FRIHOSTFORUMSFAQTOSBLOGSDIRECTORY
You are invited to Log in or Register a Frihost Account!

Zycie po smierci

 


venom6
Witam, inspiruje mnie pytanie na temat życia po śmierci. Chciałbym się dowiedzieć czy sny mogą być przestrogą przed śmiercią najbliższej osoby lub danych zdarzeń, oraz czy osoba która zmarła w sobotę i została pochowana po niedzieli może zabrać kogoś bliskiego z rodziny? I dlaczego? Proszę o wiadomości na ten temat.
draqo
Jak widzisz, nikt Ci na ten temat nic nie powie, bo i nie wie i nie jest to przyjemny temat, przynajmniej dla mnie. Dla mnie to co będzie po śmierci, jest nie wytłumaczalne i nie wiem jak to będzie. Pozdro
Xaros
Na to pytanie sa 2 odpowiedzi. Zalezy to tylko od tego kto cii jej udzieli. Czy osoba wierzaca czy nie. Dla Chrzescijanina to po smierci ladnie idzie sie do nieba i sie biega po chmurkach Razz Dla mnie to tam nic nie ma... W bibli napisano ze kazda istota zyjaca, ktorej nadszedl czas trafia do nieba badz do czyscia, a w najgorszym przypadku do piekla. To ciekawe gdzie trafily dinozaury itp stworki Razz A te sny to jest tylko namiasta tego co ci rodzice wbijali w glow eod malego. Religia to takie pranie mozgu.

UWAGA!!! Ten post nie ma obrazac rzadnej religi oraz osob wierzacych. Kozysta z ustawy o wolnosci slowa z roku 1989.
fallco
hmmm a pomyslmy jakie bylo by zycie, gdyby czlowiek w nic nie wierzyl ?? Religia spelnia bardzo wazna role w zyciu czlowieka, ona to daje odpowiedz na pytania, na ktore nauka jeszcze odpowiedziec nie umie. Jest to niby latwe rozwiazanie dla nas ludzi, ale ja ise z tym godze. Wierze takze ze po smierci cos jest, nie wiem co i jak wyglada, ale sama smierc napewno nie jest koncem. a to ze duza czesc ludzi wykorzystuje religie to uzyskiwania swoich prywatnych i doczesnych celow to niestety sprawia, ze traci ona swoje znaczenie dla wielu ludzi.
WMP
Zacznijmy co to jest śmierć. Dla mnie z medycznego punktu widzenia jest to umrzenie ogranizmu. A co się dzieje gdy umeira organizm?
Pierwszy umeira mózg(pień mózgowy) potem kończyny(chyba Smile) a na końcu serce. Więc gdy umiera mózg umiera całe Ja, a bez mojego Ja ja nie potrafie funkcjonować, więc nie ma już nic. Poprostu nic. Ale jak nei ma nic to jednak coś jest, nic. Ja nicość wyobrażam sobie jako brak odczuć zmysłów. Ale jak to jest gdy nei czuje sie zmysłów? Trzeba zapytać się np, głuchych, ślepych... i zebrac te wszytkei odpowiedzi do kupy...
ChesterB
Podziele się moją teorią Razz

Jest powiedziane że w ciele zamieszkuje dusza, prawda? to wyobraźcie sobie że umieracie, a dokładnie umiera same ciało, dusza nadal żyje i jest uwięziona w ciele, nadal wszystko czujemy (tzn nie czujemy, jedynie rozumiemy). Jesteśmy chowani do grobu i... zostajemy tam na wieki wiedząc o tym... przeraaaażająca myśl, dlatego ja się wole skremować Twisted Evil

Niby niedorzeczne ale może być prawdziwe...
spinne
Moim zdaniem życia po śmirci nie ma. Poprostu zasymiamy na wieki i tak sie kończy nasza egzystencja na ziemi
Xaros
Ehh, ja tam w takie rzeczy nie wierzę... Rolling Eyes
jendrex
mzsle tak samo jak spinne.. niema nic po smierci.. poprostu odchodyimz i koniec. nie moge sobie tego wyobrayic ale chzba tak jest Rolling Eyes
Bigrazer
Jeśli chodzi o sny to kiedy mojej babci przysni sie jej śp. małżonek, to po owym snie w rodzinie dzieje sie cos nieprzyjemnego (śmierć, ciężka choroba itd.). A idąc to sprawy zycia po śmierci uwazam że jakies życie po śmierci instniec musi, jak możecie wytłumaczyc sprawe duchów, opetań które maja miejsce?

Pozdrawiam:
Razer
fallco
dokaldnie, istnieje wiele nie wyjasnionych zjawisk zwiazanych ze zmarlymi, ze cos w tym byc musi... ale nie martwie sie kazdy sie z nas dowie wczesniej czy pozniej... i moze wtedy sobie podyskutujemy Razz
WMP
Hmmm, życie pośmiertne wiazę się mocno z Katolicyzmem. Z tym równiez wiążą się opętania itp jak pisał P. Bigrazer. Czytaliscie na wikipedii artykół o opętaniu takiej jednej dziewczyny? Nei pamietam jak sie nazywała ale był o niej film, Egzorcyzmy Emili jaiejś tam. przeczytajcie WSTRZĄSAJACE
venom6
Co do duszy to może i znajduje się w ciele człowieka, lecz mam też wątpliwości a to ze względu na to, że przykładowo: ludzie są w stanie sklonować np. owce, psa czy tam kota, a jeśli byśmy sklonowali człowieka to czy on też będzie posiadał duszę tak jak my? Sprubójmy odpowiedzieć na takie pytanie Razz
Pozdro
Nolt
ja nie mysle o smierci choc czasem sie zastanawialem (np po smierci czlowiek powinien byc skremowany, a nie zjadany przez robaki Razz ) ale wole narazie cieszyc sie zyciem (choc nie zawsze jest sie z czego cieszyc Razz ).
Bigrazer
venom6 wrote:
Co do duszy to może i znajduje się w ciele człowieka, lecz mam też wątpliwości a to ze względu na to, że przykładowo: ludzie są w stanie sklonować np. owce, psa czy tam kota, a jeśli byśmy sklonowali człowieka to czy on też będzie posiadał duszę tak jak my? Sprubójmy odpowiedzieć na takie pytanie Razz
Pozdro


To jest tak samo jak bliźniaki jednojajowe. Chociaz one sa identyczne pod wzgledem kodu genetycznego(tylko minimalne róznice), są identyczni z wygladu, to przeciez 2 różne osoby.

regards:
razer
Postman
Życia po śmierci nie ma, bo jak jest śmierć to życie się kończy czyli ustanie funkcji życiowych. Taka jest definicja śmierci. Wszystkie takie wymysły są tylko wyobraźnią ludzi i różnych religi. Kiedyś ludzie nie potrafili wytłumaczyć sobie pewnych zjawisk i zwalali to na rzeczy nadprzyrodzone. Zyjemy obecnie w XXI wieku i nasz zasób wiedzy jest ogromny. A ci co zostają przy takich twierdzeniach to bronią swojej pozycji, bo co oni zrobią bez biednych owieczek. Wink Laughing
fallco
Postman wrote:
Życia po śmierci nie ma, bo jak jest śmierć to życie się kończy czyli ustanie funkcji życiowych. Taka jest definicja śmierci.


Śmierć człowieka stwierdza się w momencie całkowitego i nieodwracalnego uszkodzenia pnia mózgu. czyli serce i inne moga dzialac a i tak uznamy ze umarles Very Happy

Postman wrote:
Wszystkie takie wymysły są tylko wyobraźnią ludzi i różnych religi. Kiedyś ludzie nie potrafili wytłumaczyć sobie pewnych zjawisk i zwalali to na rzeczy nadprzyrodzone. Zyjemy obecnie w XXI wieku i nasz zasób wiedzy jest ogromny.


skoro mamy taki wielki zasób wiedzy, to moze mi powiesz jak powstał świat ? (powiesz pewnie wielki wybuch, a ja sie zapytam co wybuchlo i skad sie wzielo to co mialo wybuchnac ? a moze mi powiesz jak wyleczyc AIDS ? Nasza wiedza wraz z czasem rosnie, ale nie nazwalbym jej ogromna... bo okazuje sie ze im wiecej wiemy tym wiecej pytan zaczynamy stawiac... poza tym ile tak naprawde wiemy o wlasnym organizmie ??

Postman wrote:

A ci co zostają przy takich twierdzeniach to bronią swojej pozycji, bo co oni zrobią bez biednych owieczek. Wink Laughing


a to juz uwazam ze jest troche inna kwestia, co innego jest slepo wierzyc innym a co innego jest wierzyc ze po smierci naprawde cos istnieje...
webek
Może i jest jakieś życie pozagrobowe, gdzie dusze przebywają - o ile takowa dusza istnieje. Może to co na przykład nazywamy "opętaniem" jest po prostu jakimś urazem psychicznym - człowiek może np. wpaść w szok, zacząść wydzielać ogromne ilości adrenaliny i dla tego jest silny itp. Mowa innymi językami w takim stanie - można przesież wyciągać z ludzi różne wiadomości z podświadomości - ktoś przykładowo uczył się kiedyś niemieckiego, hebrajskiego poznał jedno zdanie i zapomniał, w tym tzw. "opętaniu" akurat to mu się przypomniało... (W egzorcyzmach emily rose dokładnie jest opisane, że języki którymi mówiła kiedyś w przeszłości poznala). A inny głos? Moim zdaniem to po prostu "włączenie" się innych strun głosowych - kiedyś w telewizji w wiadomościach widziałem gościa który mówił dwoma głosami jednocześnie....
Zabarwienie oczu - rzadko (ale jednak) w jakimś stanie kolorowa część oka potrafi się wylać i zabrawić całą gałkę na dany kolor...

Jak widać wszystko można wyjaśnić naukowo.
A to całe życie po śmierci to nic innego jak okres samotnego leżenia w pustym grobie, no chyba że akompaniament robaków można zaliczyc jako towarzystwo :p
evolucja
My ludzie możemy sobie to tylko wyobrazić.
Tak naprawde nigdy nie dowiemy się co jest po śmierci.
Istnieją przypadki ludzi którzy umarli i orzyli po jednym dwóch dniach.
Opisują oni iż widzieli światło, drzwi i inne rzeczy.
Moim zdaniem po śmierci coś jest nie może być tak poprostu koniec i nic dalej. Umarłeś.

Wyobrażacie sobie KONIEC ? taką jedną pechową sekunde.
Nie ma nic. Nic nie czujesz. Nie myślisz. Poprostu wieczny sen.
ChesterB
evolucja wrote:
(...)nie może być tak poprostu koniec i nic dalej. Umarłeś.

Wyobrażacie sobie KONIEC ? taką jedną pechową sekunde.
Nie ma nic. Nic nie czujesz. Nie myślisz. Poprostu wieczny sen.


Pewnie że może, może być to samo co przed narodzeniem, czyli NIC, nawet nie wieczny sen, po prostu stan jak przed urodzeniem...
evolucja
ChesterB wrote:

Pewnie że może, może być to samo co przed narodzeniem, czyli NIC, nawet nie wieczny sen, po prostu stan jak przed urodzeniem...


To będzie nie możliwe.
To co wogóle ma znaczyć życie.
Poco to wszystko ?
Poco sie pytam ?????
To ma być jakiś test ? Ale do czego skoro będzie koniec ?

Nie wiem jak wy ale ja jak sobie wyobrażam koniec wogóle, nic zero.
To mnie dreszcz przechodzi.
fofoo
Pare osób napisało, że nie może sobie tego wyobrazić, iż po smierci nie ma nic. Nie trzeba sobie nic wyobrażać tak naprawde każdy z nas już w takim "stanie" był przed własnymi narodzinami (tylko tego nie pamiętamy), wtedy też "nie było nic".
Im dłużej się nad tym zastanawiam tym bardziej jestem przekonany że to zastaniawianie sie nie ma sensu, bo tu nie da się niczego udowodnić.
Nie powinnismy patrzeć na religie jako na gwarancje że po smierci coś będzie, tylko jako na zbiór zasad które podpowiadaja nam jak być dobrym człowiekiem. Bo we wszystkih liczących sie religiach tak naprawde o to chodzi, a nie o to co będzie potem. To piekło/niebo ma nas tylko nakierowywać na te "lepsze" decyzje.
fallco
fofoo wrote:
Pare osób napisało, że nie może sobie tego wyobrazić, iż po smierci nie ma nic. Nie trzeba sobie nic wyobrażać tak naprawde każdy z nas już w takim "stanie" był przed własnymi narodzinami (tylko tego nie pamiętamy), wtedy też "nie było nic".


a jak istnieje reinkarnacja i przed naszymi narodzinami nasza swiadomosc byla, tylko w trakcie narodzin nastepuje np takie czyszczenie pamieci na okres zycia ? istnieje mnostwo przeroznych historii... sa rzeczy, ktorych nie umiemy i nie bedziemy umieli wyjasnic, wszystko sie stanie jasne po smierci i mam nadzieje ze cos tam na ans czeka bo glupio by bylo tak po prostu zniknac Smile
fofoo
Jeśli istnieje reinkarnacja to fajnie, myśle że to jest najaciekawsze rozwiązanie. Tak czy inaczej nie pamięta się swoich wcześniejszych wcieleń (podobno niektórzy pamiętaja), czyli to co napisałem o wyobrażeniu sobie niczego jest aktualnie mimo reinkarnacji. Jak patrze na te wszystkie możliwe rzeczy które mogą się stać po smierci to najbardziej podoba mi sie jednak reinkarnacja.
evolucja
Może przed narodzinami byliśmy zwykłymi ludźmi, tak jak teraz?
Może po każdym życiu zapamiętujemy cząstke poprzedniego?

Na te pytanie nie odpowiemy my, ani nikt inny.
Będą one dla każdego pytaniem do memontu śmierci.

Każdy ma inną teorię na temat życia po śmierci;
mogli byśmy rozmawiać o niej aż do utrady życia.

Nie wiem jak dla was, ale dla mnie sprawa jest Zamknięta.
Kudlaty
Xaros wrote:
Na to pytanie sa 2 odpowiedzi. Zalezy to tylko od tego kto cii jej udzieli. Czy osoba wierzaca czy nie. Dla Chrzescijanina to po smierci ladnie idzie sie do nieba i sie biega po chmurkach Razz Dla mnie to tam nic nie ma... W bibli napisano ze kazda istota zyjaca, ktorej nadszedl czas trafia do nieba badz do czyscia, a w najgorszym przypadku do piekla. To ciekawe gdzie trafily dinozaury itp stworki Razz A te sny to jest tylko namiasta tego co ci rodzice wbijali w glow eod malego. Religia to takie pranie mozgu.

UWAGA!!! Ten post nie ma obrazac rzadnej religi oraz osob wierzacych. Kozysta z ustawy o wolnosci slowa z roku 1989.


jest jeszcze jedna odpowiedz uzalezniona od religii.. poniewaz (nie pamietam jaka to religia w to wierzy) jest tez cos takiego jak reinkarnacja...

czyli odrodzenie sie na ziemi pod jakas inna postacia (przeważnie zwierzęciem)... reinkarnacja ma miejsce wtedy gdy nie zaslugujemy by isc w lepszy świat i musimy sobie zapracowac na to pod jakas inna postacia...

mozna tez powiedziec ze śmierc to uwolnienie duszy od Ciala i nasza duza będzie spacerowac na ziemi ale w innym wymiarze... w świecie równoległym do naszego...

ale to jest tylko gdybanie...
w kazdym razie jak zdechne i bedzie jeszcze to forum to wam tu odpisze.. :p co sie dzieje po smierci...
no chyba ze wraz ze smiercia konczy sie wszystko... :]

jest tez teoria wygloszona przez jakiegos facka ze nasze zycie to tak naprawde tylko iluzja... to wszystko co sie dzieje to tylko nasza wyobraźnia... :]
fallco
Kudlaty wrote:
jest tez teoria wygloszona przez jakiegos facka ze nasze zycie to tak naprawde tylko iluzja... to wszystko co sie dzieje to tylko nasza wyobraźnia... :]


jak dla mnie pachnie to matrix'em Smile
a reinkarnacja to dosc dobre rozwiazanie, bo nie moge sobie wyobrazic jaki tlok musi panowac w "niebie" ;P
ogurek
ja śmierćwyobrażam sobie jak sen, co noc 10h zycia znika z mojego zycia, poprostu ich nie ma Razz wedlug mnie smierć to to samo tylko po prostu sie nie budzimy Smile mozna tez zapytac sie ludzi którzy przespali po 2-4 lata Twisted Evil
Adi666
fallco wrote:
nie moge sobie wyobrazic jaki tlok musi panowac w "niebie" ;P


Mozna zalozyc ze niebo/pieklo jest poszezalne nieskonczenie a dusza czlowieka jest nieskonczenie mala. (tak mnie naszlo na przemyslenia po robieniu zadanek z granic ciagow)
venom6
Kudlaty napisał:
Quote:
jest jeszcze jedna odpowiedz uzalezniona od religii.. poniewaz (nie pamietam jaka to religia w to wierzy) jest tez cos takiego jak reinkarnacja...


http://pl.wikipedia.org/wiki/Reinkarnacja

Tu masz dokładnie napisane wszystko o reinkarnacji Razz

fallco napisał:
Quote:

nie moge sobie wyobrazic jaki tlok musi panowac w "niebie"


Tekst z filmu pt. Siódmy znak:
Quote:

Stara hebrajska historia (nawiązująca do Nowego Testamentu) mówi, że w Królestwie Bożym jest mieszkań wiele. W jednym z nich mieszkaja dusze. Miejsce to zwą Zdrojem Dusz. Za kazdym razem kiedy ma się narodzić dziecko, jego dusza wychodzi wlaśnie z tego miejsca. Kiedy zstępuje z nieba widzą ja tylko wróble i wtedy ćwierkają.


Można by powiedzieć, że w momencie gdy umiera jakiś człowiek, to jego dusza idzie do "nieba", czyli tak jak by do tego zdroju dusz, natomiast jak się rodzi dziecko to ta dusza (lub inna) zostaje przydzielona temu dziecku.

(film bardzo fajny polecam)

Zastanawia mnie też takie jedno pytanie, w szkole na religii katecheta nam cały czas mówił o duszy, jak zadałem mu takie głupie pytanie:
Mamy możliwość sklonowania człowieka, więc czy ten klon tez będzie posiadał duszę ? Odpowiedział mi tylko "dobre pytanie porozmawiamy o tym na innej lekcji", po kilku dniach juz nie było go w naszej szkole Razz
Feodaron
Szczerze mówiąc jestem Ateistą i nie wierze w życie po smierci, dla mnie to jest jedna wielka "b z dura", sam przezylem smierć kliniczna i nie widzialem zadnego białego tunelu ze swiatelkiem, i mam prawo twierdzic ze nic nie istnieje po smierci, a po wszytkim czulem jakby minela 1 sekunda a minela 1 minuta od zatrzymania Akcji serca do jej wznowienia.
ibix
Feodaron wrote:
nie widzialem zadnego białego tunelu ze swiatelkiem

nie podwazam tego co napisałeś, tylko co mozna powiedziec o wielu innych przypadkach smierci klinicznej gdzie swiadkowie opowiadali przerozne historiee z tym jak to jest po smierci... nie wykluczam ze chcieli tylko zwrocic przez to na siebie uwage ale moze śmierc kliniczna jest tylko snem... przeciez ten nigdy nie jest tak ze pamietamy wszystkie sny
Deathplanter
A mnie zastanawia,czy DNA ulega całkowitej degradacji. Może dla martwego śmierć jest ułamkiem sekundy,bo i tak odradzamy się w bardzo odległej przyszłości? Tak,wiem,pamięć nie jest przechowywana w DNA,ale już dowiedziono,że kropla ludzkiej krwii,centymetr paznokcia czy fragment szkieletu kryje najprawdopodobniej w sobie tyle tajemnic,że ich odkrycie może jeszcze kilka tysiącleci potrwać?
Bigrazer
Feodaron wrote:
nie widzialem zadnego białego tunelu ze swiatelkiem


Ale biały tunel ze światłem powstaje wtedy gdy do mózgu dostaja sie ostatnie impulsy nerwowe co powoduje złudzenie tunelu z jasnym wyjsciem. A wiec zeby powstało to nie trzeba przeżyć smierci klinicznej ale byc juz baardzo blisko drugiej strony.
Feodaron
Być może masz racje Bigrazer niemniej jednak sądze że to są bujdy i tyle.
Pozdro
Bigrazer
Mozna sadzić ze sa to bujdy bo przeciez podczas "umierania" mózg szaleje dostaja sie do niego bardzo rózne i zamierajace impulsy, wiec moze to powodowac i różne złudzenia i pewnie sny tez.
Excail
Według mnie nie istnieje coś takiego jak życie po śmierci, człowiek po prostu umiera i na tym się kończy, a to, ze komuś się coś przyśni to może to być tylko zwykły przypadek, nie udowodniono tego, że po śmierci dusza człowieka trafia do nieba, itd.
Bawi mnie to jak słyszę jak ludzie mówią, że po śmierci chcą pójść do nieba...
Ale oczywiście szanuję ich, nie mam nic przeciwko temu, że myślą o tym, a nie inaczej.
Damgrath
Większość ludzi wierzy w "życie" po śmierci. Z grubsza dzielą się oni na 3 grupy:
1. Wierzą, że gdzieś istnieje jakiś lepszy, sprawiedliwy świat, bez trosk i problemów i że właśnie tam idzie się po śmierci,
2. Tak bardzo lubią obecne życie, że wierzą, iż nawet po śmierci fizycznej będą żyć dalej, spotkają tam swoich bliskich i w ogóle będzie tak super fajnie,
3. Bo tak ktoś im powiedział, albo przeczytali, albo po prostu zostali tak wychowani.
Moim zdaniem dwie pierwsze postawy opierają się na sentymentaliźmie i tęsknocie za utopią, trzecia na bezrefleksyjnym doktrynerstwie. Chociaż ja nie wierzę, w żadne "życia po śmierci" to po pierwsze głowy bym nie zaryzykował, żeby się o tym przekonać, po drugie jestem zafascynowany wiarą ludzi w coś co jest chyba jeszcze bardziej nieracjonalne niż wiara w Boga, dla potwierdzenia której na upartego można znaleźć jakieś racjonalne poszlaki.
Reply to topic    Frihost Forum Index -> Language Forums -> Polish

FRIHOST HOME | FAQ | TOS | ABOUT US | CONTACT US | SITE MAP
© 2005-2007 Frihost, forums powered by phpBB.