FRIHOSTFORUMSFAQTOSBLOGSDIRECTORY
You are invited to Log in or Register a Frihost Account!

efekty przemeczenia psychicznego

 


Kosti
podczas długiej, kilkudniowej pracy wymagajacej wzmozonego wysiłku psychicznego, wielu stresyjących sytuacji wystąpiło u mnie zawieszenie pracy mózgu. Nie powiem zeby było to miłe przeżycie ale przebieg miało ciekawy. Zresza odchorowałem to kilka dni.
do czego zmierzam. wystapiły następujace objawy:
-ludzie do mnie mówia a ja ich nie rozumiem (brak mozliwości logicznego myslenia)
-tzw "gonitwa mysli" czyli natłok, szum informacyjny i niemozność skupienia sie na konkretnej ideii
-wolne obrazy czyli jakies kształty "zwidy" platajace sie przed oczami
-bardzo duze zmeczenie i jednocześnie nie mogłem zasnąć czy też odpocząć w inny sposób
-wreszcie mikroataki padaczki

ciekaw jestem czy miał ktos podobne zdażenie?
bo mozliwe ze tylko ja wariuje ze zmeczenia... a mozliwości odpoczynku nie mam...
draqo
Może wyjedź do sanatorium, tam odpocznisz. Ja takich problemów nie mam, choć siedzę przy kompie wiele godzin. Słuchaj muzy to cie rozluźni, tak jak mnie.
_darcnet_
draqo wrote:
Może wyjedź do sanatorium, tam odpocznisz.

Kosti wrote:
Zresza odchorowałem to kilka dni.

po co ma jechać do sanatorium, skoro już to odchorował?
draqo wrote:
Ja takich problemów nie mam, choć siedzę przy kompie wiele godzin. Słuchaj muzy to cie rozluźni, tak jak mnie.

po pierwsze siedzenie przed kompem wcale nie musi być męczące. słuchanie muzy rozluźnia, ale nie zawsze, poza tym to nie znaczy, że odpoczywasz. praca a rozrywka to dwie różne rzeczy, draqo.
ja mam dla ciebie pewną propozycję, która brzmi: czytaj ze zrozumieniem. chyba sam zaczynasz chorować, bo zachowujesz się tak jak Kosti w opisanym przykładzie, nie rozumujesz logicznie. pytanie brzmiało
Kosti wrote:

ciekaw jestem czy miał ktos podobne zdażenie?

poza tym zostało to wyleczone, co świadczy o tym, że autor tematu twojej rady/pomocy nie potrzebuje

Kosti, ja nigdy czegoś takiego, na szczęście, nie miałem Very Happy
Kosti
sanotorium, szpitale i tym podobne nie wchodzą w grą bo nie mam odpowiedzialnych ludzi ktorym mogłbym powierzyć takie sprawy jak np: prowadzenie opłat, karmienie kota.
Niestety wyniknęła taka sytuacje ze pozostałem sam na palcu boju i chcąc niechcąc sam muszę kombinować.
no ale jakos trzeba dawać sobie radę i walczyc, walczyc walczyć.
a co do tego ze zaleczone. heh no fakt ale jestem w 100% pewien ze niebawem sytuacja sie powtorzy. W kwesti pomocy obawiam sie ze pomoc moze jedynie dobry medyk i terapia farmakologiczna. Na moje szczęście leki przepisane dla mnie są refundowane w 100% przez fundusz zdrowia. bo normalna kuracja miesięczna to kwestia około 1000 zł.
W kazdym razie daje rade.
Timczak
Ja też mam takie coś, ale u mnie przyczyną tego(przynajmniej wg. lekaży) jest dysleksja którą mam w najwiekszym spotyklanym stopniu. Na to pomaga odpoczynek. Może ty też masz dysleksje bo to dość częsty problem
draqo
Najlepiej nie siedzieć tyle przed kompem (wiem coś o tym). Trzeb się wyluzować, odprężyć. Nasze oko nie może się dokładnie skupić na pikselu i jego mięśnie drżą, może to być tym spowodowane. Też mam tak czasami, że już wariuję Wink
Timczak
Od kompa to ma tylko cały czasz zweżone źrenice- nic więcej ale też staram się nieprzesadzać, jak coś to latam modelem Wink
Chemik
Ja tak miałem , tylko bez padaczki Very Happy
... jak grałem przez 30h bez przerwy (prucz siusiu Razz) w quake3 Very Happy
grrr co to było....
stare dzieje Smile
Kosti
pamiętam ze kiedyś jeszcze za czasów amigi grałem kilgadziesiąt godzin non toper w settlers. jak zamykałem potem oczy to widziałem wedrujace settlery.... i nic nie dało sie z tym zrobić.
wracając do przemęczenia. no niestetety na odpoczynek nie moge sobie pozwolić. choc bardzo bym chciał...
Timczak
Chemik wrote:
Ja tak miałem , tylko bez padaczki Very Happy
... jak grałem przez 30h bez przerwy (prucz siusiu Razz) w quake3 Very Happy
grrr co to było....
stare dzieje Smile

To jest już nie normalne mój rekord to 10 h potym już się źle czuje. A moi rodzice mówią że długo siedzę na kompie ...
ozyrys
Ja tam mam bardzo często poniewaz od poniedziałku do piątku do 18 jestem zajęty szkoła itp . Ale od w piątek od 20 do niedzieli do 20 potrafie siedzieć przy kopie, ale ni poto żeby grać, pisze strony, programy, szukam ciekawych rzeczy w necie, tak potrafię spędzić przed kompem około 15 - 20 h bez poruszania się potem na 1h wyjść na dwór spotkąc kumpla zapalić pogadać i znowu, a że teraz mam ferie to tak się juz ciągnie od 7 dni, i kiedy kłade się spac na 2-3 h to czasem, juz po odudzeniu wydaje mi się ze nadal spię.

Pozdrawiam
^^ozi
WMP
łeee, straszne objawy. Powiedz jak przeżyłeś tamten czas, bo ja bym nie przeżył Laughing
Kosti
no wytrzyałem. ale jak wspominalem jestem wspierany farmakologią (glównie preparaty przeciwpadaczkowe) cały czas tez wykonuję niezbędne badania i wydaje się ze za mój stan odpowiedzialna jest własnie epilepsja. Zresztą wszyscy wiedzą ze komputer moze wywoływac ataki padaczki bądź nasilać inne przykre dolegliwości. Z innych dolegliwości mam na myśli na przykład niezwykle popularną migrenę. o ile zwykły ból głowy mozna jakos wytrzymac to z migrena jest taka nieprzyjemna sprawa ze oprocz uporczywego i silnego bólu występuja silne mdłości, skórcze mięsni (chyba), światłowstręt, niechęć do jakichkolwiek dźwięków i tym podobne sprawy. Jedyne co mozna zrobic kiedy cos takiego nas dopadnie to przeczekać. polecam połozyć się w ciemnym i dobrze wentylowanym pomieszczniu, lepiej zeby było tam chłodniej. zalecam tez w oklicy łózka postawic wiadro na wymiociny.... No i nie palic pod żadnym pozorem.
A teraz co pomaga:
-wyzej wymienione lezakowanie
-herbata z cytryną (niektórym)
-kawa z cytryną (jak wyżej)
-aspiryna
-lodowate okłady okolicy czołowo-skroniowej
-akumpresura
-akupunktura
Z własnego doswiadczenia wiem że mozna darowac sobie wszelakie środki przeciwbolowe. bo jesli chodzi o mnie nigdy nie zdazyło mi sie tak żeby podczas ataku jakis mi zadziałał...
Timczak
Ja bym polecał np. położyć sobie na biurku jogórt (ja sobie 0,5 litrowy kłade) to pomaga szczególnie jak jest chłodny do tego jakieś przekąski cały czas i dobry obiad. Częste wietrzenie pokoju pomaga(ale nie takie za długie bo skoki temperatur tylko potęgują efekty przemęczenia.
Calemb
Częste wietrzenie pokoju pomaga na 100%. A z tym jogurtem tu też dobre. Są takie fajne o smaku kawy....Dobrze smakuja i pomagają. Jak ktos nie lubi jogurtu niech weźmie coś innego(koniecznie chłodnego Very Happy). pomoga tez kąpiel...
Chemik
wietrzenie w taką pagode szczegółnie Very Happy
wkońcu -20 w pokoju - można sie poczuć jak winter fresh Very Happy
Kosti
wydaje mi sie ze lepsze zimno niz siekiera z zastanego dymu papierosowego.
A co do jogurtu... hmmm, na codzien raczej nie jadam ale pomysł fajny. W sumie zawsze to jakas odmiana po kawie i fajkach.
sl4sh
Kosti wrote:

-tzw "gonitwa mysli" czyli natłok, szum informacyjny i niemozność skupienia sie na konkretnej ideii
-wolne obrazy czyli jakies kształty "zwidy" platajace sie przed oczami
-bardzo duze zmeczenie i jednocześnie nie mogłem zasnąć czy też odpocząć w inny sposób


i oprocz atakow padaczki to mialem dosyc identycznie wszystko.
Czlowiek jest maksymalnie zmeczony, kladzie sie spac ale jednoczesnie nie moze usnac, bo albo nie moge zamknac oczow, albo jak je juz zamkne to mam obrazy tego co robilem przy kompie, albo jak juz obrazy ustana to znowu załoncza mi sie nie przerwany tok myslowy, natlok roznych pomyslow, idei ze moge sie tak meczyc przez 1-2h.

- zwidy - no w sumie nie spodziewalem sie ze kto tez cos takiego moze miec Neutral Poprostu zawsze myslalem ze to ze zmeczenia glowa plata mi figle, i teraz BARDZO sie w tej tezie utwierdzilem oraz dowiedzialem sie ze nie jestem sam.

- ktos do mnie mowi a ja nic nie rozumiem - to zdarza mi sie nader czesto, zwlaszcza po np. 10h przy kompie i pisaniu jakiego programu. Po zakonczeniu pracy na programem jestem tak pochloniety mysleniem nad jego budowa, co moglbym zmienic, poprawic, dodac, co jest nie tak, analizuje jego dzialanie, szukam bledow itd. i gdy ktos do mnie cos powiem to tak jakbym znajdowal sie w innym swiecie - widze osobe, slysze ale nie slucham.
Jak dla mnie poprostu masakra ! Ale dobrze wiedziec ze nie jestem sam ;P
Kosti
heh, wydaje mi sie ze jedynym ratunkiem jest maxymalne zwolnienie tepa. przynajmniej na jakis czas. Ja sam powaznie sie zastanawiam nad urlopem "od wszystkiego". Bardzo by się przydał tydzien "nicnierobienia". No i podstawa (przynajmniej dla mnie) skonczyc z zasiadaniem przed kompem po nocach. I jakieś sposoby na bezsenność wymyśleć, bo potem z nudów i tak laduje przed maszyną.
mtx
To się nazywa uzależnienie komputerowe i to się leczy jak narkomanię. Proponuję na odwyk tym, którzy siedzą przy kompie więcej niż 6 godzin dziennie. Też mi się zdarza zasiedzieć. Ale to rzadko i przez przypadek.
To nie dysleksja, którą też mam, ani brak powietrza (chociaż jakbyś poszedł na spacer- nie zaszkodziłoby...
Kosti
uzależnienie uzaleznieniem a potrzeba zarabiania pieniędzy na życie to całkiem inna bajka. Niestety w związku z moim stanem zdrowia do pracy fizycznej się nie nadaję. pozostaje mi cos co w miare lubię - praca z komputerem.
Zawsze wpadnie jakis grosz i przeżyć zime łatwiej...
SkorpioN
Mi sie takie coś czasai dzieje (najczęściej w szkole na lekcji), ale wtedy wystarczy połozyc reke na lawce na niej glowe i spać Smile
draqo
Teraz - w czasie zimowym - siedzę dosyć dużo, za dużo. Ale jak przyjdą ciepłe dni, to będę jeździł na boisko, spotkać się z kumplami itd. Więc przed kompem nie będe siedział dużo, jeszcze dojdzie szkoła i inne obowiązki, to już w ogóle.
Reply to topic    Frihost Forum Index -> Language Forums -> Polish

FRIHOST HOME | FAQ | TOS | ABOUT US | CONTACT US | SITE MAP
© 2005-2007 Frihost, forums powered by phpBB.