Czy znacie zjawisko jakim jest bookCrossing?
Spotkaliscie kiedys samotne ksiazki?
Mi musze przyznac jeszcze sie to nie udalo - tzn nie znalazlem zarejestrowanych ksiazek. Natomiast pewnego razu znalazlem na plantach w Krakowie porzucone ksiazki na lawce (ale nie zarejestrowane) i to w dodatku obcojezyczne.
Ciekaw jestem czy Wy (Frihostowcy) macie stycznosc z tym rodzajem czytelnictwa.
hmmmm.... no ja nie bardzo... ja wogóle mało czytam... i takie tam... choć czytam pomocne książki np. do 3ds max... ale takie zwykłe to jakoś mnie do nich nie ciągnie... ale cuż... każdego co innego ciągnie... 
| chorazy wrote: |
Czy znacie zjawisko jakim jest bookCrossing?
Spotkaliscie kiedys samotne ksiazki?
Mi musze przyznac jeszcze sie to nie udalo - tzn nie znalazlem zarejestrowanych ksiazek. Natomiast pewnego razu znalazlem na plantach w Krakowie porzucone ksiazki na lawce (ale nie zarejestrowane) i to w dodatku obcojezyczne.
Ciekaw jestem czy Wy (Frihostowcy) macie stycznosc z tym rodzajem czytelnictwa. |
Nie zarejestrowane, czyli ??
slyszalem o tym kiedys. swego czasu widzalem takie ksiazki w warszawie w jednej z ksiegarni (a wlasciwie to chyba byl empik). w miescie w ktorym ja mieszkam niewidzialem jednak czegos takiego. niby Łódź tez duze miasto ale chyba niektorzy zaspali. jedynym mankamentem takiego zjawiska jest to ze ksiazek ktore ja lubie czytac niestety nieznajde a szkoda.
A co to dokładnie ten Bookcrosing? moze mi ktosik odpowiedziec?
BookCrossing polega na tym, ze rejestrujesz ksiazke (jaks tam - dowolna) naklejasz na okladce specjalna naklejke z numerem ksiazki. W ten sposob ksiazka jest oznaczona a jej dane znajduja sie w bazie danych.
na stronie www.bookcrossing.pl zostawiasz informacje gdzie ksiazke porzucasz - lub nie zostawiasz informacji i po prostu:
porzucasz ksiazke w jakims miejscu - istnieja specjalne strefy do tego przeznaczone - lub porzucasz gdziekolwiek.
Ktos znajduje ksiazke - czyta - i porzuca dalej - i tak caly lancuszek sie kreci.
Na stronie www.bookcrossing.pl jesli ksiazka jest zarejestrowana mozesz wpisac miejsce gdzie ja znalazles i gdzie ja porzucisz ktoregos dnia.
Taka oto jest darmowa przypadkowa biblioteka.
nie chcialbym byc taka porzucana w nieskonczonosc ksiazka...
idea naprawde fajna, jednak nie wiem czy nasze spoleczenstwo doroslo juz do takiego sharingu
mozna zrobic test, zarejestrowac taka ksiazke, umiescic gdzies na okladce notke aby kazdy kto ja wezmie rejestrowal to i pozniej sledzic droge booka. ciekawe po jakim czasie by sie rozplynela...
osobiscie preferuje kupowanie ksiazek ciagle zwiekszajac swoje zbiory, zawsze mozna do jakiejs fajnej wrocic 
idea bardzo ciekawa... ale ja niestety sie w to nie bawie i raczej nie zacznę... chociaż kto wie... 
Dla mnie niezbyt ciekawy pomysł.
| skoczek_2002 wrote: |
| Dla mnie niezbyt ciekawy pomysł. |
A dla mnie wrecz przeciwnie.
Nie wiem czy to tak jest jak ja mysle ale wydaje mi sie ze to tak jest
sadzac po wypowiedziach w tym temacie, bo po raz pierwszy sie z takim czyms spotykam.
Ludzie rejestruja ksiazke a pozniej ja zostawiaja. Inni ludzie przenosza ja z miejsca na miejsce i rejestruja gdzie ja zostawili lub cos w tym stylu, wtedy wiadomo jaka odleglosc dana ksiazka pokonala i w jakim czasie i gdzie sie aktualnie znajduje. Mi sie podoba taka zabawa

Szkoda że większość książek trafia na makulature :/
idea jest fajna ale niestety rzeczywiscie sporo ksiazek zniknie i juz nie wroci do obiegu, sam sie jeszcze nie spotkalem z takimi ksiazkami, ale jeszcze wszystko przede mna 
racja... bardzo duzo takich ksiazek zniknie... albo je ktos spali albo odda na makulature... alboi jeszcze cos innego...
Ciekawe, ciekawe u mnie nie ma czegoś takiego......a drugiej strony można by powiekszac swoja biblioteczke jak to juz ktos napisal 
Widzisz, nie chce stracić książki !!
Niestety nie udalo mi sie jeszcze napotkac takiej samotnej, porzuconej ksiazki. A szkoda. Chyba Polacy maja to do siebie ze chyba niechetnie oddadza cos co dostali za darmo. A szkoda, szkoda bo idea piekna....
Ja w każdym razie nie widziałem...
Sama idea jest całkiem ciekawa, chociaż nie wiem czy w dobie Internetu, gdy współdzielenie zasobów jest znacznie prostsze, ma szanse zaistnieć.
Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że taka książka bardzo szybko niszczeje. Taka porzucana w nieskończoność, często gdziekolwiek nie może żyć zbyt długo.
A właściwie jaka jest przewaga tego nad biblioteką, którą też można wspomóc swoimi zbiorami?
Chyba tylko tyle, że czytelnicy są anonimowi.
Możesz zawsze zaopatrzyć ją w stosowny futerał z plastikowej siatki?