No nie do pomyslenia - snieg w grudniu! Dzis jechalem sobie do domq z pracy i co? Znowu droga nie odsniezona, tiry pod gorke nie mogly wjechac, przez co, zamiast 30 minut do domu, jechalem 1 godzine i 20 minut. znaczy sie ciezko powiedziec jechalem - stalem w miejscu. Ech, a to droga krajowa jest, a co maja powiedziec ci, ktorzy przy jakichs bocznyc mieszkaja ?
I znow zima zaskoczyla drogowcow :)
czy ten post był absolutnie potrzebny?
zeby nie bylo offtopu:
bardzo bystrzy ci drogowcy...co roku zima bierze ich z zaskoczenia:D
zeby nie bylo offtopu:
bardzo bystrzy ci drogowcy...co roku zima bierze ich z zaskoczenia:D
Nie rozumiem potrzeby dyskutowania tego ile to się czasu stało w korku, normalne, zdarza się każdemu. A że sytuacja na polskich drogach jest poebana to każdy wie, trzeba by wybudować nowe
albo poszerzyć stare 
| darczeku wrote: |
| czy ten post był absolutnie potrzebny? |
A czym sie ten post rozni od 99% postow na tym forum?
| votd wrote: |
| Nie rozumiem potrzeby dyskutowania tego ile to się czasu stało w korku, normalne, zdarza się każdemu. A że sytuacja na polskich drogach jest poebana to każdy wie, trzeba by wybudować nowe Smile albo poszerzyć stare Smile |
Nie mialem zamiaru tu dyskutowac, ile stalem w korku (bo wtedy temat nazywal by sie ILE STALEM W KORKU), a o tym, ze znow zima zaskoczyla drogowcow - jak co roku zreszta. Nie chodzi mi o stan drog naszych, ale o reakcje wladz na sytuacje takie jak ta. Znowu ktos u wladzy (gminnej, powiatowej, wojewodzkiej), dal tyly i bedzie sie tlumaczyl, ze to bylo nie do przewidzenia! Stan drog nie ma tu nic do rzeczy, o najbardziej dziurawa droge da sie odsniezyc i przygotowac do jazdy. Jedynie niekompetencja "ludzi decyzyjnych" powoduje takie zamieszanie. "Krakusy" zapewne pamietaja sytuacje z 19 stycznia 2005 roku, kiedy to za sprawa jednego urzednika nastapil paraliz kompletny calego miasta! I co sie stalo? Nic - dalej jest na swym stanowisku, nic mu sie nie stalo (no moze poza tym, ze caly czas prokuratura cos tam w jego sprawie bada). A najlepsze byly tlumaczenia - "ze nie mozna bylo przewidziec takich opadow sniegu", "ze ten paraliz to wina KIEROWCOW, bo wielu jezdzi na letnich oponach", i tym podobne kretynizmy. Byle tylko jak najdalej od siebie. A na tej trasie, co ja jezdze, co roku sytuacja sie powtarza po opadach sniegu. Niestety urzedaski nie sa w stanie polaczyc dwoch prostych faktow: opady sniegu + brak plugow = paraliz komunikacyjny!
| Seba222 wrote: | ||||
A czym sie ten post rozni od 99% postow na tym forum?
Nie mialem zamiaru tu dyskutowac, ile stalem w korku (bo wtedy temat nazywal by sie ILE STALEM W KORKU), a o tym, ze znow zima zaskoczyla drogowcow - jak co roku zreszta. Nie chodzi mi o stan drog naszych, ale o reakcje wladz na sytuacje takie jak ta. Znowu ktos u wladzy (gminnej, powiatowej, wojewodzkiej), dal tyly i bedzie sie tlumaczyl, ze to bylo nie do przewidzenia! Stan drog nie ma tu nic do rzeczy, o najbardziej dziurawa droge da sie odsniezyc i przygotowac do jazdy. Jedynie niekompetencja "ludzi decyzyjnych" powoduje takie zamieszanie. "Krakusy" zapewne pamietaja sytuacje z 19 stycznia 2005 roku, kiedy to za sprawa jednego urzednika nastapil paraliz kompletny calego miasta! I co sie stalo? Nic - dalej jest na swym stanowisku, nic mu sie nie stalo (no moze poza tym, ze caly czas prokuratura cos tam w jego sprawie bada). A najlepsze byly tlumaczenia - "ze nie mozna bylo przewidziec takich opadow sniegu", "ze ten paraliz to wina KIEROWCOW, bo wielu jezdzi na letnich oponach", i tym podobne kretynizmy. Byle tylko jak najdalej od siebie. A na tej trasie, co ja jezdze, co roku sytuacja sie powtarza po opadach sniegu. Niestety urzedaski nie sa w stanie polaczyc dwoch prostych faktow: opady sniegu + brak plugow = paraliz komunikacyjny! |
Niestety...
Ale po tych kilku latach chyba już wszyscy się do tego przyzwyczaili:)
pozdrawiam
dla mnie zaskoczenie by bylo wtedy gdy by ich zima nie zaskoczyla
Bo tak to juz jest co roku ze nie sa przygotowani na nadejscie zimy...
Bo tak to juz jest co roku ze nie sa przygotowani na nadejscie zimy...
A ja nie narzekam. U mnie nie ma śniegu, choć jest straszna zawierucha
Gdyby nawet był śnieg drogowcy by i tak zdążyli, gdyż mieszkam przy drodze krajowej. Są tego oczywiście plusy i minusy, ale ogólnie jest ok. Oby tylko prądu nie zabrakło 
A ja dzisiaj rano zostałem zbudzony przez moją mamuśkę. Tomek wstawaj!!!! Śnieg odgarniać!!! Ja oczywiście pomyślałem że se jaja robi bo wieczorem padał tylko deszcz. Więc sobie dalej przykimałem. I znów słysze ponowne wezwanie mojej mamuśki: TOMEK WSTAWAJ!! śNIEG ODWALAĆ!!! Drugi raz to mówi coś w tym musi być. Ok. Wstaje, zmierzam powoli w kierunku otworu wypełnionego szkłem i pcv, odsłaniam firankę i..... kutfa śnieg
. Pierwszy raz w tym roku napadało porzadnie śniegu 

No to szybciutko sie przebrałem zjadłem śniadanko, załozyłem gumiaki i trzon w dłoń
. Zabrałem sie do odwalania śniegu 

Ale fajnie było
.
Teraz to się u mnie zrobiła zima. Droga biała, a mieszkam przy krajowej;P Niestety zima tym razem znowu zaskoczyła drogowców. Śniegu jest na 20cm! Pługi nie jeżdżą.Nawet z domu nie moża się ruszyć.
To jest chore. W tym roku zima przyszła późno, ale oczywiście zaskoczyła drogowców, no bo od kiedy to śnieg spada w grudniu!? Moja boczna droga jest zasypana po kolana, a poldka już kilka razy wypychałem z rowu 
Ja teraz byłem odgarniać śnieg, no normalnie masakra. Tyle śniegu że hej, a co odgarnę to napada nowy. Ale na szczęście się z nim uporałem i teraz piję herbatkę;P i pisze na frihost.
Niestety tak to jest w naszym kraju. Co roku mówią że ich zima nie zaskoczy a jest zupełnie odwrotnie. Może się to kiedyś zmieni, poczekamy zobaczymy. Narazie nie jezdze samochodem więc nie mam się czym martwić 
Masakra to małopowiedziane.
U nas na śląsku to tyle nasypało że sie z domow powyjeżdżac nie da,dzis sam łopatą musiałem droge odsniezac, a ci co maja to robic siedza w domu bo jutro sylwester to trzeba wypoczac,oby jutro tak nie padalo, bo bedzie nieciekawie.
Pozdrawiam
U nas na śląsku to tyle nasypało że sie z domow powyjeżdżac nie da,dzis sam łopatą musiałem droge odsniezac, a ci co maja to robic siedza w domu bo jutro sylwester to trzeba wypoczac,oby jutro tak nie padalo, bo bedzie nieciekawie.
Pozdrawiam
ALe cwaniaki.
Odśnieżali raz na jakiś czas jak padał śnieg, a jak przestało to zero.
Trochę śniegu zostało na drogach, pozamieniało się to w lód i teraz mamy ślizgawkę.
Niech przyjdzie wiosna i wyrwie nas wreszcie z rąk administracji polskiej
Odśnieżali raz na jakiś czas jak padał śnieg, a jak przestało to zero.
Trochę śniegu zostało na drogach, pozamieniało się to w lód i teraz mamy ślizgawkę.
Niech przyjdzie wiosna i wyrwie nas wreszcie z rąk administracji polskiej
Idę przez Katowicę i widzę 50 letnią babcię już prawie, co odśnieża robiąc przerwy co 30 sekund bo się zmachała
rano jadę do szkoły- widzę pod urzędem miasta 10 chłopa z pługiem i łopatami, co stoją i pikietują. Po połuniu już byli 50 metrów dalej..
Tak wygląda w Kacach odśnieżanie
aha
i jeszcze była jedna koparka postawiona na środku drogi
rano jadę do szkoły- widzę pod urzędem miasta 10 chłopa z pługiem i łopatami, co stoją i pikietują. Po połuniu już byli 50 metrów dalej..
Tak wygląda w Kacach odśnieżanie
aha
i jeszcze była jedna koparka postawiona na środku drogi
Eeeee... to ja teraz musze troszke pochwalic drogowcow (moze nie drogowcow - a administracje osiedla). Przez 3 dni z rzedu jak sypalo, pod moimi oknami na osiedlu - a to sa 2 slepe uliczki dojazdowe do w sumie kilku blokow - jezdzil sprzet ciezki w postaci ciezkiej ladowarki. Snieg na ulicach dalej jest, ale nie ma tych cholernych kolein i jezdzi sie nawet w miare. Bo nie ma sensu na osiedlowych drozkach do asfaltu zdzierac. A chodniki tez ladnie odsniezone, posypane piaskiem i chodzi sie nawet calkiem niezle. Tak wiec bardzo zle to nie jest. No ale to jest "urok" zimy.
A co do Katowic - jakos nie lubie katowic
A co do Katowic - jakos nie lubie katowic
Teraz jest spory mrozek wiec jezdnie sa doprowadzone do nawet dobrego stanu (niepada śnieg wiec nie ma nowych napadów
). Ale widac cos innego PEŁNO DZIUR!! w jezdni :/. To teraz widac jak nigdy :/
Heh, a u mnie w Opolu, jeszcze zanim spadł pierwszy śnieg, służby drogowe "trąbiły" w lokalnych mediach, że są w pełni gotowe na nadejście zimy, że nic ich nie zaskoczy, że to oni w tym roku zaskoczą zimę i takie tam. A tu masz, nagle "sypnęło" i służby zdziwione, że ho ho, bo pługi, piaskarki itp. wyjechały na drogi dopiero po kilku godzinach od opadów śniegu... 
Ja mieszkam w Szwecji, tutaj jest zimno i duzo sniegu. Wczoraj jak zaczelo padac to gdy sie szlo ulica to widok byl na 2 metry do przodu. Tak gestego sniegu to dawno nie widzialem.
Zmiezam do tego, ze w Polsce jak popada w nocy to rano jest katastrofa na drogach, drogowcy nie wiedza co maja robic i mysla nad problemem - plog czy lopata? - a w Szwecji budzisz sie i wszystko odsniezone, nawet drogi rowerowe i nikogo tutaj zima nie zaskakuje. Mysle ze w naszym kraju tez tak powinno byc tylko my mamy problemy z organizacja i to nas gubi, a pare godzin pozniej jest juz po ptakach i nawet plug nie pomoze. Heee
Zmiezam do tego, ze w Polsce jak popada w nocy to rano jest katastrofa na drogach, drogowcy nie wiedza co maja robic i mysla nad problemem - plog czy lopata? - a w Szwecji budzisz sie i wszystko odsniezone, nawet drogi rowerowe i nikogo tutaj zima nie zaskakuje. Mysle ze w naszym kraju tez tak powinno byc tylko my mamy problemy z organizacja i to nas gubi, a pare godzin pozniej jest juz po ptakach i nawet plug nie pomoze. Heee
A ja mieszkam w Tarnowskich Górach. Niektóre drogi są przejezdne(szczególnmie te główne), ale boczne są nie do pomyślenia! Gdy spadł pierwszy śnieg zasypane było wszystko, ale potem przyszły cieplejsze dni i moja ulica wyglądała jakbym mieszkał koło bieguna! śniegu pełno. Ludzie nawet w 5 muszą pchać malucha żeby wyjechał z kolein utworzonych przez śnieg. To jest nie do pomyślenia.
Last edited by Calemb on Thu Feb 02, 2006 12:29 pm; edited 1 time in total
Last edited by Calemb on Thu Feb 02, 2006 12:29 pm; edited 1 time in total
W Polsce co roku jest to samo. Synoptycy zapowiadają opady śniegu z tygodniowym wyprzedzeniem, a gdy budzisz się rano i chcesz wyjechac do pracy totalna katastrofa i nikt za to nie odpowiada. Brakuje nam organizacji i kompetentnych ludzi na swoich stanowiskach.
Brak organizacji i nic więcej...
Mieszkam kawałek za miastem i do mojego domu prowadzi droga, która trzeba odsnieżać. Taki koleś ma spych specjalny do tego. Wystarczy, że spadnie troszke śniegu, a on już nadgorliwie pracuje (wiadomo kilometry leca). Lecz gdy spadnie wiecej sniegu, "podobno" wzywają go dzieś dalej do pomocy a nas zasypuje, że on nawet nie może do domu dojechac... Ehhh nasz polska rzeczywistosc...
No bo nasza kochana zima jest tak przebiegła i tyle różnych tricków stosuje, że nasi panowie drogowcy próbuja i próbują ale zawszy ich ta zima zaskoczy...eh szkoda słów
Żeby zdążyć na czas drogowcy powinni czekać w gotowości już pod koniec lata
Z radiem, nasłuchując prognoz powinni być zawsze gotowa i zwarta druzyna odśnieżaczy gotowych do działania.
Powinni jak straż pożarna - w każdej chili być gotowa do działania.
Kilka razy widziałem taką sytuacje - śnieżyca, korki niesamowie, jade sobie samochodem (raczej przemieszczam się z prędkością 5km/h
) i po lewej patrze (i oczom nie wierze
) a tu 3 odśnieżarki stoją razem ze mną w korku.
Hehe, a potem powiedzą że nie mieli jak dojechać, bo był korek z powodu opadów śniegu
Z radiem, nasłuchując prognoz powinni być zawsze gotowa i zwarta druzyna odśnieżaczy gotowych do działania.
Powinni jak straż pożarna - w każdej chili być gotowa do działania.
Kilka razy widziałem taką sytuacje - śnieżyca, korki niesamowie, jade sobie samochodem (raczej przemieszczam się z prędkością 5km/h
Hehe, a potem powiedzą że nie mieli jak dojechać, bo był korek z powodu opadów śniegu
ciekawe czy w lato wielki upal zaskoczy kogos ...
turysci beda sie skarzyc na to ze w sierpniu jest 30stopni !!
no niedopomyslenia co ta pogoda wyprawia

turysci beda sie skarzyc na to ze w sierpniu jest 30stopni !!
no niedopomyslenia co ta pogoda wyprawia
ja nei narzekam na drogowców. U nas na naszej małej osiedlowej uliczce(Lublin) przyjechał taki traktor z taką "łopatą" i zaczął jeździć. Najpierw pojechał od dołu w górę potem od góry do dołu i tak jeszcze raz. Najgorsze było to ze wszycko na chodznik zrzucił i znowu nie zastąpioną stała się normalna łopata.
A tak jeszcze dodam, że u mnie już odwilż bierze, a śnieg i lód leża ta tych drogach i nic! Autem trzeba jechać z prędkością 20 na godzine bo códowna administracja nie chce z łaski swojej posypać drogi nawet solą!
| Calemb wrote: |
| posypać drogi nawet solą! |
piasek lepszy
sol powoduje szybsza korozje i jest nie ekologiczna
BTW. przypomnial mi sie fajny kawal
*****************************
"rozmowa dwoch przyjaciol przez tel:
-czesc pomyslalem sobie ze sie dlugo nie widzielismy i moglbys do mnie wpasc, od 3 lat jestem politykiem we Włoszech
-ok bede-odpowiada polak
Wloch przyslal po niego prywatny samolot,potem na lotnisku czekala limuzyna.Dojezdza w koncu na miejsce a Wloch z zajebistym dupami,chata zajebista z kortami tenisowymi,polem golfowym itd. Polak pyta:
-skad masz to wszystko?
-choc ci pokaze za dom.
poszli i koles z wloch mowi
-widzisz tamta autostrade?
-no widze
-miala kosztowac 60 mln $ a kosztowala 40 i włala
za 3 lata koles z polski dzwoni do Włoch i zaprzasz kumpla do siebie.
kolo z wloch przyjezdza i widzi to samo, samolot, limuzyna, chata itd
pyta swego kumpla z polski, jak tego dokonales w tak krotkim czasie?
-choc ci pokaze
poszli za dom, polak mowi
-widzisz tamta autostrade?
-no wlasnie nie widze
-no i włala
********************************
heh dobre 
Świetny joke
Taki, no mocno prawdopodobny
Tyle że u nas się nie mówi "włala" tylko "jes, jes, jes", okraszone prawo-lewo skretnymi ruchami całego ciała, w pozcji siedzącej
(reakcja premiera Marcinkiewicza na konferencji prasowej po pytaniu co sądzi o pozytywnym wyniku głsowania o polskim budżecie w Brukseli)... 
Taki, no mocno prawdopodobny
Tyle że u nas się nie mówi "włala" tylko "jes, jes, jes", okraszone prawo-lewo skretnymi ruchami całego ciała, w pozcji siedzącej
albo biale rekawiczki i
"jazda jazda jazda"

"jazda jazda jazda"
