Chodze do SOSW (katolicka szkoła) i powiem wam że to co teraz mamy z księżmi to jest totalna porażka żeby nie było że fikcja.... Nasz patron
ks. Bosco chodzil z młodymi, rozmawaił z nimi o ich problemach w ramach spowiedzi a teraz? Ksiądz nawet czasem nie słucha tylko kżyżyk i do domu.... Mieliśmy na rekolekcjach ksiedza (ok. 20 lat od roku ksiądz) i wszyscy wczesniejsi razem wzieci rekolekcjonisci tak fajnie i przekonujaco nie mówli jak on !
u mnie w parafii jest tak samo. Jak proboszcz zaczyna prawić kazanie to zasnąć można na stojąco, ale jak za to się weźmie taki młody, co niedawno doszedł, to aż przyjemnie słuchać. Prawdopodobnie jest to spowodowane jakąś mentalnością tych starszych księży. Kiedyś było inne podejście do kazań. Teraz żeby przyciągnąć młodzież do kościoła trzeba wczuć się w nich 
| Calemb wrote: |
| Mieliśmy na rekolekcjach ksiedza (ok. 20 lat od roku ksiądz) |
20 lat to on na pewno nie mogl miec
seminarium duchowne o ile sie nie myle trwa 6 lat ... ale spoko 
U mnie na rekolekcjach calkiem ciekawie bylo chociaz moglo byc lepiej
tak normalnie to zalezy, ktory ksiadz wyjdzie. Najgorzej to jest jak sie slucha listow od biskupa 
Ale pamietam jedno kazanie ze ksiadz rozbawil caly kosciol 
Ja już z rekolekcji zrezygnowałam, bo to bez sensu, żeby słuchać księdza, który mówi coś zupełnie bez sensu, nieżyciowego i urwanego z choinki..
mój ksiądz w szkole stara się być cool, więc używa języka młodzieży (a też należy do tych 20parolatków), ale jakoś mi to nie leży. Bo przecież mówienie takim językiem typu wypas i coś tam to chyba lekka przesada dla księdza.
A tak jak pisałeś.. są gotowi na wiele, ale prawie żaden nie chce się wsłuchać w to, co my mamy do powiedzienia.. albo jeśli słuchać, to na tematy religijne i tylko po to, żeby zaprzeczyć i przytoczyć swoje argumenty..
paranoja!
Ktoś, kto zasługuje na pozbawienie go tytułu zakonnego to o. Rydzyk, a bycia księdzem Jankowski.
Nie chodze do kosciola, na rekolekcje, a na religie w szkole czasami bo mam ostatnia i ksiadz pozwala mi isc zawsze do domq, ale to nic dziwnego bo na religii i tak tylko siedzimy i nic nie robimy, gadamy sobie miedzy soba, gram w karty itd.
Z checia bym cos wiecej napisal ale poprostu nie mam info na ten temat bo zadko bywam w kosciele. - w sumie przez brak czasu, bo wole sie przespac niz na 10:00 w niedziele isc i sluchac drentwego przynudzania.
wiesz... to właśnie między innymi przez księdzy (mówie tak bo nie należy im sie tytuł księży) straciłem wiarę w Boga...
To co dzis robią to sam nie wiem jak można to nazwać... oni teraz nie patrzą na wiarę tylko zeby zebrać na tacke... zeby miec kase... nic wiecej...
tak wogóle... co to jest Rydzyk?? w końcu każdy ksiądz to reprezentant kościoła prawda?? wiec Rydzyk co on wygłasza??
mówi by żydów wygnać zabić i nie wiadomo co jeszcze... wiec teraz mam pytanie... czemu tak mówi skro wierzy w Boga... przecież Jezus był żydem... wiec za kim on stoi?? za Bogiem czy przeciw niemu??
bo jeśli mówi o katowaniu żydów a był nim też Jezus to widocznie przeciw Bogu stoi...
No powiedzcie ile jest teraz księdzy z powołaniem?? 1 na 100?? a może jeszcze mniej...
Mówie na oko 20 lat, może maił 25 ?? Ale fajny był
Jak młodzi biora się za kazanie tosłychać że mówią do ludzi, do nas. Przytaczają przykłady albo coś co jest przez nas na codzień spotykane... a nie na mszy młodzieżowej ksiądz sypie takimi tekstami jakby do 70 staruszka mówił....
| oxwood wrote: |
| Prawdopodobnie jest to spowodowane jakąś mentalnością tych starszych księży. Kiedyś było inne podejście do kazań. |
Może awet nie tyle mentalności, co tym, że starszy ksiądz mógł już popaśc w rutynę.
sam chodziłem do katolickiej szkoły, moją wychowawcą była zakonnica - szczerze bardzo przystepna osoba... do każdego księdza czy zakonnicy (a było ich łacznie w szkole 5 na 40 nauczycieli -> nie ma jak katolicka szkoła) mozna było spokojnie podejść, porozmawiać o wszyskim, byli po prostu normalni...
a na księży w parafii nie moge patrzeć...
Dla mnie ksiądz to taka osoba która jest gróba, bogata i "celibatu" nie dotrzymuje. Moim zdaniem to księża zniszczą wiarę chreścijańską. Będzie tak jak pareset lae temu ze schizmą... Za wielkie bogactwa jakie zgromadził kościół stały się powodem rozłamu religijnego - tak będzie i niedługo. Aby to wiedzieć nie trzeba być żadnym Nostradamusem, wystraczy nie być tak bogatym jak oni.
Poza tym ile teraz jest afer dotyczących naszych księżólków - to jakiś pedofil dzieci w chórze wykorzystuje, to jakiś ma dziecko na boku inny jeszcze ma panne...
Boże jakie to wszystko chore!
rozłam w kościele jest już dawno faktem
rydzyk ma zdyscyplinowana kilkumilionowa grupe dla której wszystko co powie, jest jedynie prawdziwe, niezależnie od głosów oficjalnej hierachii kościoła.
czy to sie nie nazywa rozłam?
ha ha ha
zreszta bardzo mnie to cieszy
rozłam raczej nie...
nazwałbym to fanatycznym kultem jednostki który skończy sie wyslaniem o. Rydzyka na misje do Afryki...
--------------
ciekawi mnie dlaczego każda dyskusja o księzach czy Kościele zawsze schodzi na niepokornego redemptoryste 
No a w moim kościele jest zakon franciszkanów, a wiadomo jak żył św. Franciszek - w ubóstwie, niestety o zakonnikach tego nie można powiedzieć, chociaż nauczać innych co mają robić, to to tak.
Nieporównuj stary zakon franciszkanów z zakonem w czasach dzisiajszych. Teraz zakonnicy pracujący w parafii zarabiaja czyli mają pensje, utrzymuja sie sami bo niemaja rodziny. Pieniązki sie zbieraja i zbieraja wiec na cos trzeba je wydac. I dlatego zakonnikom i księżom powodzi sie lepiej. A co do pouczania... cos przeciez musza robic
Pozdrawiam:
Razer
Chodzę do świeckiej szkoły, ale nasz dyrektor jest ultrakatolikiem i ateiści lub innowiercy mają z tego powodu nieprzyjemności. Sam nie chodzę na religię, bo w Boga nie wierzę i nieraz odczułem to na własnej skórze.
| marekdebowski wrote: |
| Chodzę do świeckiej szkoły, ale nasz dyrektor jest ultrakatolikiem i ateiści lub innowiercy mają z tego powodu nieprzyjemności. Sam nie chodzę na religię, bo w Boga nie wierzę i nieraz odczułem to na własnej skórze. |
hmmm.... ultra katolik powinien przestrzegac przykazań i zyć według prawd wiary, a jedną z nich jest poszanowanie innych religiii dawanie ludziom mozliwości wyboru. Ja bym walczył o swoje prawa w takiej szkole rzadzonej przez Dewote.
ja chodziłem do katolickiego gimanzjum, które chyba jako nieliczne z katolickich nie wtałaczało ideologii na siłe, tylko normalną katechizacja...
a teraz jestem w eee jak to wyrazić, 'nowoczensnym' liceum, gdzie religia jest tylko dodatkiem, a raczej stratą dwoch godzin tyodniowo... mały przerzut, ale nie narzekam
jesli chodzi o księży i ich pieniądze, to prawda, zarabiają mało, ale tak naprawde nie mają na co wydawac, bo jedzenie, prąd, media etc. mają zapewnione na plebanich czy seminariach... więc odkładają kase
ciekawe jak sie czuje ksiadz ktory wszedlby tu sobie stronke zalozyc:P hehe... a tak na serio: ksiaz tez czlowiek i sie bedzie przed Bogiem rozliczal (vel jakas inna postacia - bo kto wie co jest prawda - a moze i w ogole sie nie bedzie rozliczal). Ja nie mam zupelnie kontaktu z ksiedzem... tj. mam... ale nie moge nawiazac z zadnym linii porozumienia.... i powoli sie zastanawiam nad istota kosciola:] wiec jestem za liberalizacja tej instytucji;] Ile razy zdarzylo mi sie ze jako nastolatek wytknalem ksiedzu zupelny brak orientacji filozoficznej... eh... szkoda gadac. najgorssze jest to ze wiekszosc ktorzy w ogole ise na mojej drodze pojawili zupelnie nie zwracali uwagi na to co sie do nich mowi. ani troche... nawet nie pozwolili powiedziec co sie mysli. jest tak jak jest i koniec, kropka...:/
u nas na religii ksiadz zasunal z pytaniem: "na czym polega zlo homoseksualizmu?" - zrobila sie o to wojna w calej szkole, na lamach szkolnej gazetki odbywala sie walka z dogmatyzmem, etc... na miejscu ksiedza ktorego w tym momencie krytykuje, po prostu pomijal bym to pytanie nastepnym razem. ale nie zrobil tego... i co? coraz wiecej osob rezygnuje z religii... i jakos to rozumiem... bo prawdy moralne powinny wyplywac z wnetrza czlowieka - tylko wtedy czlowiek chce je respektowac. a jesli ksieza nie chca podjac zadnej polemiki tylko wyszukuja w szkole osoby ktore bez pytania przyjmuja katolicyzm z calymi jego zaszlosciami, nikt nie bedzie przyjmowal takich prawd do Ciebie...
a poza tym przyjmijmy jedno - w naszym kosciele dominuje hipokryzja... przyklad antykoncepcji: mozna stosowac naturalna, panie w poradniach przedmalzenskich mowia ze ta metoda jest bezpieczna etc... po prostu reklamuja antykoncepcje... ale prezerwatywa - mowia - jest zla :] a jeden z powodow tego ze jest zla to to ze daje pewnosc (tylko/az) 96%:/ no coz... widac kosciol wierzy w procenty;] a wiadomo ze pieniadze kochaja procenty;)
Jak chce ksiądz nauczać to niech wpierw sam daje przykład, bo tak to jest niewiarygodny a gadać to każdy może....
Słuchajcie moi drodzy parafianie , nastały czasy gdy trzeba walczyć o kasę bardzo zawzięcie i to się tyczy także kleru. Przez te wszystkie lata religia w wykonaniu kleru była robiona pod nich, nawet w średniowieczu. niech ktoś powie czy jakiś klecha przędzie biede, nie ma co do garka włożyć?!
Żerują na biednych i bogobojnych ludziach, którzy odazą ostatni grosz na tacę. Nierobą kategorycznie mówię precz.
http://www.faktyimity.pl/

sęk w tym, że 95% duchownych nie potrafi złapać takiego kontaktu z ludzmi, jakiego my oczekujemy...
inna sprawa, że łatwo dogadają sie z dewoctwem na temat wysokości ofiar i składek na tace :/
...ale jest te pozostałem 5% 