Siemka!!
Widzę ze nikt nie pisze o zwierzetach. Więc w tym temacie mam zamiar rozmawiać o zwierzętach, jakie wy macie??
Bardzo zapraszam do rozmawiania w tym temacie!!!
Hmm,co za temat.
Aktualnie mam kotka i psa(parodia jamnika)
Ale gdy bylem mlodszy,z bracmi mielismy prawie wszystko.
Poczawszy od myszy,szczurow,chomikow,swinek morskich,rybek,papug,kanarkow a konczywszy na zolwiach.
Nie mialem nigdy wezy(przypomina sie historia kumpla,ktory sobie kupil weza.Musial go karmic myszami,wiec raz mu jedna wzucil i patrzy mysz lata waz nic.Nastepny dzien to samo,trzeciego dnia sie budzi patrzy a mysz rozgryzla wezawi glowe i po wezu za pare baniek
),nie mialem tez pajakow.
Moim najlepszym zwierzatkiem byl szczur,ktory w nocy wychodzil spal ze mna,albo bratem,chodzil sobie po pokoju itp.
Niestety pojechalismy na wakacje i szczura do opieki dalismy sasiadzce ktora mieszkala z siostra,ale siostra nie wiedziala ze to hodowlany szczur i go roztrzaskala.No i tak sie skonczylaprzyoda mojego szczura.
Tyle ode mnie o zwierzatkach.
a ja mam psa, chomika i rybki 
Kot domowy (Felis catus) - udomowiony gatunek ssaka z rzędu drapieżnych z rodziny kotowatych. Prawdopodobnie pochodzi od kota nubijskiego lub żbika. Udomowiony ok. 4000 p.n.e, w Nubii, a ok. 2000 p.n.e pospolicie hodowany w Egipcie. Początkowo był obiektem kultu, później zaczęto wykorzystywać go do tępienia gryzoni, pozyskiwania futer, a nawet mięsa (Boliwia, Chiny), wykorzystywany również do celów naukowych. Wyhodowano wiele ras różniących się ubarwieniem i długością włosów.
Kot domowy ma okrągłą głowę, duże oczy przystosowane do widzenia w ciemnościach, spiczaste uszy. Ma znakomity słuch i wzrok, węch dość słaby. Posiada wibrysy. Łatwo ulega zdziczeniu, często też krzyżuje się ze żbikiem. Jego silne pazury zaopatrzone są w specjalny mechanizm umożliwiający ich chowanie.
Zgadnijcie co za zwierza w domu mam:>
ja mam aż 3 zwierzęta: babke, starą i starego... miałem jeszcze kiedyś psa "Koks'a", ale niestety zginął pod autem 
mam jakieś rybki ale zadko kiedy je widać, bo glony zasłaniają mi szybe 
Pomijając pająki w ciemnych zakamarkach, to mam jeszcze suczkę (wieloowocową)
Ma na imię „Nuka” i jest bardzo wartościowym pieskiem…
Do domu wpuści każdego ale wypuścić już nie!
A co powiecie na temat Koszatniczek - ma ktos z was takie zwierzatko?
Jak ktos nie wie o co chodzi to wyjasniam:
Koszatniczki pochodzą z Chile, gdzie są pospolitymi szkodnikami i jako takie tępi się je na szeroką skalę. Do naszych sklepów zoologicznych trafiły z labolatoriów medycznych, jako iż koszatniczki jako cukrzycy, wykorzystywane są do badań nad insuliną. Ten przesympatyczny i wesoły gryzoń szybko zyskał serca miłośników zwierząt. Koszatniczki wymagają specyficznych warunków hodowli, takich jak duża klatka, czy bezcukrowa karma, lecz ich wesołe usposobienie, przywiązanie i miłość do opiekuna rekompensują wszelkie trudy. Koszatniczki nie są ospałymi szynszylami, czy nieco zwariowanymi chomikami, mają swój własny, niepowtarzalny charakterek 
ja nie mam chilijskiego gryzonia.
mam tylko psa yorkshire terrier...
taki mały puszek kłębuszek zwykle jeszcze śmierdziuszek, bo lubi się tarzać wszędzie
Słodkie psisko...
mi się bardzo podobają Golden Retriwiery czy jak tam to się pisze 
Najpierw miałem psa, ale niestety musiałem oddać z powodu alergii
Po kilku latach sprawiłem sobie chomika, ale niestety zdechł po kilku miesiącach, nie wiem dlaczego ? Możliwe, że był za młody i był sam
POtem braciak dostał rybke, bojownika. Przetrzymał jakoś chyba ponad rok i umarł ze starości. Teraz nie mam żadnego, ale planujęsobie kupić myszki albo szczurka
Kiedyś miałem też kota na dwa tygodnie (jak braciak wyjedżał to go u nas zostawił). Po tamtych wydarzeniach z kota zrezygnowałem i jużnie chce go mieć w domu
Skacze po firankach, szafkach, piasek rozsypuje po całym dywanie. Istna katorga 
Mnie ruszaja i fascynuja terriery.. ale konkrene nie żadne pudle w stylu yorka..
Ale zwierzeta.. to nie jest to.. z reguły najlepszym zwierzeciem jest napalona kobieta.. ważąca ok 1t.. no to się nazywa zwierzak... <lol>
Mój kotek to Stefan. Ma siedem miesięcy. Jest ciągle w ruchu. Jedynie
po posiłku staje się leniwy i śpi.
No coż od pisania tego posu minęło już trochę czasu Stefan wyrósł na pięknego kota. Ma już swoje miejsca oraz przyzwyczjenia. Jedyne co się nie zmieniło to apetyt do jedzenia. Zrobił się niego mały grubasek.
Last edited by Postman on Sun Nov 19, 2006 4:10 pm; edited 1 time in total
Też mam kota
Rasa cornish rex (czy jak to tam sie pisze)
biało rudy
RASOWY
lubi polować - w domu już brak owadów 
Ja mam krolika - Czarna Mamba - jak sie latwo domyslec jest samiczka w calosci czarna. Kawal rozbojnika choc niewielkich rozmiarow - dala sie na tyle wyszkolic ze nie gryzie kabli (w przeciwienstwie do mojego wczesniejszego krolika- Paszteta - ktory usmiercil mi kabel AUDIO (pomiedzy pokojami) myszke optyczna, glosniki komputerowe, oraz kabel telefoniczny)
Takie gryzonie.
Ja mam krolika - Czarna Mamba - jak sie latwo domyslec jest samiczka w calosci czarna. Kawal rozbojnika choc niewielkich rozmiarow - dala sie na tyle wyszkolic ze nie gryzie kabli (w przeciwienstwie do mojego wczesniejszego krolika- Paszteta - ktory usmiercil mi kabel AUDIO (pomiedzy pokojami) myszke optyczna, glosniki komputerowe, oraz kabel telefoniczny)
Takie gryzonie.
Ja mam psy, kota i rybki 
Ja mam psa, amstafa...
podobno to psy-mordercy...
Mój mnie zamorduje zapewne we śnie...
Jak będzie spał w przedpokoju to idąc do kuchni się o niego potkne, uderze głową o szafę i padne martwy...
A tak naprawde do nie on tylko ona, generalnie wole koty ale ech tak wyszło i jest pies
Moja dziewczyna ma kotkę, umaszczenie czarne, to paskudztwo jest małe, ale niezwykle ruchliwe, wystarczy chwila nieuwagi i potem mam szramy na rekach takie że się znajomi pytaja co mi się stało
Generalnie koty są ok, nie trzeba z nimi wyłazić na dwór, jak ładują ci się do łóżka zajmując tym samym połowy jego przestrzeni, nie wymiatają półkilogramowej puszki żarcia w 2 minuty... (chciaż to małe czarnne bydle to jak by miało całą puszke to by chyba padło, a zjadło
).
Kiedyś rybki były, ale to już przeszłość...
Teraz tylko co jakiś czas odwiedzają mnie pająki zza szafy (czasem w nocy słysze stamtąd brzdek butelek i głośne śpiewy- nasuwam wtedy kołdre na oczy i udaje że nic się nie dzieje...), czasem jakaś muszka wleci (ostatnio na niefortunnie zostawionym ogryzku jabłka impreze zrobiły sobie muszki owocówki...
Rano musiałem rozgonić skacowane towarzystwo 
Ja mam rybki
Nie jest to piesek i kotek ale zawsze coś. Fajnie tak wieczorem, przy podświetlanym akwarium sobie posiedzieć i popatrzyć.
Jak napisał rohis:
Kot domowy (Felis catus) - udomowiony gatunek ssaka z rzędu drapieżnych z rodziny kotowatych. Prawdopodobnie pochodzi od kota nubijskiego lub żbika. Udomowiony ok. 4000 p.n.e, w Nubii, a ok. 2000 p.n.e pospolicie hodowany w Egipcie. Początkowo był obiektem kultu, później zaczęto wykorzystywać go do tępienia gryzoni, pozyskiwania futer, a nawet mięsa (Boliwia, Chiny), wykorzystywany również do celów naukowych. Wyhodowano wiele ras różniących się ubarwieniem i długością włosów.
Kot domowy ma okrągłą głowę, duże oczy przystosowane do widzenia w ciemnościach, spiczaste uszy. Ma znakomity słuch i wzrok, węch dość słaby. Posiada wibrysy. Łatwo ulega zdziczeniu, często też krzyżuje się ze żbikiem. Jego silne pazury zaopatrzone są w specjalny mechanizm umożliwiający ich chowanie.
Mam kotke ;p
Nazywa się Inka (xD)
mtx: a jakieś QUOTE?!
przepadam za psami, oczywiscie mam jednego
starusze bo juz 14latek ma ale kazdy kto go zna mowi ze to "malolat" bo jak na swoj wiek to sie nie zachowuje wrecz przeciwnie
rasa: terrier mysliwski lowny 
A ja mam szynszyle, cała moja rodzinką mówi różnie na nią począwszy od "misi, szczurszylli, trinity, po morda ty moja"Szysnzyla jest to dziwny dość gryzoń potrafi wskoczyc na biurko o wys. 1,20m !!, hehe ponieważ jest ona samiczką i jak biega to się od wszystkiego odbija niczym w matrixie
, ostatnio zauwarzyłem że lubi biegać sobie po klawiaturze
. pewnego dnia wracam do domu wieczorem i patrze ze obydwa komputery są włączone, pytam rodziców czy coś grzebali, a tu sie okazje że szczurszylla biegała po klawiaturze i ponaciskała klawisze POWER
na nich, pewnie zastanowicie się jak na to wpadłem otóż gdzie się ona nie pojawi zostawia wizytówkę
(kupkę) i jeszcze jedna taka ciekawostka, szynszylki potrafią dożyć nawet 20 lat !
Mam pas - kundel i również jak kolega powyżej mam alergie na koty 
mam 2 psy
1- rodwailer (czy jak sie to pisze) zmieszany z jamnikiem..
2 kundel
i 2 koty... a raczej kocice.
No własnie
A ja mam 2 falki
Jak one hałasuja
Kochane ptaszki
Albo ćwierkaja ze sie nie da wytrzymac albo rozwalaja wszystko wokół
A jak ta zółta dziobie w palec... 
Witam,
Ja mam pieska ratlerka, bardzo lubi szczekać, co mnie czasem denerwuje, ale lubię go bardzo, nie wiem tylko dlaczego nigdy nie chce wyjść ze mną na dwór
Co prawda chciałem mieć kota, lecz rodzice się uparli na psa i tak jakoś mam psa.
Kiedyś miałem identyczne papużki co Bigrazer, nawet kolor się zgadza.
Moja ta żółta ( samica ) wogóle nie latała, śpiewać nie umiała ( skreczała ) i była raczej dzika.
A samiec nazywany Kubuś, latał, jadł z ręki, siadał na ręke po zawołaniu i świetnie śpiewał.
Osobiscie to mam 2 koty w domu
Specyficzne zwierzeta, zawsze chodza swoimi drogiami, o tyle o ile pies, jest najlepszym przyjacielem czlowieka, bo jest w stanie zrobic dla niego duzo, i zawsze sie grzecznie slucha, mowimy oczywiscie o dobrze wychowanym. To kot ma zawsze wlasne zdanie
jak nie ebdzie mu sie chcialo usiasc u nas na kolanach to nie usiadzie, pies to co innego poprosimy go to zaraz sie zerwie i podbiegnie
Z kotami jest chyba troche mniej problemu, same wiedza jak sie o siebie zatroszczyc
No i ladnie mrucza 
a ja mam 4 koty
3 kotki i jednego kocurka. Są śliczne i mruczą strasznie. Są nieustannym źródłem mojej radości.
btw, mam do oddania 3 koty, ktoś może cierpi na brak zwierzatka?
Ja mam kota, zwą go ferdek (od kiepskich
)
Fotki tutaj
Jego ulubionym zajęciem (oprócz spania na łóżku) jest spanie na wersalce
Do mojego zwierzynca jakiś tydzień temu dołączyłą malutka fretka - Viviane. Vivi jest maści silver i tak daje do vivatu, że wszyscy w mieszkaniu mają już jej dosć
Tak wielkiego psuja, gryzacza, drapacza, sracza i szczacza na świecie jeszcze nie było
Jedynym powodem dlaczego jeszcze jej nie przerobiliśmy na torebkę jest fakt, że bardzo fajnie bawi się z naszym kotem - tańczy dookoła niego, skacze, podgryza - słowem Ferdek nie ma życia w naszym domu 
Last edited by gandalfini on Tue Jul 24, 2007 5:17 pm; edited 1 time in total
Miałem kiedyś psa, ale niestety musiałem oddać za względu na moją alergięna sierść. Potem był chomik, ale jakoś tak wmiare szybko padł
Najdłużej miłem rybkę, ale też odróciła się brzychem do góry.
I nie wiem, czy mam takiego pecha do zwierząt, czy poprostu one mają pecha do mnie
A ulubionym zwierzakiem jest pies, może kiedyś w końcu moja alergia ustąpi i będę mógł mieć czworonoga 
hmm. Ja mam rybki.
2 "muńki" - glonojady, kilka g(ł)upików i bystrzyka barwnego.
Teraz mam spokój z rybkami, ale jeszcze jakieś 4 miesiące temu miałem prawdziwą kolonie g(ł)upików, ale pozdychały mi albo powydawałem:P.
kota, bo koty przecież to najlepsze i najpiękniejsze zwierzęta na świecie...
czarnobiały, śpiący 18 godzin na dobe 
Ja miałem psa, ale przeprowadziłem się do bloku i psa musiałem oddać komuś, potem rybki do dzisaj, ale nie lubie ich. Są bleee. Chciałbym mieć znowu jakiegoś fajnego pieska.
Mam teraz kota przez parę dni. Nie zdawałam sobie sprawy, że to takie dzikie zwierze. Wlazł w jakiś kąt i nie chciał wyjeźć prze 12h. Jak wyszedł z pokoju to był wielki postęp, a jak dał się pogłaskać to już było osiągnięcie dnia. Pozdrawiam wszytskich którzy oswajają koty to trudne i wymagające wiele cierpliwości zadanie
miałem kiedyś kota, ale coś go rozjechało
obecnie czekam do marca, może się drugi trafi
poza tym mam psa na podwórku i zastanawiam się nad rybkami.
a ja mam jamnika wabi sie Zora, wczesniej tez mialem jamnika 'Kropka' bo miala kropke na czole. Lecz zginela pod kolami na moim podworku 