Witam
Zarzucam ten temat, bo nadzieję, że znajdzie się kilka osób, które mają ochotę odreagować współpracę z tą cudowną firmą.
Moja współpraca z nimi była od początku poroniona.
Najpierw po podpisaniu umowy i otrzymaniu numeru nie dostawałem żadnych rachunków przez pół roku. W siódmym miesiącu otrzymałem fakturę VAT w wysokości 0zł +VAT za rozmowy wykonane przez osobę które mieszkała przede mną w tym mieszkaniu i umarła 4 lata wcześniej.
Potem dostałem fakturę w wysokości 2.000zł. Po napisaniu listu z prośbą o rozłożenie na raty moich należności, otrzymałem odpowiedź, z tym, że pochodziła ona od firmy, której TPSA sprzedała z marszu mój dług.
Po spłaceniu długu pisemnie prosiłem co tydzień o pismo o zakończeniu współpracy i braku zalegania z jakąkolwiek kasą. Po SIEDMIU MIESIĄCACH się doczekałem. Uff!
Mi jeszcze TEPSA nie zaszła za skórę, ale jak spróbuje... Fajnei by było gdyby neostrada im padła
Mi TPSA jak narazie nic nie zrobila. Mam neo+ i jestem z niej zadowolony, wszystko zgodnie z umowa.
tak mi tez nie zazszla za skore mialo byc 100GB za free rtransferu a nie ma tego
rzecznik peraw konsumenta juz aciera recne.
| WMP wrote: |
Mi jeszcze TEPSA nie zaszła za skórę, ale jak spróbuje... Fajnei by było gdyby neostrada im padła |
wydaje mi sie ze mogliście mnei nei zorzumieć
| Quote: |
Fajnei by było gdyby neostrada im padła |
chciałem powiedizeć ze bym próbował tego dokonać
też miałam fane przejścia.
miałam rachunek na 500 zł na numer w Jastrzębiu Zdroju (jestem z Katowic) mimo, że nikogo tam nie znam. Na komórkę do tego, która się okazała jakieś stareb babci, która tą komórkę dostała od córki jakiś czas wcześniej, też laski nie znam.
co jakiś czas nie mam telefonu, bo właśnie coś robią z linią albo coś..
neostrada też lubi nie mieć zielonego światełka, zwłaszcza jak rozmawiam przez telefon. Widocznie się linia zapycha.
Ostatnio moja koleżanka we wrześniu sobie przedużyła umowę na neostradę. Na takich samych warunkach jak wczesniej. Przeprowadziła się na początku listopada do nowego mieszkania 2 przecznice dalej. Przepieli jej neostradę i cały telefon, choć przez kilka dni miała działający, ale nie swój numer i nie numer poprzednich właścicieli, bo tamten od dłuższego czasu nie działał. W końcu miała własny telefon i własną neostradę (przez 2 tyg), ale w pewnym momencie działania się wyłączyła i się okazało, że koleżanka musi podpisać nową umowę, na nowy adres zamieszkania. A jako, że nowa, to stara zostaje przerwana. Czyli nie dość, że musiałaby płacić nowy rachunek (wyższy, bo się abonament zwiększył, a ona miała jako przedłużenie na tym niższym), to jeszcze musiałaby zapłacić za zerwanie umowy, czyli musiała by opłacić od listopada do września cały abonament za umowę przedłużoną.
Co z tego będzie nie wiadomo. Ale debilizm wtódny, bo nei działała na normalnej umowie i po co ma podpisywać nową, a swoją drogą, to przecież oni zrywają, czyli ona nie powinna za nic płacić (bo tak jest w umowie).
No osobiście nie mam z TP problemów, ale nie lubie monopolu
Gdyby pojawiła się konkurencja (jakaś tam jest ale napewno nie w mojej wiosce
) to może troche by zeszli z cenami. Bardziej się opłaca mieć komórke niż telefon stacjonarny.
| mtx wrote: |
też miałam fane przejścia.
miałam rachunek na 500 zł na numer w Jastrzębiu Zdroju (jestem z Katowic) mimo, że nikogo tam nie znam. Na komórkę do tego, która się okazała jakieś stareb babci, która tą komórkę dostała od córki jakiś czas wcześniej, też laski nie znam.
co jakiś czas nie mam telefonu, bo właśnie coś robią z linią albo coś..
neostrada też lubi nie mieć zielonego światełka, zwłaszcza jak rozmawiam przez telefon. Widocznie się linia zapycha.
Ostatnio moja koleżanka we wrześniu sobie przedużyła umowę na neostradę. Na takich samych warunkach jak wczesniej. Przeprowadziła się na początku listopada do nowego mieszkania 2 przecznice dalej. Przepieli jej neostradę i cały telefon, choć przez kilka dni miała działający, ale nie swój numer i nie numer poprzednich właścicieli, bo tamten od dłuższego czasu nie działał. W końcu miała własny telefon i własną neostradę (przez 2 tyg), ale w pewnym momencie działania się wyłączyła i się okazało, że koleżanka musi podpisać nową umowę, na nowy adres zamieszkania. A jako, że nowa, to stara zostaje przerwana. Czyli nie dość, że musiałaby płacić nowy rachunek (wyższy, bo się abonament zwiększył, a ona miała jako przedłużenie na tym niższym), to jeszcze musiałaby zapłacić za zerwanie umowy, czyli musiała by opłacić od listopada do września cały abonament za umowę przedłużoną.
Co z tego będzie nie wiadomo. Ale debilizm wtódny, bo nei działała na normalnej umowie i po co ma podpisywać nową, a swoją drogą, to przecież oni zrywają, czyli ona nie powinna za nic płacić (bo tak jest w umowie). |
Co do nełostrady to doczep filtry do telefonu
Ja z naszym Najdroższym Operatorem Telefonicznym nie lubie sie od dawna. Przytocze dwa przypadki, kiedy mnie niezle wkurzyli
1. Bylem wtedy na studiach (rok 2000 lub 2001), z kumplami wynajmowalismy mieszkanie i chcielismy miec internet - wtedy jedynym rozwiazaniem bylo SDI. Koszt podlaczenia ogromny, bo 1000 zł (tak - tysiac zlotych), ale w 5 osob bysmy sie na to zrzucili. Od wlasciciela dostalismy przyzwolenie i zlozylismy wniosek. Po 3 tygodniach czekania dostalism pismo tresci mniej wiecej takiej: "z powodu braku mozliwosci technicznych nie jestesmy w stanie w obecnej chwili podlaczyc uslugi SDI". Pismo dotarlo do nas w piatek okolo poludnia. Poniewaz mielismy kase uskladana, to w sobote zaszalelismy i kazdy ja wydal (no 200 zl na lebka to bylo cos). A tu w poniedzialek telefon - odebralem i slysze: "dzien dobry, tu tepsa, chcielismy wam SDI podlaczyc". No to ja biegne do pokoju, pismo sprzed 2 dni w reke i im czytam co dostalem, a oni mi z rozbrajajacym spokojem, ze sie im juz zmienilo i sa warunki. No to im pieknie podziekowalem i powiedzialem, ze my juz netu nie chcemy
Pol roku pozniej mielismy CHELO
2. Zaraz po studiach juz z zona wynajelismy mieszkanie w Krakowie. Byl w nim telefon, ale poprzedni lokatorzy chcieli miec zablokowane rozmowy wychodzace. My sprowadzajac sie, poprosilismy wlascicielke o ich odblokowanie. Jakie bylo moje zdziwienie, gdy po jakims czasie okazalo sie, ze w sluchawce cisza! Oni zamiast wlaczyc, to wylaczyli telefon. Oczywiscie rachunki dalej przysylali. Jak wlascicielka do nich biegala, zeby wlaczyli, to oni jej co chwila znajdowali jakies stare rachunki, ktore niby nie byly zaplacone (sprzed 2 - 3 lat). Po 3 miesiacach powiedzialem dosc - nie chce wiecej telefonu z tepsy.
Do dnia dzisiejszego nie mam i miec nie bede u siebie telefonu z tepsy. Mamy z zona telefony komorkowe i wychodzi nas taniej niz jeden stacjonarny.
No to nieźle cię tepsa potraktowała. Oni po prostu takie rachunki jednym telefonem załatwaiją, i zaraz Lanem leci nei zapłacony rachunek.
Jeszcze jak mieszkałem w polsce jakis rok temu to Moj tako zazyczył sobie internet (dziad 50 lat , nie ma pojacia co to IE) ...wtedy była promocja za ok 100 pln 512k ok ok wszystko pieknie ale w marcu br. wszedł podatek . Wyniosła go ta impreza 122zł .. wiec czytam umowe tam o WAT nic nie było. Poszedł do tepsy rozwiazac umowe wrunki sie zmieniły ( wtedy jak podpisywal o wacie nic nie było słychac. ) a oni wyjechali tekstem :" to trzeba było sie interesowac" .
sprawa wyladowała w sadzie z reki rzecznika praw obywatelskich czy tam konsumentów ... tepsa zwróciła cały abonament pisemne przeprosiny ..... tydzien pozniej . Złozył ojciec wymowienie o tel. zazyczyli sobie 1890 zł za zlikwidowanie lini! okazało sie ze to bład w druku .... miało byc 90 zł .Od tamtej pory czerwiec ciagnie internet przez blue connect i jest zadowolony .
Przytocze operatora hiszpanskiego Telefónica( komórki) ... tam za tekie manewry z tego co wiem (opowiesci ) daja wzamian na rok darmowe rozmowy (ok 200 minuto sratis fuera de errata /mes tak to nazywaja w wolny przetymaczeniu 200 min za bład /miesiac) TAK POWINO SIE ZAŁATWIAC SPRAWY
Ja nigdy nie miałem kontaktu z TPSA. Gdy już chciałem podłączyć neta zdecydowałem się na Netie tylko dla netu. Jak kablowka wprowadzila neta to zrezygnowalem z Neti i teraz mam kablowke z netem 400/150kB za 59zł(brutto). A telofony każdy z domownikow ma komorkowe. Wiec TPSA ani inny operator stacjonarny jest mi nie potrzebny.
U nas tak jeszcze długo nie bedzie ;P Dopiero za parenaście (paredziesiat) lat, jak "cywilizacja" (czytaj konkurencja) wejdzie na nasz rynek, może się coś ruszy i chociaż będzie normalnie reklamacje uwzględniać. A nie jak teraz, żeby przepisać umowę wraz ze zmianą abonamentu musiałem jeździć do stolicy (fakt, ze nie daleko ale wtedy jeszcze u mnie w mieście był i telepunkt i oddział TP, a dodatkowo w stolicy ten punkt był na bodajze pół Warszawy) kilka razy, a potem jeszcze z 3 x z reklamacjami, za złe naliczanie abonamentu. Reklamacje u nich są rozpatrywane, tak, ze idąna stos i co tydzieńchyba ktoś się zabiera za ich przeglądanie. Im wcześniej złożyłeś reklamację, tym głąbiej stosu sięznjduje i dłużej czekasz (lub wogóle się nie doczekasz) aż ją rozpatrzą. Fakt, że potem w 4 czy 5 rachunku wszystko było rozliczone (tzn chyba akurat nic nie płaciłem albo jakieś grosze ;D za ten rachunek) ale czy nie można załatwić wszystkiego raz i porządnie na miejscu.
Teraz telefon wisi, korzysta z niego tylko starsza, a ja się trzymam z daleka
Mam komórkę i żadnej innej telefoni nie potrzeba
Taniej, wygodniej i nie trzeba byćw domu zeby gadać.
Jak zakładaliśmy neo, też były problemy. Najpierw było, ze wszystko gra i można zakłądać. Potem, po podpisaniu umowy, okazało się że jednak są problemy z linią
Jak się uporali z nimi to ustawiali linię chyba z tydzień (co normalnie trwa z 2 min, tzn gość wstanie od biurka, podejdzie do szafy i przełaczy guzik
). W końcu kumpel się wkurzył i pojechał do telepunktu najpierw u nas, potem do legionowa (tam jest ważniejszy
) i opierniczył wszystkich łacznie z dyrektorem telepunktu. Na drugi dzień neo działała 
wiem, że trzeba filtry. Mam. Na każdym telefonie! ale jak widać to nic nie pomaga.
jakby nie było Oragne też należy do tpsa, więc..
plus to naprawdę złodziejstwo, którym się już sądy interesują..
a era.. no cóż...słaby zasięg, wysokie ceny, czyli też nie za ciekawie
zarówno na rynek telefoniczny jak i komórkowy powinien wejść silny operator. Od razu zrobiłoby się taniej i wygodniej i lepiej
nie chce ktoś założyć firmy telekomunikacyjnej?? 
mi tepsa jeszcze nie zaszkodziła... co prawda jak miałem zwykły modem to bardzo sie wkurzałem.. ale teraz tepsa to moje jedyne wyjście by mieć internet wiec nie narzekam...
jest tak jak napisane w umowie wiec sie nie będe rzucał... 
ja mialem ciekawy motyw. jakis miesiac temu w tepsie zmieniali rodzaje abonamentow na te nowe. skasowali ten najzwyklejszy ktory byl od dawien dawna. musieli przekonac osoby ktore do tej pory uzywaly go na przejscie na jaks nowszy. wiec dzwonili do nas do chaty po 2-3 razy dziennie w godzinach 0900-1300 i chcieli rozmawiac z moim ojcem (bo na niego telefon jest zarejestrowany) zeby sie zadeklarowal jaki inny abonament chce. niestety w tych godzinach moj starszy jest w robocie. na nic byly tlumaczenia zeby zadzwonili po 1700 w koncu sie zdenerwowalem i podalem sie za mojego ojca. zmienilem abonament i po klopocie. tylko ze po 2 dniach znowu zaczeli dzwonic w tej samej sprawie. kolejny tydzien zajelo mi wytlumacznie TP sa ze juz zmieniony zostal abonament.
mała rada.... zamin zaczniecie rozmawiac poproscie o nazwisko i imie i miejsce w ktorym pracuje ... zeby wrazie czeog miec do kogos pretensje
Mi też TP S.A. w sumie nic złego nie zrobiła, ale mimo to mam jej już dosyć. Mam dosyć jej kosmicznych cen. Cen połączeń i abonamentów. Tego typu usługi mamy w Polsce chyba najdroższe na świecie... 
Każdy z moich domowników ma komurkę więc tepsa jest mi potrzebna tylko do neta, a konkurencja wokół marna więc mialem tylko takie rozwiązanie.
No i oczywiście koleś z tepsy powiedział, że internet będzie tylko wtedy kiedy telefon stacjonarny będzie uruchomiony bo inaczej to oni nie mogą.
Ps. mtx, napewno Orange należy do tepsy?
Chyba coś Ci się pomyliło albo ja się mylę.
Tepsa może conajwyżej mieć część autkcji polskiej części z sieci Orange, naszą tepsę nie byłoby stać na kupienie całej Orange lub nawet 51% akcji.
No ale mogę się mylić
| Black & White wrote: |
Ps. mtx, napewno Orange należy do tepsy?
Chyba coś Ci się pomyliło albo ja się mylę.
Tepsa może conajwyżej mieć część autkcji polskiej części z sieci Orange, naszą tepsę nie byłoby stać na kupienie całej Orange lub nawet 51% akcji.
No ale mogę się mylić |
MTX niestety nie ma tu racji. Ale blisko jej byla
Firma Orange jest wlasnoscia francuskiej tepsy, czyli France Telecom. Natomiast nasz ukochana tepsa, jest o ile dobre mam informacje w 47,5 % wlasnoscia France Telecom, co daje jej i tak pakiet wiekszosciowy (czy jakos tak), w kazdym razie to FT zadzi w naszej kochanej tepsie.
Jak stad widac, Orange i Tepsa maja tego samego wlasciciela, przez co w telepunkcie moga byc i ORANGE i TPSA.
No i oczywiscie tepsa wykorzystuje ta sytuacje - nie wiem, czy to jeszcze jest, ale kiedys bylo tak, ze mozna bylo dostawac powiadomienie na telefon komorkowy o nagranej wiadomosci na skrzynce pocztowej numeru stacjonarnego. Niestety mozliwosc wysylania powiadomien byla tylko do jednej sieci. Sami sie domyslcie do jakiej
Dla ulatwienia dodam, ze numery telefonow tej sieci nie zaczynaja sie od 6. 
Idea należała do centertela. A ten podlegał tpsa. teraz Orange jest głównym akconariuszem, ale tpsa nadal ma krocie kasy z tego
+ tpsa razem z France telecom to ten sam zarząd...
MONOPOL jak nic...
niestety na net za dużej alternatywy nie ma ;( i to jest straszne...
new story:
qmpela poszła założyć fona. Usłyszała od facetów z instalki, że wsio gra, 2 tygodnie bo papierkowa robota i będzie miała. Po 4 tygodniach się wkurzyła i idzie tam jeszcze raz.
Okazało się, że po prostu extra babka z okienka mówi, że tam fona podłączyć się nie da. Opieprzyła i wywaliła za drzwi.
To moja qmpela idzie do tego gościa. I on mówi, że naprawdę jest. Przyleźli we 2 do tamtego babska i w ryk. Kłócili się. Do tamtej się dołączyły 2 następne z sąsiednich okienek. W końcu wyszło na to, że w kompie, ktoś pisał: 'nie' , czyli że nie można podłączyć. Ale to nie była, żadna z nich, bo miały wtedy wakacje.
w końcu baby powiedziały, że za 2 tygodnie dostanie pismo i wtedy jej założą. To się obruszył ten monter i mówi, że mają 5 min na wydrukowanie tej umowy. Całość z płaceniem zajęło ok 15 min.
Na następny dzień miała zamontowany.
Tydzień później dostała informację, że odpowiedź na zapytanie o montowanie fona została rozpatrzona negatywnie.
Potem zmieniała nr rachunku bankowego. 2 razy telefonicznie i 2 w Telepkt. Przysłali jej pismo, że nadal go nie mają. Olała.. W końcu znaleźli go...
DEBILE!
kiedys jako modemowiec miałem wykupiony pakiet 30gozin/miesiac internetu za 60zl ..no to mialem..placilem za pakiet 60zl ale kazda minuta w necie zamiast wliczac sie do pakietu dodawala sie do rachunku..i tak mialem rachunki 300-400zł.. wszystko poszlo do reklamacji.. nastepstwem bylo przychodzenie pogrozek o pozwie do sadu za niezaplacenie owych rachunkow.. dopiero 7 list do siedziby zrobil co nalezy i odliczyli nam nabite godziny w internecie
Heh, najbliższym debilizmem TP S.A., którego doświadczymy już w najbliższy poniedziałek, jest konieczność wybierania numerów lokalnych wraz z kierunkowym. Przez to dzwoniąc nawet do sąsiada piętro wyżej, trzeba będzie przed numerem abonenta wybrać dodatkowo "0" i numer kierunkowy swojej strefy numeracyjnej. Paranoja!!! Zmiany te wprowadzane są niby dlatego, że tak jest też w innych krajach Unii Europejskiej. A bzdura, bo byłem w Niemczech i widziałem, że tam numery lokalne wybiera się tak samo, jak u nas teraz, czyli bez kierunkowego...
ale za to jaka wypaśna reklama z tego powodu powstała
0kierunkowy mamo i tato to jest Kajtek
TPSA naprawdę robi co chce, bo i kto jej zabroni??
a ja mysle ze po wprowadzeniu tego calego "0 kierunkowy ..." tpsa "wspanialomyslnie" dla swoich abonentow wprowadzi oczywiscie darmowa "usluge preselekcji". ni jestem specem od telekomunikacji ale jestem pewien ze to jest latwiejsze od lezenia.
jedyny zonk to ze kazdy bedzie musial sie zadeklarowac ze chce cos takiego. zaczna sie miliony telefonow do "blekitnej" i koleki w telepunktach. fajnym bajerem bylo by, gdyby tpsa wprowadzilo "zarzadzanie rachunkiem online". kazdy kto by mial dostep do netu moglby sobie sam zmieniac abonamenty uslugi i takie tam pierdy. cos na wzor do "pomarancza" ale pewnie przyjdzie nam poczekac
to poczekamy jeszcze długo...
ale tylko tpsa na tym traci..
swoja drogą to pomysł naszego nowego rzadu!
bo przecież to pozwoli na rejestrację większej ilośći nrów..
nie ważne, że ludzie likwidują stacjonarne i jadą na komach..
ważne, że teraz wszystkich to będzie kosztować jak cholera żeby przerabiać pieczątki, reklamy, szyldy, faktury, wizytówki...
słowem wszystko co miało stary nr telefonu
oto co robi nasz nowy rząd 
Zmiana numerow telefonow, ma pociagnac za soba jedna wielka zmiane - mozliwosc przenoszenia numerow w obrebie calej Polski (pomijam fakt, ze telekompromitacja bedzie miala z tym problemy, ze koszt tego bedzie pewnie kosmiczny). W zalozeniu, ma to polegac na tym, ze majac numer w strefie np. katowickiej (032) i przenoszac sie np do Gdanska biore ze soba caly numer, wiec dalej bede mial (032)costam, a nie (058)costam.
Pomysl bardzo dobry w swym zalozeniu, ale (jak zwykle musi byc jakies ale), skad abonent ma wiedziec, ze dzwoniac na numer zalozmy 012xxxxxxx bedzie dzwonil do Krakowa? Co za tym idzie, to skad moze miec pewnosc, ze bedzie to rozmowa lokalna, a nie miedzymiastowa (drozsza?).
Slyszalem kiedys, ze prawdopodobnie zniknie podzial na strefy i po prostu po calej polsce bedzie jedna stawka polaczenia, niezaleznie, czy dzwonisz do sasiada z gory, czy do kumpla na drugim koncu Polski. Jestem ciekaw, czy stawka zostanie taka jak za lokalne, czy jak za miedzymiastowe? Znajac tepse, to pewnie ta drozsza, a zrobia przy tym taka reklame, ze ludzie uwierza, ze beda placic mniej 
sdi rok po zawieszeniu numeru nadal działał i dostarczał internet. faktury już nie przychodziły, ale lampki na modemie paliły się ja trzeba:-)
nie żartuj sobie, że będę mogła mieć mój kierunkowy? To po kiego grzyba on jest?? Równie dobrze mogliby dołożyć wszystkim nr w całej Pl np 1 przed nrem, albo chociażby 11.
DEBILE!
Jedna stawka na całą Polskę? Gdyby chcieli, to już by to zrobili. Przecież wszyscy tak by się cieszyli, że jest jedna stawka.. Nie ważne, że jeszcze pewnie wyższa niż międzymiastowa...
ja #$@%@#$%^ tpsa na stos !!!
No wlasnie caly dowcip polega na tym, ze juz nie ma numerow kierunkowych. Po prostu masz numer telefonu zlozony z 10 cyfr. A to, ze poczatkiem jest dawny numer kierunkowy, to tylko ulatwienie.
Nie napisalem, ze tepsa wprowadzi, ale ze slyszalem o takim rozwiazaniu. Nie wiem, czy sie tak stanie, ani kiedy, ale to by bylo logiczne rozwiazanie, przy przenoszalnosci numerow. Ale jak wiemy tu wszyscy, tepsa do logicznych instytucji nie nalezy.
Ja powiem tak.
Miałem i przejścia z abonamentem internetowym na pakiet 30 minut (szybko zrezygnowałem na rzecz neostrady).
Potem była opcja z neostadą i tym nieszczęsnym podatkiem (u mnie zmiana nie była tak ogrona, miałem tą najtańszą opcje), na szczęscie szybko zmieniłem na Chello i jak narzie jest ok.
Ja mialem inną jeszcze opcje.
Miałem zablokowane telefony wychodzące na komórki (na własne życzenie
). Wszytsko było by fajniue gdyby nie fakt że sama blokada nie blokowała tylko komórek.
Blokowała wszytskie numery zaczynające się na "0", czyli też międzymiastowe
Po prostu komedia - po wybraniu 0 można było usłyszeć informacje: Nie można wybrać tego numeru... I to nie zależnie co się potem wpisywało.
Najlepiej to oni załatwiali ludzi z tymi nowymi abonamentami...
Namówili moją babcie, która w sumie jak zadzwoni raz na tydzień to jest święto
na zminę "na próbę" abonametu ze standardowego na ten promocyjny z darmowymi minutami.
Jako że taka była nie przekonana, miła pani w słuchwce powiedziała jej że nie ma problemu i że będzie można w każdej chwili wrócić do starego abonamentu.
Nie ma co więcje pisać bo pewnie się domyślacie jak się to skończyło
Babcia do tej pory ma "nowy" abonament, płaci wiuęcej a i tak korzyść ma z tego niewielką.
Ktoś już to napisał i ja też to powtórze: Zapisujcie dane osobowe tych ludzi z którymi rozmawiacie z TPSA - wtedy mona się powołać na taką personę (no przynajmniej jakiś punk zaczepienia będzie - lepsze to niż nic...).
A ta cała Błękitna Linia to jedna wielka farsa...
Ktoś miał przygody z nią związane?