FRIHOST • FORUMS • FAQ • TOS • BLOGS • DIRECTORY
You are invited to Log in or Register a Frihost Account!

Kilka dowcipow :)

 


Frost
Staruszek u spowiedzi:
- Proszę księdza, w czasię wojny ukrywałem Żyda u mnie w piwnicy.
- To bardzo dobry uczynek, chwalebny!
- Ale proszę księdza, za każdy dzień musiał mi płacić 100 dolarów.
- To zrozumiałe, ryzykowałeś życiem, to żaden grzech.
- Co za ulga - mówi staruszek, oddala się na parę kroków, ale po chwili wraca i niepewnie pyta:
- A może powinienem mu powiedzieć, że wojna się już skończyła?

_________________________


Mała dziewczynka spaceruje sobie z psem po parku...
Podchodzi do niej ksiądz i pyta:
- Jak się nazywasz, dziewczynko?
- Mam na imię Płatek.
Ksiądz zrobił wielkie oczy i pyta:
- Ooo, a skąd się wzięło tak egzotyczne imię?
- Widzi ksiądz to drzewo? Sześć lat temu moi rodzice wyznali sobie pod nim miłość... Potem pod tym drzewem gorąco się kochali... Kochali się tak mocno, że z drzewa zaczęły się sypać płatki kwiatów, okrywając ich nagie ciała...
Ksiądz zrobił jeszcze większe oczy, pogładził małą po główce mówiąc:
- Piękna historia z tym twoim imieniem. A jak się wabi twój piesek?
Dziewczyka:
- Pigi.
Ksiądz jest zdziwiony, gdyż czekał na równie zadziwiającą historię jak poprzednia, więc pyta:
- A dlaczego ma tak na imię?
- Bo rucha świnie!

___________________


Kiedyś, nie tak dawno temu żył sobie pewien młody gość, który lubił jeść kapustę z grochem. Oczywiście wiadomo jaka reakcja następowała w jego organizmie, krótko po spożyciu owej skądinąd wyszukanej potrawy. Pewnego dnia spotkał dziewczynę i się w niej zakochał, ze wzajemnością. Kiedy zdecydowali się pobrać, młody człowiek uzmysłowił sobie że nie może już więcej jeść grochu z kapustą, i będzie to jego poświęcenie za znalezienie szczęścia osobistego. Po krótkim czasię ożenił się. Trzy miesiące minęły i młody człowiek powracając do domu z pracy, przechodził koło restauracji. Nie mógł nie zauważyć pociągającego i miłego dla nosa zapachu grochu z kapustą, aż zakręciło mu się w głowie, nie namyślając się długo wszedł do knajpki i zamówił jeden za drugim aż trzy talerze swojego przysmaku, wiedząc, że ma do domu jeszcze kawałek drogi, więc efekt tej potrawy powinien zostawić na świeżym powietrzu. Oczywiście po drodze sobie wesoło popierdywał, przybywając pod swoje drzwi całkiem bezpiecznie, że nic z gazów już nie zostało w żołądku.
Żona przywitała go od progu i wyglądała na podekscytowaną:
- Kochanie mam dla ciebie niespodziankę, którą dostaniesz przy obiedzie!
Po czym zakręciła mu chusteczkę na głowie, i niewidzącego nic pociągnęła do stołu. Musiał jej obiecać, że absolutnie nie będzie podglądał, aż ona nie zdejmie mu chusteczki z oczu. Gdy żona już miała odsłonić mu oczy, w tym samym momencie zadzwonił telefon. Mąż się ucieszył, bo nagle poczuł że znowu ma ochotę na wypuszczenie następnego, żona jeszcze raz kazała mu obiecać, że nie będzie podglądał i poszła odebrać telefon, on wykorzystał ten moment podniósł jedną nogę i z ulgą wydał odstrzał. Nie tylko, że był on głośny, ale również i śmierdział jak tuzin zgnitych jajek. Facet miał problemy przez moment ze znalezieniem tchu, więc pomacał za serwetką i rozdmuchał powietrze wokół siebie, po tym jednym poczuł się znacznie lepiej, ale następny już czekał, nie zastanawiając się długo, mąż podniósł drugą nogę i sruuuuu, następny wyleciał mu z hukiem. Tym razem był on jeszcze bardziej śmierdzący, więc musiał się odwachlowywać rękami przez dobrą chwilę zanim smród opuścił go. I znowu poczuł, że mu się zbiera, tym razem pierdnął tak głośno, że było słychać pobrzękiwanie szklanek, a kwiatki na stole mocno przywiędły. Cały czas przysłuchiwał się czy żona już kończy rozmowę i dotrzymując przyrzeczenia nie podglądał co żona przygotowała mu na obiad. Przez następne 10-ęć minut mąż podpierdywał sobie, a że smród był za każdym razem okropny, więc musiał się odganiać od niego serwetką. Kiedy usłyszał że żona odkłada słuchawkę szybko położył serwetkę na kolanach, uśmiechając się z zadowolenia i udając niewinnego. Żona przepraszając, że tak długo musiał czekać i upewniając się, że nie podglądał, zdjęła mu chusteczkę z oczu i wykrzykneła radośnie:
NIESPODZIANKA!!!
Ku jego kompletnemu zdziwieniu, zobaczył stół zastawiony a przy nim tuzin gości siedzących i czekających na rozpoczęcie imprezy imieninowej.

__________________


Rusek Amerykanin i Serb kloca sie/licytuja , ktory z nich ma najmocniejsze nerwy , ktory z nich jest najtwardszy.
Odzywa sie Amerykanin:
Ja to jak bylem w wietnamie to zrzucalem napalm na wioski, ludzie ploneli zywcem - nic sie nie balem, w ogole mnie to nie ruszylo
Rusek:
tam , ja to w afganistanie uzbarajalem lalki-pulapki w bomby . Pozniej podkladalismy je we wioskach , znajdywaly je dzieci Nic a nic sie nie przejalem, nic sie nie balem.
Wynurza sie Serb:
Ja pewnego dnia szedlem ulicami Sarajewa, ide patrze a tam na ziemi kartonowe pudelko. Otworzylem. w srodku martwe dziecko bez rak i nog.
plakalem..
ale ruchalem.


________________________


Arthur Davidson, założyciel fabryki motocykli Harley-Davidson umarł
i poszedł do nieba. Święty Piotr pyta się go w bramie niebiańskiej:
- Ponieważ byłes dobrym człowiekiem możesz sobie wybrać takich
kolegów w Niebie jakich chcesz. Z kim chciałbyś się zapoznać?
- Arthur odpowiada: - Najpierw musze się rozmowić z Panem
Bogiem.
- Zaprowadzili go do sali tronowej i Bóg uścisnął Arthurowi ręke. Na
to Arthur mówi:
- Ty jesteś wynalazca kobiety?
- Tak - odpowiada Bóg
Na to Arthur:
- Twój wynalazek ma pare poważnych wad. Po pierwsze, robi za
dużo hałasu na wysokich obrotach. Po drugie, wtrysk paliwa jest za
blisko rury wydechowej. Po trzecie, koszty napraw i utrzymania sa
ogromne.
Na to Bóg wystukał cos na komputerze i drukarka wyrzuciła
statystykę.
- Popatrz - mówi Bóg możliwe ze mój wynalazek ma wady, ale
więcej mężczyzn na nim jeździ niż na twoim!


____________________


DEKALOG SZCZĘŚLIWEGO CZŁOWIEKA
- Człowiek rodzi się zmęczony i żyje aby odpoczywać.
- Kochaj swe łóżko jak siebie samego,
- Odpoczywaj w dzień abyś mógł spać w nocy.
- Jeśli widzisz kogoś odpoczywającego, pomóż mu.
- Praca jest męcząca wiec należy jej unikać.
- Co masz zrobić dziś zrób pojutrze- będziesz miał dwa dni wolnego.
- Jeśli zrobienie czegoś sprawia ci trudność, pozwól zrobić to innym.
- Nadmiar odpoczynku nikogo nie doprowadził do śmierci.
- Kiedy ogarnia cię ochota do pracy, usiądź i poczekaj aż ci przejdzie.
- Praca uszlachetnia, lenistwo uszczęśliwia.
knieja
To ja tez kilka zazuce... Jako ze teraz tak wiele slyszy sie i mowi o ptasiej grypie, na poczatek dowcip o tym wlasnei:

***

W związku z tym, że zagraża nam ptasia grypa, ZUS informuje, iż Narodowy Fundusz Zdrowia nie posiada środków na leczenie. Wobec powyższego prosimy nie brać ptaszka do buzi.

***

I kilka o jaskiniowcach, bo sa naprawde dobre:

Do jaskini wchodzi jaskiniowiec ubrany w białą skórę z mamuta polarnego i trzymając w ręce wielki sopel lodu w kształcie maczugi. Syn właściciela jaskini na jego widok krzyczy:
- Tato, duch!
- To nie żaden duch, synku - odpowiada ojciec. - To tylko nasz daleki kuzyn z epoki lodowcowej.

Do jaskini wchodzi jaskiniowiec ubrany w białą skórę z mamuta polarnego i trzymając w ręce wielki sopel lodu w kształcie maczugi. Syn właściciela jaskini na jego widok krzyczy:
- Tato, duch!
- To nie żaden duch, synku - odpowiada ojciec. - To tylko nasz daleki kuzyn z epoki lodowcowej.

Jaskiniowcy proszą MacGyvera, żeby pomógł im wygnać wężojaszczura, który nie chce wyjść z ich jaskini.
- Czy próbowaliście go wykurzyć ogniem? - pyta MacGyver.
- Tak. Nie pomaga.
- Czy próbowaliście go bić maczugą po łbie?
- Tak. Też nie pomaga.
- A próbowaliście malować mu na ogonie te wasze scenki z mamutami?
- To też nie pomogło.
MacGyver wchodzi do jaskini i pyta wężojaszczura:
- Słuchaj kolego! Czy mógłbyś znaleźć sobie drugą jaskinię? Tamci jaskiniowcy bardzo by tego chcieli.
- Nie ma sprawy, już idę. A nie mogli mi tego powiedzieć sami?
Postman
zpisy rozmów z GG i innych komunikatorów:
Quote:
<LuTeK> A wlasnie.. nie kupujcie alufelg na allegro!
<LuTeK> Wygralem licytacje, i koles mi napisal, ze musze poczekac tydzien, bo musi zlokalizowac samochod z takimi alusami w w-wie.

Quote:
<rozbit> telewizja kalmie
<Lokator> prasa klamie
<Lokator> radio klamie
<rozbit> ksiadz klamie
<Lokator> cyganka prawde ci powie

Quote:
<koyot> cos blysnelo za oknem! idzie burza xD
<covall> daj screena

Quote:
<tEs-> wczoraj zhakowalem konto mailowe mojej matki
<tEs-> miala pytanie: "imie mojego syna"
<tEs-> wystarczylo troche pomyslec i pyk HACKED

Quote:
<amanda99> siemaaa, z kad klikaci??????
<Loki> z tond
<ramirez> z tamtond
<Vesuvio> Ze wszond.
<Dis> Z nienacka
<bercik> Z komputra
<amanda99> dziwne miasta
<amanda99> to nie ma rzadnych ziomkuw z wawy????

Quote:
<Myshon> Mój znajomy pracuje w salonie Plusa i pewnego dnia przychodzi młoda, ładna pani i mówi do niego:
<Myshon> - Potrzebuje pomocy: mój mąż wyjechał, okres mi się skończył i nie ma mi kto załadować.
<Myshon> No i po chwili wyciągnęła swój telefon, a personel w śmiech.
<Myshon> yay ^^
cos
postam, to jest z www.bash.org.pl więc większość jest z irc'a Laughing Wink
kochanek
Kurier przychodzi z paczką do Lenina i mówi:
- Wladimir Ilijcz, tiebie pakiet.
Na to rozwścieczony Lenin:
- Kak to?! Kak tiebie?!! - i poprawia rycząc: - Wam!!
Na to zdziwiony kurier:
- Mnie? A na chuj?
------------------------------------------------------
W lesie spacerują dwaj wieśniacy:
- Wania, smotri kakoj haroszyj i wielikij grib!!
- Gdje?!
- Wot tam, nad wajskowoj bazoj.
------------------------------------------------------
- Czy to prawda, że w obozach pracy panują doskonałe warunki?
- Tak, to prawda. Pięć lat temu jeden z naszych słuchaczy nie był o tym przekonany, więc wysłaliśmy go, by przeprowadził wywiad. Wygląda na to, że mu się tam spodobalo, bo jeszcze nie wrócił.
luxtu
niezla porcyjak :]
serwismix
Jam jest Bill Gates, który przywiódł Cię do krainy mlekiem i miodem płynącej, zwanej Windows XP.



1. Nie będziesz miał producentów cudzych przede mną.

2. Nie będziesz imienia Billa używał celem zniesławienia.

3. Pamiętaj, by dzień premiery Windows święcić.

4. Czcij soft Microsoftu i twórców jego.

5. Nie usuwaj softu Microsoftu nadaremną.

6. Nie pożądaj produktów cudzych firm.

7. Ani pirackiego softu Microsoftu naszego.

8. Nie dawaj fałszywego świadectwa Windowsowi twemu .

9.Nie pożądaj kasy Guru Twego, Billa Wspaniałego.

10. Ani całej firmy, która jego jest.

********************************************************


Po czym poznać ze spędzasz zbyt dużo przed swoim komputerem:

1. Budzisz się o siódmej, zapisujesz swoje życie i zasypiasz z myœlš, ze wstaniesz o dziesištej aby kontynuować od zapisanej pozycji.

2. Kiedy naciœniesz niewłaœciwy przycisk w windzie, próbujesz znaleŸć przycisk "Anuluj" i kiedy nie możesz go znaleŸć, jesteœ zaskoczony złym interfejsem użytkownika

3. Piszšc list wstawiasz \n na końcu każdej linii.

4. Kiedy skaleczysz się podczas pisania programu, przed sięgnięciem po apteczkę najpierw kompilujesz swój program.

5. Próbujesz się rano zrestartować.

6. Czytajšc ksišżkę naciskasz spację aby obrócić stronę.

7. Gdy zamykasz okno, twoje palce układajš się automatycznie w pozycji gotowej do naciœnięcia ALT-F4.

8. Wypisujesz swoje czeki w heksie.

9. Mówišc o okršgłych liczbach masz na myœli 0, 1, 2, 3, 8, 16, 32, 64, ...

10. Ostatnia myœlš przed zapadnięciem w sen jest "Shutdown completed".

11. Przechodzšc załamanie nerwowe dochodzisz do wniosku, ze twoja pamięć masowa jest zdefragmentowana.

12. Jadšc pocišgiem zauważasz scrolling krajobrazu.... Smile
gecko
serwismix wrote:
0, 1, 2, 3, 8, 16, 32, 64

nie 3 tylko 4 - 2 potęga dwójki

poza tym gdzieś już to widziałem...
This topic is locked: you cannot edit posts or make replies.    Frihost Forum Index -> Language Forums -> Polish

FRIHOST HOME | FAQ | TOS | ABOUT US | CONTACT US | SITE MAP
© 2005-2007 Frihost, forums powered by phpBB.