CallofDuty
Wojny nie wygrał jeden człowiek, wygrały ją życia tysięcy Jest to wolne tłumaczenie słów, które padają na początku gry Call of Duty. Jest to domena, którą kierowali się twórcy (Infinity ward i Activision), gdy tworzyli tę piękną grę z myślą to tym, żeby była nowatorska. Czy im się udało dowiecie się z recenzji.
Zacznijmy od początku. Gra znajduje się w pudełku DVD, którego zawartość składa się na 2 płytki CD i instrukcję. Co do instrukcji jest czytelna i przejrzysta, więc powinna rozwikłać wszystkie wątpliwości graczy. Dla bardzo opornych są jeszcze dwie możliwości zaczerpnięcia informacji, mianowicie instrukcja na CD oraz kontakt email do wydawcy
, ale tyle o pudełku. Zajmijmy się grą.
Dwie płytki, więc gra instaluje się stosunkowo krótko. Odpalamy ja i pojawia się gustowne intro z mnóstwem wystrzałów i wybuchów. Potem menu, przedstawia się całkiem dobrze. Mnie spodobał się odgłos kliknięcia myszką, który przypomina odgłos przeładowywania broni.
Teraz o samej grze. Akcja toczy się w czasie Drugiej wojny światowej. Będziemy mieli okazje wcielić się w żołnierza armii Amerykańskiej, Brytyjskiej i Rosyjskiej (w MP nawet Niemieckiej). Każda z armii ma swoje umundurowanie i uzbrojenie. Nie będę tu wymieniać wszystkich broni jakie są w grze, tylko napisze coś o tych, które przypadły mi do gustu. Tak więc kolejno. Z amerykańskich broni pamiętam BARa i Thompsona, z brytyjskich dobrze wspominam broń o nazwie Lkm BREN, a z rosyjskich PPSze. Jednak bronią która w mojej ocenie (nałogowego snipera
) jest najlepsza jest niemiecki Kar98k. Ta broń dawała mi największą satysfakcję z gry, a była bardzo często spotykana na polu bitwy, ponieważ miało ją większość Niemców w grze. Ehh.. rozgadałem się troszkę o tych broniach, ale w grach FPP jest to chyba jedna z najważniejszych rzeczy.
Założenie było takie: musimy dać odczuć graczowi, że nie jest sam, że w walce pomaga mu grono kolegów (z dobrym Al.) Czy to założenie dało się zrealizować?! Po części tak (mam na myśli grę w trybie MP :] ), ale w SP nie było już tak dobrze. Nasi koledzy ze sztuczną inteligencją popełniają drobne logiczne błędy jak choćby strzelanie do przeciwnika oddalonego o jakieś 20 metrów w czasie, gdy rozjuszony Niemiec pruje w niego serią ze swojego MP40 z odległości metra. Bugi w Al. zdarzają się dosyć rzadko więc można je wybaczyć, a nawet ich nie zauważyć.
Teraz oprawa audio- video. Grafika jest bardzo ładna. Pełna szczególików i dokładnych detali. Jedyną wadą według mnie jest brak jakiejkolwiek fizyki ( ponieważ lot granatów daje wiele do życzenia ), czasem by się chciało zobaczyć przewracające się krzesło bądź bujającą się lampę, ale wszystkiego mieć nie można, cieszmy się więc tym co mamy
. Jak oprawa video ma parę minusów, tak audio jest po prostu doskonała. Wszystkie odgłosy, krzyki towarzyszów broni, wrzaski umierających, nawet takie detale jak odgłos przeładowania broni czy opadania łusek są tak dobrze dopracowane i wpasowane, że mogą wprawić w zachwyt, a co ważniejsze po paru godzinach grania nie denerwują. Muzyka też jest fantastyczna. Na wyróżnienie zasługują główny motyw muzyczny skomponowany przez Michaela Giacchino jaki i muzyka w menu skomponowana przez Justina Skomarovskyiego.
Na wzmiankę zasługuje również tryb MP przy, którym spędziłem najwięcej czasu grając w CoD z kolegami z sąsiedztwa, z innych miast, a nawet z innych krajów. Składa się on z wielu dobrych i bardzo grywanych map. Najlepiej grało mi się na: harbor, carrentan, pavlow, dawnwille, nie sposób jednak wymienić tu wszystkich dobrych mapek. W MP wcielamy się ( w zależności od mapy ) w Brytyjczyków, Amerykanów, Rosjan, oraz ( czego nie było w SP ) w Niemców. CoD w trybie MP jest bardzo popularną grą. Ludzie z całego świata łączą się w klany. Klany walczą miedzy sobą o pozycje w różnych ligach jak choćby Clan Base, czy liga Pif-Paf. Wiem bo sam byłem w jednym z takich klanów..
Jest tylko jedno ale.. mianowicie CoD przez sieć BARDZO wciąga więc uważajcie.. nie jesteście bezpieczni =]. Call of Duty jest wspaniałą gra na każdy wolny czas. Proponuję ją wszystkim którzy cierpią na nudę na wakacjach, albo po prostu chcą się wyżyć na Niemcach
Jeśli miałbym ją ocenić na jakąś ocenę od 1 do 10 dałbym 9,5..
Nie ma na co czekać tylko zabierać się za granie
CallofDuty:United Offesive
Gra Call of Duty święciła sukcesy na całym świecie, więc ludzie z Activision postanowili jechać na sukcesie swojej wspaniałej gry i stworzyli dodatek. Można by myśleć, że chcą tylko zarobić?! Otóż nie, bo i tym razem udało im się zrobić całkiem dobrą grę.
Pierwsza myśl jakie mi się nasunęła w trakcie instalacji CoD: UO była myśl o fabule Bałem się że coś pozmieniają.. np. że będzie się grać Osią zamiast Aliantami, ale na szczęście nic nie zmienili. Dalej gramy w czasach WW2 Rosjanami, Anglikami i Amerykanami. Tak, więc w kampanii Amerykańskiej wcielamy się w postać szeregowca Riley'a, w kampanii Angielskiej w szeregowca Doyl'a, natomiast w kampanii Rosyjskiej przyjdzie nam wykonywać misje jako szeregowiec Yuri. Tyle o fabule..
Drugą ważna sprawą jest grafika. Niestety dalej na sędziwym już silniku Quake 3. Dlatego mogą troszkę dziwić spore wymagania sprzętowe. Producenci gry uzasadniają to, że dodatek umożliwia wyświetlanie dużych ilości postaci na jednej mapie. Pozostaje nam im wierzyć. Poza tym grafika niewiele się zmieniła. Dalej nie uświadczymy ani fizyki, ani pięknych shaderów ale jak już kiedyś mówiłem wszystkiego mieć nie można.
Muzyka.. hmm.. w sumie nie ma na co narzekać. Jest na wysokim poziomie jak i w CoD Niestety niektóre motywy muzyczne się powtarzają. Jest też kwestia odgłosów.. (mam tu na myśli wystrzały, wybuchy, okrzyki sprzymierzeńców, itd.) Wszystko jest oddane bardzo wiarygodnie. Podam pewien przykład.. seria ze stena bez tłumika, jest wyraźnie głośniejsza niż seria z tego samego stena z tłumikiem..
A teraz najlepsza rzecz w CoD: UO, a mianowicie nowe giwery..
Do wyboru mamy 10 nowych broni, które znacznie urozmaicają rozgrywkę. Z wszystkich nowych broni, mi osobiście najbardziej spodobał się miotacz ognia. Każda z broni została bardzo szczegółowo odwzorowana i zachowała swój naturalny wygląd i mechanizm działania. Arsenał tejże gry możemy śmiało uznać za jeden z najważniejszych atutów gry!
Teraz cos o trybie multi Więc, dostajemy 11 nowych mapek.. najbardziej podoba mi się rozgrywka na mapie o nazwie Sycylia. Kolejną zmianą wprowadzoną przez twórców jest dodanie 3 nowych trybów gry. Są to : Domination, Capture The Flag oraz Tank Battle. Myśle, że nazwy mówią wystarczająco dużo o zasadach panujących w tych trybach dlatego nie będę ich omawiać.
Jeszcze jedną nowinką w MP są pojazdy, ja jednak preferuje fragowanie na piechotę więc z nich za wiele nie korzystałem
No i tyle.. gra opisana.. nie ma rewolucji, rewelacji też nie, ale dla fanów CoD pozycja obowiązkowa..
CallofDuty: Finest Hour
Nie wiele wiem o tej wersji gry ale postaram się napisać te informacje które udało mi się zebrać.
W grze CallofDuty:Fintest Hour mamy możliwość wyboru kampanii którą chcemy zagrać.
Standardowo jak w każdej wersji tej gry możemy wcielić się w Rosjanina, Amerykanina i Brytyjczyka.
Swoją przygode nacją rosyjską rozpoczynamy w Stalingradzie gdzie musimy odeprzeć wrogie wojska niemieckie.Kolejną misje rozgrywamy kobietą w której posiadaniu jest snajperka kolejna misja rozgrywa się za sterami czołgu. Kampania Brytyjska rozgrywa się w Afryce Północnej.W trzeciej kampanii (Amerykańskiej) rozegramy praktycznie ostatnie bitwy tej wojny.
W każdej kampanii mamy do wykonania pewną ilość misji. Jak w każdej wersji CallofDuty mamy swoich towaryszy broni podczas gdy oni giną w jego miejsce pojawia sie nowy i tak bez przerwy. Nasi towarzysze nie zawsze robią to co chcemy a komend nie da sie im wydawać co jest bardzo denerwujące w niektórych momentach.
< W grze mamy do wyboru różne typy broni takich jak Kar98, MP40, Thompson itp.Stykamy się tutaj z małą dawka realizmu dlatego mała bo jest dużo przykładów które w realnych warunkach są niewyobrażalne np. w prawdziwych warunkach wystarczy jeden strzał aby zabić wroga, a w grze trzeba strzelić kilkoma seriami.
Teraz skupię się na grafice i dziwięku występującej w tej grze. W grze mamy niskiej rozdzielczości tekstury, a gdy walczymy z dużą ilością wrogów konsola nie wyrabia i spowalnia się grafika.Dzwięk w porównaniu do grafiki jest bardzo dobry. Tutaj zadbano o najmniejsze detale takie jak okrzyki żołnierzy, dziwięki bombowców lub trafiających w pancerze pocisków.
W grze CallofDuty:Fintest Hour mamy również możliwość gry w sieci (tzw.multiplayer) Ten typ gry daje nam możliwość walki z 16 osobami na 8 róznych mapach.
Podsumowując tą grę nachodzi mi myśl że można było się lepiej postarać i chociaż poprawić jakoś sterowność oraz grafike.Stanowczo jestem za wersją CallofDuty na PC.
Potrzebuje wiedzieć czy są dobrze napisane i ew. mogli byście jakies poprawki wstawić(bez plagiatów)
Š Wszelkie prawa zastrzeżone.(żeby nie było
)
Wojny nie wygrał jeden człowiek, wygrały ją życia tysięcy Jest to wolne tłumaczenie słów, które padają na początku gry Call of Duty. Jest to domena, którą kierowali się twórcy (Infinity ward i Activision), gdy tworzyli tę piękną grę z myślą to tym, żeby była nowatorska. Czy im się udało dowiecie się z recenzji.
Zacznijmy od początku. Gra znajduje się w pudełku DVD, którego zawartość składa się na 2 płytki CD i instrukcję. Co do instrukcji jest czytelna i przejrzysta, więc powinna rozwikłać wszystkie wątpliwości graczy. Dla bardzo opornych są jeszcze dwie możliwości zaczerpnięcia informacji, mianowicie instrukcja na CD oraz kontakt email do wydawcy
Dwie płytki, więc gra instaluje się stosunkowo krótko. Odpalamy ja i pojawia się gustowne intro z mnóstwem wystrzałów i wybuchów. Potem menu, przedstawia się całkiem dobrze. Mnie spodobał się odgłos kliknięcia myszką, który przypomina odgłos przeładowywania broni.
Teraz o samej grze. Akcja toczy się w czasie Drugiej wojny światowej. Będziemy mieli okazje wcielić się w żołnierza armii Amerykańskiej, Brytyjskiej i Rosyjskiej (w MP nawet Niemieckiej). Każda z armii ma swoje umundurowanie i uzbrojenie. Nie będę tu wymieniać wszystkich broni jakie są w grze, tylko napisze coś o tych, które przypadły mi do gustu. Tak więc kolejno. Z amerykańskich broni pamiętam BARa i Thompsona, z brytyjskich dobrze wspominam broń o nazwie Lkm BREN, a z rosyjskich PPSze. Jednak bronią która w mojej ocenie (nałogowego snipera
Założenie było takie: musimy dać odczuć graczowi, że nie jest sam, że w walce pomaga mu grono kolegów (z dobrym Al.) Czy to założenie dało się zrealizować?! Po części tak (mam na myśli grę w trybie MP :] ), ale w SP nie było już tak dobrze. Nasi koledzy ze sztuczną inteligencją popełniają drobne logiczne błędy jak choćby strzelanie do przeciwnika oddalonego o jakieś 20 metrów w czasie, gdy rozjuszony Niemiec pruje w niego serią ze swojego MP40 z odległości metra. Bugi w Al. zdarzają się dosyć rzadko więc można je wybaczyć, a nawet ich nie zauważyć.
Teraz oprawa audio- video. Grafika jest bardzo ładna. Pełna szczególików i dokładnych detali. Jedyną wadą według mnie jest brak jakiejkolwiek fizyki ( ponieważ lot granatów daje wiele do życzenia ), czasem by się chciało zobaczyć przewracające się krzesło bądź bujającą się lampę, ale wszystkiego mieć nie można, cieszmy się więc tym co mamy
Na wzmiankę zasługuje również tryb MP przy, którym spędziłem najwięcej czasu grając w CoD z kolegami z sąsiedztwa, z innych miast, a nawet z innych krajów. Składa się on z wielu dobrych i bardzo grywanych map. Najlepiej grało mi się na: harbor, carrentan, pavlow, dawnwille, nie sposób jednak wymienić tu wszystkich dobrych mapek. W MP wcielamy się ( w zależności od mapy ) w Brytyjczyków, Amerykanów, Rosjan, oraz ( czego nie było w SP ) w Niemców. CoD w trybie MP jest bardzo popularną grą. Ludzie z całego świata łączą się w klany. Klany walczą miedzy sobą o pozycje w różnych ligach jak choćby Clan Base, czy liga Pif-Paf. Wiem bo sam byłem w jednym z takich klanów..
CallofDuty:United Offesive
Gra Call of Duty święciła sukcesy na całym świecie, więc ludzie z Activision postanowili jechać na sukcesie swojej wspaniałej gry i stworzyli dodatek. Można by myśleć, że chcą tylko zarobić?! Otóż nie, bo i tym razem udało im się zrobić całkiem dobrą grę.
Pierwsza myśl jakie mi się nasunęła w trakcie instalacji CoD: UO była myśl o fabule Bałem się że coś pozmieniają.. np. że będzie się grać Osią zamiast Aliantami, ale na szczęście nic nie zmienili. Dalej gramy w czasach WW2 Rosjanami, Anglikami i Amerykanami. Tak, więc w kampanii Amerykańskiej wcielamy się w postać szeregowca Riley'a, w kampanii Angielskiej w szeregowca Doyl'a, natomiast w kampanii Rosyjskiej przyjdzie nam wykonywać misje jako szeregowiec Yuri. Tyle o fabule..
Drugą ważna sprawą jest grafika. Niestety dalej na sędziwym już silniku Quake 3. Dlatego mogą troszkę dziwić spore wymagania sprzętowe. Producenci gry uzasadniają to, że dodatek umożliwia wyświetlanie dużych ilości postaci na jednej mapie. Pozostaje nam im wierzyć. Poza tym grafika niewiele się zmieniła. Dalej nie uświadczymy ani fizyki, ani pięknych shaderów ale jak już kiedyś mówiłem wszystkiego mieć nie można.
Muzyka.. hmm.. w sumie nie ma na co narzekać. Jest na wysokim poziomie jak i w CoD Niestety niektóre motywy muzyczne się powtarzają. Jest też kwestia odgłosów.. (mam tu na myśli wystrzały, wybuchy, okrzyki sprzymierzeńców, itd.) Wszystko jest oddane bardzo wiarygodnie. Podam pewien przykład.. seria ze stena bez tłumika, jest wyraźnie głośniejsza niż seria z tego samego stena z tłumikiem..
A teraz najlepsza rzecz w CoD: UO, a mianowicie nowe giwery..
Teraz cos o trybie multi Więc, dostajemy 11 nowych mapek.. najbardziej podoba mi się rozgrywka na mapie o nazwie Sycylia. Kolejną zmianą wprowadzoną przez twórców jest dodanie 3 nowych trybów gry. Są to : Domination, Capture The Flag oraz Tank Battle. Myśle, że nazwy mówią wystarczająco dużo o zasadach panujących w tych trybach dlatego nie będę ich omawiać.
No i tyle.. gra opisana.. nie ma rewolucji, rewelacji też nie, ale dla fanów CoD pozycja obowiązkowa..
CallofDuty: Finest Hour
Nie wiele wiem o tej wersji gry ale postaram się napisać te informacje które udało mi się zebrać.
W grze CallofDuty:Fintest Hour mamy możliwość wyboru kampanii którą chcemy zagrać.
Standardowo jak w każdej wersji tej gry możemy wcielić się w Rosjanina, Amerykanina i Brytyjczyka.
Swoją przygode nacją rosyjską rozpoczynamy w Stalingradzie gdzie musimy odeprzeć wrogie wojska niemieckie.Kolejną misje rozgrywamy kobietą w której posiadaniu jest snajperka kolejna misja rozgrywa się za sterami czołgu. Kampania Brytyjska rozgrywa się w Afryce Północnej.W trzeciej kampanii (Amerykańskiej) rozegramy praktycznie ostatnie bitwy tej wojny.
W każdej kampanii mamy do wykonania pewną ilość misji. Jak w każdej wersji CallofDuty mamy swoich towaryszy broni podczas gdy oni giną w jego miejsce pojawia sie nowy i tak bez przerwy. Nasi towarzysze nie zawsze robią to co chcemy a komend nie da sie im wydawać co jest bardzo denerwujące w niektórych momentach.
< W grze mamy do wyboru różne typy broni takich jak Kar98, MP40, Thompson itp.Stykamy się tutaj z małą dawka realizmu dlatego mała bo jest dużo przykładów które w realnych warunkach są niewyobrażalne np. w prawdziwych warunkach wystarczy jeden strzał aby zabić wroga, a w grze trzeba strzelić kilkoma seriami.
Teraz skupię się na grafice i dziwięku występującej w tej grze. W grze mamy niskiej rozdzielczości tekstury, a gdy walczymy z dużą ilością wrogów konsola nie wyrabia i spowalnia się grafika.Dzwięk w porównaniu do grafiki jest bardzo dobry. Tutaj zadbano o najmniejsze detale takie jak okrzyki żołnierzy, dziwięki bombowców lub trafiających w pancerze pocisków.
W grze CallofDuty:Fintest Hour mamy również możliwość gry w sieci (tzw.multiplayer) Ten typ gry daje nam możliwość walki z 16 osobami na 8 róznych mapach.
Podsumowując tą grę nachodzi mi myśl że można było się lepiej postarać i chociaż poprawić jakoś sterowność oraz grafike.Stanowczo jestem za wersją CallofDuty na PC.
Potrzebuje wiedzieć czy są dobrze napisane i ew. mogli byście jakies poprawki wstawić(bez plagiatów)
Š Wszelkie prawa zastrzeżone.(żeby nie było
