|
|||||||||||||||||||||||||||||||
Pierwsze czy drugie wrazenie?
Które wedlug was jest wazniejsze? Czy w ogóle sie nim kierujecie?
Które jest wasza silniejsza strona? Czy zdarzylo sie wam zawiezc na tzw. pierwszym wrazeniu"?
Które jest wasza silniejsza strona? Czy zdarzylo sie wam zawiezc na tzw. pierwszym wrazeniu"?
Oczywiście, że pierwsze wrażenie zawodzi - trochę to na tym polega :p
to jak ze stereotypami - są niezbędne, bo inaczej mamy za dużo info, ale z drugiej strony nie możemy totalnie im ulegać, bo są często bzdurne..
Pierwsze wrażenie daje orientacyjny pogląd o osobie, a potem się go pogłebia..
to jak ze stereotypami - są niezbędne, bo inaczej mamy za dużo info, ale z drugiej strony nie możemy totalnie im ulegać, bo są często bzdurne..
Pierwsze wrażenie daje orientacyjny pogląd o osobie, a potem się go pogłebia..
Też tak uważam. Zastanawiam się jednak, czy nie kierujemy się tzw. pierwszym wrażeniem podświadomie.
jeśli nie towarzyszy nam refleksa - to tak..
Wiadomo, że kierujemy się pierwszym wrażeniem. Według mnie to jest czynnik ewolucyjny wypracowany już dawno temu ;]. Czasami jest nawet trudno to pierwsze wrażenie zmienić, jeśli np. ktoś błędnie cię na początku oceni. Pomimo to może być ono przydatne, ale nie można jemu bezwzględnie ufać.
...jeśli widzę człowieka bez karku z baseballem w ręku to oczywiście, że nie pomyślę ,,ależ to musi być miły człowiek" tylko nogi za pas i już mnie nie ma.
Tak, to jest skrajność. Ale pytanie jest nieprecyzyjne - pojęcie pierwszego wrażenia jest szerokie.
Tak, to jest skrajność. Ale pytanie jest nieprecyzyjne - pojęcie pierwszego wrażenia jest szerokie.
| gecko wrote: |
| ...jeśli widzę człowieka bez karku z baseballem w ręku to oczywiście, że nie pomyślę ,,ależ to musi być miły człowiek" tylko nogi za pas i już mnie nie ma.
Tak, to jest skrajność. Ale pytanie jest nieprecyzyjne - pojęcie pierwszego wrażenia jest szerokie. |
Dobre
| Quote: |
| ...jeśli widzę człowieka bez karku z baseballem w ręku to oczywiście, że nie pomyślę ,,ależ to musi być miły człowiek" tylko nogi za pas i już mnie nie ma.
Tak, to jest skrajność. Ale pytanie jest nieprecyzyjne - pojęcie pierwszego wrażenia jest szerokie. |
a jakby ten "kark" zapytał cie, gdzie jest Biblioteka Narodowa, to co byś zrobił?
Jak to mówią, "nie można 2 raz zrobić pierwszego dobrego wrażenia". Czasami jednak można zmienić stereotyp, który mówi właśnie o tobie. Jednak jest to bardzo trudne, przez co trzeba dużo pracować.
| red9skull wrote: |
| a jakby ten "kark" zapytał cie, gdzie jest Biblioteka Narodowa, to co byś zrobił? |
b) poczuł ból w głowie
c) odpowiedział ,,ależ w tamtym kierunku, zaprowadzę p..." [tu omdlenie z powodu wstrząsu mózgu]
d) w szpitalu zastanawiał się, dlaczego nie pomyślałem, że baseball jest zupełnie niepotrzebny w Bibliotece Narodowej (przynajmniej w Krakowie nie leży obok żadnego boiska)
Walczyć z pierwszym wrażeniem nie zamierzam, zwłaszcza jeśli są powody.
Oczywiście mówię o skrajności. Nikt jednak nie doprecyzował o co chodzi
Jeśli chodzi o poznawanie ludzi (którzy mają karki zamiast baseballa) to staram się oczywiście nie uznawać pierwszego wrażenia... Ale ubiór i zachowanie baaaardzo dużo mówią o człowieku...
Pierwsze wrażenie, ja takowego nie posiadam (jeśli to możliwe). Powiedzmy spotykam się ze znajomymi gdzieś sobie pod parasolem przy Dębowym, z nimi przychodzi jeszcze ktoś kogo widze pierwszy raz. W życiu nie zastanawiam się czy ta osoba jest miła, tolerancyjna, wrażliwa, uprzejma czy chamska wredna i niekulturalna. Widzę go "witam witam" no i co? Zwykły koleś, z czasem sam go poznaje jeśli mam okazję a w praniu wychodzi jaki kto jest. Nie kieruje się pierwszym czy tam drugim wrażeniem. Pierwsze wrażenie może na mnie zrobić kobieta, 175 wzrostu, ruda albo brunetka najlepiej z delikatnymi lokami, skromna i z przyjemnym uśmieszkiem. Co nie zmienia faktu, że na zawarcie jakiegokolwiek związku męsko-damskiego potrzebuje minimum pół roku (tak dla bezpieczeństwa).
A co do karka z bejsbolem, wolę karka z wyposażeniem niż emo z żyletką ;|
A co do karka z bejsbolem, wolę karka z wyposażeniem niż emo z żyletką ;|
na pierwszym wrazeniu nie ma co polegac. wiem to po sobie. z ludzmi trzeba duzo przebywac, wtedy mozemy dopiero cos o nich powiedziec. ocenianie przy zapoznaniu uwazam za nierozsadne 
Może i na pierwszym wrażeniu nie ma co polegać jednak umysł ludzki i percepcja działa w taki, a nie inny sposób i pierwsze wrażenie w kontakcie z obcą nam wcześniej osobą zwykle się pojawia i według tegoż wrażenia ustosunkowujemy się do danej osoby. Oczywiście jak z nią obcujemy dłużej to nasze odczucia mogą się zmienić, ale pierwsze wrażenie zawsze się pojawia.
jako, że moja praca jest taka, a nie inna to szkolę się również z psychologii i innych pierdół związanych z postrzeganiem ludzi etc. I z doświadczenia wiem, że pierwsze wrażenie nieraz decyduje "zóz albo przewóz".
jako, że moja praca jest taka, a nie inna to szkolę się również z psychologii i innych pierdół związanych z postrzeganiem ludzi etc. I z doświadczenia wiem, że pierwsze wrażenie nieraz decyduje "zóz albo przewóz".
Staram się nie oceniać książki po okładce, ale z całą pewnością pierwsze wrażenie ma jakieś znaczenie w ocenie drugiej osoby.
Gdyby tak nie było, to statystyki nie wykazywałyby, że większe "wzięcie" mają kobiety ładne, zadbane niż te, które są niechlujne, brzydkie.
Z własnego doświadczenia jednak wiem, że istnieje elegancki cham, piękny sukinsyn i brzydka, ale bardzo mądra dziewczyna - i dlatego swojego wrażenia i odczucia staram się nie przekładać na reakcje, które mogłyby kogoś urazić, jeśli nie poznam tej osoby bliżej, nie dowiem się co sobą prezentuje, jakie ma poglądy na różne sprawy i czy jest szczery, uczciwy itd.
O wielu osobach prawdy dowiadujemy się czasem po wielu latach, więc tym bardziej - pierwsze wrażenie nie może być podstawą do ocen.
Gdyby tak nie było, to statystyki nie wykazywałyby, że większe "wzięcie" mają kobiety ładne, zadbane niż te, które są niechlujne, brzydkie.
Z własnego doświadczenia jednak wiem, że istnieje elegancki cham, piękny sukinsyn i brzydka, ale bardzo mądra dziewczyna - i dlatego swojego wrażenia i odczucia staram się nie przekładać na reakcje, które mogłyby kogoś urazić, jeśli nie poznam tej osoby bliżej, nie dowiem się co sobą prezentuje, jakie ma poglądy na różne sprawy i czy jest szczery, uczciwy itd.
O wielu osobach prawdy dowiadujemy się czasem po wielu latach, więc tym bardziej - pierwsze wrażenie nie może być podstawą do ocen.
Related topics
