FRIHOSTFORUMSFAQTOSBLOGSDIRECTORY
You are invited to Log in or Register a Frihost Account!

Alkohol i dzieci

 



Dolna granica sprzedarzy alkoholu powinna wynosic...
Bez ograniczen
7%
 7%  [ 3 ]
13 lat
0%
 0%  [ 0 ]
16 lat
19%
 19%  [ 8 ]
18 lat
43%
 43%  [ 18 ]
21 lat
24%
 24%  [ 10 ]
25 lat
2%
 2%  [ 1 ]
Powiniena byc zdelagalizowana sprzedarz alkoholu do celow spozywczych
2%
 2%  [ 1 ]
Total Votes : 41

Adi666
Chcecie poważny temat...prosze o to on :

Jak byscie nie zauwarzyli to zaczelo sie pogodowe lato (czyt. upaly) postanowilem wiec pojsc sie przejsc w pewno miejsce gdzie mozna kulturalnie wypic i porozmawiac pod chmurka. Sadzilem ze sladem lat wczesniejszych bede mogl pogadac na tematy polityczne i filozoficzne przy moze nie najdrozszym napoju winopodobnym. Zdawalem sobie sprawe ze procz ludzi "na poziomie" zwykle kreca sie mlodzi ktorzy przychodza sie glownie upic lecz zaszokowala mnie jedna rzecz. Owej mlodej krwi bylo strasznie duzo a wsrod nich znajdowaly sie osoby w wieku 10-13 lat. Co sadzicie o piciu alkoholu przez dzieci (bo inaczej chyba sie nie da owych osobnikow nazwac)? Czemu zaczynaja pic alkohol w tak mlodym wieku? itp. itd.
mtx:ja wolę poważny od powarznego tematu Smile
Calemb
Ja co prawda w ankiecie dałem dolną granicę 18 lat bo niżej oczywiście moim zdaniem mowy nie ma, ale niektórzy i w wieku 18 lat potrafią się upić na amen i się zachowywać jak dzieci. Ja mam niecałe 16 i nie pije chyba że czasem jakiegoś łyka........ Ale koledzy to potrafią tak szaleć że to się wpale nie mieści, a to jeszcze przecież młody organizm......
Feodaron
Oddałem głos na dolna granice wieku 18 lat, choć jak wspomniał Calemb niektórzy niby to pełnoletni ludzie zachowują sie jak 13-letnie po wypiciu paru butelek i to jest kary godne, a ze to są niby dorośli to głupie bachory biorą z nich przykład i tez sie upijają i nawet nie zdają sobie sprawy z zagrożenia zdrowie fizycznego i psychicznego. Ja mam 17 lat a jedno piwo, max 2 wypije z kumplami na imprezie, jeszcze nigdy sie nie zdarzyło zebym sie narąbał jak bela a moim znajomym zdarzało sie to juz wiele razy Smile
Ja bym w ogole zabronił picia alkoholu tak do 25 roku życia ale to i tak bez sensu bo i w tym wieku sa tzw. Duże Dzieci Razz

Pozdro *Feodaron*
Deathplanter
Przesadzacie. Fakt,nawalone dzieciaki to ostatnio modny temat,ale jak tak się posłucha to według waszego obrazu co trzecie dziecko nic innego nie robi tylko pije... Ja osobiście piję okazyjnie (raz tygodniowo) i z umiarem,mimo że do pełnoletności mi jeszcze trochę brakuje.
sl4sh
Hm... zaznaczylem w ankiecie - 21lat -> czemu ? Ano dlatego, ze wiek 18 lat, wcale nie powoduje tego, ze czlowiek jest dorosly. O doroslosci swiadczy poziom umyslu, to jak czlowiek postrzega swiat i jak sie do niego przystosowuje i stara sie znalezc w nim swoje miejsce.

Co do uwagi o pijących dzieciach. Post wyzej jest napisane, ze poprzednicy przesadzaja, niestety maja racje :/ Coraz czesciej sie to widzi na imprezach, w miescie itd. Dlaczego sie tak dzieje ? Mozna by wymieniac wiele przykladow ale na pewno przyczynia sie do tego :
ciekawosc, chec nasladowania innych (dzieciak nie chce byc gorszy, lub przełamuje sie pod naporem grupy) lub patologia w rodzinie.
grumman
to troche glupio mowic ze ma sie 18 lat is ie jest doroslym. to samo tyczy sie 21 lat. ja mam 24 niemam pracy (studiuje na dziennych) mieszkam z rodzicami i nie czuje sie dorosly. chocby dla tego ze sam sie nie utrzymuje, nie mam swojego mieszkania.

a alkochol .. kazdy wie jak to jest na studiach
.................. kazdy wie ze w akademikach najlepiej sie pije ...

a ja i tak wole lzejsze trunki w ilosciach sladowych do smaku.

a zakaz zakazem to czy 13 latek dostanie butelke zalezy tylko od sprzedawcy i to ic powinno sie kontrolowac.

niestety cel nie do osiagniecia Sad(

pozdro
the_mariska
Poczułam sie jak skończony żul... Pierwszy raz upiłam się w wieku 13 lat, jak miałam 15-16 to imprezowałam bardzo ostro. Zwłaszcza lubiłam ten dreszczyk emocji podczas kupowania w barze, czy spytają o dowód Razz Teraz myślę że wreszcie udało mi się trochę dorosnąć. Skoczę sobie czasami na 1 lub 2 piwka, dobrego winka też lubię się czasem napić, ale generalnie nie ciągnie mnie do alkoholu a wódkę i tanie wynalazki omijam szerokim łukiem.

Po takim traumatycznym (Razz) dzieciństwie dochodzę do wniosku, że dzieci (zwłaszcza te poniżej 16) trzeba trzymać jak najdalej od alkoholu. I trzeba żeby wreszcie przestrzegano tych przepisów odnośnie sprzedaży nieletnim, bo sama dobrze wiem jak to wygląda. Ale to nieprawda, że im później zacznie się pić, tym będzie się kulturalniejszym. Mój chłopak zaczął dopiero po 18, i to jest dla niego taka frajda jak dla małego dziecka. W sumie trudno się dziwić - nie bawiło się dziecko w wieku 13 lat, to teraz wreszcie może się pobawić...

[drobna uwaga do autora tematu: błędy ortograficzne gryzą mnie w oczy. Wink]
Postman
Temat i ankieta ciekawa, zwłaszcza iż na forum jest dużo młodych userów. Jak narazie aż czterech głosowało za wiekiem 16lat Wink . Jetem już ponad dwa razy straszy niż ta niska granica i szczerze powiedziawszy głosowałem za ograniczeniem od 21 lat. Powód jest jeden , znam temat z autopsji. Sożywanie alkocholu to nie zabawa aby się troszkę podkręcić(może czasmi przekręcić) Niektórzy preferują sposób bycia ( ich komentarze - ale się wczoraj nawaliłem), twierdzą że komuś zaimponują. Myślę, iż jest to jedna z przyczyn dla której młodzi sięgają po alkochol. Ostatnio byłem świadkiem jak pogotowie zabierało dwie 15 latki z parku miejskiego. Wypili litr spirytusu w czterech ze swoimi równieśnikami(chłopcy mieli mocniejsze głowy i spieprzyli). Nasuwa się pytanie skąd mieli dostęp do alkocholu- odpowiedź prosta za małe kary oraz przyzwolenie innych osób.

Last edited by Postman on Fri Jun 16, 2006 5:46 pm; edited 2 times in total
grumman
mysle podobnie. chyba w tym wszystkim chodzi o dostep do alkocholu. gdzyby sprzedawcy zadali dowodu podczas sprzedazy to automatycznie czesc malolatow by zrezygnowala (albo poszla po pelnoletniego kolege). teraz mozna sobie gdybac.
vrooth
mysle że problem nie jest w granicy wieku, ale w tym, kto i gdzie sprzedaje orak kto kupuje... raz sprzedawcy w osiedlowych sklepikach czy znanych pub'ach sprzedają każdemu i to jest jasne... i tu jest problem, że nie sa przestrzegane przepisy, nie żądają 'legitki', a powinni być karani odebraniem koncesji, co dla wielu wiaże się z bankructwem -> zwłaszcza pub'y... dwa kto kupuje - jak komuś odbije, a powiedzmy ma 14-15 lat i bedzie chciał sie na siłe upic, to sie upije... powinna być szerzej prowadzona kampania antyalkoholowa wśród młodzieży, a jej nie widać...

może i mam 17 lat, tak tak myśle... jak ide na jakąś impreze i patrze jak kumple 'wlewają' w siebie wszystko i w każdej ilości to poprostu chce mi sie smiać... no coz, taka kultura
WMP
Ja moge dać relację co wiem, gdyż jestem w tym wieku. Będzie krótko. Jeśli już cie ktoś zaciągnei to nie przestaniesz się upisać tym gównem, ale jeśli nie(w mojim przypadku) to żygać ci się chce jak widzisz alkochol. Ja jeszcze łyka nigdy nei miałem w ustach i nie chce mieć. Kiedyś byłą wycieczka szkolna dwu dniowa. Kolega do litrowej butelki od nałeczowianki wlał wino jakieś mocne podobno. Na drógi dizeń bytelka była pusta. Czuć była w naszym pokoju alkocholem Smile
fallco
zaglosowalem za granica 21 lat, ale nie dlatego zeby komus na sile zabraniac do dostepu do czegos...
uwazam, ze alkohol tak jak i inne rzeczy sa jak najbardziej dla ludzi, ale w rozsadnych ilosciach, pic moze i 12 latek, ale tylko przy kontroli odpowiedzialnego rodzica, ktory wie ze np kieliszek wina do obiadu jest wystarczajacy na tydzien Very Happy
sam pije tylko i wylacznie jak jest naprawde wazna uroczystosc, ale i wtedy kieliszek wina czy szampana zupelnie mi wystarcza Smile
venom6
Według mnie mogą być różne przyczyny tego, że dzieci w dzisiejszych czasach w tak młodym wieku piją napoje alkoholowe, przykładowo mogą brać przykład z rodziców alkoholików (czy tam z rodzica), osób starszych siedzących gdzieś na ławce osiedlowej pijących alkohol, albo po prostu piją żeby zaszpanować przed swoimi kumplami jacy to oni nie są, nie zdając sobie nawet sprawy, że mogą zostać ukarani za picie alkohollu w miejscach publicznych (no chyba, że piją w domu albo w barze Razz)... Ale to w pewnym sensie wina rodziców, że pozwalają swoim dzieciom na coś takiego...
Seba222
Naprawde zenujacy to widok, jak kilkunastolatek "chodzi" po iescie slaniajac sie na nogach - bo taki jest pijany. Zaglosowalem za "18", bo mniejsza granca, to zachecanie do rozpijania mlodych, natomiast jestem za surowym karaniem kazdego, kto sprzedal alkohol nieletniemu. Powinny byc robione prowokacje - wchodzi dzieciak do sklepu z ukryta kamera i prosi o wodke, jezeli dostanie, wchodzi policja (lub jakis inny organ) i od razu zamyka sklep i odbiera koncesje. Bardzo szybko zaden sklepikarz nie sprzedal by alkoholu nieletniemu - gwarantuje Smile.
A tak swoja droga, to swego czasu (z 9 lat temu) bylem w bieszczadach ze znajomymi, 2 knajpy na cale miasteczko (zadupie takie straszne), i jak chcialem piwo kupic, to mnie gosc o dowod poprosil - zdebialem! Naprawde w takim miejscu nie dostalem piwa i musialem po dowod leciec do namiotu.
hyhy
Ja pierwszego browarka wypiłem w wieku 15 lat i nie widze w tym nic złego. Wszystko jest dla ludzi! Gorzej właśnie jak się popada w nałóg, albo piją już 10 letnie dzieciaki. Żadne zakazy tutaj nic nie zmienią, dzieciak jak będzie chciał to i tak kupi, albo przez znajomych, albo w osiedlowym sklepie gdzie jest miła ekspedjentka która wie że nie będzie prowokacji, albo powie że to dla ojca. To kwestia wychowania, patologicznych rodzin, zdemoralizowanego otoczenia i z tym trzeba walczyć a nie wprowadzać zakazy. Pozatym zakazany owoc jest soczysty i smakuje lepiej, więc chętniej się po niego sięga.
Kudlaty
Biorac pod uwage to jak mlodzi chca zaszpanowac ze oni to juz sobie pija alkohol i wogole ze sa super zajebisci to dolna granice dalbym na 19 lat.. :]
wiem ze to tak nie standardowe... ale przeciez nie musimy sie trzymac standardów...
Teraz kazdy mysli ze jak ma 18 lat to jest bardzo dojrzala osoba... a to nie prawda... moze tylko cialem.. ale umyslem czesto jest wiekszym dzieckiem niz byl kiedys...
pawelsz
Wprawdzie nie probowalem jeszcze (i jakos nie spieszy mi sie zeby sprobowac) alkoholu, ale wedlug mnie najlepszym sposobem byloby dobieranie granicy dla kazdej osoby oddzielnie. No ale niestety jest to niewykonalne. Z drugiej strony, jesli sprzedawcy trzymaliby sie przepisow, nie byloby z tym klopotow az tak duzych jak teraz. Tutaj musze sie zgodzic z wypowiedziami innych, ze osiagniecie wieku 18 lat to nie znaczy ze wszystko wolno...
gecko
18. mimo iż jeszcze troche brakuje (2 lat). czemu? "wiem to z autopsji". a 21 lat - no już troche przesada. chodzi mi o to że wtedy to już nikt by tego nie przestrzegał.

dobre przynajmniej to że większość z moich rówieśników zachowuje sie odpowiedzialnie. przynajmniej tyle...
Adi666
To prawda 18 lat to za malo zeby uwarzac siebie za doroslego. Ja osobiscie mam lat 19 i po tym co robilem przedwczoraj ciezko mnie nazwac dojrzalym
Camel
Granica na poziomie 18 lat, ok. Tylko tu chodzi nie tyle o same pozwolenie, tylko o chęci. Co za róznica czy zakaz będzie do 16 czy 21 roku życia jak powiedzmy taki 15 latek zawsze może wysłać gogoś starszego po sam alkochol.
Co do kupowania - zabawne - jak nie miałem jeszcze 18 lat to często było tak że byłem pytany o dowód. Po osiągnięciu "magicznego" wieku praktycznie nikogo to już nie interesowało (skąd u diabła mogli wiedzieć Smile ).
O tyle dyskucyjna jest mentalnośc samych sprzedawców, widząc grupkę młodzieży przed sklepem (wiekowo na poziomie 15-16 lat) i jednego z dowodem delikwenta kupującego 10 piw, trzeba być albo głupim albo naiwym bardzo.
To się nazywa ciche przyzwolenie i też powinno być karane z pełną surowością.
Raket
Bla Bla BLa bym powiedział, zastanówmy się czy zakaz sprzedaży alkocholu ma jakiś większy wpływ (bo jakiś napewno ma) ale czy ktoś kto chce się poprostu napić zobaczy tabliczkę zakaz sprzedaży i wyjdzie ze sklepu ? Pewnie wyjdzie ale napewno wruci w innej postaci to znaczy zastosuje "kombinatorstwo stosowane" aby zdobyć upragniony trunek.
I tu się zaczyna złota myśl Smile czy nie rozsądniej było by dopuścić do sprzedaży np. zimne, złociste, ukoronowane piękną pianką piwo ?? dlaczego mówie o tym konkretnym trunku ? ponieważ to od niego się zwykle wszystko zaczyna jakoś sobie nie wyobrażam dzieciaka które pierwszy raz chce się napić alkocholu i zaczyna z wysoko procentowanej półki. oczywiście nie mówię tu o sprzedaży dla kompletnych "super dzieci" ale dla normalnych Twisted Evil (dziecko jest do 15 roku życia bynajmniej)
zakaz picia tylko przyciąga wzrok a jeśli to jest naturalne że można to może na początku byłoby dużo pijanych nastolatków ale wkońcu by się to rozeszło a przynajmniej byłoby bezpieczniejsze niż w czasie gdy jest to zakazane i taki młody chłopak/dziweczyna czy też grupka ludzi musi się "ukrywać" bo z tego jest napewno gorszy rezultat.
pawelsz
Z tym przeciwnym do zamierzonego efektu zakazywania jest wlasnie czesto wiele problemow... Zastanawiam sie, czy nie byloby dobrym pomyslem na zwiekszenie sprzedazy produktu napisanie na nim wielkimi literami: NIE DLA DZIECI, OD LAT 18!

Wiele osob ponizej 18 lat na pewno by sie na takie cos rzucila Razz
plantacja
Teraz np jak widze takie 14-15 latkow ktorzy pija ..albo podchodza do ciebie pytajac sie czy nie masz papierosa to po prostu czlowiekowi rece opadaja Smile (chociaz sammeu mniej wiecje w tym wieku zaczalem okazjonalnie popijac ;p )

Ogolnie teraz gdy mam 24 to bylbym za tym aby dopiero od 21 lat sprzedawali alkohol Razz

Ale i tak na polskie realia ustanawianie jakichkolwiek granic wieku w dostepnosci do alkoholu nie ma sensu. Bo jak wiadomo nawet taki 12-latek nie bedzie mial wiekszych problemow z zakupem tego czego chce Wink
Nolt
co z tego jakby i nawet prawo zabranialo pic do 25roku zycia, to myslicie ze by tak bylo ? proste ze nie bo kazdy sklep ktory sprzedaje alkohol i maa maly popyt i tak by sprzedawal alkohol malolatom lub sklepy ktore nie przestrzegaja takich zakazow, a takich jest MNOSTWO Smile i chyba nikt nie zaprzeczy Very Happy poza tym wplyw otoczenia :>

ps: a tak apropo co to by bylo za zycie bez dobrego zimnego piwka Very Happy
mtx
Zakaz sobie, a dzieci sobie. Przechodziłam to ostatnio. Zaraz po ostatnim egzaminie maturalnym: 6 lasek poszło do parku (w tym ja Smile ) i obciągnęlysmy z gwina dwa Bolsy, jeszcze 3 paliły do tego, potem spotkaliśmy qmpli ze szkoły- ci byli z piwkiem i wódką, to się powymienialiśmy, potem następni znajomi z klasy z piwkiem i nagle się okazało, że było nas tam 30 parę osób- w tym samym miejscu w parku ( a Katowice są duże, poza tym to nie było obok szkoły). I każdy coś pił.. większość oczywiście się zalała. I co z tego, że mamy 18 lat?
Jakby tego było mało dwa dni później mieliśmy imprezę klasową na zakończenie matury i na 22 osoby posły 3 beczki piwa (nie wiem ile tam było, ale naprawdę trochę..)
czy tak trzeba świętować? (oczywiście większość była względnie zalana)

z innych przypadków.. kiedy potrzeba było alkoholu to się szło prosiło osiedlowego melesia-kupował dla nas i dawaliśmy mu dla niego. Wszyscy byli szczęśliwi.

Tutaj żadna granica nie pomoże.

Inny przykład- zgłaszasz zagubienie legitki. Wyrabiasz nową. Zmieniasz w niej datę urodzenia (żeby było, że masz 1Cool i pokazujesz w sklepie mówiąc, że jeszcze sobie dowodu nie wyrobiłeś. I też działa.. a potem ew podbijasz sobie pieczątkę jakąś monetą.

Zniesienie granicy powodowałoby odwrócenie psychicznego pociągu do zakazanego owocu. I tak naprawdę opieka powinna spoczywać głównie na rodzicach- oni wiedzą do czego ich dziecko jest zdolne (powinni) i wiedzą ile na ile można mu pozwolić.
Poza tym szczerze, to większości dzieciom piwo nie smakuje. Ale trzeba pić, bo to takie dorosłe.
Calemb
A apropo wchodzenia dzieci z kamerą do sklepu i w razie czego późniejszej interwencji policji... Chyba 3 lata temu coś podobnego zrobiło TVN. Puścili 16-latka z ukrytą kamerą po sklepach. Wrócił z trzema winami (takimi za ok. 3 zł), kilkoma paczkami papierosów i chyba nawet udało mu się kupić 0,7 czystej! To przecież kurcze jest skandal Exclamation
Postman
mtx wrote:
Zakaz sobie, a dzieci sobie. Przechodziłam to ostatnio. Zaraz po ostatnim egzaminie maturalnym: 6 lasek poszło do parku (w tym ja Smile ) i obciągnęlysmy z gwina dwa Bolsy, jeszcze 3 paliły do tego, potem spotkaliśmy qmpli ze szkoły- ci byli z piwkiem i wódką, to się powymienialiśmy, potem następni znajomi z klasy z piwkiem i nagle się okazało, że było nas tam 30 parę osób- w tym samym miejscu w parku ( a Katowice są duże, poza tym to nie było obok szkoły). I każdy coś pił.. większość oczywiście się zalała. I co z tego, że mamy 18 lat?
Jakby tego było mało dwa dni później mieliśmy imprezę klasową na zakończenie matury i na 22 osoby posły 3 beczki piwa (nie wiem ile tam było, ale naprawdę trochę..)
czy tak trzeba świętować? (oczywiście większość była względnie zalana)

z innych przypadków.. kiedy potrzeba było alkoholu to się szło prosiło osiedlowego melesia-kupował dla nas i dawaliśmy mu dla niego. Wszyscy byli szczęśliwi.

Tutaj żadna granica nie pomoże.

Inny przykład- zgłaszasz zagubienie legitki. Wyrabiasz nową. Zmieniasz w niej datę urodzenia (żeby było, że masz 1Cool i pokazujesz w sklepie mówiąc, że jeszcze sobie dowodu nie wyrobiłeś. I też działa.. a potem ew podbijasz sobie pieczątkę jakąś monetą.

Zniesienie granicy powodowałoby odwrócenie psychicznego pociągu do zakazanego owocu. I tak naprawdę opieka powinna spoczywać głównie na rodzicach- oni wiedzą do czego ich dziecko jest zdolne (powinni) i wiedzą ile na ile można mu pozwolić.
Poza tym szczerze, to większości dzieciom piwo nie smakuje. Ale trzeba pić, bo to takie dorosłe.

Oj Pani Moderator przykładem nie świecisz. A zwalanie całej odpowiedzialności na rodziców to trochę przesadzasz. Jak się domyślam wiek 18 lat zobowiązuje do dojrzałości a tym bardziej matura. Taki tok myślenia jest wygodny dla dzieci , biorą to co im najlepiej pasuje. Wybacz ale nie będę stróżem mojego "dorosłego" maturzysty!!
A Twój poradnik co , jak podrobić legitymacje napewno się "przyda" co niektórym. Myślę, iż sama matura nie czyni jeszcze Was dorosłymi. Życie pokaże co potraficie, im bliżej deski grobowej tym mądrzejsi.
fofoo
Ograniczenie wiekowe musi jakieś być (np 18 lat) bo tak wypada, ale przepisy sobie a życie sobie. Jak nieletni chcą kupić alkohol to itak kupią bez większych problemów (np poproszą kogoś starszego).

Wszystko jest dla ludzi, ale jeśli już coś robimy róby to z głową. Ludzie są sami podejmują decyzje i jak ktoś chce się "zżulić" to się "zżuli" a jak nie to nawet "złe" środowisko go nie "zżuli".

Przez "zżulic" rozumiem to że osoba taka olewa wszystko zawala szkole itp, a ulubionym zajęciem staje się picie jaranie itp.
Deathplanter
Chwilka,a komputer to nie uzależnia? W mojej klasie jest kilka osobników,które mają średnią poniżej 2.5,a do szkoły chodzą w ramach formalności. Moim zdaniem regulacje prawne nic tu nie dadzą,szybciej dojdziemy do drugiego komunizmu niż czwartej RP...
Manix93
według mnie alkohol powinien byc zabroniony
Seba222
Manix93 wrote:
według mnie alkohol powinien byc zabroniony

A niby dlaczego? Co ci w nim przeszkadza? Dobry alkohol w ilosciach umiarkowanych, to sama przyjemnosc - a ze czasem czlowiek zaszaleje, to juz inna sprawa. Osobiscie znam conajmniej jedna osobe, ktorej alkohol uratowal zycie, wiec prohibicji mowie NIE Smile
zuk4u
Zaglosowalem na 18 poniewaz wg mnie jest to dolna granica wiekowa ponizej ktorej alkohol nie powinien byc mlodziezy sprzedawany.
Tak naprawde jednak ta granica moglaby wynosic i 13 lat gdyby dzieciaki umiar znaly - a nie znaja.
Lepiej zeby pily od czasu do czasu male ilosci z rodzicami niz siegaly z kumplami po 'zakazany owoc' bo potem beda pic z nimi coraz wiecej, zwlaszcza ze jaka by granica nie byla, zakaz jest czesto olewany przez sprzedawcow. Sprawe moglyby ukrocic czestsze kontole i odbieranie koncesji sprzedawcom nie przestrzegajacym zakazu, chciec to moc, ale jak widac niebardzo sie chce. A kupowania przez doroslych alkoholu dzieciakom na ich prosbe to juz skrajna nieodpowiedzialnosc, ale na to sie juz chyba nic nie da poradzic.
ibix
zagłosowałem na '18' chociaz jezeli jakis 16,17 latek ma ochote na jakies piwko czy cos nie mam nic przeciwko temu.. prawda jest taka ze gdyby zanizono wiek np na 16 lat to po alklohol siegali by rowniez 13,14 latkowie... z drugiej strony moze jakims sposobem na walke z tym zjawiskiem jest zanizenie dolnej granicy wieku...dotarło by moze wtedy do małolatow ze to zaden wyczyn kupić sobie alkohol nie mając osiemnastki...
Xaros
Zgadzam sie z przedmowca, dla nieletnich napicia sie piwa lub czegos mocniejszego jest czyms jak poczuciem wyzszosci, chce sie dopasowac bo zdobycie czegos co jets zakazane podnosi adrenaline...
pawelsz
Quote:
gdyby zanizono wiek np na 16 lat to po alklohol siegali by rowniez 13,14 latkowie...

Niektorzy sięgają mimo limitu 18 lat...

Quote:
dla nieletnich napicia sie piwa lub czegos mocniejszego jest czyms jak poczuciem wyzszosci

Jakos mnie nie ciagnie do tego, chociaz pelnoletni nie jestem
cambridge
18 - dla zasady, chociaż dla niektórych i 40 byłoby za mało. każdy organizm reaguje inaczej, a zdolność samokontroli to również kwestia wychowania. pamiętam imprezy w akademiku; picie na umór wódy popijając wodą z kranu i tego dalsze skutki;-) i po co? ano po nic, po prostu człowiek urwał się ze smyczy rodziców i bardzo chciał być dorosły, a nie był;-)
teraz mam trochę więcej lat i 3-4 piwa od święta to dla mnie całkowicie wystarczający poziom alk, zazwyczaj kończe na 2 i bardzo mi z tym dobrze - czego i wszystkim życzę

acha! przypomniałem sobie właśnie swoje pierwsze piwo (14 l) - było obrzydliwe i zastanawiale sie jak oni moga to pić:-)
(chyba ze naprawdę było obrzydliwe..)
Xaros
Ja nie lubie alkocholu, ojciec mi kupowal sam 10 butelek roznych firmowanych piw(tyslkie itp), ja sprobowalem kazdego i kazde ladowalo w zoladku starego, dla mnie to jest ochyda. Ja wole pic szlachetne trunki typu likiery, wina do objadu ale nigdy w zyciu koniaku...
ppp2
Manix93 wrote:
według mnie alkohol powinien byc zabroniony


Czemu ?
Wg. mnie alkohol jest dobra żecza np. na przyjecia
tylko ludzie maja takie złe zdanie ponieważ większośc OSÓB przegina z piciem... popadaja w nałóg Twisted Evil Ale i tak można życ bez Alkocholu
o tym też należy pamietac !! nikt cie nie zmusza Exclamation
mathie
To ze dzieci zaczynaja pic alkohol w młodym wieku jest zjawiskiem nie normalnym... jakie są tego powody ?? Pewnie kłopoty rodzinne i nie dopilnowanie swoich dzieci...
Bigrazer
Ja oddałem głos na granice wieku 18 lat czyli wieku pełnoletniego. Jednak niestety w wakacje wiekszośc "smakoszy" napojów alkoholowych to własnie dzieci. Próbują przez to udowodnić swoją dojżałośc i chcą "zaświrowac" przed rówieśnikami. Niby jest zabroniona sprzedaż alkoholi osobom ponizej 18 roku zycia, ale niestety dla chchącego nic trudnego, jak ktoś chce to bezproblemu nabedzie % bez dowodu. Mysle że trzeba tłumaczyć młodszym od nas że mogą sie wykazac swoja dojżałościa tym że odmówią wypicia trunku podczas gdy wszyscy inni w towarzystwie piją.

Pozdrawiam:
Razer
spooki86
Zgadzam się z niektórymi kolegami - 18 lat to najodpowiedniejszy wiek.

Napewno taki 13 latek nie powinien pic, nawet w małych ilościach bo dziecięcy organizm jest bardzo podatny na wszelkie nałogi.
Calemb
Alkohol jak wszystko dal ludzi jest, tylko że ludzie musza potrafić tego używać. Ja coraz częściej spotykam się z czymś takim że jak ludzie chcą się spotkac to zamiast wypić coś do towarzystwa i pogadać, albo pogadąc i na koniec się napić to przychodzą uwalą się jak dzikie świnie i całe spotkanie w plecy, bo potem albo śpią albo rzygają. Tak czy siak nie ma to już nic wspólnego z normalną rozmową cz spotkaniem......
Bigrazer
No własnie. Nawiązując do mojego przedmówcy, bardzo modne są teraz w gimnazjach "melanże", czyli popijawa na całego. I co to za sens? Młodzież sie ztacza :/...
c'tair
Ech, ja sam do ok. 2 tygodni temu byłem prawie całkowicie przeciwny piciu alkocholu przez młodzież, sam mam 16 lat. Wszyscy w klasie praktycznie pili, tylko ja albo wcale, albo najmniej. IMHO, młodzi siegają po alkochol bo wtedy czują się dorośli.
Ja zacząłem pić ok. 1,5 tygodnia temu, na wyjeździe wakacyjnym. Spotkało się dużo fajnych ludzi, a ja byłem z nich najmłodszy. Oczywiście wieczorem przyszła kolej na picie, a za bardzo nie chciałem się wyróżniać od towarzystwa, i tylko coś tam bąknąłem, że nigdy dużo nie piłem itp. Oczywiście na początku polało się tanie wino zmieszane z colą... Ogólnie to nie dałem się spić, przestałem wtedy kiedy poczułem, że robi się weselej. Jeszcze były dwa inne melanże, na drugim zatrzymałem się w samą porę, inni, bardziej doświadczeni, już nie i musiałem im co nieco pomóc żeby trafili do śpiworów... Ale niestety za 3 razem przesadziłem i ostro haftowałem.
Dzięki temu poznałem swoją granicę i wiem ile mogę wypić, bo haftowanie nie jest miłe, szczególnie jeśli jest się 100% przytomnym i świadomym.
fallco
Mozna powiedziec, ze problem nie lezy w dostepie do alkoholu a w zdrowym rozsadku mlodych ludzi, ktorzy czesto siegaja po alkohol bo "inni tez to robia"... pomimo iz za kazdym razem jak przesadza mowia, ze to nie byl najlepszy pomysl to jednak czesto ta sytuacja sie powtarza, az moze w pewnym momencie doprowadzic do alkoholizmu (skrajne przypadki)... i ograniczanie dostepu do alkoholu tego nie powstrzyma niestety...
Calemb
Ja mam podobnie jak c'tair 16 lat (rocznikowo bo urodzinki dopiero w sierpniu Very Happy). Pierwszego łyka taniego wina pociągnąłem na sesyjce D&D. Ale tak czy inaczej jak jest jakieś spotkanie to prawie w ogóle nie pije a że są tam sami znajomi więc rozumieją moje zdanie ostatnio wypiłem może dwa piwa niecałe ale nie na raz tylko leciała kolejka i tak po łyku jakoś zeszło. Tym bardziej że namawiała mnie koleżanka do której mam słabość.... więc ciężko jej było odmówić, ale ogólnie nikt się ciężko nie "uwalił"
c'tair
Calemb wrote:
(...) tak po łyku jakoś zeszło. Tym bardziej że namawiała mnie koleżanka do której mam słabość.... więc ciężko jej było odmówić, ale ogólnie nikt się ciężko nie "uwalił"


Tam gdzie ja byłem były 3 "koleżanki" starsze ode mnie i przyznam, że każda ładna, trochę głupio było odmówić kolejki, na początku wina, potem piwa, ale jak już mówiłem to tylko raz dałem się upić do średniej granicy, bo oni już tracili świadomość, rano nic nie pamiętali, a ja mam nauczkę jak coś ok. godzinę stałem w zimnie nad ranem i nie mogłem się wyprostować bo świat się tak okrutnie kręcił.
Calemb
Oj ale koleżanka też nie należy do tych co to przychodzą się uwalić tylko jak kulturny (znaczy kulturalny) człowiek napić się piwa ze znajomymi. Ja się nigdy nie uwaliłem dlatego zawsze się boję w ogóle zaczynac pić bo się boję że się wciągne i będe miał nie mały korkociąg w mojej główce Razz A rano fakitycznie zimno jak diabl! Wstaliśmy okolo 5:00 poskładaliśmy namiocik a tu jeszcze do busa 55 jmin. i na tym "mrozie" staliśmy.....
Arin
Czemu szczeniaki piją? Bo mają dobry przykład! Bo wszyscy na około się zalewają w trupa. Na imprezach, w parkach, weselach, pogrzebach, literalnie wszędzie jest wóda.

Żaden zakaz czy limit wiekowy tego nie ograniczy. Świadomość na temat tego, czym jest alkohol, młody człowiek musi dostać w ramach wychowania. Nie przez zakazy tylko przez informacje. Zakazany owoc najlepiej smakuje - wszyscy o tym wiecie.

Większość z Was w tym wątku przejawiła skłonność do definiowania dorosłości wg wieku. Bzdura. Szesnastolatki bywają mądrzejsi niż ludzie mający po dwadzieścia kilka lat. Pułap dorosłości każdy z nas ma inny.

W ankiecie zaznaczyłem osiemnaście lat. Tak jak jest teraz. Szkoda tylko, że zakaz sprzedaży alkoholu i papierosów nieletnim jest w Polsce traktowany na równi z zakazem deptania trawników...

BTW, dlaczego nikt z Was nie pomyśli o tym, jak zbyt wczesne sięgnięcie po używki wpłynie na ukształtowanie się Waszego ciała? Ciało człowieka rośnie do przeciętnie 21/22 roku życia - tego żadna ustawa nie ureguluje, więc nawet jeśli mając 16 lat ktoś twierdzi że już jest duży.. no cóż.


cheers,
Arin.
Calemb
Quote:
Większość z Was w tym wątku przejawiła skłonność do definiowania dorosłości wg wieku. Bzdura. Szesnastolatki bywają mądrzejsi niż ludzie mający po dwadzieścia kilka lat. Pułap dorosłości każdy z nas ma inny.

Ktos już chyba o tym pisał, może tylko ujął to nieco inaczej.

Quote:
BTW, dlaczego nikt z Was nie pomyśli o tym, jak zbyt wczesne sięgnięcie po używki wpłynie na ukształtowanie się Waszego ciała? Ciało człowieka rośnie do przeciętnie 21/22 roku życia - tego żadna ustawa nie ureguluje, więc nawet jeśli mając 16 lat ktoś twierdzi że już jest duży.. no cóż.

Oj mam kumpla 18 letniego który dość wcześnie zaczął pic i palić i teraz jest dość niski (czasem nawet sam siebie wyklina za to że tak wcześnie zaczął). Oczywiście wzrost nie jest jakoś bardzo ważny ale jednak....
A w ramach weselszej opowieści:
Siedzimy sobie z rodzinką na działce, starsi piją coś mocniejszego z plastikowych kieliszków, małe zamieszanie jak zwykle przy rodzinnych imprezach... i wtem mój 3 letni kuzyn z kieliszka już pustek kilka kropel sobie na język zawinął (ciocia panika).... Mine miał jakby rozwalił sobie oba kolana i łokcie, po czym zaczął rączkami ścierać to z języka... Smile
c'tair
Ja mam 186cm i but 45/46, wiecej rosnąć z pewnych perspektyw się nie opłaca, i tak już muszę sobie łóżko wymieniać bo ma 185cm i mi nogi wystają Confused Poza tym to wszystko zależy od samo kontroli, ja sam się bałem czy jestem dość silny aby się powstrzymać... I udało mi się, miałem pełną świadomość, że np. "tyle styknie, jest miło" albo "za duuuużoo, jest źle (i haft)". Jako jedyny z całego towarzystwa odmawiałem kolejek... no cóż, wszystko zależy od psychiki.
Bigrazer
Arin wrote:
Czemu szczeniaki piją? Bo mają dobry przykład! Bo wszyscy na około się zalewają w trupa. Na imprezach, w parkach, weselach, pogrzebach, literalnie wszędzie jest wóda.


Niestety taka jest polska tradycja Smile Każde wesele, imieniny, urodziny czy wogóle spotkanie w gronie znajomych jest zakrapiane mocniejszym alkoholem. Najlepszym prezentem z którego każdy bedzie zadowolony jest flaszka... ciekawe czy kiedys polska mentalnośc sie zmieni :/... Czemu w innych krajach pije sie do codzienych posiłków wino i nie ma takiego pijaństwa?
Adi666
Bo pije sie kieliszek do obiadu ewentualnie uroczystej kolacji....tak na trawienie. A nie na pale. Tak wogule zastanawialiscie sie czemu pijecie?
ogurek
zaznaczylem dolnągranice 21, a mysle ze i to jest nisko... rozumiem ze mozna wypic czasami, jednak mlodzi ludzie nie znaja umiaru, i nie ma ruznicy czy jest to 17latek czy 18. pomyslcie, ile niewinnych ludzi ginie przez glupote 18, 19 latkow (np prowadzenie auta po alkoholu)...
Calemb
Tak czy owak nawet jakby górna granica była 20 lat czy wyżej to i tak w sklepach sprzedawaliby młodszym, bo któremu sprzedawcy czy sprzedawczyni chciałoby się liczyć z daty urodzenia czy ktoś ma 20 lat czy też nie..... Ale rząd to by się ucieszył.... wprowadzili by cos na wzór dowodu osobistego tyle że każdy by dostawał w wieku 20 lat i znowu mieli by na czym zarabiać....
Bigrazer
ech. Dowód można dostać już od 13? (jak dobrze pamietam) roku życia i owy dowód nieróżni sie niczym od tego który posiadaja dorośli.

druga sprawa: Co to za problem obliczyc na podstawie daty urodzenia czy ktos ma 18 lat czy nie? wystarczy obliczyć 2006-18=1988 czy to takie trudne działanie? Powinno byc wiecej kontroli w spozywczakach
c'tair
To nie tylko spożywczaki, mi sprzedawali we wszystkich barach i knajpach jakie odwiedziłem na roztoczu... a było tego trochę. Tylko raz zapytano się mnie o dowód, ale gdy zacząłem go niby szukać (bo przecież nie mam) to pani sie uśmiechnęła i powiedziała, że żartuje i odrazu podała napój. A poza wzrostem (ok. 186) nie wyglądam na starszego, ba, powiem, że nie mam nawet śladu zarostu na twarzy. Dopóki się w takiej knajpie/barze nie upijesz i nie narozrabiasz to będą ci sprzedawali, dla nich to jest handel (0,5l było za 4zł, normalnie chyba kosuje ok. 3,20zł w zwykłym sklepie).
jwiniu
Niska granica wieku sprzedazy alkoholu za wiele i tak nie pomoze w uzdrawianiu spoleczenstwa z alkoholizmu. Czlowiek przekroczy ta granice i moze do woli pic bez ograniczen a czy bedzie mial wtedy 18 czy 20 lat za wiele to nie zmienia. Potrzebna jest ogólna swiadomosc i samooograniczenie. Za tym wszystki stoi tez wielki biznes bo cala kampania piwowarska niezle nakreca nasz budzet panstwowy wiec podwyzszenia tej granicy bym sie niespodziewal
Nolt
a ja nie pije Very Happy przynajhmniej wodki bo nie lubie Smile jesli juz to bardzo okazjonalnie, raczej wole wypic piwko kulturalnie Very Happy jak widze u siebie dzieci po 6lat biegajacych juz ze szlugami w zebach to na 100% jeszcze kilka latek i beda lezec codziennie zalani w trupa. Taka rzeczywistosc Very Happy
Bigrazer
Może troszki zboczę z tematu ale utrzymam go w tonacji. Czy wy uznajecie sierpniowa abstynencje od alkoholu czy tez nie? Ja postanowiłem popracowac nad soba (gdyż miało sie lliczne zwatpienia...) i niepije % w sierpniu Smile (ciezka sprawa jak sie ma jakieś imprezy).
c'tair
Coś słyszałem o tej abstynencji, czy to coś związane z kościołem/religią? Sorki, że pytam, ale nie jestem na czasie w tych sprawach. Mi trochę szkoda byłoby omijać te imprezy albo nic na nich nie pić, oczywiście ja się kontroluję.

Samokontrola...
Tego chyba najbardziej brakuje ludziom, albo chcą zaszpanować i pokazać ile to oni mogą wypić, albo myślą, że mają god mode on i moga chlać ile wlezie Confused . Strasznie mnie wkurzają tacy ludzie, ja póki co dopiero eksperymentuje, ale już wiem że po dwóch setach absolwenta prawie nic nie czuję (po jedzeniu) albo jest mi lekko wesoło (na pusty żołądek). A wkurza mnie to, że ktoś się schleje, narzyga, potem będzie mówił jaki on fajny i jaka fajna impreza była Confused .
Bigrazer
c'tair wrote:
Coś słyszałem o tej abstynencji, czy to coś związane z kościołem/religią?



To chodzi o trzeźwośc narodu, właśnie o tej samokontroli o której piszesz. Ja własnie chciałem sie wypróbować czy potrafie... i powiem że wychodzi mi jak narazie ok Smile Mam silna wole Smile

//edit 17:20
Oto do czego prowadzi brak wyobraxni i alkohol
Quote:

Poniedziałek, 14 sierpnia 2006

Prowadził tira po wypiciu 10 piw
PAP 09:50

Policja z Chojnowa (Dolnośląskie) zatrzymała pijanego kierowcę tira, którzy przyznał się, że prowadził pojazd po wypiciu 10 puszek piwa - poinformował rzecznik prasowy legnickiej policji Sławomir Masojć.

Do zdarzenia doszło w miniony weekend. Kierowca tira jadącego z Niemiec w kierunku Wrocławia w miejscowości Gołaczów na łuku drogi nie skręcił prawidłowo, ale zjechał z drogi i pojechał prosto, wjeżdżając w pole. Policjanci przebadali kierowcę pod kątem zawartości alkoholu i wtedy okazało się, że ma w wydychanym powietrzu 2,6 promila alkoholu.

Po wytrzeźwieniu przesłuchano go i przyznał się wówczas, że w czasie jazdy, od granicy polsko-niemieckiej wypił 10 puszkowych piw - powiedział Masojć.

Kierowca, 43-letni mieszkaniec Górnego Śląska, na rok utracił prawo jazdy. Ukarano go także tysiąc złotową grzywną. (js)

źródło:wiadomości.wp.pl
vrooth
tak dobrowolna abstynencja jest zwiazana z religią... sporo moich znajomych podpisało zobowiązania dane na tackę księdzu czy na jakiś spotkaniach grupowych, ze nie beda pić do 18 roku zycia... oczywiście to był ich wybór i brawo za decyzje, zwłaszcza, ze sie jej trzymają...

natomiast Kosciół wymaga nic nie wartych, bo wymuszonych, deklaracji abstynencji np. przed bierzmowaniem, co jest dla mnie paranoją...
Adi666
vrooth wrote:
natomiast Kosciół wymaga nic nie wartych, bo wymuszonych, deklaracji abstynencji np. przed bierzmowaniem, co jest dla mnie paranoją...


Jak ja bylem bierzmowany to nic takiego nie podpisywalem ani nic w tym stylu.
c'tair
vrooth wrote:


natomiast Kosciół wymaga nic nie wartych, bo wymuszonych, deklaracji abstynencji np. przed bierzmowaniem, co jest dla mnie paranoją...


Ja w ogóle nie byłem na bierzmowaniu Wink . Po prostu udało mi się wynegocjować ze starymi, że wiara to kwestia wiary, a nie tradycji czy dobrych manier. "Bo co sobie sąsiedzi pomyślą..." i te sprawy Confused . Moim zdaniem wiara to wciąż temat taboo dla wielu polaków, szczególnie między pokoleniowy. Przykład: Matka kumpla pozwoliłaby mu się nie bierzmować, ale pod wpływem swojej matki (czyli babci kumpla) zmusiła go do bierzmowania (chciała go z domu wyrzucić Confused ). A czemu się nie bierzmowałem? Bo jak widziałem jakie dresy z mojej klasy idą się bierzmować (ważny sakrament) to mnie osłabiło to.

A wracając do alkocholu, to taka abstynencja jest porównywalna z postem, tylko, że odmawiamy sobie "rozrywki", a nie np. mięsa. Rozsądny człowiek wie ile wypić, nierozsądny schleje się do nieprzytomności, niezależnie od wieku.
Reply to topic    Frihost Forum Index -> Language Forums -> Polish

FRIHOST HOME | FAQ | TOS | ABOUT US | CONTACT US | SITE MAP
© 2005-2007 Frihost, forums powered by phpBB.