tak jak ktos sobie chcial poczytac to prosze bardzo.
Jak komus sie nasunie jakis kometarz, albo cos mu sie wspomni to niech pisze w tym temacie.
pabloo
A to ten artykół ma czemuś słuzyc czy napisałeś go tak sobie ??
kazdy ma problemy ale to chyba nie kącik złamanych serc ...
hyhy
pabloo wrote:
A to ten artykół ma czemuś słuzyc czy napisałeś go tak sobie ??
kazdy ma problemy ale to chyba nie kącik złamanych serc ...


Nie no trzeba przecież jakoś stronę utrzymać Razz.

A tak wogółe to nie rozumiem Jakub o czym piszesz i co ci chodzi po głowie. Narobiłeś za dużo błędów ortograficznych, stylistycznych, gramatycznych, a do tego użyłeś słów które nie istnieją.

Wnioskuje że rzuciła cie dziewczyna i masz jakiś problem, nie przejmuj się są inne i wcale nie gorsze Razz, możesz być zauroczony ale to przejdzie. Znacznie szybciej kiedy oswoisz się z porażką, zobaczysz na oczy że miała wady i nie była ciebie warta albo na odwrot. Pozdro 666.

P.S. Wogóle wszyscy na tym forum robią błedy ortograficzne, trzeba z tym walczyć! Średnia wieku 12, czy może jakiś wrodzony analfabetyzm.
the_mariska
Ha, a ja chyba zrozumiałam o co mu chodzi :] Jest wiele takich osób, które gdy mają jakikolwiek problem [złamany paznokieć, okres, kłótnia z chłopakiem, brak kasy na nową bluzkę Laughing] zaczynają się żalić całemu światu jakie to one sa biedne, nieszczęśliwe i jak bardzo trzeba wtedy je pocieszać. Na dłuższą metę takie osoby są nie do wytrzymania, jednak z przerażeniem sama się czasem przyłapuję na takim zachowaniu. [Może nie aż w tak 'ekstremalnych' sytuacjach jak te które wymieniłam Razz].

Niestety, nie zgadza się z autorem tematu że takie zachowania są jak najbardziej normalne. O ile jeszcze u dziewczyn można zwalić winę na cykl hormonalny, huśtawkę nastrojów i tego typu głupoty, o tyle facet który cały czas użala się nad sobą moim zdaniem powinien zgłosić się do psychologa Wink

Jeżeli cię to pocieszy, to tez rozstałam się z chłopakiem 2 dni temu. Systuacja jest o tyle głupia, ze byliśmy ze soba prawie rok, nigdy w życiu się nie pokłócilismy, a przy rozstaniu płakalismy oboje. Krótko mówiąc, głuptas ucieka mi do seminarium Confused Ja akceptuję jego decyzję i próbuję się z tym pogodzić, za to reakcja mojej rodziny i przyjaciółek mnie po prostu rozbraja. Wszyscy skaczą wokół mnie, próbują mnie pocieszać, wynajdują mi kolejne zajęcia żebym tylko o nim nie myślała, kiedy ja wcale nie potrzebuję tego typu pomocy Cool

Quote:
P.S. Wogóle wszyscy na tym forum robią błedy ortograficzne, trzeba z tym walczyć! Średnia wieku 12, czy może jakiś wrodzony analfabetyzm

Wypraszam sobie, ja nie robię nigdy Wink. I nie ma czegoś takiego jak wrodzony analfabetyzm, bo każdy jest po urodzeniu analfabetą, umiejętnośc poprawnego mówienia i pisania zdobywa się poprzez regularną pracę nad sobą. A 'w ogóle' to się pisze osobno Razz
Jakub
co do bledow to nowi uzytkownicy chyba nie wiedza ze sotalo zmienine kodowanie i po to aby nie widze krzaczkow w moich postach pisze bez polskich znakow, co utrudnia sprawdzanie bledow przez slownik w przegladarce.
A ja jestem dysortografem.
I mam 19 lat nie 12 Wink

TAk moja przedmowczyni zrozumiala o co mi chodzi.

Pisac ze nie kazdy zrozumie to ludzie pisza ze nie rozumieja Razz nie no to jest dla tych turzy wiedza cos, pisalem juz o tym.

Nie lameie regulaminu, a jaks ie nie podoba to nie musicie odpisywac w kazdym temacie po to aby lapac punkty.
Ten temat jest jak nabardziej konkretny i na temat, a ze niekturz musza miec cos o kompach albo polityce aby rozumiec to nie moja wina a raczej ich strata.

Poprostu jak nie rozumiesz nie interesuje cie to to porpsotu nie odpisuj i po problemie Smile
draqo
Popieram Twoją wypowiedź. Jest bardzo wiele osób, które z igły robią widły. Z byle powodu chciałyby umrzeć. To że np. rzuci Cie dziewczyna, to również nie jest powód. Powód mas wtedy gdy startujesz do wielu dziewczyn, i żadna Cie nie chce, na szczęście ja nie mam takich problemów Razz Choć nie dawno przez dziewczyne cierpiałem, ale teraz jest już ok.

Niedawno znalazłem taką stronę - www.samobojstwo.chlanie.net/ warto zajrzeć. Po przeczytaniu tych wielu postów o tym dlaczego ktoś chce się zabić, to aż płakać się chce. Takie ludzie mają powody.
hyhy
the_mariska wrote:
Wypraszam sobie, ja nie robię nigdy Wink. I nie ma czegoś takiego jak wrodzony analfabetyzm, bo każdy jest po urodzeniu analfabetą, umiejętnośc poprawnego mówienia i pisania zdobywa się poprzez regularną pracę nad sobą. A 'w ogóle' to się pisze osobno Razz


Ok przepraszam nie wszyscy są wyjątki Smile, no tak racja chodziło mi o dysortografię Razz. A wogole to z tym wyrazem mam zawsze problem i jestem przyzwyczajony pisać razem Razz. Ale dobra w ogóle nauczę się pisać osobno.

Jakub wrote:
co do bledow to nowi uzytkownicy chyba nie wiedza ze sotalo zmienine kodowanie i po to aby nie widze krzaczkow w moich postach pisze bez polskich znakow, co utrudnia sprawdzanie bledow przez slownik w przegladarce.
A ja jestem dysortografem.

Pisac ze nie kazdy zrozumie to ludzie pisza ze nie rozumieja Razz nie no to jest dla tych turzy wiedza cos, pisalem juz o tym.


Zaznaczyłem ci w małej części twojego posta z którymi wyrazami mogą być trudności ze zrozumieniem. Po to aby nie widze. Hyhy nie no może jestem tępy ale naprawdę trudno mi przebrnąć przez twoje posty, które mnie aż rażą, sorry.

Jakub wrote:
Nie lameie regulaminu, a jaks ie nie podoba to nie musicie odpisywac w kazdym temacie po to aby lapac punkty.
Ten temat jest jak nabardziej konkretny i na temat, a ze niekturz musza miec cos o kompach albo polityce aby rozumiec to nie moja wina a raczej ich strata.


Chodzi bardziej o sposób wyrażania myśli i formułowania zdań aniżeli treść merytoryczną. Zgadzam się że człowiekowi zdarzają się pomyłki i czasami trafiają się literówki ale u ciebie w każdym poście widzę ich kilkanaście. I wcale nie potrzebuje sobie zbijać punktów w takich tematach.

Jakub wrote:
Poprostu jak nie rozumiesz nie interesuje cie to to porpsotu nie odpisuj i po problemie Smile


Po sprostowaniu the_marisk'i już zrozumiałem i przynajmniej trafiłem w tę część z porzuceniem Twisted Evil. No fakt zawsze znajdą się mięczaki które będą na wszystko narzekać, być może mieli w życiu wszystko i nagle czegoś im zabrakło, być może zostali tak wychowani, może tak urodzeni, wiele czynników się na to składa. A u kobiet to norma, trzeba się przyzwyczaić Razz.

A co do problemów osobistych to ja jestem optymistą i w każdym problemie lub przykrej rzeczy dopatruję się plusów i wszystko. Np. mój pies miał raka jąder, nie mógł się załatwiać, cierpiał a tym samym ja bo był jak rodzina. I trzeba było go uśpić, a decyzja padła z dnia na dzień fakt że było smutno ale lepiej żeby go uśpić i nie cierpiał niż miałby się męczyć, tym bardziej że już był stary. I smutki zniknęły.

Twardym trzeba być nie miękkim!
Jakub
oooo czytajac o tych twardzielach zyciowych to mam mieszane uczucia.

Mozliwe ze chodzilo ci o naprawde ludzi twardych, znam pare takich. Tylko ze oni sa niepozorni, na tym polega ich twardosc. Wiem tez ze wyjscie z opresji bylo okupione wcale nie heroicznym, niemalze rodem z hooliwod'zkiego filmu zachowaniu.
To byly dramaty.

A twadziele ktorzy gadaja o tym jacy oni silni sa i jak to sobie zawsze darza rade, a slabeusze to wogule zabijac od razu bo to inepotrzebne jest, zazwyczaj nie daja sobie rady gdy trafia na jakies ciezsze zawirowanie nie daja sobie rady.

Mam nadzieje ze chodzilo Ci o ten pierwszy przytoczony przezemnie przyklad czlowieka "twardego".

Nie no dyskusje na temat tego czy ci sie latwo czyta czy tez nie, no sory, ty bedzesz mial(a) swoje zdanie a ja swoje.
Twoja sprawa co z tym zrobisz.

Jezeli chodzi o zrozumienie mojego sensu po wyjasnieniu prezz innych, cieszy mnie to ze juz wiesz co chcialem przekazac.
hyhy
Jakub wrote:
Mam nadzieje ze chodzilo Ci o ten pierwszy przytoczony przezemnie przyklad czlowieka "twardego".


Chodziło mi o to że każdy na swojej drodze życiowej wpada w dołki, ale o to chodzi żeby się od tych dołków odbijać i iść dalej. A dokładniej o to żeby się nad sobą nie użalać bo w tym nie ma sensu! Mięczaki się nad sobą użalają a twardziele nie! hyhy

I nigdzie nie pisałem nic o zabijaniu!

Jakub wrote:
mial(a)


Miał!
mtx
zaczynam się czuć, że braknie mi tu roboty jak się sami z błędów poprawiacie, ale jakbyście edytowali jeszcze swoje posty i do końca poprawiali- byłoby extra Smile
też mam dysortografię (i dysleksję), ale dużo błędów nie robię.. czasem tylko takie dotkliwe Smile

tak czy inaczej- adrem

każdy jest inny. każdy ma inną psychikę. Niektórzy przywiązują wagę do wyglądu, inni do uczuć, jeszcze inni do spaw materialny etc.
Jeśli ja będę patrzeć na swój wygląd na pewno przejmę się, jeśli sobie nie kupię nowej bluzki.
Jako miłośnik np. piosenek biesiadnych będę zrozpaczona jak zobaczę w sklepie za 199 zł + vat i nie będzie mnie stać na super składankę biesiady 4 ever.

To całkiem naturalne.

Latak praktyki i pracy z ludźmi (idę na socjologię Razz) nauczyły mnie 2 rzeczy o ludziach.
Ludzie są egoistyczni i ludzie dążą do szczęścia przez całe życie
czym jest szczęście? To spełnienie potrzeb z piramidy Maslowa (http://pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia_potrzeb). I człowiek jest egoistyczny, bo stara się sam do tego dążyć. Chyba, że czyjaś pomoc mu jest niezbędna Smile Oczywiście, że są odruchy altruistyczne.
Ale powiedzcie szczerze- gdyby was nie było stać na chleb i dostalibyście go, to oddalibyście innym, bo są tak potrzebujący jak wy (nie mówię o gorszych przypadkach, to inne zagadnienie)? Na 99%- NIE. Czyli egoizm. Dopóki komuś nie jest gorzej niż nam, to na pewno nie pomożemy. A jak jest- to różnie. Ale nie o tym mamy rozmawiać.

Problem to inaczej przeszkoda na naszej drodze do szczęścia. To tak jakbyście mieli iść siusiu i ktoś zamurowałby drzwi- i mamy kłopot..
Zagadnienie leży w hierarchii wartości.

Dla mnie problemem jest kiedy nie zdążę na mój serial- czuję się mniej bezpiecznie, jestem wkurzona, rozstraja mnie to. Ale każdy z was pomyśli, że chyba mam nierówno pod sufitem. A dla mnie to problem.

Problemy trzeba mierzyć miarą osoby, której to dotyczy, a nie nas samych.

A co do wychodzenia z dołków, to zupełnie inny temat. Bo to zależy co daną osobę w ten dołek wrzuciło, jakie ma predyspozycje psychiczne, zewnętrzne, w jakim środowisku się obraca.. to jest bardzo złożony proces. Komuś pomoże rodzina, komuś nie. Ktoś tej pomocy potrzebuje, inny nie. Ktoś potrzebuje specjalisty, inny opieprzu, a jeszcze inny komplementów.

Użalanie się nad soba jest mechanizmem obronnym. Ludzie mają tendencje, żeby martwić się zawczasu, żeby użalać się po fakcie. Tak niektórzy są zbudowani i tyle. Jedni sobie z tym dołkiem poradzą, inni nie.
Najważniejsze jest mieć jakiś sens, dla którego warto żyć. Osoba, marzenie, cel. Nieważne. Jeśli jest coś, co pływa po wodzie, to każdy topielec się tego chyci..

Tylko zawczasu trzeba to sobie rzucić (zanim wylondujemy w wodzie), albo poczekać, aż rzuci ktoś inny.

Problemy nie są dla innych. Wielu ludzi musi samotnie przetrawić problem. Rzecz leży w tym, że problem to przeszkoda w osiągnięciu życiowego celu- szczęścia. Ktoś chce mieć domek z ogródkiem, ktoś innych być kochanym, inny sławnym. A jak osiągamy jeden cel- wyznaczamy sobie kolejny.
Nawet trywialne. Naleję sobie szklanki soku, bo chce mi się pić. Napiję się- będę szczęśliwsza..
to trochę jak z Simami Smile trzeba mieć jak najwięcej i najdłużej zielone kontrolki i status bary Very Happy

A co do dramatyzowania: kiey wydaje się nam, że ktoś nie zrozumie problemu- powiększamy go. Albo czasem dla siebie samych- podświadomie potrzebujemy stymulacji dużego kłopotu.

to wszystko psychologia panie Jakubie Smile
spooki86
Denerwują mnie ludzie którzy z byele błachostki robią problem i wkurzają się. Ja na błachostki przymykam często oczy i nie rożzalam się.
A co do większych kłopotów to zawsze jest dobrze kogoś się doradzić, albo choćby się wyżalić, ale oczywiście nie zadręczać go tym, bo wiadomo każdy ma jakieś problemy, i nie potrzebne mu czyjeś wysłuchiwać.
Reply to topic    Frihost Forum Index -> Language Forums -> Polish

FRIHOST HOME | FAQ | TOS | ABOUT US | CONTACT US | SITE MAP
© 2005-2007 Frihost, forums powered by phpBB.