Hahahahahahahahahaha-ha-ha-haha
Giń, przeklęty Windowsie! Giń i zdychaj, okrutna Visto!
...czyli mówiąc już normalnie: przesiadłem się na Linuksa
Mówię szczerze - dość bezboleśnie. Stery same z siebie działały (graficzna wbudowana Intel 82865G, dźwiękowa Creative Labs SB Audigy LS), sieć sama się wykryła (Broadcom NetXtreme BCM5782 Gigabit, poprzez skrętkę do switcha a potem do Access Pointa), Samba skonfigurowana (15-20 min googlania), konta użytkowników - 1 min, przyspieszenie startu systemu o 10 sek - 1 godz zabawy (polecam poczytać http://lwn.net/Articles/299483/ a potem googlać bo da się więcej wycisnąć), jeszcze w międzyczasie update systemu (do Debian testing), zakładki z Opery miałem na serwerze zdalnym więc import zajął 15 sek, poczta elektroniczna - gmail więc tu w ogóle zero problemu, Picasa jest w wersji prawie-Linuksowej (Google dostosował Picasę do odpalania pod wine), no a z gadu-gadu i tak korzystałem pod Psi (transporty) więc tylko je zainstalowałem.
Poza tym mam kupę przydatnych narzędzi. Compiza nie mam bo nie potrzebuję (a szczerze - karta graf nie wyrabia ;P ). A jak czegoś nie mam to aptitude install toczegobrakuje, zatwierdzam, chwilę czekam i jest
Już nie boję się wirusów, dialerów etc. System jest generalnie stabilny (patrz post pt "Ten wstrętny Amarok czyli odtwarzacze pod Linuksem"). Wszystko super, ale...
"Ale"
Opera - nie wiedzieć czemu - ma tendencję do wieszania się. Nie zawsze, czasem. Ok, to nie problem - nie jestem ideologicznym maniakiem więc przesiadka na FF 3 była dość bezbolesna.
Guitar Pro + RSE ... ojj, no tu jest problem. Mianowicie uruchomiłem go pod wine tyle że system momentami nie wyrabia jak jest za dużo instrumentów (Pentium IV 2.66, 1 GB RAM)... Ale ok, jest. A jak by bardzo nie działało to wyłączam RSE lub ew odpalam TuxGuitar.
To tyle jeśli chodzi o małe sprawozdanie. Mam nadzieję, że kogoś przekona, że Vista i następne Windowsy to nie jest konieczność bo są alternatywy. Świetne alternatywy. Lepsze alternatywy? (wg mnie - stanowczo!
)
@Nolt: pozwoliłem sobie Ciebie zacytować, ale to dot. wszystkich, którzy tak uważają.
Windows to NIE jest konieczność! Powtórzę to jeszcze raz. I jeszcze to: jeśli coś nie działa dobrze to czas tego nie zmieni (nie mówię o Service Packach). Więc nie narzekać tylko przesiadać się
PS. W sumie to wcześniej używałem Windowsa XP więc nie było tak źle... No ale i tak jestem zadowolony
Giń, przeklęty Windowsie! Giń i zdychaj, okrutna Visto!
...czyli mówiąc już normalnie: przesiadłem się na Linuksa
Mówię szczerze - dość bezboleśnie. Stery same z siebie działały (graficzna wbudowana Intel 82865G, dźwiękowa Creative Labs SB Audigy LS), sieć sama się wykryła (Broadcom NetXtreme BCM5782 Gigabit, poprzez skrętkę do switcha a potem do Access Pointa), Samba skonfigurowana (15-20 min googlania), konta użytkowników - 1 min, przyspieszenie startu systemu o 10 sek - 1 godz zabawy (polecam poczytać http://lwn.net/Articles/299483/ a potem googlać bo da się więcej wycisnąć), jeszcze w międzyczasie update systemu (do Debian testing), zakładki z Opery miałem na serwerze zdalnym więc import zajął 15 sek, poczta elektroniczna - gmail więc tu w ogóle zero problemu, Picasa jest w wersji prawie-Linuksowej (Google dostosował Picasę do odpalania pod wine), no a z gadu-gadu i tak korzystałem pod Psi (transporty) więc tylko je zainstalowałem.
Poza tym mam kupę przydatnych narzędzi. Compiza nie mam bo nie potrzebuję (a szczerze - karta graf nie wyrabia ;P ). A jak czegoś nie mam to aptitude install toczegobrakuje, zatwierdzam, chwilę czekam i jest
"Ale"
Opera - nie wiedzieć czemu - ma tendencję do wieszania się. Nie zawsze, czasem. Ok, to nie problem - nie jestem ideologicznym maniakiem więc przesiadka na FF 3 była dość bezbolesna.
Guitar Pro + RSE ... ojj, no tu jest problem. Mianowicie uruchomiłem go pod wine tyle że system momentami nie wyrabia jak jest za dużo instrumentów (Pentium IV 2.66, 1 GB RAM)... Ale ok, jest. A jak by bardzo nie działało to wyłączam RSE lub ew odpalam TuxGuitar.
To tyle jeśli chodzi o małe sprawozdanie. Mam nadzieję, że kogoś przekona, że Vista i następne Windowsy to nie jest konieczność bo są alternatywy. Świetne alternatywy. Lepsze alternatywy? (wg mnie - stanowczo!
| Nolt wrote: |
| Wychodzisz z błędnego założenia... i tak w przyszłości będziesz używał Visty lub 7. Wiec takie gadanie ze klapa itd to bezsens, bo za klika lat będziesz te systemy chwalił. |
@Nolt: pozwoliłem sobie Ciebie zacytować, ale to dot. wszystkich, którzy tak uważają.
Windows to NIE jest konieczność! Powtórzę to jeszcze raz. I jeszcze to: jeśli coś nie działa dobrze to czas tego nie zmieni (nie mówię o Service Packach). Więc nie narzekać tylko przesiadać się
PS. W sumie to wcześniej używałem Windowsa XP więc nie było tak źle... No ale i tak jestem zadowolony
