Arin się nie przyznał, ale gadał z Kubą Duszyńskim, dyrektorem artystycznym Gutka, na temat tych dwóch serwisów i afery z tym związanej.
Więcej o liście na http://warp10.frih.net/nasz_log/index.php?mode=viewid&post_id=9
List Kubusia jest pod http://www.filmweb.pl/Dystrybutorzy,walcz%B1,z,polskimi,napisami,w,sieci%2C2005-12-12,news,News,id=25716
Tak czy inaczej..
Czy uważacie, że serwisy z napisami łamią prawo? Czy piractwo jest tak straszne (np w przypadków filmów)? Czy ceny dvd i vhs spadłyby, gdyby nie piraci? Czy autor tłumaczenia od podstaw ma jakieś prawa do swojego tłumaczenia? Co w ogóle sądzie o tej wojnie i jak można przeciwdziałać takim rzeczom jak piractwo?
| mtx wrote: |
| Arin się nie przyznał, ale gadał z Kubą Duszyńskim, |
nie Arin tylko moja ukochana CaTTiusha, a dopiero później ja. i tylko CaTTiusha dostała odpowiedź :). (ach, i Arin się nie przyznał, bo taki już jest :P)
| mtx wrote: |
| Czy uważacie, że serwisy z napisami łamią prawo? Czy piractwo jest tak straszne (np w przypadków filmów)? Czy ceny dvd i vhs spadłyby, gdyby nie piraci? Czy autor tłumaczenia od podstaw ma jakieś prawa do swojego tłumaczenia? Co w ogóle sądzie o tej wojnie i jak można przeciwdziałać takim rzeczom jak piractwo? |
oczywiście, że nie łamią prawa. w zasadzie większość mojej argumentacji jest zawarta w moim liście, który można znaleźć w Logu. chętnych do podjęcia polemiki odsyłam tam, dla leniwych w kilku zdaniach: nie łamią, ponieważ amatorskie tłumaczenie filmu w żadnym stopniu nie ingeruje w jego zawartość, przesłanie, czy wymowę. totalnie w żadnym. gdyby zabronić takiego typu tłumaczeń to ani ja ani nikt z Was nie miałby prawa na przykład posługiwać się powiedzonkami ulubionych postaci filmowych. poza tym wobec takiego czegoś wypowiedział się już sąd najwyższy, stwierdzając jednoznacznie, iż tłumaczenie filmu nie jest opracowaniem dzieła artystycznego jako całości. w przeciwieństwie do książki, gdzie jedynym środkiem przekazu jest słowo pisane, w filmie oprócz dialogów jest scenografia, gra aktorska, muzyka, i masa innych rzeczy, które tworzą film jako całość. niech mi ktoś powie jak dołożenie małej linijki tekstu w innym języku na dole kadru jest opracowaniem dzieła jako całości. to totalna bzdura.
dla mnie brednie tego śmiesznego dyrektora to tylko i wyłącznie bezczelna próba zadbania o własną kiesę pod przykrywką dbania o kino.
filmy mogą być tanie. o wieeele tańsze. ja sam mam 'skazanych na shawshank' i 'johnnego mnemonica' kupione po jakieś 7 złotych za płytkę. na DVD, pełne surround i takie tam bajery. dołożone było do gazety. na litość, skoro durną gazetę z kieckami stać na dołożenie do wydania takich filmowych hitów, to jak to możliwe że reszta, która nie raz jest zwykłym szajsem, jest taka droga? ano tak, że takie śmieszne dyrektorki kasują ileśtam tysiaków na miesiąc, w trosce o krzewienie kultury w tym barbarzyńskim kraju. rzygać się chce.
cheers,
Arin.
dla mnie cala ta sprawa jest troszke bez sensu. Sam pisalem juz do di.com.pl zeby opublikowali ta sprawe i dzieki bogu rozglosnili ja. Moim zdaniem jezeli autor sam zrobil napisy czyli tlumaczyl ze sluchu to wydaje mi sie ze powinien miec do nich prawa, a skoro umieszcza je w takim serwisie to logiczne ze zrzeka sie tych praw, albo tez moze nadac jakas licencje np. GPL ale to raczej wielka zadkosc.
Z tego co obserwuję to http://napisy.org/ funkcjonują normalnie
i nie przestraszyły się pogróżek. Natomiast http://napisy.info/
jest wzmianka,
| Quote: |
Wraz z początkiem roku, mamy nadzieję, że w ciągu 2 pierwszych tygodni, po lekkim tuningu, działalność serwisu zostanie prawdopodobnie wznowiona.
|
.
Zauwaz jedna ze przez jakis czas napisy.org nie dzialalo ! Niby strona byla w necie ale wyszukiwanie napisow nie dzialalo, na stronie glownej ukazal sie rowniez link do tematu na forum dlaczego to napisy.org nie dzialaja( w pelni) gdzie z reszta mozna bylo przeczytac troche interesujacych wypowiedz. M.in wypowiadal sie tam jakis prawnik, no ale co tam bylo to juz musicie sobie sami doczytac bo nie pamietam
wiem tylko tyle ze 3/4 komentow jechalo i to ostro gutekFilm nie szczedzac przy tym ostrych slow 
Bullshit! Nie no naprawdę, taki sobie Crackers-Team z filmami istnieje, a tu czepiają się uczciwych i legalnych
Po pierwsze - do cholery - te napisy nie muszą służyć do kopii pobranych z neta! Przecież MY też możemy zripować film do DivXa (jeśli np. kupiliśmy za granicą) i oglądać ten film z napisami w domowym zaciszu. Próba zamknięcia tych serwisów mija się z celem, jest bezpodstawna, oraz prowadzi do niechęci wśród ludzi. Przecież te serwisy to nasze ostatnie deski ratunku, gdy nie mam y napisów.
Po drugie - też do cholery - w większości filmów kupowanych na DVD (orginalnych, polskich) napisy są albo źle stajmingowane, albo jest pełno literówek, pomyłek, niedomówień, schrzanień i innych niedogodności. I tu z pomocą przychodzą napisy fanowskie
Ludzie, niedługo nie będzie można podpisać obrazka bo to nielegalne!!
Po trzecie - przecież w USA gdzie prawo jest 100 razy bardziej surowe jeśli chodzi o net fani MOGĄ legalnie robić tłumaczenia skryptu w filmie, jak im się to podoba.
Przecież na tej stronie nie ma odniesień do nielegalnych kopii filmów, adresów do nich, są tylko znaczenia, ale przecież to nie jest nielegalne!
Ale przecież z kimś walczyć muszą, poza tym tłumaczenia służą tylko i wyłącznie kopiom pirackim, bo nie powiecie mi, że do normalnego filmu podkładacie sobie inne napisy, bo napisy są wycelowane w dany film, a każdy jest praktycznie inny (nie licząc masowych kopii tego samego)
To co?
| Quote: |
Ale przecież z kimś walczyć muszą, poza tym tłumaczenia służą tylko i wyłącznie kopiom pirackim, bo nie powiecie mi, że do normalnego filmu podkładacie sobie inne napisy, bo napisy są wycelowane w dany film, a każdy jest praktycznie inny (nie licząc masowych kopii tego samego)
To co? |
Chodziło mi o podkładanie napisów do filmów, które kupiliśmy za granicą - przecież tam NIE MA polskich napisów, ani polskiego audio. I tu chodzi o sam fakt, a nie o to czy faktycznie podkładamy (ba, czy my wogóle kupujemy orginalne kopie xD).
W każdym razie zgadzam się - z kimś walczyć muszą.
Ale te napisy nie muszą, ale mogą służyć do kopii pirackich, tak samo jak i oryginalne płyty DVD też mogą służyć do stworzenia kopii, które można rozprowadzić, z jakiejkolwiek strony by na to patrzeć.
To już chyba nasza sprawa jak, gdzie i do czego używamy napisy.
ALE z drugiej strony te napisy są robione dla danej pirackiej kopii filmu, a przecież tego jest od groma - DVDRipy, camy, telesynce, screenery i bóg wie co jeszcze. Jeśli chodzi o DVDRipy to one wszystkie takie same (chyba że grupa ripująca wklei swoje logo na początek), natomiast jeśli chodzi o resztę to... nie wiadomo.
dla mnie ta cala akcja nie miala sensu od sammego poczatku, bo to jest walka z wiatrakami jesli nawet udalo by sie gutkowi zamnknac napisy.org napisy.info to powstaly by nowe a te co sa by sie umocnily np. kinomania
i efekt byl by taki ze napisy by dalej byly tylko sciagano by je z innej strony
Nie da się uniknąć piractwa (bo to tak można nazwać). Jeśli te strony zostana zlikwidowane, to powstaną nowe. Nie da się przed tym uchronić. Zawsze można znaleźć napisy do danego filmu, chociażby w sieci p2p. Lecz dobrze, że są ludzie, którzy z tym walczą. Należałoby wprowadzić kary dla prowadzących takie serwisy, może inni by się przestraszyli i przestali prowadzić takie strony.
najbardziej mnie wkurza jak w danym temacie powiedziano już masę argumentów obalających rozliczne teorie spiskowe i zmuszających do spojrzenia na problem z zupełnie innej perspektywy, a pomimo to wciąż pojawiają się takie posty, jak te powyżej. nosz ludzie, idźcie na fora tych dwóch serwisów, potem idźcie na forum na przykład filmweb.pl, a jeszcze potem poczytajcie sobie opracowania prasowe, i wtedy dopeiro zabierajcie głos.
to co napisał draqo | Quote: |
| Zawsze można znaleźć napisy do danego filmu, chociażby w sieci p2p. Lecz dobrze, że są ludzie, którzy z tym walczą. Należałoby wprowadzić kary dla prowadzących takie serwisy, może inni by się przestraszyli i przestali prowadzić takie strony. |
. . . a tak na poważnie, Ty wiesz co Ty gadasz? z czym według Ciebie walczą gutki atakując te dwie witryny? w momencie kiedy istnieje wyrok Sądu Najwyższego, stwierdzający, iż amatorskie tłumaczenia utworów filmowych nie są ich opracowaniem jako całości, a tym samym nie naruszają praw autorskich? no z czym? ano z tym, że ktoś ma czelność dawać coś za darmo. pod sztandarami walki z piractwem i dobra polskiej kinematografii oni dbają o własną kiesę. o nic więcej.
| votd wrote: |
| ALE z drugiej strony te napisy są robione dla danej pirackiej kopii filmu, a przecież tego jest od groma - DVDRipy, camy, telesynce, screenery i bóg wie co jeszcze. Jeśli chodzi o DVDRipy to one wszystkie takie same (chyba że grupa ripująca wklei swoje logo na początek), natomiast jeśli chodzi o resztę to... nie wiadomo. |
dobrze. tylko teraz mi powiedz coś takiego - dlaczego filmy w empikach, czy sklepach wysyłkowych są takie drogie? dlaczego magazyny o jakichś głupich kieckach stać było już kilka lat wstecz na dołączanie do swoich wydań wielkich hitów filmowych na DVD, co sprawiało że takowy film kosztował 5-8 pln? skąd przeciętny polak, który ma ambicję zobaczyć coś innego niż przeżuta papka informacji z dziennika, a jednocześnie zarabia 800 złotych na rękę ma wytrzasnąć pieniądze na zaspokojenie swojego głodu kulturalnego? macie wogle pojęcie ile kosztują naprawdę dobre filmy uznanych reżyserów? opowiadające o czymś innym niż zabili go i uciekł, albo chciałabym ale się boję? to są ceny rzędu 120-180 złotych za jeden film.
popularność, jaką cieszą się obie wspomniane witryny dobitnie pokazuje, jak dużo jest polaków głodnych ambitnego kina. to teraz się zastanówcie czy bardziej się opłaca sprzedać 1000 DVD po 60 pln, czy 100 000 po 6 pln. przecież to są kalkulacje na poziome liczydła. dzieciak z podstawówki to policzy. ale jakoś prezesi pokroju pana Gutka, i przyklaskujący im wypicowani dyretkorzy artystyczni, kreatywni, czy jacy tam jeszcze są - nie potrafią tego zrozumieć. za cwani są. kasują sobie odpowiednie pensyjki i myślą że znają się na rzeczy, bo przed nazwiskiem mają prezes czy dyrektor. ja bardzo zachęcam obu panów Gutka i Duszyńskiego do posmakowania życia za 800 pln na miesiąc. niech pokażą tej masie internetowych złodziei, że da się z tego wyżyć, a jednocześnie można być człowiekiem światłym i światowym. zobaczymy jak cienko będą śpiewać.
nie oszukujcie się i nie bądźcie hipokrytami. póki co bardzo dobrze, że istnieją "alternatywne" źródła dostępu do kultury. jak się zmienią warunki panujące w tym kraju, i ludzie będą mieć pieniądze - proszę bardzo, niech sobie prezesi i dyrektorzy z ludzi zdzierają. ale na teraz oglądajcie ile wlezie, może w przyszłości będziecie lepiej widzieć oczywiste rzeczy.
(heheh, senioralne mi się przypomniało :D, romuś romuś romuś :D)
cheers,
Arin.
[quote=arin]nie oszukujcie się i nie bądźcie hipokrytami. póki co bardzo dobrze, że istnieją "alternatywne" źródła dostępu do kultury. jak się zmienią warunki panujące w tym kraju, i ludzie będą mieć pieniądze - proszę bardzo, niech sobie prezesi i dyrektorzy z ludzi zdzierają. ale na teraz oglądajcie ile wlezie, może w przyszłości będziecie lepiej widzieć oczywiste rzeczy[/quote]
"Alternatywne" czyli pirackie. Widzę, że popierasz piractwo. To nie na tym polega. Nie musisz od razu kupić filmu, możesz go sobie wypożyczyć, alobo pójść na premierę do kina jak nie chcesz oglądać "starszych" filmów. Ileż można oglądać w kółko ten sam film??? Filmy przecież nie są, aż tak drogie, ale przecież łatwiej jest ściągnąć film z neta, później napisy i po sprawie. Nie ma komu uczciwie zarobić i później kupić sobie film i muc się nim nacieszyć. Mieć satysfakcję, że zarobiło się na film. Mnie wkurzają tacy ludzie, co wszystko chcieliby za darmo, bez żadnego wysiłku. Tak samo jest z kasą, nie ma recepty na łatwy i duży pieniądz.
| draqo wrote: |
| "Alternatywne" czyli pirackie. Widzę, że popierasz piractwo. |
skończony hipokryta jesteś. weź wklej na forum zeskanowaną fakturę za swojego photoshopa, w którym robisz te piękne sigi.
| draqo wrote: |
| Filmy przecież nie są, aż tak drogie, ale przecież łatwiej jest ściągnąć film z neta, później napisy i po sprawie. Nie ma komu uczciwie zarobić i później kupić sobie film i muc się nim nacieszyć. Mieć satysfakcję, że zarobiło się na film. Mnie wkurzają tacy ludzie, co wszystko chcieliby za darmo, bez żadnego wysiłku. Tak samo jest z kasą, nie ma recepty na łatwy i duży pieniądz. |
jeśli dla Ciebie 150 pln za DVD to "nie jest aż tak drogo" - fajnie masz. na litość boską, zejdź na ziemię...
W przeciwieństwie do Ciebie jestem na ziemi. A na photoshopa to mało kogo stać, skoro kosztuje pare tysięcy (zależnie od wersji) a o wersji trial to nie słyszałeś?
| Arin wrote: |
| to teraz się zastanówcie czy bardziej się opłaca sprzedać 1000 DVD po 60 pln, czy 100 000 po 6 pln. przecież to są kalkulacje na poziome liczydła. dzieciak z podstawówki to policzy. ale jakoś prezesi pokroju pana Gutka, i przyklaskujący im wypicowani dyretkorzy artystyczni, kreatywni, czy jacy tam jeszcze są - nie potrafią tego zrozumieć. za cwani są. |
Arin - to jest stary problem, ktorego sie u nas nie traktuje sie powaznie. Wystarczy popatrzec na nasza "kochana" wodeczke
. Obnizyli akcyze, spadly ceny, wzrosla sprzedaz, wzrosly dochody do budzetu panstwa. Ostatnio slyszalem, ze znowu chca podniesc akcyze na alkohol, bo sie "rozpijamy" (Pomijam fakt, ze bedziemy pic tyle samo, tylko zrodlo alkoholu sie zmien - z legalnego na nielegalny i panstwo straci).
Malo kto niestety u nas ta prawde chce zrozumiec! Np. akcyza w paliwie - ile oszustw, nielegalnego przywożenia, ile aut stoi na parkingach. Wystarczylo by akcyze w dol i przestalo by sie niektore walki robic - np. jazda na "Red Bull'u" (oleju opalowym).
A taki Microsoft i jego windows? Ile w Polsce w domach jest komputerow? bedzie chyba z 5 milionow? Ile ma oryginalnego tylko windowsa? 1%? 2% No nawet niech ma 20% czyli milion, to pozostaje jeszcze 4 miliony. Niechby windowsa sprzedawali po 100 zl, to 50% z tych 4 milionow polecialo by do sklepu go kupic - 200 milionow do kasy, a tak, to maja wielkie g...
| draqo wrote: |
| A na photoshopa to mało kogo stać, skoro kosztuje pare tysięcy (zależnie od wersji) a o wersji trial to nie słyszałeś? |
A w Polsce malo kogo stac na mercedesa, w zwiazku z tym wezme sobie go od sasiada i "pozycze" na okres testowy - "trial"
. A tak na powaznie - a nie mozesz uzywac np. gimpa? Darmowy w koncu jest.
A rozumiem, ze skoro wersji trial uzywasz, to za kilka dni, jak minie okres testowy (30 dni jest chyba photoshop) to wywalisz go z dysku. I co wtedy? Kupisz? Bo nie wolno Ci zainstalować jeszcze raz wersji trial, bo juz sprobowales.
| http://pl.wikipedia.org/wiki/Trial wrote: |
| Trial (z ang. próba) - rodzaj licencji na programy komputerowe polegający na tym, że można go używać przez z góry ustalony czas (od 7 do 60 dni). Programy na tej licencji są w pełni funkcjonalne. Po upływie ustalonego czasu, jedyną rzeczą, na którą pozwoli program to rejestracja albo usunięcie z dysku twardego. Zazwyczaj wersje próbne rozprowadzane są na tej licencji. |
| Arin wrote: |
| skończony hipokryta jesteś. weź wklej na forum zeskanowaną fakturę za swojego photoshopa, w którym robisz te piękne sigi. |
Po co za photoshopa? Niech pokaze za windowsa, office'a, nero i jeszcze kilka innych programow wielokrotnie tanszych od photoshopa!
Poszukiwanie filmów w tym kraju graniczy z cudem. Chyba, że są to filmy pokroju Naga broń, Włądca pierścieni, albo inne amerykańskie twory. Poszukuję "Tron we krwi" - starszawy już film. I w 14 miejscach gdzie byłam, tego filmu nie ma. Zajęło mi to dobrych kilka dni (bo dojazdy, bo szukanie, sprawdzanie w magazynach). Weszłam na net. 10 minutek i co? mogę sobie ściągnąć...
zastanawiające...
draqo.. zachowujesz się jak antyglobaliści, którzy pikietują przeciw integracji świata, a potem zakładają swoje dźinsy i idą na burgera z Colą..
Nawet, gdbybyśmy założyli, że nie masz żadnego pirata (choć to nie możliwe) i nigdy nie piratowałeś (to jeszcze bardziej niemożliwe), to i tak na pewno setki razy łamałeś prawo. Przechodziłeś na czerwonym, albo nie po pasach, jechałeś rowerem po chodniku, nie obserwowałeś drogi, wyskakiwałeś zza przeszkód na jezdnie itd..
Twoje zachowanie zagrażało życiu. A piractwo najwyżej czyjejś kieszeni..
pomyśl o tym..
Ech smutno jest odkąd napisy.info zawiesiło swoją działalnośc...
Przyznam się że sam kilka napisów tam umieściłem (tłumeczenie z słuchu, synchronizacja).
Mi się wydaje że czepiają się tego typu serwisów bo nie radzą sobie z sieciami p2p i torrentami...
Dużo łatwiej jest ścigać legalnie prosperującą stronę niż no, mniej legalnie... no dobra, torrenty też są na legalu w sieci, po wpisaniu w wyszukiwarce p2p pojawia się przynajmniej 10 różnych programów do pobierania plików
Tak czy inaczej mam nadzieje że to się wszystko jakoś rozwiąże i dalej z najlepszych Polskich serwisów (no jednego napisy.org działa całay czas
) kozystać będzie można...
Fakt szkoda ze napisy.info zamkneli dzialalnosc. Zajebiscie mi sie tam pdobala opcja ze mozna bylo sciagac te same napisy w roznych formatach. A najlepsi sa kolesie z http://kinomania.org/ zmienili swoj serwis na napisy dla nieslyszacych 
Każdy sobie radzi jak może.. część się zamknie, inna zostanie pozmieniana, żeby lawirować wokół prawa.Tak czy inaczej nie zniknął.. Najwyżesz węższe grono będzie miało dostęp..
pytanie tylko czy to coś da?
Ale to jest bez sensu. Pisząc napisy ze słuchu, oznacza to, że na bank ten tekst nie bedzie w 100% poprawny i zgodny z orginałem. Wiec nie wiem dlaczego mogą to zakazywać.... :/ W sumie przecież nie czerpie z tego żadnych kożysci materialnych ów człowiek wiec na jekiej podstawie... 
| draqo wrote: |
| W przeciwieństwie do Ciebie jestem na ziemi. A na photoshopa to mało kogo stać, skoro kosztuje pare tysięcy (zależnie od wersji) a o wersji trial to nie słyszałeś? |
miałem serdecznie dość prowadzenia dialogu, ale jednej rzeczy sobie nie odmówię: | Quote: |
| Najlepiej to se ściągać pirackie i już |
http://www.frihost.com/forums/vp-193645.html#193645
cóż rzec - hipokryta jesteś, ale to już było, więc szkoda słów. tymbardziej, że legalny dostęp do kodowanych satek jest nieporównywalnie łatwiejszy i cena jest do przyjęcia. Ty się tu rzucasz, a w domku robisz swoje. gratz.
cheers,
Arin.
A gdzie pisze, że ja ściągam piraty?!?! Czytaj dokładnie, popatrz na emotikony a MOŻE zrozumiesz o co mi chodziło. Wracając do piratów. Mówiłeś, jak i inni, że nie stać Was na legalne gry i programy. Kto Wam każe je kupować? Nie możecie bez nich żyć czy co?! Zawsze można znaleźć pełne wersje w czasopismach komputerowych, a programy także. Istnieje też wiele alternetywnego oprogramowania. Np. windows - linuks, itd. Więc kto tu jest hipokryta.