http://www.wirtualnemedia.pl/document,,695506,REM_zgorszona_okladka_Machiny_-_uciekaja_reklamodawcy.html
mamy już wojnę o karykaturę Mahometa, teraz czas na Maryję. Co sądzicie o parodiach uczuć religijnych i - nie tylko- sławnych ludzi również?
Ja ogólnie uważam, że trzeba mieć trochę dystansu do tego wszystkiego. Jeśli karykatura jest dobra, to przecież czemu mamy się wnerwiać? Nas Mahomet śmieszy, to ateistów może śmieszyć Maryja...
To jest obrażanie uczuć religijnych. To jest przykład jak się czują muzłumanie . Jest to zwykły chwyt ,lecz wszystko ma swoje granice redaktorzy gazety "machina" ją przekroczyli. to jest obrażanie nas(katolików). Ja jako czysty krwi katolik(babcia była katechetką a dziadek kościelnym) nie życze sobie obrażanie świętego obrazu to tylko świadczy o religijności redaktorów tej gazety. Nie można używać Świętych rzeczy dla marketingu. Poprostu Jestem obużony okładką tej gazety(dużo o tej sprawie było w telewizji).
Pozdrawiam
OKo
Tutaj można by było pisać bardzo duzo. Jak dla mnie to zwykła patologia. To ma być wolność słowa. To może w jakieś innej gazecie pokażemy rodzine naczelnego redaktora robiące jakieś dziwne rzeczy. Ciekawe jak wtedy by on się poczuł.
O to właśnie chodzi. Nie widzicie granicy między poniżaniem, ośmieszaniem itd, a zwykłą sztuką, co prawda oscylującej na granicy. A np fotomontaże nauczycieli? podejrzewam, że każdy z was się kiedyś spotkał. A fotomontaże jeśli chodzi o naszego prezydenta itd? Jakoś jest super ubaw. To dlaczego nie można skorzystać z tła ikony? Przecież to nie jest portret Matki Boskiej, tylko zdjęcie Madonny.
Bawi mnie, że muzłumanie czują się urażeni karykaturą, ale jak ktoś zastrzeli księdza chrześcijańskiego, to wszystko jest w porzadku dla Arabów (był taki news w ostatnich dniach i nikt się nie pofatygował szukać sprawcy).
Nie zapomniajmy, że Rzeczpospolita przedrukowała tę karykaturę dla poinformowania ludzi o co chodzi. Nie czaujmy się- w necie na co 10 stronie można było tę karykaturę znaleźć. Gdyby rząd nie przeprosił za to, wszyskto było by w porzadku, bo nikt by się nie aferował. A teraz Arabowie widzą, że jesteśmy przestraszeni tym co mogą nam zrobić i mogą to wykorzystać. Zróbcie to a to, bo inaczej zamachy terrorystyczne..
i co wtedy?
pfff tez mi cos, karykatura to karykatura. tu nie chodzi o obrazanie, bo gdyby tak bylo, to moznabyloby pozwac w sadzie kogos o zrobienie karykatury. pfff z czego to ludzie problemy robia... omg
Hm... moim zdaniem cala ta sprawa z karykatura mahometa to poprostu bez sens... Ludzie zaczynaja swirowac z powodu jednego obrazka
dla mnie to jest jak najbardziej dziwne, ze wychodza na ulice niszcza miasto w ktorym pozniej tak czy inaczej musza zyc, niszcza samochody - nie jednokrotnie rownierz muzlumanow itd. itd. Strasznie przykra jest glupota tamtejszych ludzi.
Jezeli zas chodzi o samą karykature to przeciez jak ktos napisal wyzej sztuka, nie kazdy umie cos takiego rysowac, nie kazdy ma taka wyobraznie.
Tak jak i obrazek mahometa z bomba na glowie tak i ta "madonna" w czasopismie "Machina" mi nie przeszkadzaja i w ogole nie rania moich uczuc, przekonan czy czego kolwiek.
Gdyby byl tam jaks obrazliwy podpis-komentarz do zdjecia wtedy pewnie bym sie zdenerwowal gdyz jestem katolikiem, i wtedy nie dziwil bym sie muzlumanom, no ale ludzie..... poprostu przesada - co w tym takiego obrazliwego ? 
Pamiętacie, Urban był włóczony po sądach za JP2, a JP2 to tylko człowiek - Mahomet to bóg - wnioski wyciągnijcie sami...
dla nas karykatura Mahometa to tylko śmieszne urozmaicenie porannej prasy... natomiast dla Muzułman to śmiertelna zniewaga...
karykatura ok, byle by nie dotykała rzeczy czy postaci, takich jak JPII czy Mahomet... bo karykaturma ma funkcje prześmiewczą, a nie bardzo chciało by mi się smiać z JPII... a Mahometa wartoby przynajmniej uszanować...
Religia to cos wiecej niz przekonania i nikt nie ma prawa krytykowac lub nasmiewac sie z wiary innego czlowieka. Uwazam ze karykatura jest wlasnie artystycznym przekazem nasmiewania sie z postaci religijnych, slatego takie dziela powinny byc zakazane pokazom publicznym.
Co za roznica czy to Mahomet, Allach, Jezus, czy nawet indyjska świata krowa - publiczny pokaz takich postaci w sposob obrazajacy zawsze kogos obrazi i ma wplyw na polityke zagraniczna, turystyczna i inne.
nawet żarty maja swoje granice...
zamieszczanie karykatur osob swieckich OK. w porzadku... ale zartowanie z symboli, za ktore ludzie przelewali krew jest nie na miejscu...
moze niektorym wydawalo sie rowniez obojetne jak ktos na reklamie imprezy techno posłuzył sie motywem obozu koncentracyjnego Auschwitz, dla mnie to zniewaga i profanacja...
zdajemy sobie sprawe z tego ze wszystkie organizacje terrorystyczne zacieraja rece i tylko czekaja na moment by podsycic konflikt miedzy swiatem arabskim a swiatem zachodu...
w internecie znalaza sie juz masa pogrozek o kolejnych atakach terrorystycznych...
nie wiem czym sie kierowali ludzie publikujacy te karykatury, ale czy zycie ludzkie warte jest durnego żartu?..
moim zdaniem oba przypadki karykatur - i muzułański i chrześcijański - wcale niczemu nie szkodzą i żadnych uczuć religijnych nie obrażają. żadne z nich nie jest wymierzone jako atak w religię sensu stricte. wrzask podnoszą tylko ci, którzy albo nie potrafią tego dostrzec, albo dostrzgają to, ale narobienie wrzasku jest im na rękę.
i tak, na rękę jest to islamskim fundamentalistom, którzy w imię religii mordują niewinnych ludzi - bez względu czy muzułmanów czy innowierców. oni mają swój chory porządek świata, i dążą do niego pod płaszczykiem wiary. pokażcie mi gdzie w Koranie pisze że trzeba zabijać w imię Proroka.
w polsce rejwach fundują dewoci, którzy chyba już naprawdę nie mają co robić. jak machinę miałem zawsze za plastikową składankę tylko o półkę wyższą niż bravo, tak teraz szczerze im gratuluje że na starcie zdobyli się na coś takiego. żeby w tym chorym kraju publicznie powiedzieć sporemu odsetkowi społeczeństwa "fałszywi jesteście z tą waszą wiarą".
jeśli chodzi o tych oburzonych, zbulwersowanych, uciekających reklamodawców, to rzygać mi się chce. niech taki philips na przykład przestanie korzystać z najtańszej siły roboczej uzyskiwanej kosztem łamania praw człowieka w fabrykach w azji. wtedy pogadamy. hipokryci chrzanieni.
zastanówcie się co piszecie. wyrażać oburzenie bo taka moda. heh, dobre sobie.
cheers,
Arin.
Czemu nie mogą zamieszczać karykatur Leppera? Cimoszewicza? kogokolwiek innego? Każde wyśmiewanie jakiejkolwiek religii jest raczej idiotyczne, ponieważ każdy może wierzyć w co innego - jednemu się wyda to śmeszne innemu nie. Co do parodii Maryji to jest idiotyczna, jestem wyznania katolickiego i nie widzę tu nic śmiesznego, naprawdę, może nie żyję wiarą i nie modlę się co wieczór
ale wyznaję.
| Arin wrote: |
| moim zdaniem oba przypadki karykatur - i muzułański i chrześcijański - wcale niczemu nie szkodzą i żadnych uczuć religijnych nie obrażają. żadne z nich nie jest wymierzone jako atak w religię sensu stricte. wrzask podnoszą tylko ci, którzy albo nie potrafią tego dostrzec, albo dostrzgają to, ale narobienie wrzasku jest im na rękę. |
Ale spójrz na to od strony osób trzecic. Napewno są ludzie których dotykać będą jakiekolwiek karykatury ich Boga bądzi innego bustwa.
Napewno nieczuł byś się dobrze jak ktoś by się wyśmiewał z twojego Idola .
| Arin wrote: |
i tak, na rękę jest to islamskim fundamentalistom, którzy w imię religii mordują niewinnych ludzi - bez względu czy muzułmanów czy innowierców. oni mają swój chory porządek świata, i dążą do niego pod płaszczykiem wiary. pokażcie mi gdzie w Koranie pisze że trzeba zabijać w imię Proroka. |
Faktycznie masz racje. Ale jak byś się tam urodził to ten chory porządek świata też byłby twoim "porządkiem świata". Oni są już tak z pokolenia na pokolenie i tego tak łatwo się niewytępi. A tak po za tym to kto zmywał z siebie grzechy zabijając niewiernych na Ziemi Świętej.??
| Arin wrote: |
w polsce rejwach fundują dewoci, którzy chyba już naprawdę nie mają co robić. jak machinę miałem zawsze za plastikową składankę tylko o półkę wyższą niż bravo, tak teraz szczerze im gratuluje że na starcie zdobyli się na coś takiego. żeby w tym chorym kraju publicznie powiedzieć sporemu odsetkowi społeczeństwa "fałszywi jesteście z tą waszą wiarą".
jeśli chodzi o tych oburzonych, zbulwersowanych, uciekających reklamodawców, to rzygać mi się chce. niech taki philips na przykład przestanie korzystać z najtańszej siły roboczej uzyskiwanej kosztem łamania praw człowieka w fabrykach w azji. wtedy pogadamy. hipokryci chrzanieni. |
No co tu dużo mówić fakt i fakt. Niewiem czemu jak zaczełeś mówić o tej Azji to mi się skojarzył Bush i to dlaczego "uwolnił" Irak a nienaprzykład jakiś biedny kraj w Afryce.
ej jest wolność słowa czy jej nie ma?? To że autor tego rysunku jest niezbyt bystry i nie domyślił się jak bardzo kontrowersyjny będzie ów żart. Moim zdaniem nie powinni nikogo przepraszać ale obrażanie czyjegoś światopoglądu i przekonań nie jest ani śmieszną ani ciekawą formą zartów. Tak czy innaczej przepraszać nie powinni już z wielu innych ludzi i przekonań ludzie się nabijali np. z Papieża a nie musieli się za to tłumaczyć.
.
Pozdrawiam.
Ja osobiscie nie rozumiem wielu ludzi. Nie rozumiem wysmiewania sie z karykatur ani Mahometa, ani Maryi, ani zadnych innych dotyczacych spraw religijnych. Mnie nie przeszkadza to, ze sasiad wyznaje jedna wiare, sasiadka inna, a facet co mieszka dwie ulice dalej nie wierzy w zadnych bogow. Ich wiara - ich sprawa. Mimo tego, ze czasem nie podzielam ich zdania dotyczacego wiary, nie oznacza to ze od razu chce ich wiare, bogow i cale wyznanie obrazac i ponizac. Nie potrafie zrozumiec niektorych osob (np. wiekszosc komentarzy na onecie), ktore twierdza, ze jak ktos popiera karykatury, to jest dobry. Wprawdzie mozna nazwac takiego czlowieka odwaznym, ale ja nie widze w nim nic pozytywnego - wrecz przeciwnie, uwazam takie rzeczy za zdecydowanie nieciekawe...
A to ze ludzie chamscy, bo tak mysle o braku szacunku do wiary innych, ciesza sie karykaturami - trudno.
| Quote: |
| ej jest wolność słowa czy jej nie ma?? |
Wolnosc slowa - zgodze sie z tym, ze jest. Ale czy wolnosc slowa jest po to, aby obrazac uczucia innych? Od poczatku awantury o karykatury nie bylem zainteresowany wysmiewaniem sie z wyznawcow islamu. Dlaczego? Wprawdzie obowiazuje wspomniana wolnosc slowa, ale oprocz tego trzeba pamietac o wyrozumialosci i szacunku dla drugiego czlowieka. Bo osobiscie odnosze wrazenie, ze o tych wartosciach coraz czesciej sie zapomina.
Pozdrawiam,
pawelsz
Mnie osobiscie to nie przeszkadza... karykatury to tez przeciez dziela sztuki...
inna sprawa jest to ze niektorzy moga i czuja sie obrazani takimi rysunkami, dlatego jest pytanie czy jest to przyzwoite?
Istnieja od niepamietnych czasow tematy tabu, tematy kosciola i religii sa wlasnie takim tematem i zawsze jak ktos go porusza zaczyna sie ogolne poruszenie wsrod ludzi, scueraja sie dwa swiatopoglady: taki sredniowieczny ze nie nalezy i juz i taki bardziej reformatorski, ze mozna ale ze sa takze granice takiego dowcipu...
pytanie wlasnie powinno pasc czy zostaly przekroczone takie granice? oraz czy takie karykatury napewno smiesza? bo jezeli nie to po co sie je publikuje ?
Tiaaaa zabić Dana Browna za napisanie Kodu Leonarda Da Vinci bo obraził katolików... Za chwile za karykature polityka będzie sie szło do sądu.
Nieco inna jest sprawa z Mahometem - wg muzułman nie wolno rysować podobizn Mahometa. I teraz nasuwa sie pytanie - czy wolno im zabijać człowieka tylko dlatego że należy do religii którą sie przypisuje Europie? (wogóle czy na pewno autor tych karykatur był chrześcijaninem? a może był muzułmaninem? i co wtedy? będą sie zabijać nawzajem? paranoja...) Wolno im niszczyć ambasady państwa (które jest winne za "wolność słowa")? Czy na to pozwala Koran?
Co do karykatury JP2 - mnie osobiście nie śmieszy. Ale doskonale wiemy że on chciał zostać zapamiętany jako zwykły człowiek a nie jakiś tam sztywny papież (pamiętacie te zdjęcia na których papież pokazywał różne "miny"? no właśnie).
To wszystko to są akurat subiektywne odczucia narodu, religii itp.
Nawet pojedyńcze osoby mogą zrobić afere z banalnych rzeczy, tak jak wypowiedź Kazi Szczuki u Wojewódzkiego a propos niedzielnych kułek różańcowych
Po prostu komedia (jak dla mnie) i tragedia dla KRRiT 