FRIHOSTFORUMSFAQTOSBLOGSDIRECTORY
You are invited to Log in or Register a Frihost Account!

Parkowanie - ach ta wspaniala umiejetnosc

 


Seba222
Wracam wczoraj autem do domu (mieszkam w bloku na osiedlu), podjezdzam pod blok, tam miejsca na 2 samochody (parkujace rownolegle do chodnika). No to ja nawrot, ale w miedzyczasie, wjechala tam kobitka swoja skoda. No myslalem, ze mnie krew zaleje, jak stanela tak, ze zajela obydwa miejsca. (post mial sie nazywac nawet "parkowanie - ach te wspaniale kobiety").
No nic - mysle - nie umie jezdzic, boi sie, ze nie wyjedzie - odpuscilem, zaparkowalem gdzie indziej.
Za godzine znowu wracalem do domu i sytuacja taka sama - w tym samym miejscu, tylko tym razem facet zaparkowal takie male autko dostawcze, tak, zeby przypadkiem sie juz nikt inny nie zmiescil. Autko stalo tak cala noc.
Niewiele mnie rzeczy wkurza, ale taka bezmyslnosc to mnie prawie z rownowagi wyprowadza.
mtx
Dziwisz się? Jak ludzie zdają najpierw prawojazdy, że trzeba się zmieścić między słupkami, to nie mają pojęcia jak robić to w realu. Więc się uczą. i parkują tak, a nie inaczej.
Druga sprawa to facet, który ma to gdzieś, że zajął 2 miejsca, bo on przyjechał i kropka.
Calemb
Sa tacy, albo przy sklepie raz patrze a koles sobie tak stanoł że dwa albo i trzy miejsca prawie zająl. Kiedys też na parkingu w bloku zachaczyli auto mojemu tacie....
kla_bor
Ludzie jezdza jak umieja. pewnie niedawno robili prawko, tam nauczyli sie na pamiec skrecac kierownice w odniesieniu do slupka i lini, za piatym razem egzeminu im w koncu parkowanie wyszlo to teraz na ulicy probuja tak samo, tyle ze samochod to nie slupek. Tacy mlodzi kierowcy parkuja wiec bezpiecznie - w ich rozumieniu - i trzeba to uszanowac. W koncu lepiej zeby sie taki nauczyl poprawnie parkowac po miesiacu codziennej jazdy niz na sile probowal sie wbijac czyniac szkody sobie i pozostalym.

Pamietam kiedys jak moja matka zdala prawko. Na ulicy przy ktorej ma biuro staly samochody porozstawiane tak ze mozna bylo wjechac tylko tylem w luke miedzy nimi. Ona oczywiscie krecila 15 min i nie dala rady. Wysiadla wtedy z auta zawolala jakiegos faceta, ktory parkowal niedaleko i poprosila go o wjechanie. Facet to zrobl i sprawe zalatwil. Wiec wniosek taki, ze na ulicy wazniejsza jest glowa niz umiejetnosci, a kozystac z niej umieja nieliczni.

Inna sprawa jest kultura jazdy, ktorej w Polsce niestety nie ma. Takich wygodnickich palantow trzeba lac i tyle.
fallco
nie kazdy jest mistrzem kierownicy... czasem lepiej podejsc ostroznie bo nigdy nie wiadomo z kim ma sie do czynienia... na polskich drogach nie wolno ufac innym kierowca bo nigdy nie wiadomo na co oni wpadna... wtedy kiedy byly najwieksze mrozy w centrum w-wy widzialem sytuacje jak pewna pani stanela na swiatlach, zgasila silnik, wyszla, zamknela samochod, poszla do kiosku, kupila jakas gazete i wrocila do swojego samochodu (skody felicii combi), ktory blokowal jeden z 3 pasow na bardzo ruchliwej ulicy, nie wspominam tu jej zdziwienia ze inni kierowcy ja nawyzywali, ale jak juz wsiadla to samochod nie mogl zapalic, ktos jej tam pomogl go zepchnac i wtedy nadjechala policja, ktora chyba ktos zdazyl wezwac albo mieli nosa Very Happy
i jak tu miec zaufanie do innych ?
czasem wystarczy myslec, ale czasem strach przed innymi paralizuje trzezwe myslenie...
Reply to topic    Frihost Forum Index -> Language Forums -> Polish

FRIHOST HOME | FAQ | TOS | ABOUT US | CONTACT US | SITE MAP
© 2005-2007 Frihost, forums powered by phpBB.