Tak jak w temacie...
Ktoś idzie z was głosować? Bo ja raczej nie... nawet nie wiem na kogo
w sumie szczerze mówiąć się tym zbytnio nie interesowałem...a co wy sądzicie o tym? interesują was te wybory czy też raczej macie to głęboko gdzieś 
No ja mam gdzies na przyklad - nigdy nie glosowalem, bo nie ma kandydata ktory zachowywalby sie przyzwoicie po zdobyciu stolka (niezaleznie od tego czy w sejmie czy europarlamencie). Kazdy co sie dopcha do koryta mysli potem o wlasnym interesie a nie o interesach ludzi ktorzy go wczesniej wybrali i innych.
Nie mowie, ze wszyscy bez wyjatku sa tacy, ale trafic na takiego z powolania to troche jak w totka wygrac, a wybory na chybil-trafil to chyba jednak nie najlepszy pomysl :)
Ta, od roku mam to piękne prawo do głosowania i jak narazie d*pa z tego. Wiem, że na PiS bym nie zagłosował, ich "sarkastyczne" reklamy w telewizje to dno totalne. Najbardziej śmieszy mnie ta, która wyśmiewa obietnice Tuska, ale nic nie mówi o tych pięknych 3mln mieszkań obiecanych przez Kaczora dawno dawno temu.
No i jak mój przedmówca napisał - nie ma za bardzo na kogo głosować. Po prostu wydaje się, że to wszystko dokładnie to samo, różnią się tylko loga.
Ja idę, ale na referendum, które jest w tym samym terminie, na euro(p)osłów głosować nie będę.
I komentarz:

a ja się zastanawiam kto wspiera Giertycha i te inne oszołomy - to już przynajmniej wiem...
warto pójść oddać głos na jakąś osobę z końcówki listy, albo na kogoś typu: Hubner, Rosati czy na nie wiem.. Zielonych. Obojętnie - ale oddać głos.
Nie oddanie głosu to też głos!
Na tym żerują Geirtychy i reszta tych koszmarów - ich babcie zawsze zagłosują..
Ok ... w takim razie pójdę i zaznaczę wszystkich... mój głos będzie nie ważny (lepsze to niż nic
) a to co napisałaś @mtx to poważnie nie wiem kim jest np. Hubner bo się tym nie interesuje i nawet jeśli oddałbym na niego głos nie chciałbym później się rozczarować że oddałem głos na człowieka który ceni osobiste wartości ponad wszystko, a olewa resztę społeczności.
@jackill
hehe fajny obrazek
i jak bardzo prawdziwy 
Last edited by Nolt on Fri Jun 05, 2009 10:54 pm; edited 1 time in total
Nie sposob sie nie zgodzic ze poniekad brak glosu to korzysc dla tych, co sie dostana. Niemniej jednak uwazam, ze glosowanie na kogo-popadnie w sumie i tak do niczego konstruktywnego nie prowadzi, lepiej czas przeznaczony na glosowanie spozytkowac nawet na wytrzepanie dywanu - korzysc z tego bedzie o wiele wieksza a i efekt duzo bardziej widoczny :)
Zbyt duzo nasluchalem sie obietnic z ksiezyca, o ktorych kazdy nagle zapomina (albo nadchodza pewne komplikacje w realizacji etc) jak tylko dopcha sie do koryta. Po prostu nie dam sie nabrac po raz kolejny (na pis nie glosowalem jakby ktos mnie zle zinterpretowal, na po zreszta tez nie...)
Co do obrazka - Mleczko rzadzi!
http://pl.wikipedia.org/wiki/Danuta_H%C3%BCbner
| Quote: |
| 22 stycznia 2004 została rekomendowana przez Komisję Spraw Zagranicznych na polskiego komisarza w Brukseli. W maju tego samego roku objęła stanowisko komisarza, członka Komisji Europejskiej przy Pascalu Lamy, francuskim komisarzu ds. handlu. W listopadzie 2004 została komisarzem ds. polityki regionalnej w nowo utworzonej Komisji pod kierownictwem José Manuela Durăo Barroso. |
wystarczy zagłosować na kogoś kto, albo:
na pewno nie wejdzie
na pewno wejdzie
przez setki lat ludzie walczyli, żebyście mogli głosować, a wy macie to w d*? Wiecie ile osób oddało za to życie?
| mtx wrote: |
wystarczy zagłosować na kogoś kto, albo:
na pewno nie wejdzie
na pewno wejdzie |
Po co glosowac na kogos kto na pewno nie wejdzie? Rownie dobrze mozna w ogole nie glosowac.
Poza tym po co glosowac na oszolomow co naobiecuja pelna czapke, a potem figa z makiem po wyborach. Strata czasu i pieniedzy - rownie dobrze mogliby jedni rzadzic cale zycie. Mnie nie sprawia roznicy czy kradnie X czy Y - ale niezaleznie od tego kto sie dopcha do koryta efekt jest ten sam. Zenada po prostu - nie bede w niej uczestniczyl, ot co. Jak ktos ma ochote to jego sprawa.
| mtx wrote: |
| przez setki lat ludzie walczyli, żebyście mogli głosować, a wy macie to w d*? Wiecie ile osób oddało za to życie? |
Pomysl sobie jak im glupio by bylo ze stracili zycie a teraz takie oszolomy rzadza. Caly ich trud bez mala na marne no bo mamy przeciez 'wlasny' kraj (choc wladza wcale nie jest w naszych rekach).
podaj przykład jednego kraju lub rządu, który nie miał oszołomów, złodziei itd..
co więcej podaj w takim razie formę rządów, którą uważasz za najlepszą, skoro demokracja Ci nie odpowiada..
Ustroju idealnego jak dotad nie wymyslono (i jak sadze raczej nie zostanie wymyslony). Demokracja w zalozeniu jest bardzo ok, jednak mnie ten ustroj nie odpowiada w wykonaniu rodzimych politykow.
Niestety jesli w gre wchodzi niamala kasa wywierane sa naciski na politykow w celu oczywistym - osiagniecia korzysci majatkowej ("wez Stasiu przyznaj dotacje na te droge bo moja firma by ja wybudowala to bysmy sie oba obchapali" - w najprostszym skrocie). Poza tym zamiast zajac sie konstruktywnym rzadzeniem i wspieraniem obywateli obrzucaja sie nawzajem blotem i szukaja na haka na oponentow.
Z rzadzeniem to nie ma nic wspolnego - to po prostu walka o jak najdluzsze bycie przy korycie.
Tyle jesli chodzi o najlepsza forme rzadow...
Mysle, ze nawet gdyby rozwalic te cala istniejaca klike i wpuscic ludzi bez ukladow to i tak powstalyby nowe uklady i machlojstwa - taka to juz ludzka natura chyba.
Polityki zagranicznej nie sledzilem i nie sledze, wiec gdybac nie bede.
Przynajmniej w demokracji mamy wybór, nie? Już słyszę tych niegłosujących za parę miesięcy - ja nie głosowałem, więc to WASZA wina, że nie jest dobrze.
Osobiście mam dość waśnie prezydent-premier. Zachowują się jak dzieci, ale po Kaczynskim "małpa w czerwonym", "głosujcie na PO... e... oczywiście głosujcie na PiS...", "z ziemi wolskiej do wolski..." nie mogę przełknąć ludzi z tej partii. To tylko moje zdanie.
Śmieszą mnie akcje typu "bojkot wyborów", bo lepiej wybrać najlepszego z najgorszych, niechby chociaż mniej kradł, niż pozostawienie głosu... moherom. Zgadzam się z mtx, lepiej zagłosować niż nie, bo na pewno znajdzie się ziomuś, który się przypodoba. Ja wybrałem ziomka przeciwnemu pewnym rzeczą, ale za informatyzacją i parę innych cech. To prawie jak pokemony =p. A jak emeryci, mohery będą dalej głosować za partiami tymi, które w szczególności upodobały sobie komunistyczną mowę i metody to... no cóż, w Polsce nic się nie zmieni. Tak to chociaż premier póki co jest czysty, prezydent nam się nie spił no i powolutku idzie w lepszą stronę(?).
| c'tair wrote: |
| Śmieszą mnie akcje typu "bojkot wyborów", bo lepiej wybrać najlepszego z najgorszych, niechby chociaż mniej kradł, niż pozostawienie głosu... moherom. |
To troche jak z chodzeniem na mecze - nie podoba mi sie i nie widze sensu - wiec nie chodze. Nie zachecam innych do bojkotu wyborow, bo to moj wlasny wybor i kazdy w tej kwestii musi za siebie zdecydowac sam. Jesli ktos chce glosowac, to glosuje, jak ktos nie chce - to po prostu nie glosuje, to tez jest wybor w demokracji...
| RadekPL wrote: |
| To troche jak z chodzeniem na mecze - nie podoba mi sie i nie widze sensu - wiec nie chodze. |
To nie do końca tak - wynik meczu nie zależy od głosów kibiców. W wyborach wszystko właśnie zależy od tego.
Jak ktoś nie głosuje to moim zdaniem nie powinien się później w ogóle wypowiadać w stylu ,,ale oni są beznadziejni" czy - jak powiedział c'tair - ,,to WASZA wina, że nie jest dobrze" etc. Mógł wybrać (tj głosować) inaczej. Jak olał to niech nie marudzi przynajmniej.
Co jest oczywiście też pewnym wyborem. Nikomu nie zabraniam. Wolność wyboru.
Ja głosowałem.
I ponownie powtórzę za c'tairem - lepszy najlepszy z najgorszych niż średni z najgorszych. I lepiej samemu wybrać, niż pozwolić bojówkom / radykalistom / moherom głosować.
| RadekPL wrote: |
| Ustroju idealnego jak dotad nie wymyslono (i jak sadze raczej nie zostanie wymyslony). |
@RadekPL: Inaczej niż Churchill powiem: każdy ustrój polityczny jest idealny (w szczególności też demokracja), ale do tej pory nie wynaleziono społeczeństwa, które spełniałoby założenia ustroju idealnego.
| gecko wrote: |
| To nie do końca tak - wynik meczu nie zależy od głosów kibiców. W wyborach wszystko właśnie zależy od tego. |
Nie do konca mnie zrozumiales - chodzilo mi o to ze jak sie nie chce czegos robic to sie nie robi, rownie dobrze moglbym podac przyklad chodzenia na grzyby. Jesli czuje ktos potrzebe - chodzi, jesli nie ma potrzeby - nie chodzi.
[quote="gecko"]Jak ktoś nie głosuje to moim zdaniem nie powinien się później w ogóle wypowiadać w stylu ,,ale oni są beznadziejni" czy - jak powiedział c'tair - ,,to WASZA wina, że nie jest dobrze" etc. Mógł wybrać (tj głosować) inaczej. Jak olał to niech nie marudzi przynajmniej.[/qoute]
Trudno nie narzekac niezaleznie od tego czy mialo sie wplyw na wynik czy nie - kazdy widzi ze jest beznadziejnie i nie widac zbytnio szans na poprawe - chyba ze w gre znowu wejdzie akcja 'zabierz babci dowod' :)
Nie glosuje, bo nie widze zeby moj jeden glos wniosl do sprawy tyle, zeby bylo dobrze. I nie wierze zeby inni nieglosujacy mieli takie same preferencje wyborcze jak ja (wlasciwie ich nie mieli) i ich wybor na chybil-trafil zmienil losy kraju.
| gecko wrote: |
| @RadekPL: Inaczej niż Churchill powiem: każdy ustrój polityczny jest idealny (w szczególności też demokracja), ale do tej pory nie wynaleziono społeczeństwa, które spełniałoby założenia ustroju idealnego. |
Cos w tym jest...
No, chyba nie jest tak beznadziejne, skoro ludzie jakoś żyją - kupują mp3, telewizory LCD, samochody... Co innego się dzieje w Afryce, więc nie nazwałbym naszej sytuacji 'beznadziejnej'. A poprawa, moim zdaniem, trwa cały czas. Trudno, żeby obudzić się po wyborach w nowiutkim domu, z nowiutką żoną i nowiutkimi dziećmi, włączyć najnowszego laptopa a potem pojechać do pracy nowiutkim mercedesem. Poprawa to proces, który zajmuje dużo czasu, chociaż przyznam, że w Polsce to idzie jeszcze wolniej, ale jednak idzie. Nie uogólniaj więc, że 'każdy widzi, że jest beznadziejnie", bo może jesteś w gronie realistów albo optymistów
.
Poza tym o to właśnie w wyborach chodzi - żeby głosować. Jeden głos nic nie znaczy, ale setki tysięcy - już tak.
Kiedyś słyszałem cytat - Demokracja to najlepszy z najgorszych systemów politycznych. Przynajmniej wtedy jednostka ma jeszcze jakieś prawa.
Wam tylko się zdaje, że Polsce tak kiepsko idzie. W ciągu 20 lat nadgoniliśmy to, co wiele krajów zachodu osiągało np w 50 lat. Mkniemy jak burza. Ale wiadomo, że jeszcze trochę czasu minie nim uda nam się osiągnąć poziom krajów, które komunizmu nie miały.
Nie zgodzę się, że z wyborami jest jak z meczem - idę albo nie idę. Raczej porównałabym to do bycia piłkarzem - mogę zagrać w meczu lub nie, ale jeśli nie gram nie mam wpływu na wynik, więc nie powinienem pluć na moich kolegów piłkarzy.
Moherowe babcie i tak pójdą głosować - pytanie czy chcemy się im przeciwstawiać?
Politycy też widzą, że ludzie mają ich w d* więc sami się zachowują jak chcą. Społeczeństwo nie karze polityków za złe zachowania, więc czują się bezkarnie, bo ich trwały elektorat i tak ich znowu wybierze..
| mtx wrote: |
| Nie zgodzę się, że z wyborami jest jak z meczem - idę albo nie idę. Raczej porównałabym to do bycia piłkarzem - mogę zagrać w meczu lub nie, ale jeśli nie gram nie mam wpływu na wynik, więc nie powinienem pluć na moich kolegów piłkarzy. |
Trafiłaś w sedno
| RadekPL wrote: |
| Nie glosuje, bo nie widze zeby moj jeden glos wniosl do sprawy tyle, zeby bylo dobrze. I nie wierze zeby inni nieglosujacy mieli takie same preferencje wyborcze jak ja (wlasciwie ich nie mieli) i ich wybor na chybil-trafil zmienil losy kraju. |
Hmm skoro już zeszliśmy na porównania to rzucę przykład: w stoczni (niekoniecznie tej zbankrutowanej w Gdańsku
) jest statek. Niektórzy robotnicy robią mało ważne rzeczy (dokręcanie śrubek, malowanie napisów, haftowanie flag - whatever) ale bez nich statek by nie powstał takim jaki jest i to one stanowią o jego jakości.
PS. A moherowe babcie nie poszły głosować bo są eurosceptyczne i pewnie bojkotują 