Jim Dale, człowiek będący narratorem wersji audio powieści z Harrym Potterem twierdzi, iż postać ta ma zostać uśmiercona przez autorkę cyklu w siódmym tomie.
Nie wiem czy ta pani sobie sprawę zdaje co zamierza zrobic. Z góry mowię, że nie znam sagi, nie czytałem i nie zamierzam. Nie mówię, że mi sie nie podoba, nie mówię że lubię. Po prostu czuję przez skórę że to nie dla mnie.
Ale zastanawiam się jak zareagują te wszystkie dzieciaki, kiedy ich idol wyzionie ducha.. albo nic sie nie stanie albo wpadną w wielki smutek czy nawet histerię :/. Sam pamiętam jak się czułem kiedy skończyłem czytać sagę o Geralcie :/. Więc teraz nie wiem - jaki był sens robić z tego cyklu powieści dla dzieci (tymbardziej, że sam odtwóra głównej roli w ekranizacjach książek o Harrym określa filmy jako "mroczne")? Moja złośliwość mi podpowiada, że to dlatego, iż troszkę starsi czytelnicy mający choć blade pojęcie o literaturze fantasy po prosty by tych książek nie "łyknęli" =). Ale nie wiem bo nie czytałem, więc potraktujcie to ostatnie zdanie z przymrużeniem oka. Niemniej, chciałbym zapytać czy są wśród Was osoby, które czytały, a jeśli tak, to co sądzicie o wyrażonych przeze mnie obawach?
Cheers,
Arin.
Nie wiem jak to ma sie do rzeczywistosci ale watpie zeby autorka usmierciła pottera . Zreszta w któryms z wywiadów mówiła ona iz zastanawia sie nad napisaniem 8 tomu sagi o czarodzieju . 8 tom opowiadał by o zyciu pottera po szkole.
nie zrobi tego
poza tym ja cłyszałem też o 8 tomie, ale nie jestem pewien co to dokładnie ma być, bo różni ludzie mówią różne rzeczy. np. że to bdzie encyklopedia harrego pottera (wszystko, c nie zostało w cyklu wyjaśnione) lub że to bdzie o tym co się działo przed narodzinami harrego. nie jestem pewien, ale 8 tom raczej bdzie 
Ja czytałem Harry'ego Pottera i wątpie, żeby autorka go uśmierciła. Najbardziej podobało mi się w "Zakonie Feniksa" to jak bliźniacy robią wielkie bagno i odlatują na miotłach. No cóż co do tematu to chyba go nie uśmierci.....
To wszystko pachnie prowokacją
Zapowiedzą że Harry zginie, wszyscy kupia tom 7 żeby dowiedzieć się to tak naprawde się wydarzy - a tam Potter spokojnie na tle zachodzącego słońca odleci na miotle, smoku czy innym stworzeiu latającym w siną dal
Tak bedzie - ja wam to mówie 
Bez urazy Arin ile ty masz lat że wieżysz w takie bzdury? takie żeczy to wypisywano po ukazaniu sie pierwszej części HP.
| Timczak wrote: |
| Bez urazy Arin ile ty masz lat że wieżysz w takie bzdury? takie żeczy to wypisywano po ukazaniu sie pierwszej części HP. |
Zbieram się już od dwóch dni do napisania tutaj ;) - ok, w końcu mnie wywołałeś.
Po pierwsze - na samym początku napisałem, że sagi nie znam i mnie nie za bardzo interesuje, dlatego nie rozumiem co to ma do mojego wieku :).
Napisałem tutaj nie dlatego że mnie obchodzi los tej postaci, tylko dlatego żeby zwrócić uwagę jak to się może odbić na tych siedmio- dziewięciolatkach, którzy nagle staną przed problemem że ich ukochany Harry właśnie odszedł spośród żywych. Trochę mnie dziwi że nikt z Was do tego się nie odnosi - mnie interesuje tylko to, a nie ta postać...
cheers,
Arin.
Kto ogladał ostatnią cześć HP (albo i czytał książkę - pierwowzór tejże ekranizacji) wie już że obecnie Harry Potter nie jest już filmem dla siedmio- dziewięciolatków.
Sam fakt że limit wiekowy wzrastał wraz z ekranizacją kolejnych części (na ostatnią wpuszczali od 12 lat - ciekawe od ilu będą na część ostatnią?? 18?, 21?
).
Książka i sam bohater dorasta razem z czyletnikiem (albo to czytelnik z bohaterem... chyba tak powinno być
).
Jako że praktycznie widziałem wszystkie cześci (przymus przy posiadaniu przysżłego (zapewne) bratanka w wieku lat 10 obecnie), to przyznam się że ta ostatnia (tzn. Czara Ognia) podobała mi się chyba najbardziej. Pomijam efekty specjalne i muzyke.
Była niesamowicie mroczna, gotycka troche nawet... no i trup zaczyna się ścielić tak nieśmiało - to dobrze rokuje
Moja konkuzja jest taka - jak Harry nawet zginie w ostatniej cześci to te dzieciaki i tak już będą tak przyzwyczajone okucieństwem i przemocą części poprzedniej (o ile reżyserzy kolejnych częsci będą trzymali się podobnej konwencji co ostatnio) że śmierć głównego bohatera przyją z ulgą.
Szkoda, że nie czytałeś, ksiązka jest wciągająca, ale w pewnych momentach zupełnie nie trzyma sie klimatu, czasem sceny są troche inne, a czasem zbyt realistycznie opisane, ktow wie moż enaprawde istnieje Hogwart ze wszytkimi jego tajemnicami i legangami, choc zapewne w to wierzą tylko nieliczni, w tym też moja siostra, niestety kupuje wszytko co ma jaki kolwiek związek z HP lub "Białą Magią" jak bym się tym interesował to raczej wybrałbym "CZarna Magię" bo ma większe mozliwości niż biała ale niesie za saobą ogromne zniszczeni jak sie jej źle "używa", to na tyle mojego wywodu rodm z krainy fantasy.
Pozdrawiam
^^ozi
Tak się składa że czytałem
Do Czary Ognia...
Nie lubie oglądać filmów przed przeczytaniem kiążki na podstawie którego był nakręcony
(no chyba że książka jest lekkim rozwinięciem scenariusza).
Nei moze go zabić, bo "Haker" Potter to duża kasa. Moze w 7 tomie zorbić tak ze zabiją "Hakera" Pottera, ale w ósmym tomie, jego "banda" wyciagnei go z krejiny smeirci, w której spotka sie ze swym odwiecznym wrogeim(sami wiecie kim
). Takie osoby które przepadają za "Hakerem" Potterem jak sie okaże w 7 tomie e on umarł, a powieść jest pisana dalej to 8 tom pójdize jak śierzy Harry Potter 
Markieting ma swoje prawa. Dopoki sie bedzie sprzedawac dopoki bedzie zyl [hmmmmm... W takim wypadku Biznes jest alfonsem, a H.P. wykorzystywana prostytutka... Hmmmmm...
]. A jak wplynie na dzieci? Nie mam pojecia. Chociaz to jest raczej ksiazka ktora sprawia ze chce sie czytac dalej [jak wiedzmin
], wiec pewno bedzie jakas zalamowa powszechna... A w Stanach to pewno od razu histeria
.
a moze spojrzeli byscie od strony pisarki?? ona moze rzeczywiscie miec dosc juz Harrego Pottera!! sami pomyslcie jak to musi byc na dluzsza mete uciazliwe zycie jak kazdy oczekuje nowego tomu i wywiera poniekad presje na autorke... jezeli go nie usmierci w ostatniej czesci to nigdy sie nie uwolni od tego i zarazem moze dozyjemy 25 tomu przygod czrodzieja....
Ba, pewno ze moze miec dosc. Ale ona zarabia na tym forse. I to gruba. Dopoki H.P. bedzie sie sprzedawal to beda kolejne czesci. A przestanie sie sprzedawac kiedy jej opadnie forma. Co, biorac pod uwage to ze malo z tego tematu jeszcze mozna wyciagnac, oceniam na 2-3 czesci.
[Tak przy okazji - wielu autorow, na poczatku powiesci okresla moment smierci dla bohatera. W ten sposob, kiedy maja blokade tworcza, moga wymyslac (w ramach treningu
) sposoby smierci. Muahahahaaaa!
Sapkowski tak kiedys opowiadał, Erickson robi z tego swietna zabawe, a Gaiman to uwielbia. Sadysci, nie?
]
| Omoel wrote: |
| Ba, pewno ze moze miec dosc. Ale ona zarabia na tym forse. I to gruba. |
Ona jest w takiej sytuacji, że po pierwsze ma już masę kasy, a po drugie pieniądze z różnego tytułu praw autorskich będą napływać do niej przez całe jej życie. Książki będą mieć reedycje, inne firmy będą chciały licencje na maskotki, zeszyty z okładkami 'potterowymi', gry komputerowe, i tak dalej. Autorka może mieć naprawdę dość już tej postaci. Kto wie, może zechce zafundować wszystkim całkiem nowy, zupełnie inny cykl? A co ma teraz? Idzie rano zaspana do kuchni, otwiera lodówkę, a tam Harry mówi 'dzień dobry'.
Cheers,
Arin.
Z forsa to tak jest, ze nawet jak ma sie jej duzo, to sie chce wiecej
.
Ale, mozliwe ze masz racje... Z tym ze widmo Pottera bedzie ja i tak przesladowac do konca dni - bo nawet jesli zrobi nowa serie ksiazek, to wszyscy beda porownywac ja do Pottera. A fanom na pewno sie nie spodoba [bo ona nie ma tak naprawde fanow - to Potter ma]. Więc... pozyjemy zobaczymy
.
| Arin wrote: |
| Idzie rano zaspana do kuchni, otwiera lodówkę, a tam Harry mówi 'dzień dobry'. |
Ja nei moge wytrzymać, jak to przeczytałem to spadłem z fotela
Swietnei to ujołeś. Ja dalej trzymam sie swej wersji ze wysle go zaświaty a w następnej wersji przyjaciele go uratują
Gdyby Rowling nie taplała się w forsie to taki scenariusz mógłby być prawdopodobny, że np. w 7 części harry i voldemort zabiją się nazwajem (bo chyba nikt nie ma wątpliwości że ten drugi zginie w 7), ale jak już gada o 8 części to zacznie powoli schodzić na psy. Najlepsze części to według mnie 1-5, już 5 była troszkę przesadzona, ale 6 - widać że Rowling zaczyna pisać dla kasy a nie dla fanatyków i wielbicieli. Wg mnie to bzdura, idiotyczne jest uśmiercać głównego bohatera ale liczcie się z tym, że wiedząc, że 7 część będzie ostatnia, taki scenariusz jest bardziej niż prawdopodobny, zobaczymy.
Chory portier zginie - 6 czesci za pozno - ale dobre i to - byle spektakularnie - jak zaczalem czytac pierwsza czesc to oszedlem chyba do 16 strony i dalem sobie spokoj bo mnie zaczelo mdlic - tak mi sie ksiazka nie podobala.
Ja czytałem i oglądałem pierwsze cztery tomy
Spodobało mi się to.
Nauka w Hogwarcie trwa 7 lat więc jakby miał w 7 tomie (ostatni rok) wyzionoł ducha to by mnie to zabardz nie zdziwiło
Wszystko zalezy od tego czy autorka ma jeszcze jakies pomysly na zycie pottera? byle by nie zrobila z tego czegos w stylu telenoweli albo scenariusza typu: zabili go i uciekl
bo to ja skonczy, a ze wydaje sie kobieta sensowna to staje sie prawdopodbne ze nie usmierci harrego w ksiazce ale w swojej glowie i zacznie kombinowac nad czyms nowym
co do kasy to zarowno ona jak i jej dzieci i wnuki sa pewnie juz ustawione finansowo 
Już nie mogę słuchać o Harrym Potterze......
Mam go dość - książek gier i filmów - TANDETA (wg mnie)
Co mnie interesuje czy umrze czy nie? Autorki pewnie też nie bardzo to interesuje - dla niej ważne jest że zarobiła na tym "chłopcu" kupe kasy...
greets
mialem podobne zdanie do niedawna, ale przeczytalem pierwszy tom, poczytalem o autorce, obejrzalem filmy i musze przyznac ze niektore moje oceny byly nielsuszne, a autorce zalezy na tym co robi i wie czego chce
w dzisiejszej dobie globalizacji kazdy potrzebuje czegos aby sie oderwac od rzeczywostosci i przez choc krotki czas przezyc jakas ciekawa przygode
a jak przy kazdej ksiazce ktora ma tyle czesci to kazdy spekuluje i wyobraza sobie dlasze losy bohatera, to normalne 
FORSY!
Też przeczytałem i obejrzałem - dlatego mam dość - to wydaje mi się niezmiernie 'płytkie' i jakieś...kiczowate:D
greets
//edit: a co do przygód - każda chyba inna książka daje ich tyle( jeśli nie więcej) co pan H.P.
zapominasz do kogo przede wszystkim kierowany jest HP! jako 12 latek czytalem wladce pierscieni i myslalem ze wszystko rozumiem, ale jak pare lat pozniej go przeczytalem okazalo sie ze jednak nie wszystko zrozumialem prawidlowo. HP ma za zadanie rozwijac sie razem z czytelnikiem, dlatego widac jak autorka z czesci na czesc zmienia bohaterow ich zachowania i motywy jakimi sie kieruja, uwazam ze to bardzo fajny pomysl dla dorastajacych dzieci.
Bo nie widzisz całej tej teorii spiskowej harreho potera
<just kidding>
i tak jest płytki 
Harry w 7 części przyodzieje beret (nie napisze jaki bo po co narażać się panującej obecne władzy
) i zacznie wojować z niesprawiedliwością za pomocą szydełka, drutów i włóczki
Tak bym to widział 