Witam. Gdy chodze na informatykę to najczęsciej zastępuję nauczyciela(nie mówie tego aby sę chwalic)ale poziom informatyki w szkołach jest bardzo niski. W szkole podstawowej uczyliśmy się włanczać komputery, obsługiwac worda, urzywać Interent Explorer(o boze), wyszukiwać informacje z googli. Ale co to jest? Nie dosć ze moji koledzy nei potrafią czasami sprawdizć gdiz ejets zainstalowany program to jeszcze pytają mnei sie czy modem do internetu można nagrać na płyte! Przecierz to są jaja. Nie dość ze teraz poszedłem do gimnazjum to jeszcze tylko 3 klasy maja infe. Dlatego zapisałem sie do klasy o profilu ekonomicznym (matma 4 godziny tygodniowo, ekonomia 1 godzina, informatyka jedna godizna tygodniowo). Facet uczy nas( w gimnazjum) co to jest ram, dysk twardy, procesor, bit... W szkołach uczą teorii a nie ważnych rzeczy, nauczyli by obsługiwac windowsa! Albo tworzyć strony w HTML.
Nie bede wiecej pisał bo mnei krew zalewa.
10 GODIZN TYGODNIOWO INFORMATYKI
Kiepska jak nie wiem... umiem więcej niż moja nauczycielka...
Ja tak samo, Turgon (Skoczek) biegasz po tym forum jak obętany 
Chcesz, żebym pogadał z Bondignsem ??
ja jestem w klasie informatycznej ale tyle samo godzin informatyki ma normalana klasa to jest głupie ;(
wolny77: masz racje, ta cała infa jest zwalona
skoczek: ??
Bondings to admin tego serwa... Hihih...
Oczywiście Infa jest zwalona... Ale da się z kumplami czasem w jakąś fajną girę zagrać...
u nas w szkole mamy 16 komputerów ale takie sfy że tlko Quake 2 chodzi ledwo
u nas w gimnazjum to badziewie toatlne.
64 m ram
dysk 10 gb
procesor 500
windows 98
sieć LAN
ja musze się jakoś wlamac do sieci szkoly i bedzie git
Po co? jak chcesz to moge pomóc
z wielkoą chęcią 
u mnie w szkole mają windows 2003 albo server czy cos jest antywirus na serwerze więc nimoge nic zdaiałać musze się jako administratrora zrobić tylko nie wiem jak??
(nei wiem czy wolno pisać)
Urzyj snifera. Musisz meić ip admina i jak będize wchodizł i poda sowje hało do serwera to ty je przejmiesz
i potyem jka on nei bedize online to sobie wejdziesz
Ja miałem informatykę w 1 klasie liceum.... ehh.... miałem wrażenie że więcej umniem od profesora..... i tak było :]. Nasz profesor uczył wcześniej techniki i żeby nie byc zwolnionym to poszedł na kursy i uczy technilodii informacyjnej
. (nawet pisac na klawiaturze dobrze nie umnie tzn. tylko 2 palami wspazukjącymi
)
ehhh... infa w szkole... teraz tak szytbko każdy z nas sie tego uczy ze zanim nauczyciel skończy studia to my jus sie uczymy tego sami lub juz mamy to w podstawówce co nasz nauczyciel na studiach...
wiec nie wiem w sumie jakis tam sens ma to ze jest ta infa w szkole... ale głębszego nie ma...
Informatyka w szkole powinna być, bo teraz skomputeryzowane jest prawie wszystko, a niezmiernie irytują sytuacje, gdy kolega przychodzi i i się pyta, jak zainstalować grę albo co (ile razy można tłumaczyć.
Ja podobnie jak reszta miałem informatykę w szkole na bardzo niskim poziomie. W 3 klasie podstawówki działaliśmy na... Commodore 64, a w 7 i 8 klasie (ja jeszcze sprzed reformy) mieliśmy już pecety i tu również zastępowałem nauczyciela. A z kolei w liceum uczył mnie koleś na codzień uczący matmy i uparł się, że mamy programować w Logo!
Reasumując, informatyka powinna być, ale powinni uczyć czegoś sensownego.
A co do tempa rozwoju. Cóż, taka już specyfika życia informatyka, że musi wciąż uczyć się czegoś nowego i się rozwijać. Nie ma tak dobrze, że skończy studia i do końca życia luzy.
w liceum informatyka to byla bardacha
nauczyciel ktory ni emial pojecia co sie dzieje...
na studiach tez nie mialem szczesscia do nauczyciela
pomimo iz uczelnia ma najlepszy sprzet w kraju nie idzie to w parze z poziomem wiedzy niektorych nauczycieli
coz takie widac mam szczescie 
| Quote: |
| 10 GODIZN TYGODNIOWO INFORMATYKI |
z tym się nie zgadzam, powinno się rozdzielić (przynajmniej) informatyke na lepszych/gorszych, albo na tych co chcą sie nauczyć obsługiwać worda, i na tych co chcą sie czegoś dowiedzieć o programowaniu, technice, itp. I co najważniejsze powinno się zmienić nauczycieli
, i cały program nauczania, wogóle wszystko trzeba zmienić!
| Quote: |
[...]
Reasumując, informatyka powinna być, ale powinni uczyć czegoś sensownego.
A co do tempa rozwoju. Cóż, taka już specyfika życia informatyka, że musi wciąż uczyć się czegoś nowego i się rozwijać. Nie ma tak dobrze, że skończy studia i do końca życia luzy. |
dokładnie
| WMP wrote: |
(nei wiem czy wolno pisać)
Urzyj snifera. Musisz meić ip admina i jak będize wchodizł i poda sowje hało do serwera to ty je przejmiesz
i potyem jka on nei bedize online to sobie wejdziesz |
wielkie dzieki 
Nima za co, www.haxite.org tam morzesz sie pytać o snifery
| skoczek_2002 wrote: |
| A jaka to uczelnia ?? |
mysle ze bys w zyciu nie zgadl
a ja nie lubie sie chwalic, powiem tylko ze nie jest to uczelnia techniczna...
no powiedz... nie chcemy w końcu tam trafić... bo chyba chcemy sie czegos nauczyc a nie lezec ciagle...
ale widzisz no 20 informatykow jest tylko 2-ch takich i nie chcialbym zeby to dzieki nim opinia uczelni podupadla, bo ogolnie to jest jedna z lepszych w kraju, a i istnieje kierunek informatyka, tylko jeszcze dopiero sie rozwija i potrzeba czasu aby cos osiagnac 
Widzę chłopaki, że naszła was ochota na hacking.
WMP, czyżbyś był pierwszym hakerem w Polsce, który nie porafi kodować znaków w HTML-u i nie potrafi reinstalować Windy
Zdolniacha
A wracając do tematu.
Pomyślcie sobie, który dobry informatyk zamiast zarabiać 5000 złotych chce zarabiać niecałe 2000.
U mnie był kretyn, który się przekwalifikował z wuefisty na informatyka w ciągu wakacji.
Na szczęscie teraz studiuję i nikt nie powie, że uczy mnie kretyn.
heheh, ta winda to jakaś dizka nie widzi NTFS Partition magic tak samo, a co od kodowania to nowy serwer, wszytkeigo sie mozna spodizewać, ale zaraz znaczki sie pojawią.
U mnie w szkole infa jest dobrze prowadzona www.gim52.pijarzy.pl ale moim zdaniem 2 h to troche mało za to mamy jakąś technikę i plastykę. Na co to komu?
Timczak, wiesz chyba kiedys ze mna gadaleś. Od kogoś na gg dostałem ten adres www i gadaliśmy o niej albo coś takiego
| Black & White wrote: |
Widzę chłopaki, że naszła was ochota na hacking.
WMP, czyżbyś był pierwszym hakerem w Polsce, który nie porafi kodować znaków w HTML-u i nie potrafi reinstalować Windy
Zdolniacha
[...] |
może założymy FriHost HackTeam i zhackujemy Microsoft, albo google 
To prawda sa dobrzy nauczyciele i lepsi Ale ejst cos jeszcze uczniowie...
Osobiscie lubie mojego nauczyciela od infy... choc np. z programwoania jest lepszy odniego bo siedzie w tym dluzej... Powiedzial mi ostatnio nawet 'adrian jak ty cos powiesz to ja czasem nawet nie rozumiem' ale wracaja do tematu...
On uczyl nas programowania... i wiem ze 75% klasy to raczej nie przepadala za tym... I nie bardzo mogla sobie poradzic, oczywiscie bylo pare osob ktore cos tam potrafily... ale wiekszosc raczej stukala w kalwiature zeby stukac... I ten nauczyciel jakos nie bardzo sie teraz kwapi zeby prowadzic zajecia z programowania... bo i po co jak 75% i tak nic nie kuma... Bylem w kalsnie informatyczno matematycznej....
Prawda jest tez to ze sa takie jednostimze szkoda gadac 
i dobrze ze uczy programowania, przynajmneij bei będą naginać w ogłupiajace gry
informa w szkole jest na bardzo niskim poziomie :/
chociaż mam dość dobrą nauczycielke teraz wcześniej to była parodia informy :]
| krzychu wrote: |
informa w szkole jest na bardzo niskim poziomie :/
chociaż mam dość dobrą nauczycielke teraz wcześniej to była parodia informy :] |
haha ja kiedyś miałem babkę od inforamtyki, to było ostro, bo ona była fizyczką, i przez pierwsze ~~2 miechy tylko pisaliśmy w ZESZYTACH na lekcjach przepisy BHP, itp.
lol, Przepisy pracowni komputereowej. Jak poprosicie to wam zacytuje moje 
niemoge tego zainstalować bo admin zmnienił że nie można nic instalować lol ;( pierwszy raz to widzę
| Quote: |
| wyszukiwać informacje z googli |
Cos nowego. Jak byłem w gimnazjum to nam tylko na miniclip.com pozwolili wchodzic.
| Quote: |
| poziom informatyki w szkołach jest bardzo niski |
Normalka. W podstawowoce uczyli nas rysowac w paincie, a w gimnazjum przeszedlismy na programy typu World
.
LUUUDZIE! U mnie infa to TRAGEDIA! Facet nie zna się w ogóle NA NICZYM! Chlop mnie uczy jak przesuwac ikonki do kosza i z powrotem(w 5 klasie) a ja chce juz programowac zeby przynajmniej miec co robic poza szkola a ten jakies glupie srodowiska graficzne typu ti 99 chce mnie uczyc! dobrze ze juz to cale ***** ti porzucilismy i juz w 6 uczymy sie Worda.
| wolny77 wrote: |
| niemoge tego zainstalować bo admin zmnienił że nie można nic instalować lol ;( pierwszy raz to widzę |
Czego instalowac? Snifera nie instaluje sie w szkolnej pracowni tylko u siebei w domu włancza sie go(oczywiscie trzeba znać ip komputera z którego sie loguje na serwer) i sie do snifera wpisuej to ip on snifuje i masz haslo. ALe jak tak bardoz chcesz coś instalowac to jak eni masz zablokowanego rejestru w szkole to go modyfikujesz i już. Wyszukaj w google jak go zmodyfikować. A jak masz zablokowany rejestr tos ietworzy nowy plik o zoszerzeniu .reg i tam sie wpisuje komende która odblokuje instalowane programu. Mozesz zainstalowac program który będize podgladał jakie klawisze są naciskane w polu do hasła, bedzie to łatwiejsze od snifera.
A ten plik .reg też w googlach wyszukaj
LoL 2.5 punkta juz 10 zebrałem 
Więc Lolu nigdy nei będziesz miał 400 ponad postów na koncie... JA MAM!!! Hihih ma się ten talent...
Last edited by skoczek_2002 on Wed Oct 12, 2005 4:15 pm; edited 1 time in total
Będe miał! Zedytuj te wykrzykniki bo rozwala forum!!!
| WMP wrote: |
| Będe miał! Zedytuj te wykrzykniki bo rozwala forum!!! |
Kaczka ma rację......
Na temat informatyki mam podzielone myśli.
W gimnazjum to mam od drugiej klasy godzinę informatyki tygodniowo.
Uczą nas tam takich żeczy, że każdy kto ma komputer wie o co chodzi.
Nie rozumiem też zeszytów do infy. Mamy w nich pisać to co już wiemy od dawna.
w gimnazjum na lekcjach gralismyw GTA czy QUAKE'a alez znowu na zajeciach dodatkowych ten sam nauczyciel pobudzilw e mnie fascynacje do HTML'a PHP FLASHA - ogolem do stron internetowych i programwoania
Teraz 3 rok chodze do technikum an profil informatyczny przez dwa lata mialem nauczycielke ktora jak nas uczyla jak zalaczyc komputer korzystala z pomocy naukowych zeby upewnic sie ze przycisk sie nazywa POWER .. teraz mam koelsia ktory sie dobrze zna..ale wogole nic nas nie uczy.. Robta co chceta 
Moim skromnym zdaniem spora czesc nauczycieli Informatyki wcale nie powinna sie zwac mianem informatykow.. To ze ktos potrafi sie przemieszczac po windowsie nie znaczy ze jest informatykiem
No... Trza umieć programować...
hmmm... ja myśle ze samo programowanie nie wystarczy... powinno coś jeszcze byc do tego... informatyk musi mieć pojęcie o tym co mozna zrobić na kompie... a nie ze tylko cos slyszał...
An tytuł informatyka powinna zasługiwac osoba która:
Potrafi właczyć komputer
Potrafi wejsć do biosu
Wie co to rejestr
Potrafi poruszać sie po windowsie
Potrafi pisac
Potrafi programować w jezykach:
-C++
-HTML
-PHP
-Pascal
Oriętuje sie w podłączaniu komputera
Widziała linuksa
Orientuje sie w nowościach
Potrafi naprawić winde
CO do programowania to mi jeszcze troszke brakuje ale inne to już jetsem informatykiem
Pascala bym nie wymagał, ponieważ to już język lekko wymierający... Nie używam go z tego wyłącznie względu... Ale używam oficjalnie OP nazywanego Delphi.. Czyli jestem informatykiem...
No, więc... I'm informatyk you aren't informatyk... HIhiihh...
Co do ochrony to korzystam z Kerio Personal Firewall...
U nas informatykiem w pierwszej klasie była pani przedszkolanka
A teraz mamy geografa. Przez pół roku pisaliśmy w wordzie (pozniej był sprawdzian na czas) A teraz zamiast uczyć się C, HTML czy PHP to uczymy się jakiegoś durnego programu LogoKomeniusz (chociaż dobre i to bo można poćwiczyć robienie algorytmów) Tak więc ciężko o wysoki poziom nauczania. Ale trzeba też zwrócić uwage na to że nie wszyscy sie znaja na kompach. Sa tacy ktorzy nie mają kompa lub mają ale nie umią ich obsługiwać. Gdyby mieli zacząć się uczyć C to by pewnie nie przeszli przez infe do następnej klasy 
Ogolnie to juz dawno na studiach jestem, ale bylem pierwszym rocznikiem w LO, ktory mogl zdawac mature ustna z informy
(a moglem moglem sobie wziac matme...) i wiaze sie z tym pewna historyjka.
Oto po praktycznie skonczonym egzaminie jedna z naszych blyskotliwych informatyczek zapytala nas na wychodnym
- Dobrze chlopaki, a teraz takie ostatnie pytanko: czy wiecie jaka firma zrobila Excella?
Popatrzylismy sie po sobie - raczej nas tym pytanie nie zaskoczyla
- Microsoft
a jednak...
- A nie! bo Office!
Zdebialismy, powstrzymujac salwe smiechu wyszlismy pospiesznie z sali i tam codopiero nastapil ROTFL.
I to tyle na temat poziomu nauczania informatyki, smutne ale prawdziwe.
| Quote: |
| - A nie! bo Office! |
LOL ROTFL
OMG
Porażka i to na maturze :/
Moim zdaniem informatyki w szkole powinni uczyć wyłącznie młodzi nauczyciele, albo ...... uczniowie. Bo co taki nauczywciel, który komputer zna dopiero od kilku lat, może sie równać z takim "jasiem" uczniekj który z kompem obcuje od 5 roku zycia??.
Ja uczyłem infy na lekcjach czasami.
Informatyka w szkołach to bardzo dobry pomysł. Wg mnie informatykę powinni mieć nawet w zerówce
Im wcześniej dzieciaki zrozumieją, że PC to nie tylko urządzenie służące do klepania w gierki i gadania na komunikatorach tym lepiej. W przyszłości informatyka będzie jednym z lepszych zawodów, więc najlepszą radą jest UCZCIE SWOJE DZIECI INFORMATYKI ZANIM SIĘ URODZĄ
A tak na serio to kocham informatykę 
ja tez kocham infe... ale nie to co uczą w szkole... w szkole to nudna ta infa... choc czasem niekture rzeczy sie przydają... jakieś 2 na cały tok nauczania... 
kocham informatyke ciekawe stwierdzenie... informatyka to bardzo szerokie pojecie i nie wime czy mozna nawet cala ja pojac a tym bardzije zrozumiec... Ja osobiscie to lubie programowac, i od czasu do czasu zajmuje sie sieciami
a tak poza tym to np. prztwarzanie danych mnie nie interesuje.
Ja uwielbiam wszystko co z informatyką związane... Sieci to moje hobby, Programowanie to moja pasja, a sprawy systemowe to moja miłość...
S.2 + OS = Miłosci!!!
ja na infie nauczyłem się skrótów klawiszowych
ai regulaminu pracowni
A ja nic się nie nauczyłem, bo umiem, to o czym gadamy...
zgadzam się z opinią, że poziom infy w szkole jest fatalny. gość, który nas uczy w ogóle się nie zna na kompach. już ja wiem więcej od niego
programowania nawet się nie uczył
a gość, który się znał na informatyce (był po studiach informatycznych) został zwolniony... hańba
skandal, wstyd, oszustwo

gorzej niż najgorzej...
uczy nas zaznaczania tekstu
a tak wogule wiem więcej niż moja nauczycielka 
to w sumie dobrze ze nie uczycie sie alfabetu z klawiatury... 
to ze poziom jest beznadziejny zgadzam się... sam jako tegoroczny maturzysta z informatyki mam wiele wątpliwości czy dużo wyniosłem ze szkoły (wiedzy oczywiście
) ....
a same zadania maturalne to już kompletny absurd... dużo matmy, fizyki, a nawet elementy biologii mogą się znależć w arkuszach.... 
no mnie ostatnio pierwszy raz nauczyciel z informatyki zlamal.. stworzyc folder bez nazwy.. jak siedowiedzialem alt + 0160 (na klawiaturze numerycznej) mozecie sie smiac ale dla mnei to byl szok jak cholera
ja informatykę miałam przez rok i poza siedzeniem na necie i 2 sprawdzianami z zakresu ksiąki którą można mieć było otwartą na ławce- to nie było nic.
a ja jestem z elitarnego liceum w Katowicach...
niski poziom male umiejetnosci nic nie poradzimy 
Chyba, że samemu się uczysz...
U mnie w kratkę - zazwyczaj jest tak że człowiek stara się czegoś nauczyć/dowiedzieć/zapoznać a potem przychodzi zwątpienie.
Ja mając informatykę jeszcze w technikum miałem do czynienia na zmiane z wordem, excelem i q basic'iem (żebyście widzieli miny wszystkich kiedy przy zaliczaniu basic'a nasz informatyk dał nam czyste kartki do ręki i kazał napisać program , no prosty jakiś, tyle że bez możliwości kompilacji sprawdzenia czy ogólnie mozliwości włączenia komputera
).
Z kolej ciekawą scenke miałem z innym informatykiem ów szacownej szkoły do której uczęszczałem (nie powiem jaka bo wszyscy będą chcieli tam iść
).
Rzecz się działa na zajęciach CNC (to takie rzeczy dotyczące programowania obrabiarek sterowanych numerycznie - mam z tego dyplom nawet
), które prowadzone były przez drugiego informatyka naszej szkoły.
Sala informatyczna, koniec zajęć:
Informatyk: Czy ma ktoś może Windowsa 2000?
Kolega: Ja mam.
Informatyk: No to weź mi to zgraj na dyskietke i przynieś jutro, ok?
Wszytskim szczęki opadły, a potem rykneliśmy śmiechem. Do tej pory nie wiem czy nie chodziło mu przypadkiem o dyskietkę startową (a może i nie...
).
Na studiach jest podobnie (no troche lepiej może), jako przyszły ekonomista odebrałem stosowne wykształcenie z word'a (
) i excel'a (
) i tyle...
Moja przygoda z informatyką w szkole zaczęła się od .. Logo Komeniusza
Rysowanie jakiś badziewi, i np. przesuń żółwia, podnieś żółwia, opuść żółwia, a na 6 na koniec trzeba było jakąś animację stworzyć
Potem było trochę Worda, a babka nic nie umiała - czytała z kartki, a na kompach to musiał wszystko pokazywaćkumpel
Na koniec mieliśmy Pascala, totalne podstawy czyli np: programy na dodawanie lub odejmowanie. Jak na zajęciach zrobiłem se od niechcenia prosty kalkulator (dodawanie, odejmowanie, dzielenie i mnożenie) to babka nie mogła uwieżyć i powiedziała, ze to musiał mi ktoś w domu zrobić
Na studiach od nowa: Word (łerd) i Excel. Teraz doszedł MathCAD to może będzie coś ciekawszego 
Jak ja chodziłem do szkoły to informatyki jeszcze nie było.
A kompy to dopiero za oceanem. Teraz moi synowie chodzą do szkoły
i mają informatykę. Starszego już nic nie może zdziwić, poprostu się nudzi. Kompa ma w domu już od 12 lat i to różne modele.
Młodszy jak przychodzi z gimnazjum to jest podniecony 5, ale podejrzewam, że mu to przejdzie.
Moim zdaniem bardzo dobrze, że wprowadzili informatykę w
szkole. Dla niektórych uczni jest to pierwszy kontakt z kompem. Poprostu
rodziców nie stać na zakup kompa. W ten sposób mogą chociaż trochę poznać świat informatyki. Do mojego syna pzrychodzi kolega, którgo
matkę nie stać na kompa. Żal mi chłopaka bo , aż się rwie do klawiatury.
a ja troszkę się zajmuję stronkami. Ale takie minimum. Liznęłam html, javę, appleta i flasha. Ale raczej takie przetwarzanie innych rzeczy niż tworzenie własnych (no chyba, że całościowe str). No i teraz troszkę, ale naprawdę minimum w php. Co prawda mam jakieś kursy, ale jeszcze nie miałam czasu się w nie zagłębić.
Chciałabym tylko potrafić tworzyć jakieś programy, albo gry na kompie, ale wiem, że to duuuuużo pracy.
W mojej informie w gimnazum, przepisywaliśmy txty, ćwiczyliśmy mistrza klawiatury, uczyliśmy się co to ploter
oraz torzyliśmy dodawanie w exelu. Szcześć Boże wszystkim informatykom...
Zale?y o jak? wam szko?e chodzi?
-podstawówka
-gimnazjum
-?rednia
-studia
Na kazdym z tych poziomów powinno uczy? sie obs?ugi komputera oraz wszystkiego co jest z nim zwi?zane. Zarówno softu jak sprz?tu. Nie ma co robi? z kazdego informatyka, bo to jest nie mo?liwe. Je?eli kto? bedzie chcia? - powiedzmy szko?a ?rednia i studia to zdobedzie wiedze któr? chce zdoby?.
To by?a teoria.
Praktyka jak wygl?da? no to chyba kazdy widzi. Mierne nauczanie, brak wykfalifikowanej kadry, system który wogóle nie wie czym jest komputer. I paru ludzi w tym którzy chc? nauczy? czego? m?odych ludzi.
Jakub chyba ze tak jak pan Miłosz..ma wiedze i chce nas nauczyc ale inni nauczyciele mu caly czas daja jakas robote na pare dni
Ja jestem w Liceum o kierunku informatycznym. W pierszej klaie uczymy sie pascala oraz administrowania siecia itp. W szkole mamy ponad 60 komputerow o roznych konfiguracjach. Od standardowych 300 z 128ramu do 1,6ghz z 256ramu. Dwa systemy operacyjne: Linux(Red hat) oraz Winshit 98SE oraz XP
heh to twoja szkoła należy do tych nielicznych co ma wyposażenie. Większość szkół, zwłaszcza wiejskie nie może się poszczycić takim sprzętem lub wogóle go nie posiada.
| Xaros wrote: |
| Ja jestem w Liceum o kierunku informatycznym. W pierszej klaie uczymy sie pascala oraz administrowania siecia itp. W szkole mamy ponad 60 komputerow o roznych konfiguracjach. Od standardowych 300 z 128ramu do 1,6ghz z 256ramu. Dwa systemy operacyjne: Linux(Red hat) oraz Winshit 98SE oraz XP |
Niezła szkoła
Ja napisze moją rozmowe z nauczycielem inf.:
-Dzieńdobry - tu Ja mówie
-Dzieńdobry - facet
-Zrobiłem już ta strone klasową
-Dobrze, pokazałeś już wychowawczyni?
-Jeszcze nie...
-To wsadź na dyskietke i zanieś do niej
-Ale to jest PHP
-TO co z tego?
-No że nie bedzie działać na dyskietce - tu juz wyłapałem ze nie kapuje co to PHP
-Co ty pleciesz za bzdury?
-No, przecierz PHP jest wykonywany po stronei serwera czyli musi byc w sieci
- TO zrób tak aby chodziło!
I poszedłem
I to jest najlepszy obraz informatyki w szkołach. Sam sprzęt nie wystarczy, trzeba do tego jeszcze ludzi wykształconych co potrafią tą wiedze przekazać.
| Postman wrote: |
| I to jest najlepszy obraz informatyki w szkołach. Sam sprzęt nie wystarczy, trzeba do tego jeszcze ludzi wykształconych co potrafią tą wiedze przekazać. |
I tutaj sie zgodze z tym. Informatyka to jedno a pedagigika to drógie. Sam miałem nauczyciela który wiedze miał ale nie umiał (badz też nie chciało mu sie jeje) przekazać. Naszczęście nie pracuje już 
Się dziwicie że taki poziom jest w szkołach średnich, przeciż taka uczennica zanim wskoczy na c/c++ czy tam inny shit musi się najpierw nauczyć poruszać w Wordzie :/
Nikt od razu Krakowa nie wybudował… zważcie również uwagę że jak jest dobry nauczyciel to dla uczniów, takich jak mastah powinien zadawać pracę domowe i nie było by problemów
Ja rozumiem na profilowanym kierunku powinno się wymagać czegoś więcej od nauczyciela ale w zwykłej szkole niestety, nikomu wiedzy nie wlejemy do głowy
Ja powiem ttylko tyle ze:
Jeszcze nikt nikogo niczego nie nauczyl.
I to jest chyba pointa, bo nauczyciel fakt moze byc kiepski ale, jak uczyen sam nie che to nic z tego, a wiem z wlasnego doswiadczenia ze w szkole nie ucza potrzebnych rzeczy, albo ucza wszytskigo, nawet glupoty jak kto woli 
Ej, powiedzcie mi ludzie po co uczęszczać na lekcje informatyki w mojej byłej szkole, jeśli po pierwsze:
-wiem więcej od nauczyciela
-nie popełniam takich błędów jak nauczyciel
-znam się lepiej na komputerze niż nauczyciel
Chociaż z drugiej strony w konkurencyjnej szkole na lekcjach informatyki moi qmple wraz z nauczycielem grają przez cały rok w UT
(i gdzie tu sprawiedliwość?). I jeszcze jedno: innym plusem takiej informatyki jest dziecinnie łatwo uzyskana ocena pod koniec roku - szóstka 
Jak ja chodzilem do podstawowki, to wtedy pierwszy raz na oczy komputer zobaczylem tag gdzies w 4 klasie - Commodore C64
Byl odjazd.
W 7 klasie pierwszy raz zobaczylem porzadny komputer - Macintosh Classic II - odjazd kompletny, cala 7 i 8 klase na tym pracowalismy - wtedy naprawde to byla dla mnie przyjemnosc ta informatyka - zieloni byli wszyscy, bo nikt wtedy jeszcze w domu kompa nie mial (tak, tak byly takie czasy)
W sredniej pierwszy raz na PC pracowalem - 286 XT i AT oraz 386 SX (czy jakos tak). Nauczylem sie wtedy DOS-a, co jak by nie bylo, przez dlugie lata podstawa komputera bylo, a i dzis sie sprzydaje.
A na studiach to "C" i Matlab oraz AutoCad. - nie moge zbytnio narzekac, chociaz wielu rzeczy sam sie nauczyc musialem.
A to, ze w szkole ucza Worda, Excela, to tylko zaleta - jestem pewien, ze wiekszosc z tych, co to mowia, ze znaja te programy, poleglo by na zaawansowanych biurowych pracach z tymi programami. Ja oceniam, ze znam Worda w jakichs 50% a excela w 30-40%, a na codzien uzywam okolo 1-5% ich funkcji (a jednego i drugiego uzywam na codzien w pracy).
Bardzo smieszy mnie takie zachowanie (autentyk) - dziewczyna pisze swoje CV - tam w "obsluga komputera" pisze Word, Excel - bardzo dobra. Za chwile daje mi zdjecie, zebym zeskanowal - przynosze na dyskietce i ide do siebie. Po 2 minutach dzwoni, ze nie wie jak wkleic zdjecie
Znam ludzi ktorzy skonczyli studia (informatyke), a na rozmowie o prace polegli na Wordzie!
Niestety prawda jest tez, ze informatyki w szkolach ucza ludzie do tego nieprzygotowani, czesto brani chyba z lapanki. A z drugiej strony nie z kazdego trzeba informatyka zrobic, bo wtedy biada takim ludziom jak ja - nie bylo by na kim zarobic
Bo jak kazdy by sobie umial winde zainstalowac, napisac program, zrobic strone, to wielu ludzi po prostu stracilo by prace.
Śiwęta racja co do tej pracy. A z tą diewczyną któa pisała w CV ze umie obsługiwac kompa to super było!
Ja worda tak czesto nei obsługuje dlatego ni umiem go obsługiwac, chodź oczywiscie moge znaleźć ową funkcje i jej użyć, jednak to jets metoda na chybił trafił.
Panei Seba222 zwsze pisesz taki duze posty
gratuluje polonistyki bo ja nie potrafie sie rozpisać na tyle.
A u nas informatyki ucza Ogór i Stawarz wiec nic wiecej nie trzeba chyba dodawac
. Sa to ludzie sluzacy do wysmiewania sie. Ja nie jestem w tym taki dobry jak moi koledzy. Mielismy informatyke w gimnazjum tylko 1 rok, i nic sie wtyedy nie nauczylem, nie bralismy chyba nawet HTMLa, tylko uczylismy sie obslugi painta i worda
. Ale nie zapomnielismy o Ogórze (Stawarz ni uczy nas informatylki, ale techniki ;P), zawsze kiedy jes okazja go odwiedzamy
. Moj kolega na przyklad spytal sie czy bedzie mial bezprzewodowy komputer jak poprzecina kable... Uslyszal tylko jedno slowo: "WYJDZ!"
po czym lalismy ze smiechu cala przerwe. Tego nie da sie jednak opisac, to trzeba zobaczyc
!
Pzdr Cáno
Jeżeli chcodz o informatykę w polskich liceach ogólnokształcących to stoi on ana poziomie średnim . W moim liceum jest teraz nowy nauczyciel [szkoda że dopiero w klasie maturalnej;/ ], chciałem zdawac na maturze informatykę i dzieki zminie nauczyciela będę mógł ponieważ jeżeli trafisz na nauczyciela który jest pasjonatem informatyki i chce Ci przekać wiedzę to ją zdobędziesz, ale musisz tego sam chcieć , dlatego nie rozumiem dlaczego wysmiewacie sie ze swoich nauczycieli ? To ich deprymuje i nie chą wam przekac wiedzy , zmieńcie swoje zachowanie a napewno informatyka nie będzie tylko lekcją na której moz na za darmo poserwowac po necie czy oderwac się od szkolej rutyny .
Pozdrawim
^^ozi
| WMP wrote: |
Panei Seba222 zwsze pisesz taki duze posty gratuluje polonistyki bo ja nie potrafie sie rozpisać na tyle. |
Po pierwsze nie "Panie"
Mam juz troche wiosen, ale Seba wystarczy w zupelnosci
Co do moich postow, to wyksztalcenie mam jak najbardziej niepolonistyczne - studia techniczne skonczylem (politechnike), a w szkole sredniej to z kumplem konkurowalismy w "krotkosci" wypracowan. A tak na marginesie dodam, ze mature z polaka napisalem najkrotsza z calej szkoly
A posty takie mi jakos same wychodza. Po prostu staram sie dany temat jak najlepiej zglebic i dopiero wtedy przelac to w formie posta. Wychodze z zalozenia, ze liczy sie jakosc a nie ilosc.
Sorki za maly OT.
A wracajac do informatyki w szkole, to nauczyciel powinien wylapac chetnych, co maja jakas wiedze i z nimi prowadzic indywidualny program. Np. jeden lubi programowac, to prowadzic go za raczke np. w Delphi czy Borland Builderze, a innego np. w PHP. Z drugiej jednak strony nie mozna od nauczyciela oczekiwac, zeby znal sie na wszystkim, bo to nie jest mozliwe - jeden bedzie znal doskonale jezyki programowania "c", pascala, asemblera, ale np. z php bedzie noga, a inny bedzie pisal strony www, skrypty, nawet portale, ale nie bedzie umial napisac zadnego programu.
Dlatego wielu z nas musi sie uczyc samemu w domu. Ja na ten przyklad do pracy magisterskiej musialem napisac symulacje w C++. Co mialem zrobic - sam sie musialem nauczyc. Wykonalem ja jak umialem, ale patrzac dzis na nia - oj wstydzil bym sie takie cos oddac
Ale bylo minelo.
PHP jest bardzo podobny do C++ . Nawet kiedyś słyszałęm że PHP to C++ w internecie i tak jest . Wiele z reguł php jest w C++ i na odwrót napisanie prostego programu typu "hello world " też jest mozliwe w php jak również przeniesieni licznika odwiedzić z php dp C++ jednakże wiele skryptów php po przeniesieniu do C++ jest nie funkcjonalnych , nie mają swojego miejsca i tak samo wiele programów w C++ po przeniesieniu do php nie funkcjonuje tak jak w skompilowanym pliku *.exe. Ucząc się C++ wiem coś nie coś o php i wykorzystuję moją wiedzę w pisaniu skryptów i modyfikacji do różnego rodzaju systemów opartych o php lub o C++.
Tak jak wspomniał mój przedmówca [ troche dzienie brzmi ] jeżeli chcesz coś umieć to musisz się dokształcac sam, ale nie wolno Tobie odrzucać pomocy od innych [ nauczycieli, ludzi którzy się na tym znają etc. ]
Pozdrawiam
^^ozi
| ozyrys wrote: |
PHP jest bardzo podobny do C++ .
Ucząc się C++ wiem coś nie coś o php i wykorzystuję moją wiedzę w pisaniu skryptów i modyfikacji do różnego rodzaju systemów opartych o php lub o C++. |
Dokladnie tak jak napisales - te jezyki sa do siebie bardzo podobne, ale nie tylko te - zauwaz podobienstwo np. C++ i pascala. Tego drugiego nie uczylem sie nigdy, a mojej zonie (wtedy jeszcze dziewczynie), pisalem programy w pascalu na zaliczenie z metod numerycznych na studiach. Troche trzeba bylo pokombinowac, ale dalo sie.
Ja natomiast twierdze, ze jestem juz za stary i po prostu wszystkich rzeczy nie jestem w stanie sie nauczyc. Dzieci, ktore niejako wychowaly sie przy komputerze, maja odemnie wiedze nieraz wiele wieksza, tylko niezadko nie potrafia jej wykorzystac. Moje zdanie jest takie, ze dopiero dzieci urodzone po roku 1995, kiedy to tak naprawde zaczely sie upowszechniac komputery, pokaza nam, jakie cuda mozna za pomoca tej maszynki stworzyc. To tak samo jest jak z jezykiem obcym - starsza osoba nie nauczy sie nigdy (no moze w 90%) wladac doskonale jezykiem obcym w sposob naturalny, a dziecko wychowywane od malego w rodzinie wielojezycznej, bedzie wladac tym jezykiem, jak ja polskim.
To co napisalem wyzej, jest przyczyna takiego stanu rzeczy, ze dziecko wie wiecej niz jego nauczyciel z informatyki i na to nie da sie na razie w jakis prosty sposob zaradzic. Trzeba czasu i czasu, a moze to sie zmieni.
U mnie w szkole panuje również nietypowo niski poziom
. Facet, ciągle powtarza nam takie banalne czynności, jak: rysowanie w paincie, korespondencja seryjna
. Po prostu krew czasem moze zalać...
Pozdrawiam...
| Ceasar wrote: |
U mnie w szkole panuje również nietypowo niski poziom . Facet, ciągle powtarza nam takie banalne czynności, jak: rysowanie w paincie, korespondencja seryjna . Po prostu krew czasem moze zalać...
Pozdrawiam... |
Ostatnio dostalem 5 za utworzeie folderu x_X.
| Quote: |
| p. jeden lubi programowac, to prowadzic go za raczke np. w Delphi czy Borland Builderze, a innego np. w PHP |
A co robic jesli nauczyciel nie ma zielonego pojecia nawet o html? W moej szkole niestety tak jest. Ucza nas podstawowej obslugi windowsa co zapewne kazdy posiadacz komputera umie. Mysle, ze warto oderawac sie od nieco podstaowego i wyszlifowanego programu nauczania informatyki, ktory najczesciej obejmuje podstawowa wiedze na temat windowsa i zamienic to na bardziej zaawansowany program obejmujacy opbsluge bardziej zaawansowanych programow oraz pisania w roznych jezykach, chocby nauka podstaw html. Co prawda z biegiem awansu do wyzszych klas poziom nauczania informatyki sie poprawia a nauczyciele zaczynaja siegac po nieco bardziej zaawansowane rzeczy, lecz nadal ow pozom nauczania jest bardzo niski.
| Quote: |
| gratuluje polonistyki bo ja nie potrafie sie rozpisać na tyle. |
Wystarczy troche pomyslec i rozwinac wyobraznie na dany temat.
| Seba222 wrote: |
| WMP wrote: |
Panei Seba222 zwsze pisesz taki duze posty gratuluje polonistyki bo ja nie potrafie sie rozpisać na tyle. |
Po pierwsze nie "Panie" Mam juz troche wiosen, ale Seba wystarczy w zupelnosci
Co do moich postow, to wyksztalcenie mam jak najbardziej niepolonistyczne - studia techniczne skonczylem (politechnike), a w szkole sredniej to z kumplem konkurowalismy w "krotkosci" wypracowan. A tak na marginesie dodam, ze mature z polaka napisalem najkrotsza z calej szkoly
A posty takie mi jakos same wychodza. Po prostu staram sie dany temat jak najlepiej zglebic i dopiero wtedy przelac to w formie posta. Wychodze z zalozenia, ze liczy sie jakosc a nie ilosc.
Sorki za maly OT. |
Widocznie gość wie, że za dłuższe posty jest 2,5 pkt
. Nie, żartuję. Godne podziwu jest to, że piszesz właśnie takie posty. Strasznie mnie denerwuje to, jak ktoś napisze "no masz racje", "gtasa rules!!!!!!" i zadowolony. Takie posty nic nie dają. Myslę, że jak wyrażamy opinię na jakiś temat, to już trzeba powiedzieć dlaczego uważamy tak, a nie inaczej. Bo trudno nazwać dyskusją takie "przekrzykiwanie się" a przecież phpBB to CMS dla forum dyskujsyjnego
.
Ja też przepraszam za OT.
infa w szkole jest gupia
Pzdr
Cáno
Pamiętam, jak kiedyś w podstawówce lekcje informatyki to była praktycznie tylko zabawa. Niemal zero nauki. Nauczycielka prawie wszytsko podawała nam z jakiejś książki do informatyki. Sama od siebie prawie nic... A najlepsze było wtedy, jak jednego dnia podczas lekcji informatyki nauczycielka próbowała włożyć do kompa dyskietkę 3,5", ale coś jej nie wychodziło. Gdy podszedłem, aby zobaczyć, co się dzieje to okazało się, że nauczycielka wkłada tą dyskietkę... kółkiem do góry!
W dodatku akurat wtedy wpadł do sali komputerowej dyrektor szkoły, więc ubaw z tej sytuacji był niezły...
Później w liceum, nauczyciel informatyki był spoko gościem. Widać było, że znał się na rzeczy i lekcje prowadził dosyć rzetelnie i ciekawie. 
Za czasów podstawówki w szkole uczyli obsługiwać painta... później corela... czasem pisaliśmy w wordzie.
W gimnazjum o dziwo zaczeliśmy wordem, następnie był excel, powerpoint..., lekcje "szukania informacji w internecie"... i w kółko wałkowanie tego przez 3 lata.
Tera kiedy poszedłem do lo, myślałem, że w końcu coś się zmieni i lekcje informatyki w końcu mnie czegoś nauczą... myliłem się, już od paru miesięcy mamy lekcje w excelu...
Tak więc, dołaczam się do grona osób uważającego poziom informatyki w naszym kraju za zbyt niski.
Informatyka w szkole niby im wyżej tym bardziej powinna się rozwijać... A tu w liceum moja siostra uczy się jak zmieniać tapety, tworzyć skróty na pulpicie i konfigurować Outloka...
Ja za to w gimnazjum ucze się używać Word'a i Excel'a i robić różne cudeńka w Accesie... Nasz nauczyciel tylko mówi co mamy zrobić i na kiedy i siada przed komputerem. Mam wrażenie, że On w ogóle się do lekcji nie przgotowuje.. Jednak drugi nauczyciel jest o 300 procent lepszy! Dopowie pare ciekawych rzeczy, pokaże co i jak można z komputerem przeróżnistego zrobić.. Nawet na kiółku inf. u Niego jest ciekawie(obróbka filmu itp.). A Ten pierwszy? Daje Ci karte(znowu Word lub Excel)i mówi przpisuj jak Ci się chce... większość osób i tak przyhodzi tam żeby pograć.. Ogólnie zależy od nauczyciela i od wysokości klasy..