wyobraźnia na pewno nie jest wam obca... ale czy uważacie, że jest ona ważnym elementem naszego życia, czy mozna świetnie sobie poradzilibysmy bez niej?? dla mnie jest to integralna część mojego bez której ciężko byłoby mi się obejść...
A wy co sądzicie o tym?
Temat jak na rozprawkę ;]
No ale tak w paru słowach - według psychologii(takiej mojej domowej
) element inicjujący działalność kreatywną, ale takze i rodzaj mechanizmu obronnego, pozwalajacy uciec od szarej/zlej/nudnej/brudnej rzeczywistosci.
Według mnie ludzie nie mogliby być ludzmi bez wyobraźni - bo czym byśmy byli bez snów, wizji i marzeń?
Nie wyobrażam sobie życia bez wyobraźni
Prosty przykład jak wygląda np. jabłko?
Co byśmy powiedzieli nie mając wyobraźni? Że to wygląda, ze to wygląda jak... no właśnie jak?
żyć bez wyobraźni.... w ludzkim przypadku niemożliwe
co jak co ale gdyby nie wyobraźnia to zadnego programu bym nie był w stanie napisać...podejzewam ze profesjonalni programiści też by raczej nic nie napisali bez niej.....a WYOBRAZASZ sobie świat bez komputerów

Wyobraznia...mozna by sie o niej rozwodzic niw wiadomo jak dlugo
ja np znam wielu kierowcow bez wyobrazni
trzeba by ich normalnie...ahhhh 
wyobraźnia jest bardzo potrzebna do życia
poprostu bez niej niedałoby się jakoś normalnie żyć no i nic byśmy nie osiągneli pewnie
Gdyby nie było wyobraźni, nie mielibyśmy sztuki.
a gdyśmy nie mieli sztuki bylibyśmy zwierzętami (i nie chodzi mi tu o budowę biologiczną) 
Wyobraznia jest to cos pieknego, bo mozemy popatrzec w przyszlosc, bez wzgledu czy bedzie taka jaka sobie wykreujemy czy tez nie. Czy dalo by sie zyc bez wyobrazni? pewnie tak, ale to jest nie mozliwe, bo podwarzalo by to istote ludzkiego umyslu, bo kazdy proces myslowy jest jakby czescia wyobrazi swiadoma lub mnie, czy tez jestesmy w stanie cos 'zobaczyc' a albo i nie. Wiec mysle ze nie moga by zaistaniec sytuacja ze czlowiek byl by bez wyobrazni, bo stanowi czesc nas, a my tego nie wybralismy to zostalo nam dane. Po za tym kto chcial by zyc bez wyobrazni? Jak sobie wyobraze ze zyc mozna bez wyobrazni to nie moge tego sobie wyobrazic, bo jest to nie wyobrazalne. To tak jak zobaczyc 4d wymiar caly czas bedac w nim a nie zdajac sobie z niego sprawy.
Dla mnie wyobraznie jest baardzo wazna, szczegolnie ze sporo grywam w gry RPG...
Wyobraźnia jest jakbyto to określić. Sercem naszego myślenia. Bez wyobraźni nei bylibyśmy w stanei przewidzieć efektu choćby naszego przeniesienia mebla.
Wyobraźnia - dzięki niej mamy dwa albo nawet więcej zyć, jedno realne w którym coś trzeba przewidzieć lub przypomnieć, a reszta to wymyślone w których robimy co chcemy jesteśmy bogami. Tworzymy i niszczymy co nam sie podoba. Dzięki wyobraźni mamy sny i te piękne i te które są koszmarami, ale wszystko ma swój cel 
| Bluszczyk wrote: |
Wyobraźnia - dzięki niej mamy dwa albo nawet więcej zyć, jedno realne w którym coś trzeba przewidzieć lub przypomnieć, a reszta to wymyślone w których robimy co chcemy jesteśmy bogami. Tworzymy i niszczymy co nam sie podoba. Dzięki wyobraźni mamy sny i te piękne i te które są koszmarami, ale wszystko ma swój cel  |
Dokładnie sie z Tobą zgadzam... Myślisz bardzo podobnie do mnie... 
Ja bez wyobraźni bym nie pociągnoł. Codziennie coś sobie wyobrażam przypominając sobie jakieś fajne sytułacje mimo że nie pamiętam jak coś wyglądało 
Wyobraznia fajna rzecz... tylko czasem hmm jak by to powiedziec...
Sprobujcie nie spac tak gdzies przez minimum 3 dni to zobaczycie jak to jest fajnie
Zaczniecie sie zastanawiac czy to co wam sie przypomnialo naprawde mialo miejsce czy tylko wyobrazaliscie sobie to we snie np.
Mowie wam uczucie nie samowite... wyobraznia plata nam rowniez figle... no albo to po prostu nasz umysl nie dostal dosc duzo snu, nie mogl wypoczac i zaczyna wariowac
a wtedy nasza wyobraznia zaczyna dzialac bardzo intensywnie.
| v3nd0r wrote: |
Wyobraznia fajna rzecz... tylko czasem hmm jak by to powiedziec...
Sprobujcie nie spac tak gdzies przez minimum 3 dni to zobaczycie jak to jest fajnie Zaczniecie sie zastanawiac czy to co wam sie przypomnialo naprawde mialo miejsce czy tylko wyobrazaliscie sobie to we snie np.
Mowie wam uczucie nie samowite... wyobraznia plata nam rowniez figle... no albo to po prostu nasz umysl nie dostal dosc duzo snu, nie mogl wypoczac i zaczyna wariowac a wtedy nasza wyobraznia zaczyna dzialac bardzo intensywnie. |
Podobnie jest jak sobie za duzo pozwolisz alkoholu


ja juz takie schizy mialem nie raz... nie wie sie czy to na prawde czy tylko sen... czy sie spalo czy robiło co innego... wkurzające...
| pokemon wrote: |
| v3nd0r wrote: | Wyobraznia fajna rzecz... tylko czasem hmm jak by to powiedziec...
Sprobujcie nie spac tak gdzies przez minimum 3 dni to zobaczycie jak to jest fajnie Zaczniecie sie zastanawiac czy to co wam sie przypomnialo naprawde mialo miejsce czy tylko wyobrazaliscie sobie to we snie np.
Mowie wam uczucie nie samowite... wyobraznia plata nam rowniez figle... no albo to po prostu nasz umysl nie dostal dosc duzo snu, nie mogl wypoczac i zaczyna wariowac a wtedy nasza wyobraznia zaczyna dzialac bardzo intensywnie. |
Podobnie jest jak sobie za duzo pozwolisz alkoholu
  |
za alkohol trzeba placic
a bezsennosc jest darmowa ,wiec wybierzcie sami 
| v3nd0r wrote: |
| pokemon wrote: | | v3nd0r wrote: | Wyobraznia fajna rzecz... tylko czasem hmm jak by to powiedziec...
Sprobujcie nie spac tak gdzies przez minimum 3 dni to zobaczycie jak to jest fajnie Zaczniecie sie zastanawiac czy to co wam sie przypomnialo naprawde mialo miejsce czy tylko wyobrazaliscie sobie to we snie np.
Mowie wam uczucie nie samowite... wyobraznia plata nam rowniez figle... no albo to po prostu nasz umysl nie dostal dosc duzo snu, nie mogl wypoczac i zaczyna wariowac a wtedy nasza wyobraznia zaczyna dzialac bardzo intensywnie. |
Podobnie jest jak sobie za duzo pozwolisz alkoholu
  |
za alkohol trzeba placic a bezsennosc jest darmowa ,wiec wybierzcie sami  |
ja wybieram i jedno i drugie... wtedy to dopiero jest jazda... choć czasem mozna usnąć nawet nie wiadomo kiedy... choc i tak nie wiadomo czy sie śpi czy jeszcze nie... 
Ejj!! Nałogowcu !! Nie wolno przesadzać...
Ale czy ja przesadzam?? chyba nie. a przynajmniej mam taką nadzieje.
w końcu i tak juz przestałem pić... no chyba ze Malibu albo coś okazjonalnie jakiś kieliszek
Bardzo dobrze, że skończyłeś... Bo z posta wynikało, że przesadzasz...
przesadzic przesadziłem tylko raz w życiu... i nie chce tego powtórzyć... wiec juz nie pije...
Tak jest potrzebna, pomaga odreagować trudne sytuacje, wyciszyc sie i tym podobne. poza tym ciekawie jest pokleic sobie jakies filmy od czasu do czasu. ja duzo mysle przed zasnięciem, analizuje cały dzien i kombinuje co mogłbym zrobic inaczej i jakie by były kosekwencje.
Nie rozumiem twojej wypowiedzi... Ale dobrze, że kudłaty skończyłeś, bo prędzej czy później byś się wykończył...
skoczek przecie mówie ze nie byłem nałogowcem... i tak mało piłem... tylko jedna impreza na której za dużo wypiułem i tyle... reszta to najwyzej flaszke na jakims przyjęciu wypiłem i tyle...
ja tez jego wypowiedzi nie rozumiem... niech ktos to wytłumaczy...
Dobra kudłaty...
Koniec kłótni...
Teraz czekamy na wyjaśnienie genialnej myśli Stypensa...
ok... koniec...
byle Stypens sie pośpieszył z tą odpowiedzią... 
No szybciej ty Baranie.!!! Ruszaj d*... ( nie chciałem go obrazić, lecz pogonić )...
| Stypens wrote: |
| Tak jest potrzebna, pomaga odreagować trudne sytuacje, wyciszyc sie i tym podobne. poza tym ciekawie jest pokleic sobie jakies filmy od czasu do czasu. ja duzo mysle przed zasnięciem, analizuje cały dzien i kombinuje co mogłbym zrobic inaczej i jakie by były kosekwencje. |
Stypens no wytłumacz nam to bo Cie nie pojmujemy...
Chyba zwiał... Przeraził się, że tak o nim gadamy... 
nie zwiał po prostu nie miał czasu. najpierw praca potem imprezy.... więc na neta nie wchodziłem.
rozwinięcie mysli, co tu rozwijac odpowiadam na zapodany temat dot. wyobrazni. wklepuje czym dla mnie jest i finalito.
pozdrawiam.
i jeszcze jedno.
bardzo nie lubie gdy ktos sie mnie upier$$$ i zaczyna mi jeczać. wtedy staje sie niemiły. uwierzcie mi wolałbym uniknąc zwazdy z wami.
jeszcze raz pozdrawiam.
no dobra... ale dalej nie rozumie... nie wiem czy ja jakiś tępy jetem czy coiś ale widocznie tak... wiec juz sienie oddzywam na ten temat.. 
Ja też chyba jestem tępy w języku Stypensa i mimo wszystko nie rozumiem... MY NIE NABIJAMY!!!
Ja bez wyobraźni... było by spoko! Nie musiał bym sobei wyobrażać co będzie w domu po zebraniu w szkole bo nie chodizł bym do szkoły, ani ni ebym był w domu bo by tego człowiek nie wymyślił. Wogule by mnei nie bylo by adam i ewa by poumierali bo bysobie nie wyobraźili jak i co... nie będe wzbudzał dyskusji 
uwazaj bo jak dluzej sie bedziesz nad tym zastanawial to mozesz wkoncu zniknac ze swiata 
w sumie jak to kiedyś ktoś powiedział:
myślę więc jestem - i zniknął 
Nie myśl tyle, bo się rozjedziesz...
| skoczek_2002 wrote: |
| Nie myśl tyle, bo się rozjedziesz... |
rozjedziesz? looooool
hmm skoczkowi sie chyba cos pomyliło...
Nic tylko, nie myśl tyle, bo cię zjedzą motyle!!
Ale chyba motyle nei gryzą
:'J = 
ehhh skoczkowi odwala... trza go zdjąć z planu... 